Dodaj do ulubionych

Zmiana nazwiska po ślubie.

22.02.12, 22:50
Witam drogie panie i panów jeśli to zaglądają. Za kilka miesięcy biorę ślub i kilka dni temu narzeczona oznajmiła mi, ze nie przyjmie mojego nazwiska i chce zostać przy swoim. ewentualnie podwójne ale bardziej woli zostać przy swoim. Zapytałem kolegów co maja już ślub za sobą i zacząłem sie zastanawiać co sie stało, że kobiety nie chcą teraz przyjąć nazwiska męża tylko zostają przy swoim ewentualnie maja podwójne. Na 11 sprawdzonych przeze mnie przypadków wśród znajomych tylko w 2 żona przyjęła nazwisko męża. 4 to podwójne nazwiska, a 5 to przypadki, w których kobieta została przy swoim nazwisku. Śluby były na przestrzeni 3-4 ostatnich lat. Jak to zatem jest??? Co jest tego przyczyną czy może nastała taka moda???
A jak jest w Waszych przypadkach. Z góry dziękuję za wypowiedzi w tym temacie i życze wszystkiego dobrego na nowej drodze życia.
Obserwuj wątek
    • monis-29 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 22.02.12, 23:17
      Ja przyjęłam po mężu. "Łezka" kręciła się w oku w USC ale ..smile
      Nie widziałam w tym problemu a mój się nawet śmiał, żebym miałą dwa- bo długie i się na karcie do bankomatu nie zmieszczą smile
    • virgaaurea Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 22.02.12, 23:58
      ale co cie dziwi? to, ze zwyczaje sie zmieniaja? nie tylko ten przeciez sie zmienil;
      chyba fajnie, ze mamy wybor i mozemy wybrac opcje, ktora nam pasuje?

      nie przyszloby mi do glowy odbierac to jako mode, racjonalnych powodow do takiej decyzji jest calkiem duzo:
      - np. nie mialam ochoty na pozbawianie sie skojazrenia mojego nazwiska z calym dorobkiem zawodowym, ktory wypracowalam; w moim srodowisku zawodowym (a takze kilku innych, ktore znam, np. lekarskim) niezmienione lub podwojne nazwiska to od dawna norma; kiedys kobiety wychodzily za maz w wieku 20 lat i tego dorobku za bardzo nie mialy; teraz wychodza pozniej i/lub pracuja ostro na studiach - czesto w wieku np. 25-30 lat juz tego troche jest;
      - wzgledy praktyczne - robilo mi sie slabo na mysl o wymianie wszystkich dokumentow;
      - argument, ktorego niektorzy nie rozumieja, ale dla niektorych najwazniejszy - nazwisko jest czescia tozsamosci, niewazne czy mam je po ojcu czy po matce czy jakiekolwiek, cale zycie z nim zylam, nie potrafie na zawolanie zmienic sobie imienia czy nazwiska, czulabym sie megasztucznie; niektore dziewczyny nie maja tego problemu, ale jesli ktos tak to odbiera - wypada uszanowac, bo tego poczucia nie zmienisz;
      - no i w ilus krajach europy zach. zmiana nazwiska przez kobiete nie jest norma - polki wychodza za obcokrajowcow czesciej niz kiedys;
      - czasami nazwisko kobiety jest po prostu ladniejsze, albo latwiejsze do zapamietania /skojarzenia, w niektorych sytuacjach zawodowych to tez procentuje; nie dziwie sie, ze ktos nie chce zamienic ladnego czy fajnego, charakterystycznego nazwiska na kowalska albo wojcik albo jakies, ktore np. w przyszlosci okaze sie bardzo uciazliwe dla dzieci;

      no i pewnie jest jeszcze iles powodow, ktore mi nie przychodza do glowy;
      wsrod moich znajomych proporcje dosc podobne jak wymieniles;
      • drinkit Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 14.03.12, 12:53
        podpisuję się w 100%
    • brytf-anna Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 00:03
      Może wynika to z tego, że kobiety szybciej robią kariery, mają już jakieś osiągnięcia naukowe przed ślubem, publikacje - wtedy wolą zostać przy swoim, bo tak ich rozpoznaje branża / klienci / środowisko naukowe / etc. Dla mnie byłby to jedyny problem.
      Druga opcja - może wybierają "ładniejsze" nazwisko smile Z niewiadomych powodów utarło się, że nazwiska zakończone na -ski, -cki, -icz, są "szlacheckie", a więc ładne wink
      Ja bym się ewentualnie zastanawiała, gdybym miała wyjść za Kupkę albo Fąfarę.
    • niebieski_lisek Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 06:24
      Masz jakiś problem z tym, że narzeczona nie chce pozostać przy swoim nazwisku? Ja nie chcę zmieniać nazwiska, z takich samych powodów, dla których nie chciałabym zmieniać swojego imienia. Ty byś chciał zmieniać swoje dane osobowe z powodu ślubu? W Polsce mężczyzna może zmienić swoje nazwisko na nazwisko małżonki, a zapewne w ogóle nie bierzesz tej opcji pod uwagę, za to wygląda na to, że oburza cię - sądząc po dużej ilości znaków zapytania - że twoja narzeczona ma takie samo podejście.
    • 5th_element Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 08:03
      w naszym przypadku oboje będziemy nosić łączone nazwisko przy czym nazwisko męża będzie pierwsze (to akurt moj pomysl) wink.
      Powod? Dotychczasowy dorobek, jedno z nazwisk jest obcojezyczne i akurat za granica pewnie bedzimy poslugiwac sie nim. Chcielismy pokazac, ze oba są ważne. Pozdrawiam.
    • bea-luz Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 09:15
      Ja mam podwójne i podjęłam taką decyzję z powodu tego, że zawsze lubiłam swoje nazwisko. Nawet bardzo, więc je sobie zostawilam jako pierwsze a męża jest drugie. Zgadzam się też co do argumentu jakiegoś tam dorobku przedślubnego, dyplomy mam na moje stare nazwisko więc przynajmniej jeden człon chciałam taki sam. Mężowi to nie sprawiało jakos problemu, wręcz proponował czy nie chcę zostać przy swoim. Ustaliliśmy oboje, ze dzieci będą miały jego nazwisko ale nie dlatego, że "wypada" czy coś tylko dlatego, że z takim długim miałyby ciężkie życie w szkołach, u lekarzy itd. Ja już i tak mam, mieszkam za granicą i zamiast nazwiskiem legitymuję sie datą urodzenia big_grinDDDD
    • martina.15 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 09:26
      Jeśli nie sam skywalker2002, to przynajmniej jego narzeczona (+rodzice) zasługują na miano trolla forum ostatnich miesięcy.

      No, mamusia zakazała to córeczka nie zmieni nazwiska tongue_out

      A ja zmieniam nazwisko. Zmieniam też mojej córce, bo nosi moje panieńskie, na nazwisko (jeszcze przyszłego) męża. Nie jestem fanką podwójnego.
    • lukasowa Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 09:45
      A ja zmieniłam nazwisko,i to bez zastanowienia. Dla mnie mąż i żona powinni sie tak samo nazywać i już. Tak samo jak mama i tata smile
      • lan83luc Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 10:44
        I ja uwazam tak samo. Bym nie zniosla tego gdybym nazywala sie inaczej jak moj maz i dziecko.
      • pamoz Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 10:47
        Jedynym argumentem z jakim sie spotkalam w tej sprawie to ta tozsamosc. Nie bardzo wiem o co chodzi ale mysle ze zmienia stanu cywilnego to jeszcze wiekszy 'uszczerbek' na tozsamosci niz zmiana nazwiska.
        Ogolnie ja jestem za stanowiskiem jedna rodzina = jedno nazwisko ku radosci niemeza.

        A z praktycznego punktu widzenia, sporo podrozuje i myslac przyszlosciowo o dzieciach, obejdzie sie bez komplikacji na kontrolach paszportowych majac to samo nazwisko.
      • agniesiek [...] 29.02.12, 09:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sushi_girl Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 11:10
      Ja jestem pro-choice.

      Zmieniam nazwisko, bo mam dość pospolite i mimo że mam jakies tam dokonania nie jestem prawnikiem ani lekarzem (czy kim tam innym) gdzie nazwisko rzeczywiście jest aż tak istotne.

      Oprócz tego - mimo, że nazwisko przyszlego męża nie jest jakieś super - biorę go w całości smile
      • kolpik124 jak powszechnie wiadomo 23.02.12, 11:39
        co panna młoda to prezeska, artystka i inna wybitna freelancerka z "bogatym dorobkiem zawodowym" big_grin
        • bukfa Re: jak powszechnie wiadomo 23.02.12, 15:14
          No bo to jest forum ekskluzywne smile
    • bukfa Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 14:50
      Ja przy pierwszym malzenstwie zmienilam i od razu pozalowalam - choc milo bylo miec nazwisko ukochanego (zreszta duzo ladniejsze niz moje panienskie) to jakos mi brakowalo tego "mojego"... Przy drugim malzenstwie juz pozostalam przy swoim (bo publikacje i te pe, ale przede wszystkim poczucie tozsamosci - za stara chyba jestem zeby sie znow przedziezgac w kogos nowego, he he). Zreszta moj maz jest wielkim przeciwnikiem brania nazwiska meza przez zone i chyba nawet gdybym chciala to bylby nieskory smile
    • ann.k Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 15:11
      Ja przyjęłam mężowskie, chociaż ja z tych z dorobkiem w zawodzie wink.
      Tylko właśnie spojrzałam na temat praktycznie i wyszło mi, że wymiana dokumentów to niewielki pikuś w porównaniu z problemami jakie bysmy mieli w przypadku przeprowadzki do innego kraju, bo Europa Zachodnia to nie koniec świata, są takie miejsca (i o dziwo jest ich więcej) gdzie to samo nazwisko automatycznie powoduje uznanie pana i pani za małżeństwo bądź inną kombinację rodzinną, która pozwala w danym kraju zamieszkać, zainwestować czy chociażby do niego wjechać.
      • dedukcja_watsonie Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 15:34
        ja tez z niby dorobkiem i zmienilam- troche tesknie smile

        ale nowe w miare ladne wiec sie nie opieralam, podwojnych nie lubie ( zwlaszcza nasza kombinacja nie bylaby jakos specjalnie wdzieczna)
      • turzyca Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 27.02.12, 23:13
        > Tylko właśnie spojrzałam na temat praktycznie i wyszło mi, że wymiana dokumentó
        > w to niewielki pikuś w porównaniu z problemami jakie bysmy mieli w przypadku pr
        > zeprowadzki do innego kraju, bo Europa Zachodnia to nie koniec świata, są takie
        > miejsca (i o dziwo jest ich więcej) gdzie to samo nazwisko automatycznie powod
        > uje uznanie pana i pani za małżeństwo bądź inną kombinację rodzinną, która pozw
        > ala w danym kraju zamieszkać, zainwestować czy chociażby do niego wjechać

        Dziwny argument, przeciez dla zagramanicznych Kowalski i Kowalska to sa dwa rozne nazwiska, tak samo odmienne jak dla nas Kowalski i Kawalski.
        • hawa.etc Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 28.02.12, 09:19
          Kowalski i Kowalska może tak. Ale jeżeli państwo nazywają się Bąk, albo Gwóźdź, to nazywają się oboje tak samo. I rzeczywiście to zaoszczędza im problemów.
          • turzyca Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 28.02.12, 20:59
            hawa.etc napisała:

            > Kowalski i Kowalska może tak. Ale jeżeli państwo nazywają się Bąk, albo Gwóźdź,
            > to nazywają się oboje tak samo. I rzeczywiście to zaoszczędza im problemów.

            Rozczulilo mnie wyobrazenie panstwa Gwozdzow na emigracji jako nie majacych problemow z nazwiskiem. wink

            No i ciekawie, co robia Hiszpanie lub Islandczycy w razie emigracji?
            • hawa.etc Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 28.02.12, 21:29
              > Rozczulilo mnie wyobrazenie panstwa Gwozdzow na emigracji jako nie majacych pro
              > blemow z nazwiskiem. wink
              >
              > No i ciekawie, co robia Hiszpanie lub Islandczycy w razie emigracji?

              Dobre pytanie. Też się chętnie dowiem.
              • virgaaurea Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 28.02.12, 22:16
                przyklad panstwa gwozdzow mnie powalilsmile

                moge odczarowac jeden stereotyp - potencjalnych klopotow na granicach przy czestych podrozach i innym nazwisku, chociaz nie sadze zeby to byl decydujacy argument dla kogokolwiek;
                sama podrozuje, mam duzo znajomych podrozujacych bardzo, bardzo czesto;
                i nie mam tu na mysli podrozy wewnatrz unii, a przede wszystkim rozne kraje azji, afryke i bliski wschod;

                nie, nie ma problemow, dlatego ze ma sie rozne nazwiska;
                jesli sie mieszka (a nie tylko podrozuje) rowniez ich zasadniczo nie ma
                jesli cokolwiek bywa klopotliwe to polskie litery w imieniu, zwlaszcza ł;

                sa wprawdzie miejsca, gdzie zeby dostac pokoj w hotelu wspolny tzreba byc malzenstwem; ale z samego faktu identycznego nazwiska nikt jeszcze nie przyjmie ze jest sie malzenstwem;
                zdarza sie, ze pewnym klopotem (ale bez przesady, wymaga troszke dluzszej kontroli w niektorych kraajch, tyle) jest sytuacja jesli jeden z rodzicow tylko podrozuje z dzieckiem i nie maja wspolnego ani kawalka nazwiska, ani narodowosci; tyle;
                • ela.tu-i-tam Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 29.02.12, 01:07
                  virgaaurea napisała:

                  > moge odczarowac jeden stereotyp -

                  To ja tez sie odwaze odczarowywac.
                  Otoz musialam we Francji przy slubie (dawno temu) tlumaczyc czy wrecz udowadniac, ze moi rodzice x-ski i x-ska byli malzenstwem, bo we Francji to sa dwa rozne nazwiska.

                  We Francji jest nazwisko z urodzenia, i nazwisko zwyczajowe (moze byc z meza, czy z zony, ale moze byc takze byle co, pseudonimy uzywane przez artystow).
                  Moj francuski dowod - carte d'identité - jest panienski, z dodatkiem épouse Y. W ktoryms momencie mialam polski paszport na ktorym nie bylo mojego panienskiego nazwiska, i potrzeba mi bylo poslugiwac sie w Polsce moim dowodem francuskim by pokazac ze ja to ja ...

                  Gwoli ciekawosci: o ile na pierwszym dowodzie francuskim mialam zapisane Krakow po polsku za miejsce urodzenia, o tyle na pozniejszych jest Cracovie - wytlumaczono mi ze bardzo stare miasta europejskie, ktore mialy dobrze znane nazwy lacinskie, sa zfrancuzone.

                  Teraz przy podrozach dzieci za grancice jest mniej problemow, bo kazdy maluch musi miec wlasny paszport, i pozwolenie opuszczenia kraju. Nazwisko jakie jest, nie musi byc identyczne niz to od osoby towarzyszacej.
                  • virgaaurea Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 00:02
                    > To ja tez sie odwaze odczarowywac.

                    primo nie odczarowujesz, tylko podaj przyklad sytuacji, ktora, jak sama piszesz miala miejsce dawno temu;
                    secundo - na granicy musialas udowadniac?
                    bo chodzi tu o ulatwienie sobie zycia w przypadkach, ktore zdarzaja sie czesto, np. w podrozy przez ludzi, ktorzy podrozuja czesto;
                    jesli trzeba to wykazac przy sprawach spadkowych, ktorych przeciez nie zalatwia sie co rok albo nie wiem jakich innych prawnych, gdzie i tak potrzebna jest tona dokumentow (i na pewno jesli trzeba wykazac, ze ktos byl malzenstwem, to to samo nazwisko nie wystarczy) albo nawet i przy podrozy, ale ktos przekracza granice raz w roku, to nie ma to wiekszego znaczenia;
                    tertio - w sytuacji, ktora opisalas, nawet zmiana nazwiska nie pomoglawink

                    btw - od 2 dni zachodze w glowe w jakich to podrozach potrzebne jest wspolne nazwisko? moze mnie ktos oswiecic? dzieci maja przeciez swoje paszporty i to aktualizowane czesto;
                    • ela.tu-i-tam Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 00:51
                      virgaaurea napisała:

                      > secundo - na granicy musialas udowadniac?

                      W zyciu codziennym, jak napisalam, dawno temu. Pojsc do administracji spoldzielni zeby cos zalatwoc zamiast rodzicow, czy dokument w banku uprawniajacy do dzialanie w imieniu matki.

                      W momencie spadkow czyli decyzji sadowych to i tak sa wielkie armaty, z aktami urodzin czy slubu, wiec masz racje, tu problemow nazwiska nie ma.

                      W podrozy - bardzo duzo jezdzilam - problemow z nazwiskami nie ma.
                      A uwaga czyjas o problemach nazwisk dokumentow dzieci na granicy tez jest dla mnie zagwozdka.
                      Natomiast na wlasnej skorze sprawdzilam sprawe pozwolenia dzieci na wyjazd z Francji.
                      Bylismy cala rodzina w Alpach w lecie, dzieci nieletnie, i mielismy ochote pojechac na lody i kawe do Wloch. Obydwoje rodzicow, troje dzieci, wszystkie dokumenty z nami, ale nie mielismy pozwolenia dla dzieci na wyjazd za granice - i nie wolno bylo. We Francji te pozwolenia sie robi na nasza prosbe w naszym merostwie czy prefekturze ...
    • 83kimi Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 15:38
      A ja nie rozumiem, dlaczego niektórzy panowie są źli, gdy dziewczyna nie chce przyjąć ich nazwiska, a sami nazwiska dziewczyny by nie przyjęli. Dla mnie moje nazwisko jest częścią mnie, nie jest wcale jakieś super, hiper piękne, ale noszę je już prawie 30 lat i chcę je nosić dalej. Poza tym nie uśmiecha mi się wymiana wszystkich dokumentów.
      Tu gdzie mieszkam, kobiety po ślubie nie zmieniają nazwiska.
      • kika_85 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 15:13
        W Nibylandji
        • quark_xpress Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 18:00
          Nie w Nibylandii, wystarczylo kliknac na linki pod postem, ale to za duzo roboty...

          kika_85 napisała:

          > W Nibylandji
          • kika_85 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 18:03
            Nie, nie za duzo. Poprostu nie zauwazylam.
    • hawa.etc Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 16:46
      To, co lekceważąco nazywasz modą, żadną modą nie jest. To normalne zmiany zachodzące w społeczeństwie. Dawniej kobieta wychodziła za mąż przed 25 rokiem życia, mało która kończyła studia, praca zawsze się jakas znajdowała, więc "wyrabianie nazwiska" istniało tylko w niektórych zawodach. Teraz zmienił się rynek pracy, jest większa konkurencja, ludzie pracyją jako wolni strzelcy, mają dużo kursów, papierów, dyplomów. Nic dziwnego, że kobiety nie chcą sobie robić kłopotów. Zwłaszcza, że wychodzą za mąż często w okolicach trzydziestego roku zycia lub później, więc są już przyzwyczajone do nazwiska rodowego. Nie widzę w tym żadnego problemu i byłabym zaniepokojona, gdyby narzeczony miała. Sama zmieniłabym nazwisko tylko wtedy, gdyby miało mi to pomóc zawodowo, albo było praktyczne w kraju, do którego bym emigrowała. W innym wypadku nie widzę sensu.
      • hawa.etc Autokorekta 23.02.12, 16:48
        Powinno być: "Nie widzę w tym żadne go problemu i byłabym zaniepokojona, gdyby narzeczony miał jakieś parcie na przyjmowanie przeze mnie jego nazwiska."
        • raszefka Re: Autokorekta 23.02.12, 18:04
          hawa.etc napisała:

          > byłabym zaniepokojona, gdyby
          > narzeczony miał jakieś parcie na przyjmowanie przeze mnie jego nazwiska."

          Zgadzam się.

          Sama jestem lekarzem, a zmieniłam nazwisko dwa razy w ciągu 4 lat. Za pierwszym razem było dla mnie oczywiste, że nazywamy się tak samo (choć uparcie w niektórych sytuacjach przedstawiałam się panieńskim). Za drugim - zmiana była jeszcze bardziej oczywista ( i nie ma dramatu, jak mnie ktoś w przychodni pediatrycznej woła nazwiskiem mojego dziecka wink ).

          I więcej zmian nie planuję.
    • pod.sufitka Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 23.02.12, 19:03
      dlaczego mialabym przyjac nazwisko meza? a co to swojego nie mam ze mam przyjac meza? a tak serio lubie swoje nazwisko, jest czescia mnie i nie widze powodu zeby go zmieniactongue_out
    • bukfa jeszcze jedna teoria 24.02.12, 18:58
      A moze po prostu dobiega konca wielowiekowa moda na przejmowanie nazwiska meza przez kobiete (i w ogole na traktowanie kobiet jak osob drugiej kategorii)?
    • shirley_shirley Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 24.02.12, 19:45
      Ja przyjme nazwisko przyszlego meza, chociaz bardzo lubie swoje.
      Juz i tak wiele osob zwraca sie do mnie jego nazwiskiem i jest to dla mnie bardzo przyjemne smile
    • milamala Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 24.02.12, 22:02
      Nazwiska nei zmienilam (choc bylam zachecana przez ... urzednika stanu cywilnego), bo wyszlam za Holendra a tam kobiety zostaja przy swoim i w ten sposob wolalam sie wpisac w holenderska tradycje, ktora w niczym mi nei przeszkadzala.
      Wszystko co osiagnelam w zyciu osiagnelam pod swoim panienskim nazwiskiem, dlatego fakt niezmieniania nazwiska bardzo mi sie przysluzyl.
    • ten_typ_tak_ma Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 25.02.12, 12:57
      Ale czemu miałaby zmieniać nazwisko, które nosi, np. od ćwierćwiecza, albo i dłużej? To taki sam element tożsamości, jak imię. Wyobraższ sobie zmianę imienia z powodu zmiany stanu cywilnego?
      To może Ty byś przyjął nazwisko żony, jeśli zaliczasz się do zwolenników "jedna rodzina=jedno nazwisko". Dziwnym trafem, jakoś mężczyznom trudno odwrócić role i wykazać się empatią w tym temacie.

      to nie moda, tylko normalność. w końcu dociera do kobiet, że mają wybór.
    • ruda_henryka Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 26.02.12, 07:38
      Nie zmieniłam, bo tak na prawdę mi się nie chciało. Chociaż spory dorobek i tytuły naukowe na swoje nazwisko też mam.
      Pytanie tak na prawdę dlaczego miałabym zmieniać? Nie mam założenia ( ani mój mąż już też ), że rodzina to to samo nazwisko. Żyjemy już tak jakiś czas, dziecko mamy, problemów nie ma.
      • madzirek85 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 26.02.12, 11:02
        Ja zmieniam nazwisko bo chcę mimo, że swoje uwielbiam.Rozumiem, że dziewczyny są przywiązane do swojego panieńskiego i tego nie robią. A tak na marginesie mój kolega zmienił swoje nazwisko na żony. Całkowicie mu nie pasuje, ale chciał aby rodzina była pod jednym nazwiskiem smile
        • smoczy_plomien Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 27.02.12, 19:48
          Ja długo zastanawiałam się, czy zostać przy swoim (bardzo ładne, "szlacheckie") czy zmienić na narzeczonego (ładne, chociaż w połączeniu z moim imieniem moim zdaniem robi trochę wrażenie 50-letniej pani z księgowości, no i dość powszechne). Ostatecznie zdecydowałam się zmienić na narzeczonego:
          - dorobek owszem mam, łącznie z publikacjami pod moim nazwiskiem czy też wzmiankami w newsach branżowych o mnie, ale litości, ja mam teraz 4 lata doświadczenia zawodowego, a przede mną jeszcze ze 40 lat pracy i myślę, że znacznie ciekawsze dzieła
          - chciałabym tworzyć "całość" z mężem, spójniejsze wydaje mi się określenie "zofia i wacław kociubińscy" niż "zofia sułek-kociubińska i wacław kociubiński"
          - to trochę pół żartem: jakże prostsze jest życie pod jednym nazwiskiem; mam od niedawna w pracy taką właśnie koleżankę, co to chciała zostać przy swoim dorobku pod panieńskim nazwiskiem (swoją drogą dla mnie laska jest anonimowa) i teraz za każdym razem diabełek się we mnie dusi ze śmiechu jak ona się poci dyktując przez telefon maila do siebie: marianna-kropka-sułek-myślnik-kociubińska-małpa-...-kropka-peel smile
    • agniesiek [...] 29.02.12, 09:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • raszefka Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 29.02.12, 09:49
        agniesiek napisała:

        > Dlaczego to akurat kobieta ma się użerać z formalnościami wymiany dokument
        > ów i tłumaczenia np. partnerom biznesowym, że ona to nadal ona, tylko nazywa si
        > ę inaczej?
        >

        No już nie demonizujmy jednak. Wymiana dokumentów to nie jest jakaś droga przez mękę. A niektóre i tak nie są bezterminowe, i prędzej czy później trzeba się pofatygować do urzędu. Skoro już tacy światowcy jesteśmy - to niektórzy częściej zmieniają adres niż nazwisko.
        • szowinistyczna.swinia Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 29.02.12, 22:12
          1. dowód osobisty
          2. prawo jazdy
          3. paszport
          4. fundusz emerytalny
          5. wszystkie instytucje, z którymi podpisywało się umowy długoterminowe
          6. wpis do ewidencji działalności gospodarczej + us + zus
          7. izba zawodowa (w uprawnieniach zawodowych nie zmieniają, więc było by inne nazwisko na uprawnieniach i inne na zaświadczeniu o przynależności do izby, co z kolei wiąże się z wiecznym tłumaczeniem, że ja to ja)
          8. wszystkie miejsca, gdzie pojawia się nazwa firmy
          9. zmiana danych w firmach, z którymi współpracuje się dosyć często
          10. kilkanaście zaświadczeń o ukończonych szkoleniach - aktrakcje jak w punkcie 7

          dziękuję, mi jednak się nie chce przez tą drogę przechodzić.
          • raszefka Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 09:34
            szowinistyczna.swinia napisała:

            > 1. dowód osobisty
            I tak trzeba co 10 lat zmieniać.

            > 2. prawo jazdy
            > 3. paszport
            Jak dowód osobisty

            > 4. fundusz emerytalny
            Jeśli fundusz emerytalny interesuje nr dokumentu tożsamości - patrz pkt 1

            > 5. wszystkie instytucje, z którymi podpisywało się umowy długoterminowe
            > 6. wpis do ewidencji działalności gospodarczej + us + zus
            Trwa to 5 minut, wszystko w jednym miejscu, chyba że mój UM jest wyjątkowo przyjazny.
            > 7. izba zawodowa (w uprawnieniach zawodowych nie zmieniają, więc było by inne n
            > azwisko na uprawnieniach i inne na zaświadczeniu o przynależności do izby, co z
            > kolei wiąże się z wiecznym tłumaczeniem, że ja to ja)
            > 8. wszystkie miejsca, gdzie pojawia się nazwa firmy
            > 9. zmiana danych w firmach, z którymi współpracuje się dosyć często
            > 10. kilkanaście zaświadczeń o ukończonych szkoleniach - aktrakcje jak w punkcie
            > 7
            ???????

            Plus jeszcze wymiana pieczątek.
            Zauważ jednakowoż, że nie każda z nas jest przedsiębiorcą, nie każda należy do korporacji (odpadają punkty od 5 do 10).

            >
            > dziękuję, mi jednak się nie chce przez tą drogę przechodzić.

            Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Do drugiej zmiany byłam zmotywowana jeszcze bardziej niż do pierwszej i z radością latałam po firmach i urzędach.
            • szowinistyczna.swinia Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 14:29
              O właśnie, zapomniałam! Faktycznie jeszcze pieczątki firmowe i zawodowe. No i bank.
              Jak kogoś to kręci, to nie ma sprawy. Mnie na ten przykład nie kręci - ani strata czasu (tak, dla mnie jest to czysta strata czasu bez sensu - może i załatwianie spraw w instucjach to chwila, ale do tych instucji trzeba jeszcze dojechać), ani pieniędzy (przy dokumentach ważnych czasowo jakoś to się rozkłada, na wydatek hurtowy nie mam ochoty), ani późniejsze tłumaczenia się.

              Ty latałaś z radością, mnie na samą myśl odrzuca. Nie ma argumentu, który przekonałby mnie do zmiany nazwiska. Ale chyba każdy prawo do własnego widzimisię i własnych wyborów?

              PS. Prawo jazdy póki co mam bezterminowe, dowód osobisty ważny jeszcze cztery lata, paszport ważny osiem. Nie spieszy mi się, poczekam.
              • kika_85 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 15:22
                A na dyplomie ze szkoly nie zmieniłaś nazwiska? Nie trzeba?
                • szowinistyczna.swinia Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 02.03.12, 09:36
                  No i po co ten sarkazm? Zależy kiedy to nazwisko się zmienia - czastem trzeba, czasem nie trzeba.
        • agniesiek [...] 01.03.12, 12:36
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • agniesiek [...] 29.02.12, 09:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kaja86 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 29.02.12, 15:11
        w polskim prawie generalnie jest ak ;P

        Art. 88. § 1. Dziecko, co do którego istnieje domniemanie, że pochodzi od męża matki, nosi nazwisko będące nazwiskiem obojga małżonków. Jeżeli małżonkowie mają różne nazwiska, dziecko nosi nazwisko wskazane w ich zgodnych oświadczeniach. Małżonkowie mogą wskazać nazwisko jednego z nich albo nazwisko utworzone przez połączenie nazwiska matki z nazwiskiem ojca dziecka.

        § 2. Oświadczenia w sprawie nazwiska dziecka są składane jednocześnie z oświadczeniami o nazwiskach, które będą nosić małżonkowie. Jeżeli małżonkowie nie złożyli zgodnych oświadczeń w sprawie nazwiska dziecka, nosi ono nazwisko składające się z nazwiska matki i dołączonego do niego nazwiska ojca.
        • agniesiek [...] 01.03.12, 12:39
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kaja86 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 14:04
            o ile kojarzę to jest poprawka z 2009 r.
            • kika_85 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 15:33
              Ciekawa jestem czy gdybyście wszystkie były szarymi myszkami a wasz przyszły mąz byłby znaną osobą, to czy te wszystkie Panie tak bardzo przywiązane do swojego nazwiska byłyby chetne przy nich pozostać??? Pozatym skoro taka wspaniałą karjerę zdazyłyście zdobyć przez okres po studiach, to przez reszte zycia w małżeństwie zdobędziecie jeszcze wiekszą. Co znaczą te 4 lata czy ile na tle całego zycia?
              Wszystkie argumenty bym zaakceptowała ale tego, że nie przyjmę nazwiska meza ponieważ pod panieńskim mnie wszyscy znają...!!! Na miejscu waszych mezów bym was kopneła w ... .
              • raszefka Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 15:55
                kika_85 napisała:

                Co znaczą te 4 lata czy ile na tle całego z
                > ycia?
                >

                Takie czasy, że małżeństwo nie jest na całe życie ;P
                • kika_85 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 17:26
                  Nooo, jezeli tak podchodzimy do sprawy to sie zgadzam.
              • virgaaurea Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 16:37
                Pozatym skoro taka wspaniałą kar
                > jerę zdazyłyście zdobyć przez okres po studiach, to przez reszte zycia w małżeń
                > stwie zdobędziecie jeszcze wiekszą. Co znaczą te 4 lata czy ile na tle całego z
                > ycia?

                4 lata to jakies 10% zycia zawodowego, wcale nie tak malo;

                a na serio - wiekszosc ludzi, ktorzy to krytykuja po prostu nie napisala nigdy zadnego artykulu branzowego czy nie funkcjonowala w tego typu srodowisku i ma troche mylne jego wyobrazenie;
                problem nie polega na tym, ze nie napisze sie kolejnych publikacji i nie powiekszy dorobku, tylko na tym, ze w kolejnych badaniach/pomiarach odwolujesz sie do poprzednich, takze wlasnych i za kazdym razem, przy kazdym odwolaniu musisz dopisywac "opublikowane jako agnieszka kowalska"; jak sie powolujesz na czyjes artykuly i ta osoba nazywa sie inaczej niz kiedys tez musisz robic te dopiski w stylu "beata kwiatkowska, ..., opublikowane jako beata wojcik" - jest to po prostu choler.nie upier.dliwe, zarowno jesli cos piszesz, jak i w lekturze,
                jesli wiekszosc kobiet zmienilaby nazwisko to takie przypisy/cytowania wygladalyby dosc kuriozalnie, no i musialabys zapamietywac wszystkie ich panienskie nazwiskawink
                trudniejsze jest tez znalezienie kompletnych danych, ktore ktos opublikowal, jesli zrobila to kobieta pod innym nazwiskiem, niz jej pozniejsze prace; czesto wiesz, ze ktos zajmowal sie jakas tematyka, opublikowal na ten temat badania, ale przeciez nie mialabys szansy znac panienskie nazwiska wszystkich tych kobiet; jest o wiele latwiej, jesli one sa dostepne pod tym pierwszym nazwiskiem, niezaleznie od tego czy i kiedy pani potem wyszla za maz;

                wlasnie ze wzgledu na te praktyczne trudnosci, a nie na bog wie jaki stosunek do wlasnego dorobku intelektualnego zmiana nazwiska jest po prostu niewygodna; dla ciebie, ale rowniez dla calego srodowiska;
                i stad praktyczny zwyczaj dwoch nazwisk (lub, co czesciej ostatnio w PL, pozostawania przy wlasnym);

                > Ciekawa jestem czy gdybyście wszystkie były szarymi myszkami a wasz przyszły mą
                > z byłby znaną osobą, to czy te wszystkie Panie tak bardzo przywiązane do swojeg
                > o nazwiska byłyby chetne przy nich pozostać???
                to popatrz ilu znanych ludzi pozostaje przy swoich nazwiskach; znana osoba (zazwyczaj) nie zainteresuje sie szara myszkawink, ludzie dobieraja sie najczesciej podobni statusem;

                Na miejscu waszych mezów bym was
                > kopneła w ... .
                coz za kultura...
                mysle, ze wiekszosc mezow dziewczyn, ktore pozostaly przy swoich nazwiskach cieszy sie, ze ma zone z fajnymi osiagnieciami zawodowymi;
                • kika_85 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 17:41

                  > 4 lata to jakies 10% zycia zawodowego, wcale nie tak malo;

                  Jak dla kogo. Dla mnie jest to kropla w morzu

                  > a na serio - wiekszosc ludzi, ktorzy to krytykuja po prostu nie napisala nigdy
                  > zadnego artykulu branzowego czy nie funkcjonowala w tego typu srodowisku i ma t
                  > roche mylne jego wyobrazen

                  ŻART?

                  > problem nie polega na tym, ze nie napisze sie kolejnych publikacji i nie powiek
                  > szy dorobku, tylko na tym, ze w kolejnych badaniach/pomiarach odwolujesz sie do
                  > poprzednich, takze wlasnych i za kazdym razem, przy kazdym odwolaniu musisz do
                  > pisywac "opublikowane jako agnieszka kowalska"; jak sie powolujesz na czyjes ar
                  > tykuly i ta osoba nazywa sie inaczej niz kiedys tez musisz robic te dopiski w s
                  > tylu "beata kwiatkowska, ..., opublikowane jako beata wojcik" - jest to po pros
                  > tu choler.nie upier.dliwe, zarowno jesli cos piszesz, jak i w lekturze,
                  > jesli wiekszosc kobiet zmienilaby nazwisko to takie przypisy/cytowania wygladal
                  > yby dosc kuriozalnie, no i musialabys zapamietywac wszystkie ich panienskie naz
                  > wiskawink
                  > trudniejsze jest tez znalezienie kompletnych danych, ktore ktos opublikowal, je
                  > sli zrobila to kobieta pod innym nazwiskiem, niz jej pozniejsze prace; czesto w
                  > iesz, ze ktos zajmowal sie jakas tematyka, opublikowal na ten temat badania, al
                  > e przeciez nie mialabys szansy znac panienskie nazwiska wszystkich tych kobiet;
                  > jest o wiele latwiej, jesli one sa dostepne pod tym pierwszym nazwiskiem, niez
                  > aleznie od tego czy i kiedy pani potem wyszla za maz;
                  >
                  > wlasnie ze wzgledu na te praktyczne trudnosci, a nie na bog wie jaki stosunek d
                  > o wlasnego dorobku intelektualnego zmiana nazwiska jest po prostu niewygodna; d
                  > la ciebie, ale rowniez dla calego srodowiska;
                  > i stad praktyczny zwyczaj dwoch nazwisk (lub, co czesciej ostatnio w PL, pozost
                  > awania przy wlasnym);

                  Broblem wynika albo z lenistwa albo z niewiedzy. Uwierz mi, że jest dosc łatwo znaleźć ponieńskie nazwisko danej osoby a nawet jej(jego) matki.

                  > > Ciekawa jestem czy gdybyście wszystkie były szarymi myszkami a wasz przys
                  > zły mą
                  > > z byłby znaną osobą, to czy te wszystkie Panie tak bardzo przywiązane do
                  > swojeg
                  > > o nazwiska byłyby chetne przy nich pozostać???
                  > to popatrz ilu znanych ludzi pozostaje przy swoich nazwiskach; znana osoba (zaz
                  > wyczaj) nie zainteresuje sie szara myszkawink, ludzie dobieraja sie najczesciej p
                  > odobni statusem;

                  Statusem ... czego? Na facebook-u surprised Nie przypominam sobie żebym kiedyś spotkała takie myślenie ale nie szkodzi. To sobie myslisz ty.

                  > Na miejscu waszych mezów bym was
                  > > kopneła w ... .
                  > coz za kultura...
                  > mysle, ze wiekszosc mezow dziewczyn, ktore pozostaly przy swoich nazwiskach cie
                  > szy sie, ze ma zone z fajnymi osiagnieciami zawodowymi;

                  Ojjj Tylko pozazdroscić.

                  • virgaaurea Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 18:37
                    > > roche mylne jego wyobrazen
                    > ŻART?
                    nie, serio;
                    wiekszosci ludzi wydaje sie, ze ktokolwiek cokolwiek opublikowal ma do tego balwochwalczy stosunek i wrazenie ze zostal einsteinem i z powodu zachwytu nad waga wlasnej kariery i dorobku nie zmienia nazwiska;
                    a nie ma to nic wspolnego z prawda, przynajmniej w srodowisku, ktore znam, dlatego grzecznie ci wyjasnilam;
                    w pracy naukowej korzysta sie z wynikow innych, inni korzystaja z twoich i czasem 1/3 strony zajmuja przypisy; jakby kazda kobieta zmienila nazwisko i trzeba bylo umieszczac wiadoma adnotacje przy kazdej przywolanej publikacji pod nazwiskiem panienskim mozna by bylo oszalecwink
                    juz nie wspominalam o rzeczach typu indeks cytowan czy niektore wspolczynniki, wyliczane automatycznie na podstawie tego ile razy ktos sie powola na twoja prace (wystarczy ze np. w dosc mlodym wieku lat wykonasz pomiary, jako jeden ze wspolautorow, z ktorych wiele osob bedzie potem korzystac przez wiele lat); nie musisz byc geniuszem, zeby wykonac jakis pomiar, czasami akurat trafisz w uzyteczne dla innych dane;
                    oczywiscie, po czesci jest to kwestia pewnej wygody i konwencji w srodowisku, ale nie tylko, realia sa takie, ze od tych danych zaleza np. pieniadze przyznane na granty;
                    to nie kaprys, tylko dostosowanie do rzeczywistosci, ulatwienie zycia, sobie i innym;
                    jesli sie ktos uprze, da sie zmienic nazwisko i mase ludzi o tym informowac do skutku, ale jest to klopotliwe, zwlaszcza jesli wychodzi sie za maz okolo trzydziestki; i - z obserwacji - ten skutek osiaga sie po jakichs 3 latach;

                    > Statusem ... czego? Na facebook-u surprised
                    spolecznym;
                    sjp.pwn.pl/szukaj/status
                    patrz punkt 2;
                    w przypadku wiekszosci sformalizowanych zwiazkow w zachodnim swiecie nie rozni sie zbytnio; zdarzaja sie wyjatki, ale nieczesto;
                    zwykle jednak wlascicielka firmy kosmetycznej jednak nie wychodzi za pana, ktory siedzi na kasie w tesco (z calym szacunkiem dla ciezkiej pracy obojga); a bardzo gorliwy katolik poszuka dziewczyny, ktora przede wszystkim wyznaje te sama wiare;

                    Nie przypominam sobie żebym kiedyś spot
                    > kała takie myślenie
                    to nie myslenie, tylko prosta obserwacja, nie moja, socjologow i psychologow;

                    zycze milego dnia;
                    • 83kimi Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 02.03.12, 11:28
                      Nie wyobrażam sobie, żeby kobieta, która pracuje na uczelni zmieniła nazwisko. Dopisanie nazwiska męża potrafię zrozumieć, ale pozbycie się swojego nie.
              • bukfa Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 19:41
                kika_85 napisała:

                > Ciekawa jestem czy gdybyście wszystkie były szarymi myszkami a wasz przyszły mą
                > z byłby znaną osobą, to czy te wszystkie Panie tak bardzo przywiązane do swojeg
                > o nazwiska byłyby chetne przy nich pozostać???

                I mezczyzni przyjmuja nazwiska slawnych zon, wiec to jest cassus specjalny! (Choc mysle z niektorzy/niektore w tym przypadku SZCZEGOLNIE wolaly/woleliby pozostac przy wlasnym nazwisku by juz calkowiecie nie zatonac w slawie partnera.)

                > Pozatym skoro taka wspaniałą kar
                > jerę zdazyłyście zdobyć przez okres po studiach, to przez reszte zycia w małżeń
                > stwie zdobędziecie jeszcze wiekszą. Co znaczą te 4 lata czy ile na tle całego z
                > ycia?

                No, to nie do konca tak, bo wlasnie na poczatku kariery to szczegolnie wazne czy ludzie cos o mnie slyszeli/cos mojego czytali. Zmieniajac nazwisko wrocilabym niejako do punktu wyjscia, bo przeciez nie bede oglaszac kazdemu "Katarzyna B, milo mi - moze czytala pani moj artykul opublikowany pod nazwiskiem C"?

                > Na miejscu waszych mezów bym was
                > kopneła w ... .

                Coz, na szczescie nie kazdy mezczyzna ma taka mentalnosc.
                • kika_85 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 20:59
                  Zebym nie byla źle zrozumiana. Nie mówię, że to kobieta miałaby przyjmowac nazwisko meża. Zrozumiałe, że maz może żony. Jednak kariera na I miejscu?
                  Co do małzeństw wśród wyznawców tej samej wiary? To już bylo daaawnooo temu.
                  • hawa.etc Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 01.03.12, 21:44
                    >Jednak kariera na I miejscu?

                    A kto mówi, że na pierwszym? Zostanie przy nazwisku panieńskim nie ma znaczenia dla jakości małżeństwa, a użeranie się z nowym nazwiskiem jest niewygodne w sytuacjach zawodowych. To nie jest wybór ideologiczny, tylko praktyczny.

                    > Co do małzeństw wśród wyznawców tej samej wiary? To już bylo daaawnooo temu.

                    Głęboko wierzący i praktykujący człowiek (nie katolik "bo w urzędzie to nie ślub") nie zwiąże się raczej (pewnie, wyjątki zawsze się znajdą) z dziewczyną, która koniecznie chce razem pomieszkać przed ślubem, miała wielu partnerów seksualnych, łyka tabletki antykoncepcyjne, a w kościele była ostatnio, jak zwiedzała Rzym.Nie chodzi o to, że ktoś komuś zabrania wiązać się z wyznawcą innej wiary, bo to rzeczywiście w naszym kręgu kulturowym przeszłość, ale znowu - to nie ideologia, tylko praktyka. Różnica priorytetów życiowych, po prostu. Ludzie wiążą się z podobnymi sobie.
                    • kika_85 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 02.03.12, 08:16
                      Nie wiem nap[rawde w jakich kregach sie obracacie ale sie jeszcze nie spodkałam z tym. Osobiscie jestem katoliczka , mój przyszły maz ateista a slub bedzie w kosciele. Także sie nie zgodzę bo w moim otoczeniu( a mozna powiedzieć , że mieszkam w 3 państwach) nie zauwazylam takiej zalezności.
                      • hawa.etc Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 02.03.12, 08:55
                        Ja co prawda nie jestem tak światowa, jak Ty, bo mieszkałam tylko w Polsce (Warszawa, Poznań) i w swoim otoczeniu (branża akademicka i publiczne instytucje kultury) wciąż obserwuję to zjawisko - wiążą się ze sobą ludzie, których coś łączy. Wspólne priorytety, zainteresowania, sposoby spędzania wolnego czasu, wspólna baza kulturowa, przeczytane książki. Kiedyś przychodzi wyjść z łóżka i trzeba o czymś rozmawiać, często wychowywać dzieci według wspólnej wizji wychowawczej (co jeśli jej nie ma?), dlatego nie wiem, co Cię niby dziwi. Oczywiście zdarzają się związki osób o różnym statusie, czasem nawet są szczęśliwe, ale najczęściej różnica dotyczy jednego aspektu (najczęściej obserwuję właśnie różnice religijne, przy czym im mniejszy poziom zaangażowania wierzącego, tym łatwiej), bo walka z fundamentalnymi rozbieżnościami światopoglądowymi jest trudna, a kompromis niejednokrotnie niemożliwy do wypracowania i niezadowalający żadnej ze stron.
              • 5th_element Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 02.03.12, 09:51
                > Wszystkie argumenty bym zaakceptowała ale tego, że nie przyjmę nazwiska meza po
                > nieważ pod panieńskim mnie wszyscy znają...!!! Na miejscu waszych mezów bym was
                > kopneła w ... .

                Hmm chyba wiem, co chcesz powiedziec (moja bratowa wasnie takim kryterium sie kierowala. Pustak nieziemski trzymajacy sie kurczowo posadki na podrzędnej uczelni) to jednak brzmi to źle. Próżność rzecz ludzka w sumie wink

                • kika_85 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 02.03.12, 10:49
                  Najwidoczniej. Jest to dosc przykre.
              • jop Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 02.03.12, 11:20
                No, ja na przykład zaczęłam pracować na dorobek translatorski na 3. roku studiów i 4 lata po studiach miałam już całkiem pokaźne portfolio dokonań, w tym kilka książek. I był on tym ważniejszy, że dopiero zaczynałam - na początku liczy się każda pozycja.

                Co do męża będącego znaną osobą - można się przejechać, jak - nie przymierzając - obecna pani Lisowa.
              • leniwy_pierog Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 05.03.12, 23:36
                A jaki jest argument mężczyzny, że on nie przyjmie nazwiska żony?
    • fixxa Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 06.03.12, 17:52
      1...a nie pomyślał nikt, ze zmieniając nazwisko zmieni się jego "wibracja" w numerologii i takie tam??? (żartuję ; )

      2 bo nie chcę być postrzegana jako "żona swego męża", tylko jako "JA" - czy to się nazywa kompleks wyższości? ; )

      3 bo zmienianie nazwiska kojarzy mi się z systemem feudalnym, gdy to kobieta była własnością mężczyzny, jak krowa ostemplowana numerkiem właściciela (nazwiskiem)

      4 BO NIE CHCĘ JAK TEŚCIOWA!!! (nawet jeśli tak nazywa się mój kochany mąż)

      5 bo lubię wzbudzać w teściowej oburzenie moim postępowaniem wbrew tradycji ; )))

      6 bo nic nie stoi na przeszkodzie, by dziecko nosiło podwójne nazwisko po matce i ojcu

      7 bo w razie ewentualnego rozwodu czekałaby mnie kolejna papierologia przy powrocie do własnego nazwiska
      • kaja86 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 06.03.12, 18:16
        hmm, jeśli kiedykolwiek uda mi się wyjść za mąż, to zmienię nazwisko, głównie dlatego, że moje jest niezbyt ładne tongue_out i będzie mi wisiał system feudalny tongue_out
        • kika_85 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 06.03.12, 18:53
          Hehe LUBIĘ TO smile Przynajmniej szczere i normalne. wink
          • kaja86 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 06.03.12, 19:04
            No, ale w 50% przypadków to żona ma ładniejsze, wtedy bym nie zmieniała tongue_out
            • monixowata Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 13.03.12, 15:10
              Ja mam ładniejsze i dlatego mąż przyjął moje bo swojego nienawidził tongue_out
    • jagoda_pl Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 14.03.12, 21:12
      Ja może bez dorobku, ale nie po prawie 30 latach jakoś tak dziwnie się tej "swojej części" pozbyć... Lubię sobie swoje nazwisko, z nazwiskiem narzeczonego nie koliduje.
    • nowy_login123 Re: Zmiana nazwiska po ślubie. 18.03.12, 18:12
      Wolałabym pozostać przy swoim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka