Dodaj do ulubionych

ach ci goście;-(;-(

12.09.05, 16:17
Ślub (i wesele)za dwa tygodnie. Przygotowania prawie zakończone a tu coraz
wiecej osób dzwoni że nie bedzie mogła przyjechać. I to w sumie bez powodu.
Trochę przykro.
Obserwuj wątek
    • szkodziak Re: ach ci goście;-(;-( 12.09.05, 16:28
      No coż, nic na to nie poradzisz. U mnie też się trochę gości wykruszyło...
      jednej koleżance ewidentnie nie chciało się wybrac na mój ślub i wesele, bo
      było poza Warszawą (ale w bardzo uroczegym miejscu - Kazimierz Dln.) mimo ze
      nie ma malych dzieci, nie jest chora, ani nic z tych rzeczy, i wymysliła
      naprędce jakiś smieszny powód więc po prostu sie obraziłam i bardzo
      ograniczyłam nasze kontakty...
      • natalicja Re: ach ci goście;-(;-( 12.09.05, 17:18
        To jaj jakas dziwna jestem - już na trzeci śub (i to bez wesela tym razem)m jadę z krakowa do Torunia. & godzin w pospiechu w jedną stronę. fakt, że mi się nie chce pirunsko, ale jakos mi nie rpzyszlo do glowy powiedziec, ze nie dotrę.
    • ardzuna Re: ach ci goście;-(;-( 12.09.05, 17:28
      powód może być dość prozaiczny - brak pieniędzy na prezent, a nawet na sam
      dojazd...
      • aggnusek Re: ach ci goście;-(;-( 12.09.05, 18:32
        Brak pieniedzy na dojazd- masz rację Tylko że ja zapewniam dojazd Autokar z
        jednego miasta do drugiego i spowrotem oczywiście.
    • pati291 Re: ach ci goście;-(;-( 12.09.05, 18:23
      Mie z ponad 80 osób zrobiło się 61. Właśnie przed chwilą dowiedziałam się, że
      kolejnych 3 osób nie będzie.
      Najbardziej mnie wkurzają te osoby, które nie potwierdziły a płacimy od osoby i
      zgłaszamy to w czwartek. Powiedziałam mamie, że skoro są niezdysplinowani to
      trudno nie ma dla nich miejsca. Mieli czas do 28 sierpnia.
      Najśmieszniejsze są wypytywania, czy ci będą czy nie będą, bo jak będą to nie
      przyjdziemy. Mówimy, że będą. W końcu dla kogo i dlaczego przychodzą na moje
      wesele?
      Cóż, nie raz się przekonałam, że rodzinkę zadowolić to mistrzostwo kosmosu.
      Cóż znów się przekonałam, że
      • aggnusek Re: ach ci goście;-(;-( 12.09.05, 18:35
        U mnie na szczęście wypytywania nie ma ale za to każdy znajduje 100 powodów na
        wytłumaczenie siebie. Prawdę mówiąc to myślałam że bedzie inaczej.
        • pati291 Re: ach ci goście;-(;-( 12.09.05, 19:19
          Ja też. Już nawet przykro mi nie jest. Czasami tylko myślę, że robiliśmy
          staranną selekcję ze względów materialnych i zapraszaliśmy osoby z którymi
          bieżąco utrzymujemy kontakt. Zarówno w rodzinie jak i wśród znajomych. Znajomi
          wszyscy dopisali oraz goście narzeczonego. To z mojej strony są rezygnacje.
          Najbardziej przykrą wypowiedź usłyszała mama od siostry mojego taty - że ja to
          chyba zwariowałam, bo tak późno ją informuję (4 tygodnie przed ślubem dostała
          zaproszenie a o ślubie we wrześniu wie minimum od stycznia)a od trzech lat
          jeszcze się pytała kiedy ślub.
          Jest jeden plus ... ślub i wesele spędzę w otoczeniu ludzi mi naprawdę bliskich
          i którzy ciepło o nas myślą. I to jest najważniejsze.
          Pozdrawiam
          P.S. A co się nasłuchałam o liście prezentów którą zrobiliśmy."Teraz młodzi
          chcą pieniądze i jak można coś komuś narzucać co ma kupić". Nie jestem osobą
          nerwową ale jak się wkurzyłam to powiedziałam, że nie chcemy być obdarowani
          trzema kompletami sztućców, do nieczego nie pasujące pościeli i lampą abażurową
          (to dostała moja siostra do niczego jej nie pasowała i nie pasuje).
          Są oczywiście w rodzinie osoby biedne, których nie stać na prezent i wiecie co
          otrzymujemy od tych osób np. własnoręcznie wyhaftowany obrus i ręcznie malowane
          szkło. Wiem, bo się tłumaczyli chociaż od jednej cioci powiedzieliśmy, że dla
          nas wielkim prezentem już jest jej zapowiedziana obecność.
          Ale się rozpisałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka