09.06.05, 18:27
Czy ktos tez wtedy ślubuje??Jak przygotowania??Bo ja zaczynam wpadać w
panikę...Pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • porannakawa3 Re: 9 lipca:) 09.06.05, 21:06
      Jej wkońcu ktoś 9 lipca- o Boże to juz dokładnie za miesiąc!!!!
      JAk sie czujesz, bo powiem Ci ze dopiero do mnie zaczyno dochodzić co to za
      jazda będzie. u mnie sukienka jeszcze sie szyje(taka prosta białą), welon
      dopiero dzisaj zamówiłam - o zgrozo przez internet - nie mowiac o wszystkich
      dodatkach.
      ale najgorsze sa te myśli które nieustannie błądzą po głowie i nie dają spać po
      nocach.
      napisz coś wiecej o sobie
      bo ja jestem z Krakowa mam 23 latka i STRASZNIE ALE TO OKROPNIE sie stresuje
      pozdrawiam Cie cieplutko

      • kaa6 Re: 9 lipca:) 09.06.05, 21:37
        Ja jestem z Bedzina - koło Katowic. zaczynam już mieć koszmary - ostatnio sniło
        mi się, że organista grał na ślubie piosenki harcerskietongue_out Suknia już jest,
        zostały same sprawy organizacyjne - to najgorsze...nie wiem jak się wyrobimy,
        zważywszy, że oboje sporo pracujemy. ale może jakoś to będzie. Od 2 miesięcy
        nie mamyt czasu, żeby sobie poleniuchować...zaczeliśmy pisać na kartkach rzeczy
        do zrobienia...Trochę pomaga, choć zadziwiająco mało pozycji zakreślamy
        jako "zrealizowano"wink Im bliżej tym stres większy...Ale jakoś to będziesmile
        Pozdrawiamsmile
    • chipsi 9 lipca - 12.00 - Rybnik 10.06.05, 02:16
      Za miesiąc o tej porze wesela nasze bedą się pomalutku mieć ku końcowi... Puki
      co jeszcze kwiaty, obraczki, spowiedź, suknia, garnitur i kupa innych spraw do
      załatwienia. A miałam caaały rok na to, zreszta cały czas cos sie załatwiało.
      Dziś mnie znowu szczeliło w serducho. Stresik jakis czy co? Spać niemogę, to co
      bedzie za miesiąc? Mimo wszystko strasznie się cieszę i miło widzieć że nie
      jestem tu sama smile
      • olga811 Re: 9 lipca - 12.00 - Rybnik 10.06.05, 07:41
        a ja na szczęście albo i nieszczęsci najpierw stresuję się obroną mgr wink Mam ją
        2 tyg. przed slubem, więc potem tylko 2 tygodnie na stres ślubny wink Też 9
        lipca...
        • kaa6 Re: 9 lipca - 12.00 - Rybnik 10.06.05, 11:06
          Powodzenia na obronie życzęsmile))Ja na szczęście mam to już za sobąsmilePozdrawiamsmile
    • aguka Re: 9 lipca:) 10.06.05, 07:50
      Ja też 9 lipca - okolice Krakowa.
      Już kiedyś założyłam taki topic.. ale niestety zaginął gdzieś. smile

      Ja też się bardzo denerwuje, w sumie zostało jeszcze niewiele rzeczy do
      zrobienia, ale stres jest duży i ciężko skupic sie4 na innych rzeczach.
      W poprzedniej nocy miałam dziwny sen, ze mnie gonią kwiatki z welonu smile nawet
      nie wiedziałam, że będe mieć jakieś kwiatki w weolnie... ale cóż wyobraźnia
      robi swoje.
      Moja impreza to około 200 osób więc jest nad czym myśleć, ale humor nam
      dopisuje i oby tak dalej.
      Pozdrowionka dla wszystkich.

      Ps. sprawy do załatwienia:
      obrączki, garnitur, suknia się szyje, samochod, .... i może coś jeszcze wink
      • mcdzia Re: 9 lipca:) 10.06.05, 11:18
        ja też 9 lipca. Stresować zaczęłam się jakiś tydzień temu. Sukienka się szyje.
        Panu mlodemu brakuje tylko butów. Ja nie mam dodatków i najbardziej boje się
        wesela, bo nie lubię takich imprez tymbardziej że będę w centrum
        zainteresowania!
      • kaa6 Re: 9 lipca:) 10.06.05, 11:20
        My mamy skromne 40 - kilka osób, ale to już chyba żadna różnica, stres chyba
        ten samwinkSny są straszne. mnie oprócz piosenek harcerskich na ślubie śniło sie
        jeszcze, że w mojej sukience odpadły rekawy i wyglądała wyjątkowo
        beznadziejnietongue_out Powodzenia i pozdrawiamsmile
    • ariwlet Re: 9 lipca:) 10.06.05, 18:03
      my też 9smile stresik przeplatany ze stresikiem sesji, ale jest chyba lepiej niz
      myślałam, bo w miarę upływu czasu mniej się denerwuję.
      do załatwienia:spowiedź, suknia się szyje, dodatki do sukni i mucha dla
      mężczyzny mojego życia, kwiaty!!!
    • porannakawa3 Re: 9 lipca:) 15.06.05, 12:07
      Jej jak ten czas sie kurczy. Chyba wchodze w faze silnego stresu. Najgorsza
      jest ta mysl czy wszysko bedzie ok, zeby nie bylo zadnej wtopy i zeby goscie
      sie dobrze bawili. tylko nie wiem jak wyjde na srodek ołtarza- Boze jaki to
      stres bedzie.
      czy ktos wie jak sobie wtedy radzic???
      no dziewczyny jeszcze 24 dni - co to jest....
      Po kiego grzyba ktos wymyslił te uroczystosci???i to ma byc najpiekniejszy
      dzien mojego zycia.....ehhh
      • vanilla4 Re: 9 lipca:) 15.06.05, 20:20
        a ja dziwnie wlasnie teraz przechodzę fazę "tumiwisizmu" - już mi się nie chce
        myślec i martwić szczegółami - wszystko z grubsza załatwione. Suknia, garnitur
        i obrączki są, sprawy papierkowe i sala jest - więc ślub można brac smile)
        Już bym chciala być po - bo czuje się zmęczona
        • chipsi Re: 9 lipca:) 15.06.05, 23:32
          Znam to... Byłam dziś zamówić kwiaty i było mi już obojętne co to będzie byle
          kolor pasował, na suknie juz patrzec nie moge; przymierzam bo musze itd. Ale
          nie narzekam, przynajmniej już sie nie denerwuje że coś jest nie tak jak
          planowałam smile
          • vanilla4 Re: 9 lipca:) 15.06.05, 23:35
            no to mnie uspokoiłaś - bo już myslalam, że ja jakaś dziwna jestem...
            • kaa6 Re: 9 lipca:) 17.06.05, 20:49
              A ja się załamałam we wtorek, bo oddałam suknię do pralni (kupiłam jakiś czas
              temu i chciałam ją 'odświeżyć') i spaprali mi welonsad Rozwalili doszczętnie,
              złamali grzebień, zrobili dziurę i pomięli. Teraz trwa walka o pieniądze na
              nowy ( moja mama nieźle zalazła im za skórętongue_out). Czekam na decyzję...Rzecznik
              praw konsumenta zawiadomiony, bo oczywiście był problem z przyspieszeniem
              reklamacji...Narzeczony mnie wkurza, bo oczywiście liczy na to, że wszystko
              załatwi się w ostatniej chwili...wrrr!!A ja wczoraj cały wieczór robiłam
              etykietki z nazwiskami gości na stoły, bo sobie wymyśliłam takie śliczne,
              wypisane ręcznie i z malutkimi wstążeczkami (sama je porobiłam - dobrze, że
              tylko 40tongue_out). ale wyszło supersmileNo i czeka mnie jutro 1 spowiedź, bo najwyższy
              czas...uncertain Ech, jakoś mnie to wszystko dobija. a od przyszłego tygodnia jeszcze
              remont gniazdka naszego dojdzie...Pozdrawiamsmile
              • vanilla4 Re: 9 lipca:) 17.06.05, 23:19
                No to gratuluję samozaparcia - szczerze. Mnie już się nie chce pamiętać o
                takich drobiazgach. Chyba nawet nie będę załatwiała przystrajania kościoła.
                Odpuściłam sobie. Skupiam się teraz tylko, żeby wszystko dograć to co wstępnie
                załatwiliśmy.
    • porannakawa3 Re: 9 lipca:) 19.06.05, 22:24
      3 TYGODNIEcrying ja tez juz chyba nabawiłam się tumisiwizmu i dobrze mi z
      tym.wczoraj welon przyszedł bo o zgrozo zamówiłam go przez internet-ale jest
      śliczny i taki jak chciałam. ogólnie to jestem w proszku i wkurzam sie na
      zaproszonych bo mieli dać do dzis odpowieć czy bede czy nie a na 60 osob
      odpowiedziałao 3. i jak sie tu nie stresować?
      łącze sie z Wami w trudach, radosciach o stresie wink
    • justyna.w 9.07 mam urodzinki :) 20.06.05, 11:14
      dlatego szczegolne wspaniale zyczenia Wam skladam smile
      • kaa6 Re: 9.07 mam urodzinki :) 20.06.05, 14:15
        Wszystkiego najlepszego zatem i TobiesmilePozdrawiamsmile
    • porannakawa3 Re: 9 lipca:) 29.06.05, 22:20
      Jej to juz tylko półtpora tygodnia. dzis odebrałam sukienke - to mnie dobiło-to
      juz niedługo. stres rośnie, przerażenie i strach tez i ciągle nie wiem co zrobić
      by sie tym dniem naprawde cieszyć....
      pozdrawiam Was które wtedy tez wink
      • olga811 Re: 9 lipca:) 30.06.05, 07:35
        no a ja się wreszcie obroniłam, więc ten stres minął, dopiero teraz zacznę sie
        stresować ślubem smile Jutro wieczór panieński (i kawalerski crying ) i od
        poniedziałku zapinanie wszystkiego na ostatni guzik smile Urlop dopiero od
        czwartku smile
      • chipsi Re: 9 lipca:) 30.06.05, 11:36
        Ja też wczoraj odebrałam sukienke i już mam doła. Nie moge na nia patrzeć! Mama
        mi mówi że przesadzam a ja sie juz chyba opatrzyłam tej kiecki i co ja widze to
        płakać mi sie chce... Eh niech juz będzie po wszystkim. TRylko co jeśli juz
        zawsze będę sobie mysleć że nie było tak jak byc miało?
        • kaa6 Re: 9 lipca:) 30.06.05, 11:41
          A ja od wczoraj znowu zaczynam się tym cieszyćsmileZajmujemy się teraz usadzaniem
          gości, bylismy wczoraj na sali i ustalaliśmy jak bedą ustawione stoły. Nagle
          dotarło do mnie, że już nie mogę się doczekaćsmile))W sobotę chyba udamy się na
          jakiś inny ślub, żeby zobaczyć dokładnie jak to wygląda.Co do sukienek, to
          dochodzę do wniosku, że chyba za dużo się naoglądałam i trochę mi
          spowszedniały, więc już się żadną nie zachwycam, nawet moją. ale z drugiej
          strony nie mogę się doczekać, jak ją założęsmile))Pozdrawiamsmile
    • ariwlet Re: 9 lipca:) 02.07.05, 11:00
      już tylko tydzień!!!
      ja się bardzo cieszęsmile nie mogę się doczekać! suknię odbieram dopiero w środę i
      też nie mogę się doczekać- teraz podoba mi się chyba bardziej niz na początkusmile
      kwiaty jeszcze nie zamówione, nie mogę się zdecydować, ale tak sobie myślę że to
      tylko kwiaty, więc poza tym wszystko super!!! acha jeszcze nie umiemy tańczyć -
      kompletna katastrofasmile, ale jakoś to będzie, przeciez się kochamy, a reszta się
      ułoży.
      pozdrawiambig_grin
      • vanilla4 Re: 9 lipca:) 02.07.05, 15:20
        a ja dla odmiany zaczelam się stresować i chciałabym żeby już było po
        wszystkim...
        • chipsi Re: 9 lipca:) 03.07.05, 14:03
          Od wczoraj mam mieszanke nastroji. Raz się cieszę i niemogę się doczekać a za
          chwilę płaczę że mam już dość. Komedia normalnie. Aktualnie mam dobry humor,
          właśnie wróciliśmy z rozmowy z księdzem, za chwilę idziemy na pierwszą spowiedź
          (trochę chyba późno) a wczoraj ustalilismy w lokalu ostateczne menu.
    • aja21 Re: 9 lipca:) 05.07.05, 10:17
      Dołączam do Was!
      Jak tam? to już 4 dni zostały i trochę się denerwuję a Wy?
      Jutro mam jeszcze egzamin na studiach, ostatni. i przez to aż tak nie denerwuję
      się samym ślubem, bo muszę się uczyć. od jutra mam urlop to planuję się wyspać
      wreszcie.
      wszystko macie już dopięte na ostatni guzik? my jeszcze alkohol musimy kupić
      pozdrawiam smile)))
      fajnie będzie
      • vanilla4 Re: 9 lipca:) 05.07.05, 10:35
        Podobno ma padać w sobotę....
        • chipsi Re: 9 lipca:) 06.07.05, 00:33
          no właśnie, deszczyk podobno... i co teraz z życzeniami? zaraz po moim jest
          następny ślub więc opcja z życzeniami w kościele odpada. A nie wszyscy jadą na
          wesele (przyjdą znajomi z zyczeniami) więc życzenia na sali tez nie. kurde, nie
          mam juz pomysłow sad
          • olga811 Re: 9 lipca:) 06.07.05, 08:08
            spokojnie dziewczyny, nie będzie pada, ma być tylko chłodniej, jakies 23
            stopnie, ale to dobrze, przynajmniej nie będzie się z nas tak lało smile Ja jutro
            mam dekorację sali no i urlop. Ale jeszcze sie nie stresuję smile))
          • vanilla4 Re: 9 lipca:) 06.07.05, 08:09
            no własnie ja się zastanawaiam w odwrotnym kierunku - zaraz przed nami jest
            ślub kurcze... i jak zaczną sobie składac życzenia to my nie będziemy mieli
            gdzie się schować... kurcze! A jeszcze do niedawna nikogo nie było w tym dniu
            wpisanego..
    • porannakawa3 Re: 9 lipca:) 06.07.05, 12:59
      Ehhh juz tylko 3 dni. ja tez jak przymierzyłam w domu sukienke to sie
      załamałam. trzęsie mną strasznie i jak pmysle o tej uroczystosci to mi sie
      słabo robi ze strachu. to straszne ze tak niesamowite przezycie jest
      zdeterminowane stresem. to moja ostatnia wizyta na forum przed slubem. odezwe
      sie po.
      życze pieknej uroczystosci i cudownych przezyc.
      odazwijscie sie po
      papasmile
    • prawie_zona Re: 9 lipca:) 06.07.05, 13:05
      Dziewczyny (i chłopcywink), trzymajcie się! To juz tuż, tuż!smile)
      Teraz ja się zaczynam denerwowć - jeszcze 52 dni...br....wink
      • kaa6 Re: 9 lipca:) 06.07.05, 13:23
        Ja przez najbliższe dni chyba zapomnę jak się nazywam...tyle rzeczy do
        zrobienia.jak znam życie to i tak o czymś zapomnimyuncertain I do tego w mojej
        rodzinie (najbliższej) w sobotę był pogrzeb, więc moja rodzinka pojawi się
        tylko na obiedziesad Ale jakoś to będzie...Stresuję sie strasznie, ale za 3 dni
        będzie po wszystkimsmileWłaściwie to już nie mogę się doczekaćsmile Powodzenia
        wszystkim pozostałym młodym parom z 9 lipca i nie tylkosmilePozdrawiamsmile
    • ariwlet Re: 9 lipca:) 08.07.05, 11:36
      to już jutro....
      big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka