Dodaj do ulubionych

2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jeszcze?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 19:42
To już tuż... obrączki mamy, suknia jest, garnitur odbieramy 24 września, w
przyszłym tygodniu chciałabym pójść do kosmetyczki i fryzjera (żeby podcięła
i uczesała) i... w sumie to dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że to już
zaraz! Boję się... A jak nikt nie przyjedzie? A jak poczta nie doręczy
zaproszeń? A jak będzie padało?!?!?!
Obserwuj wątek
    • an_ni Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes 16.09.04, 09:50
      ja tez 2 pazdziernika
      i stres dopadl mnie juz dawno i sie nasila
      wrrrr
      musze obdzwonic gosci ... a ja juz nie mam sily ...
      trzymaj sie Sabinka!
      • Gość: sabinka Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 10:06
        Wczoraj wieczorem zaczęłam o tym myśleć, i nie mogłam spać z nerwów do 3! A
        dodam, że wstałam o 6 sad Jak tak dalej pójdzie, to przed ślubem oka nie zmrużę
        i będę się zastanawiać, czy nie lepiej uciec do Nairobi! O matko, jak sobie
        wyobrażę, że wszyscy się będą na mnie patrzeć... Aaaaaaaaaaaaaa!!!! Ale dzięki
        za wsparcie, może ta panika mi zaraz przejdzie? Ale wydaje mi się, że będzie
        coraz gorzej i gorzej. Ufffff
        • annb Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes 16.09.04, 10:15
          po pierwsze kosmetyczce wyrażnie powiedz kiedy masz slub i idz do dobrej i
          sprawdzionej aby Ci przed slubem poligonu doświadczalnego z twarzy nie zrobiła
          fryuzjera też weź z polecenia smile a cała restza-tak wszyscy się patrzą ale są to
          twoi goscie i patrzą zyczliwie smile
    • Gość: marynia30 Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 16.09.04, 11:18
      Mimo, że wszystko idzie zgodnie z planem, moja podświadomość szaleje. Śni mi
      się, że Pani, która robi przymiarkę w salonie (w Irlandii nie wiedzieć czemu),
      oświadcza nam, że ma jeszcze godzinę życia...No i ja mam dylemat natury
      moralnej, czy ja jej powinnam zabierać tę godzinę, na rzecz tak prozaiczną jak
      przymiarka sukni? Albo przychodzimy do koscioła 2 godziny za wcześnie i ksiądz
      wygania nas do domu. W drodze powrotnej dopada nas niemiłosierna ulewa, a
      później burza śnieżna. Ja wygladam jak miotła, a tu trzeba już wracać do
      koscioła. Nie ma mnie kto uczesać, mama mówi, że jest dużo czasu, świadkowa
      dostała własnie sms-a od przyjaciółki i oświadcza, że musi w tej chwili
      wyjechać, a ja wściekła płaczę i rzucam termometrem...Po czym się budzę i życie
      toczy się normalnie. Czekam na inne senne scenariusze swojego ślubu. POzdrówka;-
      )A Wam co się śni. Ta btw, to mojej znajomej, śniło się, że wystąpiła w
      dresie....
      • Gość: sabinka Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:31
        Mi na razie się śniło, że muszę tańczyć przed całą salą w rytm kankana z moim
        narzeczonym i kompletnie nie wiemy, jak się do tego zabrać, i wszyscy się na
        nas patrząi patrzą.... Potem śniło mi się, że okazało się, że nie ma komu w ten
        dzień przyjść do pracy, bo koleżance szczeni się suczka, więc przenosimy całą
        imprezę do mnie do pracy, włącznie z urzędnikiem z USC...
        • Gość: Dotka Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 17.09.04, 12:50
          mmm ja też 2 październik, wczoraj przywiozłam suknię do domu i nie spałam pół
          nocy przez.. rozstrój żołądka głupia sprawa no ale cóż. Włosy mi wypadają
          garściami i obawiam się że do ślubu póję łysa. W sumie wszystko załatwione ale
          jakaś obawa jest np. co będzie jak się spóźnimy crying Sny mam straszne śniło mi
          się ża zapomnieliśmy jechać do kościoła i pojechaliśmy prosto na salę ok
          północy dopiero dochodzi do nas że jednak nie wzieliśmy ślubu. Albo że nie
          miałam sukni a trzeba już się ubierać i wychodziś do kościoła więc przed
          samiutkim ślubem jeżdżę po salonach i szukam sukni jak już znalazłam i jedziemy
          wkońcu do kościoła tam już nikogo nie ma. Podobno każdy sen ma jakieś
          przesłanie ale wole nie wiedzieć co znaczył ten sen.
          • martini2021 Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes 17.09.04, 14:05
            witam! na prawdę nie wiem czym się tak przejmujecie??? w końcu do 2
            października jest jeszcze duuużo czasu. Ja nie zamierzam się martwić, to ma być
            przecież jeden z najpiękniejszych dni w życiu. No to niech będzie cokolwiek się
            zdarzy! pozdrawiam
            • Gość: sabinka Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 17:08
              No w sumie racja, dzień przed chyba się zamknę w kanapie i będę udawać, że mnie
              tam nie ma... Ale to wcale nie est duuużo czasu, jak twierdzi Martini!!! Dziś
              jest 17, czyli za dwa tygodnie o tej porze będę chodzić po ścianach crying
    • Gość: agg Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.crowley.pl 17.09.04, 14:23
      Kobiety, ja jutro wychodze za mąż, to dopiero nerwy!!!!!!!
    • Gość: aaa Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 17:09
      aaaaa!
    • Gość: Dotka Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.09.04, 10:20
      Dziewczyny już tylko 12 dni
    • Gość: jasnowlosa Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.teleton.pl 20.09.04, 10:43
      mi zostaly 4 dni..............
      nawet melisa juz nie dziala
      pozdrawiam cieplutko
      • Gość: Ewa Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 20.09.04, 12:53
        Nic się nie martwcie bedzie dobrze. Ja brałam ślub juz prawie rak temu
        (27.09.2004)i pamietam że tez miałam koszmary senne (śniło mi sie że nie
        wychodze zamąż za mojego narzyczonego tylko za kuzyna za którym nieprezpadam
        KOSZMAR). Jednak wszystko było ok, zadnych wpadek wspaniała zabawa na
        weselu.Głowy do góry na pewno będzie dobrze. Czymam kciuki i pozdrawiamsmile)))
    • Gość: sabinka Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 17:56
      Coraz gorzej... Żeby tylko nie padało, bo inaczej z pleneru nici... Zastanawiam
      się, czy mieć welon, czy nie... W sumie chciałabym, ale podobno nie wypada, bo
      to "tylko" cywilny... ale to w końcu mój ślub i jak będę chciała, to będę mieć
      wszystkie welony świata!!! Stres mnie zżera... Okropnie... Buuuu uncertain/// I
      jeszcze tem próbny makijaż, w którym wyglądam jak zombi...
      • Gość: Dotka Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 21.09.04, 12:40
        podobno ma być 15 stopni nic nie mówili o opadachwink Musimy wszystkie wystawić
        buciki to na pewno nie popada(hi hi). Od początku tygodnia mam taki nastrój że
        do piątku mogę popełnić zbrodnię (uduszę szefa). Melisa? myślicie że pomoże?
        • Gość: sabinka Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:17
          Do końca tygodnia? To znaczy przyszłego? Jejku, to już w PRZYSZŁYM TYGODNIU!!!!
          Aaaaaa!
          Melisa może pomóc, ale wyładowanie się na szefie na pewno bardziej...
          Póki co śniło mi się, że muszę oddać sukienkę, bo się spodobała córce
          sprzedawczyni,i ona rzuci na nią urok, jeśli jej nie oddam... Co za bzdury...
        • Gość: ania Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:40
          ja mam 9 października, stres już mnie opanował, a meliskę piję ale jakoś nie
          czuję aby pomagała. pozdr
          • Gość: sabinka Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:43
            Ja jeszcze dostałam stresa z powodu makijażu - wizażystka namalowała mi na
            twarzy krwawą jatkę i upierała się, że twarz powinna być ciemniejsza niż szyja
            sad(((((((((((((((
            Teraz kupuję sama, ale jakie kolory? Ile to pieniędzy? Czy nie będę wyglądać
            jak potwór? Na pomoc...
    • Gość: Dotka Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 21.09.04, 14:59
      ale ten czas się ciągnie godziny tak wolno lecą dzień trwa tak długo a może to
      żyje na szybszym biegu crying A jak u was?
      • Gość: sabinka Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 15:05
        U mnie to różnie... Teraz akurat też się dłuży, i to tylko do czasu, kiedy
        dostanę pensję smile Dłuży mi się okrutnie, bo mogłoby już być "po wszystkim"! I
        żeby tylko nie padało! I żeby już mieć święty spokój!
        No tak, z jednej strony się dłuży, a z drugiej biegnie nieprzyzwoicie szybko,
        zdecydowanie za szybko... Eech... Sama już nie wiem... faktem jest, że już
        wymiękam, a żołądek zdecydowanie odmawia współpracy.
        Pozdrawiam wszystkie nerwuski smile
    • Gość: alladyn prognoza pogody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 15:31
      cale szczescie, ze Opatrznosc nie slucha westchnien dotyczacych pogody. w
      przeciwnym razie mielibysmy non-stop susze na calym swiecie...

      pogoda nie gra zadnej roli. slonce i cieplo jest w Twoich oczach. jesli go tam
      zabraknie - nie pomoze slub nawet w najbardziej slonecznym miejscu swiata..
      • Gość: sabinka Re: prognoza pogody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 16:16
        ok, ale ja mam zdjęcia w plenerze - a w strugach deszczu nawet nie wiadomo kim
        jestem, nie mówiąc o tym, czy mam słońce w oczach...
        • Gość: m&m Slub tuz tuz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.04, 17:57
          Dziewczyny,
          Ale wam zazdroszcze, zostało wam jeszcze tyle dni!, a ja juz w ta sobote!
          Niedawno byl rok... kilma miesiecy... dwa miesiace.... i nagle juz jest TERAZ!.
          Koszmarów sennych nie mam, ale jak sobie pomysle o kosciele pelnym ludzi to
          cala sie trzese i mam wrazenie ze za chwile stanie mi serce. Słuchajcie macie
          moze jakies rady co robic (albo o czym myslec) zeby sie tak strasznie nie
          stresowac na slubie? Np. kiedys słyszałam od kumpla, ktory chodził do
          psychologa, ze zeby opanowac stres w trakcie interview monza sobie wyobrazac
          rozne smieszne rzeczy, np. osobe siedzaca przed toba i przeprowadzajaca
          interview na nocniku smile, no ale trudno zebym sobie wyobrazała ksiedza na
          nocniku w trakcie mojego slubu smile smile, wybuchłabym smiechem a to by wygladalo
          jeszcze gorzej. Słyszałam tez od kolezanek z pracy, ze mozna sobie walnac setke
          zaraz przed wyjsciem do kosciola, ale nie wiem czy to nie za bardzo ryzykowne.
          Ciekwa tez jestem , dziewczyny, jakie generalnie były (czy sa) wasze
          doswiadczenia przedslubne z rodzina, czy generalnie goscmi. Czy tez spotkaly
          was niemile sytuacje? Nie wiem czy to tylko moj przypadek taki, czy generalnie
          ludzie po prostu nie potrafia sie zachowywac w takich sytuacjach.
          Annb wczesniej napisała, ze "tak, wszyscy się patrzą ale są to
          twoi goscie i patrzą zyczliwie smile"- chyba Annb bardzo by sie zdziwiała po co
          tak naprawde wielu gosci przychodzi na ślub.
          • Gość: sabinka Re: Slub tuz tuz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 14:18
            Tak, masz rację... Niestety, wiele razy jako gość byłam świadkiem żenujących
            dyskusji w stylu "stać ją na lepszą partię" albo "ależ ona brzydko wygląda"
            albo "nawet taka sukienka nie zmaże tego, że kiedyś się całowała z Frankiem"
            albo "po co to wszystko, przecież widać, że on jej nie kocha, to ona parła do
            tego ślubu". Tak, tak... Ludzie przychodzą na ślub z różnych względów.
            Zwłaszcza, że na ślubie to będą nie tylko moi goście, ale także osoby, których
            nie zapraszałam, a które przyjdą "popatrzeć". Ślub jest wydarzeniem jawnym i
            tak naprawdę można sobie wejść z ulicy i popatrzeć...
            Co do tej setki, to jestem jak najbardziej przeciw. Nie należy się otumaniać,
            potem jeszcze nic nie zapamiętasz! No i nie zapominaj o tym, żeby nie
            eksperymentować z lekami uspakającymi, bo efekty mogą być opłakane.
            Pozdr.
            • Gość: Dotka Re: Slub tuz tuz IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 23.09.04, 09:20
              Dziewczyny zostało 9 dni. Cholera jak ten czas leci nim się człowiek obejrzy a
              tu trzeba będzie już do kościoła wychodzić. Pozdrawiam panny z 2 października smile
              • Gość: sabinka Re: Slub tuz tuz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 09:29
                Czasu niewiele - zależy jak liczyć, albo 8, albo 9 dni... A mnie dopadło
                przeziębienie... Chyba zdążę się wyleczyć?... Gorzej, że zapowiadają deszcze na
                ten dzień... Ale mam jakąś nadzieję, że może jednak będzie ładnie...
                Dziewczyny!!! Wystawmy buty!!! wink
                • an_ni Re: Slub tuz tuz 23.09.04, 16:15
                  ja tez sie boje ze cos zlapie bo wokol mnie wszyscy zawirusowani a mam
                  szczepienie grypowe w poniedzialek
                  co do pogody to na razie sie nie zalamuje
                  mysle ze bedzie lepiej niz teraz!
                  • dosh Re: Slub tuz tuz 23.09.04, 17:31
                    w takim razie radze nie szczepić sie przed ślubem. ja zawsze jestem chora po
                    szczepionce w ciągu 1 tygodnia. tak właśnie było tydzien temu. nikomu nie życze
                    takiego kataru na ślubie. a regułą jest, że masz osłabiony organizm po
                    szczepieniu. nie ryzykowałabym.
                  • annb Re: Slub tuz tuz 24.09.04, 15:00
                    ani czy to jest pierwsza twoja szczepionka? czy szczepiłas sięjuż wczesniej?
                    piszę gdyż ja po szczepionce przez tydzień mam obrzmiałą i bolącą rękę i nie
                    mogę ruszać ramieniem(tak reaguje)
                    może przenieś sobie szczepionkę na po?
                    • an_ni Re: Slub tuz tuz 24.09.04, 16:31
                      szczepilam sie juz wczesniej, wprawdzie reka troche bolala ale tylko 2,3 dni
                      nigdy tez nie czulam sie specjalnie odslabiona
                      ale jeszcze to przemysle, bo nie fajnie zle sie czuc na slubie i weselu
                      tyle niedobrze ze przepadnie mi darmowa szczepionka z pracy ale w sumie nie
                      jest to tak drogo zeby samemu nie zrobic tyle ze trzeba isc do lekarza... a
                      dostac sie ...
                      • annb Re: Slub tuz tuz 24.09.04, 21:36
                        a mo|e nie przepadnie smile
                        podpytaj czy nie macie paru tur szczepien smile
                        i powodzenia w dzien slubu smile
                        • an_ni Re: Slub tuz tuz 29.09.04, 23:41
                          juz sie zaszczepilam i jest OK
                          za to na drugiej rece wyrosl mi piekny fioletowy siniak (gdzies sie obilam) i
                          obawiam sie ze nie zejdzie
                          co pomaga na siniaki?
                          • Gość: dora Re: Slub tuz tuz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 03:17
                            an_ni napisała:

                            > juz sie zaszczepilam i jest OK
                            > za to na drugiej rece wyrosl mi piekny fioletowy siniak (gdzies sie obilam) i
                            > obawiam sie ze nie zejdzie
                            > co pomaga na siniaki?


                            Kup sobie w aptece zel z arnika i smaruj drania, powinien zejsc. Wszystkiego najlepszego smile)
    • Gość: up Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 15:32
      up
    • Gość: Dotka Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.09.04, 13:01
      Rety dziewczyny zostało nam 8 dzionków. Jestem ostatni dzionek w pracy więc nie
      mogę towarzyszyć wam do końca sad Pamiętajcie 1-10 buciki za okno musi być
      ładnie.
      • Gość: s Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 18:48
        A ja jeszcze do czwartku będę w pracy... Ale to i może lepiej. Dzisiaj
        wystawniam buty na parapet, zauważyłam, że ostatnio wypogadza się na soboty,
        może podziała?
        • an_ni Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes 24.09.04, 22:44
          slyszalam dzis ze od przyszlego piatku pogoda sie poprawi smile)
          • Gość: saab Wystawmy buty!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 10:09
            Apeluję do wszystkich panien, a za tydzień już mężatek: wystawmy gremialnie
            swoje buciki (nieważne, białe, czarne, czerwone - w czym kto idzie) na
            parapet!!! Zamówmy sobie piękne, bezchmurne niebo i wysoką temperaturę!!! I
            Duuuuuuużo Słoneczka smile))
            • Gość: sabinka Re: Wystawmy buty!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 13:49
              Teraz się nie dziwię, że dziewczyny przed ślubem biorą urlop... Ja mam dopiero
              po... I jeszcze w czwartek idę do pracy... Nerwy, nerwy, nerwy... Kasy coraz
              mniej zostało mi... Nerwy mnie jedzą... Kawałek po kawałku... W dodatku
              oszalałam... Niech to się wreszcie skończy...
            • an_ni Re: Wystawmy buty!!! 27.09.04, 08:57
              duuupaaa blada , ma byc 10 stopni ale bez deszczu
              • Gość: sabinka Re: Wystawmy buty!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 09:40
                No i ok, An_ni!!! Byleby nie padało! Ja jutro idę po materiał na szal i welon,
                a moja Mama wpada na pomysł, że możne wszyć do środka cienki polar smile Byleby
                nie padało!
                • an_ni Re: Wystawmy buty!!! 28.09.04, 09:01
                  jestes niezla masz mniej zalatwione niz ja! ja dopiero domawiam samochod ale
                  welon, szal i garnitur dopiero teraz ... ale na pewno zdazycie
                  a skad jestes jesli mozna wiedziec?
                  a z polarem to super pomysl hihihi ! tez marzylabym o takim ciepelku, ale bede
                  miala plaszcz swoj zwykly codzienny na przejscie od... do ... a na "wystep" szal
                  poza tym mam juz wszystkiego dosc bo zwala mi sie na glowe tesciowa przed
                  slubem ktorej rodzona corka (siostra mojego narzeczonego) nie chce pod swoj
                  dach przyjac ... ach szkoda gadac
    • Gość: uaaa Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 14:16
      No to lecimy na panieńskie!!! Miłej zabawy!!! Ja posiedzę w domku, nie chce mi
      się wychodzić, koleżanki przychodzą do mnie smile
      Pozdrawiam cieplutko wszystkie jeszcze panny smile Jutro ostatnia niedziela
      panieństwa!
      A rozwódki i wdowy też pozdrawiam smile
      • an_ni Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes 25.09.04, 23:49
        a ja panienski juz mialam buuuu
        a dzis ostatni weekend wolnosci a ja przed kompem!
    • Gość: sabinka Re: 2 października - dopadły mnie nerwy, kogo jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 13:02
      Wycofuję, co mówiłam o garniturze - mieliśmy ODEBRAĆ 24 września, a dzisiaj
      dzwoni do mnie facet i mówi "no jak to, przecież 24 września poszło
      zamówienie?" Mam nadzieję, że to wszystko pomyłka... Jeszcze jestem chora...
      Nie wiem, czy nie pójść do lekarza... Eech!
      • an_ni Re: 2 października - to juz po!!! 08.10.04, 14:56
        Sabinka
        jak u ciebie ?
        u mnie bylo wspaniale, wszystko sie udalo choc nie bez przygod a teraz jest
        cudownie zero stresu, juz po wyjezdzie poslubnym, teraz odpoczywam na necie wink
        buzka!
        • Gość: sabinka Re: 2 października - to juz po!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 15:09
          Witam, an_ni!
          Właśnie wróciłam z wyjazdu, rzed ślubem jeszcze trochę chorowałam, ale już
          wszysko dobrze. POszło gładko, choć teraz niewiele pamiętam i głos, który
          wypowiadał przysięgę, wydawał się być nie moim głosem smile
          Teraz jeszcze zmienić dowód!!!
          Do swojej obrączki już się przyzwyczaiłam, gorzej z obrączką mojego męża
          (chichi)... A ja jestem już ŻONĄ... O rany...
          Pozdrawiam!!!
          • Gość: Dotka Re: 2 października - to juz po!!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 13.10.04, 12:20
            Właśnie wróciłam do pracy czas mi się strasznie dłuży. Wesele i w ogóle cały
            ślub był zajeb... a z tym przeziębieniem to chyba wszystkie tak mają ja też
            chorowałam a jeszcze w piątek leczyłam zimno z ust. Jestem strasznie szczęśliwa
            nie oddała bym tego dnia nikomu za żadne pieniąchy świata. No to Żony 2.10
            bądźcie szczęśliwe.
            • Gość: sabinka Żony z 2 października 2004 łączcie się!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 09:11
              Proponuję połączyć siły smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka