Mam pytanie do tych, którzy brali ślub cywilny i kościelny z dużą "przerwą".
Jaką dużą mieliście przerwę? Robliscie typowe wesele?? My po prostu nie
mieliśmy funduszy a rodzice kórzy zaoferowali się z pomoca (sami wyszli z tą
propozycją) chcieli zrobić wszystko na "odwal się" (bo skoro mielismy 4-
letnie dziecko to nasz ślub to żadne wydarzenie, nawet zdjecia to zbędny
wydatek itd). Podziękowaliśmy za pomoc, wzieliśmy skromny ślub cywilny... W
tym roku obchodzimy 6 rocznicę. I tu pojawiają się wątpliwości:
- nie mam już 20 lat no i jestem dzieciata mężatką

) więc jaką suknię do
kościelnego powinnamy wybrać?
- typowe wesele też raczej odpada - z powodów jak wyżej.
- jaką urządzić imprezę żeby było elegancko i odpowiednio do sytuacji.
Do młodej pary zazwyczaj podchodzi się dość emocjonalnie. Wszyscy wiedza że
to ważny dzień w ich życiu. My małżeństwem juz jesteśmy długo i ze strony
rodziny słyszę głosy żebyśmy poprostu poszli do kościoła i wzieli ten ślub
(bez żadnej oprawy). A ja tak bardzo bym chciała jednak zeby mieć tą oprawę:
((( Jest mi przykro że wszyscy to olewaja, a niektórzy uważają że to nasza
fanaberia. Co o tym myslicie???