Dodaj do ulubionych

Pocieszające... (licencja)

IP: *.chello.pl 31.03.05, 15:35
Okazuje sie, ze sa jeszcze na swiecie przyzwoici ksieza, ktorym nie chodzi
tylko o kase.

Wlasnie bez zadnych dociekan, problemow i ZADNYCH OPLAT uzyskalismy licencje
na slub w obcej parafii. Zdziwilam sie, bo ostatnio strasznie straszylyscie
(straszyliscie) na forum, ze uzyskanie takiej zgody graniczy z cudem, albo co
najmniej slono kosztuje. Okazuje sie, ze niekoniecznie.

Nam sie udalo, tetar trzymamy kciuki za Was!
Obserwuj wątek
    • Gość: misiabisia Re: Pocieszające... (licencja) IP: *.zacisze.zgora.pl 31.03.05, 20:08
      My właśnie dostalismy pozwolenie na ślub w innej parafii.
      I mimo historii o naszym proboszczu - nie wziął ani złotówki!!!
      Teraz musimy jechać spisać protokół!
      Ufff...
      I my Wam życzymy równie udanego załatwiania smile
      • a_weasley Re: Pocieszające... (licencja) 31.03.05, 20:54
        Znakiem czego nie taki kler straszny, jak go malują.
        • Gość: misiabisia Re: Pocieszające... (licencja) IP: *.zacisze.zgora.pl 31.03.05, 21:44
          No dokładnie smile Ulżyło nam, że tak łątwo poszło.
          Oby tak już do końca... smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka