Dodaj do ulubionych

Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis.

18.03.13, 09:03
Zadzwoniła załpakana przyjaciółka (taka najlepsza, od zawsze, była moim świadkiem, ja mam być jej). Podobnie jak ja kończy studia, jej N niewiele starszy. Dla niej po ślubie mogłoby nie być nawet obiadu, wsytarczyłby toast. On mówił, że przyjęcia weselne są ok.

Po naszym ślubie - cywilnym z obiadem i imprezą (za kilka lat wyznaniowy, bo to masa roboty i zaplanowane przyjęcie) stwierdzili, że to dobre rozwiązanie, taki kompromis dla nich. Z racji jego zawodu, przyjaciół i najbliższej rodziny rozsianych po świecie już podali nam datę cywilnego - za ok.1,5 roku.

Wczoraj N przyjaciółki zmienił zdanie. Chce 1 ślub z weselem. Oczywiście potrzeba na to ok. 6 razy więcej kasy niż na obiad i imprezę. Powiedział, że ślub mogą wziąć za 4 lata, on uzbiera kasę i mogą zamieszkać razem za rok i czekać na ślub. Ona z nim nie zamieszka tyle lat przed ślubem, nie wyobraża sobie własnego wesela i nie chce przekładać ślubu aż tyle. Uważa, że wesele jest dla niego ważniejsze niż ona i w naszej rozmowie wspomniała, że jak nie znajdzie roziązania, to wszystko może się rozpaść.

Obiecałam szukać jakiegoś kompromisu, ale to trudne, bo jestem zaangażowana emocjonalnie. Proszę o pomoc - spójrzcie obiektywnie i podpowiedzcie coś.
Obserwuj wątek
    • kamila_mila Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 18.03.13, 09:32
      Jak facet ją kocha powinno mu to byc bez róznicy. Mi się wydaje, że on chce uniknąć zobowiązań z nią i dlatego przekłada, oraz jest niezdecydowany. Dlatego powinna Twoja koleżanka postawić sprawę jasno , albo ślub teraz albo żegnaj.
    • brzuchaczek Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 18.03.13, 11:46
      nie tak nerwowo ,a może go podpuścić i powiedzieć ,że była w urzędzie i "zapisała" ich na ślub za kilka dni (podać konkretną datę i powiedzieć ,że tylko oni i świadkowie a przyjęcie będzie po wyznaniowym ) i zobaczy czy on nie chce się z nią ożenić i dlatego odwleka ślub czy rzeczywiście chodzi mu o to by był jeden ślub i przyjęcie , niech się wczuje w rolę ;-p
    • 5th_element Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 18.03.13, 13:07
      to tylko moja opinia ale czekac 4 lata by zrobic wsiowe zbiegowisko to hmmm nie swiadczy za dobrze o intencjach pana przyszłego małżonka. Normalny kochajacy facet chce się zenić z kochaną kobieta.... choćby zrobi to by mu ktoś wybranki nie "zwinąl sprzed nosa". 4 lata zbierac na wesele? bezsens. Przy obecnej syt. ekonomicznej wydawanie kasy, gdy nie ma sie jej w nadmiarze (a skoro maja czekac 4 lata na wesele to znaczy ze nie maja jej wcale) to bzdura do kwadratu i rozmydlanie tematu. Wiałabym od takiego dziwoląga.
      • niuncia28 Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 18.03.13, 17:38
        Same wiecie jak wygląda sam rok przed ślubem pod warunkiem że wesele nie jest dotowane przez rodziców...nie pojedziemy bo zbieramy na wesele, nie kupuj tak drogich butów bo zbieramy na wesele, nie zrobimy remontu bo zbieramy na wesele i tak wkoło!!
        Nawet jeżeli przyjaciółka pójdzie na kompromis i ustąpi partnerowi to prawdopodobnie związek się rozleci. 4 lata szporować tylko po to by się pokazać?! Odmawiać sobie tylu przyjemności. Później tego nie nadrobią bo pewnie przyjdzie czas na dziecko i zakładanie rodziny. Nie będzie ani kasy ani czasu.
        Nie zazdroszczę jej bo decyzja N jest dwuznaczna
      • jop Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 19.03.13, 08:41
        Yyyy tam, zaraz dziwoląga - pan się rozmyślił i chce się wyautować, tylko nie ma odwagi, albo ma wątpliwości. Żadna rzadkość.

        Ale owszem, wiałabym w trybie przyspieszonym.
    • klaudia.nowosinska Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 18.03.13, 18:06
      Co to znaczy "impras"?
    • ruscello Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 18.03.13, 18:33
      Dziękuję za odpowiedzismile Powiem jej, żeby go podpuściła i sprawdziła reakcję. Trochę to dziwne, bo to on pierwszy chciał ślubu i do tej pory nie był zbyt "tradycyjny". Zastanawiam się, czy to nie ktoś z jego rodziny (mama i siostra) przekonały go, że musi być wesele. Mam nadzieję, że jednak odpuści.

      @ Klaudia, chodziło oczywiście o "impas". Ot, taka literówka, której niedoskonały mózg ludzki nie zauważył.
      • lan83luc Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 18.03.13, 21:03
        Ja osobiscie nie widze problemu. Zorganizowac wesele w 1,5 rok to nic specjalnego. Dosc prosta sprawa. Masz duzo czasu na przygotowonia. Wesele tak naprawde nie jest az tak wielkim wydatkiem- pod warunkiem , ze organizujesz go z głowa. Chyba, ze masz na to aby wydac 50000 na wesele co ostatnio jest dosc modne smile i baaardzo głupie jak dla mnie. Ja wszystko zalatwialam sama i wcale wesele nie wyszlo drogo. Mysle, ze nie jedno przyjecie na 30 osob było drozsze.
        Z drugiej strony zawsze mozna się dogadac- dlaczego nie może być tak jak chce meszczyzna? Jak on chce wesele to dlaczego nie może go mieć? Moze chce się podzielić w tym dniu swoim szczęsciem z innymi>?
        • lan83luc Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 18.03.13, 21:05
          Hehe "kompromis" w naszym przypadku (kobiet) zawsze oznacza, ze musi być tak jak MY chcemy tongue_out
          • ruscello Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 19.03.13, 07:39
            Mój mąż chrapie w sąsiednim pokoju, wątek jest o mojej najbliższej przyjaciółcesmile

            Problem polega na ich wieku. Ona studiuje i pracuje tylko kilkanaście godzin w tygodniu, on skończył studia niecały rok temu, więc też nie zarabia wiele pieniędzy. Na utrzymanie im nie zabraknie, ale na odłożenie tych 20-30 tysięcy już tak. Mój ślub z obiadem i imprezą kosztował ok.5000, a wesela z orkiestrą i na 80-100 osób w tej cenie nie będzieuncertain
            • lan83luc Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 19.03.13, 08:21
              Ja mialam wesele na 100 os a calość wyniosła nas nieco ponad 10000. To jest w miare cena znosna. W zaleznosci jeszcze od tego gdzie się mieszka- to prawda.
              Ja wiem, ze to nie o tobie- pisalam przykladowo (uogólniajac).
              Nie wydaje mi się aby tutaj mozna było nieco radzic I NAPEWNO NIE SZUKAC JAKIEGOS KOMPROMISU ALE USIASĆ I POWAZNIE POROZMAWIAĆ. Jak juz sie ci dwaja zdecydowali na slub to myslę, że są dorosli i nie bedą się bawić w debi...ne zabawy typu " jak nie chcesz tak jak ja to nie bedzie wacale". Poprostu usiasć i porozmawiać. Na wszystko da sie znaleźć rozwiazanie.
              Ps. My mielismy wczesniej ( ze wzgledów praktycznych,w naszym wypadku mniej załatwiania przy koscielnym)
              • an-84 Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 19.03.13, 10:56
                Wydaje mi się, że w sytuacji kiedy być może facet ma cykora przed zobowiązaniem, podpuszczanie nie jest dobrym pomysłem. Rozmowa i wyduszenie z niego o co tak na prawdę mu chodzi będzie najlepsze dla wszystkich.
                • lan83luc Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 19.03.13, 11:16
                  Dokładnie o to mi chodzi. Usiąść i porozmawiać. Wziaść pod uwage przede wszystkim tez zdanie tej drugiej osoby. Nie zapomniec, ze i ona ma marzenia i swoje wyobrazenie o slubie i weselu. Nawet jezeli to jest facet.
                • lan83luc Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 19.03.13, 11:22
                  Może mu nie chodzi o sam fakt odłozenia tego slubu ale o to , ze naprawde chce miec slub, wesele poczucie, ze naprawde pierwszy i ostatni raz w zyciu sie zeni. Moze jestem zbyt tolerancyjna albo empatycka ale facet jest tez czlowiekiem.
                  My mielismy cywilny na 2 miesiące przed koscielnym ale tez nie chciałam tego cywilnego. To była formalnosc- zaszlismy, podpisalismy odeszlismy. Wiec rozumiem tego pana, ze chce miec jeden slub.
    • daisy_boo Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 19.03.13, 11:16
      Przede wszystkim to przyjaciółka i jej facet powinni siąść i szczerze porozmawiać o swoim związku, jego podstawach i przyszłości - bo coś mi się zdaje, że ich wyobrażenia i oczekiwania mogą się rozmijać... Jeśli faktycznie tak jest, tzn. mają różne wizje życia w ogóle, a wspólnego w szczególności, to nie ma co szukać kompromisu, bo jego skutkiem mogłoby być potem wypominanie sobie kto z czego dla kogo zrezygnował itp. i rozmaite złośliwości prowadzące do katastrofy - a po co marnować na to czas i nerwy? Nic na siłę, zwłaszcza, że oboje są, jak rozumiem, bardzo młodzi. Facet być może zwyczajnie nie jest jeszcze gotowy na małżeństwo jako takie, a czuje na sobie presję swojej dziewczyny i otoczenia (czyli Ciebie, Ruscello, wszak zamężna jesteś) - nie potrafi się do tego przyznać, więc kombinuje. Nie dziwi mnie to, uważam, że mężczyźni nie powinni się żenić przed 30-tkąwink Za ewentualny brak gotowości nie można go też potępiać, ani tym bardziej próbować nawrócić na "właściwą" drogę, to byłoby mocno nie fair.
      Słowem: niech się rozmówią i ustalą na czym stoją - a potem się zastanowią co z tym fantem zrobić.
    • ruscello Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 20.03.13, 13:03
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i zamykam wątek, bo już nikt nic nie doradzi.

      Porozmawiali, N przyjaciółki zadeklarował, że chętnie będzie jej ślubował już za miesiąc, ale on ceni tradycję i chce wesela. Dodał, że jest możliwy ślub w najbliższej przyszłości, ponieważ jego mama się zadeklarowała, że zapłaci za wesele, byle wesele zrobili i zaprosili rodzinę. Tak więc sprawa się pokomplikowałauncertain Mam nadzieję, że jakoś im się ułoży.

      Moja przyjaciółka nie z tych, które marzą o ślubie. On ceni tradycję i to on zaczął temat ślubu, a potem się oświadczył, więc presji nie miał. Ktoś tu napisał, że ślub powinni brać mężczyźni po 30-tce i muszę przyznać, że wśród rozległej rodziny i ok.300 na fbwinkw wieku do 40 lat, znam tylko 3 mężczyzn, którzy wzięli ślub po 30. urodzinach.
      • lan83luc Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 20.03.13, 18:00
        No niestety, przyjaciółka musi wziaść pod uwagę, ze zycie jest pełne poświęcen. Mój mąż nie jest z rodziny szczególnie katolickiej. Nie jest też z rodziny kjtóra utrzymuje szczególne więzi rodzinne. Jednak się poswięcił, zrobil wszystko abyśmy slubowali sobie przed ołtarzem a na koniec był to najwazniejszy dzien w jego zyciu. Chciałabym tym powiedzieć, że życie nas potrafi zaskoczyć i rzeczy które nie maja dla nas wiekszego znaczenia staja sie tymi najistotniejszymi.
    • slupikk Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 06.04.13, 17:33
      dlaczego Ciebie w to wrobiła? to nie wróży nic dobrego dla ich związku.
      • horpyna4 Re: Impras ślubny. Pomóżcie znaleźć kompromis. 07.04.13, 12:15
        Nie wróży nic dobrego, ale dlatego, że facet działa pod dyktando mamusi. Wygląda na to, że jemu aż tak bardzo nie zależy na weselichu, a mamusia wtrąciła się, jak między nimi już były inne ustalenia.

        Potem mamusia będzie wtrącać się coraz bardziej, a synuś będzie jej we wszystkim potakiwał. Nawet jeżeli będą mieszkać daleko od rodziców, to mamuśka i tak będzie zwalać się im na głowę i rządzić po swojemu. Aha, jeżeli rzeczywiście daleko, to jeszcze będzie u nich nocować.

        Możecie się śmiać, że przesadzam, ale ja tak to widzę. Ciekawe, czy dziewczyna bierze pod uwagę podobny scenariusz? Warto ją zapytać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka