Dodaj do ulubionych

paskudna sprawa - jak się zachować

15.08.11, 08:50
w skrócie - PMłodzi roznosząc zaproszenia informowali, że będą również poprawiny i dwa noclegi. Na krótko przed weselem "zrezygnowali" z poprawin "z ważnych powodów osobistych, o których woleliby nie mówić" (tu panna młoda robi bardzo poważną, smutną minę) i z noclegów dla gości, bo skoro nie ma poprawin... Wiem na 100%, że była to ściema, ważne, że goście kupili już prezenty w wybranym sklepie -oczywiście o cenie adekwatnej do dwudniowego wesela i drogich noclegów. Wiem też, że być może będę podpytywana, czy wiem dlaczego odwołano poprawiny. Odpowiadając na wasze pytanie - tak, PM była mi bardzo bliską osobą i w życiu nie posądzałabym jej o takie wyrachowanie
Obserwuj wątek
    • violetlake Re: paskudna sprawa - jak się zachować 15.08.11, 09:24
      Odwoływanie poprawin na tak krótko przed weselem to faktycznie może być nie ładna sytuacja, jeśli w grę nie wchodzą poważne powody osobiste tylko widzimisię PM. Jednak się zdarza

      Wiem na
      > 100%, że była to ściema, ważne, że goście kupili już prezenty w wybranym sklep
      > ie -oczywiście o cenie adekwatnej do dwudniowego wesela i drogich noclegów.

      Ale przedewszystkim nie rozumiem ludzi którzy kupują prezenty adekwatne do wystawności wesela!! W głowie mi się to nie mieści. To jest przegięcie i tacy ludzie sami sobie szkodzą. Ja nie znam pary mlodej (choc pewnie są nieliczne przypadki) która oczekiwałaby takiego właśnie podejścia do kwestji prezentów, czy kopert...
      • onazarenczona Re: paskudna sprawa - jak się zachować 15.08.11, 11:28
        tylko że to nie jest "odwoływanie poprawin" , bo PM nigdy poprawin nie planowała, jedynie dla prezentów postanowiła trochę pościemniać, podobnie jak nie planowała noclegów dla gości
      • onazarenczona Re: paskudna sprawa - jak się zachować 15.08.11, 11:32

        > Ale przedewszystkim nie rozumiem ludzi którzy kupują prezenty adekwatne do wyst
        > awności wesela!! W głowie mi się to nie mieści. To jest przegięcie i tacy ludzi
        > e sami sobie szkodzą. Ja nie znam pary mlodej (choc pewnie są nieliczne przypad
        > ki) która oczekiwałaby takiego właśnie podejścia do kwestji prezentów, czy kope
        > rt...
        >
        Bywałam na ślubach w różnych częściach Polski i wiem, że zwyczajowo daje się w prezencie co najmniej równowartość "za talerzyk" i jeśli jest to też "za hotel" + ewentualnie więcej, jeśli ktoś ma taką fantazję, a zatem jest różnica czy to dzień czy dwa. Nie piszę czy mi się to podoba czy nie, ale piszę jak jest.
    • onemama Re: paskudna sprawa - jak się zachować 15.08.11, 10:59
      Może przeliczyli się z kasą przeznaczoną na wesele i teraz tną koszty? Nie będzie poprawin? Trudno, aż tak przecież chyba Ci na nich nie zależy.
      • onazarenczona sprostowanie 15.08.11, 11:27
        chyba nie napisałam zbyt czytelnie - otóż - to nie mi zależy na poprawinach i w ogóle jeśli chodzi o mnie to w ogóle mogłabym nie iść na ślub i wesele, gdyby nie to, że jestem świadkową. Po prostu panna na tydzień przed "odwołała" poprawiny - celowo używam cudzysłowu, bo tych poprawin nigdzie nie rezerwowała, a tylko wmawiała gościom, że poprawiny będą i będą noclegi w drogim hotelu żeby poczuli się w obowiązku wybrać droższe prezenty ze sklepu, w którym sporządziła listę zakupów. I jedynie mi się przyznała (tak tak, jestem cicha, zawsze dyskretna i nigdy jeszcze nie wygadałam się z żadną ze spraw, ale tym razem szlag mnie trafia, bo spodziewam się jednak na weselu pytań gości "a czemu odwołane"), że wszystko sobie wymyśliła, żeby goście się postarali, bo w innym wypadku np. ciocia Zosia wsadziłaby z 50 zł do koperty... Jak już napisałam - koleżanka nigdy wcześniej TAKICH numerów nie robiła i jestem zażenowana... Aha - koleżanka na brak kasy też nie cierpi i nie jest to "cięcie kosztów"
        • onemama Re: sprostowanie 15.08.11, 12:23
          Ciekawe jest to że poprawiny z noclegiem mają "wymagać" bardziej wartościowych prezentów... Mi by to do głowy nie przyszło..
          • chomiczkami Re: sprostowanie 15.08.11, 13:29
            A mnie tak - prosta prawda psychologiczna, że chcemy się odwdzięczać. No to jeśli ktoś funduje mi nocleg w drogim hotelu, dwie wyżerki zamiast jednej itd., jakoś tak czuję wewnętrzny przymus kupić mu ładny prezent wink. Jak ktoś zaś mówi: "będzie tylko obiad po weselu, bo pieniądze przeznaczę zamiast na rodzinną zabawę na swoją podróż poślubną", no to adekwatnie mniej, bo żeby się zabawić, będę musiała sobie kupić bilet na kabaret, własną wódkę i nie będę miała okazji olśnić kuzynki Florentyny swoim wspaniałym tańcem.

            To oczywiście tylko moja hipoteza, że tak działa umysł gościa.

            A jak jest naprawdę to nie wiem. Nie miałam okazji dawać komukolwiek prezentu ślubnego.

            Uważam jednak, że takie wyrachowanie nie przystoi. To tak jakby mi mama powiedziała: "słuchaj, ciocia Józefina mieszka w Paryżu, jak pojedziemy za dwa miesiące do cioci Józefiny w odwiedziny, to od razu zobaczymy wieżę Eiffla i pojedziemy do Disneylandu. Jakkolwiek bym kochała ciocię J., gdyby po dotarciu na miejsce mama zmieniła zdanie bez powodu (bo tak naprawdę nigdy nie chciała mnie zabrać do Disneylandu i używała go jedynie jako środka perswazji, żebym grzecznie sprzątała pokój i nie zawracała jej głowy), byłabym zła jak sto diabłów, bo moje wstrzymywanie się od zawracania jej głowy zostało niejako... wyłudzone.

            [Nie, nie mam dziewięciu lat, ciotki Józefiny itd.]
        • varsovia25 Re: sprostowanie 19.08.11, 14:04
          może wcale dziewczyna nie zrobiła tego specjalnie, warto jednak zakładać optymistyczną wersję wydarzeń.
    • joanka-r Re: paskudna sprawa - jak się zachować 15.08.11, 13:35
      ale o co chodzi bo nie rozumiem?chcesz teraz biegać po rodzinie i znajomych i prostować to czy jak? Jesteś w tej zmowie umoczona tak samo jak ona, skoro od początku wiedziałaś i milczałaś.
      • onazarenczona Re: paskudna sprawa - jak się zachować 15.08.11, 13:51
        nie chcę po nikim biegać - dowiedziałam się tak jak każdy tuż przed. nie wiem, co mam mówić, gdy ktoś zapyta? prawdę???????????????/
        • raszefka Re: paskudna sprawa - jak się zachować 15.08.11, 16:46
          Odpowiadasz: "Nie wiem, spytajcie PM". Albo "PM prosili, żeby o tym nie mówić." Co za dylematy?
          A poza tym, na niejednym weselu byłam i wartość prezentu zawsze uzależniałam od zasobności mojego portfela oraz stopnia zażyłości z młodymi. Nigdy, ale to przenigdy nie przyszłoby mi do głowy zestawiać z wystawnością imprezy!!
        • joanka-r Re: paskudna sprawa - jak się zachować 15.08.11, 21:21
          onazareczona troszkę zmieniasz zeznania, kilka postów wcześniej pisałaś co innego.

          ''I jedynie mi się przyznała (tak tak, jestem cicha, zawsze dyskretna i nigdy jeszcze nie wygadałam się z żadną ze spraw, ale tym razem szlag mnie trafia, bo spodziewam się jednak na weselu pytań gości "a czemu odwołane"), że wszystko sobie wymyśliła, żeby goście się postarali, bo w innym wypadku np. ciocia Zosia wsadziłaby z 50 zł do koperty...''

          raz piszesz tak, raz siak. Zdecyduje sie na jedną wersję.
          • boginiwbikini86 Re: paskudna sprawa - jak się zachować 15.08.11, 21:58
            zarenczona nie zmienia zeznań - ja to widzę tak - panna młoda wszystkim naopowiadała, że będą poprawiny i nocleg a potem - że nie będzie a tylko zarenczonej powidziała, że to był pic na wodę
    • panna_tulipanna1 Re: paskudna sprawa - jak się zachować 15.08.11, 18:56
      onazarenczona napisała:
      Odpo> wiadając na wasze pytanie - tak, PM była mi bardzo bliską osobą


      Bliska osoba? pare postów pod tym stwierdzeniem piszesz, ze jesli chodzi o Ciebie, to bys nie poszła na ten slub, wiec o co chodzi? Z bliska osoba sie rozmawia i jest sie szczerym. Jak sie cos nie podoba to sie zwraca uwage i dzieli swoim zdaniem własnie z BLISKIMI, nie kryjac sie po kątach i pytajac na forum jak sie zachowac. O to własnie chodzi w relacjach z bliskimi, ze mozna im wszystko powiedziec. Chyba ze wszyscy inni mysla odmiennie, a ja jestem jakas dziwna? Nie jest tak?
      Skoro BYŁA Ci bliską osoba i tak bardzo boli Cie jej postepowanie, to teraz Ty przestan byc obłudna i nie rob dobrej miny do złej gry. Ona kłamie, Ty kłamiesz - nawet pasujecie do siebie smile

      • ola.otiska Re: paskudna sprawa - jak się zachować 15.08.11, 20:34
        panna_tulipanna1 trochę cię pojechała wink no ale cóż.... Ja bym porozmawiała z młoda i jej się zapytała co masz odpowiadac wszytskim gościom, jeśłi cię zapytają o przyczynę. Albo tak jak już ktoś to napisał - odsyłaj ich do młodej, niech się jej pytają. W ten sposób pewnie nikt się nie zapyta jej bo będzie mu głupio. Faktycznie ty jako świadkowa powinnaś siedzieć jaki jest powód smile ale są jeszcze rodzice młodych, im tez będą wiercic dziurę w brzuchu
    • gazeta_mi_placi Re: paskudna sprawa - jak się zachować 15.08.11, 21:05
      Moim zdaniem jesteś wyrachowaną osobą, ja gdybym dostała zaproszenie na wesele od bliskiej mi osoby nie przeliczałabym wartości prezentu od liczby i jakości dań, rodzaju hotelu (jak trzygwiazdkowy to prezent za 400zł, jak w remizie - 120zł) czy noclegu.
      • boginiwbikini86 Re: paskudna sprawa - jak się zachować 15.08.11, 21:57
        a czytać ze zrozumieniem umiesz??? bo śmiem wątpić
    • boginiwbikini86 Re: paskudna sprawa - jak się zachować 15.08.11, 22:11
      Zarenczona, jeśli Cię to pocieszy, to ja Cię rozumiem i nawet rozumiem dlaczego tu piszesz-czasem osoby,które, jak nam się wydaje, znamy, potrafią nam wyciąć taki numer że hej. Sama kiedyś jako niedoszła świadkowa byłam proszona o rozpowiadanie, że za menu weselne państwo młodzi płacą taką i taką cenę - a tak naprawdę płacili połowę. Oczywiście miała to być informacja dla zmyłki, żeby goście dawali więcej w kopercie. Na całe szczęście udało mi się z wątpliwego zaszczytu bycia świadkową wywinąćbig_grin Drugi raz przeżyłam niemiłe zaskoczenie, bo państwo młodzi też postawili na kasę, o czym uprzejmie poinformowali w zaproszeniach - oczywiście do koperty "bilecik ze znakiem wodnym" a oprócz tego zamiast kwiatów "pieniążki na miesiąc miodowy" do puszki! w trakcie składania życzeń i jeszcze prośba o zabranie pieniędzy na salę - bo przewidziano zabawy typu zbieranie na wózek, wykupowanie tańców z Państwem Młodym itpbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin Na szczęście akurat musiałam wyjechać na szkolenie, więc ograniczyłam się do wysłania życzeń
      > w skrócie - PMłodzi roznosząc zaproszenia informowali, że będą również poprawin
      > y i dwa noclegi. Na krótko przed weselem "zrezygnowali" z poprawin "z ważnych p
      > owodów osobistych, o których woleliby nie mówić" (tu panna młoda robi bardzo po
      > ważną, smutną minę) i z noclegów dla gości, bo skoro nie ma poprawin... Wiem na
      > 100%, że była to ściema, ważne, że goście kupili już prezenty w wybranym sklep
      > ie -oczywiście o cenie adekwatnej do dwudniowego wesela i drogich noclegów. Wie
      > m też, że być może będę podpytywana, czy wiem dlaczego odwołano poprawiny. Odpo
      > wiadając na wasze pytanie - tak, PM była mi bardzo bliską osobą i w życiu nie p
      > osądzałabym jej o takie wyrachowanie
      • michal_powolny12 Re: paskudna sprawa - jak się zachować 16.08.11, 00:04
        Problem w tym że oani która rozpoczęła wątek co chwila zmienia wersję wydarzeń. To raz. Dwa odwoływanie części imprezy tuż przed jej rozpoczęciem nie jest czymś nadzwyczajnym. To się zdarza to dwa. I trzy. Łączenie listy prezentów z przedstawieniem wizji wypasionego dwudniowego wesela dowidzi tylko że zarenczona jest materialistką do sześcianu.
        • brytf-anna Re: paskudna sprawa - jak się zachować 16.08.11, 01:00
          Pani raczej nic nie zmienia, tylko doprecyzowuje - przecież napisała potem, że poprawiny były "odwołane", w cudzysłowie, dlatego, że nawet nigdy nie były zaplanowane, co przyznała sama PM... I połączenie tych dwóch spraw też zostało zasugerowane przez PM, polecam czytać ze zrozumieniem. Fakt, część gości pewnie tak na to nie patrzyła i kupiła taki prezent jaki zamierzała, bez względu na wysuwanych wesela, ale na pewno znalazło się też kilku takich, którzy kupili prezent "adekwatny"... Taka jest niepisana zasada - podarowujemy równowartość talerzyka, a właściwie naszej obecności, czyli w tym przypadku jeszcze dwóch noclegów i poprawin.
          A wracając do pytania - ustal z PM co mówić (w końcu sama tego piwa nawarzyla) i nie rozpowiadaj nic za jej plecami. To jednak jej dzień i mimo wszystko nie możesz go popsuć, szczególnie, ze jesteś swiadkowa...
          • brytf-anna Re: paskudna sprawa - jak się zachować 16.08.11, 01:02
            Wysuwanych... smile)) Wystawność wesela miało być, ech ta autokorekta smile
            • sajolina Re: paskudna sprawa - jak się zachować 16.08.11, 10:30
              Ja bym się natychmiast wycofała z takiego wesela, bo celowe oszukiwanie gości z zamiarem wyciągnięcia od nich więcej pieniędzy jest niesmaczne i okropne, jakim ludziom taki pomysł przychodzi do głowy? Nie widzę potrzeby zadawać się z osobami, które próbowały mnie okłamać - gdyby PM się nie wygadała, to i autorka dałaby się naciągnąć, jak reszta gości.
              • michal_powolny12 Re: paskudna sprawa - jak się zachować 16.08.11, 14:20
                Jakie naciąganie gości? Planowała ale w ostateczności zrezygnowała. Nie jest to nic dziwnego.
                • annqaa Re: paskudna sprawa - jak się zachować 16.08.11, 15:21
                  Ale ponoć nigdy nie planowali poprawin ani noclegów. Dziewczyna napisała to w pierwszym poście, później powtarzała kilka razy. PM chcieli zachęcić swoich gości do większego obdarowania z racji wykosztowania się. Przecież PM powiedzieli jej w zaufaniu, że nigdy nie rezerwowali poprawin, ale rozpowiadali wszystkim że impreza będzie.
                  Moim zdaniem, rozmowa z PM o tym co masz jako świadkowa odpowiadać jest bezsensowna - przecież wiadomo co Ci powiedzą.
    • zabkaa24 Re: paskudna sprawa - jak się zachować 16.08.11, 15:08
      Po pierwsze - wartość prezentów uzależnia się od tego, na ile kogo stać, unika się między innymi później takich jazd. Przynajmniej IMO tak powinno być i wydaje mi się to logiczne.
      Jeśli chodzi o tłumaczenie się gościom - cokolwiek sama o ty nie myślisz, nie powinnaś tego komentować na głos, a ewentualnych dopytujących się odsyłaj z pytaniami do PN. I problem z głowy.
      Swoją drogą sympatyczna dziewczyna z tej Pani Młodej wink
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/zud3vfxmcm166euv.png
      • 3-mamuska Re: paskudna sprawa - jak się zachować 21.09.11, 23:20
        zabkaa24 napisała:

        > Po pierwsze - wartość prezentów uzależnia się od tego, na ile kogo stać, unika
        > się między innymi później takich jazd. Przynajmniej IMO tak powinno być i wydaj
        > e mi się to logiczne.

        no niby tak,ale mi bylo by glupio dac 400-500zl,za 5 osobowa rodzine (2 doroslych + 3dzieci)
        gdybym wiedziala ,ze za 1 osobe placa 150-200zl za sale,strala bym sie dac wiecej zeby po obliczeniu kosztow mlodym zostal chociaz jakis prezent.
        Bo glupio tak bawic sie na ich koszt,a po welelu oni zostaja z niczym lub jeszcze z dlugami.
    • ela.tu-i-tam Re: paskudna sprawa - jak się zachować 16.08.11, 17:03
      Jak sie zachowac?

      Wszystko zalezy, co chcesz osiagnac.
      I jaka role sobie w tej calej sprawie dajesz, co o Tobie sie bedzie myslalo, i jak Twoja reputacja na tym wyjdzie.

      1. Ma byc slub I wesele. Ty jestes swiadkiem. Czyli Twoja rola poswiadczyc, i pomoc mlodym przy slubie. Ma byc radosnie i z usmiechem.
      2. Nie wiesz dlaczego byla zmiana, i czy wogole byla zmiana w weselu, poprawinach i hotelach. Rozne rzeczy sie zmieniaja. To nie Twoj problem, to nie rola swiadka.
      3. Nie powinnas oceniac "czy ich na poprawiny i hotel stac czy nie", bo to nie Twoj problem, to nie rola swiadka.
      4. Ludzie zapraszani na slub i wesele ida dla przyjemnosci, i daja prezenty na ktore je stac. Jesli tak nie robia, to tez nie jest Twoj problem.

      Innymi slowy, nie mowisz nic, nic nie wiesz, i cieszysz sie ze slubu i wesela, razem z panna mloda.

      Nota Bene: nie bardzo rozumiem, dlaczego napisalas "paskudna". Dlatyego ze nie zgodne z jakas niepisana wizja sprawiedliwosci?
    • onazarenczona jeszcze raz - jaśniej 16.08.11, 21:09
      Napiszę jeszcze raz, bo widzę,że niektórzy mają problemy ze zrozumieniem
      1. Panna młoda CELOWO SKŁAMAŁA, że będą poprawiny i noclegi, tymczasem NIGDY NIE ZAMAWIAŁA ich gdziekolwiek.
      2.KŁAMIĄC liczyła na "lepsze" prezenty z listy prezentów - co się udało, bo goście już opłacili zgodnie z listą prezentów
      3.O kłamstwie powiedziała mi NA BARDZO KRÓTKO PRZED ŚLUBEM.Oczywiście jest niesamowicie szczęśliwa, że była taka przebiegła
      4.Jestem świadkową i teraz PM liczy, że ją w dniu ślubu wesprę w KŁAMSTWIE, np.mówiąc, że razem zamawiałyśmy noclegi, byłam przy rezerwacji poprawin (oczywiście gdyby ktoś się pytał)
      5. Pytałam o radę co robić ... coś w stylu - zrezygnować ze świadkowania, mówić prawdę, udawać, że o niczym nie wiem itp....
      • merkezhaolam Re: jeszcze raz - jaśniej 16.08.11, 21:46
        Ja bym zrezygnowała na Twoim miejscu ze świadkowania. Jeżeli PM oczekuje kłamstwa od Ciebie, to...

        I prywatnie powiem, że jeszcze zerwałabym znajomość z taką osobą, bo nie lubię pazernych na kasę osób, które oszukują dla pieniędzy osoby z założenia bliskie. A i gdyby PM mnie bardzo wkurzyła swoją postawą i nieprzemakalnością na moje oburzenie (powiedziałaś jej co myślisz o tym krętactwie?), to byłabym na tyle wredna menda, że powiedziałabym komuś o motywach i kłamstwie. Liczyłabym jednocześnie, że niektórzy zrezygnują z wystawnego prezentu i dadzą PM coś NAPRAWDĘ skromnego. Wiem, że ciężko wam w to uwierzyć, ale ludzie kupują prezent pod koszt swojego pobytu na weselu - słynny talerzyk.

        Ale ja mam opinię wrednej zołzy smile
        • klawiatura_zablokowana Re: jeszcze raz - jaśniej 21.09.11, 13:22
          No tak, głupia sytuacja. Jedyna opcja utarcia nosa chytrej PM to samemu dać pustą kopertę, pocięte gazety albo 50 zł właśnie - tylko znając ten typ mentalności PM pewnie nie zrozumie, a tylko się obrazi.

          A ciekawe, co na to Pan Młody - wie o tym numerze, kooperuje? CZy tylko przyszła żona taka sprytna?
      • hawa.etc Re: jeszcze raz - jaśniej 16.08.11, 22:19
        A ja doskonale rozumiem, o co Autorce chodzi. Problem w ogóle nie leży w gościach, którzy dostosowali prezenty do wystawności wesela - nie wiemy, czy to zrobili, więc nie ma sensu dyskutować nad tym, że to głupi proceder.
        Panna młoda przyznała się, że zapraszali na poprawiny, w ogóle nie planując ich robic, po to, żeby wyciągnąć więcej z prezentów. Główny problem to to, że państwo młodzi dopuścili się manipulacji na swoich gościach i najwyraźniej zapraszając ich myślieli głównie o tym, żeby "się zwróciło". To, że zaproszeni ludzie być może byli skłonni włożyć do koperty więcej, za większą imprezę nie czyni ich przecież frajerami, którzy są warci tego, żeby myśleć o nich, jak o mobilnych bankomatach (kopertomatach wink).

        Z formalnego punktu widzenia zapraszający nie popełnili żadnego "przestępstwa", ale uważam, że ten postępek czyni z nich po prostu małych, niewartych niczyjego zachodu ludzi. Gości na wesele zaprasza się po to, żeby mieć grono życzliwych ludzi wokół siebie, kiedy robi się jeden z najważniejszych kroków w życiu. Pieniądze nie powinny być motywacją, a przypominam, że cała sytuacja nie jest szaloną teorią spiskową wykreowaną przez świadkową-wiedźmę. Panna młoda się przecież przyznała.

        Moje rady, w odpowiedzi na pytanie "co robić?":

        Nie kłam. Kiedy ktoś Cię będzie pytal, to odsyłaj do PM. Nie opowiadaj farmazonów o noclegach i poprawinach, bo niby z jakiej racji? Jeśli przyjacielska lojalność w ogóle obejmuje kłamstwo, to tylko w tzw. słusznej sprawie. Ta na pewno słuszna nie jest.

        Nie mów prawdy - nie jesteś w stanie jej udowodnić i wyjdziesz po prostu na intrygantkę i plotkarę. Co miałabyś osiągnąć rozpowiadając o genialnym planie młodych? Że więcej na ich wesele nikt nie przyjdzie? wink

        Powiedz PM co myslisz o jej zachowaniu, zapowiedz, że gości będziesz odsyłała z ewentualnymi pytaniami do organizatorów imprezy i tak rob.

        "Jeśli nie wiesz, jak się zachować, na wszelki wypadek zachowaj się przyzwoicie", jak powiedział bodajże Słonimski. Nie rezygnuj ze świadkowania - wystawienie panny młodej na chwilę przed ślubem jest nie w porządku, niezależnie od jej zachowania.

        > 3.O kłamstwie powiedziała mi NA BARDZO KRÓTKO PRZED ŚLUBEM.Oczywiście jest nies
        > amowicie szczęśliwa, że była taka przebiegła

        A tak poza tematem ślubu - trzymaj się od tej lali z daleka. Takie przebiegłe liski to nie jest dobry materiał na 'bliskie osoby".
        • annqaa Re: jeszcze raz - jaśniej 19.08.11, 12:58
          Także jestem zdania, żebyś nie brała udziału w tym "przedstawieniu". Chcą kłamać to niech sami odpowiadają na pytania. A Ty trzymaj się z dala od takich ludzi. Jak można prosić kogoś o kłamanie? I tyle zachodu o jakieś prezenty? Czyli wynika, że młodzi widząc gości, nie będą cieszyć się ich obecnością - wspólnego świętowania tak pięknego dnia w ich życiu - ale będą przed oczami widzieć koperty, prezenty.
          "Oj jak bardzo się cieszymy ciociu Krysiu, że zaszczyciłaś nas swoją obecnością, bez ciebie ten dzień byłby smutny" - a tak naprawdę - dobrze, że jest bo ona sporo daje na ślubach....

          Ciekawi mnie co odpowiedziałaś, jak usłyszałaś ich prośbę? Ja bym poszła na ślub, wybawiła się ile się dasmile Zapominając o tym zdarzeniu, ale po ślubie wykasowała ich numer telefonu. Jak można mówić, że razem z młodymi rezerwowałaś poprawiny... których nigdy nie było...

          Tak czy inaczej, powiedziałabym, że nie biorę udziału w tym oszustwie, że brzydzę się takimi ludźmi i tyle. A pewnie zostałam świadkową, dlatego że dużo zarabiam i z racji świadkowania dam im spory "drogi" prezent + wypchaną kopertę. Zastanawiałaś się nad tym?
          Oj już chyba wystarczy tej mojej teorii spiskowej.
          Kiedy jest ślub?

          Powodzenia smile
          I nie przejmuj się tym wszystkim, bo skończy się na tym, że ty będziesz mieć skwaszoną minę i zepsuty humor a młodzi będą się świetnie bawić... A to wg mnie, im powinno być wstyd.

          Pozdrawiam
        • malinowabeza Re: jeszcze raz - jaśniej 19.09.11, 13:09
          fatalna sytuacja. doskonale rozumiem, jak to jest zawieść się na przyjaźni w tak totalny sposób.
          rozumiem też, że nie masz ochoty na świadkowanie w takich okolicznościach. kuszące byłoby wystawienie PM w podobny sposób, ale jeśli macie jakichkolwiek wspólnych znajomych, to to ty wyjdziesz przed nimi na zołzę. podobnie z rozpowiadaniem prawdziwej wersji - część może uwierzy, ale spora część uzna za intrygantkę.
          tak czy inaczej, powinnaś szczerze pogadać z PM, zapytać o motywy i wyrazić dezaprobatę. niech się nie cieszy nadmiernie swoją przebiegłością.

          Bezy+Ptysie = mój blog z inspiracjami ślubnymi
    • 5th_element Re: paskudna sprawa - jak się zachować 19.09.11, 09:57
      nie mogę z Was, Liczykrupy. Czyli jak idziecie do kogoś tylko na ślub to nawet złamanego kwiatka nie kupicie? Albo w ogole na ślub nie, tylko na wesele od razu się nażreć. Znam takie przypadki. brr
      • bell82 Re: paskudna sprawa - jak się zachować 19.09.11, 10:54
        5th_element napisała:

        > nie mogę z Was, Liczykrupy. Czyli jak idziecie do kogoś tylko na ślub to nawet
        > złamanego kwiatka nie kupicie? Albo w ogole na ślub nie, tylko na wesele od raz
        > u się nażreć. Znam takie przypadki. brr

        nie przesadzaj bo teraz popadłas w skrajnosci! to raczej norma, ze w koperte wrzucasz troche inna kwote za jedno i za dwudniowe wesele..to samo pewnie przekłada sie na prezent
        • 5th_element Re: paskudna sprawa - jak się zachować 22.09.11, 08:21
          kurcze chyba mam za ciasny rozumek, bo nie pojmuję tej logiki big_grin Broń mnie w każdym razie panie Bożyczku od takich gości.
          • koolair Re: paskudna sprawa - jak się zachować 22.09.11, 19:18
            5th_element napisała:

            > kurcze chyba mam za ciasny rozumek, bo nie pojmuję tej logiki big_grin Broń mnie w ka
            > żdym razie panie Bożyczku od takich gości.

            Widocznie masz. Jakos ciezko uwierzyc ze nigdy nie zastanawiałas sie nad tym ile wrzucic do koperty, sypałas pewnie setami jak popadnie.
            • 5th_element Re: paskudna sprawa - jak się zachować 23.09.11, 11:12
              > Widocznie masz. Jakos ciezko uwierzyc ze nigdy nie zastanawiałas sie nad tym il
              > e wrzucic do koperty, sypałas pewnie setami jak popadnie.

              widzisz: sęk w tym, że sypałam w zależności od stopnia zażyłości z PM. Plus jeszcze mam taki zwyczaj, że grzecznie odmawiam uczestnictwa w szopkach ślubnych, gdy Pannę czy Pana młodego kojarzę ze zdjęć sprzed nastu lat lub z opowieści rodzinnych. Może i Wam byłoby w ten sposób łatwiej nie gorączkować się sztucznym tłumem, podliczaniem wydatków i ewentualnych poweselnych łupów big_grin
      • raszefka Re: paskudna sprawa - jak się zachować 21.09.11, 18:05
        5th_element napisała:
        Czyli jak idziecie do kogoś tylko na ślub to nawet
        > złamanego kwiatka nie kupicie?

        Owszem, odkąd niemal w każdym zaproszeniu czytam "zamiast na kwiatki wydawać pieniążki kupcie nam płyty/wino/książki/lub inne pierdzieletki"
    • kolpik124 nie masz ważniejszych problemów? 19.09.11, 14:08
      forum.gazeta.pl/forum/w,619,128924893,128924893,jak_z_klasa_odwolac_slub_i_wesele_.html
      • angazetka Re: nie masz ważniejszych problemów? 19.09.11, 14:36
        Ten wątek założyła ponad miesiąc temu, bystrzaku.
      • zdzisnadzis Re: nie masz ważniejszych problemów? 19.09.11, 15:25
        kolpik124 napisała:

        >
        rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,619,128924893,128924893,jak_z_klasa_odwolac_slub_i_wesele_.html

        ojeju jeju tak chciałas do.srac ale ci nie wyszło..
    • 5th_element Re: paskudna sprawa - jak się zachować 22.09.11, 08:23
      > w skrócie - PMłodzi roznosząc zaproszenia informowali, że będą również poprawin
      > y i dwa noclegi
      chcieli za dobrze i dostali po tyłku od Panien Obrabialskich. Nocleg po weselu a po poprawinach won do domu. Noclegów sie zachciało swołoczy. Hihi serio nie mogę z Was.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka