28.07.05, 09:43
Ślub i wesele zaplanowane, zarezerwowana sala, rodzina zawiadomiona. Mój
narzeczony nie chce jednak żebym cokolwiek mówiła jego znajomym i twierdzi że
powie im sam i koniecznie to musi być osobiście a nie przez telefon. Moje
kolezanki i znajomi są wszystkie poinformowane. To już prawie miesiąc. Fakt
że do ślubu jeszcze ponad rok ale nie rozumiem jego zachowania. Czy ktoś ma
jakiś pomysł? Oczywiście jego znajomi są też moimi i sama mogłabym im
powiedzieć ale wiem że on nie chce sad
Obserwuj wątek
    • rozalia29 Re: tajemnica 28.07.05, 09:50
      Nie rozumiem. Dziwisz się, ze Twój narzeczony nie zaprasza swoich znajomych na
      ślub, który odbędzie się za rok? Wydaje mi się, że to Ty się trochę
      pośpieszyłaś.
      • erieri Re: tajemnica 28.07.05, 09:57
        Nie nie chodzi o zaproszenia - chodzi o samo info - w sensie pobieramy się w
        końcu smile.
        • rozalia29 Re: tajemnica 28.07.05, 10:06
          Kobieta jak w jej życiu ma nastąpić tak wielkie wydarzenie jak ślub to
          wykrzyczałaby to szczęście całemu światu. Bywa, że mężczyźni czują się nieco
          inaczej niz my. I nie dziwię się temu, ze rok przed Twój narzeczony nie emanuje
          tak widoczną radością i podekscytowaniem jak Ty. Znajdzie właściwy czas na
          przekazanie tych informacji swoim znajomym. Od nikogo nie można oczekiwać, że
          bedzie robił to co nam wydaje sie za najbardziej słuszne. Nawet od własnego
          przyszłego męża.
        • solitoad Re: tajemnica 28.07.05, 10:08
          Widocznie to go troche stresuje i chce się jakoś specjalnie przygotować do
          poinformowania znajomych.Może boi sie pytań z ich strony,bo nieżonaci kumple
          pewnie będą go żałować,jak to facecismile
    • polcia-kapelusik Re: tajemnica 28.07.05, 10:04
      Mi by bylo przykro na Twoim miejscu; my slub mamy za rok w czerwcu ale juz
      wszyscy wiedza co,gdzie i jak.Cala frajda w tych naszych opowiesciach(glownie
      moichwink-jaka restauracja,skad fotograf,jaki zespol blablabla....Jestesmy w
      sumie pierwsza para z naszego "towarzystwa" ktora bierze slub i moze dlatego
      wiekszosc z ciekawoscią slucha.Nie wiem czy umialalabym dochowac tajemnicy bo
      juz na sama mysl o slubie i weselu mam usmiech od ucha do ucha i to wlasnie ten
      temat jest aktualnie numerem jedensmile)pozdrawiam
      • erieri Re: tajemnica 28.07.05, 10:10
        No właśnie jest mi przykro a tym bardziej że nie rozumiem - co to nie można
        powiedzieć, tajemnica jakaś czy co? Wśród moich znajomych to będzie drugi ślub
        (pierwszy za miesiąc), natomiast wśród jego to już jeden z ostatnich (jeszcze
        tylko jeden kolega został). Jak się pytam dlaczego to mam tą odpowiedź - że
        pojedziemy w jego strony to im powiemy osobiście. Ale mamy parę co jest na
        miejscu i im też jakoś nie mówi.
      • mika761 Re: tajemnica 28.07.05, 10:11
        tylko uważaj z tymi opowieściami, ponieważ przez ten cały rok Twoi znajomi mogą
        mieć dość słuchania o waszym weselu, po pewnym czasie może to dla nich zrobić
        się nudne
        erieri nie przejmuj sie może twój facet nie jest wylewny i nie lubi po prostu
        za bardzo o sobie opowiadać, a jak przyjdzie na to czas według niego, to
        napewno będzie się wszystkim chwalił swoim szczęściem.
        • polcia-kapelusik Re: tajemnica 28.07.05, 10:18
          Spokojna glowawinkwiem kogo to naprawde interesuje i umiem zachowac umiarsmile
    • ardzuna Re: tajemnica 28.07.05, 10:12
      Spokojnie smile My mieliśmy zaplanowaną datę na pół roku wcześniej (w USC
      wcześniej się nie da), a niektórych naszych znajomych poinformowaliśmy dopiero
      niedawno. Nie dziwię się, ze pzryszły mąż chce poinformować ludzi osobiście, a
      ma na to jeszcze baardzo dużo czasu.
      • erieri Re: tajemnica 28.07.05, 10:18
        Kurcze może rzeczywiście przesadzam - ale to jest trochę tak że jego znajomi
        ciągle nas podpytywali kiedy w końcu ślub, a przeważnie to żony kumpli pytały
        mnie - na co ja zawsze mówiłam że jakoś się nie oświadcza. Nawet niedawno mój m
        rozmawiał z żoną kolegi na gg i chociaż plan jest konkretny, to jak ona się
        zaczeła dopytywać to powiedział że jak będą lepsze zarobki jak to jak tamto. I
        że na razie nie. Aż się go zapytałam czy ja go zmusiłam jakoś pozazmysłowo czy
        jak.
    • 1000tak Re: tajemnica 28.07.05, 10:29
      moze sie z kims o cos zalozyl np ze slub wezmie ostatni albo cos w tym rodzaju.
      moze nie chce sluchac przez caly rok "dobrych rad" od doswiadczonych
      slubowiczow.
    • leeloo26 Re: tajemnica 28.07.05, 11:28
      a my powiedzielismy wczesniej tylko swiadkom, reszta dowiedzialasie przy
      rozdawniu zaproszen.
      ale galeria min była!
    • kinderek Re: tajemnica 28.07.05, 12:33
      My mamy ślub 10 września a zaczeliśmy mówic znajomym dopiero w czerwcu. I to
      też głownie ze względu na mojego narzeczonego,który napatrzyl sie na kolegów
      którzy rok wczesniej oświadczali,ze się żenią a potem trzy miesiace przed
      ślubem rozstawali sie. Wolal nie mówić a robic niż mówic a nie robic. I ja to
      uszanowałam. A teraz widze,że warto było bo bylo pozytywne zaskoczenie wśród
      znajomych, że już wszystko pozałatwiane.
      Dodam jeszcze,ze jesteśmy własnie w trakcie rozdawania zaproszeń na ślub i
      niektórzy goście ( nawet z tych zaprasszanych na wesele) jeszcze nie wiedzą o
      ślubie. smile
      Także nie martw się.
      • salvia_divinorum Re: tajemnica 28.07.05, 19:39
        My tez jakoś na razie nie mówimy, mimo że już nieco ponad miesiąc zostało.
        czemu? Tak na prawdę to nie wiem. Może dlatego, że to tak fajnie z zaskoczenia smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka