atenkazakochana
27.08.12, 14:24
Pisze na forum żeby się poradzić bo sama nie wiem co mam o tym myśleć. Potrzebuje obiektywnego zdania. Jestem z moim narzeczonym 4 lata. teraz mi się oświadczył. Chcemy ślub no i chcieliśmy wesele ale jego rodzice nie chcą dać na wesele bo są po rozwodzie i mama i tak mu pomogła kupic mieszkanie i poprostu nie ma. Moi rodzice nie chcą całości sponsorować. A nas nie stać na to byśmy sami sobie opłacili wesele ponieważ narzeczony spłaca kredyt za mieszkanie w którym będziemy razem mieszkać i kredyt na samochód dzięki któremu zarabia pieniądze w swojej drugiej pracy. Ja mam 25 lat i jestem jedynaczka. Wszyscy kuzyni i kuzynki już sa w małżeństwach i każdy miał wesele z pompą a pochodzili z rodzin wielodzietnych. Ja też myślałam że tak będę miała no ale cóż. Ważne jest że się kochamy i chcemy tego. Nasz ślub odbędzie się 29 czerwca 2013 r. Kupie sobie sama piękną suknie i dodatki. Opłacimy dobrego fotografa. Zapłacimy co laska w kościele i organiście i po całej przepięknej ceremonii wsiadzemy na motor i pojedziemy daleko daleko. Sama nie wiem gdzie bo to będzie niespodzianka którą robi mi narzeczony ale domyślam się że do jakiegoś pięknego pensjonatu na weekend. Mój narzeczony powtarza mi że nie będziemy się nikogo prosić. Kochamy się mamy swoje mieszkanie w którym sami będziemy mieszkać. Bo najważniejsze jest że będziemy razem do końca życia na dobre i na złe i w biedzie i w chorobie i szczęściu i ubóstwie a nie wielkie wesele na kredyt z limuzyną i innymi bogactwami a potem szara rzeczywistość i życie. Trochę mi łyso że nie będzie wesela bo to nie jest ślub dlatego ze jestem w ciąży a chcemy obydwoje być razem. Ale z drugiej strony czuje szczęście i radość że obydwoje chcemy być razem i że mój narzeczony który ma 32 lata i zawsze chciał wesele proponuje mi i tak ślub i niezapomniany wyjazd we dwoje. Taki prawdziwy romantyczny ślub na przekór wszystkim. Moi rodzice nie akceptują go bo się o mnie boją i sami wiedzą co dla mnie lepsze. Powtarzają że to nie jest chłopak dla mnie ale ja jestem z nim 4 lata i wiem że innego nie chce bo kocham go i jest mi z nim cudownie. proszę o komentarze i i obiektywne opinie czy dobrze robię w taki sposób