Dodaj do ulubionych

wesele czy przyjęcie

22.09.05, 12:35
Czy robicie (robiliscie) wesele czy tylko przyjecie ?
Obserwuj wątek
    • askiem Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 12:50
      Robimy wesele. Nie za duże, nie za małe - na 60 osób.
      Mamy bardzo dużą rodzinkę, także i tak musieliśmy się mocno nagłowić i
      ograniczyć toważystwo.
      Wcześniej nie przepadałam za weseliskami - dopóki nie zaczęłam planować
      swojego. Tak jakoś mnie natchnęło, że fajnie jest szaleć w tym dniu z
      najbliższybi i wspólnie cieszyć się radością. Dodatkowo - tańce, hulanki...
      Przyjęcia wydają mi się bardziej "dostojne", ciut bardziej eleganckie...
      • twitti Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 13:00
        My robimy przyjecie, najpierw obiad podawany a potem juz grill na tarasie do
        nocysmile bez tanców. Tylko zeby pogoda byla..
    • monikaa13 Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 13:12
      WESELE WESELE WESELE I JESZZCE RAZ WESELE!!!!!!!!!!!!!!!!
      I to zabawa dop białego rana i jeszzce wielkie poprawiny, w końcu trzeba się
      wyszalec,.
      Te przyjęcia to nir dla mnie, tylko obiad i do domu, dziwne, to nie wesele,
      tylko rodzinne spotkanie, które można zorganizowac w każdą neidzielę, okropnośc
      • dagny1001 Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 13:25
        Całkowicie się zgadzam z Moniką.
        • dorota9620 Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 13:41
          Łatwo pisać, że przyjęcia są okropnością gdy rodzice finansują wesele.Dla mnie
          wydanie 30 tyś na wesele byłoby co najmniej nierozsądne, ponieważ wolę te
          pieniądze przeznaczyć na spłatę naszego kredytu mieszkaniowego. Ot i co.
          A przyjęcie może mieć również bardzo uroczystą oprawę.I mam nadzieję, że moje
          właśnie takie będziesmileA przygotowania pochłaniają tyle samo energii co do
          wesela!
          • dagny1001 Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 14:34
            No, nikt nie mówi, że wesele jest tańszym czy bardziej rozsądnym rozwiązaniem.
            Jest po prostu o wiele, wiele bardziej przyjemne i fajne.
            • dorota9620 Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 14:45
              To zależy co kto lubismileMyślę, że obie formy uroczystości będą miały tyle samo
              zwolenników co przeciwników. Dla mnie opcja zdroworozsądkowa zwycięża, bo i
              całonocnych imprez nie lubię. I wolę wieczór spędzony w gronie naszych
              sprawdzonych i niezawodnych przyjaciół oraz najbliższej rodziny, niż noc w
              towarzystwie od lat nie widzianych ciotek. Ale to są moje preferencje i nie
              zamierzam nikogo krytykować, kto sądzi inaczejsmile

              • dagny1001 Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 15:29
                Ja też nikogo nie krytykuję broń Boże. Uważam tylko, że jeśli kogoś na to stać,
                to znacznie przyjemniej jest spędzić dzień i noc w towarzystwie przyjaciół, niż
                np. tylko obiad. Przecież obecność dalszych ciotek nie wyklucza obecności tych
                najbliższych. Poza tym - ja uwielbiam tańce smile
    • kora_m Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 14:06
      My robimy przyjęcie weselne. Coś więcej niż obiad rodzinny, a mniej niż wesele
      do białego rana. Będą tańce i mam nadzieje dużo dobrej zabawy ,ale chcemy
      skończyć imprze koło pierwszej w nocy (początek 17:30). Jest to przedewszystkim
      spowodowane tym, ze ani mój przyszły mąż ani ja, ani moi rodzice ,nie lubimy
      się bawić do białego rana i przeważnie gdzies koło 1ej opuszczamy imprezy.
      Dlatego postanowiliśmy nasze wesele zrobić całkowicie według naszych gustów, a
      nie ulegać innym
      • mj261 Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 14:10
        popieram, tez jestem zdania ze kazdy powinien robic tak jak uwaza, a nie tak
        jak rodzina chce lub tak jak wypada. Kazdy ma wlasna wole i powinien robic tak
        jak sam tego chce. Inna sprawa to kwestia finansow, wydanie 20-30tys za jedna
        noc to ogromny wydatek, a cale zycie jeszcze przed
        • magdaliena1 Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 14:22
          A my robimy wesele, moźe nie do rana, ale kto wie? To zależy od goścismile

          Nam też rodzice nic nie sponsorują, dlatego też ślub i wesele odbędzie się dwa
          lata po naszych zaręczynach. Chcieliśmy sami zebrać pieniądze... i ugościć
          naszych rodzinę i znajomych jak najlepiej.

          Wiem, że niektórzy są zwolennikami malutkich skromnych kolacji na 12 osób, ....
          ale ja bym się chyba dziwnie czuła. No ale ja mam taką naturę.
      • solange1 Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 14:32
        A ja mam pytanie (bo chciałabym coś takiego zorganizować u siebie): czy mówisz
        gościom przy zaproszeniu, że przyjęcie trwa do 1:00? a jak się bądą dobrze
        bawili, to co, wyprosisz ich?
        Tez nie lubie takich imprez przez całą noc, tym bardziej nie chciałabym się
        męczyć na własnym weselu...
        • twitti Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 15:09
          My robi przyjecie, dlatego ze nie lubimy imprez typu wesele. Moja rodzina sie
          cieszy, rodzina nazeczonego mniej (bo lubi wesela). Ale to nasz wybór.
          Pieniedzy mnie napewno nie wydamy, bo na samo przyjedzie pojdzie ok. 10 000 zł.
          My lubimy spedzac czas przy grillu, zrobimy prosiaka z grilla i piwo bez
          ograniczensmile mam nadzieje ze goscie nam wybacza brak prawdziwego weselasmile
          a jesli chodzi o koniec imprezy, to skonczy sie jak goscie sie zaczna
          zbierac..Mysle ze bardzo dlubo nie bede siedziecsmile
        • kora_m Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 15:32
          solange1 napisała:

          > czy mówisz
          > gościom przy zaproszeniu, że przyjęcie trwa do 1:00? a jak się bądą dobrze
          > bawili, to co, wyprosisz ich?

          Większość osób dopytywała się o to jak będzie wyglądało przyjęcie, więc
          mówiliśmy jak my je widzimy, wplatając w to fakt, że myślimy że skończy się
          koło 1ej. Wiem, że na imprezach firmowych często sygnalizuje się koniec imprezy
          zamknięciem baru, chociaż nie wiem jeszcze czy sama chcę wprowadzić takie
          rozwiązanie. Z doświadczenia kilku wesel w mojej rodzinie wiem, że po pierwszej
          to i tak większość osób zaczyna dogorywać a nie bawić się.
          • dakota77 Re: wesele czy przyjęcie 22.09.05, 16:13
            Robilam przyjecie, i wcale nie uwazam, ze taka forma wyklucza tancesmile. Mialam
            obiad dla rodziny i swiadkow, a wieczorem w tym samym lokalu przyjecie dla
            przyjaciol, tym razem z tancami. Wszyscy byli zadowoleni.
            • danusia50 Re: wesele czy przyjęcie 27.11.05, 16:21
              ja rowniez bedę robiła obiad i przyjęcie dla znajomych , ile czasu
              przeznaczyłaś na obiad ??? ja przeznaczam okolo 4 godzin i boję się że to za
              mało sad.
        • asinia Re: wesele czy przyjęcie 23.09.05, 12:29
          solange1 napisała:

          > Tez nie lubie takich imprez przez całą noc, tym bardziej nie chciałabym się
          > męczyć na własnym weselu...

          jak mozna sie meczyc na wlasnym weselu?? przeciez to jedyna taka noc w zyciu!!
          no chyba ze planujesz pare razy wyjsc za maz?! ja tylko raz wiec nie uwazam ze
          sie tym zmecze, raczej odwrotnie pewnie bedzie ta wspaniala noc trwac za
          krotko!!
          • solange1 Re: wesele czy przyjęcie 23.09.05, 15:15
            No normalnie można - na jakimkolwiek - cudzym lub własnym.
            Ja lubię się bawić, ale niestety koło trzeciej nad ranem chce mi sie spać. I
            nie pomaga kawa - po prostu tak jest i nic na to nie poradzę.
            Wolę krótsza imprezę, na której będę się dobrze bawić, niż długą przez której
            połowę będę siedziała ospała. Tak trudno to zrozumieć?
            Wiem, że to jedyna taka noc w życiu, więc mam zamiar ją spędzić w sposób
            przyjemny - niekoniecznie przysypiając o czwartej rano w restauracji nad
            resztkami jedzenia.
            Poza tm wydaje mi się, że Twoje pytanie co do planów powtornego zamążpóścia
            jest cokolwiek nie na miejscu na tym forum?
            • mika761 Re: wesele czy przyjęcie 23.09.05, 15:28
              solange- nie przejmuj się takimi postami, niestety istnieja tacy ludzie co
              uważają że ich najpiekniejsze i wszystko najlepsze i nieważne że ktoś ma inne
              poglądy i co innego lubi
              a koleżanka co tak krzyczy o powtórnych zamążpójściach to chyba mierzy swoja
              miarą....i oby to ją nigdy nie spotkało
              • solange1 Re: wesele czy przyjęcie 23.09.05, 15:37
                Dzieki, Mika smile
        • ze_nitka Re: wesele czy przyjęcie 23.11.05, 19:00
          Hej!
          Moja kolezanka napisala na zaproszeniu drobnym drukiem: "Koniec przyjęcia
          przewidywany jest na godzine 2" i o tej porze w zasadzie juz nikogo nie bylo.
          DProsba mlodych zostala uszanowana.
          Mysle ze to dobre rozwiazanie
      • misia_as Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 09:56
        U nas tez tak było. Impreza weselna (na zaproszeniu by to obiad weselny)
        rozpoczela sie o godz. 18 w restauracji (ktora otwarta byla tylko dla naszych
        gosci) i zakonczyla sie o godz.2.30. Oczywiscie nie bylo ustalonej godziny
        zakonczenia imprezy. Byl obiad, przystawki, gril na ogrodzie, olbrzymi tort i
        oczywiscie tance. Bylo naprawde super
    • m_wait Re: wesele czy przyjęcie 23.09.05, 12:22
      Zdecydowanie przyjęcie połączone z tańcami.
      Ale nie przewidujemy piosenek typu"Na lewo ,na prawo","Jesteś szalona czy
      oczepin.Dla mnie to tandetne,prymitywne,drogie
      Ślub to dla mnie ważna,podniosła chwila,nie chcę by poźniej każdy wujek miał 0,5
      litra na głowę i schabowego.
      Tradycja ,tradycją ,ale każdy swój rozum powinien mieć i wybrać to co
      najbardziej mu odpowiada.
      • asinia Re: wesele czy przyjęcie 23.09.05, 12:25
        Wesele na 200 osob. Przyjecie mielismy rok temu na zareczynach teraz bedzie
        weselicho!!smile
    • lulu20 Re: wesele czy przyjęcie 23.09.05, 12:33
      Wesele!
      Sztuka jest zrobic takie wesele, ze ci, co wesel nie lubia, zmienia zdanie, a
      ci co slubu i wesela nie planuja, zaczna je planowac!
      • karol_ka66 Re: wesele czy przyjęcie 23.09.05, 13:20
        ja początkowo chciałam przyjęcie, ale pomyślałam o tym jak bardzo moja rodzina i
        znajomi lubią sie bawić, więc zdecydowałam się na wesele na 95 osób i to wcale
        nie bedą od lat nieidziani ludzie, tylko bliscy z którymi mam stały kontakt.
        boję sie strasznie czy to wszystko sie uda, ale jestem dobrej mysli...
    • asinia Re: wesele czy przyjęcie 23.09.05, 15:42
      dziewczyny nie obrazajcie sie ja w pelni akceptuje wasze opinie i wybory,
      powiedzialam tylko jaki jest moj punkt widzenia. z tym zamążpójściem po raz
      kolejny mialobyc w formie zartu.jesli kogos urazilam to przepraszam nie maialam
      takiego zamiaru. pozdrawiam
      • solange1 Re: wesele czy przyjęcie 23.09.05, 15:46
        OK, OK smile
        Pozdrawiam
    • natalicja Re: wesele czy przyjęcie 24.09.05, 14:39
      Przyjecie - Ani my, ani nasi rodzice nie lubią całonocnych imprez, rodziny oboje mamy niewiele - z dziadkami, swiadkami i chrzestnymi i wszystkimi ciotkami, które lubimy, wyszło 20 parę osób. I postanowilismy się nie przymuszać do zapraszania osób, których nie znamy, bo uważają, że się im należy, oparlismy się nawet parę razy rodzicom w tej kwestiismile
      I poniewaz będzie to w Boże Narodzenie, to dzień lub dwa po slubie zrobimy imprezę dla znajomych z tortem i piwem, niekoniecznie z tańcami, bo moj jest zdeklarowany nietańczący niestetysad
      A swoją drogą wesele, na którym pan młody ODMAWIA tańczenia -hehe, wyobrażacie to sobie?
      • rybka_w_lusce Re: wesele czy przyjęcie 24.09.05, 23:05
        przyjęcie,do pólnocy., Obiad, szwedzki stół z boku z przekąskami i tort...
        Tylko najblizsza rodzina. Nie lubimy ogromnych imprez, halasu, wiejskich
        przyśpiewek i całego tego zamieszania.
        Ślub cywilny, skromna sukienka, przyjęcie, tylko fotograf i kamera znajomego
        będzie jak przy tradycyjnych ślubach.
        • ika183 Re: wesele czy przyjęcie 02.10.05, 11:11
          A jaki jest koszt na osobe obiadu(przyjęcia) weselnego? Jestem z Warszawy,
          możecie coś polecić?
          • natalicja Re: wesele czy przyjęcie 02.10.05, 14:41
            W toruniu, z ciastami i alkoholem w hotelowej restauracji mniej więcej 140 - 150 na głowę. Bez tortu. Do tego apartament dla nowożeńców gratis.
            Można sprowadzuić dj (tak anm pani powiedziala, poniewaz ie planujemy tancow, to go nie będzie), do obiadu przygrywa pianista (w cenie), mozna puszczać własną muzykę, a jak ktoś będzie chial tańczyć, to miejsce też się znajdzie...
            Zapowiada się pięknie, brzmi tak różowo, że aż się boję, że to tylko reklama.
            Chociaż w sumie przy liczeniu kosztów pani wzięła kartę i stamtąd szły ceny, więc może i porcje będą takie jak w kkarcie (parę razy byłąm tam na eleganckim obiedzie i było super).
            • twitti Re: wesele czy przyjęcie 02.10.05, 16:45
              My bedziemy miec w wellness w jozefowie. cena ok. 150 zl/os. obiad i grill do
              nocysmileale obiad tylko dwa dania.sala chyba jest gratis (tak zrozumialam) i do
              tego taras, na ktrym beda staly grillesmile nie bedzi eto wesele tylko przyjecie
              bbo nie chcemy tancowsmile
              • morskafala1 Re: wesele czy przyjęcie 23.11.05, 20:50
                Twitty, zatem będziemy niedaleko Was w ""wink, mianowicie w Alicji w Konst., lecz
                zapewne w innym terminie wink.
            • grudz_iz Re: wesele czy przyjęcie 02.10.05, 21:54
              wesele!!!!! mowie Wam z doswiadczenia, nie bedziecie żalować, może tylko z
              wyjątkiem tego, że więcej się nie powtórzy......
    • chihuahuaa Re: wesele czy przyjęcie 03.10.05, 09:35
      Oczywiście WESELICHO, jesli kogoś na nie stać. Łatwiejsza sprawa kiedy to
      rodzice sponsorują. My sami musimy zarobić sobie na ten wyjątkowy wieczór
      ponieważ stwierdziliśmy ze nie chcemy obarczać rodziców takim wydatkiem. Po
      przeanalizowaniu kosztów doszliśmy do wniosku ze zrobimy przyjęcie na 30 osób.
      Będą tylko najbliższe osoby a pieniądze ktore wydalibyśmy na wesele dla 200
      osob odłożymy na mieszkanie. Wkońcu wesele to tylko jedna noc a potem trzeba
      żyć dalej. Z kredytem? Nie, bardzo dziękuję...
      Myślę ze i tak bedzie to najpiękniesza chwila w moim zyciu bo nie ważne jaki i
      gdzie, ale ważne z KIM.
      pozdrawiam
      • asiulka555 Re: wesele czy przyjęcie 03.10.05, 10:03
        zgadzam sie w zupelnosci,nie wyobrazam sobie zeby rodzice brali kredyt na
        wesele a potem splacali go kilka lat zamiast cieszyc sie zyciem i np. pojechac
        na wakacje. A swoje zaoszczedzone pieniazki wolimy przeznaczyc na dalsze zycie,
        mieszkanie itp., a nie po to aby goscie sie najedli i napili (bo wiekszosc
        niestety tak to traktuje, nie wzrusza ich ceremonia, patrza na to tylko pod
        katem dobrej zabawy a nie uroczystego wznioslego dnia).Nam nie zalezy na
        hucznej zabawie, prezentach, to ma byc uroczysty dzien dla nas
        • asiulka555 Re: wesele czy przyjęcie 03.10.05, 10:11
          weselicha robilo sie kiedys na wsiach, a wiazalo sie to z zabiciem swiniaczka i
          przygotowaniem wszystkiego z tego co bylo na gospodarstwie, wtedy zapraszalo
          sie liczne rodziny a nawet cala wioske, teraz trzeba brac kredyty tylko dlatego
          zeby wyprawic wesele dla rodziny, ktore i tak nie bedzie moglo sie rownac z
          tymi dawnymi weseliskami
    • a_weasley Re: wesele czy przyjęcie 03.10.05, 10:31

    • a_weasley Wesele, ale trochę inaczej 03.10.05, 10:38
      Nie było stołów w podkowę, ino szwedzki stół. Owszem, był stół z boku, że każdy
      mógł przysiąść, i parę pomniejszych, ale tej zasiadano-bankietowej części wesela
      nie było. Skoro oficjałka na początku na stojąco, to siłą rzeczy trwała krótko -
      ode mnie dosłownie trzyzdaniowe podziękowanie za cierpliwość (to był trzeci
      termin tego ślubu), nie za długie przemówienie ojca.
      Nie było żadnego "odkręcamy buteleczki, napełniamy kieliszeczki, no to siup w
      głupi dziób". Alkohol (domowe wino, żubrówka, śliwowica) podawano przy barze,
      więc nikt nikomu przy stole nie dolewał.
      Grał folkowy zespół, z repertuarem głównie ukraińsko-łemkowskim. Oczepiny
      ograiczone do rzucania krawatem i bukietem tudzież tańca zwycięzców tej zabawy
      (co zrobili znakomicie).
      Goście bardzo chwalili, mówili, że wesele inne od wszystkich, na jakich byli, i
      dużo fajniejsze.
      • edytarz1 Re: Wesele, ale trochę inaczej 03.10.05, 11:41
        cześć!
        właśnie planuję taką formę "wesela" jak Tywink trochę się boję. podziel się
        proszę doświadczeniemsmile)czy pierwsze danie było podawane czy każdy częstował
        sie od początku po szwedzku?
        • minerwamcg Re: Wesele, ale trochę inaczej 04.10.05, 20:59
          Jestem druga połową od Weasleya, więc było to też i moje wesele smile Pierwsze
          danie, jak wszystkie dania gorące, było podawane w ten sposób, że szła kelnerka
          z tacą i podawała każdemu kto chciał. Części "zasiadanej" nie było. Od razu
          towarzystwo pozbierało się przy stolikach w dobranym gronie, potem się to
          wszystko mieszało, przegrupowywało etc. Myśmy wędrowali między stolikami i
          przysiadali to do tych, to do tamtych, pilnując, żeby z każdym pogadać. Tańce
          były na środku sali, niektóre bardzo ogniste smile.
          • ika183 Re: Wesele, ale trochę inaczej 04.10.05, 22:36
            A gdzie zorganizowaliście takie fajne przyjęcie?
            • minerwamcg Re: Wesele, ale trochę inaczej 05.10.05, 16:00
              Klub DeSki, na Cyplu Czerniakowskim, ul. Zaruskiego 8. Grała nam kapela "Drewutnia" z
              Lublina.
              • kiwigirl Re: Wesele, ale trochę inaczej 05.10.05, 16:59
                zajrzyj proszę na maila gazetowego
                • minerwamcg Weasley czy ja? :))) 06.10.05, 01:09
                  Kto ma zajrzeć na maila gazetowego, Weasley czy ja? Ja zajrzałam i nie mam nic smile
      • amelani Re: Wesele, ale trochę inaczej 04.10.05, 22:58
        O! Ja właśnie liczę, że i nam uda się zorganizować coś podobnego - w sensie konwencji- jak Tobie Weasley. Byłam na podobnym weselu/perzyjęciu kiedyś i bardzo mi się podobał brak klimatów biesiadno-knajpianych.
    • morskafala1 Re: wesele czy przyjęcie 23.11.05, 21:06
      Rzeczywiście, ciekawe wesele. Wesela urządzone i poprowadzone z pomysłem są
      ciekawe. My sami takiego jednak nie robimy. Tak jak niektóre z dziewczyn, optuję
      za przyjęciem, a raczej mieszanką, czyli przyjęciem weselnym. Chyba Kora_m o tym
      samym pisała. Przyjęcie w porze popołudniowo - wieczornej, w tym zarówno w sali
      (część jadalna) oraz na tarasie jak i w ogrodzie (a następnego dnia sesja i w
      drogę). Dodam, że niejednokrotnie tego typu przyjęcia ślubno - weselne kosztują
      tyle samo co duże wesele. Wszystko jednak zarówno w przypadku wesel, jak i
      przyjęć zależy od samej atmosfery, ogranizacji i pomysłowości.
      • twitti Re: wesele czy przyjęcie 23.11.05, 21:22
        U nas przyjecie - obiad w sali i grill na tarasie pewnie wyniesie tyle co
        wesele tradycyjne, ale nie o koszty tu chodzi! chcemy ze by bylo przyjemnie ale
        nie chcemy tancow.. mam nadzieje ze gosciom sie spodobasmile a jako niespodzianka
        pieczony prosiaczeksmile oby pogoda dopisalasmile
    • kasia2341 Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 10:36
      Wesele czy przyjęcie? Tylko uroczysty obiad!!!! Mieszkam na wsi-na podlasiu,
      okolice Kolna. Tam panuje taka moda,że jak ślub to tylko z weselichem i
      najlepiej ze 200 osób. Mój Miły i ja robimy obiad najblizszej rodzinie. Nie
      wypada nam wyprawiac wesela,(choc cała rodzina ostrzy zęby na to wesele)-Mamy
      po 30 latsmile Bedzie cichy slub w romantycznym kosciółku na wsi i obiad. Szkoda
      kasy ok 20-30tys na wesele. Nas nie stac a rodzice tez nie sa bogaci,
      WYSTARCZY,ŻE KUPILI NAM MIESZKANIE!!!!A jeszcze trzeba je urządzić. Taniej
      wychodzi obiad i szalona podróz poślubna plus datek na biedne dzieci, niż to
      weselicho. Rodzina niech sobie gada co chce! Przychodzi tylko obgadac, zabawic
      sie i pojeśc. Mimo wszystko bardzo kocham te ciocie i wójków, braci i siostry.
      WESELA NIE SĄ TERAZ W MODZIE!! SKROMNOSCI LUDZIE! Presja rodziny i srodowiska
      jest olbrzymia ale nie poddajemy sie! Mama nakłania do wesela bo jak mówi-"bo
      co powiedza jej kolezanki!!!" To jest mój dzień i mojego Ukochanego i
      organizujemy tak jak chcemy!! WESELOM MÓWIMY ZDECYDOWANE NIE!! NIE!! NIE!!
      Wiekszość moich znajomych też. Pozdrawiam Kasia
      • twitti Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 10:41
        Bravo za wytrwalosc!tez uwazam ze powinno sie robic jak sie chce! u nas tez
        goscie nei beda szczesliwi jak sie dowiedza ze nie bedzei wesela tylko
        przyjecie (i to bez tancow)! brat nazeczonego juz marudzil jak sie dowiedzial
        ze nei bedzie wesela... myslal ze sobie potanczy na slubie brata... ale to
        nasza decyzja.. jak ktos nie ma ochoty to nie musi przyjezdzac, ale smutno by
        bylo...
    • kasia2341 Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 10:45
      Zapomniałam dodać, że tu nawet biedni organizuja weselicha dla całej
      rodziny. "Zastaw się, a postaw się" taki obowiązuje tu hasło. rodzice i młodzi
      biorą kredyty, ale pokażą się, że mieli huczne wesele. Niech czała wieś wie o
      tym. a Póżniej kłótnie o kredyt, rozwody, cięzka sytuacja... itp
      • twitti Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 10:51
        Podobno im skromniejszy slub i wesele tym szczesliwsze malzenstwo.. niby tylko
        taki poglad, ale cos w tym jest... wiele malzenstw ktore tak hucznie slubowalo
        potem sie rozchodzi z jeszcze wiekszym hukiem... choc oczywiscie skromne wesele
        nie gwarantuje szczesliwego malzenstwa!
      • kwiatek02 Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 11:00
        U nas było tylko przyjęcie - bez tańców, byli tacy ktorym sie to nie podobało.
        Taka formuła nie wynikała z braku kasy na weselicho - tylko tak postanowiliśmy
        i już i tak nam się podobało.
        • twitti Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 11:08
          Mam pytanie do Kwiatek02- a jak wygladalo to wasze przyjecie? bo tance
          sprawiaja ze ten czas szybko leci, a bez tancow moze byc sztywno! to byl zwykly
          obiad, czy byly jakies atrakcje? i ile trwalo przyjecie? u nas po za grillem i
          moze pieczeniem prosiaka na razie nic nie wymyslilismy! oczywiscie moze byc
          wiele atrakcji ale niestety nie stac nas na to!
          • kwiatek02 Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 11:57
            Myślę, że bardzo zwyczajne było to przyjęcie, bez specjalnych atrakcji. Zaczęło
            się dosyc późno bo slub był o 17.30 i było sporo gości, potem lampka szampana w
            ogródku restauracji, zamawianie posiłków, bo menu było do wyboru, przemówienie
            świadkowej i sama nie wiem kiedy ten czas zleciał az przynieśli tort. Raczej
            nie było sztywno - ja pamietam, że mało sie widziałam z własnym mężem, bo
            krążyłam pomiędzy gośćmi i on też. Mieliśmy całe piętro restauracji - z
            dodatkowym pokojem na ploteczki - tam też sporo osób sie kręciło - była okazja
            żeby pogadać z dawno niewidzianymi członkami rodziny. I cały czas przygrwała
            mam skrzypaczka z wiolonczelistą. Wszystko skończyło sie ok 12 w nocy - nawet
            bukietem nie rzucałam. Postawiliśmy na eleganckie przyjęcie - ale my jesteśmy
            juz po 30 i pewnie przez ten czas juz sie zdązylismy zesatrzeć troszeczkę. A
            wesela nie było bo mój mąż na myśl o tańcach gotów był mi zrejterować sprzed
            ołtarza smile)) tak go to stresuje.
    • kasia2341 Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 11:00
      Masz rację. Dobrze napisałaś. Podobno tak jest w około 70% Moja rodzina bardzo
      lubi się bawic, jest bardzo imprezowa, rodzice i ja również ( Każde spotkanie
      to mała imprezka, hii). Ale tego wyjatkowego dnia nie chcę zadnej imprezy!!
      • kbmt Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 11:15
        Ja rownież opowiadam się za obiadem dla najbliższej rodziny. Jednak do tej pory
        nigdy nie uczestniczyliśmy jedynie w obiedzie. W związku z czym mam trzy
        pytania:
        1. o której godzinie zaplanowac uroczystosc koscielną
        2. czym z Waszych doświadczeń czy wyobrażeń kończy się taki obiad? I czy goście
        nie czuli się urażeni, że posiedzieliby sobie jeszcze troche, a tu koniec...
        3. czy macie może jakieś pomysły na urozmaicenie obiadu jakimiś rozrywkami,
        rozmowami, zabawami???
        • twitti Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 11:22
          My wymyslilismy ze obiad bedzie ok 17, a slub o 15 (wrzesien 2006 r.). Po
          obiedzie beda zdjecia , a goscie w tym czasie sobie odpoczna po jedzeniu,
          pogadaja itd. w tym czasie kucharze zaczna odpalac grillesmile goscie bede sobie
          pic piwo i inne trunki (ale nie za duzo). jak wrocimy ze zdjec to zacznie sie
          grillowaniesmile tez sie zastanawialismy na d atrakcjami, ale jakos jeszcze nic
          nie wymyslilam.. ale podoba mi sie pomysl z wpisywaniem sie gosci do
          pamiatkowej ksiazkismile chcialabym miec tez tort z fajerkami i mysle ze to bylby
          dobry pomysl na zakonczenie imprezy np. o 12 w nocysmile chyba ze goscie szybciej
          ucieknasmile myslalam tez zeby nagrac wlasne ulubione piosenki i puszczas w czasie
          obiadusmile bo nie chcemy dj ani grajkowsmile
    • mario_la1 Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 11:37
      Nas było stać na potżne weselicho, ale postanowiliśmy zrobić tylko obiadek.
      Nasi rodzice, rodzeństwo, chrzestni i to wszystko. Nawet nie zaprosiłam
      ulubionej Cioci z którą tak blisko sie trzymamy. To było sprawiedliwe-
      najblizsza rodzina. nie było problemów, ze ze tej rodziny wiecej a z tej mniej.
      Byłam na wielu wielkich weselach, a póżniej były wielkie rozwody. Jednak to
      prawda co było wyzej napisane. Mama poczatkowo nalegała na wesele, zastanawiała
      sie co powie rodzina, przyjaciele rodziny, sasiedzi, ale zrozumiała, ze to nasz
      dzień i my decydujemy. A kroiło sie wesele na ok 270 osób. pieniadze z wesela
      poszły na bezdomnych i innych potrzebujacych. Szkoda marnować pieniadze na
      wesela, tyle dookoła biedy... pomagajcie innym w seduszku bedzie cieplej i
      weselej. Nie wazne co powie rodzina
      • chihuahuaa Do Twitti 24.11.05, 11:39
        Twitti a gdzie masz wesele?
        • twitti Re: Do Twitti 24.11.05, 11:42
          delfin wellness w jozefowie pod warszawa.. My tak malo to nie wydamy mimo ze
          nie robimy wesela (pewnie ok. 10 000 za ten obiad) ale to przez to ze biora ok.
          150 zl od osoby.. ale przynajmniej po naszemusmile mam nadzieje ze bedzie pogodasmile
    • zawijka Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 12:07
      W naszym przypadku było to przyjęcie na 19 osób - smaczku sytuacji dodawał
      fakt, że w sąsiedniej sali restauracyjnej była konkurencyjna ;p impreza, małe
      wesele na 45 osób. Wspólnie odbywały się tańce (koszty zespołu podzieliliśmy na
      pół z tamtymi młodymi, których, nawiasem mówiąc, poznaliśmy dopiero w trakcie
      imprezysmile Byliśmy bardzo zadowoleni z tego, że ten dzień świętowaliśmy po
      swojemu, mimo wcześniejszych nacisków co poniektórych osób z rodziny ("a co
      powiedzą ciocie, a jak można nie zaprosić tego, tamtej i siamtej...")
    • asia_asica Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 13:07
      Robilismy małe, kameralnie, wesele

      VANILIOWE FORUM DLA KOBIET - Zapraszam
    • nike95 Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 13:29
      Ozdobą głowy jest jej zawartość- ROZUM
      Ozdobą włosów jest ich zdrowy połysk, piękny, delikatny zapach, właściwa
      fryzura, do tego perefekcyjny makijaż na wypoczętej twarzy, błyszczące ze
      szczęścia oczy i ewentualnie malutki ale PRAWDZIWY kwiatuszek ( pod każdym
      względem dobre są orchidee) to robi wrażenie.
      Cokolwiek Wam zaproponują firmy handlujące stroikami jest po prostu TANDETĄ:
      kokardki, druciki,bajerki, wstążeczki jednym słowem ODPUST w gminie.
      Będą was przekonywały ,że wyglądacie super, ale muszą tak mówić, żeby
      sprzedać swoje wytłoki np. za 150 złotych ( za zrobienie tego gó.na
      chałupnikowi płacą max. DWA ZŁOTE i zatrudniają ich na czarno)materiał z
      którego to produkują też nie stanowi nawet 30% ceny, no i mamy biznes... w
      kraju, na głowie CHOCHOŁA, a w kieszeni czarną dziurę. Przemyślcie to.
    • monikaa13 TYLKO WESELE 24.11.05, 13:42
      WESELE WESELE WESELE, co to za wesele bez wesela, obiad rodzinny możesz zrobic
      w każdy inny dzień, a to masz pam,iętac na całe życie
      • ogrryzka Re: TYLKO WESELE 24.11.05, 15:04
        No jak to co? Będę pamiętała ślub bo to on jest dla mnie najważniejszy, a nie
        wesele. Przyjęcie, wesele czy coś innego to zawsze dodatek do ślubu, ale można
        mieć też inne zdanie.
    • vivi22 Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 15:31
      ja wlasnie jestem w trakcie planowania ślubu i wesela. Moja rodzina jest
      ogromna a mojego meźczyzny bardzo mała. Tak więc droga eliminacji, wesele
      będzie na 90 osób smile Duże? Kwestia rodziny i funduszy. Słyszałam o weselu na
      600 osób i to w Polsce tak więc moje będzie skromniutkie. Największą trudnością
      dla mnie jest natomiast znalezienie odpowiedniego miejsca na wesele. Chcę w
      Warszawie bądź w najbliższej okolicy a dodatkowo muszę zapewnić rodzinie
      nocleg, ponieważ będę z południa Polski. Znacie jakieś fajne miejsce? Będę
      wdzięczna za podpowiedzi. termin ślubu sierpień 2006 tak więc jeszcze trochę
      czasu mamy smile
      • ra81 do vivi22 24.11.05, 15:36
        kochana, jezeli rzeczywiscie sierpien 2006, to radze sie rozgladac, bez wzgledu
        na to, ilu gosci zamierzacie zaprosic! my poszukiwania miejsca na sierpien 2006
        zaczelismy w sierpniu 2005 i wiekszosc milych miejsc byla juz zajeta, w koncu
        mamy, to co chcielismy, ale to byl lut szczescia, bo ktos, kto wczesniej
        rezerwowal odwolal rezerwacje i my wskoczylismy na jego miejsce

        milego popoludniasmile
    • ann_maz Re: wesele czy przyjęcie 24.11.05, 16:59
      ja od zawsze planowałam tylko przyjecie w restauracji, ale jak przyszlo co do
      czego, to zmienilam zdanie.. to jedyny dzien w zyciu, wiec musi byc biala
      suknia, kwiaty, pierwszy taniec i cala oprawa. reasumujac porzucilam temat
      obiadu w restauracji na rzecz "kompletnego" wesela i strasznie sie na to
      ciesze smile ale oczywiscie to zalezy kto co lubi. zycze udanej zabawy, jakikowiek
      obierze kierunek!
    • morelka80 ja miałam tylko przyjęcie 24.11.05, 17:25
      miało być 50 osób... elegancki obiad.... tylko wino.... potem deser, tort....
      planowaliśmy to w godzinach 17 - 21, nie miało być żadnych tańców itp.

      Było tak:
      obiad, moja rodzina sącząca winko, jego rodzina cichaczem pod stołem rozlewała
      wódkę.... moja rodzina wyszła o 21.... jego rodzinę wyciągaliśmy siła o 2 w
      nocy!!! Prawie wszyscy kompletnie pijani, ciotki roztańczone bawiły się przy
      muzyce z radia... totalna porażka sad
      • norina chciałabym przyjęcie, ale jak to zrobić? 25.11.05, 07:34
        Bardzo współczuję. Tego właśnie się obawiam. Co mają robić ludzie, którzy
        prawie się nie znają przez kilka godzin? Jak na zaproszeniu napisać, że to
        będzie tylko obiad? Przeważnie przyjęcia bez tańców przemieniają się w
        potańcówy jak się goście alkoholem uraczą. Jak tego uniknąć? Ja tańcom mówię
        zdecydowanie NIE. Nie chcę weselicha i denerwują mnie te ciągłe przekonania, że
        to raz w życiu itd.
        • asiulka555 Re: chciałabym przyjęcie, ale jak to zrobić? 25.11.05, 10:49
          My bedziemy mieli tez tylko obiad, powiedzielismy o tym jak dawalismy zaproszenia
          • danusia50 Re: chciałabym przyjęcie, ale jak to zrobić? 27.11.05, 16:35
            MY też będziemy mieli obiad i przy zapraszaniu powiedzielieśmy że całość potrwa
            około 4 godzin. po torcie idziemy na impreze ze znajomymi. Jesli goście beda
            się dobrze bawić to my wyjdziemy a nasze stanowisko zajmą rodzice. Miejmy
            nadzieje ze to wypali.
      • dagny1001 Re: ja miałam tylko przyjęcie 29.11.05, 16:26
        Było tak:
        > obiad, moja rodzina sącząca winko, jego rodzina cichaczem pod stołem rozlewała
        > wódkę.... moja rodzina wyszła o 21.... jego rodzinę wyciągaliśmy siła o 2 w
        > nocy!!! Prawie wszyscy kompletnie pijani, ciotki roztańczone bawiły się przy
        > muzyce z radia... totalna porażka sad

        Jeśli o mnie chodzi, wolałabym bawić się z rodziną Twojego męża. Nie sądzę, żeby
        drętwa elegantka sącząca wino była w czymś lepsza od roztańczonej ciotki.
    • miracle_girl Re: wesele czy przyjęcie 27.11.05, 16:38
      Wesele. I to bardzo duże. Ale to dlatego że mój narzeczony ma ogromną
      najbliższą rodzinę. Ja na tym samym poziomie spokrewnienia mam chyba z 10 osób
      a on 80 smile Plus moja dalsza i jego dalsza rodzinka, znajomi smile W sumie ponad
      150 os. Ale ja się cieszę bo od dziecka marzyłam o dużym weselu i dużej
      rodzinie big_grin
      POZDRAWIAM SERDECZNIE
    • mike2005 Re: wesele czy przyjęcie 27.11.05, 21:44
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=29533880&a=29533880
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka