Gość: K & P
IP: *.chello.pl
31.03.05, 15:35
Okazuje sie, ze sa jeszcze na swiecie przyzwoici ksieza, ktorym nie chodzi
tylko o kase.
Wlasnie bez zadnych dociekan, problemow i ZADNYCH OPLAT uzyskalismy licencje
na slub w obcej parafii. Zdziwilam sie, bo ostatnio strasznie straszylyscie
(straszyliscie) na forum, ze uzyskanie takiej zgody graniczy z cudem, albo co
najmniej slono kosztuje. Okazuje sie, ze niekoniecznie.
Nam sie udalo, tetar trzymamy kciuki za Was!