dzis 30 dni do slubu...a Figa jak to Figa- przedwczoraj zmienila sale na inna

juz nie bedzie mysliwska...bedzie zlota..bo Figa kupila sobie zlote buty i zlota sala bedzie bardziej do tych butow pasowala...
Figa sie zauroczyla watkiem brytf-anny a konkretnie jej bukietem-i tez taki robi- broszek Ci u nas dostatek...
Figowa sukienka-w klimacie Tekli sie szyje w Polsce, bukiet sie robi w Zagermanicy, probny tort w stylu angielskim upieklismy z Przyszlymmezem w sobote- potem wstawie fotki- wyszedl nam niezly jak na pierwszy raz
obiektywnie dochodze do wniosku ze jestem lekko szurnieta- 30 dni do "WIELKIEGO" dnia a ja jak zwykle w proszku...i jak zwykle bezstresowo do tego podchodze....zobaczym jak na tym wyjde