Dodaj do ulubionych

ślub bez wesela

27.08.12, 14:24
Pisze na forum żeby się poradzić bo sama nie wiem co mam o tym myśleć. Potrzebuje obiektywnego zdania. Jestem z moim narzeczonym 4 lata. teraz mi się oświadczył. Chcemy ślub no i chcieliśmy wesele ale jego rodzice nie chcą dać na wesele bo są po rozwodzie i mama i tak mu pomogła kupic mieszkanie i poprostu nie ma. Moi rodzice nie chcą całości sponsorować. A nas nie stać na to byśmy sami sobie opłacili wesele ponieważ narzeczony spłaca kredyt za mieszkanie w którym będziemy razem mieszkać i kredyt na samochód dzięki któremu zarabia pieniądze w swojej drugiej pracy. Ja mam 25 lat i jestem jedynaczka. Wszyscy kuzyni i kuzynki już sa w małżeństwach i każdy miał wesele z pompą a pochodzili z rodzin wielodzietnych. Ja też myślałam że tak będę miała no ale cóż. Ważne jest że się kochamy i chcemy tego. Nasz ślub odbędzie się 29 czerwca 2013 r. Kupie sobie sama piękną suknie i dodatki. Opłacimy dobrego fotografa. Zapłacimy co laska w kościele i organiście i po całej przepięknej ceremonii wsiadzemy na motor i pojedziemy daleko daleko. Sama nie wiem gdzie bo to będzie niespodzianka którą robi mi narzeczony ale domyślam się że do jakiegoś pięknego pensjonatu na weekend. Mój narzeczony powtarza mi że nie będziemy się nikogo prosić. Kochamy się mamy swoje mieszkanie w którym sami będziemy mieszkać. Bo najważniejsze jest że będziemy razem do końca życia na dobre i na złe i w biedzie i w chorobie i szczęściu i ubóstwie a nie wielkie wesele na kredyt z limuzyną i innymi bogactwami a potem szara rzeczywistość i życie. Trochę mi łyso że nie będzie wesela bo to nie jest ślub dlatego ze jestem w ciąży a chcemy obydwoje być razem. Ale z drugiej strony czuje szczęście i radość że obydwoje chcemy być razem i że mój narzeczony który ma 32 lata i zawsze chciał wesele proponuje mi i tak ślub i niezapomniany wyjazd we dwoje. Taki prawdziwy romantyczny ślub na przekór wszystkim. Moi rodzice nie akceptują go bo się o mnie boją i sami wiedzą co dla mnie lepsze. Powtarzają że to nie jest chłopak dla mnie ale ja jestem z nim 4 lata i wiem że innego nie chce bo kocham go i jest mi z nim cudownie. proszę o komentarze i i obiektywne opinie czy dobrze robię w taki sposób
Obserwuj wątek
    • 5th_element Re: ślub bez wesela 27.08.12, 14:27
      sądzimy że masz 14 lat i że trollujesz. Wkrótce szkoła, szykuj podręczniki.
      • atenkazakochana Re: ślub bez wesela 27.08.12, 21:29
        5th_element napisała:

        > sądzimy że masz 14 lat i że trollujesz. Wkrótce szkoła, szykuj podręczniki.
        Mam 25 lat i nie trolluje
    • sushi_girl Re: ślub bez wesela 27.08.12, 15:21
      Ja nie bardzo wiem jakie jest pytanie.

      Wnioskuuję, że zależy Ci na weselu, więc proponuję abyscie odłożyli tyle kasy ile jest wam potrzebne na takie wesele jakie chcecie i na jakie możecie sobie pozwolić i zrobić je za jakiś czas, a nie teraz bo się oświadczył. Wychodzenie z założenia, że rodzice muszą zapłacić za twoje wesele i porównywanie się z kuzynkami z rodzin wielodzietnych jest mocno pokręcone.

      A teraz kubeł zimnej wody: to, że weźmiecie slub nie jest gwarantem, że już zawsze będziecie razem, przykro mi. Mimo, że on ma już 32 lata, stary dziad tongue_out. Po drugie, zyjemy w czasach, w których nie trzeba brac ślubu bo ktoś jest w ciąży. A nawet czasem ci, co mają dzieci decydują się nie brać ślubu wcale. Żyjemy w czasch wolnego wyboru, braku nacisków itp. Dlatego uważam, że jeżeli chcesz mieć wesele to poczekaj i zrób je tak jak chcesz. Romantyczny wyjazd romantycznym wyjazdem, ale będziesz siedziała na tym motorze i chlipała w kask, że to jednak nie wesele marzeń. No i to 'na przekór wszystkiemu' też nie jest fajne, dziecinne tupanei nóźką - poczekajcie i weźcie ślub bo naprawdę chcecie i was stać, a nie żeby rozgniewać.
      • atenkazakochana Re: ślub bez wesela 27.08.12, 21:35
        sushi_girl napisała:




        >
        > A teraz kubeł zimnej wody: to, że weźmiecie slub nie jest gwarantem, że już zaw
        > sze będziecie razem, przykro mi. Mimo, że on ma już 32 lata, stary dziad tongue_out. Po
        > drugie, zyjemy w czasach, w których nie trzeba brac ślubu bo ktoś jest w ciąży
        > . A nawet czasem ci, co mają dzieci decydują się nie brać ślubu wcale. Żyjemy w
        > czasch wolnego wyboru, braku nacisków itp. Dlatego uważam, że jeżeli chcesz mi
        > eć wesele to poczekaj i zrób je tak jak chcesz. Romantyczny wyjazd romantycznym
        > wyjazdem, ale będziesz siedziała na tym motorze i chlipała w kask, że to jedna
        > k nie wesele marzeń. No i to 'na przekór wszystkiemu' też nie jest fajne, dziec
        > inne tupanei nóźką - poczekajcie i weźcie ślub bo naprawdę chcecie i was stać,
        > a nie żeby rozgniewać.

        Nie jestem w ciaży a narzeczony jest starszy tylko o 7 lat. To nie jest jakaś wielka różnica wieku. Nie będę chlipać na motorze. Chcieliśmy wesele a potem obliczyliśmy i nas nie stać więc wybieramy inną opcje bo to nasz dzień i to my mamy go pamiętać pozytywnie a opcja z wycieczką na motorze jest bardzo pozytywna bo uwielbiamy takie wyjazdy. Nie chcemy czekać i zbierać na wesele by rodzinka sie zabawiła. Wolimy co innego sobie kupić za nasze pieniądze wiec wesela nie robimy. smile
        • skrytapiromanka Re: ślub bez wesela 28.08.12, 17:15
          Wolimy co innego sobie kupić za nasze pieniądze wiec wesela nie ro
          > bimy. smile

          skoro wolicie, to po co cały ten wątek?
    • niebieska.oktawia Re: ślub bez wesela 27.08.12, 16:09
      jestes pewnie trollem, ale jesli nie..

      to nie rozumiem jak mozna miec postawe roszczeniowa wzgledem wlasnych rodzicow i brac od nich na wesele i jeszcze miec pretensje, ze nie moga/nie chca dac. jestem zdania, ze jesli kogos nie stac na zrobienie wystawnego przyjacia (tego malego rowniez tongue_out ) samodzielnie, bez brania kredytow i proszenia czlonkow rodziny o datki, to wstrzymuje sie i ogranicza jedynie do slubu. zalosne, ze sa laski majace takie wielkie cisnienie na wyrzucenie w jedna noc nieswoich pieniedzy. wstyd.
      • 5th_element Re: ślub bez wesela 27.08.12, 16:12
        panci sie wesele z pierwsza komunia pewnikiem pokitrasiło, stad te rządania o kase. O ile nie trolluje, choc wlasnie, roszczeniowych panienek to juz tu sie tonami poprzewalało. Autorka nic nie pisze o tym czy pracuje i co ona odłoży i włoży we wspólne życie... roszczenia?
      • atenkazakochana Re: ślub bez wesela 27.08.12, 21:40
        niebieska.oktawia napisała:

        > jestes pewnie trollem, ale jesli nie..
        >
        > to nie rozumiem jak mozna miec postawe roszczeniowa wzgledem wlasnych rodzicow
        > i brac od nich na wesele i jeszcze miec pretensje, ze nie moga/nie chca dac. je
        > stem zdania, ze jesli kogos nie stac na zrobienie wystawnego przyjacia (tego ma
        > lego rowniez tongue_out ) samodzielnie, bez brania kredytow i proszenia czlonkow rodzin
        > y o datki, to wstrzymuje sie i ogranicza jedynie do slubu. zalosne, ze sa laski
        > majace takie wielkie cisnienie na wyrzucenie w jedna noc nieswoich pieniedzy.
        > wstyd.

        Tak więc robimy. bierzemy ślub bez wesela bo nas nie stać i jest nam z tym dobrze. Tylko zastanawia mnie fakt że cała rodzina wydała za mąż dzieci z pompą nawet jak byli w ciąży a moi rodzice chociaż mają mnie jedną i biedni nie są robią problemy gdzie sami wiele razy mówili że możemy dopiero razem zamieszkać jak weźmiemy ślub. My po czterech latach bycia razem chcemy razem mieszkać i mamy gdzie mieszkać. Na sam ślub i dodatki do ślubu mamy. Wyliczyliśmy że wyniesie nas to 7 tys. Tyle mamy smile wiec bez niczyjej łaski. A to rodzice będą się wstydzić przed rodziną że jedynej córce wesela nie zrobili. Bo jedynie o co im chodzi to o to bym nie wyprowadzała się z domu bo mają problem z odcięciem pępowiny a ja mam 25 lat i swoje życie.
        • skrytapiromanka Re: ślub bez wesela 28.08.12, 17:22
          ależ ty masz chorą satysfakcję, że rodziców obgadają, obśmieją, zawstydzą... już rozumiem po co ta akcja pt. ślub i wycieczka na motorze. w życiu nie chciałabym takiej córkiuncertain
          a może jeszcze ci się wydaje, że stawiając sprawę w ten sposób rodzice się ugną i jednak zafundują weselicho? fuj, naprawdę fuj, fuj.
          po wszystkim uważasz, że będzie Ci lepiej? popsujesz sobie relacje z rodzicami, a jak (czego ci nie życzę) twój jaśniepanmąż kopnie cię kiedyś w tyłek i zwieje na motorze, to do rodziców już raczej nie wrócisz.
          PS może twoi rodzice widzą w 32letnim facecie gołodupcu coś, czego ty nie widzisz. i może nie jest to coś dobrego.
          • noniewierze Re: ślub bez wesela 29.08.12, 10:25
            > PS może twoi rodzice widzą w 32letnim facecie gołodupcu coś, czego ty nie widzi
            > sz. i może nie jest to coś dobrego.

            poki co to ten facet ma mieszkanie i ów motor, na którym powiezie ją na wycieczkę, którą on opłaci, a panna ma jedynie dziecko wiec czemu niby on jest golodupcem?
            • skrytapiromanka Re: ślub bez wesela 29.08.12, 12:52
              czytaj - mieszkanie dorosłemu chłopu pomogła kupić mama. a chłop póki co ma tak naprawdę kredyt, nie mieszkanie. a że motor? ot, znam kilku takich, co żona próbuje związać koniec z końcem, bo jaśniepan musi mieć na swoje zabawki.

              ale racja, pani też nie lepsza, ale myślałam, że to się rzuca w oczy na tyle, że nie trzeba podkreślać.
              • 5th_element Re: ślub bez wesela 29.08.12, 14:02
                skrytapiromanka napisała:

                > czytaj - mieszkanie dorosłemu chłopu pomogła kupić mama. a chłop póki co ma tak
                > naprawdę kredyt, nie mieszkanie. a że motor? ot, znam kilku takich, co żona pr
                > óbuje związać koniec z końcem, bo jaśniepan musi mieć na swoje zabawki.
                >
                > ale racja, pani też nie lepsza, ale myślałam, że to się rzuca w oczy na tyle, ż
                > e nie trzeba podkreślać.

                hmm, pomogla czy nie, to on ma mieszkanie i to nie jego rodzice maja cos przeciw dziewczynie, tylko rodzice panny, ktora chyba dobytkiem jakowym nie śmierdzi. No i sorry ale to chyba nie Twoj chlop by go golodupcem nazywac.
                • skrytapiromanka Re: ślub bez wesela 29.08.12, 14:06
                  zauważ, że ja nie twierdzę, że pan taki jest. poddałam tylko w wątpliwość, że rodzice pani nie lubią go ot tak i na złość córce. może nie akceptują go, bo widzą w nim coś, czego my nie wiemy, autorka nie zauważa albo o tym nie pisze. jakoś nie chce mi się wierzyć, że rodzice nie akceptują go, żeby zrobić przykrość córce i zepsuć jej życie.
        • memphis90 Re: ślub bez wesela 10.09.12, 23:35
          sami wiele razy mówili że możemy dopiero razem zamieszkać jak w
          > eźmiemy ślub.
          Ile masz lat - 25 czy 15?

          A to rodzice będą się wstydzi
          > ć przed rodziną że jedynej córce wesela nie zrobili.
          O rany, chyba jednak 15...uncertain

          Bo jedynie o co im chodzi
          > to o to bym nie wyprowadzała się z domu bo mają problem z odcięciem pępowiny a
          > ja mam 25 lat i swoje życie.
          O matko, no to znajdź pracę, zacznij zarabiać i się wyprowadź. Bo na razie zachowujesz się jak mała dziewczynka, która koniecznie próbuje uciec matce spod fartucha na podwórko i odgraża się "ja wam pokażę!".
    • skrytapiromanka Re: ślub bez wesela 27.08.12, 16:37
      "rodzice nie chcą dać na wesele" - po tym tekście witki mi opadły. zwłaszcza, że nie jesteście gównażerią na studiach, a waćpan jest po 30uncertain to taki wiek, w którym już się zazwyczaj do czegoś dochodzi, a nie robi ślub "na przekór wszystkim" i jak nie chcą dać, to spie...my na motorze w stronę słońca.
      • 5th_element Re: ślub bez wesela 27.08.12, 16:40
        i jak nie chcą dać, to spie...my na motorze w stronę słońca.

        rulez!
      • atenkazakochana Re: ślub bez wesela 27.08.12, 21:46
        skrytapiromanka napisała:

        > "rodzice nie chcą dać na wesele" - po tym tekście witki mi opadły. zwłaszcza, ż
        > e nie jesteście gównażerią na studiach, a waćpan jest po 30uncertain to taki wiek, w k
        > tórym już się zazwyczaj do czegoś dochodzi, a nie robi ślub "na przekór wszystk
        > im" i jak nie chcą dać, to spie...my na motorze w stronę słońca.

        Może nie koniecznie w stronę słońca a na podróż poślubną zamiast wesela. A mój narzeczony osiągną więcej niż nie jeden w jego wieku. Tradycja w Polsce jest taka że rodzice wyprawiają wesele. U mnie w rodzinie również jest taka tradycja i moi rodzice o tym doskonale wiedzą. Ale ja już naprawdę nie chce wesela bo nie jestem z tych co się proszą o nie swoje pieniądze a kredytu nie będziemy brać bo wystarczy jeden kredyt na mieszkanie. Pozdrawiam smile
        • 5th_element Re: ślub bez wesela 28.08.12, 08:38
          Tradycja w Polsce jest ta
          > ka że rodzice wyprawiają wesele.

          kolejna, która tradycją sobie gebe wyciera by usprawiedliwic swoje roszczenia. Aaa ziew.
    • linka.k Re: ślub bez wesela 27.08.12, 17:27
      > Moi rodzice nie chcą całości sponsorować.

      To może na spokojnie porozmawiaj z rodzicami czy są w stanie Wam pomóc i jeśli tak to na ile, bo jeżeli dobrze zrozumiałam, to nie odmawiają wam pomocy, tylko nie chcą być sponsorem dla Wszystkich.
      Moja koleżanka zrobiła wesele zam 11 tys, na ok 40-50 osób. Zastanówcie się nad listą gości, posprawdzajcie ceny, piękne wesele nie musi kosztować 60tys.
      A w ogóle skąd jesteś?
    • jagoda_pl Re: ślub bez wesela 27.08.12, 20:15
      Nie wierzę w to, że nie chcesz wesela. Źle robisz, bo będziesz tego żałowała.
      • kaga9 Re: ślub bez wesela 27.08.12, 21:22
        jagoda_pl napisała:

        > Nie wierzę w to, że nie chcesz wesela. Źle robisz, bo będziesz tego żałowała.

        To ironia, prawda?wink
      • atenkazakochana Re: ślub bez wesela 27.08.12, 21:25
        jagoda_pl napisała:

        > Nie wierzę w to, że nie chcesz wesela. Źle robisz, bo będziesz tego żałowała.

        Nie będę żałowała bo nie nie mamy z moim niedługo mężem na wesele a rodzice obydwu stron nie chcą zorganizować. Nie mamy zamiaru się zapożyczać. To jest nasz dzień i chcemy go spędzić wyjątkowo. Albo wielkim weselem z pompą albo weekendem poślubnym w przyjemne miejsce. Planujemy z kościoła odjechać na motorze bo uwielbiamy jeździć na motorze. Zamówimy fotografa i zrobimy zdjęcia w kościele i plenerze. Razem z ceremonią i opłatami, ciuchami, obrączkami i weekendem poślubnym wyniesie nas to ok 7 tys. Tyle mamy. Jestem pewna że to będzie wspaniały ślub bo wesele chcieliśmy ale tak najbardziej chcemy ślub w kościele i byc razem na całe życie.
        • 5th_element Re: ślub bez wesela 28.08.12, 08:37

          atenkazakochana napisał(a):

          > jagoda_pl napisała:
          >
          > > Nie wierzę w to, że nie chcesz wesela. Źle robisz, bo będziesz tego żałow
          > ała.
          >
          > Nie będę żałowała bo nie nie mamy z moim niedługo mężem na wesele a rodzice oby
          > dwu stron nie chcą zorganizować.

          argumentacja u Ciebie leży Roszczeniowa_Panienko
        • jagoda_pl Re: ślub bez wesela 28.08.12, 18:20
          To o co Ci właściwie chodzi z tym wątkiem? Mam wrażenie, że jesteś dość niedojrzałą osobą - liczy się to, co powiedzą rodzice, co powiedzą jakieś anonimy na forum...
          • memphis90 Re: ślub bez wesela 10.09.12, 23:43
            Czeka na przyklaśnięcie- tak, jasne, uciekaj w stronę słońca na motocyklu, skoro rodzice - chamy i sknery- jedynaczce na wesele dać nie chcą. Ależ im pokażesz samodzielność i autonomię własną! Ależ im rodzina d.... obrobi, że jedynaczka, a tu taki obciachowy ślub (tylko ksiądz i łikend na motorze, zamiast weselicha jak u kuzynki). Ależ im wstyd będzie, że na taką wiochę i żenadę pozwolili. Ależ Antenka satysfakcję będzie miała wraz z małżonkiem swoim, siedząc w jego mieszkaniu na kredyt (dzięki teściowej) na dobre i na złe i na litość boską!
      • martina.15 Re: ślub bez wesela 28.08.12, 10:10
        też tak myślę. Podroz poślubna na motorze będzie dokładnie po to, żeby nie było widać że bedzie wam żal. Tym bardziej ze oboje chcieliscie normalnego wesela, wspomnialas o tym.
        Jesli bedzie was stac na suknie, organiste i podroz poslubna to nie lepiej odlozyc jeszcze rok dluzej zeby zrobic kulturalne przyjecie z najblizszymi a nie wypinac sie na nich tylkiem? No ale rozumiem że teraz foch na rodzine ze nie daje kasy.
        No sorry, jak moze dac to moze ma takie podejscie ze da, a moze nie da, a jak nie moze to nie da i juz. Ciekawe ze masz wiekszego focha na swoich rodzicow kiedy jest jasne ze i rodzice narzeczonego nie dadza kasy.


        Jakkolwiek inne rzeczy nadają się do krytyki to jednego nie rozumiem- rodzice nie chcą sami placic bo rodzice drugiej strony sa ubozsi i ich nie stac. No masakra po prostu! Badz co badz nie chcialabym byc takim rodzicem zeby zaslaniac sie tesciami corki.
        • 5th_element Re: ślub bez wesela 28.08.12, 10:25
          ale tez dac 7 tys na ubrania z obrączkami a nie wyskrobac z 3 tys na obiad to trzeba miec zawziecie, by spartolic sobie slub i okolice. Szykuje sie kolejna martyrologiczka forumowa jak nic ;]
    • isia.s Re: ślub bez wesela 27.08.12, 20:47
      A co konkretnie rodzice mają przeciwko narzeczonemu?
      • atenkazakochana Re: ślub bez wesela 27.08.12, 21:15
        Rodzice nie przedstawili swoich konkretnych pretensji do narzeczonego. Jest pracowity, ma dwie prace, sam się utrzymuje, za resztą też mam dwie prace i sama się utrzymuje ale jeszcze puki co mieszkam z rodzicami bo moja rodzina uważa że z domu trzeba się wyprowadzić po bożemu. Jedynie jaki problem to że narzeczony ma córkę którą uwielbiam i ona mnie. Ja też mam córkę z innego związku która też go uwielbia i jego córkę. Dziewczynki się przyjaźnią. Ja myślę że to syndrom trudności odcięcia pępowiny bo rodzicom wygodnie że z nimi mieszkam bo mają wesoło, zawsze ich wszędzie zawiozę samochodem np. na zakupy do sklepu albo do ich znajomych itp, posprzątam w domu. Jestem jedynaczka i myśle że w tym jest problem ponieważ moja mama była i jest nadopiekuńcza. Byli pewni że mi się nie oświadczy dlatego mówili że dopiero mogę się wyprowadzić jak weźmiemy ślub i to zrobił. Zgodzili się że pokryją koszty wesela. Zaczęliśmy załatwiać przygotowania a jak już mieliśmy wstępnie załatwione wycofali się z tego.
        • hawa.etc Re: ślub bez wesela 27.08.12, 21:44
          > ię utrzymuje ale jeszcze puki co mieszkam z rodzicami bo moja rodzina uważa że
          > z domu trzeba się wyprowadzić po bożemu

          A co Bóg mówi o przeprowadzkach? Bo jakoś mi umknęło.

          >Byli pewni że mi się nie oświ
          > adczy dlatego mówili że dopiero mogę się wyprowadzić jak weźmiemy ślub

          Jak to możliwe, że rodzice mówią dorosłej, dzieciatej, samodzielnej finansowo (jak twierdzisz) kobiecie, kiedy może się wyprowadzać z domu?
          Jeżeli marzysz o weselu, to odłóż ślub i zaoszczędźcie kasę. Jeżeli nie zależy Ci na weselu, to zrób tak, jak mówicie - cicho i bez pompy (ja bym tak zrobiła). Ale rodziców o nic nie proś, bo w tej sytuacji to po prostu niehonorowe i tyle.
          • atenkazakochana Re: ślub bez wesela 27.08.12, 21:53
            Tak też zrobię. Tylko raz z nimi o tym rozmawialiśmy, zgodzili się, zaczęliśmy załatwiać wszystko a potem zmienili zdanie. Jestem samodzielna finansowo ale po co miałam wynajmować mieszkanie jak wiedziałam że po ślubie będziemy mieszkać u niego. Moi rodzice by mnie znienawidzili gdybym zamieszkała u niego przed ślubem. Ja już nie chce czekać zanim uzbieramy na wesele sami. Bo wesele weselem a życie życiem i są inne wydatki.
            • hawa.etc Re: ślub bez wesela 27.08.12, 22:00
              Moi rodzice by mnie znienawidzili gdybym zamieszkała u niego przed ślu
              > bem.

              Ale nieślubne dziecko łyknęli? Konsekwentni ludzie.
              Kończąc ze złośliwościami - jakiej rady oczekujesz, skoro jesteś taka pewna swojej decyzji?
              • memphis90 Re: ślub bez wesela 10.09.12, 23:50
                "Nie ona pierwsza do ołtarza z brzuchem iść będzie. Ale grzechu gorszego ustrzegła się- nie zastosowała antykoncepcji!" (U Pana Boga w ogródku bodajże)
        • memphis90 Re: ślub bez wesela 10.09.12, 23:48
          Macie po dwie prace i praktycznie żadnych oszczędności? Szczególnie, że Ty mieszkasz z rodzicami i nie masz opłat? A, nie, sorry, doczytałam o dzieciach... Czy Twoi rodzice wierzą w niepokalane poczęcie i Twój wianek, skoro masz dziecko z innym chłopem, a tatuś i mamusia nie pozwalają Ci zamieszkać z facetem???

          Byli pewni że mi się nie oświ
          > adczy dlatego mówili że dopiero mogę się wyprowadzić jak weźmiemy ślub i to zro
          > bił.
          Dziewczyno. Masz 25 lat. Masz pracę. Masz dziecko. I tatuś z mamusią dyktują Ci z kim wolno Ci mieszkać? No bez jaj...
    • hawa.etc Re: ślub bez wesela 27.08.12, 21:53
      Trochę mi łyso że nie będzie wesela bo to nie jest śl
      > ub dlatego ze jestem w ciąży a chcemy obydwoje być razem.

      Co ma wspólnego bycie w ciąży z brakiem wesela?
      • atenkazakochana Re: ślub bez wesela 27.08.12, 22:02
        hawa.etc napisała:

        > Trochę mi łyso że nie będzie wesela bo to nie jest śl
        > > ub dlatego ze jestem w ciąży a chcemy obydwoje być razem.
        >
        > Co ma wspólnego bycie w ciąży z brakiem wesela?

        Jeśli obydwoje ludzi się pobierają bo kobieta jest w ciąży to wtedy rodzice przeważnie nie robią wesela. Jest skromna uroczystość. Tak mi mówili zawsze rodzice. Ja wychodzę za maż bo chce z miłości. Nie jestem w ciąży a rodzice też mi chcą zorganizować skromną uroczystość i trochę mnie to zdziwiło i było mi łyso ale w poście napisałam że wesele nie jest w sumie dla mnie takie ważne jak porostu ślub który biorę na całe życie dlatego chce żeby ten dzień był wyjątkowy i będzie również wyjątkowy bez wesela
        • hawa.etc Re: ślub bez wesela 27.08.12, 22:04
          > Jeśli obydwoje ludzi się pobierają bo kobieta jest w ciąży to wtedy rodzice prz
          > eważnie nie robią wesela. Jest skromna uroczystość. Tak mi mówili zawsze rodzic
          > e

          Ale wiesz, że to działa tylko w świecie wyobrażeń Twoich rodziców?
          • atenkazakochana Re: ślub bez wesela 27.08.12, 22:12
            Ok jak już pisałam wesela nie będzie bo nas nie stać. Bierzemy ślub dokładnie 29.06.2013r. po czym jedziemy w podróż poślubną we dwoje na 3 dni i tyle w tej kwestii. Zdanie rodziców bardzo szanuje dlatego zamieszkamy razem dopiero po ślubie. Jeszcze 10 miesięcy wytrzymam smile
            • martina.15 Re: ślub bez wesela 28.08.12, 17:55
              jak was nie stać to po cholerę czekać jeszcze 10 miesięcy?
            • jop Re: ślub bez wesela 28.08.12, 18:57
              Ło matko, co za hipokryzja. Wywieście jeszcze prześcieradło po nocy poślubnej.

              (Cały czas jednak mam nadzieję, że to troll. Dobry troll jest dobry).
        • 5th_element Re: ślub bez wesela 28.08.12, 08:41
          atenkazakochana napisał(a):

          > hawa.etc napisała:
          >
          > > Trochę mi łyso że nie będzie wesela bo to nie jest śl
          > > > ub dlatego ze jestem w ciąży a chcemy obydwoje być razem.
          > >
          > > Co ma wspólnego bycie w ciąży z brakiem wesela?
          >
          > Jeśli obydwoje ludzi się pobierają bo kobieta jest w ciąży to wtedy rodzice prz
          > eważnie nie robią wesela. Jest skromna uroczystość. Tak mi mówili zawsze rodzic
          > e. '

          a Ty ruszasz w chwilach wolnych łepetyną? Kto tu ma nieodcieta pępowinę, skoro o tym czy mozesz oddychac decydują Twoi rodzice??

          >Ja wychodzę za maż bo chce z miłości. Nie jestem w ciąży a rodzice też mi ch
          > cą zorganizować skromną uroczystość i trochę mnie to zdziwiło i było mi łyso al
          > e w poście napisałam że wesele nie jest w sumie dla mnie takie ważne jak porost
          > u ślub który biorę na całe życie dlatego chce żeby ten dzień był wyjątkowy i bę
          > dzie również wyjątkowy bez wesela

          hre hre hre, czyli "nie zachodze w ciaze a w zamian dajcie mi wesele". Takie kupczenie troche. You've made my day.
        • memphis90 Re: ślub bez wesela 10.09.12, 23:53
          Nie jestem w ciąży a rodzice też mi ch
          > cą zorganizować skromną uroczystość i trochę mnie to zdziwiło i było mi łyso
          Niech zrozumiem - rodzice chcieli Ci zorganizować skromną uroczystość, a Wam się marzy weselicho jak u kuzynek. Dlatego- ponieważ mimo 4 miejsc pracy nie macie zadnych oszczędności- strzelacie focha i odjeżdżacie motorem nie organizując nawet kawy dla gości?
    • bukfa Re: ślub bez wesela 27.08.12, 22:05
      Autorko,
      Nie do konca rozumiem czego oczekujesz od forum. Najpierw myslalam ze pytasz nas czy dobrze robisz rezygnujac z wesela (w pierwszym poscie widac wyraznie miedzy wierszami ze jednak bys takowe chciala). Ale potem twierdzisz twardo ze dobrze Ci z decyzja podrozy zamiast imprezy. No wiec w czym problem?? A moze chcesz zebysmy wraz z Toba narzekaly na wstretnych rodzicow co to doroslej kobiecie nie chca sponsorowac wesela? No niestety u mnie nie znajdziesz zrozumienia. Ja wychodzilam za maz dwa razy (w wieku 24 i 36 lat) i ani za jednym ani za drugim razem nie wzielam od rodzicow ani grosza. Wiem ze taka jest niby tradycja, ale zwyczajnie glupio by mi bylo. Za pierwszym razem bylam biedna doktorantka, wiec nie bylo wesela, tylko uroczysty obiad rodzinny. Za drugim juz sie troche dorobilam, wiec bylo male wesele na 50 osob. Nie obraz sie, ale moim zdaniem oczekiwanie od rodzicow ze zaplaca za wesele doroslym ludziom jest niedojrzale i malostkowe. Albo zrezygnuj z imprezy bez dziecinnych fochow i ciesz sie podroza z ukochaym na motorze, alebo zbieraj na wymarzone wesele!
      • atenkazakochana Re: ślub bez wesela 27.08.12, 22:15
        Dziękuje za rady. Bierzemy ślub bez wesela i jedziemy w podróż poślubną. Na to nas stać smile Pozdrawiam
    • romanistyczka Re: ślub bez wesela 28.08.12, 13:05
      może powinniście zaczekać i uzbierać na ten ślub twoich marzeń ? taka okazja jest tylko jedna.
    • kol.3 Re: ślub bez wesela 28.08.12, 19:43
      Kobieto, weź ten ślub bez wesela i żyjcie długo i szczęśliwie. Po co Ci to wesele z takim nastawieniem rodziny?. Będzie oznacząć durny wydatek i mnóstwo konfliktów, bo twoja familia nie toleruje narzeczonego, co najwyżej rodzina się pożre.
      Ważne jest aby życie się udało, a nie wesele.
    • amj6 Re: ślub bez wesela 29.08.12, 07:48
      no niestety coś Ci się pomyliło - tradycja to kiedyś taka była że rodzice wyprawiali dzieciom wesele, a teraz to jak młodzi chcą wesele to idą do pracy, zarabiają na nie i później biorą ślub tak jak sobie wymarzyli - jeśli rodzice chcą się dorzucić bądź sponsorować - super! ale to nie jest ich obowiązek, więc przestań mieć do nich o to żal. w końcu jesteś jedynaczką (zapewne dlatego tak się z Twoich słów wylewa ta złość że nie robią Ci imprezy która przyćmi inne śluby w rodzinie) - więc nie możesz powiedzieć, że siostrze na wesele dali kasę a Tobie skąpią...

      wesele - fajna sprawa, ale za 10 lat niekoniecznie będziesz je już tak dobrze pamiętać wink więc może nie jest to najważniejsze...

      mi akurat rodzice dali kasę - bo mieli i chcieli mi dać, ale jakby nie dali... nie zbierałabym z narzeczonym na ten cel - byłby jedynie ślub w kościele dla najbliższej rodziny (rodzice, rodzeństwo i chrzestni) i potem obiad w restauracji.
      więc tutaj pamiętaj - jak bierzesz ślub i nie robisz wesela - to trzeba się zastanowić czy zapraszać na nie wszystkich (jednak tak głupio jak cała dalsza rodzina się zbierze po ślubie... a tu nawet na "kawę" nie zapraszacie aby sobie pogadali) - może wystarczą rodzice i rodzeństwo? i może jednak miło by było wziąć ich na obiad do jakiejś knajpy zanim na tym motorze odjedziecie daleko daleko? pewnie dla tych max kilkunastu osób (w zależności ile rodzeństwa ma narzeczony i czy są już żonaci i dzieciaci) będzie trzeba dołożyć max ze 2 tys. na ten obiad, ale to takie min o które jednak moglibyście się postarać- w końcu to nie majątek, a do czerwca jeszcze dużo czasu.

      porzuć roszczącą postawę wobec rodziców - nie są Ci naprawdę nic winni, i wesela Ci sponsorować nie muszą tylko dlatego że kuzynom ich rodzice (nie Twoi!) sponsorowali.
      pokaż klasę - i zaproś ich po weselu gdzieś, bo zmycie się po kościele daleko daleko jest ciut niesmaczne (chyba że nikogo nie zapraszacie, ale tu widać że chcesz zaprosić wszystkich nawet z bardzo dalekiej rodziny a później po składaniu życzeń i odbieraniu prezentów wskoczyć na motor i odjechać... a rodziców zostawić z tą dalszą rodziną - niech to oni zbierają nieprzychylne spojrzenia za Twoje złe wychowanie, niech to do nich zdezorientowani ludzie podchodzą pytać "co teraz?")
      • atenkazakochana Re: ślub bez wesela 29.08.12, 09:00
        Wiem, masz całkowitą rację. Dlatego mam dylemat. Z narzeczonym już przegadaliśmy że w takim razie bierzemy sam ślub ale teraz zastanawiam się że nie możemy tak sobie po prostu pojechać. Później dojdzie do konfliktu i tyle będzie. Nie chce również siedzieć na jakimś obiedzie w restauracji jak na stypie w klimacie gdzie każdy z najbliższej rodziny jest przeciwny że się pobieramy. Jedynie kto się cieszy to nasze córki i jego matka i babcia. W moim domu panuje napięta atmosfera po tych zaręczynach. Nie chce z nim teraz zamieszkać chociaż on nalega. Chciałabym żeby córka skończyła tu przedszkole. A od września pójdzie już do szkoły tam gdzie będziemy mieszkać po ślubie. Niebawem będziemy załatwiać sprawy związane z przemeldowaniem bym spokojnie wczesną wiosną mogła wybrać dla niej w tamtym rejonie odpowiednią szkołę.
        A co wy na to jakbyśmy wykupili gdzieś w restauracji obiad dla najbliższej rodziny i oni by tam sami poszli? To te jest niestosowne wiem, ale ja naprawde jestem szczesliwa ze wychodze za niego za maz a nikt sie nie cieszy. Dlaczego mam z kims jesc obiad poslubny gdzie wiem ze sie nie cieszy. To jest nasz wyjatkowy dzien i nie chce go spedzac w klimacie ludzi ktorzy moga palnac na obiedzie kiedz rozwod. Dostalam tu duzo odpowiedzi typu ze jestem trolem, niedojrzala, rozczeniowa, rozpieszczona. Moze troche tak jest. Ale jedno wiem napewno. Chce z nim byc cale zycie i przykro mi ze najblizsi tego nie akceptuja. My naprawde juz nie chcemy wesela. Nie opisalam tutaj wszystkiego bo sie nie da ale jeszcze pol roku temu caly czas sluchalam od rodzinz kiedy slub, nawet ci sie nie oswiadczyl itp. ale jak juz do tego doszlo to teraz wszyscy na mnie obrazeni ze sie zgodzilam i ze poprosilismy o wyprawienie wesela po czym sie zgodzili gdzie po dwóch dniach zmienili zdanie i teraz sa zli ze i tak bierzemy slub. Moja mama do mnie wczoraj sama od siebie mi powiedzala ze nie da mi blogoslawienstwa. Moj ojciec powiedzial ze nie poprowadzi mnie do oltarza. Wiec ci co pisza posty ze jestem trolem moze maja troche racji ale nie tylko ja tu jestem trolem. Jak slucham takich tekstow od moich rodzicow to zalamuje rece. Jestem ciekawa czy wogle racza przyjść na slub swojego jedynego dziecka.
        • martina.15 Re: ślub bez wesela 29.08.12, 09:39
          atenkazakochana napisał(a):

          > Wiem, masz całkowitą rację. Dlatego mam dylemat. Z narzeczonym już przegadaliśm
          > y że w takim razie bierzemy sam ślub ale teraz zastanawiam się że nie możemy ta
          > k sobie po prostu pojechać. Później dojdzie do konfliktu i tyle będzie. Nie chc
          > e również siedzieć na jakimś obiedzie w restauracji jak na stypie w klimacie gd
          > zie każdy z najbliższej rodziny jest przeciwny że się pobieramy. Jedynie kto si
          > ę cieszy to nasze córki i jego matka i babcia. W moim domu panuje napięta atmos
          > fera po tych zaręczynach. Nie chce z nim teraz zamieszkać chociaż on nalega. C
          > hciałabym żeby córka skończyła tu przedszkole. A od września pójdzie już do szk
          > oły tam gdzie będziemy mieszkać po ślubie. Niebawem będziemy załatwiać sprawy z
          > wiązane z przemeldowaniem bym spokojnie wczesną wiosną mogła wybrać dla niej w
          > tamtym rejonie odpowiednią szkołę.

          Wychodzi na to że jesteśmy w tym samym wieku, córkę masz w tym samym wieku co moją lub rok starszą. Masz przynajmniej dwie córki, z tym swoim ukochanym z którym jesteś 4 lata (jakim cudem jeśli córka idzie do szkoły???) i z nim nie mieszkasz bo cenisz sobie zdanie rodziców (a to że oni wybranka nie akceptują to już olewasz?). Nie bierzecie ślubu z powodu ciąży- no okej, ale te ciąże się już zrealizowały już.
          Co za różnica mieszkać razem czy nie jak chodzicie do łóżka?
          Oj mylisz się w zeznankach, oj, mylisz.

          Jak jesteś taka trollowata w życiu jak na forum to się jednak rodzicom nie dziwię.

          BTW- jak pojedziecie motorem w podróż poślubną ku słońcu to córki zabieracie ze sobą?
          • hawa.etc Re: ślub bez wesela 29.08.12, 11:30
            Martina, ja to zrozumiałam trochę inaczej. Tzn. on ma swoje dziecko z poprzedniego związku, a ona swoje, też z poprzedniego. Dlatego zrobiłam gdzieś tam złośliwą uwagę na temat konsekwencji jej rodziców - bo pomieszkać z facetem przed ślubem to grzech, ale nieślubne dziecko z kimś innym to już nie ma problemu.

            Autorko wątku - w takiej sytuacji wyprowadziłabym się natychmiast z domu, żeby nie eskalować konfliktu. To jest chore, że nie chcesz tego zrobić. Zwłaszcza, że z Twoich słów wynika, że nie chodzi Ci o własne przekonania religijne, tylko o to, co powiedzą rodzice. Jesteś dorosła, jesteś matką, dlaczego się tak zachowujesz? Nie jestes pewna swojego faceta i boisz się, że jak wkurzysz mamę, to nie będziesz miała gdzie wracać? To nie Twoi rodzice mają problem z pępowiną, tylko Ty.

            Rodzice Cię nie znienawidzą - jesteś jedynaczką i jesteś im potrzebna, będą coraz starsi.
        • tretritra Re: ślub bez wesela 29.08.12, 09:53
          co za debilizm.
          jak wymyślasz historie to się chociaż zastanów nad tym co piszesz.
        • amj6 Re: ślub bez wesela 29.08.12, 12:29
          jeśli masz dzieci to nie bardzo rozumiem czemu razem nie mieszkacie - jeszcze rozumiem, jak się ich nie ma - to chociaż "udawać" czystość przedmałżeńską można... ale tak?

          skoro nie ma ludzi którzy cieszą się z Waszego szczęścia oprócz matki i babci narzeczonego - to ja na Twoim miejscu nikogo poza nimi bym nie zaprosiła, i rzeczywiście wtedy plan z pojechaniem gdzieś od razu jest ok.
          swoim rodzicom może walnij prosto z mostu że skoro są przeciwni temu ślubowi i nie cieszą się z Twojego szczęścia to nie są zaproszeni na ślub i ich olej. wytłumacz im może że jesteś mimo wszystko dorosła i nie mają prawa mówić Ci jak masz żyć i podejmować za Ciebie decyzji.
          i najlepiej od razu się wyprowadź - nie bardzo wiem na co tu czekać...
          powiedz im może że jeśli zmienią zdanie i będą chcieli brać dalszy udział w Twoim życiu, oraz życiu ich wnuczek, a może będą chcieli jednak przyjść na ślub to niech dadzą znać -ale że wiąże się to także z akceptacją Twojego związki, i z zakończeniem wygłaszania nieprzyjemnych komentarzy na ten temat

          rodzice to rodzice - albo się obrażą i przestaną odzywać (ale czy wtedy coś stracisz jeśli właśnie takimi rodzicami są?) - i stracą kontakt z JEDYNĄ córką i wnuczkami, albo przejrzą w końcu na oczy po jakimś czasie i na ślub jednak będą chcieli przyjść

          pamiętaj jednak że jeśli rodzice będą na nie, a Ty mimo wszystko będziesz utrzymywała z nimi kontakt i będziesz próbowała rozdzielić rodziców i swoją własną rodzinę na 2 odrębne sprawy - to nic z tego nie wyjdzie. to jakby mieć 2 życia - a rodzice powinny akceptować Ciebie bez żadnego "ale", jak im się nie podoba to niech sobie adoptują nową córkę...
        • bukfa Re: ślub bez wesela 30.08.12, 01:38
          Jak nie chcesz wesela ani obiadu ale tez nie chcesz sie zmyc prosto po slubie, to zorganizuj jakies male przyjatko na godzinke-dwie z lampka szampana i czyms na przegryzke i tyle. Z takiego przyjatka latwo sie zmyc (bo zostawic gosci na obiedzie bez Was to dopiero bedzie jak na stypie!)
    • ela.tu-i-tam Re: ślub bez wesela // 29.08.12, 13:41
      Zle zrozumialam poczatek tego watku, ale teraz widze te cala sytuacje jako piekielko zwyczajow i sprzecznosci (polskich, rodzinnych), ktore Atenka usiluje jakosc pogodzic i jeszcze nie wie jak.

      1. Ona 25 lat, dziecko, dwie prace. On 32 lata, dziecko, dwie prace.

      2. Przewidziany slub koscielny 29.06.2013

      3. Od Jego strony: Jego mama i babcia popieraja slub

      4. Od Jej strony: zagmatwane

      Przypuszczam, ze zagmatwanie jest glownie u rodzicow.
      Surowe zasady, i ich wizja
      • atenkazakochana Re: ślub bez wesela // 29.08.12, 14:06
        Dziękuję za obiektywna rade a nie ocenianie mnie i komentowanie od troli. To jest dla mnie bardzo skomplikowane bo nie chce się kłócić z rodzicami. Moja córka musi skończyć tu ostatnią grupę w przedszkolu. Nie będę miała możliwości ją dowozić. Tam gdzie będę mieszkać po ślubie to ok 30 km w jedna stronę. To trochę jest, wprawdzie mam swój samochód ale takie dojazdy kosztują, i czas i benzyna. Jak zakończy przedszkole to wtedy rozpocznie tam edukacje szkolną. We wrześniu 2013 roku pójdzie do szkolnej zerówki. Przeczekam te 10 miesięcy. NArazie nie zaczynam tematu o ślubie. Przeczekam, jak ochłoną na spokojnie postaram się zagadać jeszcze raz. Nie wiedziałam że te oświadczyny rozpętają takie piekło. A odnośnie mojego dziecka jak zaszłam w ciaże w wieku 18 lat to kazali mi usunąć. Nawet potem miałam problemy zdrowotne przez ciąże. Ciąża zagrażała mojemu życiu i mogłam legalnie usunąć ale odmówiłam. A teraz wielbią moją córkę ponad wszystko i rozpieszczają na każdy możliwy sposób. Bardzo możliwe że jak przeczekam ten stan i wyjde za mąż w pod koniec czerwca to po jakimś czasie się z tym pogodzą tak jak to było z ciążą. Tak jak pisałaś odnoście jego córki masz rację. Jak przejeżdża to widze jak moja mama sie na nią patrzy z pod byka a to takie kochane dziecko. Starsza od mojej córki o 2 lata. Bawia się razem, lubią. O 4 lat wspólnie wyjeźdzamy na wakacje, spędzamy weekendy. Ja, mój narzeczony i nasze córki i wtedy dobrze sie razem wszyscy czujemy. A to najważniejsze.
        • brzuchaczek Re: ślub bez wesela // 29.08.12, 14:37
          dziwna ta twoja mama taka religijna ,wszystko ma być po bożemu , a na małe dziecko krzywo patrzy ,które nic nie zawiniło ? fałszywa pobożność , wiesz tak sobie myślę ,że ty chyba taka dobra dusza jesteś ,którą łatwo manipulować i szantażować emocjonalnie ,nie daj się mamuśce odetnij pępowinę ,na dobre ci to wyjdzie
        • skrytapiromanka Re: ślub bez wesela // 29.08.12, 14:41
          nie chciałabym nic od rodziców, którzy kiedyś kazali mi usunąć ciążę.
          • tomorro.w Re: ślub bez wesela // 29.08.12, 20:38
            jezu, coraz lepsze wątki powstają na tym forum uncertain
          • 5th_element Re: ślub bez wesela // 31.08.12, 08:35
            skrytapiromanka napisała:

            > nie chciałabym nic od rodziców, którzy kiedyś kazali mi usunąć ciążę.

            pisała, że ciąża zagrażała jej życiu. wiec to troche zmienia postac rzeczy. Inna inszosc ze to chyba nie_to_forum by pisac o takich wynurzeniach.

            Ja piernicze: jak nie rozpiska dzienna leków i papierochów to wynurzenia o potencjalnych skrobankach.
            • memphis90 Re: ślub bez wesela // 11.09.12, 00:04
              >
              > pisała, że ciąża zagrażała jej życiu.
              A konkretnie? Tak z czystej ciekawości... Wbrew pozorom nie ma zbyt wielu wskazań do aborcji ze strony matki. Pozamaciczna, zaśniadowa- ale wtedy i tak dziecka nie ma... Rzucawka, cholestaza i takie tam- pod koniec ciąży. Padaczka- kiedyś, teraz są bezpieczne leki dla ciężarnych.
    • tlatlik Re: ślub bez wesela 30.08.12, 12:03
      Witam smile obserwując moich znajomych mam wrażenie, że pokolenie naszych rodziców z coraz większym dystansem podchodzi do "ślubu bez wesela", z takich ostatnich wydarzeń para moich znajomych (oboje w moim wieku czyli koło 25) będzie brała ślub, który miast wesela kończy się obiadem dla rodziny a później od razu jadą w podróż poślubną (nie są w stanie zorganizować wesela ze swojej kieszeni a rodzice też na dzień dzisiejszy nie dysponują takimi funduszami) ale generalnie nikt z rodziny ani znajomych nie ma do nich o to pretensji - chyba wszyscy zdążyli już zauważyć jak się mają u nas sprawy gospodarcze, także wydaje mi się że da się to zorganizować bez nakładów finansowych tak żeby wszyscy i tak byli zadowoleni wink
      • kol.3 Re: ślub bez wesela 31.08.12, 06:11
        Dokladnie.
        Poza tym wydaje mi się że rodzicom z córką zrobiło się wygodnie, mają wyrękę, wnuczkę pod bokiem i wcale nie chcą z tego zrezygnować.
    • carol_85 [...] 03.09.12, 17:39
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • candy88 Re: ślub bez wesela 04.09.12, 10:40
        Oczywiście, że dobrze robisz! Ja sama się zastanawiam tylko nad skromnym obiadem - nie chcę naciągać rodziców na mega wydatek (teściowa jest tradycjonalistką i uważa, że to rodzice Panny Młodej powinni pokryć koszty wesela). Nawet gdyby moi rodzice zapłacili po połowie z teściową, nie mam ochoty potem mieć wypominane do końca życia uncertain Więc myślę, że skończy się na ślubie cywilnym, uroczystym obiedzie i tyle. Zresztą, ślub bierze się dla siebie, nie dla innych wink Trzymam za Cb kciuki!
    • jeannein86 [...] 04.09.12, 12:13
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • memphis90 Re: ślub bez wesela 10.09.12, 23:30
      Mój narz
      > eczony powtarza mi że nie będziemy się nikogo prosić.
      No chyba- facet ma 32 lata... Trudno, żeby mu mama sponsorowała mieszkanie, wesele i co tam jeszcze.

      Bo najważniejsze jest że będziemy raz
      > em do końca życia na dobre i na złe i w biedzie i w chorobie i szczęściu i ubós
      > twie a nie wielkie wesele na kredyt z limuzyną i innymi bogactwami a potem szar
      > a rzeczywistość i życie.
      Kogo próbujesz przekonać - siebie?

      > Taki prawdziwy romantyczny ślub na przekór wszystkim.
      Szczerze? Wszystkim (albo niemalże wszystkim, poza pojedynczymi zainteresowanymi sztukami) to akurat zwisa, czy bierzecie ślub czy nie, czy macie wesele czy nie, czy odjeżdżacie na motorze czy nie. Brutalne, ale tak właśnie jest. Więc znów- kogo przekonujesz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka