panna-niemloda
01.12.05, 12:41
Przyznam,ze jestem juz prawie na finiszu moich poszukiwań firm,które miałby
dla mnie pracowac w dniu slubu. Chciałam sie z wami podzielic pewnym
spostrzeżeniem. Jakaś psychoza panuje z rezerwowaniem terminów! Jak juz
dostałam oferty,to nawet zastanawic sie porzadnie nie mogłam. Nieraz
bywalo,ze jak juz sie zdecydowałam,termin był zajety przez kogoś innego. I
tak było niemalże ze wszystkim. Byłam w stresie,ze jak juz mi sie ktoś
spodobał (muzycy,fotograf czy sala) to za chwile juz mi odmówia,bo wskoczy
ktos inny. To niesamowite ,jaką same dla siebie stanowimy konkurencje.Chcemy
wszystko co najlepsze i łapiemy najlepszych fachowców,zeby inni nam ich
sprzed nosa nie sprzątneli.Niby sie wzajemnie radzimy,niby podpowiadamy sobie
w dobrej wierze,a tak naprawde same nakrecamy te spirale popytu na usługi
slubne i jestesmy dla siebie konkurencją.