Dodaj do ulubionych

szycie sukni - koszt

26.09.11, 20:46
dziewczyny, jaki jest mniej wiecej koszt uszycia sukienki?smile wielokrotnie widzialam ze polecacie szycie sukienki, a patrzac po dostepnosci sukienek takich jak chce, to faktycznie bedxie najlepsze rozwiazaniesmile
wyslalam maile do kilku firm, i jak narazie nie dostalam zadnej odpowiedzi. jakie to sa mniej wiecej koszty? czego mozna sie spodziewac i czego dopilnowac?
nigdy nie korzystalam z uslug krawcowej, nawet do skracania spodni czy coswink wiec jestem zielonasmile chetnie skorzystam z rad doswiadczonych kolezaneksmile
Obserwuj wątek
    • magdafil Re: szycie sukni - koszt 26.09.11, 20:56
      Hej,

      ja właśnie dzisiaj wracam od krawcowej, gdzie ustalałam szczegóły szycia. Mówiła mi, że koszt zależy od sukienki. koronkę do sukienki możesz wybrać za 45 zł/m lub za 350 zł/m.

      Generalnie moja krawcowa najpierw spytała o preferencje (miałam już upatrzony model, więc z tym nie było problemu),a potem spytała w jakiej cenie chce się zmieścić - sukienka na przecenie kosztowała 1800zł, więc ja powiedziałam, że chce się zmieścić w 1500zł lub mniej.

      Generalnie wszystko zależy z czego i jaką sukienkę szyjesz.

      A skąd jesteś?
      • lvivianka Re: szycie sukni - koszt 26.09.11, 21:02
        za samo szycie placilam 440 zl w duzym miescie
      • trzykotka Re: szycie sukni - koszt 26.09.11, 21:06
        jestem z warszawy, a sukienke chce krotka, wpisujaca sie nieco w styl lat 50, mysle ze skonczy sie na sukience o prostym gladkim gorsecie i tiulowej spodnicy, wiec materialowo nie mam jakis szalonych wymagan, zastanawiam sie czy sa krawcowe "od sukien" czy kazda ktora szyje, uszyje to co chcesmile
        no i jeszcze kwestia tego ile szycie sukni zajmuje, jak wczesnie powinnam sie zabrac za wybor krawcowejwink
        snilo mi sie dzis, ze z szanownym narzeczonym ubieramy sie i wychodzimi na slub, a sie okazuje ze nic nie zalatwione, wiec mnie natchnelo na poszukiwania sukniwink
        • magdafil Re: szycie sukni - koszt 26.09.11, 21:31
          Terminem się nie martw, ja ślubuje 11.11.11 i faktycznie w salonach mnie wyśmiali, jak dzisiaj poszłam, ale krawcowa bez problemu zdąży mi uszyć. Sukienkę masz faktycznie prostą, więc cena nie powinna tez powalić.
          Najlepiej pojechać do jakieś sprawdzonej (może jakaś koleżanka szyła i może kogoś polecić) i pogadać na miejscu.
          Krawcową powinnaś wziąć od sukien ślubnych, zwykła może i uszyje taniej, ale ja bym nie ryzykowała.
    • w_miare_obyczajnaa Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 11:01
      hej, też jestem w temacie a widze, że i suknie chcemy podobną smile
      generalnie również nie posiadam doświadczenia z krawcowymi, ani nawet jakiegoś zaufanego kontaktu.
      Przeglądałam archiwum forum w poszukiwaniu krawcowej z Warszawy ale padają głownie 2, 3 nazwiska, czesto w lokalizacjach dla mnie niedostępnych.

      Jeżeli ktoś ma namiar na dobra krawcową ślubą, operującą na lewej stronie Warszawy ze wskazaniem na Wole, to będę bardzo wdzięczna za namiar.
      • trzykotka Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 13:17
        napisalam do jednej z krawcowych z warszawy, dostalam odpowiedz.
        za uszycie krotkiej gladkiej sukienki (z tiulowa spodnica) uslyszalam cene mniej wiecej (pewnie wiecej;>wink 1800zł, sukienka jaka podalam za wzor, w uk kosztuje 150funtow. nie wiem skad taka roznica w cenie, czy krawcowa do ktorej trafilam jest jakas wybitna, czy w polsce tak drogo. ale jak tak dalej pojdzie to sukienke bede zamawiac przez internet, bo to szycie to nie wyglada tak oplacalnie jak sadzilamwink
        • tivee Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 14:29
          To faktycznie dośc drogo , szczególnie, że opisany przez Ciebie model nie jest aż tak skomplikowany. Może jeszcze poszukaj i lepiej gdy wysyłasz e-maila nie pisz czegoś w stylu, czas goni i jestes poddenerwowana, że jeszcze nie masz sukienki i baaardzo Ci zależy, czyli ogólnie nie wykazuj desperacji zaistniałą sytuacją. To też może podnieśc cenę, bo krawcowa jeśli nie jest przychylna, to może stwierdzic "jak chce szybko to niech płaci" (zazwyczaj trzeba zamawiac 4 miesiące przed).
          A może poszukaj tańszego salonu, gdzie szyją na miejscu, a nie sprowadzają z drugiego końca Polski, nie takiego który ma znaną nazwę i sprzedaje modele znanych projektantów.
          Niedawno sama szukałam sukienki w takim renomowanym ceny nie schodziły poniżej 3000, a w lokalnym salonie za wybrany model (długa, średnie koło, koronki) pani powiedziała mi 1800.
          • crazysexicool Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 14:38
            moje kolezanki, ktore szyly placily po 3000-3500zl. szycie+materialy
            • w_miare_obyczajnaa Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 15:40
              "moje kolezanki, ktore szyly placily po 3000-3500zl. szycie+materialy"

              chyba u Judy i Pietkiewicz tongue_out
              generalnie: jasne, można uszyć kiece za 3-5tys, natomiast tak samo jak Autorka, wymysliłam sobie mega prostą kieckę, krótką, bez 450 warstw, z prostych materiałów, i kurcze chciałabym za taką zapłacić smile
              ja też zaczen pisać na ślepo do różnych krawcowych, zobaczymy jaki przedział cenowy znajdziemy. Myśle, że nawet 1500 za taka kiecke to dużo. Moim cichym marzeniem jest zmieszczenie się w max 1200. Zobaczymy czy to w ogóle realne.
              • trzykotka Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 16:17
                tez zalozylam sobie przedzial do max 1000-1200zl, zwazywszy na to ze z sieci moge zamowic ta wymarzona za 150funtow+przesylka+ewentualne dodatki, wiec w takiej sumie mniej wiecej bym sie zamknelawink

                co do ceny ktora podala mi krawcowa, to byla to cena gdybym zamowila juz (slub pod koniec maja), gdybym chciala zamawiac przed slubem,tak tuz tuz, cena pewnie bylaby dwa razy takasuspicious

                w miare obyczajna, jak znajdziesz jakas sensowna krawcowa, daj prosze znac, zwlaszcza ze poszukujemy w tych samych okolicachwink
                • besia5 Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 16:38

                  ja szylam u nie-slubnej krawcowej.skoro sukienka nie bedzie typowo slubna, czyli te warstwy,halki,gorsety,itd,to fachowa krawcowa na pewno sobie poradzi.moja uszyla super,wziela 500 zl w zeszlym roku, za tkanine i dodatki zaplacilam drugie 500zl,z czego najdrozszy byl chyba metr koronki,bo sama satyna,czy cos tam (juz nie pamietam) z czego uszyta byla sukienka nie byla taka droga.takze polecam.a krawcowa szyjaca slubnenawet za nie taka typowa slubna policzy sobie wiecej
                  • e.milia Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 17:50
                    Właśnie. W Polsce cena bardzo rośnie, gdy rzecz dotyczy ślubu. Więc jak chcesz prosty model sukienki, to spróbuj u takich, co zajmują się szyciem nie tylko ślubnych rzeczy. Albo nie mów, że to ślubna kiecka ma być wink
                • w_miare_obyczajnaa Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 20:00
                  no jasne, że dam znać smile jeżeli to nie jakaś wielka tajemnica to może podrzucisz linka do Twojej kiecki? mój typ to: www.tobihannahbridal.co.uk/index.php?page=11&category=3
                  ponieważ kosztuje prawie 1000 funtów postanowiłam uszyć coś a`la to.
                  • trzykotka Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 21:11
                    och, ten link ktory podeslalas .. och!big_grin

                    moj typ jest taki https://www.honeypieboutique.co.uk/siteimages/17/6/8/176847/1737333/f_651109.jpgidealnie wpisuje sie w styl jaki chcemy osiagnac na slubie i przyjeciu, i bede sie jej trzymacwink (Tak sobie powtarzam po zobaczeniu twojego linka;P) ewentualnie zamienie ja na ta https://www.honeypieboutique.co.uk/siteimages/17/6/8/176847/1737333/f_651001.jpgale narazie podoba mi sie mysl o tiulowej spodnicysmile)
            • tivee Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 18:08
              :0 Za tyle zaproponowano mi uszycie sukienki całej z koronki, z długim trenem w znanym salonie ślubnym.
              Chyba, że to jakaś b. znana krawcowa, z mnóstwem zamówień lub sukienki z drogimi bajerami (np. zagraniczne koronki, kryształki, perełki, ręcznie naszywane ozdoby, drogie materiały). W przypadku sukienki z wątku, nie powinna ona osiągnąc takiej ceny.
              • trzykotka Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 18:53
                dostalam wiadomosc od drugiej krawcowej, spod warszawy (wiec teoretycznie powinno byc taniej), pani krzyknela mi za moja sukienke 2000zl.
                najbardziej dziwi mnie fakt, ze proponuja mi takie ceny, mimo ze w linku ktory im wysylam wyraznie zaznaczona jest cena w sklepie internetowym tj 149funtowbig_grin

                chyba faktycznie poszukam krawcowej zwyklej.. tylko gdzie ja taka znajdebig_grin
                • tivee Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 19:17
                  Popytaj znajomych, a oni niech popytają swoich, uruchom łańcuszk. Nie wierzę, ze w Warszawie wszyscy kupują sukienki po 3000zł i , że nikt nie szył. Może warto poszukac troszkę dalej od miejsca zamieszkania, na obrzerzach miasta powinno byc taniej.
                  • mylady21 Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 21:00
                    Jeśli znalazłaś " w Anglii" 150funtow+przesylka+ewentualne dodatki,to znalazłaś suknię chińską, nie mająca nic wspólnego z krawiectwem. Ile kosztują takie suknie w Anglii rzeczywiście, mozna łatwo sprawdzić www.weddingforum.co.uk/showthread.php?t=6965
                    Candy Antony jest krawcem/projektantem specjalizującym się w takich sukniach w na brytyjskim rynku. Suknie, porządne, szyta u amerykańskiej krawcowej, tez będzie mniej więcej tyle kosztowała.
                    1800zł, to bardzo przyzwoita cena. Suknia tego typu, dobrej jakości, uszyta u specjalisty powinna kosztować właśnie między 1600 a 2100zł.
                    • crazysexicool Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 21:10
                      hej mylady, niestety ale wszystkie suknie z renomowanych polskich salonow, a takze europejskich a zwlaszcza z amerykanskich szyja w Chinach. Niektore sa lepiej wykonane niektore gorzej, ale wszystko to Chiny, ewentualnie Tajlandia, Malezja ect..
                      • mylady21 Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 21:29
                        Ja o tym wszystkim wiem, i nie raz podnosiłam ten temat!
                        Ale uwierz mi, że suknię firmową i suknię "zamawianą" przez eBay lub inny portal w Chinach, dzieli przepaść.
                        Ale teraz rozmawiamy o szyciu sukni u krawcowej ewentualnie w salonie który to robi.
                        Czy naprawdę uważacie, ze osoba która naprawdę na szyciu się zna, poświęciła dużo czasu na naukę zawodu, uszyje suknię po kosztach materiału?
                        Serwisy z używanymi sukniami są pełne zdjęć dziewczyn które tak myślały.
                        Oczywiście, suknia szyta prywatnie gdzieś w domu, będzie tańsza o Vat, podatek dochodowy, koszty prowadzenia firmy. Nie ma jednak rachunku , umowy ani gwarancji i jeśli coś pójdzie "nie tak" z suknią, to nawet do sądu nie ma z czym pójść.
                        Proponowałbym wręczenie takiej krawcowej podpisanie umowy o dzieło. Jestem pewna, ze cena skoczy - bez podatku to każdy by chciał zarabiać suspicious


                        Pomijam fakt, że do uszycia sukni "krawcowa" szyjąca "na oko" to za mało. Potrzebny jest ktoś po technikum odzieżowym lub po studiach mający pojęcie o tworzeniu form i krojeniu. Większość krawcowych potrafi jedynie pozszywać element a z elementem b, ewentualnie skroić coś z wykroju który ma. Stworzenie formy od zera, lub wystopniowanie rozmiaru to dla nich czarna magia. Wiem co mówię, bo kiedy powiększałam zespół, szukałam dwóch krawcowych przez pół roku.

                    • trzykotka Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 21:17
                      najwyrazniej mamy inne podejscie do jakosci;> kupuje ciuchy w h&m to moge i kupic kiecke szyta w chinach/tajladni/czy gdziestam, za 1000zl zamiast za 5000zl, naprawde, przezyje to;>
                      • mylady21 Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 21:34
                        Ale H&M, mimo, że nie są to ciuchy super, tez jakąś kontrolę jakości posiada. Poza tym widzisz co kupujesz. Nie jest to "kot w worku". Żebyś wiedziała, jak wygląda tiulowa suknia zamawiana w ten sposób - nie wiem czy chciałabyś ją założyć.
                        Takie mądre powiedzenie jest " jeśli coś jest zbyt piękne, żeby było prawdziwe, to najprawdopodobniej nie jest prawdziwe".

          • stworzenje Re: szycie sukni - koszt 27.09.11, 22:56
            tivee napisała:


            > e stwierdzic "jak chce szybko to niech płaci" (zazwyczaj trzeba zamawiac 4 mies
            > iące przed).

            co salon to inne akcje. Mi rozpoczęli szycie niecałe 3 m-ce przed ślubem smile.Cena jest jak już trafnie napisała jedna z dziewczyn uwarunkowana też od użytego materiału. Prosta kiecka z atłasu sztucznego będzie mniej kosztować niż identyczna,ale z jedwabiu smile.
            • tivee Re: szycie sukni - koszt 28.09.11, 17:22
              To kiedy zacznie krawcowa szyc to inna sprawa, powinna wiedziec ile czasu to jej zajmie. Chodzi o sam dzień w którym idziesz i mówisz, ze chcesz to i to na ten ten dzień. Wtedy wiedzą ile rzeczy , że mają w tym samym czasie do uszycia i czy się wyrobią z kolejnym zamówieniem.
              To tak jak z wcześniejszym umawianiem sie do fryzjera na konkretną godzinę i datę.
              3 miesiące to itak dobrze smile

              Trzykotka, może wrzuc zdjecie swojej sukienki (chyba, że je gdzieś przegapiłam) bo tak o niej rozprawiamy a dokładnie nie wiemy jak wygląda. Może faktycznie materiał na zdjęciu jest drogi.
    • w_miare_obyczajnaa pierwszy krawiecki update 28.09.11, 09:45
      otrzymałam na razie 3 odpowiedzi, padły ceny: 800 + materiały, 1500 i 1800-2000.
      Jestem szczerze zdumiona bo obie nasze kiecki nie wymagają raczej horrendalnego nakładu czasu pracy, a ceny kształtują się na poziomie sukni mojej koleżanki, ktora płaciła tyle samo za długą, "wielozakładkową", usztywnianą gorsetem, z kryształkami/koronkami kiecke...
      może mi ktoś objawić ten fenomen?

      Poczekam oczywiście na reszte odpowiedzi. Potem pewnie lepiej sprawdzę tą krawcową z najniższą "stawką". Ale coś czuje, że na koniec i tak trafie do salonu, gdzie za 1800 to sobie już moge kiecke kupic...
      • sajolina Re: pierwszy krawiecki update 28.09.11, 10:40
        Czytam i oczom nie wierzę, 2-3tys zł za samo uszycie kiecki i to krótkiej?! To jakim cudem suknie szyte w salonach z trenem 3metrowym, koronkami, świecidełkami, szyte na wymiar, wyprane i wyprasowane można kupić już też za 2-3tys zł, a czasem nieco mniej...? Biorąc pod uwagę, że do tego dochodzi jeszcze prowizja salonu, koszty transportu itp.
        • mylady21 Re: pierwszy krawiecki update 28.09.11, 11:37
          Różnica w nakładzie pracy, między długą a krótką suknią, jest praktycznie żadna, a i zużycie materiału nie wiele mniejsze.
          Ta sama praca jest także z klientką w dobieraniu kroju, przymiarkach, poprawkach...

          Weźmy spódnicę z koła. Zakładając, że materiał ma 1,40 szerokości to na długa spódnice potrzeba 3m materiału a na krótką, ok 2, pod warunkiem, że spódnica nie ma więcej niż 50 cm długości - jeśli więcej to tyle samo, i są szwy na bokach. Po prostu resztki z kuponu zostają większe i szczerze mówiąc z tymi resztkami nie bardzo jest co zrobić.

          Nie rozumiem, czemu suknia miałaby być tańsza, tylko dlatego, że jest 40-50 cm krótsza niż długa co za tym idzie zużycie materiału 2-3 m mniejsze? Dużo zależy też od konstrukcji środka, usztywnień, fiszbin, miseczek etc i jak już mówiłam - umiejętności krawcowej.

          Ja w swojej karierze już widziałam długą suknię uszytą za 2ty, "z czystego jedwabiu" ale bez podszewki w gorsecie z fiszbinami przy samym ciele (nie wiem jak ta laska w tym wytrzymała- były szorstkie wię potwornie musiały gryźć w ciało). Hańba.
          • w_miare_obyczajnaa Re: pierwszy krawiecki update 28.09.11, 15:48
            hej mylady, dzięki za komentarz. Wyglada więc na to, że naprawde nie ma się co kopać z koniem, połazić po salonach (specyficzne preferencje pozwolą na szybkie przymierzanie bo w salonie takich kiecek nie jest za dużo), wybrac, zaplacic tyle samo co by wyszlo z szyciem (wlasnie dostalam kolejna odpowiedz: cena 3000-4000!), w salonie przecież też wprowadza sie poprawki i mieć "z bani".
            Bardzo żałuje, że moja oryginalna suknia kosztuje prawie 1000 funtów smile
          • deszcz.ryb Re: pierwszy krawiecki update 29.09.11, 09:13
            > Różnica w nakładzie pracy, między długą a krótką suknią, jest praktycznie żadn
            > a, a i zużycie materiału nie wiele mniejsze.
            > Ta sama praca jest także z klientką w dobieraniu kroju, przymiarkach, poprawkac
            > h...

            A to zależy. Moje sukienki były typowo "sukienkowe", nie "ślubne" [tyle tylko, że były białe]. Żadnych falban, cekinów, koła, usztywnień nie było. A moja pani krawcowa [krawcowa niejako "rodzinna", szyje nam masę rzeczy; nie pracuje w salonie tylko u siebie w mieszkaniu dorabia sobie do emerytury] żadnej pracy z dobieraniem kroju nie miała, bo przyszłam i powiedziałam, co ma mi uszyć. Przymiarki były 2 i trwały po 10 minut każda, poprawek nie było.

            > Nie rozumiem, czemu suknia miałaby być tańsza, tylko dlatego, że jest 40-50 cm
            > krótsza niż długa co za tym idzie zużycie materiału 2-3 m mniejsze?

            No, skoro materiał [np. jedwab] kosztuje np. 60 zł za metr, to łatwo sobie policzyć, że sukienka, na którą zużywa się 3 metry jedwabiu mniej, powinna kosztować ok. 180 zł taniej. smile
      • deszcz.ryb Re: pierwszy krawiecki update 29.09.11, 09:05
        Ja za samo uszycie płaciłam 100 i 200 zł [miałam 2 sukienki; z materiałami wyszło około 200/250 i 300/350 zł] - ale szyłam w małym mieście, nie w Warszawie. Może któraś koleżanka z mniejszego miasta ma zaufaną krawcową, którą mogłaby ci polecić? Nawet z kilkoma dojazdami wyjdzie ci o wiele taniej niż te 1800 zł. smile
        • deszcz.ryb Re: pierwszy krawiecki update 29.09.11, 09:14
          A właśnie, czy ty czasem nie szukasz krawcowej w salonach? To przestań. wink Jeżeli sukienka rzeczywiście ma być nieskomplikowana to zacznij szukać "zwykłej" krawcowej, która dorabia sobie do emerytury szyjąc w mieszkaniu.
          • mylady21 Re: pierwszy krawiecki update 29.09.11, 11:09
            deszcz ryb, skoro dla Ciebie uszycie sukni ślubnej jest warte tyle co jednorazowe zakupy spożywcze w sklepie, dla czteroosobowej rodziny, lub jedna wizyta owej krawcowej-emerytki w aptece, to ja mam jeszcze tańsze rozwiązanie.
            Najlepiej uszyć suknię samemu, w dodatku ręcznie. Na pewno efekt będzie znakomity.
            Jeszcze tańsza opcja to białe jeansy+biały t-shirt.
            • 5th_element Re: pierwszy krawiecki update 29.09.11, 11:51
              ależ dziewczynko wyluzuj. Czymże tak Cię przedpiśćzyni zdenerwowała, że miałaś tak wielką ochotę ją nisko podsumować? Nie dla każdej kobiety ślub i wygląd na nim to jedyna okazja by wyglądać pięknie, a i definicji piękna nie każda mierzy ilościa falbanek i kryształków, bo potem ogląda się 90% zdjęć tych Waszych Jedynych_Dni_w_Życiu jako ekranizację "Zemsty Szalonego Cukierka".
            • sajolina Re: pierwszy krawiecki update 29.09.11, 13:08
              deszcz ryb, skoro dla Ciebie uszycie sukni ślubnej jest warte tyle co jednorazowe zakupy spożywcze w sklepie, dla czteroosobowej rodziny, lub jedna wizyta owej krawcowej-emerytki w aptece

              No taaaa, bo ślub jest prawdziwym ślubem tylko wtedy, gdy suknia PM jest warta wakacji dla czteroosobowej rodziny....Mylady, chyba zatraciłaś poczucie rzeczywistości i niepotrzebnie obrażasz innych ludzi, naprawdę nie każda kobieta potrzebuje uczcić dzień swojego ślubu misterną konstrukcją z halek, fiszbin, falban, tiulów itp. I przede wszystkim nie każdą na to stać, więc co się dziwisz, że dziewczyny szukają sposobu jak się nie zrujnować.
              • mylady21 Re: pierwszy krawiecki update 29.09.11, 15:21
                JA? Zdenerwowana? Chyba żartujesz. Przecież chyba dobrze radzę - igiełka i nici do ręki i suknia jest za darmo.
                A dzinsy i t-shirt to taka zła opcja? Przynajmniej oryginalna.
                Można też wykonać suknię z papieru toaletowego - ekonomicznie i ekologicznie.


                www.bullseye.webzine.pl/zdjecia/kreatywne/suknia_slubna_z_papieru_toaletowego.jpg
                styl.fm/wp-content/uploads/2010/03/White_Cashmere_Collection_2009_Sunny_Fong.jpg
                • 5th_element Re: pierwszy krawiecki update 29.09.11, 20:58
                  > JA? Zdenerwowana? Chyba żartujesz. Przecież chyba dobrze radzę - igiełka i nici
                  > do ręki i suknia jest za darmo.
                  > A dzinsy i t-shirt to taka zła opcja? Przynajmniej oryginalna.
                  > Można też wykonać suknię z papieru toaletowego - ekonomicznie i ekologicznie.

                  może gdyby w Twoim domu chadzało się do krawcowej i szyło na miarę odzież codzienną i wizytową to widziałabyś jeszcze coś pomiędzy krawcową z salonu (tylko sprawdź, by była w odpowiadającym Twoim wyobrażeniom wieku smile) a suknią z papieru toaletowego.

                  Biedne dziecko sieciówek. Współczuję.
                  • mylady21 Re: pierwszy krawiecki update 30.09.11, 10:55
                    5th_element napisała:

                    > > JA? Zdenerwowana? Chyba żartujesz. Przecież chyba dobrze radzę - igiełka
                    > i nici
                    > > do ręki i suknia jest za darmo.
                    > > A dzinsy i t-shirt to taka zła opcja? Przynajmniej oryginalna.
                    > > Można też wykonać suknię z papieru toaletowego - ekonomicznie i ekologicz
                    > nie.
                    >
                    > może gdyby w Twoim domu chadzało się do krawcowej i szyło na miarę odzież codzi
                    > enną i wizytową to widziałabyś jeszcze coś pomiędzy krawcową z salonu (tylko sp
                    > rawdź, by była w odpowiadającym Twoim wyobrażeniom wieku smile) a suknią z papieru
                    > toaletowego.
                    >
                    > Biedne dziecko sieciówek. Współczuję.


                    Szkoda, że w Twoim domu nie chadzało się do księgarni lub do biblioteki, bo może wiedziałabyś co to jest ironia, byłabyś w stanie czytać ze zrozumieniem i dałabyś radę przebrać przez cały wątek, bez wyrywania jednej mojej wypowiedzi z kontekstu suspicious
                    • 5th_element Re: pierwszy krawiecki update 30.09.11, 11:20
                      > Szkoda, że w Twoim domu nie chadzało się do księgarni lub do biblioteki, bo moż
                      > e wiedziałabyś co to jest ironia, byłabyś w stanie czytać ze zrozumieniem i dał
                      > abyś radę przebrać przez cały wątek, bez wyrywania jednej mojej wypowiedzi z k
                      > ontekstu suspicious

                      Dobry satyryk nie obraża ludzi. Do Czubaszek Ci daleko Kochana.
                      • mylady21 Re: pierwszy krawiecki update 30.09.11, 12:06
                        i vice versa
            • deszcz.ryb Re: pierwszy krawiecki update 30.09.11, 12:40
              > Najlepiej uszyć suknię samemu, w dodatku ręcznie. Na pewno efekt będzie znakomi
              > ty.

              Zdaje się, że autorka wątku nie umie szyć, dlatego pyta o [tanią] krawcową. Dlatego piszę, jak JA rozwiązałam całą sprawę i jak można to zrobić najtaniej - nikt nie musi mnie naśladować. I nie, nie mam kompleksów z tego powodu, że miałam na sobie sukienkę za 200 złotych. Ja CODZIENNIE wyglądam pięknie i wyjątkowo, dlatego nie musiałam kupować sukienki za 4000 złotych żeby sukienka robiła za mnie wrażenie. tongue_out

              I nie wiem, czy dasz radę przeczytać to spokojnie, więc weź głęboki oddech: ja w tych moich sukienkach ślubnych będę CHODZIĆ JESZCZE WIELE RAZY! Przeżyjesz to jakoś? tongue_out
              • mylady21 Re: pierwszy krawiecki update 30.09.11, 13:44
                Oczywiście; w czasach kiedy nasze prababki chodziły w sukniach na co dzień mówiło się na taką kieckę "kretonik".
    • tivee Re: szycie sukni - koszt 28.09.11, 17:12
      Sądze, że cenę, w porównaniu do innych miast podbija sama nazwa Warszawa.
      • mylady21 Re: szycie sukni - koszt 28.09.11, 18:30
        Nie no, nie przesadzaj 1500 czy 2000 to nie 3000.

        A do poprzedniczki, ja myślę, że ceny w Warszawie nie podbija jej nazwa tylko czynsze które salony płacą za lokale.

        Ale znam taki przypadek - klientka przyszła na tzw. poprawkę prywatną. Pomijam rózne inne okoliczności, ale zakupiła ją w salonie w Siedlcach. Była na 3 poprawkach i na wybieraniu. Na moje pytanie, czemu nie zamówiła sukni w Warszawie, bo chyba paliwo wyszło jej mniej więcej na ta różnicę, odpowiedziała " wtedy o tym nie myślałam". A suknię w Siedlcach, zamiast nowej dostała "z salonu" (widoczne ślady prania), a na dodatek kompletnie jej nie dopasowali. Czyli skórka za wyprawkę.
    • w_miare_obyczajnaa update 2 29.09.11, 09:29
      Znalazłam krawcową na Bemowie, właściwie pod moim nosem, zadeklarowała koszt 1000-1200 więc "nasz" przedział. Problem polega n tym, że nie ma ona normalnej strony internetowej, ciężko też znaleźć jakieś opinie na jej temat. Chyba musze umowić się na spotkanie i zobaczyc jakieś jej projekty. Nie chce żeby to był jakiś fakap smile zalezy mi na cenie ale na swoim świętym spokoju zależy mi bardziej smile
      Co do krawcowej ze stawka 800+materiały, to ma ona stronę www., pewne sukcesy etc., tylko lokalizacja mokotowsko-ursynowska, no ale cóż. Tutaj też na pewno pojawi się na spotkaniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka