Dodaj do ulubionych

jak zacząć?

23.12.05, 13:50
stało się smile decyzja podjęta, nawet data wybrana, dość odległa, bo czerwiec
2007, ale tak się cieszymy, że chcilibyśmy już zacząć przygotowania. i stąd
pytanie: jak zacząć? jesteśmy z warszawy, wesele będzie na 80-90 osób.
zaczęliśmy przeglądać forum, szukać lokalu...
zawadiackich proszę o nieodsyłanie do wyszukiwarki, wiem, jak z niej
korzystać, proszę tylko o cenne rady bardziej doświadczonychm czy też
zaawansowanych w przygotowaniach.
właściwie chodzi o to, że nie wiem, jak się zabrać do szukania miejsca, nie
wiem, czy nie zwracając uwagi na koszty wybrac jakiś zabytkowy dworek, czy
zrobić przyjęcie w domu weselnym, aby zostało na podróż poślubną.. jakie są
wasze doświadczenia z domami weselnymi?
Obserwuj wątek
    • epox123 Re: jak zacząć? 23.12.05, 13:57
      Witaj smile
      też myślałam na początku tak jak Ty co wybrać,no i decyzja zapadła,wybraliśmy
      dom weselny,co prawda więcej pracy nas czeka,bo wszystko będziemy robili sami
      (od wystroju,po jedzenie)ale myślę że warto
      • twitti Re: jak zacząć? 23.12.05, 14:09
        Wiesz co Ci doradze - poczekac z przygotowaniami do czerwca przyszlego roku! bo
        chyba jednak troche zawczesnie zaczeliscie!a i tak bedziecie miec na wszystko
        kupe czasu! nawet we wszystkich poradnikach i takich internetowych listach
        zadan do wykonania pisza ze wystarczy rok na wszystko!my mamy slub we wrzesniu
        2006 i mam wrazenie ze my za wczesnie zaczelismy, bo sale we wrzesniu 2005
        zarezerwowalismy oraz godzine slubu! pozdrawiam
    • monia76 Re: jak zacząć? 23.12.05, 14:13
      moim zdaniem warto juz teraz zarezerwowac sale i... tyle. ksieza rzadko kiedy
      zapisuja na slub z takim wyprzedzeniem, wiec kosciola i tak nie zarezerwujecie.
      zaklepcie wiec sale i czekajcie do czerwca przyszlego roku.
      • justm Re: jak zacząć? 23.12.05, 14:36
        na bardzo spokojnie przegrzebać różne fora pod kątem sali. dobrze przemyśleć
        wybór - my nie mieliśmy czasu, bo dopiero podjęliśmy decyzję a ślub w lipcu.
        wybierz salę swoich marzeń, pogdaj o cenach.
        zwracaj uwagę na to, co wchodzi w cenę - ile potraw (ważne), jakie napoje, czy
        płacisz korkowe od wnoszonych napoi. po ile alkohol i napoje. czy w cenie jest
        np szampan, tort, przywitanie chlebem.
        jakie jest otoczenie sali - czy goście mogą wyjść na dwór. jaka pora roku- czy
        jak na dworze, to będa mieć gdzie usiąśc.
        czy możesz - na ogół tak jest menu modyfikować.
        przede wszystkim sala.
        a potem - dalej fotograf, kamera, orkiestra, dj. kościół.
    • misiaczyca1 2.06.2007 23.12.05, 16:05
      witaj.nie daj zamydlic sobie oczu,ze za wczesnie.sama wiem po sobie,ze warto
      zaplanowac wszystko wczesniej.ja mam sale zamówioną.do ksiedza za pare tyg.bo
      wiem z wiarygodnych zrodeł,ze mozna (w Srodzie Wlkp.) rezerowac ternim z 2
      letnim do przodu.ja to robie bo tylko ta data mi odpowiada i zadna inna.wiec
      chce miec wszystko dograne.kamerzysta,fotograf czy zespół mozna zmienic i
      wybrac inny jak nie bedzie im pasowało ale raczej kosciola i wybranej
      restauracji potem juz nie.
      podpisując umowe interesowało mnie:
      czy bedzie osobne wyjscie i toaleta dla moich gosci.jest bezposrednie wyjscie
      na ogród(stoliki,parasolki i grill) do naszej dyspozycji.ilość
      kelnerów.ewentualnosc organizacji poprawin.na ile do przed "tą sobota moge
      przywiesc napoje i alkohol".zeby jeszcz w ten dzien nie jezdzic i latac w
      pospiechu.potem to juz ja pytalismy o zespoły które u niej grały,zeby nam
      podała numery do nich bo my nie orientujemy sie.
      tak miedzy nami to sami tez ja zapytalismy czy moze nam cos jeszcze tym
      powiedziec...doradzic,przestrzec.
      wiec podsumowując-usiądz spokojnie i wyobraz sobie jak ten dzien ma
      wygladac.spisz swoje pomysly.a lepiej moim zdaniem(taki mam charakter dlatego
      ja tak postepuje) miec wszystko wczesniej zaklepane zeby potem sie nie
      głowic,ze cos nie gra...
      pozdrawiam i zycze szczescia.to bardzo miłe myslec o tym...
      az nie mozna sie doczekać.
    • ewcia1980 Re: jak zacząć? 23.12.05, 17:33
      witaj smile
      rzeczywiście masz jeszcze sporo czasu na przygotowania. chociaz sama jestem na
      bieżaco w temacie slubno-weselnym i widze, ze panuje (moim zdaniem) głupie
      zwyczaje na rezerwowanie wszystkiego z ogromnym wyprzedzeniem.
      ja z przygotowaniami do mojego slubu i wesela wystartowałam ok miesiaca temu
      (czyli 5 miesiecy przed slubem) i wszystko bedzie prawie smile tak jak chciałam.
      sala - nie mielismy najmniejszego problemu, bo wynajmujemy BARDZO dużą sale,
      która ze wzgledu na swoja wielkość nie cieszy sie powodzeniem
      orkiestra - zależało nam tylko na orkiestrze polecanej przez kogos a nie takiej
      przypadkowej i tez udało sie taka zarezerwowac. ale spora cześć zespołów do
      których dzwoniłam (własnie tych polecanych) miała juz pozajmowane terminy na
      cały 2006 rok (dla mnie to był szok)
      noclego - tez był spory problem bo zależalo nam na schronisku czy internacie a
      nie hotelu 5*, ale tez mamy i to za naprawde symboliczna cene
      fotograf, kamerzysta - jeszcze nie podpisalismy z zadnym umowy ale nie ma
      najmniejszego problemu, można wybierac i przebierac
      kosciół - tez zero problemu

      co moge ci doradzic smile jezeli rzeczywiscie juz teraz chcesz cos zaczac
      przygotowywac to zacznij od poszukiwania sali (bo z tym ludzie maja najwiecej
      problemu) i orkiestry, w połowie 2006 roku zaklep godzine w kosciele a wszytsko
      pozostałe zostaw na 2007 rok.

      pozdrawiam
    • misiaczyca1 2.06.2007 23.12.05, 17:52
      no widzisz! nie wszystko jest tak jakbys chciala.
      ja nie zamierzam z czegos rezygnowac bo za puzno wystartowalam.
      sama sie dowiedziałas,ze terminy na 2006 sa juz zajęte.
      ja mieszkam w średniej wielkości miescie pod Poznaniem.Wydawac by sie mogło,ze
      nie trzeba sie spieszyc z rezerwacjami. bardzo duzo par teraz mysli o slubie
      wiec na tak atrakcyjny lokal, którego wybralismy "poluje" wiele ludzi.
      termin jest oblegany wiec chce miec pewnośc ze bede miała o ustalonej przez
      siebie godzinie ślub a nie o ustalonej przez los(bo para wczesnie sobie
      zarezerwowała)...taki jest moj punkt widzenia.
      • ewcia1980 Re: 2.06.2007 23.12.05, 23:08
        misiaczyca1 napisała:
        > no widzisz! nie wszystko jest tak jakbys chciala.

        to było do mnie????
        a po czym to wywnioskowałaś???po tym, ze napisałam, że niektóre zespoły czy
        internaty były juz zarezerwowane??? bo widzisz, w moim przypadku, wszystko jest
        dokładnie tak jak sobie zaplanowałam. z tym, że dla mnie nie jest tragedią
        jesli godzina 16 w kosciele bedzie zarezerwowana a ja tez myslałam o niej.
        wtedy wybiore 15 i bede zadowolona, ze zabawa weselne bedzie trwała godzine
        dłużej a ja godzine szybciej bede męzatka.

        > ja nie zamierzam z czegos rezygnowac bo za puzno wystartowalam.

        puzno czy późno???
        zamiast z takim wyprzedzeniem szykowac sie do slubu doszlifuj ortografie.

        > sama sie dowiedziałas,ze terminy na 2006 sa juz zajęte.

        no i co w zwiazku z tym????? przeciez nie oczekiwałam, że wszystkie sale czy
        orkiestry beda miały wolny cały przyszły rok i czekały az ja sie na nie
        zdecyduje. jakos mi bez problemu uda sie zorganizować wesele na 200 osób w
        ciagu 5 miesiecy i nie było potrzeby zawracac sobie tym głowy na 2 lata do
        przodu.

        > ja mieszkam w średniej wielkości miescie pod Poznaniem.Wydawac by sie
        mogło,ze nie trzeba sie spieszyc z rezerwacjami. bardzo duzo par teraz mysli o
        slubie

        nie zmienia to mojego zdania, ze planowanie wszystkiego na 1,5-2 lata wcześniej
        jest po prostu GŁUPIE. ludzie sami niepotrzebnie tak sie z tym wszystkim
        nakrecaja. i zamiast myslec o slubie niech go po prostu biorą.

        chce miec pewnośc ze bede miała o ustalonej przez
        > siebie godzinie ślub a nie o ustalonej przez los(bo para wczesnie sobie
        > zarezerwowała).

        no własnie o tym pisałam wczesniej. rzeczywiscie TRAGEDIĄ jest różnica miedzy
        15 czy 16 lub 16 czy 17. z takim podejsciem to naprawde mozna sie zestresowac
        przy organizowaniu wesela. ale jeżeli ktos lubi sobie wyszukiwac problemy to
        jego wola.

        >taki jest moj punkt widzenia.

        jak dla mnie jest on KIEPSKI. nie przekonałaś mnie do słuszności organizowania
        wesela z tak dużym wyprzedzeniem. autorka wątku spytała o rade wiec z własnego
        doswiadczenia doradziłam jej co powinna zrobic w pierwszej kolejności, ale moim
        zdaniem jest to i tak za wczesnie.

        Ps. ty to pewnie masz juz też kupiona suknie slubna, tak na wszelki wypadek,
        co????
        ja to zapewne pójde w dzinsach bo nie wiem czy przez te 4 miesiace uda mi sie
        kupic suknie slubna.
    • wodnis21 Re: jak zacząć? 24.12.05, 12:53
      My zaczęliśmy od lokalu, potem byliśmy zaklepać termin u księdza, dowiedzieć
      się o te kretyńskie nauki, obejrzałam suknię i kupiłam, od znajomych dorwałam
      numery na różne kapele, mieliśmy cynk na alkohol i ślub mamy 20 maja a my mamy
      już w sumie wszystko załatwione.
    • misiaczyca1 2.06.2007 24.12.05, 13:56
      NO nie!!! sadziłam,ze jest to forum dla dojrzałych kobiet, myslących powaznie
      o przyszłości.powinien by zakaz wypowiadania sie głupkowatym kobiatką,które
      uważaja,ze tylko one maja racje.....
      to co napisałam jest poparte obserwacja par które próbowały w ciagu chocby 9 m-
      c.zorganizowac slub.
      zdania nie zmienie.
      pozdrawiam załozycielke tematu.
      • ewcia1980 Re: do misiaczyca1 25.12.05, 00:41
        >sadziłam,ze jest to forum dla dojrzałych kobiet

        a po czym wnioskujesz, ze ja jestem niedojrzała, bo domyslam sie, ze nadal masz
        na mysli mnie??? tylko po tym, ze ja nie potrzebuje lat aby zorganizowac moje
        wesele??? bo chyba to nie swiadczy o mojej dojrzałosci lub jej braku.
        z twoich postów wnioskujemam, ze najwidoczniej lubisz nadinterpretacje.

        >myslących powaznie o przyszłości.

        nie za bardzo wiem o co ci chodzi?? bo chyba mysle o swojej przyszłości skoro
        własnie ja planuje.

        >powinien by zakaz wypowiadania sie głupkowatym kobiatką

        akurat nie ty bedziesz ustalała takie zakazy.
        ja do tej pory nie obraziłam ciebie ale skoro tak, to dla mnie ty właśnie
        jestes jedna z tych głupkowatych kobiet, które zupełnie niepotrzebnie nakrecaja
        atmosfere stresu wokół organizowania własnego slubu. dla mnie jest smieszne dwa
        lata do przodu gadanie wkółko o tym samym i zameczanie tym innych. ale skoro
        nie ma sie nic lepszego do roboty......
        w każdym razie dla mnie jest to załosne.

        >które uważaja,ze tylko one maja racje.....

        ale w czym mam racje????? ja wyraziłam tylko moje zdanie i wcale nie kaze ci
        sie z nim zgadzac.

        > to co napisałam jest poparte obserwacja par które próbowały w ciagu chocby 9
        m-c.zorganizowac slub.

        i co, pewnie nie dali rady w ciagu tych 9 m-c zoragnizowac slubu?
        KOBIETO, NIE PISZ GŁUPOT!!!!!!! piszac takie rzeczy stresujesz osoby, które
        tak nie wariuja z organizacja własnego wesela. gdybym 2-3 miesiace temu
        przeczytała twoje posty to załamałabym sie i stwierdziła, ze do kwietnia to nie
        ma najmniejszych szans zeby zorganizowac wesele.
        ślub i wesele spokojnie da sie zorganizowac w ciagu 3 m-c (to wiem z
        doswiadczenia moich znajomych i w sumie z mojego)

        > zdania nie zmienie.

        a czy ja ci kaze je zmieniac??????????
        rezerwuj sobie co tam chcesz na 2007 czy nawet 2008 rok. w sumie niewiele mnie
        to obchodzi. moze juz powysyłaj zaproszenia znajomym żeby nic nie planowali na
        twój "wielki dzien". wkoncy po tylu latach przygotowań bedzie on napewno WIELKI.
        • twitti Re: do misiaczyca1 25.12.05, 01:32
          Moi znajomi tez wszystko zorganizowali w 3 miesiace wiec da siesmile i wydaje mi
          sie ze robili to spokojniej niz te osoby ktore przygotowuja sie do slub na 2
          czy wiecej lat na przódsmile ja osobiscie lubie sobie wszysko poukladac w glowie,
          ale uwazam ze na to wystarczy spokojnie jeden rok! ps. nie ma sie co tu
          obrazac, bo kogo to tak na prawde obchodzi czy jedna zaplanuje i zorganizuje
          slub w te 3 miesiace czy druga w 10 latasmile pozdrawiam!
          • ewcia1980 Re: do twitti 25.12.05, 10:59
            witaj smile
            ja również lubie miec wszystko zaplanowane i to jak bedzie wygladał dzien
            mojego slubu wiedziałam juz do dawna (zreszta jak wiekszość dziewczyn, które
            juz w dziecinstwie marzyły o białej sukni)
            mnie tylko denerwuje stresowanie innych. po co pisac, ze np najlepiej
            rezerwowac godzine w kosciele juz 2 lata do przodu (prawda jest taka, ze
            wiekszość ksieży nawet nie ma jeszcze kalendarza na 2007 rok)czy tego typu
            bzdury. jakbys była zupełnie niezorientowana w temacie, to jakbys poczytała
            takie głupoty, to nie zmartwiłabys sie??
            ja nie wypowiadałabym sie gdybym nie była w temacie (nie tylko z mojego
            doswiadczenia ale i moich znajomych. a w przeciagu ostatnich 2 lat byłam na 7
            weselach, wiec wiem o czym mówie)
            jak juz pisałam, jezeli ktoś nie ma nic lepszego do roboty to niech planuje ten
            swój slub nawet na 10 lat do przodu. zaznacze jednak raz jeszcze, ze nie ma to
            najmniejszego sensu, bo ze wszystkim sie spokojnie zdązy w dużo krótszym czasie.
            pozdrawiam
    • kasia_na_102 Re: jak zacząć? 24.12.05, 21:31
      Możesz spokojnie zacząć się rozglądać za salą, za kamerzystą, fotografem,
      djem... Reszta to raczej później. Najważniejsze to ustalić, co chcecie. Czy ma
      to być wesele czy raczej przyjęcie zasiadane. Dobrze, że macie juz mnije więcej
      liczbę gości. Acha, warto też pomyśleć o zapoznaniu rodziców, o finansowaniu
      całego przedsięwzięcia. No i na pewno możecie pójść na nauki przedślubne w
      kościele. Są ważne bezterminowo. Mam nadzieję, że troszkę pomogłam.
      Pozdrawiam
      Kasia
    • muminkowa.ola Re: jak zacząć? 28.12.05, 11:24
      Bardzo dziękuję za opinie. Dyskusja podziałała na mnie inspirująco i plan mamy
      taki: najpierw wybierzemy i zarezerwujemy salę, żeby mieć spokojną głowę a z
      resztą, zgodnie z waszymi radami, spokojnie poczekamy jeszcze kilka miesięcy.
      Ach jak miło jest o tym myśleć smile Pozdrawiam serdecznie
      • ewcia1980 Re: jak zacząć? 28.12.05, 11:29
        gratuluja dobrej decyzji smile

        i pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka