sny przedślubne ;)

02.07.11, 17:31
Chciałam ten wątek założyć już dawno, kiedy koleżanka opowiedziała mi, jak przed ślubem śniło jej się, że stali w kościele i nie było gości, po czym przypomnieli sobie, że przecież nie rozesłali zaproszeń smile Ale zakładam dzisiaj, kiedy i mnie dopadły sny przedślubne.
Dzisiaj śniło mi się, że jest sobota, 17 września, a ja jadę jeszcze z mamą na ostatnie zakupy. Z moja mamą jest tak, że jakoś nigdy nasze wyjścia nie trwają tyle, ile zaplanowałyśmy, tylko ciąąągną się i ciągną. W pewnym momencie patrzę na zegarek, a tu 14 - za godzinę ślub, a my jesteśmy w jakimś dziwnym miejscu, daleko od domu, do tego ja nie mam stanika ślubnego, bo znalazłam go rano z obciętymi haftkami wink Jakimś cudem dojeżdżamy do jakiegoś magazynu (???), gdzie mam się przebierać i czeka cała rodzina. Szukam tego nieszczęsnego stanika, mam, zakładam, okazuje się, że jest czarny. Szukam ślubnego, znajduję ten z obciętymi haftkami, ale jedna jest, więc zakładam. Nie mogę się dopiąć wink w końcu zakładam fioletowy. W międzyczasie słyszę czyjeś głosy, że przecież nie mogę iść w takich butach do ślubu i co ja wymyśliłam. Świadkowa pomaga mi założyć sukienkę - rozglądam się za fotografką, bo przecież miały być zdjęcia z przygotowań, a jej nie ma! Szukam narzeczonego, miał być w specjalnie przeze mnie przygotowanym t-shircie, ale przecież ten dzień nadszedł tak szybko i niespodziewanie, że nie zdążyłam go mu kupić. Jestem zła, że zdjęcia z przygotowań nie wyjdą. Przypominam sobie też, że przecież zaproszenia też są w proszku i tylko część osób je dostała, no i nie wiem co z tortem i florystką. No i się obudziłam, bo nie wytrzymałabym tego nerwowo wink
Prawda jest natomiast taka, że tak by to wyglądało, gdyby nasz ślub miał być jutro wink (no, może oprócz tego magazynu wink)
a jak u Was? smile
    • aureolkaa Re: sny przedślubne ;) 02.07.11, 17:41
      Fajny wątekwink

      Ja miałam już kilkakrotnie sny o moim ślubie. Zawsze jest tragedia-nie zaproszeni goście, nie dokończona suknia <lub jej brak!> ostatnio nawet w śnie na kilkadziesiąt minut przed mszą szukałam fryzjera który się zlituje i mnie uczesze <co w sumie nie jest niemożliwe bo ślub za miesiąc a ja nadal nie mam fryzjera tongue_out> zawsze jest jakaś katastrofa i jeden wspólny finał-jestem na siebie wściekła że nie zabrałam się za wszystko choć tydzień wcześniej wink
      Tak więc jutro mam ostatni egzamin-potem biorę się ostro do robotywink

      Pozdrawiam i życzę aby nikomu nie sprawdził się sen przedślubny (bo zakładam że te udane i piękne nie istnieją tongue_out)
      • lvivianka Re: sny przedślubne ;) 02.07.11, 17:46
        oj tak, ja taki juz mialam 6 m-cy temu, na razie sie uspokoilo smile
        snilo mi sie. ze jest 14 (slub o 15), a ja zupelnie w proszku i mam czarne buty do sukienki smile
      • landora Re: sny przedślubne ;) 21.07.11, 00:08
        Co chwila śniło mi się przed ślubem, że czegoś nie mam, że się spóźniam, że czegoś zapomniałam - a to butów, a to sukienki,a to ogolić nóg tongue_out
        Raz śniło mi się, że byłam w Warszawie i próbowałam się dostać do kościoła, po drodze szukając fryzjera i panikując, bo nie znam miasta! (Mój ślub odbył się we Wrocławiu). A potem nie mogłam dotrzeć na swój ślub, bo opiekowałam się dzieckiem mojej świadkowej. Zostawiła mi syna pod opieką na czas swojego świadkowania, a ja w tym śnie miałam straszny dylemat - odmówić jej i jechać na ślub, czy zostać z dzieckiem. Masakra!
    • szczeciniankawpoznaniu Re: sny przedślubne ;) 02.07.11, 17:56
      Mi się bardzo często śni, że w dniu ślubu mama ze świadkową pomagają mi założyć sukienkę i okazuje się, że na plecach mam ogromne fałdy tłuszczu i za nich nie mogę jej dopiąć, zaczynam płakać, makijaż mi ścieka po twarzy, brudzi suknie, siadam na łóżku zrezygnowana, a na to wchodzi fotograf i się pyta czy to już sesja tongue_out
    • brzuchaczek Re: sny przedślubne ;) 02.07.11, 17:56
      HIHIH to chyba norma tez mi się jakieś koszmarki śnią smile cieszę się ,że nie jestem sama i nie tylko ja tak mam smile
    • bukfa Re: sny przedślubne ;) 02.07.11, 18:19
      Mi sie dzisiaj snilo ze mam juz zakladac sukienke, a tu sie okazuje ze mam nieogolone nogi wink Dodam ze sukienke mam krotka! Oczywiscie nie jestem w domu ani hotelu tylko w jakims dziwnym klubie sportowym, wiec zaczynam przeszukiwac szafki w poszukiwaniu maszynki do golenia. W koncu znajduje stosik starych polamanych i zardzewnialych maszynek, no i dylemat - ryzykowac zakazenie czy isc do slubu z wlochatymi lydkami?? Oczywiscei wybieram ryzyko i zaczynam sie golic ta ochydna stara maszynka modlac sie zeby mnie nie zaciela... Brrrrr. Ale milo sie obudzic z takiego koszmarku u boku ukochanego smile
      • dorothy_mills Re: sny przedślubne ;) 02.07.11, 18:50
        mnie się zawsze śnił ten sam sen, siedzę przed kompem, zerkam na zegarek a to 15:40 (ślub o 16). Zaczynam się szykować, wychodzę na balkon, a przed kościołem stoi już mąż,ja- obłęd w oczach. Zakładam kieckę, welon i lecę. Wychodząc mijam lusterko,zerkam...a ja mam czarne włosy ( jestem blondynką aktualnie i miałam być blond na ślubie) oraz nie jestem pomalowana, wyglądam jakbym nie spała z 5 lat. Mierze się oko w oko z odbiciem z lustra i się budzę! wink

        Drugi to sen, jak podczas przysięgi wypowiadam każde inne imię tylko nie mężowskie big_grin
        • picaflor Re: sny przedślubne ;) 02.07.11, 19:35
          A ja śpie jak zabitasmile Może dlatego, że nie myslę wcale o ślubie. A reszta zainteresowanych, z mamą na czele mówi, że przecież to jeszcze trzy miesiące, kupa czasu...sukienkę się kupi, garnitur to 5 minut, dekoracje to się zacznie myśleć kilka dni przed...Luzik ogólniebig_grin
          • humanistka_recydywistka Re: sny przedślubne ;) 02.07.11, 22:09
            Ale uśmiałam się z tym snów!! big_grin

            Mnie raz nawiedził sen w podobnym stylu - chwila do ślubu, a tu okazuje się, że zapomniałam w ogóle odebrać sukienkę z salonu. Dzwonię do mojego przyjaciela, który nas będzie wiózł do ślubu, żeby szybko podjechał, to może jeszcze zdążymy ją odebrać, a on zaspany odbiera, będąc nadal w swoim łóżku 200km od Warszawy... etc.
            Jak mi ten horror się przyśnił, to od razu potraktowałam to jako znak i na jakiś czas zupełnie zawiesiłam przygotowania ślubne smile Teraz już na szczęście śpię spokojnie smile Zobaczymy, co będzie 9 września... wink
    • chomiczkami Re: sny przedślubne ;) 03.07.11, 00:50
      Jak widać, dużo myślę o ślubach i to się odbija na moich snach. Do snów przedślubnych wrócę, gdy się zaręczę, a na razie bardzo krótko podzielę się moim najpopularniejszym snem ślubnym. Przyśnił mi się trzy razy.
      Wybranek serca godzi się na ślub, chociaż nie nadeszła jeszcze ustalona data. W rezultacie wszystko jest robione na szybko, mam nie taką suknię, przyjechało mało gości i tylko z niedaleka, przyjęcie jest przygotowane na chybcika i popisowa potrawa to kotlet schabowy, więc zmieniam zdanie i błagam wybranka, byśmy przełożyli ślub na później, żebym mogła go porządnie zorganizować, ale on się nie zgadza, wchodzi do kościoła i bierze ślub beze mnie (chociaż ja zostaję jego żoną). Ja siedzę pod kościołem i jestem wściekła.
    • szczeciniankawpoznaniu Re: sny przedślubne ;) 20.07.11, 15:02
      Wracam do tego wątku... Coraz bliżej do ślubu, półtora miesiąca raptem. I zaczęły mnie atakować sny przedślubne z wzmożoną aktywnością.

      Dziś śniło mi się, że przyjechaliśmy sprawdzić jak wygląda sala weselna w dni ślubu i okazało się, że nie ma żadnych zaplanowanych dekoracji i że wszystkie sztućce są brudne! Stałam jak taka głupia i je polerowałam o sukienkę. Trwało to chyba kilka godzin, aż obudziłam się bardziej zmęczona niż jak zasypiałam...

      Chyba najwyższy czas zainwestować w jakąś meliskę.
      • ta-lala Re: sny przedślubne ;) 20.07.11, 17:07
        Ja mam jeszcze do wesela ponad rok a juz mialam pare takich snow.. wink
    • eksel Re: sny przedślubne ;) 20.07.11, 19:09
      U mnie ciągle czegoś brakuje i na coś czekam wink Jeszcze kilka miesięcy temu śniło mi się, że jest 15h30, ja już gotowa, wszyscy dookoła mnie też a pana mlodego jak nie było tak nie ma.... Tak mnie to stanie w oknie zmęczyło, że się obudziłam wink Wczoraj natomiast, narzeczony już czeka, a mi brakuje sukienki! Tym razem czekałam na przyjaciółkę, która niby miała ją przywieźć. Drugi z dzisiejszej nocy (odebrałam rano suknię) to, że pojechałam po suknię do salonu, pani rozpina pokrowiec a tam zupełnie inna!!!!!!!! "Stwierdziłam, że w tej będzie pani lepiej" smile
      Pocieszam się, że jeszcze tylko dwie noce i to się skończy wink
    • miawallace1 Re: sny przedślubne ;) 20.07.11, 23:42
      Mi się śniło już dwa razy że miałam czarne, ciężkie buty do białej sukni ślubnej

      Śniło mi się też, że w trakcie uroczystości ksiądz kazał mi iść na zakrystię bo w kolejnej części nie będę potrzebna. I że zawołają mnie po wszystkim. Siedziałam na zakrystii, patrzyłam na te czarne buty i słyszę ze wszyscy mojemu narzeczonemu gratulują, wychodzę a on wychodzi z kościoła z jakimiś ludźmi. biegnę za nim, ale on idzie bardzo szybko, a jak go wołam to nie słyszy. później w tej sukni biegam po całym mieście i go szukam...

      Najgorszy sen miałam dziś - przyśniło mi się że przyjechała do mnie siostra i powiedziała, że nasza mama nie przyjedzie na ślub bo wczoraj zmarła.
      • szczeciniankawpoznaniu Re: sny przedślubne ;) 21.07.11, 09:25
        ale ten nasz mózg potrafi produkować sny... Masakra.
        • elske Re: sny przedślubne ;) 21.07.11, 10:53
          Jest przesąd , że panna młoda nie powinna szyć dla siebie sukni ślubnej (bo się rozwiedzie). Ja zawsze marzyłam , że swoja sukienkę uszyje sobie sama. Ale żeby oszukać trochę przesąd, szyłam ja razem z siostrą (siostra też krawcowa). Sukienkę wycięłam, siostra przyjechała do mnie na noc, uszyła gorset według moich wskazówek (pózniej sama wymieniałam w nim podszewkę), uszyła spódnicę , ja uszyłam halkę. I tak w weekend powstała moja suknia ślubna. Musiałam tylko podwinąć dół w spódnicy i doszyć kwiaty na wierzchnią warstwę (warstwa była z organzy i dorabiałam kwiaty z tej samej tkaniny).
          Miesiąc przed slubem śniło mi sie , że ubieram sie do slubu, a tu suknia w rozsypce, nie zdążyłam jej skończyć. Nastepnego dnia wykończyłam suknię w pracy i wieczorem robiłam kwiaty. Dzień pózniej sukienka była skońcona.
          • szczeciniankawpoznaniu Re: sny przedślubne ;) 21.07.11, 11:22
            Nie wiedziałam, że jest taki przesąd... Ja sukienkę tylko projektowałam, mam nadzieję, że to się nie liczy.
            • elske Re: sny przedślubne ;) 21.07.11, 11:37
              Przesąd bardzo stary. Ja byłam współtwórcą mojej sukienki big_grin . dodatkowo 4 miesiące przed ślubem (ślub jeszcze wtedy nie był w planach), uszyłam dla męża garnitur trzyczęściowy.Pózniej mąż uparł się , że w tym garniturze pójdzie do ślubu, nie chce nowego.
    • karolinkawwa Re: sny przedślubne ;) 21.07.11, 18:45
      Mi sie ostatnio śniło, że siwadkowa nadepnela mi na tren i sie wywrociłam, a potem obraczki miały rdze ;p
      ale to mój jednyny 'slubny' sen ;p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja