mimina 08.06.04, 13:34 JA uważam, że pomimo uwag kościoła wartospróbować przed ślubem bo potem całe małżeństwo może być pomimo wszelkich starań zniszczone, bo w sypialni nie bedzie sie ukąłdało..... My sporóbowaliśmy i warto było..... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ewa Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 13:45 nie trzeba kosciola traktowac jak wyroczni, a raczej kierowac sie swoimi uczuciami i rozsadkiem, kosciol to jest instytucja, ktora baaaaaaaaaardzo powoli sie zmienia, a czesto opinie, ktore przedstwia sa bzdurne i nic niewarte, dla mnie przykladem na to, ze kosciola nie nalezy sluchac zawsze i we wszystkim sa wojny krzyzowe sprzed wiekow, moze troche upraszczam, ale wtedy mialy one poparcie papiezy, biskupow i innych oficjeli koscielnych, a dzis ich spadkobiercy sie od tego odzegnuja i uznaja, ze to bylo "niewlasciwe", tylko co z tego, skoro z tego wlasnie powodu ucierpialy tysiace ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 08.06.04, 14:30 Po co więc bierzesz ślub kościelny, skoro w tyle rzeczy nie wierzysz? Jednak prawdziwa jest teza Śpiewaka, że Polacy czują się w kościele, jak w hipermarkecie. To mi pasuje (chrzest dla mojego dziecka, ślub dla nas itd) - biorę, to mi nie pasuje (czystość przedmałżeńska)- nie biorę. Ale jak coś nie pasuje Kościołowi, i nie chce np. dać rozgrzeszenia, chrztu czy ślubu to jest wielki płacz i gadanie, że ksiądz podły. Ludzie opanujcie się trochę, albo w coś wierzycie i czegoś od siebie wymagacie, albo nie robicie szopki z wiary! Możecie grzeszyć, możecie się potykać, bo człowiek jest istotą ułomną, ale żeby uzyskać rozgrzeszenie trzeba tego żałować, a jeśli świadomie i konsekwentie wybieracie życie w grzechu, to nie ma mowy o żalu. Po co więc się pchacie do kościoła? Do czego jest wam potrzebny, skoro odrzucacie nawet staranie się o życie według jego wskazań? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FACET Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 23:07 BRAWO, W 100% POPIERAM. A ZEBY TO POWIEDZIEC MUSIALEM PRZEZ PARE LATEK "WYCIERPIEC", BYŁO CIĘZKO ALE NEI ŻAŁUJE. ZA 4 MIECHY BIORE ŚLUB PO 6 LATACH "CHODZENIA" I NARZECZEŃSTWA. DODAM TYLKO ZE KIEDYS NAWET BYM NIE PRZYPUSZCZAŁ ŻE TAK PODEJDE DO WSPÓŁŻYCIA. JESTEM SZCZĘŚLIWY, SPRAGNIONY BAAARDZO, ALE SZCZĘŚLIWY. DENERWUJE MNIE TO ŻE WIELE PAR PODCHODZI DO TEGO WLASNIE W TEN SPOSOB ZE WYBIERAJA SOBIE PO TROCHE Z WIARY, TO CO JEST WYGODNE. TO WŁAŚCIWIE PO CO IM ŚLUB, TAK PRO`FORMA ?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgo Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.555.pl / *.electronic.pl 26.11.04, 09:53 pewnie teraz jestes juz po slubie? GRATULACJE!!! ja tez czekalam - warto bylo - jest super prawda? teraz jestem juz rok z moim mezem i od 3 tygodni jestem w ciąży - zupełnie świadomie i z miłością! ) ZYCZE WAM DUZO SZCZESCIA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
feruza Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 17.06.05, 13:35 hmm ksiądz pozwolił wam się kochać, choć minęły tylko 24 godziny od dnia poprzedniego. Można było poczekać jeszcze kilka lat, żeby się upewnić czy to na pewno była dobra decyzja, mozna jeszcze nieskonsumowane małżeństwo unieważnić . ja tez czekalam - warto bylo - > jest super prawda? Masz na mysli że super był twój pierwszy raz czy czekanie było super? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kejt Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 28.11.04, 19:30 Nie, mój drogi, nie proforma. Dla nas ślub to mistyczne przeżycie i dlatego kategorycznie odrzucamy urząd. Bierzemy ślub w kościele katolickim, bo w takim byliśmy ochrzczeni. Przysięgniemy przed Bogiem, że zawsze będziemy razem. A czy to, że jesteśmy od dawna razem - także fizycznie - nie daje nam prawa do ślubu w kościele? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 21:49 Facet 6lat? A moze z Toba cos nie tak. Współczuje Twojej kobieciebardzo. Jesteś żałosny. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kar Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 02.04.06, 16:19 My też czekamy już ponad 5,5 roku (tyle jesteśmy razem)i gorąco wierzymy w to, że warto czekać. Ślub już za 4 miesiące. Mój narzeczony też się nie może doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egon Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: 80.51.231.* 24.01.05, 10:31 prawde powiedziawszy troche mnie dziwi fakt, ze przez 6 lat nie uprawiało sie sexu ze swoja dziewczyna (narzeczona)? uwazam ze cos musi byc nie tak z takim facetem ( albo chodził na lewo , albo ma zaburzenia seksualne, które ujawnia sie po slubie i dopiero wtedy zacznął sie prpblemy), znam juz taki przypadek wiec wiem co mówie, szczerze współczuje /// Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_ok Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 13.02.06, 10:24 Wiecie to wy jestescie zalosni!Facet umie czekac, bo jest to dla niego wazne.I ja podziwiam takich ludzi.My w moim narzeczonym tez czekamy do slubu ze wspołzyciem. I wiecie zal mi was, ze faceci rzucaja sie na was przy peirwszej nadarzajacej sie okazji a wy uwazacie ze 6 lat to za duzo i z facetem jest cos nie tak... Odpowiedz Link Zgłoś
toksol Nie i bardzo mi z tym dobrze 17.02.06, 13:31 Ks. Iischner powiedział: Jesli gazda ma stały dostep do mleka to krowy nie kupi. Ja to popieram. Dlatego jest tak dużo zawiedzionych osób, że nie ma sie po co spieszyc ze ślubem skoro i tak żyją jak po ślubie. A jak sie pokłócą to ślubu nie będzie. Ludzie! Czy małżeństwa się nie kócą? Owszem, ale muszą sie pogodzić. I to jest sztuka! Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: Nie i bardzo mi z tym dobrze 17.03.06, 11:39 Ks. Tischner się w tej sprawie akurat mylił... Ja jestem z moim chłopakiem wiele lat i w tym roku bierzemy ślub. Było między nami wiele kłótni i jakoś sie nie rozstaliśmy. Nie popieram czekania do ślubu i nie jest to dla mnie wyznacznim wartości człowieka - ani kobiety, ani mężczyzny. Zdanie księdza oznacza, że mężczyźni potrzebują kobiet tylko do seksu, a chyba tak jednak nie jest... Odpowiedz Link Zgłoś
magga5 Re: Nie i bardzo mi z tym dobrze 18.03.06, 18:43 mężczyźni potrzebują kobiet tylko do > seksu, a chyba tak jednak nie jest... sama sobie zaprzeczasz! Skoro jednak nie czekaliście do ślubu, to chyba jednak tak jest! Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: Nie i bardzo mi z tym dobrze 12.04.06, 16:33 A czy tylko mężczyźni potrzebują seksu? Kobiety są tego tak samo spragnione, mogłabym poczekać może rok, ale na pewno nie 6 lat, poza tym lepiej nie kupować kota w worku a to sprawdza się w każdej sytuacji... Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: Nie i bardzo mi z tym dobrze 13.04.06, 10:15 właśnie o to chodzi! niektórzy przyjmuja błędne założenie, że tylko mężczyźni potrzebują seksu i że kobiety im to "dają". kobiety też tego chcą! jesteśmy razem RÓWNIEŻ dla seksu - nie tylko dla niego, ale to tez się dla nas liczy. człowiek to istota seksualna, tak nas stworzyła natura (lub Bóg, jak kto woli). Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_ok Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 13.02.06, 10:21 Zgadzam sie z przedmowcami. I powiem ze nie rozumiem ludzi dlaczego czesc z was decyduje sie na slub koscielny, wyszydzajac z podstawowych jej praw. To jest tragiczne dziewczyny ze czesc z wam bierze slub koscielny tylko dla bilaej sukienki czy pod naciskiem rodziny, nie zastawiajac sie co jest naparwde wazne! ja wiem ze dla mnie najwazniejszy jest slub ksocilny przed Bogiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: 80.66.34.* 30.10.04, 00:51 Swieta racja Marzena! i dlatego nie wzielam slubu koscielnego... trzeba sie czegos trzymac...albo tak albo siak i nie robic szopki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgo Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.555.pl / *.electronic.pl 26.11.04, 09:55 ale wiesz, ze zawsze mozesz go wziasc? Nie wazne po ilu latach pożycia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TAK JEST! Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.555.pl / *.electronic.pl 26.11.04, 09:49 POPIERAM!!!! POPIERAM!!!! POPIERAM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nadlewska Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 28.11.04, 18:57 łatwo powiedzieć.. nikt nie powiedział że wiara jest łatwa.. zgadzam się z tobą prawie na 100%, bo myślę, że każdy ma prawo wybory ty myślisz tak inni inaczej, choć czują jakiś rodzaj miłości do Boga ale człowiek to nie maszyna i nie każdy ma w sobie tyle mądrości, by postępować zgodnie cały czas z biblią nie z terażniejszym kosciołem bo to trochę prawdę mówiąc w inną drogę idzie... ale... jaką masz pewność Marzeno, że ludzie którzy śpią przed ślubem zesobą i te inne tam nie pasujące ludziom różne prawa biblii, nie teraz ale za kilka miesięcy nie zmienią ich pogłądów, może za kilka lat, nie wiem , może wcale.. ale to ich wybór, ważne chyba nawet skoro wszyscy ci ludzie są zepsuci, żeby kiedyś choć raz w życiu pomyśleli o tym wszystkim, nie koniecznie zmienili od razu zdanie.. ważny jest początek, prawda, nie oceniaj tak surowo tych którzy śią ze sobą przed ślubem... ja spałam z moim obecnym mężem.. I ponieważ mam mnie wychowała w bargzo głębokiej wierze nawet nie wiesz jak to przeżywałam, może wiesz.. Idąc do spowiedzi, co miałam powiedzieć Bogu, że załuję jak nie żałowałam, bo miłość była dla mnie wszystkim, tak było.. zaczęłam stawiać miłość do męższyzny ponad miłość jedynego Boga, tego w którego tak mocno wierzyłam. cały świat stawał mi na głowie bo znalazłam naprawdę kogoś wyjątkowego, na początku pewnie szło to pokonać ale czasem ciało nie sługa.. tylko nie pisz mi przypadkiem, że wiarę miałam i milość do Boga widocznie nie wystarczającą.. Przez to prawie nie dostałam na głowę... Dwie różne kwestie kłębiły mi się w głowie i tak jak pisałam niby żałowałam ale postanowienie poprawy nie było długotrwałe.. nie potępiaj nikogo, tam nas Pan postawi przed sądem ważna jest twoja siła, siła Boga w tobie gratuluję bo ja takiej miłości może nie mam w sobie.. ironizować trochę będę ale ślub przed Panem Bogiem wzieliśmy sobie tak między sobą bez świadków i uwierz mi więcej to dla mnie znaczyło niż takie tam weseliska... żyję w grzechu bo mamy ślub cywilny a ślub przed Bogiem taki swój własny????????, nie dałam zarobić klechom bo nie mam 1000 zlotych na tą całą oprawę w kościele i co ty na to?????? mam ledwie na mieszkanie nie mogę Bogu podziękować za wszystko co mi dał dając mu swoje dziecko, bo mnie nie stać na dziecko..i takie tam , nie żalę się bo może Pan mnie wystawia na próbę ale nie pisz tych pierdól.. oczywiście to prawda ludzie dziwnie szybko zapominają o Bogu i łatwo wybierają w jego prawach tylko tych które im pasują to nie supermarket.. ale czesto naprawdę i takie te Jego ciężkie próby, to ponad siły człowieka, i nie każdy jest takim optymistą... wiele razy dzięki wierze przetrwalam najgorsze, ale wierz mi nie żałuję tak jak powinnam według wiary, tego że kochaliśmy się z mężem, nadal się kochamy, bo ksziądz nie dał nam jeszcze ślubu przecież.. nie żałuję żadnej chwilki z nim spędzonej, dotyku jego ciała.. Bo wiem, że Bog mi go podarował, dał na próbę, może.. ale dzięki niemu pisz,ę teraz to wszystko, bo gdyby nie on pewnie dawno Bóg by mnie już sądził.. i wierz mi jak glęboko kocham Boga tak głęboko kocham mojego Męża.. piszę męża bo jest nim i czy ksziądz widział i błogosławil ten związek niby to przez Boga, nie obchodzi mnie to.. ja ślubowałam sobie, Mojemu Mężowi i Bogu tylko... P.S. Zdaje się, że Biblia niesie taką mądrość: że jeżeli istnieje prawdziwa milość to grzech nie istnieje, coś takiego, nie pamiętam dokładnie, bo nie uczę się tych słów na pamięć ale tylko czytuję.. wiem, że oskarżysz mnie może o blędną interpretację trudno jestem tylko człowiekiem... jak każdy.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 21:54 Właśnie, ślub przed Bogiem a nie ksiedzem, który bierze za to 1000zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kejt Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 28.11.04, 19:33 OK, ale jak w takim razie wytłumaczysz fakt, że jeszcze nmigdzie i nigdy nie zdarzyło się, by ksiądz nie dał rozgrzeszenia i zabronił ślubu kościelnego osobom, które współżyły przed ślubem? Coś nie tak z konsekwencją księży? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mia Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 22:00 zgadzam się w 100%!!!masz rację Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.elomza.pl / 80.51.183.* 09.06.04, 01:20 myślę że to dobrze że Marzena broni swoich poglądów,ma silną wolę...owszem,ale uważam podobnie jak monsia,że ślub kościelny owszem ale przed Bogiem za pośrednictwem księdza...nie przed księdzem jako materialną jednostką....człwoekiem takim samym jak każdy z nas tylko ze święceniami...nie wierzę w księży...niektórzy zachowują się gorzej niż ludzie którzy nie noszą sutanny,a mimo to uważają że są tacy świeci i oddają swoje życie Bogu...a ile sie słyszy w radiu, telewizji czy też czyta w prasie o księżach pedofilach...czy o tym że ksiądz ma dziecko z parafianką...chyba przez spowiedz się nie da...więc jednak przez seks... uważam że seks przed ślubem jest potrzebny,powinniśmy się poznawać pod każdym względem...w łóżku też...ponieważ seks sprawia ważną rolę w małżeństwie,jesteśmy tylko ludzmi-potrzebujemy kontaktu fizycznego Marzenko według kościoła pożądanie to też grzech(a czy Ty nigdy nie pożądałaś mężczyzny?-sama myśl o seksie to też grzech-nie myślałaś o tym?CZY POTRAFIŁAŚ PÓŹNIEJ ŻAŁOWAĆ TEGO? BO PRZECIEZ TO JEST WARUNKIEM SPOWIEDZI JAK SAMA PISZESZ),objadanie się,głodzenie,lenistwo i nadmiar pracy też,milczenie gdy powinno się mówić czy mówienie gdy powinno się milczeć.....itd...jeśli powiesz mi co w/g kościoła nie jest grzechem(oprócz chodzenia na mszę i skupienia na modlitwie) to może przekonam się do tego co mówisz i zacznę żałować ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micela Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.piastlan.net 13.10.04, 18:10 powiedz mi, w ktoórym miejscu jest powiedziane/napisane że pożądanie jako takie jest złem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koshy Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: 62.111.195.* 15.10.04, 14:17 Kazanie na Górze. Bodajże Mt ale mogę się mylić. M. Co nie oznacza, że się z tym zgadzam (szczęśliwy mąż Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LISA Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 09:18 MAŁO MNIE OBCHODZI,CO NA TEN TEMAT MÓWI KOŚCIÓŁ.MAM WRAŻENIE ,ŻE NIE WIE O CZYM MÓWI.ALBO MÓWI O CZYS,O CZYM NIE MA POJĘCIA.NIKT NIE DECYDUJE O MOIM ŻYCIU.BÓG TO JEDNO A KOSCIÓŁ DRUGIE.PRZYNAJMNIEJ W TYCH CZASACH. Odpowiedz Link Zgłoś
heidi21 Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 20.04.06, 16:54 ja szanuje kosciol. ale nie cierpie jak mi ktokolwiek wchodzi z butami w zycie a w szczegolnosci do lozka!!!! ja uwazam ze to nie jest sprawa kosciola z kim i gdzie ja sypiam. nawet nie zamierzam spowiadac sie z takich rzeczy bo ywazam ze taki kasiadz nie potrafi tego zrozumiec) w sumie to zalezy jaki ksiadz bo w mojej parafii jest taki kasiadz co na wszystich morde wydziera( omalo sie kiedys nie spalilam ze wstydu jak zaczal wrzeszczec) i taki co wszystko i wszystkich rozumie) pozdrawiam Heidi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monsiu Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.microsoft.com 08.06.04, 13:49 A czy jest ktoś,kto nie próbował?W dzisiejszych czasach to był dopiero ewenement,a nie to,czy był seks przed ślubem,bo w 99.99999% na pewno był. Dziwne pytanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FACET Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 23:09 No na przykład Ja i Moja narzeczona...dla nas liczy sie Bog. Swieci nie jestesmy, bo nie raz bylo bardzo goraco ale dalismy rade. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micela Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.piastlan.net 13.10.04, 18:16 No to podziwiam...podziwiam...i gratuluję! I popieram! I wyobrażam sobie, jak to musi być suuuuper potem, gdy już się wytrwało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mi Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.555.pl / *.electronic.pl 26.11.04, 09:59 jest naprawde super! ja tez to moge potwierdzic! warto czekac!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Evelina Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.10.04, 18:44 No tak goraco to widac nie bylo, skoro dliscie rade............... Odpowiedz Link Zgłoś
feruza Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 17.06.05, 13:50 I co, to nie jest hipokryzja? Czyli cos z twoją narzeczoną jednak robiliście. Nie rozumiem Ciebie, skoro taki jesteś wierzący to powinieneś zupełnie sie powstrzymac od spraw cielesnych, Bo to wygląda na takie kombinowanie, omijanie regulaminu: wszystko można byleby tylko błona była cała. Przepraszam jeśli uraziły cię moje ostatnie słowa, nie są one skierowane bezpośrednio do ciebie( bo nie wiem jak wygląda twoje życie intymne - twoja sprawa)- ale słyszałam o wielu parach, które tak postepują, stosują petting, mają orgazm, ale unikaja samego stosunku. I według mnie to hipokryzja! Jak ktoś chce zachować czystość to też powinien byc konsekwentny. Odpowiedz Link Zgłoś
toksol Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 22.03.06, 00:16 Wg badań z końca zeszłego roku ok.70% par biorących ślub koscielny żyło ze soba seksualnie. To jest mniej niz mi się zdawało. I dużo mniej niz sądzi Monsiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.06.04, 14:21 Skoro tego nie żałujesz, a skrucha jest koniecznym elementem rozgrzeszenia, nie powinaś dostać rozgrzeszenia. A bez tego ślub jest blużnierstwem, zdajesz sobie z tego sprawę? Chyba, że bierzecie tylko cywilny, wtedy w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brzydulka Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 14:38 Marzena, bardzo - powtarzam: bardzo - szanuje Twoje poglady, zwlaszcza, ze malo kto ma obecnie odwage sie do podobnych pogladow przyznac, ale Monsiu ani slowem nie wspomniala o tym, czy zaluje czy nie... Zreszta: czy to aby na pewno dobry temat na forum? Jako, ze jest dosyc kontrowersyjny, moze spowodowac niepotrzebne nadmierne niepotrzebne negatywne (trzy razy N ) emocje... Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.06.04, 14:57 Ja naprawdę nie chcę żadnych negatywnych emocji. Ale Monsiu wyraźnie napisała, że warto było, czyli wniosek jest prosty - nie żałuje. A z punktu widzenia wiary skoro nie żałuje, nie powinna dostac rozgrzeszenia i zwyczajnie nie powinna dostac ślubu kościelnego. Przeciez nigdzie nie jest powiedziane, że kazdy musi miec koscielny, skoro komuś nie odpowiadają wymogi wiary, nie zgadza się z nimi, nie zyje wedlug zasad kosciola, to sa przeciez jeszcze cywilne sluby. Sadze, ze cywilny bylby uczciwym wyjsciem Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micela Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.piastlan.net 13.10.04, 18:21 POPIERAM I TEŻ UWAŻAM,ŻE TU CHODZI O ZWYKŁĄ, ELEMENTARNĄ LUDZKĄ UCZCIWOŚĆ.W PRZECIWNYM RAZIE CZYM JEST BIAŁA SUKNIA JEŚLI NIE KOLEJNĄ MASKĄ? CZYM CERRMONIA ŚLUBU JEŚLI NIE TEATREM...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Evelina Do Marzena IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.10.04, 18:47 Sluchaj a co cie tak boli, ze ktos spal przed slubem z druga osoba i dobrze sie z tym czuje? Co ty tak na sile chcesz komus wmawaic, ze zle robi. Dlaczego oceniasz, ze cywilny bylby uczciwym rozwiazaniem. A kto ci dla prawo zeby innych oceniac? Odpowiedz Link Zgłoś
kbor Hipokrytka... 13.02.06, 10:39 W wieku 9 lat bierze sie komunie... Jest spowiedz, i sztywna regulka" wiecej grzechow nie pamietam, ale za wszystkie serdecznie zaluje"... Czy 9 letnie dziecko wiec co jest grzechem, a co nie? Czy zaluje na prawde? Czy tylko recytuje regulke? Co robi dnia nastepnego po komunii....? Tak samo jest ze slubem i z wiara...To moja prywatna sprawa jak do tego podejde..Czy zaluje czy nie...Powiem ta jedna regulke i jestem czysty... I nikt nie ma prawa oceniac mojej wiary czy tez cywilnej odwagi. Wiecej nie potrzebuje... Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 08.07.04, 17:05 Gość portalu: brzydulka napisał(a): > Marzena, bardzo - powtarzam: bardzo - szanuje Twoje poglady, zwlaszcza, ze malo > kto ma obecnie odwage sie do podobnych pogladow przyznac, ale Monsiu ani slowem > nie wspomniala o tym, czy zaluje czy nie... > MArzena tylko szczuje, co za problem przyznac sie do tych poglądów anonimowo- nie sądze, że by ta "prawda" się obroniła w realu, któs by pewnie zweryfikował. Nie wierze po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
nadlewska Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 28.11.04, 19:09 święte słowa, nic dodać nic ująć... a ja tyle się napisałm, to grzech marnować tak słowa i myśli.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monsiu Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.microsoft.com 08.06.04, 14:56 A co ma piernik do wiatraka?Nic nie było o spowiedzi przedślubnej,o żalu za grzechy ani o skrusze.Dlaczego mnie atakujesz?Nie interpretuj luźnych pytań (rertorycznych zresztą) na swój sposób,w dodatku opacznie. Napisałam wcześniej,że to dziwny teamt do poruszania na tym forum, ale teraz to się dopiero burza rozpęta...I bardzo dobrze. Dzięki Brzydulka za wsparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.06.04, 15:01 No coz o ile wiem, to przed slubem powinno sie odbyc spowiedz. I co na niej powiesz, ze nie zalujesz, ze spalas z narzeczonym? A jak ksiadz ci powie, ze w takim razie nie da ci rozgrzeszenia to pewnie bedziesz miala potworne pretensje. Ja cie wcale nie atakuje, po prostu nie rozumiem, dlaczego przy takich pogladach upierasz sie przy slubie koscielnym, po co ci on? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: 81.15.254.* 08.06.04, 15:05 Tak się przyglądam dziewczyny Waszej dyskusji i staje się ona coraz ciekawsza. Ja już wcześniej przekonałam się, że takich tematów nie należy poruszać na forum. Zaczęłam jakiś czas temu temat spowiedzi przedślubnej to też rozpętała się niezła burza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monsiu Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.microsoft.com 08.06.04, 15:28 chcę złożyć przysięgę przed Bogiem,w kościele,a nie przed księdzem.Po to mi ślub. A co mi możesz powiedzieć o moich poglądach?Bo ja o nich nic nie pisałam.Ale skoro tak nalegasz,to proszę-uważam,że seks przedmałżeński z osobą,którą się kocha,nie jest grzechem,a zwłaszcza,jeśli z tą osobą planuje się dzieci,a nad tym właśnie pracujemy,intensywnie zresztą. Odbyłam nauki przedmałżeńskie niedawno i właśnie to usłyszałam-że kościół zmodyfikował trochę swoje stanowisko na temat seksu,zwłaszcza służącego prokreacji. Poza tym,nie mam zamiaru spowiadać się z uprawiania seksu przedmałżeńskiego,ponieważ moim zdaniem nie jest on grzechem (dla mnie nie jest,zaznaczam). A co na ten temat sądzi cała rzesza księży,to mnie nie interesuje. Z tego,co pamiętam z nauki religii,Bóg ZAWSZE wybacza,i dlatego ksiądz ZAWSZE daje rozgrzeszenie, Twoje argumenty są naprawdę zaskakujące. Dopiero teraz wyraziłam swoje poglądy,nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 08.06.04, 15:46 > chcę złożyć przysięgę przed Bogiem,w kościele,a nie przed księdzem.Po to mi > ślub. > A co mi możesz powiedzieć o moich poglądach?Bo ja o nich nic nie pisałam.Ale > skoro tak nalegasz,to proszę-uważam,że seks przedmałżeński z osobą,którą się > kocha,nie jest grzechem,a zwłaszcza,jeśli z tą osobą planuje się dzieci,a nad > tym właśnie pracujemy,intensywnie zresztą. Potrzebny Ci jest więc Bóg, a nie kościół. Twoja wizja tego czego wymaga od nas Bóg różni się od wizji kościoła czego wymaga od nas Bóg. I w porządku masz prawo do takich poglądów. Powtórzę jednak jeszcze raz: po co Ci w takim razie ślub w kościele i sam kościół, ksiądz? Dlaczego nie w USC, a przed Bogiem sami sobie nie złożycie przyrzeczenia? Skoro odrzucasz nauki kościoła po co tam bierzesz ślub? Bóg to przecież dla Ciebie nie Kościół. Nie możecie złozyć więc przyrzeczenia przed Bogiem na np. łące i poprzestać na slubie cywilnym? > Poza tym,nie mam zamiaru spowiadać się z uprawiania seksu > przedmałżeńskiego,ponieważ moim zdaniem nie jest on grzechem (dla mnie nie > jest,zaznaczam). Według Kościoła jest grzechem. Powtarzam - po co więc słub w kościele, którego zdanie Cię nie obchodzi? > A co na ten temat sądzi cała rzesza księży,to mnie nie interesuje. Twoje prawo. Ale dlaczego w takim razie chcesz, żeby ksiądz udzielał Ci ślubu? > Z tego,co pamiętam z nauki religii,Bóg ZAWSZE wybacza,i dlatego ksiądz ZAWSZE > daje rozgrzeszenie, Żle pamiętasz. Bóg zawsze wybacza, ale niezbędnym warunkiem jest skrucha, czyli żal za grzechy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 08.06.04, 15:51 P.S. >Poza tym,nie mam zamiaru spowiadać się z uprawiania seksu >przedmałżeńskiego, Czyli zamierzasz to zataić? Zdajesz sobie sprawę, że jeśli w czasie spowiedzi świadomie zatajasz jakiś grzech to rozgrzeszenie jest nie ważne? I że wstepując w sakrament małżeństwa z niewiążącym rozgrzeszeniem popełniasz bluźnierstwo? Po co Ci to? Czemu nie zrezygnujesz z kościoła, którym tak się nie przejmujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Evelina Do Marzena IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.10.04, 18:56 Marzena to w zakonie, w ktorym przebywasz cale zycie maja internet? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzakobs Re: Do Marzena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 18:20 Ale masz chamskie teksty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nadlewska Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 28.11.04, 19:17 Marzeno!!!!!!!!!!!! LITOŚCI!!!! i Ty nazywasz się obrońcom Bożych praw, trochę pokory w swojej celi dla własnych myśli, można delikatniej, czy Jezus kiedyś tak się zirytował a też przez chwilę był człowiekiem...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ooo rannyy...:/ Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.12.04, 17:38 tak upartej kobity to jeszcze nie widziałam. To kazdego sprawa INDYWIDUALNA, czy chce i na ile chce miec cos wspolnego z Kosciolem. I sadze, ze nie tobie o tym decydowac Marzeno. Ja osobiscie uwazam, ze seks przed slubem nie jest złem- jesli ludzie sie kochają. A kazdy bedzie i tak sadzony kiedys... wiec ty sie tu nie wymądrzaj i nie praw kazań!! A takie "dobre rady" to dla siebie zachowaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monsiu Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.microsoft.com 08.06.04, 16:07 Potrzebny jest mi Bóg,owszem,ale tak się składa,że bez księdza się nie da.Bo to ksiądz jest "wykonawcą" woli Bożej,że tak to nazwę. Ślub cywilny już mamy,od pół roku.A kościelny chcemy wziąc z powodów,o których pisałam we wcześniejszym poście.Te powody nie mają nic wspólnego z seksem przedmałżeńskim.Na marginesie,nie jestem do końca pewna,ale to zdaje się Kościół wymyślił sobie,że seks jest grzechem,a nie Bóg? Bóg zdaje się nie wspomina nic na ten temat,ale może się mylę? Tak samo,jak Kościół wprowadził celibat dla księży-to nie był wymysł Boga. Bardzo upraszczasz i interpretujesz na swój sposób niektóre moje wypowiedzi i ciężko mi z Tobą polemizować. Tak się składa,że tylko ksiądz może udzielić ślubu w kościele. Nigdzie nie napisałąm,że odrzucam nauki Kościoła. Chciałam tylko Ci przypomnieć,że dyskusja toczy się li i jedynie nt. seksu przedmałżeńskiego z przyszłym (lub obecnym,jak u mnie,bo ślub w USC był) mężem. Sądzę,że nie jestem odosobniona w swoich poglądach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.06.04, 16:24 > Na marginesie,nie jestem do końca pewna,ale to zdaje się > Kościół wymyślił sobie,że seks jest grzechem,a nie Bóg? Zajrzyj do Nowego Testamentu. Chrystus wyraźnie mówi, że seks bez ślubu jest grzechem. > Nigdzie nie napisałąm,że odrzucam nauki Kościoła. Owszem napisałas kilkakrotnie. Po pierwsze mówiąc, że warto przed ślubem sprawdzić jak to jest z seksem, mimo że wiesz, jakie jest stanowisko kościoła, po drugie mówiąc, że nie obchodzi Cię zdanie "rzeszy księży". Potwierdza się teza o wybieraniu z nauki kościoła tego co pasuje i odrzucanie tego co niewygodne. > Chciałam tylko Ci przypomnieć,że dyskusja toczy się li i jedynie nt. seksu > przedmałżeńskiego z przyszłym (lub obecnym,jak u mnie,bo ślub w USC był) mężem. Tak się składa, że kościół na temat seksu przedmałżeńskiego wypowiada się jasno, więc pisząc, że świadome i konsekwente uprawianie seksu przed ślubem jest odrzucaniem nauki kościoła nie popełniam nadużycia. I o niczym innym więcej nie piszę. A propos - z punktu widzenia kościoła to nie jest Twój mąż, chyba zdajesz sobie z tego sprawę, skoro chcesz ślubu kościelnego, w przeciwnym razie zostałabyś tylko przy cywilnym, prawda? Zdecyduj się na jakiś światopogląd. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znudzona Re: Czy spaliście razem przed ślubem??? IP: 195.94.201.* 08.06.04, 16:41 Proponuję Marzeno abyś przeszła na forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10607. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: Czy spaliście razem przed ślubem??? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.06.04, 16:50 Jakoś zapał włożony w wyszukanie linku nie sugeruje znudzenia;o) Nikt nie lubi niewygodnych pytań;o). Uwiera coś jednak, uwiera nieprawdaż? A argumentów brak. Skoro tak, to rzeczywiście dziękuję paniom za rozmowę:o) Mam nadzieję, że jednak pomyślicie jeszcze o tym:o) Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monsiu Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.microsoft.com 08.06.04, 16:54 Gwoli ścisłości: O tym,że warto przed ślubem sprawdzić,jak to jest z seksem napisała autorka wątku-Mimina. Aczkolwiek podzielam jej pogląd. Zajrzę do Nowego Testamentu i sprawdzę,co Chrystus mówi na ten temat. Mój światopogląd jest chyba jasny? Uważam,że seks przedmałzeński (praktykowany w 99% przez narzeczonych-tak sądzę) nie jest niczym karygodnym. Gorzej byłoby,gdyby małżeństwa kończyłyby siuę rozwodem właśnie z powodów niedopasowania w seksie, a to jest prawdopodobny scenariusz w przypadku czystości przedmałżeńskiej. Sądzę,że księża mają podobny śwatopogląd, zwłaszcza kiedy udzielają ślubów np. pannom w zaawansowanej ciąży. Czy takie przypadki wg Ciebie też nie zasługują na rozgrzeszenie? Bo nie sądzę,żeby każda dziewczyna w n-tym m-cu ciąży żałowała bardzo,że uprawiała seks ze swoim narzeczonym... Czy takie osoby też nie mają prawa do ślubu kościelnego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.06.04, 17:08 Na początku rzeczywiście pomyliłam Cię z zalożycielką wątku, co wprowadziło pewne zamieszanie. Przepraszam. Poglądy masz jednak podobne, więc w sumie wyszło na to samo. Monsiu - zanim odpowiesz, może przeczytaj uważnie moje wypowiedzi. Pisałam wyraźnie, że czym innym jest grzech, którego żałujemy, z którego się spowiadamy, czujemy skruchę i dostajemy rozgrzeszenie. Jesteśmy ułomni, słabi, popełniamy błedy, ale jeśli ich żałujemy to Bóg nam wybacza. Dlatego nieważna jest kwestia ciąży. Panna młoda w ciąży, o ile żałuje tej nazwijmy to chwili słabości;o) ma pełne prawo do sakramentu małżeństwa. Natomiast zupełnie czym innym jest świadome życie w grzechu i świadome odrzucanie nauki kościoła. Nie chwila słabości (czy nawet cały ciąg takich chwil;o), ale konskwentna postawa pt: seks przed ślubem nie jest niczym złym, nie żaluję, spowiadać się nie będę z tego, albo zrobię to nieszczerze (czyli nie załując i z założeniem, że gdybym mogła cofnąć czas postąpiłabym tak samo). Widzisz tę różnicę? Powtórzę ostatni raz - do rozgrzeszenia potrzebna jest skrucha i żal za grzechy. > Zajrzę do Nowego Testamentu i sprawdzę,co Chrystus mówi na ten temat. Ten fragment był i jest wielokrotnie czytany w kościele i przytaczany w różnych źródłach. Podjerzewam, że musialaś go słyszeć nie raz. Ale sprawdź, miłego czytania Nowego Testamentu:o) Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 22:09 Marzeno ale zdajesz sobie sprawe ze sex w małzeństwie tez jest grzechem jeśli nie jest w celach prokreacji, więc ile masz już dzieciaków? Bo przecież srodków antykoncepcyjnych nie mozesz uzywać bo Bóg ci zabrania. Pomodlę sie Marzeno zeby duch swiety cie oswietlił i żeby zdrowie psychiczne przywrócił. Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 24.01.05, 00:04 > Marzeno ale zdajesz sobie sprawe ze sex w małzeństwie tez jest grzechem jeśli > nie jest w celach prokreacji, A bzdura. Seks w małżeństwie służy także do budowania wzajemnej więzi i okazywania sobie miłości, i to Ci powie każdy ksiądz. Nie pisz takich bzdur, bo tylko robisz złą robotę wierzącym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Evelina Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.10.04, 18:55 BRAWO! BRAWO! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwka Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: 80.51.233.* 18.06.04, 22:12 Apropo tej spowiedzi. Strasznie się bałam spowiedzi przed ślubem gdyż od roku mieszkam z moim chłopakiem a znamy się jeszcze dłużej. Ksiądz przy spisywaniu protokołu jak się dowiedział o tym że razem mieszkamy "zapisał" tylko jedną spowiedź- przed samym ślubem gdyż jak powiedział w takim przypadku trzy spowiedzie nie są potrzebne. I to się rozumie. Byłam zaskoczona i do tej pory myślałam że te sprawy traktują strasznie staroświecko. I tak trzymać. Jestem osobą wierzącą i nie narzucam innym jakiś rachunków sumienia lub żalu za to co się zrobiło. Bo ja tego nie żałuję a spowiada się z tego czego się żałuje. Niestety widzę że nie wszyscy tak myślą. szkoda mi tych ludzi.!!!!!!!?????? Odpowiedz Link Zgłoś
koliberkiaaa Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 26.06.04, 12:31 Tak spałam z narzyczonym przed ślubem i mam z Nim dziecko i gdy szłam do spowiedzi przed slubnej powiedziałam księdzu że nie żałuje więc jak mam się dobrze wyspowiadać a ksiądz mi na to że jeżli chcę wziąść tego człowieka za męża i żyć z nim w wierze chrześcijańskiej to dobrze i Bóg mi wybacza a samo pragnienie przyjecia komuni świętej jest już w pewien sposób żalem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Evelina Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.10.04, 18:53 Marzena a cos ty taka swieto******wa? Czy ty tych ludzi nie mozesz zostawic samych sobie skoro im tak dobrze? Po co chcesz komus na sile wciskac swoje wlasne poglady? Czy ktos tu prosil, zeby go na sile uszczesliwiac? Co ty jestes? Miecz wojujacy KK? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rose79 Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.04, 16:59 A mnie spodobała się argumentacja Marzeny. Konkretna i logiczna. Albo akceptuję naukę kościoła i biorę ślub zgodnie z nią, albo nie akceptuję i nie biorę ślubu kościelnego. No a ten motyw z zatajeniem seksu podczas spowiedzi : ludzie czas dorosnąć, bądźcie bardziej odpowiedzialni za to jak postępujecie. Jeśli nie czujecie skruchy to po co Wam ślub kościelny? Dla rodziny? Sla ładnej sukni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monsiu Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.microsoft.com 08.06.04, 17:11 Nie zamierzam spowiadać się z seksu przedmałżeńskiego,bo to moja i wyłącznie moja sprawa,vide moje poprzednie posty. Jeśli ksiądz wprost mnie o to zapyta,to znaczy,że... Sorry,ale dla mnie to po prostu szczyt naiwności,jeśli uważasz,że ktokolwiek spowiadając się z seksu czuje skruchę i żal za ten grzech.Więc po co się z tego spowiadać? Zarówno zatajenie grzechu jak i brak żalu za niego z punktu widzenia spowiedzi jest grzechem i wręcz ją unieważnia.Mam udawać skruchę? To już wolę nic nie mówić. Gdyby wszyscy kandydaci na małżonków myśleli w taki sposób (białe-czarne),jak Ty to przedstawiasz,to nie byłoby ślubów kościelnych. Dla mnie ten temat jest po prostu biciem piany. I tym postem kończę swój udział w dyskusji. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 08.07.04, 17:09 Gość portalu: Monsiu napisał(a): > Nie zamierzam spowiadać się z seksu przedmałżeńskiego,bo to moja i wyłącznie > moja sprawa,vide moje poprzednie posty. > \ Ciekawe czy te, ktore co piatek wywrywaja innego, w sobote sie spowiadają a w niedzielę znów są u komunii sa dla Marzeny w porzo, bo przecież załują-do nastepnego razu. A jak ty zyjesz a jednym to do komunii nie przystąopisz dlatego trzeba sie na nich wypiąc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kreseczka Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: 217.96.10.* 16.08.04, 08:26 Czytam sobie z zainteresowaniem Wasza dyskusję, ale przy tej oto wypowiedzi moge Ci odpowiedzieć: ja żałuję, że jestem tak słaba, że nie potrafię sobie odmówić przyjemności. Od niedawna spowiadam się z tego grzechu. Kiedyś miałam poglądy podbne do Twoich. A wiesz dlaczego? Bo: 1. Uwazalam, ze wybralam wlasciwego mezczyzne i co z tego, ze nie mamy slubu, skoro go kocham i zamierzam wyjsc za niego za maz. 2. Balam sie, ze trafi mi się spowiednik, ktory mnie potępi czy sprawi, że zamiast uczucia oczyszczenia grzechow bede czula sie "brudna" - tu "dzialala wyobraznia" podsycana przez kolezanki, ktore utrzymywaly, ze ksieza potrafia wchodzic w "te" sprawy z butami... Efekt takich "spowiedzi"? W ogole nie chodzilam do Kosciola, nie modlilam sie, a spowiadalam - z wielkim trudnem raz w roku... A co zycie pokazalo? Ze ten czlowiek, z ktorym mialam spedzic cale zycie to jednak nie ten... Poznalam innego i co? Znow wpadlam w grzech Ale jenak cos sie zmienilo - dzieki niemu... Niestety próbujemy oprzec sie grzechowi, ale jest bardzo ciezko... I w sumie zaluje, ze jestem slaba. Bo co jesli pomimo wyznaczonej daty slubu okaze sie, ze jednak to nie ten? Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 12.04.06, 23:54 > Albo akceptuję naukę kościoła i biorę ślub zgodnie z nią, albo nie akceptuję i > nie biorę ślubu kościelnego. No i mamy wszystko na temat. Nic dodać nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 17:09 to ksieza twierdza, ze seks przed malzenstwem jest grzechem, w dziesieciu przykazaniach jest tekst "nie cudzoloz", co nie jest zakazem seksu, ale jest to nadinterpretowane przez kosciol, ciekawe dlaczego kosciol az takiej wagi nie przyklada do "nie kradnij" czy "nie zabijaj", a tego jednego tak sie uczepil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.06.04, 17:23 Nieprawda. Nie cudzołóż, czyli nie śpij z cudzym mężem lub żoną to jedno, a to co mówi Chrystus w Nowym Testamencie o seksie bez ślubu to drugie. Mówi bardzo wyraźnie, nie ma mowy o żadnej interpretacji i nie ma żadnych wątpliwości (w przeciwieństwie np. do kwestii celibatu księży wokół której rzeczywiście są wapliwości, bo nie ma jasnego uzasadnienia czy zakazu w Piśmie Świętym). Sprawdź, a potem mów. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: 81.15.254.* 08.06.04, 17:29 To już wiem dlaczego księża nie przywiązują dużej wagi do życia w celibacie Czyli mogą cudzołożyć bo z tego co mi wiadomo to żon nie mają. Jak dal mnie, to ksiądz, który ślubował czystość i życie w celibacie i nie stosuje się do tego bardziej grzeszy, niż ten kto sypia z osobą z którą planuje ślub. Takie jest moje zdane, ale zapewne Marzeno mylę się, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.06.04, 17:50 Aneto przeczytaj mój post jeszcze raz. Tym razem ze zrozumieniem. Czy widzisz w nim cokolwiek poza stwierdzeniem faktu, że nie ma nie budzącego wątpliwości uzasadnienia w Piśmie Świętym dla zakazu wstepowania kapłanów w związki małżeńskie? I czy z tego zdania wynika, że księża uprawiający seks nie grzeszą? Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: 81.15.254.* 08.06.04, 18:21 Zapewne mamy odmienne poglądy i nie mam zamiaru dyskutować z Tobą na ten temat. Już inne osoby próbowały to robić. Ja nie mam zamiaru się denerwować. Podejrzewam, że Ty nie ustąpisz w swoich racjach i ja też nie ustąpię. Co do naszego postępowania to ani Tobie ani księdzu nie przysługuje prawo oceniania nas. Jeśli ktoś zdecydował się na sex przedśluby to nie jest to sprawa księdza. Wszyscy grzeszymy i Bóg kiedyś będzie nas oceniał. Ksiądz nie ma do tego prawa. Ja od 2 lat mieszkam z moim narzeczonym. Grzeszę, prawda? Odbyłam pierwszą spowiedź przedślubną i wyspowiadałam się z tego. Chcę też przyjąć ślub kościelny. Nie powinnam Twoim zdaniem? To nie Ty mnie będziesz oceniała, ani ksiądz ale Bóg. Odpowiedz Link Zgłoś
mymysza Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 02.04.06, 16:00 Ale jest też napisane coś w stylu "cokolwiek ustanowicie na ziemi będzie ustanowione w niebie". I to dlatego jeśli stolica apostolska stwierdzi "uprawianie seksu przed ślubem jest grzechem" to chociażby nie było to zapisane w Piśmie św. to jest to grzech. To samo dotyczy celibatu księży - nigdzie o tym nie ma w Piśmie św. ale księża muszą go przestrzegać. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manga Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.dz.com.pl / *.dz.com.pl 08.06.04, 18:02 A co to Cię obchodzi? Co za pytanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
malena_b Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 08.06.04, 18:35 Czegoś tutaj nie rozumiem. Czy w związku z tym ślub kościelny jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla ludzi idealnych??? Przecież nikt nie jest bez grzechu! Jesteśmy tylko ludźmi!!Tak się składa, że mieszkam z moim narzeczonym i nie uważam, że jest w tym coś złego. W przyszłym roku weźmiemy ślub kościelny. Wierzę w Boga i zależy mi na tym by złożyć przed Nim przysięgę małżeńską Ślub kościelny jest dla mnie bardzo ważny. Czy to, że mieszkam z narzeczonym mnie przekreśla?? Nie sądzę, uważam, że najważniejsza jest nasza wiara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.net.bialystok.pl / 81.15.255.* 08.06.04, 18:57 Witaj w klubie Maleno. Ja jestem w podobnej sytuacji (opisałam ją wyżej) i mam podobne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
magga5 Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 19.03.06, 20:07 Mieszkać razem można np. w oddzielnych pokojach i to nie jest grzech)) Sypiać ze sobą NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
mimina Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 08.06.04, 18:59 Widzę, że z tematu który rozpoczęłam rozpętała się zażarta dyskusja! Aczkoliwek w ogole nie chodziło mi o poruszanie kwestii religijnych....Troszkę zdziwiło mnie czyjeś steiwerdzenie, że "takich tematów na forum nie powinno się poruszać"...a dlaczego? JAk sama nazwa mówi forum to forum....I dość stanowcze poglądy MArzeny te mnie zdziwiły, ponieważ odbeiram wrażenie (być może mylne), iż jest ona zażartą katoliczką i jakoby sama był idealna i nieomylna (tudzież niegrzesząca). A co do MOJEGO stwierdzenia, że nie żałuję......Owszem nie żałuję, że przed ślubem uprawiałm seks....pzrez 7 lat znajomości i związku wydaje mi się, iż niemożliwym jest zbliżenie si edo partnera pod każdym względem...prócz fizycznego. A moja słowa, iż nie żałuję wcale nie oznaczają, że nie czuję żalu za ten popełniony gzrech.....a konkretniej za czyn, który kościól uznaje za grzech....bo moje osobiste odczucie jest inne (i sądze, że mam do tego prawo) i zbliżone do myśli Monsi, która stwierdziła, że dla niej seks z ukiochanym i jedynym człowiekim nie ejst grzechem...dla mnie miłość cielesna z jednym (podkreślam z JEDNYM) ukochanym człowiekiem nie jest grzechem..pomimo,że kościół twierdzi inaczej..i może tak twierdzić. A co do poruszania tematu przebaczania za seks przedmałżeński......Chrystus także przebaczył kobiecie którą chciano ukamienować...i teraz słowa Chrystusa kieruje do MArzeny, która (odbieram takie wrażanie) jest bez grzechu a zwłaszcza seksu przedmałżeńskiego..."kto jest bez grzechu niechaj pierwszy rzuci kamień"......MArzeno czy rzucasz ten kamień???? CZy uważasz, że masz prawo osądzania bo jesteś bez grzechu??? Każdy w swych postach wyrażał swe poglądy na podstawie doświadczenia...jednakże tegoż zabrakło mi w argumantach MArzeny....śmiem się domyślać(tylko domyślać) iż łatwiej jest jej osądzać i pouczać, ponieważ sama nie była , nie jest w sytuacji w której kocha si eprawdziwie i szczerze drugiego człowieka..... Według mnie kocha się tylko raz i jest to miłość pełna, więc wiążąca emocjonalnie, duchowo i także fizycznie......podobnie jak Bóg w trójcy jedyny.... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 16.08.04, 09:11 Nie zauważyłam, żeby Marzena rzucała w kogokolwiek kamieniem. Podkreślała tylko element skruchy jako warunek przebaczenia za grzechy. To Ty raczej potępiasz Marzenę za jej poglądy... I wydaje mi się, ze stawiasz znak równości wierząca=dewotka potępiająca "normalnych" ludzi... Podziwiam Marzenę, za to, że potrafi bronić swoich poglądów z klasą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FACET Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 23:13 ....Oczywiscie ze Jezus przebaczyl Magdalenie, ale musisz dodac ze ona bardzo zalowala za swoj grzech. To po pierwsze, a po drugie nie mozna wystawiac boga na probe, bo latwo mozesz sie na tym przejechac. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mickeymouse1 Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 27.10.04, 15:01 Uwazam ze mylisz sie co do Marzeny. Mam czesciowo podobne zdanie do Ciebie tzn mam 28 lat, jestem w stalym zwiazku juz 10 lat, uprawiam seks i takze nie zaluje ani tym bardziej nie uznaje tego za grzech. Co wiecej wieze w Boga (ale nie jestem pewna czy to ten sam Bog o ktorym mowi Kosciol). Dlatego jesli kiedykolwiek wezme slub to na pewno nie bedzie to slub koscielny - dla mnie sprawa jest prosta - jezeli nie zgadzam sie z zasadami ktore panuja w tej instytucji - bylabym hipokrytka korzystajac z jej "uslug". Logiczne. Kosciol wyznaczal na przestrzeni wiekow pewne zasady - nikt nie kaze Ci sie z nimi zgadzac ani tym bardziej brac slubu koscielnego. Uwazam ze wiekszosc tzw.Katolikow "nie praktykujacych" to hipokryci z tzw podwojna moralnoscia. Sprawe slubu koscielnego mozna porownac do podpisywania umowy o kredyt itp. - nie pasuja Ci warunki (np za duze %)to nie podpisujesz?? PS. Nie jestem zazarta katoliczka. Nie jestem osoba idealna i nieomylna, popelniam wiele bledow. Nie rzucam kamieniem. Jestem w stalym, bardzo satysfakcjonujacym zwiazku i jestem kochana Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.chello.pl 08.06.04, 19:00 Nie. Trudno mi uwieżyć, że jestem rzadkim okazem -ktoś określił 1% narzeczonych. Ludzie, czy to dla Was jest na prawdę normą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FACET Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 23:14 WITAM W KLUBIE, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thiessa Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.kom / *.kom-net.pl 12.10.04, 23:42 Wytrwalam i jestem z tego dumna. Odpowiedz Link Zgłoś
mimina Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 08.06.04, 19:02 A kwestia księzy i nauk kościoła też mnie trroszkę zbulwersowałą. Spotkałąm się ze stwirdzeniem księdza....tak księdza...iż właściwym jest by przed ślubem narzeczeni poznali się także w sferze łóżka......ksiądza wyraża swae poglady??? ustosunkowuje się do nauki kościołą??? czy możę sugeruje coś narzeczinym??? A może po porstu chce usterzec pzred rozwodami???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm popieram marzene IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 08.06.04, 21:30 uwazam, ze nieslusznie napadacie na marzene. ona tylko prosto i przystepnie wyjasnila wam, jakie jest stanowisko kosciola w kwestii przedmalzenskiego seksu (tzn. ze seks przed slubem koscielnym jest grzechem i jak z kazdego grzechu mozna uzyskac rozgrzeszenie jezeli sie za grzech zaluje) wasze twierdzenia ze waszym zdaniem seks z ukochana osoba (narzeczonym) nie jest grzechem nie ma tu nic do rzeczy bo moze WASZYM ZDANIEM nie jest to grzech ale w NAUCE KOSCIOLA KATOLICKIEGO - jest i koniec, kropka, nic nie da sie na to poradzic. tak samo jezeli nie wysnacie tego grzechu podczas spowiedzi (zataicie swiadomie) albo nie dokonacie "czynnego zalu" podczas spowiedzi to w swietle nauki kosciola spowiedz jest niewazna a zatem podchodzac do komunii popelniacie swietokradztwo (cudzolostwo jest grzechem ciezkim, a tu dochodzi tez swiadome zatajenie grzechu na spowiedzi - drugi grzech). nie mowcie o "rzucaniu kamieniem" itp bo przeciez marzena was nie potepia - ona tylko przytacza tresci nauki kosciola w tej kwestii. a co wy z tymi naukami robicie (tzn. czy sie stosujecie czy nie) to wasza sprawa i nie zauwazylam zeby marzena obrzucala was za to kamieniami. co wiecej - marzena nawet nie powiedziala, jak sama postepuje (zatem zarzut o uznaniu siebie za bezgrzeszna jest calkowicie chybiony). reasumujac: zasady kosciola w kwestii seksu przedmalzenskiego sa jasne i jednoznaczne (i te przytoczyla marzena) i wasz sprzeciw nic tu nie pomoze (no chyba ze przekonacie papieza lub kongregacje nauki wiary zeby te zasady zmienic, ale watpie). a na razie pozostaje wam radzic sobie samym we wlasnym sumieniu jak pogodzic sprzecznosci: wasze wewnetrzne przekonanie i nauke kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.spox.org / *.org 08.06.04, 22:07 myślę, że to co powiedziała mmm, ma sens i to było stwierdzenie faktu, tak jest i już. Wiem, że seks przed ślubem jest grzechem (wg kościoła), ale kocham swojego faceta, on kocha mnie, planujemy razem przyszłość. Nie uprawiam seksu z kim popadnie, robię to tylko z moim narzeczonym. Pozatym dla mnie to nie seks tylko miłość. A miłość nie jest grzechem, tylko darem, który należy pielęgnować. A co do dziewczyn w ciąży, to jak przyszła matka może powiedzieć, że żałuje, że jest w ciąży. Czy to jest postawa chrześcijańska, żałować że dało się życie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FACET Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 23:15 Skoro go tak kochasz, to dlaczego pozwalasz zeby zgrzeszyl ????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 08.06.04, 23:22 Przepraszam Was dziewczęta, ale gadacie troche jak pensjonariuszki, a nie dorosłe kobiety. Po pierwsze ja też jestem wśród tych "1%"(Monisiu - procenty nie maja części dziesietnych,setnych itd.) - podobnie jak Karolina i moje trzy najlepsze przyjaciółki. I wyobraźcie sobie, że nie czuje się jak muzealny okaz ;o). Po drugie chciałabym wiedzieć co rozumiecie przez "dopasowanie sekualne" - bo zdaje się to chcecie sprawdzać? Czy jak się facet nie nadaje za pierwszym razem to w odstawkę i następny do badania? Czy może otrzymuje drugą szansę? A jak już jesteście "dopasowani" przed ślubem a za 5, 10 lat zmieni sie wam temperament seksualny (rzecz udowodniona przez lekarzy i psychologów) i okaże się że jednak macie inne preferencje to co? I rozwody ze względu na "niedopasowanie seksuale" - chyba naczytałyscie się jakichś "mądrych" gazet ;o) Do małżeństwa trzeba przede wszystkim miłości...i to miłość raczej trzeba wystawiać na próbę wstrzymując się od seksu przed ślubem, czy mówiąc "jeszcze nie" ukochanemu, a nie odwrotnie. We współżyciu można się docierać przez wiele lat i to nie "niedopasowanie" burzy małżeństwa, ale niestety brak miłości.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 08.06.04, 23:34 p.s. Marzenko - gratuluję odwagi. Nie wiem skąd niektórym z Was przyszło do głowy, że Marzena uważa się za świętą. Pewnie nikt z nas nie jest... W żadnej wypowiedzi tego nie napisała. Cóż - to chyba zazdrość przez Was przemawia, ... albo nieczyste sumienie ;o) A Marzena ma niestety rację - albo wóz albo przewóz. Pewnie że można wybierać sobie z katolicyzmu to co się komuś podoba - tylko czy dalej można uważać się za katolika? I jescze dwie sprawy Monisiu: 1) Piszesz: " Gorzej byłoby,gdyby małżeństwa kończyłyby siuę rozwodem właśnie z powodów niedopasowania w seksie, a to jest prawdopodobny scenariusz w przypadku czystości przedmałżeńskiej." Na ile prawdopodobny? 2)skoro nie uznajesz księży o po co Ci oni? Przysięga złożona przed Bogiem jest tak samo ważna z księdzem jak i bez niego. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BD Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: 195.136.36.* 09.06.04, 17:05 Pozwolę się wtrącić: Gość portalu: ag napisał(a): > 1) Piszesz: " Gorzej > byłoby,gdyby małżeństwa kończyłyby siuę rozwodem właśnie z powodów > niedopasowania w seksie, a to jest prawdopodobny scenariusz w przypadku > czystości przedmałżeńskiej." Na ile prawdopodobny? Leży przede mną "Rocznik demograficzny" 1998. I tak w 1997 na 42549 rozwodów jako przyczynę "niedobór seksualny" ma 308 czyli mniej niż 1%. Dla porównania "nieporozumienia na tle finansowym" jako jedyna przyczyna dotyczy 962 par, a jako jedna z przyczyn 1177. pozdrawiam, BD Odpowiedz Link Zgłoś
livia jestem szczęściarą!!! 09.06.04, 09:14 Dziewczyny! Czytam Wasze posty i widze jaką jestem szczęściarą! Nie jestem katoliczką, ale protestantką (od wielu pokoleń), mieszkam i sypiam z moim narzeczonym (wkrótce slub - kościelny) no i to sypianie z nim nie jest grzechem -w kosciele do którego należę. Malo tego u nas nie ma spowiedzi "do księdza" tylko powszechna - przed Bogiem i w mysli. Pozdrawiam Liv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: jestem szczęściarą!!! IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 09.06.04, 09:54 Dziewczyny Naprawdę myślałam, że dyskusja jest zakończona, ale widzę, że przypisujecie mi złe intencje, więc tytułem wyjaśnienia: 1. Nie oceniam nikogo, ani nie potępiam. Człowiek ma wolną wolę i własne sumienie. Dziwi mnie tylko fakt, że ten sam ksiądz udzielający ślubu jest dla Was wykonawcą woli Bożej (takie padło stwierdzenie) w momencie udzielanie ślubu i dlatego chcecie ślubu w kościele, a nie decydujecie się, by sami sobie przyrzekać miłość przed Bogiem, ale poza kościołem, a jednocześnie ten sam ksiądz podczas spowiedzi, oraz gdy mówi o seksie przed ślubem już nie jest dla Was wykonawcą woli Bożej. Nie oceniam Was, tylko zarzucam niekonsekwencję. Po prostu nie rozumiem - skoro niepotrzebne Wam pośrednictwo kościoła w kontaktach z Bogiem (rozumiem taką postawę) w tylu sprawach, skoro same oceniacie co jest grzechem, co nie, z czego będziecie się spowiadać, a z czego nie musicie, to dlaczego to pośrednictwo kościoła jest potrzebne akurat przy ślubie? Skoro zatajacie grzech w czasie spowiedzi wiedząc, że to sprawia, że spowiedź jest nieważna i nie przywiązujecie do tego znaczenia, to dlaczego dalszy krok, czyli sakrament małżeństwa udzielany przez księdza jest dla Was ważny i dlaczego do niego już przywiązujecie wagę? Jak to jest, że spowiedź jest nieważna, a ślub tak? Owracając pytanie - jak to jest, że spowiedź przed samym Bogiem bez pośrednictwa księdza jest dla Was ważna i ksiądz do odpuszczenia grzechów nie jest Wam potrzebny, a ślub przed samym Bogiem bez pośrednictwa księdza już nie jest ważny i ksiądz do udzielenia ślubu jest potrzebny? 2. W nikogo nie rzucam kamieniem. Doskonale rozumiem i wielokrotnie już o tym mówiłam, że człowiek jest istotą ułomną, grzeszy. I wyraźnie mówiłam, że sakramant małżeństwa -jak zresztą każdy inny sakramnet- jest jak najbardziej dla ludzi grzesznych. Ale warunkiem jest odpuszczenie grzechów, do czego potrzebny jest żal. Z tego powodu argument o jawnogrzesznicy jest całkowicie chybiony. Chrystus jej przebaczył, bo ona ŻAŁOWAŁA. Nie przyszła do niego i nie powiedziała "Fajnie było grzeszyć, nie żałuję tego i w ogóle nie uważam, że grzeszyłam" prawda? 3. Nie obchodzi mnie zdanie imamów (podobnie jak Was zdanie księzy w sprawie czystości przedmałżeńskiej). Mierzi mnie zgoda na posiadanie 4 żon. Nie czuję potrzeby sformalizownej formy modlitwy kilka razy dziennie. Nie noszę chusty, nie widzę takiej potrzeby. Piję alkohol. Czy to znaczy, że nie wierzę w Boga? Nie to znaczy tylko tyle, że nie jestem muzułmanką. I dlatego nie biorę ślubu w meczecie. Być może wzięłabym go gdyby rodzina bardzo naciskała, dlatego nie potępiam tych, którzy nie chcąc się szarpać biorą ślub w kościele katolickim, mimo że katolikami się nie czują. Ale z Waszych wypowiedzi wynika, że to Wasza decyzja, Wasz wybór o ślubie w kościele udzielanym przez księdza. I tego nie rozumiem. Jeśli ktoś zechce mi to wytłumaczyć, bez atakowania mnie, przeczytam takie argumenty z przyjemnością. Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rose79 ... IP: *.dip.t-dialin.net 09.06.04, 10:25 Pisałam już wczoraj, że argumenty Marzeny są logiczne i poparłam ją wtedy jako jedyna, bo wszyscy naskoczyli na nią. Nie rozumiem takiego pseudo-katolicyzmu i wybiórczości ("to mi się podoba w tej religii, a to nie, więc nie będę tego przestrzegać"). Acha i zupełnie nie wiem po co część osób przytoczyło łamanie przez niektórych księży ślubów czystości jako "kontrargument" do tego, że w takim razie seks przedmałżeński to "mniejsze zło"... Co ma piernik do wiatraka? Przypomina mi to trochę argumenty dzieci : "Mamo, stłukłem szybę, ale jasio stłukł dwie". )) Jeszcze raz powtarzam - nie ma obowiązku brania ślubu w kościele, jeśli komuś nie odpowiadają jego zasady - to nie musi go brać w kościele katolickim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kl Re: ... IP: *.net 09.06.04, 10:59 No tak tylko,że Marzena nie zbawi kościoła.Takich jak ona jest naprawdę chyba 1%.Przecież ogromna ilość ludzi śpi przed ślubem i to wcale nie ze swoim przyszłym małżonkiem.Wcale nie trzeba zadawać takiego pytania na forum,by to wiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: ... IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 12:25 Marzena przypomina mi pania z poradni, z ktora raz mialam do czynienia, trzymala nas przez godzine i probowala przekonac, ze ona jest AUTORYTETEM, bo opiera swoje poglady na UZNANYCH AUTORYTETACH (wymieniala nazwiska jakis teologow, o ktorych nigdy nie slyszalam, choc byc moze sa w kregach teologicznych znani), a jej argumenty konczyly sie, jesli uslyszala pytanie, na ktore nie bylo miejsca w jej swiatopogladzie, mowila po prostu, ze o tym sie nie dyskutuje... a co do seksu przedmalzenskiego, to moze wsztrzymywanie sie mialo sens, kiedy panny mlode mialy 16-18 lat, teraz wiele ma juz po trzydziestce i nawet z medycznego punktu widzenia jest to niewskazane z wielu wzgledow, kosciol i ksieza sa od naprawiania i pomagania naszym duszom, od czesci ciala zaczynajacej sie tez na "d" sa ginekolodzy i moze lepiej, gdyby kazdy zajal sie tym, na czym sie zna najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: ... IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 09.06.04, 18:10 > od > czesci ciala zaczynajacej sie tez na "d" sa ginekolodzy Część na d? Preferujesz seks analny?;o))) Nawiasem mówiąc ginekolodzy nie są od problemów z odbytem;o))) >i moze lepiej, gdyby > kazdy zajal sie tym, na czym sie zna najlepiej Ginekolodzy nie zajmują się seksem:o), ta specjalizacja o której myślisz nazywa się inaczej to raz Dla większości ludzi seks to trochę więcej niż penetracja to dwa:o) Więc może ostrożniej z tymi apelami, żeby ginekolodzy zajmowali się seksem i odbytem, bo to nie są bynajmniej rzeczy, na których znają się najlepiej;o) >Marzena przypomina mi pania z poradni, z ktora raz mialam do czynienia, > trzymala nas przez godzine i probowala przekonac, ze ona jest AUTORYTETEM, bo > opiera swoje poglady na UZNANYCH AUTORYTETACH (wymieniala nazwiska jakis > teologow, o ktorych nigdy nie slyszalam O piśmie świętym też nie słyszałaś?:o) O Chrystusie też nie słyszałaś?;o) Bo ja powołuje się tylko na dwa powyższe... >a jej argumenty konczyly sie, jesli uslyszala pytanie, na > > ktore nie bylo miejsca w jej swiatopogladzie, mowila po prostu, ze o tym sie > nie dyskutuje... Mała a istotna różnica, to Tobie, nie mnie skończyły się argumenty:o) Co do mojego światopoglądu, nie masz pojęcia czy jestem katoliczką, ateistką czy np. buddystką. Jak zapytam muzułmanina, który twierdzi, że gdzieś ma imamów i lubi się napić wódki, bo to wszak nie grzech dlaczego bierze ślub w meczecie i zasugeruję mu, że jest mało konskekwentny, to czy będzie znaczyło to, że jestem gorliwą muzułmanką znającą ichnich teologów? Podpowiem - taki wniosek jest bardzo śmiały i nie najlepiej świadczy o Twoich umiejętnościach w zakresie analizy i syntezy:o). Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
kia5 Re: ... 09.06.04, 18:53 Czytam tę dyskusję i widzę, że z prostego w sumie pytanie zrobiła się poważna ideologiczna wymiana opinii Marzenko, Twoje argumenty są logiczne, ale pogląd - katolicki. I wbrew temu, co piszesz - masz tendencję do osądzania - może nie byłoby całej napaści na Ciebie, gdybyś Ty nie była tak agresywna w swoich postach??? > > O piśmie świętym też nie słyszałaś?:o) > O Chrystusie też nie słyszałaś?;o) > Bo ja powołuje się tylko na dwa powyższe... No niestety, podpierasz się jeszcze stanowiskiem KK, a teoretyczną bazą pod to jest nie tylko Pismo i On, ale także Ojcowie Kościoła. Skoro więc tak dopominasz się o ścisłośc - zachowaj ją sama! > > Co do mojego światopoglądu, nie masz pojęcia czy jestem katoliczką, ateistką > czy np. buddystką. No nie,, to, że jesteś bardzo wierząca katoliczką widać jak na dloni!!! Z szacunkiem kia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: ... do kia5 IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 19:34 popieram dodam jeszcze, ze widze w Marzenie idealna kandydatke na "babcie" z kolka rozancowego i popleczniczke radia maryja, ciekawe swoja droga, jak ten ryj wyglada? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marzena Re: ... do kia5 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.06.04, 15:47 > popieram dodam jeszcze, ze widze w Marzenie idealna kandydatke na "babcie" z > kolka rozancowego i popleczniczke radia maryja, Teraz określiłabym się ateistką. Ślub brałam jeszcze jako osoba wierząca, ale nie zgadzająca się w wielu kwestiach z Kościołem i nie czująca się katoliczką. Dlatego zdecydowałam się na cywilny. >ciekawe swoja droga, jak ten > ryj wyglada? Nie mnie oceniać, ale sporo lat spędziłam dorabiając sobie modelowaniem i to bynajmniej nie do kalendarzy producentów wiertarek, więc może jednak ten ryj niezgorszy:o) Co do muzułmanów - naucz się Ewo czytać ze zrozumieniem, a potem dyskutuj. Pisałam jedynie, że z faktu, że ktoś zwraca komuś uwagę, że jest niekonsekwentny i wybiera ze swojej wiary, to co mu się podoba, nie wynika, że zwracający uwagę musi być gorliwym wyznawcą danej religii. Teraz dotarło Ewo, czy może przykład z muzułmanami po prostu przekracza Twoje możliwości intelektualne? A tak przy okazji młoda damo to sądząc po określeniach typu ryj, to chyba nie mnie żyłka pęka:o) Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .... Re: ... do kia5 IP: 80.51.233.* 18.06.04, 22:32 O! Marzeno a gdzież twa pokora się podziała. To nie pasuje do wizerunku twojego. A tak wogóle to więcej luzu przez takich jak ty kiedyś ludzie gineli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ooooooo!!!!!!!! Re: ... do kia5 IP: 80.51.233.* 18.06.04, 22:35 O! Marzeno a gdzież twa pokora się podziała. To nie pasuje do twojego wizerunku.A tak wogóle to więcej luzu. Kiedyś przez takich jak ty ludzie gineli. Więc takich ludzi omijam z daleka.!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ateistka Marzena, pozdrawiam! IP: *.gem.pl 26.10.04, 14:21 ... poczytałam sobie ten wątek i pomyślałam, że dawno nie spotkałam się z tak sensowną i logiczną argumentacją. Tylko Ty za inteligentna jesteś dla reszty forumowiczów, zdecydowanie... i przede wszystkim, za uczciwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: ... IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 19:30 kobieto spasuj troche bo ci zylka peknie... a moze nie wspominaj o muzulmanach, bo oni jeszcze bardziej naciagaja zasady swojej wiary niz katolicy, widac to chociazby po sposobie, w jaki w wiekszosci krajow muzulmanskich sa traktowane kobiety, tam twierdza, ze traktowanie kobiet jak wlasnosci i ich upokarzanie jest w ich swietym pismie; wskaz mi miejsce w biblii, gdzie jest napisane cos na temat zakazu seksu przed malzenstwem, a co do zwrotu "nie cudzoloz", to oznacza on "nie spij w cudzym lozku" (spytaj jakiegokolwiek jezykoznawcy), interpretacja, ze oznacza to "nie kochaj sie zanim nie wezmiesz slubu" jest bez sensu; a'propos slowa na "d" to uzylam go w jednym z jego potocznych znaczen, dla twojej informacji: mialam na mysli czesc ciala, gdzie znajduja sie narzady plciowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MONIKA Re: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 18:33 MARZENO, NIEZALEŻNIE OD TWOJEGO ŚWIATOPOGLĄDU JESTEŚ POPIEPRZONA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: jestem szczęściarą!!! IP: 80.66.34.* 30.10.04, 01:14 Marzeno jeszcze raz uznanie za bardzo ladnie i prosto wylozenie stanowiska Kosciola. Nieslychane jest jak ludzie placza sie w zeznaniach...a chodzi o tak prozaiczne sprawy jak ladna biala sukienka, kwiatki, goscie, dzwonki...i nie o przezycie religijne tu chodzi. Jezeli ktos odrzuca stanowisko Kosciola w kilku zasadniczych kwestiach...to czy do tego Kosciola wciaz nalezy? Tez nie mialabym nic przeciwko kwiatkom, ale jezeli sypiam z moim mezem (tylko cywilnym) i nie uwazam tego za grzech, nie uwazam aby ksiadz byl szafarzem mojego szczescia, stosuje srodki antykoncepcyjne i uwazam ze to moja sprawa to czy nie zachowam sie jak ostatnia hipokrytka biorac slub koscielny??? Odpowiedz Link Zgłoś
smashing_pumpkin Re: jestem szczęściarą!!! 17.06.05, 11:59 Tak w kwestii spowiedzi, to KKK, paragraf 1453 mówi o żalu "niedoskonałym", co sprowadza się do tego, że można spowiadać się z grzechu, którego "samemu" się nie żałuje, ale zdaje się sobie sprawę z przekroczenia prawa. Dalsze zastzreżenia zawarte są w ww. paragrafie, ale wcale nie jest tak, żeby do przystąpienia do sakramentu pokuty konieczne było zinternalizowane poczucie winy. Po drugie, przepraszam, bo to już zasadniczo odbiega od pierwotnego tematu, ale argument "nie jesteście w zgodzie z nauką Kościoła, więc czemu chcecie nazywać się katolikami?" (jeśli upraszczam, to z gory przepraszam) nosi tylko pozory racjonalności. Polecam lekturę "Chłopów". Obraz, jaki maluje Reymont to, pomijając swobodę seksualną, straszliwa nienawiść na tle materialnym. Jego bohaterowie wzorem cnót na pewno nie są i nie można powiedzieć, żeby z tego powodu sumienie ich gryzło. Żalu za grzechy specjalnie nie widać, w Wielkanoc do spowiedzi idą dziewczyny, ale faceci, już niespecjalnie. Czy ktoś powie, że wieś mazowiecka przełomu XIX i XX w. nie była katolicka? Czy z faktu, że w XI w. wybuchają w Polsce bunty chłopskie o charakterze antychrześcijańskim oznacza, że Polski nie uznajemy w tym czasie za kraj chrześcijanski. A co zrobić z papiestwem początku XVI w.? (taki np. Aleksander VI, choć w powszechnej świadomości bardzie funkcjonuje jego córka, Lukrecja Borgia) Jaki jest status kilku współczesnych teologów, którym zabroniono nauczania w imieniu Kościoła katolickiego, ale przecież nie obłożono ekskomuniką? Co powiedzieć o bliższej nam, bo krajowej spraiwie jezuity, ojca Obirka, który dostał zakaz wypowiedzi do mediów? Wreszcie, myślę, że spora część Kościóła w Polsce jest przywiązana do myśli o swojej powszechności, co można by streścić w zwrocie "jak Polak to katolik". Czy dla nich to co proponujesz Marzeno jest rozwiązaniem? Raczej nie. Albo jeszcze inaczej, w numerze Polityki, który wyszedł przed konklawe były m.in. wypowiedzi hierarchów kościelnych, dotyczące sytuacji i perspektyw Kościoła w różnych częściach świata. W tej dotyczącej Afryki padło zdanie, że problemem Kościoła jest przyciągnięcie do chrześcijaństwa ludzi na terenach, gdzie ważną rolę społeczno-ekonomiczną odgrywa poligamiczna forma małżenstwa (zwykle decydują się oni wtedy na islam). To jest problem Kościoła, co w tej sytuacji zrobić, a nie prosta odpowiedź, że tymi to się nie zajmujemy. To nie jest miejsce na rozważania nad sytuacją dzisiejszego Kościoła, choć może właśnie ona powinna być punktem wyjścia do dyskusji, jaka się tu rozpętała. Chciałem tylko zaznaczyć, że problem religii jest wielowymiarowy i nie da się go sprowadzić do kwestii zgodności z KKK, pomijając sam fakt, że mało kto jest w KKK dobrze obkuty. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: jestem szczęściarą!!! 25.05.06, 17:21 >Skoro zatajacie grzech w czasie spowiedzi wiedząc, że to sprawia, że > spowiedź jest nieważna i nie przywiązujecie do tego znaczenia, to dlaczego > dalszy krok, czyli sakrament małżeństwa udzielany przez księdza jest dla Was > ważny i dlaczego do niego już przywiązujecie wagę? Taka mądra teolożka, a nie wie, że sakramentu nie udziela ksiądz, tylko małżonkowie udzielają go sobie wzajemnie, a ksiądz jest tego świadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KK Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 01:00 nawet nie chce mi się czytać wszystkich wywodów na ten temat. oczywiście że spaliśmy !!!! to jedna z najważniejszych rzeczy w życiu i na pewno nie jest grzechem, bo jak miłość może być grzechem......... słuchaj swego serca a wszystko będzie dobrze........ pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.waw.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 22:36 Spaliśmy! I nie widzę w tym niczego złego. Na naukach przedmalżeńskich mówią, że czystość przed ślubem, służyć ma między innymi 'przetestowaniu' przyszłego małżonka, czy sobie poradzi z brakiem seksu w małżeństwie np. w połogu czy chorobie żony. Do naszej sytuacji ma się to nijak. Znamy się 9 lat i zanim zaczeliśmy poczekaliśmy dwa lata, w między czasie poważnie chorowałam i przez pół roku nie współżyliśmy - i nie było problemu. Uważam ponadto, że nie jest wystarczającym powodem do zawarcia małżństwa chęć pójścia do łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 13:57 Fulton Sheen powiedział:"Czystość jest jedynym darem, który można tylko raz ofiarować i tylko raz otrzymać". Dla mnie ważne jest komu ten dar się ofiaruje (bo według mnie to jest dar). Zawsze chciałam poczekać do ślubu (jestem wierząca), ale nie udało się. Nie żałuję, bo to jest ten jedyny mężczyzna w moim życiu (za parę tygodni ślub). Cieszę się, że poczekałam właśnie na Niego choć czekałam długo. Jedyne czego mogę żałować - że nie miałam silnej woli i że to niezgodne z naukami Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lop Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: 195.116.161.* / 195.116.161.* 15.06.04, 14:53 Miałam łącznie 8 partnerów, nie jestem z tego specjalnie dumna ale włosów z głowy nie rwę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniusia Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.ds14.agh.edu.pl 17.06.04, 15:32 Spalismy przed slubem Mieszkalismy razem czyli według nauki koscioła katolickiego grzeszyliśmy. Ale nie uwazamy sie za katolików, chociaz zostalismy wychowani w takiej religii, odeszlismy z kosciola, bo nie podobało nam sie bardzo wiele rzeczy (nie tylko kwestia wtrania się w sprawy seksu!!)Marzena ma rację, nie mozna wybiórczo stosowac przykazan. Slubu koscielnego nie będzie..Ale nie żałuję. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
monsiu73 Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 18.06.04, 16:36 Gość portalu: aniusia napisał(a): Marzena ma rację, nie mozna wybiórczo stosowac > przykazan. A w którym przykazaniu - mam na myśli 10 Przykazań - jest napisane,że seks przed ślubem to grzech? Jestem bardzo ciekawa... Jedynym przykazaniem,które o tym traktuje,jest "Nie cudzołóż", ale tam nie chodzi o seks przedmałżeński,tylko o coś zupełnie innego,zdaje się? A może się mylę? Tak czy siak,moje poglądy się nie zmieniły (we wszystkich postach w tym wątku podpisane są jako Monsiu),a żeby było jeszcze ciekawiej,to włąśnie wczoraj widziałam na USG swojego dzidziusia-jestem w 6 tygodniu ciąży. Za tydzień mam ślub kościelny.I co wg Was powinnam powiedzieć na spowiedzi? Że bardzo żałuję seksu z mężem (mężem po ślubie cywilnym-to SPECJALNIE DLA MARZENY),bo w wyniku tegoż jestem w upragnionej ciąży? To jakaś paranoja... Dawno mnie tu nie było,ale z ciekawości zajrzałam dzisiaj ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 16:42 no wlasnie, spowiadac sie z dziecka, ktorego sie pragnelo? przeciez kosciol namawia wszystkich na rodzenie dzieci w duzych ilosciach i tak strasznie protestuje przeciwko srodkom antykoncepcyjnym, zeby tych dzieci bylo jeszcze wiecej, dla mnie to jest tez nielogiczne - z jednej strony namawianie na posiadanie dzieci, a z drugiej - traktowanie kobiety w ciazy jak grzesznicy, Monsiu, gratuluje dzidziusia i zycze szczesliwego donoszenia) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ^^ Dzidzius!! IP: *.bredband.skanova.com 24.01.05, 08:38 Nie jestem po slubie, chociaz o tym myslimy. Spimy ze soba, ale wcale nie wskoczylismy do lozka na pierwszym spotkaniu, tylko do tego dojrzewalismy. Wyobrazacie sobie z kims mieszkac i z nim nie spac? Ja sobie tego nie wyobrazam. Do tej pory robilismy to zawsze z gumka... ale w tym miesiacu z niej zrezygnowalismy i z niecerpliwoscia czekamy czy w moim brzuszku jest maluszek, ktorego bardzo bedziemy kochali tak jak kochamy siebie nawzajem. A co to za roznica kiedy?? Mysle, ze wiekszym grzechem jest piajny ksiadz prowadzacy msze, niz chciane i planowane dziecko przed slubem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aniusia Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.ds14.agh.edu.pl 20.06.04, 12:25 W przykazaniach nie, ale Kosciół interpretuje to inaczej. A slub koscielny to nie tylko slub przed Bogiem, ale tez slub w ramach wspólnoty, jaką jest Kosciół katolicki. Biorąc taki slub przyjmujesz tez naukę Koscioła, czyli zgadzasz się też z jego interpretacją przykazań, bo inaczej jestes tylko hipokrytką. Ja nie wiem, co masz powiedziec na spowiedzi. W ogóle nie rozumien Twojej prawie agresji do Marzeny, przeciez ona nikogo nie potępiała, tylko tłumaczyła oficjalną naukę Kościoła. Ja - niewierząca, i potępiająca Kościół, bardziej szanuję ludzi religijnych, którzy potrafią zyc zgodnie z nauką Koscioła, który sobie wybrali, niż wygodnickich, którzy wybierają sobie niektóre nauki. Albo jestes w Kosciele i zyjesz zgodnie z przykazaniami, albo z niego występujesz, bo nie jestes w stanie zaakceptowac niektórych przykazan i modlisz sie do Boga w samotnosci, albo jestes po prostu hipokrytką... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 21.06.04, 14:18 tak z innej beczki to Ci współczuję - ja wolałabym przełożyć ślub niż iść do ołtaża w ciąży. Kilka moich koleżanek w takiej sytuacji brały ślub (w różnych miesiącach) i każda z nich po wszystkim stwierdzała, że to tylko męczarnia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: askowska Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: 195.136.14.* 18.06.04, 16:44 Czy naprawdę uważasz, że w małżeństwie najważniejszy jest seks? A kiedy się już sobą nacieszycie i popęd seksualny osłabnie, to co będziecie robili? Nic innego poza seksem nie liczy się w małżeństwie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 16:54 mowie w swoim imieniu, chociaz mysle ze o to chodzilo, seks nie jest najwazniejszy w malzenstwie, ale jest wazny, co by na ten temat nie mowic, wiec wazne jest tez dopasowanie pod tym wzgledem, ale oczywiscie sam seks nie wystarczy, przeciez malzenstwo, ani zaden inny zwiazek nie moga byc tylko na tym oparte i chyba nikt tu tak nie mysli, ale przyznasz, ze jesli ludziom jest dobrze w lozku, to sa szczesliwsi i lepiej im sie uklada niz tym, ktorzy nie sa zadowoleni z tej sfery zycia, a w ogole to ja bym raczej uzywala slow "kochanie sie" a nie "seks", to tez robi roznice Odpowiedz Link Zgłoś
monsiu73 Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 18.06.04, 17:01 Drogie Koleżanki, przypominam,że cały wątek i ta dyskusja dotyczyła tylko i wyłącznie tematu seksu (to krócej,niż kochanie się,ale faktycznie to drugie pojęcie jest bardziej adekwatne i ładniejsze-masz rację Ewo) PRZEDMAŁŻEŃSKIEGO. Oraz ewentualnego spowiadania się z tego grzechu na spowiedzi przedślubnej.Czyli - seks przedmałżeński w kontekście nauki Kościoła. Nie chodziło o rolę seksu jako taką - to adresuję do Askowskiej.To,co będziemy robić po ślubie,to już inna sprawa,i Kościół ma tylko jedno zdanie na ten temat- po ślubie trzeba robić dzieci... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: 81.210.119.* 18.06.04, 17:10 mam ślub w sierpniu, mieszkamy ze soba od pół roku. Skończylismy wlasnie nauki przedmałżeńskie..... Ja uwazalam zawsze, że milosc fizyczna z jednym partnerem nie jest grzechem i nie uwazalam , że powinnam wyspowiadac sie z czegos czego nie zaluje i czego nie potepiam.. po naukach przedmalzenskich nic sie nie zmienilo, ale wiem juz jak traktuje to Kosciol.. otóż dla Kościola seks nie z "mężem" lub nie z "żoną" jest grzechem i cudzołóstwem.. a ponieważ przed ślubem nie jesteśmy dla sibie mężem i żoną - więc automatycznie grzeszymy jako narzeczeni..... no coments... Odpowiedz Link Zgłoś
mimina Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 18.06.04, 18:30 <<<przypominam,że cały wątek i ta dyskusja dotyczyła tylko i wyłącznie tematu seksu (to krócej,niż kochanie się,ale faktycznie to drugie pojęcie jest bardziej adekwatne i ładniejsze-masz rację Ewo) PRZEDMAŁŻEŃSKIEGO. Oraz ewentualnego spowiadania się z tego grzechu na spowiedzi przedślubnej.Czyli - seks przedmałżeński w kontekście nauki Kościoła. Ktoś tak napsiał... Otóz ja załozyłam ten wątek na forum i wcale nie chodziło mi o roztrząsanie kwesti religijnych miłość fizycznej przedmałżeńskiej....chciał się zorientować jak kształtuje się ta kwestia wśród innych par.....chciałm wiedzieć ile z odpowiedzi będą to te typu: "nie spaliśmy ze sobą przed ślubem"...lub przeciwnie. Mimo to dyskujsa potoczyłą się własnym ( a raczej nie własnym bo narzuconym przez kogoś) torem..... Przykro mi tylko, że zdarzają się jeszcze osoby , które lubią krytykować i "czepać" się innych, udowadniać im coś, łapać za słówka.....Szkoda, że tak się stało. Świadczy to chyba tylko o tym, że wciąż jesteśmy społeczeństwem, które nie potrafi zrozumiesz i uszanować poglądów innych, ale swoje poglądy bardzo chętnie narzucamy, i udowadniamy jacy to nie jesteśmy mądrzy, choć wcale tak nie jest ...niestety... Pozdrawiam wszytkich którzy potrafią bronić swego zdania, nie narzycając go innym.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eliza Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 18:47 Czytam i czytam te wypowiedzi i ogarnia mnie coraz większe zdziwienie. Mam 45 lat , jestem przeszło 20 lat po ślubie , mam jedno dziecko, dorosłego syna.Skląd wy się wzięłyście i co to za pytania? Seks jest super! I przed ślubem i po ślubie, i z myślą o dzieciach i wyłącznie jako przyjemność. Jesteście o wiele bardziej zindoktrynowane niż my - pokolenie 1950-1960. Było w nas więcej radości życia a mniej idiotycznych myśli o grzechu. Grzechem jest tylko takie postępowanie, które kogoś krzywdzi, nic , co daje radość i szczęście nie może być grzechem - chyba że wam to ktoś pracowicie wmówi. Uszy do góry kochajcie się i bądźcie szczęśliwe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 19:04 nareszcie jakas madra Kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 19:08 wiesz Eliza, masz racje chyba z ta indoktrynacja, przy okazji przygotowan do slubu koscielnego zauwazylam pewna prawidlowosc, im mlodszy ksiadz tym bardziej "zacukany" (z wyjatkiem zakonnikow), im starszy -tym bardziej wyrozumialy (nie wszyscy oczywiscie), a tu to samo, im mlodsza dziewczyna tym bardziej ortodoksyjna, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwka Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: 80.51.233.* 18.06.04, 22:21 No i wreszcie jakieś mądre słowa. Popieram. A problem polega na tym że się chce być mądrzejszym i pouczać innych a same na pewno "święte" nie są. Tak jak by nie było naprawdę poważnych problemów. A z tego co słyszłam to ksiądz też człowiek więc nie dajmy się zwariować. Pozdrowionka dla Elizy. Tak trzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pan_slowianka Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.04, 11:38 heh, dokładnie ! kościół to naprawdę nie jest wspólnota ortodoksyjnych fanatyków. księża też mają do czynienia z "prawdziwym życiem". wiele spośród "drogich parafian" chowanych przez księży na przykościelnych cmentarzach i zapamiętywanych jako "dobrzy katolicy" też za młodu wyczyniało różne rzeczy...tu dziecko przedślubne, tu żonę zdradzał. ludzka natura naprawdę jest grzeszna i księża o tym wiedzą. i nikt nie ma prawa nikogo wyrzucać z kościoła na zasadzie "jeśli nie zgadzasz się z taką a taką zasadą, to do widzenia". ja jestem katoliczką, kościół jest dla mnie ważny, bo niesie wiele dobrych wartości i pokazuje ludziom frogę do Boga i szczęścia. ale to nie znaczy, że jest instytucją nieomylną. jestem w kościele i nie mam zamiaru z niego występować, ale też nie mam zamiaru rezygnować z własnego rozumu i osądu pewnych spraw. w końcu po to Bóg nam dał - każdemu -własne sumienie, a nie zastąpił go jakimś "sumieniem zbiorowym". Odpowiedz Link Zgłoś
london2 Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 28.11.04, 02:22 Zastanawiam się, skąd zachwyty nad nocą poślubną u kobiet, które deklarują wstrzemięźliwość przedślubną?... Od strony psychicznej mogło być fajnie, ale od strony czysto fizycznej - przepraszam, ale nie uwierzę. Po drugie - też uważam, że branie ślubu tylko po to, żeby móc rozpocząć współżycie - to dopiero hipokryzja. Po trzecie - są sytuacje, w których ślub w kościele bierze się rzeczywiście tylko dla rodziny i z tego typu powodów i co w tym złego? Coś w tym jest, że KK się zmienia, tylko że bardzo powoli. I wcale się nie zdziwię, jeśli za kilka lat zniknie celibat / potępianie antykoncepcji i znajdzie się na to wytłumaczenie i nowa ideologia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ^^ Seks? IP: *.bredband.skanova.com 24.01.05, 08:41 Nie uwazam, ze to jest najwazniejsze. Poza tym, ze ze soba spimy jestesmy dobrymi przyjaciolmi i we wszystkim sie nawzajem wspieramy, pomagamy sobie. a seks, owszem przyjemny, ale to tylko maly dodatek. to napewno nie podstawa naszego zwiazku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 20.06.04, 18:45 A ja byłam szczęśliwa z moim narzeczonym nie sypiając z nim przed ślubem i jestem tak samo szczęśliwa będąc już jego żoną i robią to. Tak jak przez lata studenckie i (nie tylko) zaliczyma mnustwo imprez świetnie się bawiąc i nie piąc ani grama alkoholu.Proste Nie do dorabiajcie teorii - brak seksu przed ślubem nie musi oznaczać nieszczęścia i życia "klasztornego" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 20.06.04, 18:46 to kwestia podejscia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mlewy Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 20.06.04, 19:17 skarbie uwierz mi prowadziłaś niezwykle nudne i monotonne życie z własnej praktyki i praktyki moich znajomych wiem że nie ma nic piękniejszego niż zanurzyć się w rozpuście i to wszelakiej gorąco pozdrawiam i pamiętaj że przeżyć życie i np. nie zażyć kokainy to tak jakby wogóle nie żyć to obraza Boga i życia jako takiego. Proponuję żebyś kupiła sobie jakąś fajną sukienkę i poszła na bal z np. dwoma facetami. Mariusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 21.06.04, 14:07 mlewy napisał: > > skarbie uwierz mi prowadziłaś niezwykle nudne i monotonne życie z własnej > praktyki i praktyki moich znajomych wiem że nie ma nic piękniejszego niż > zanurzyć się w rozpuście i to wszelakiej > gorąco pozdrawiam i pamiętaj że przeżyć życie i np. nie zażyć kokainy to tak > jakby wogóle nie żyć to obraza Boga i życia jako takiego. > Proponuję żebyś kupiła sobie jakąś fajną sukienkę i poszła na bal z np. dwoma > facetami. > Mariusz w sumie śmieszny jesteś... i chyba skromne masz doświadczenia ;o) ale to już pewnie taka "uroda"... baw się dobrze a o kokainie i innych rzeczach to pogadamy za kilka lat... jak już nie będziesz taki "do przodu", bo nie będziesz mógł nadążyć pozdrawiam ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 21.06.04, 22:28 Masz prawo do swoich poglądów jak każdy. A ja nie muszę się z nimi zgadzać. Prawda? A tak na marginesie to nawet nie wiesz czy jestem katoliczką czy nie. Może poprostu chciałam żeby małżeństwo różniło sie czymś od narzeczeństwa?...nie sądze żebyś zrozumiał o czym mówię, ale w ramach tolerancji jaką głosisz chociaż spróbój ;o) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mlewy Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? 22.06.04, 08:44 haha złapałaś mnie istotnie nie mówiłaś że jesteś katoliczką, ale twój konserwatyzm niezbicie prowadzi do takich wniosków. no to zostawiam was z waszymi problemami chciało by się powiedzieć spać albo nie spać oto jest pytanie. a tak na marginesie to czy jak byłaś w narzeczeństwie to twój wybranek cię nie pociągał i na odwrót przecież to takie naturane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belle Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.multicon.pl 28.10.04, 19:52 A ja bym powiedziała tak. Spróbowaliśmy przed ślubem, ale potem oboje przyznaliśmy że do ślubu pas. Dobrze bo ja nie bylam gotowa i teraz oboje dojrzalismy bardzo. Kościół kosciołem ale coś w tym jest. Zwiazek dojrzewa umacnia sie wieź duchowa. Ciesze się ze czekamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.acn.waw.pl 27.06.04, 19:29 jak mieszkalismy ze soba przed slubem 4 lata, to trudno ze soba nie spac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ameryka Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 06.07.04, 23:49 kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1173522&KAT=239 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stoktota Re: Czy sapliście razem przed ślubem??? IP: *.tvgawex.pl 07.07.04, 11:06 zostalam wychowana w katolickiej rodzinie i zawsze myslalam ze postapie wlasnie tak jak marzena to opisuje tzn no sex before marriage. wiara byla dla mnie wazna a mamusia mowila mi ze seks przed slubem jest bee. ppotem poznalam wspanialego faceta w ktorym sie zakochalam. dlugo nie uprawialismy seksu bo ja nie chcialam. on to szanowal i rozumial. to bylo dla mnie wazne. jednak potem sama chcialam sprobowac uwazam ze zwiazek bez zblizenia fizycznego jest mozliwy ale jednak bez tego czegos ... czegos brakuje (przynajmniej mi). ciesze sie ze ze zrobilam wlasnie tak. jestesmy bardzo szczesliwi. niedlugo slub i wiem ze bedziemy ze soba az do konca moze i grzesznica jestem ale jaka szczesliwa!!! pozdrawiam wszystkim bez wzgledu na punkt widzenia... Odpowiedz Link Zgłoś