Dodaj do ulubionych

ile na "co łaska" ?

25.01.06, 12:33
mam pytanie - ile dajecie księdzu "co łaska"? bo my z moim chłopem nie bardzo
wiemy ile zwyczajowo teraz wynosi "co łaska" za ślub i kiedy się to "co
łaska" daje? a ponadto: ile "co łaska" wynosi za pozwolenie na ślub w innej
parafii (i czy wogóle dawać za to kase) oraz ile "co łaska" za zapowiedzi?
Obserwuj wątek
    • ciemnanocka Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 12:37
      czasami mowia, "co łaska - nie mniej niz..."smile))))))
      ja tez kompletnie nie wiemsad
      • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 12:40
        ja tak pomyślałam, że za ślub dam max 300 zł, za pozwolenie od proboszcza na
        ślub w innej parafii nie dam nic nic (bo proboszcz jest pazerny a do tego
        chamski), a za zapowiedzi w rodzimych parafiach po 50 zł może wystarczy? dobrze
        kalkuluję?
        • agnrek Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 12:55
          My za śub damy 500 pln, to jest standard warszawski. Wiele lat temu w innych
          miastach moje koleżanki już tyle płaciły. 200 pln za organistę i 100 pln za
          zapowiedzi.
          • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 13:01
            Ja nie słyszałam, żeby ktokolwiek z moich znajomych dawał aż tyle. zazwyczaj ok
            200-300 zł za ślub, w Trójmieście.
            • agnrek Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 13:03
              10 lat temu w małym mieście na Podlasiu ksiądz powiedział mojej koleżance 500
              pln, w tym samym roku pod Warszawą też 500 pln zaśpiewał. W 1999 roku pod
              Warszawą tak płaciła znajoma również.
            • agnrek Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 13:03
              200-300 pln to za chrzest jest przyjmowane.
              • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 13:07
                paranoja
                • agnrek Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 13:09
                  Paranoja, paranoja smile
        • ciemnanocka Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 13:11
          Ann, dla mnie w 3miescie paranoja jest to, ze w jednym z kosciolow we wrzeszczu
          organiscie trzeba dac 100PLN za to by nie gral!!!
          Bo mamy oprawe muzyczna z zewnatrz...
          • agnrek Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 13:12
            O, też racja.
          • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 13:19
            to ja już nie będę zgadywać w którym wink
            ja biorę ślub u cystersów (najpierw miałam mieć tylko cywilny, ale w końcu
            przekonałam chłopa), tam jest przyjemny klimat, proboszcz nawet się ucieszył,że
            to ma być tylko kościelny, bo cywilny 3 miesiące wcześniej bierzemy, poza tym
            to są zakonnicy - inaczej podchodzą do usług sakramentalnych, a nie tylko
            patrzą ile w koperte upchnąć zdołasz smile
            • ciemnanocka Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 13:37
              I dobrze, ze chlopa przekonalassmile
              My chcemy koscielny, moj chlop niestety z cywilnego odzysku i teraz chce by
              wszystko bylo tak jak ma byc!
    • misiaczyca1 Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 13:35
      W nie dużym mieście pod Poznaniem "płace" za ślub nie mniej niż 300zł.Zazwyczaj
      jest to 400 zł.Za zapowiedzi rzeczywiscie co łaska.Jezeli dam 1zł. to nic sie
      nie stanie...Ale mysle,ze dam 10 zł.
      Probosz życzy sobie przybrać kościół żywymi kwiatami i połowa z nich ma zostać
      w kościele.Za rozwinięcie długiego czerwonego dywanu 100 zł.
      organista bierze 100-200 zł.Ale ja Go niechce bo bede miec skrzypaczke i
      dlatego daje księdzu 400 zł. za cała ceremonie.
    • lanka_cathar Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 16:48
      My na razie mamy za sobą załatwienie zgody na ślub w innej parafii. Ksiądz
      powiedział, zebyśmy przygotowali sobie j'akiś grosik', bo 'tu ludzie też
      pracują' i powiedział, że cennika nie ma, jest za to 'co łaska'. Za 1 (słownie:
      jedną) kartkę wydruku komputerowego z 1 (słownie: jednym) zdaniem daliśmy 20
      zł, a babka w kancelarii (udzielna księżna, której przerwaliśmy układanie
      pasjansa) popatrzyła na nas mrożącym wzrokiem. Wcześniej jeszcze
      zaznaczyła, 'żeby to tylko nie było 5 zł'.
    • olaimikolaj Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 17:25
      Szczerze mowiac, bylam oburzona po rozmowie z ksiedzem na ten temat. Jestesmy w
      troche nietypowej sytuacji, poniewaz mieszkamy na stale w Stanch i tu musimy
      odbyc nauki, dac na zapowiedzi i otrzymac tzw. "delegacje" na slub koscielny w
      Polsce. Ksiadz za same zapowiedzi i wypisanie delegacji zarzadal $450, dodam ze
      to polski ksiadz! Za podpisanie kilku papierkow i zapowiedzi, macie pojecie, a
      juz sie boje ile zazyczy sobie ksiadz w Poznaniu, poza tym bierzemy slub w
      kosciele, z ktorego pochodzi moj narzeczony a nie ja, wiec slyszalam, ze w moim
      kosciele tez bedziemy musieli cos zaplacic. Paranoja.
      • a1ma Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 17:27
        Źle słyszałaś. Jeśli ślub odbywa sie w którejś z parafii narzeczonych (obojętne
        której), to w drugiej wyłącznie zapowiedzi - a te nie są płatne.
      • koralik00 Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 18:27
        My tez mieszkamy na stale w Stanach ale na szczescie uniknelismy tego calego
        wydelegowania i zalatwiania papierkow poza Polska. Wszystko zalezalo od
        proboszcza w mojej rodzinnej parafii ktory przyjal nasze dokumenty mimo tego ze
        nie bylismy nawet u niego osobiscie. Przyznam szczerze ze zalatwiali to
        wszystko moi rodzice i ksiadz nie dosc ze wyznaczyl nam termin i godzine jaka
        chcielismy to jeszcze dodal zebysmy sie niczym nie przejmowali - dodam ze nie
        musimy konczyc zadnych nauk przedmalzenskich - ksiadz stwierdzil ze to
        niekonieczne jesli pobieraja sie 32 letni mezczyzna i 26 letnia kobieta.
        Oczywiscie za ta uprzejmosc proboszcza zamierzamy sie jakos odwdzieczyc dlatego
        mysle ze zaplacimy 500 zl (u mnie w parafi nie daje sie wiecej niz 300 zl). Tak
        czy inaczej widac ze co parafia to inny zwyczaj i inne wymogi. Zastanawiam sie
        tylko dlaczego jesli jeden ksiadz moze na cos przystac i ulatwic niektore
        rzeczy, to dlaczego nie moze (czytaj - nie chce!!!) zrobic tego drugi?
      • monikakunicka Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 15:29
        witam! czy mozesz mi udzielic blizszych informacji jakie dokladnie papiery
        musieliscie zalatwic z kosciola w usa. Ja tez mieszkam w stanach i nie bardzo
        wiem od czego zaaczac..tzn zamierzamy zapisac se an nauki, choc ja skonczylam
        kurs przedmalzenski w liecum na co mam papier i nawet od mojego proboszcza w
        polsce dostalam papier ze moge wzaic slub poza moja parafia. Moja mam za to
        zaplacila 150zl. A teraz Ksiaz ktory udziela nam slubu kaze mi zalatwiac
        wszytko w usa..i dostarczac jaka Licencje... Ja zupelnie tego nie rozumie..ja
        nie jestem zapisana tutaj do zadnego kosciola ani nic. Rozumie ze moj
        narzeczony moze cos zdobyc z tutejszego kosciloa ale ja..jakim sposobem..Czy
        mozesz mi jakos rozjasnic ta sytuacje....z gory dziekuje..
        • olaimikolaj Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 16:39
          Najlepiej jesli znajdziecie jakiegos polskiego ksiedza w okolicy, boamerykanscy
          nie bardzo maja o tym pojecie. Tak na prawde, to wszystko zalezy od ksiedza,
          ktory udziela slubu w Polsce, jesli jest "sluzbista" tak jak nasz, to bedzie
          sie czepial detali. Najpierw nalezy zapisac sie do jakiejs parafii, jesli Twoj
          narzeczony nie mial do tej pory nauk, to i tak oboje bedziecie musieli je
          przejsc, ale u nas te nauki odbywaly sie w jeden dzien, jedno niedzielne
          popoludnie i dostajesz dokument (oczywiscie trzeba za to zaplacic, my
          musielismy $110, ale ceny z tego co wiem sa rozne). Z naukami radze sie
          pospieszyc, bo cala procedura w USA i w Polsce to razem jakies 5 m-cy. Po
          przejsciu nauk musicie znalezc kazde z Was po 2 swiadkow, zaswiadczajacych o
          tym, ze wg ich wiedzy jestescie katolikami, byliscie ochrzczeni itd, musi to
          byc ktos z rodziny lub bliski przyjaciel, nastepnie wychodza zapowiedzi w
          Stanach, po miesiacu jesli nikt nie zglosi sprzeciwu (czysta formalnosc)
          dostajecie licence($450 tyle zarzyczyl sobie ksiadz), ktora musicie wyslac do
          Polski, tam ponownie wychodza zapowiedzi i dalsze procedura jest taka jak do
          slubu w Polsce. Zanim trafilismy na ksiedza, ktory byl kompetentny zeby sie tym
          wszystkim zajac uplynelo troche wody w Chicago River wink Nasz slub jest w
          sierpniu, wlasnie wyszly nasze zapowiedzi, w marcu mamy odebrac licencje, wiec
          wszystko jest pod kontrola
    • paul_ina Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 18:49
      Ja mam podobne doświadczenia jak koleżanka powyżej - termin umówili rodzice, dokładnie taki jak chcieliśmy, naukami mamy się nie przejmować, zapowiedzi mamy potwierdzić latem (ślub w październiku). Myślę, że odpalimy księdzu co najmniej 500 zł, skoro na kieckę można wydać 10 razy tyle i jest ok, to uważam, że ofiara na kościół też może być przyzwoita. Rozśmieszył mnie jeden post, że za 1 słownie jedną kartkę papieru zapłacono "20 zł". Usługa wydania zaświadczenia, usługa zaślubin jak każda inna, a wszyscy chcą strasznie akurat na tym przyoszczędzić.
      • justm Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 19:06
        700 pln (z organistą, kwiatami) nie wiem za co ile, bo to ksiądz
        potem 'rozdziela'
      • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 08:23
        moja droga, co do usług świadczonych przez proboszczów (nie mylić z kościołem
        jako instytucją, bo tu chodzi mi akurat o cenniki wystawiane przez proboszczów)
        i poruszania przez nas tematu "co łaska.... ale tyle i tyle" i do tego jeszcze
        powiedziane w bezczelny sposób (za obowiązek kapłański jakim jest udzielanie
        sakramentów !!), to mnie akurat nie bawią żadne z tego typu postów, no i
        niestety ciśnie mi się jeden wniosek na usta, zreszta myślę, że nie tylko mi, a
        mianowicie - też bym chiała w godzinę zarobić np. 500 - 700 zł bez
        opodatkowania. Wredne stwierdzenie? Cóż,jeżeli kogoś to obraziło to przykro mi,
        ale realia są takie, że wielu ludzi musi się porządnie napracować cały miesiąc
        na taką pensję, a proboszcz powinien się zastanowić nad "wydawaniem" takiego
        cennika! W mojej parafii to normalka uncertain
        • paul_ina Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 18:12
          moja droga, a mnie akurat bawi takie wyliczanie i oburzanie się za dużo / jeszcze więcej. Jeszcze bardziej rozbawiło mnie to twoje "też bym chciała zarobić w godzinę 500-700 zł i bez opodatkowania". Dlaczego? Bo to takie polaczkowe myślenie. 1. Jeśli cię to drażni, to nie bierz ślubu w kościele. 2. Jeśli ktoś ma trudną sytuację materialną, to powinien proboszcza o tym uprzedzić i zażądać usługi za darmo. 3. Jeśli zamierzam wydać na wesele ok. 30.000 pln, to nie będę akurat kościołowi skąpić grosza. 4. Po odpowiednio długiej edukacji można zarabiać 700 zł na godzinę. W seminariach duchownych ciężko się pracuje. A poza tym, to nie jest tylko godzina - kościół trzeba przystroić, przygotować kazanie i dokumenty, przy ślubie konkordatowym w bardzo krótkim terminie dostarczyć je do USC pod rygorem nieważności sakramentu. 5. Osoby duchowne płacą zryczałtowany podatek dochodowy - o ile pamiętam od "głów parafialnych" - a ile z tych głów jest tego specjalnego prezentowanego rodzaju, że woli się udławić niż dać na tacę?
          Miłej ceremonii życzę i proszę nie myśl o tym, jak bardzo "przepłaciłaś" smile
          • kfiatek11 Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 18:43
            a mnie denerwuje to stwierdzenie że po długiej edukacji można zarobić 700zł na
            godzinę, ja po 5 latach ciężkich studiów,po zawalonej każdej nocy przez naukę
            pracuję przez cały dzień i zarabiam trochę więcej przez miesiąc niż 700zł, a
            dalsze kształcenie kosztuje mnie od 800zł za kurs jednodniowy, nażyczony tak
            samo i jak ja mam dać 700zł księdzu za godzinę pracy
            • paul_ina Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 18:46
              Kfiatek, to nie dawaj. Powiedz, że Cię nie stać i tyle. Kasy fiskalnej w kancelarii nie ma.

              A co to były za studia? Że nie-polonistyka to wiem smile
          • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 08:30
            Wiesz, powiem Ci tak - Akurat ja nie należę do osób zamożnych, a ślub kościelny
            chcę mieć. O weselu dawno juz zapomnialam, bo mnie na to nie stać. Co do
            edukacji - mam wystarczająco studiów skończonych, ale pracodawcy nie bardzo
            chcą płacić tyle ile byśmysobie tego życzyli. Więc proszę Cię, nie mów mi o
            skąpieniu grosza na kościół, kiedy mnie nie stać na zbyt wiele, a proboszcz
            wystawia mi cennik, bo "wierni za mało na tacę wrzucają, więc musi jakoś
            zarobić". Takie zachowanie proboszcza może wywołać po prostu obrzydzenie wśród
            parafian! Super, że stać Cię na wystawne wesele i wszystko o czym sobie
            marzysz, że możesz zarobić te nasze przysłowiowe 700 zł w godzinę (naprawdę
            podziwiam), ale niestety nie każdy może sobie na to pozwolić... Cóż, może
            jesteśmy nieudacznikami, że zarabiamy po studiach grosze - jak ktoś chce niech
            sobie mnie tak nazywa, ale takie są niestety smutne polskie realia i tego nie
            zmienisz. (mój szef na wspomnienie o podwyżce stwierdził - i tak zarabiacie 2
            razy więcej niz w innych firmach uncertain a o pracę ciężko.) Pozdrawiam cieplutko smile
            • paul_ina Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 08:54
              Droga Aniu, mi z drugiej strony przykro, że Ciebie nie stać na wystawne wesele i masz takiego szefa. Nie rozumiem tylko, dlaczego wylewasz żółć na forum zamiast wyjasnić swoją sytuację proboszczowi. To nie są panowie życia i śmierci. Mają nad sobą przełożonych, a wokół siebie opinię publiczną. Nader często, częściej nawet niż w innych grupach zawodowych, posługują się sumieniem. Prosto w oczy - proszę księdza, dla mnie to za dużo. Nie organizujemy wystawnego wesela, ale ceremonię ślubną chcemy mieć przyzwoitą. Mogę zapłacić tyle i tyle - nic nie mogę zapłacić. Jeśli ksiądz się nie zgadza, poproszę o adres kancelarii biskupa, aby przedyskutować na szerszym forum możliwą obniżkę "cennika".
              • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 09:23
                Paulinko! Tu nie chodzi o wylewanie żółci, ale o zachowanie mojego proboszcza.
                Ja między innymi dlatego biorę ślub w koćiele u zakonników, gdzie jest zupełnie
                inna atmosfera i tam nie będę miała oporów na "co łaska". Natomiast jeżeli
                chodzi o mojego proboszcza - biznesmena, to sytuacja jest zgoła inna - a
                wygląda to mniej więcej tak - mieszkam w naprawdę dużej dzielnicy, a kościół
                jest tylko jeden (swoją drogą plany wybudowania kościoła i utworzenia drugiej
                parafii w dzielnicy jakoś dziwnym sposobem ulotniły się), proboszcz twierdzi,
                że radzi sobie. Ja wyprowadziłam się od mojej mamy z mieszkania, mieszkam
                osobno, ale nadal w tej samej dzielnicy, jednak nie zmieniłam meldunku i nie
                bardzo mogę się ujawiać z miejscem obecnego zamieszkania (wiadomo - warunki
                lokalowo-prawne). Kiedy proboszcz dowiedział się, że nie mieszkam z mamą,
                wykreślił mnie z parafii, bo "on nie będzie płacił podatków za mnie" - no i
                zostałam "bezparafialna". W rozmowie mojej z nim niedawno (zapytałam o co
                chodzi z tym wykreśleniem) oczywiście znów zaczął od podatków, ale kiedy
                powiedziałam mu, że chcę wziąść ślub kościelny i co w związku z tym skoro on
                mnie wykreślił, a do innej parafi się nie zapisywałam - to rozmowa od razu
                przybrała inny ton - "ależ oczywiście, nie ma sprawy, załatwimy, ślubu
                udzielimy - bla bla bla.. " Wierz mi, to nie jest odosobniony przypadek i
                powiem Ci, że ja nie wiem o co tam chodzi, ale siły to na niego nie ma sad
                No i niestety on te cenniki swoje stara się egzekwować, a opinię publiczną ma w
                nosie uncertain
                No ale niech mu tam, ślub na szczęście będzie w innej parafii, u kapłanów z
                powołania smile
                Pozostaje nam się cieszyć tym dniem! Pozdrowionka smile
    • dr_kaczusia Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 20:26
      (Warszawa, duze osiedle)
      A w mojej parafii jest cennik jak najbardziej!
      200zl za wystawienie licencji (czyli zgody na slub w innym koscele), na
      zapowiedzi jak dacie 50zl kreca nosem! A slub... szkoda gadac chyba ok 700zl!
      Dwie pierwsze podane przeze mnie kwoty to autentyk bo moja przyjaciolka
      zalatwiala 2 lata temu! I ceny te zostaly jej podane jak byl ksiadz "po
      koledzie" i powtorzone potem w kancelarii. Cena za slub ze slyszenia od osob co
      tu braly.
      My bierzemy slub w innej parafi, a jak sie uda to i te 200zl obejdziemy...
      Tam gdzie idziemy na prawde jest co laska, tylko z organista trzeba sie dogadac
      na ok. 100-200zl.
    • sandra_kp Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 21:39
      Witam Was
      My bylismy w niedziele u proboszcza w Wawie, i tak; za ślub ksiadz powiedział
      300-400 zł, na zapowiedzi 50-100 zł (oczywiscie w obu kosciołach bo musi byc
      zapowiedz w kosciele panny młodej i młodego), i za organiste jakies 150 zł a no
      i jak chce sie jeszcze skrzypaczke to tez dodatkowo jakies 150 zł, ale powiem
      wam dziewczyny ze w tym samym kosciele jakies dwa lata temu chcieli brać ślub
      od nas z rodziny i proboszcz krzyknoł im 1500 zł co łaska, wiec jak szliśmy do
      proboszcza to bylismy przygotowani że nam też tyle powie ale jednak warto było
      zapytać bo cena sie zmieniła diametralnie (pewnie nie było chetnych za 1500zł)
      dlatego teraz kosztuje 300-400zł. Tym bardziej że to taki mały przytulny
      kościółek. Pozdrawiam Was
    • natalicja Re: ile na "co łaska" ? 25.01.06, 21:40
      Ja dałam 300 zlotych, a w zasadzie to dał mój tata przed samym slubem, bo my sie z ksiedzem pare razy widzielismy i za kazdym razem zapominalismy. Do tego 200 zlotych dla organisty, z ktorym umawiali sie rodzice. On miał cennik, i ksiedza bylo co laska.
      Inne doswiadczenia - kolezanka za slub w swojej parafii placila 300 zltych wlasnie - wg cennika, inna kolezanka z tej samej parafii za licencje 200. jeszcze inna z kolejnej parafii dala ksiedzu 500 zlotych, ale tam ksiadz sie rozliczal z organista i koscielnym. Wszytkie sluby w Toruniu w zeszlym roku.
      • kasiak123 Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 09:27
        U mnie zapowiedzi po 50 zł., organista 100, a co łaska za ślub 400
    • asertywny_alternator Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 09:40
      a u mnie panuje zasada "darmo wzieliscie, darmo dawajcie" wink
      • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 10:15
        aaa.... a jak to interpretować? suspicious bo może ja po prostu troche niekumata
        jestem, ale jeszcze nigdy nie słyszałam takiego określenia wink
    • mmadzda Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 10:25
      Warszawa - Centrum:
      200/300 zł za wystawienie licencji
      400 zł za udzielenie ślubu
      ok. 200 zł organista
      ok. 100 zł zapowiedzi
    • mmraz Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 10:35
      U mnie w częstochowie za licencję 50 zł i ksiądz nawet nie udawał że to
      jest "co łaska" - powiedział to tak jakby to był sklep.Kurczę, mógł chociaż
      trochę poudawać. w drugim kościele za świstek z bierzmowania ksiądz nic nie
      chciał, ale dałam z własnej woli na kościół - polecam - to parafia Jana Kantego
      w Cz-wie
    • ladnapanna Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 12:00
      tyle na ile cie stac...i tyle smile)
      • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 12:38
        tiaaaa..... łatwo powiedzieć "na ile stać", a "taksometr" proboszcza tyka uncertain
    • styska5 Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 18:23
      a ja mam inny problem, zaplacilabym ile ksiadz chcialby, jesli tylko mialabym
      za co placic. Poniewaz moj narzeczony jest na statku oficerem i teraz jest w
      pracy - czyli nie ma go do maja - sama musze wszystko zalatwiac. A ksiadz nie
      chce slyszec nawet o przygotowaniu i zaklepaniu wszystkiego, a podpisaniu i
      dopelnienu formalnosci jak narzeczony wroci. Ciagle slysze tylko "nic nie da
      sie zrobic" co oznacza, ze jak zaplace, to moze sie zastanowi - ale ile??
      Powoli trace serce do tego koscielnego....
      • paul_ina Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 18:26
        Kurcze! Poskarż się na niego do Rady Parafialnej albo wprost do biskupa. Dziewczynie w takiej sytuacji każdy powinien pomóc, a nie rzucać kłody pod nogi.
        • styska5 Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 18:30
          prawda....a w szczegolnosci 'milosierny' kosciol uncertain Podobno w miastach
          portowych inaczej patrza na takie sytuacje, ale ja jestem z poludniowego
          wschodu - a tu zascianek...

          na razie szukam na to sposobu, ale jak sie nic nie uda, bedzie wojna

          bo troche mi zalezalo, zeby wlanie w TYM kosciele brac slub
          • justm Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 18:36
            skoro sugerowanie księdzu, że ci zależy na ślubie w tym kościele przyniosło
            odwrotny skutek to teraz idź do niego i powiedz, że kościołów to ci w polsce
            pod dostatkiem i może też być inny....
            szybciutko zmieni zdanie.
          • paul_ina Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 18:44
            Hej, a w każdym kościele oprócz proboszcza są jeszcze wikariusze. Może któryś z nich pozwoli się uczynić rzecznikiem Twojej sprawy u proboszcza? Swoją drogą naprawdę nie rozumiem tego człowieka.
            • styska5 Re: ile na "co łaska" ? 26.01.06, 18:56
              nie rozumiem ani ja. A w ogole, to skonczy sie pewnie na tym, ze za sugestia
              mojej kolezanki powiem ksiedzu, ze skoro on zamiast sie cieszyc, ze dolaczamy
              do wspolnoty i chcemy przed Bogiem wyznac nasza milosc i zlozyc przysiege, to
              zmieniam wiare, bo zapewne ewangelicy mnie przyjma z otwartymi rekami smile
              podobno dziala smile))
              • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 08:39
                witaj! Też mnie to bardzo dziwi, bo ja akurat poszłam do proboszcza sama
                zaklepać termin i dowiedzieć się co potrzebne, gdyż mój chłop pacuje do późna.
                Nie było żadnego problemu. Powiedział co i jak, jakie dokumenty przynieść,
                zapisał termin i kazał przyjść razem 3 miesiące przed ślubem (albo później)
                dopiero na podpisanie protokołu. Mnie wogóle zastanawia, czy Twój proboszcz ma
                prawo odesłać Cię z kwitkiem w tej sprawie wychodząc z założenia, że "każdy
                jest panem na swoim folwarku" sad Pozdrawiam cieplutko i życzę pomyślnego
                załatwienia sprawy smile
                • azanna Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 09:42
                  Faktycznie zastanawiające. Ja tez poszłam sama i trochę powiedziałam o naszej
                  sytuacji. Na co mój proboszcz powiedział, że bezwględnie musimy się stawić na
                  podpisanie protokołu razem i już żartując stwierdził - "no i narzeczony musi na
                  w dniu ślubu przyjechać, bo bez niego nie da się ślubu zrobić".
                  Cóż wszędzie sa różni ludzie, ja najwyraźniej mam szczęście.
                  • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 09:53
                    no i to jest normalne, zdrowe i ludzkie podejście do sprawy!
                  • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 10:01
                    powiem więcej - proboszcz nawet się nie zdziwił, że sama przyszłam, nawet nie
                    zapytał dlaczego sama a nie z narzeczonym smile widocznie wprawiony w bojach, że
                    babki bardziej obrotne i szybciej załatwiają takie sprawy w pojedynkę niż
                    ciągnąc za sobą przysłowiowy "ogon" wink))))
                    • azanna Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 10:07
                      Trochę odchodząc od tematu to przypomina mi się co usłyszałam na naukach
                      przedmałżeńskich - że para na spisanie protokołu na przyjść razem, ale tylko
                      oni. Bo zdarza się, że przychodzą również mamy Państwa Młodychsmile))))))
                      • siwa2409 do stystk5 27.01.06, 10:15
                      • siwa2409 do stystka 5 27.01.06, 10:23
                        Widze, że to nie tylko ja mam takie problemy z załatwieniem ślubu i
                        proboszczem. My slub mamy 29 lipca co prawda zostało jeszcze troche czasu ale
                        sale olkiestrę fotografa mamy już załatwionego i nawet przedpłaty zapłaciliśmy
                        i dlatego chcieliśmy też w kościele datę i godzinę ślubu zaklepać, ale nie
                        stety się nie udało. Mój przyszły mąż również pracuje w delegacjach i kiedy
                        wreszcie udało się nam znaleśc czas żeby iśc do proboszcza to niestety nic nie
                        załatwiliśm. Powiedział nam że mamy przyjśc trzy miesiące przed ślubem. A na
                        moje pytanie czy wtedy będzie jeszcze wolna godzina (bo chcieliśmy ślub w
                        kościele o godz. 15) odpowiedział "Teraz jest a co będzie óźniej to nie wiem".
                        Spoczątku się tym nieprzejmowałam bo pomyślałam że widocznie mówi tak wszykim
                        do momętu gdy koleżanka z pracy poszła załatwiać slub swoim dziecią. wyobrazie
                        sobie że bez żadnych problemów przyjoła zapowiedzi i wpiasł sobie datę ślubu i
                        godzinę. I tacy są księża. dodatkowo w szkole średniej robiłam nauki
                        przedmałżeńskie ale niestety proboszcz z którym je mieliśmy nie wystawił nam
                        żadnych zaświadczeń i nie może tego potwierdzić bo niestety nieżyje, więc
                        spytałam się co z tym fantem. Bo wiem że nieraz wystarcza tylko świadectwo z
                        ostatniej klasy z oceną z religi. "Niema papierku nie ma nauk" tylko tyle
                        usłyszałam. a pozatym co do ceny to nie wiem czy się bać. Bo z tego co wiem to
                        obowiązuje cennik i ślub kosztuje 1000 złotych. To chyba lekka przesada?
                        • ann_jazon Re: do stystka 5 27.01.06, 10:28
                          te nauki z ostatniej klasy liceum i tak są zazwyczaj niehonorowane (nawet w tej
                          samej parafii) i trzeba chodzić
                          • azanna Re: do stystka 5 27.01.06, 10:37
                            No to my mamy faktycznie szczęście, bo mojemu narzeczonemu zostały uznane takie
                            nauki z liceum. Ja chodziłam sama na kurs. Ale gdyby proboszcz nie uznał nauk
                            mojego przyszłego męża to i tak musielibyśmy chodzić osobno.
                            Życzę Wam wszystkim takich normalnych księżysmile
                            • ann_jazon Re: do stystka 5 27.01.06, 10:45
                              ci "moi" zakonnicy też są w porządku i normalni (szkoda, że to nie moja parafia
                              i nie mój proboszcz sad((, tylko na nauki chodzić kazali wink))Pozdrawiam!
                              • azanna Re: do stystka 5 27.01.06, 10:52
                                Moi też zakonnicy. Coś chyba w tym jestsmile
                                • ann_jazon Re: do stystka 5 27.01.06, 11:03
                                  no to wszystko jasne smile)) oni mają inne podejście do tych spraw wszystkich,
                                  bardziej ludzkie, nie szukają problemów na siłę smile nawet nie widziałam ani
                                  odrobiny skrzywionej miny ojca kiedy powiedziałam, ze ślub cywilny biorę
                                  wcześniej pare miesięcy i tylko poprosił o przyniesienie odpisu aktu ślubu
                                  cywilnego do skserowania, żeby nie było potem problemów prawnych. Moi to
                                  Cystersi smile
                                  • azanna Re: do stystka 5 27.01.06, 11:54
                                    To jeszcze jedna miła historia. Jakiś czas temu poszłam zamówić mszę i pytam
                                    ile mam za to zapłacić. No co ksiądz: "wcale nie musi pani płacić, jeżeli pani
                                    chce i stać panią to może pani dać dowolną ofiarę pieniężną". Ja wtedy dałam
                                    50zł, a on się zapytał czy coś mi wydać. Gdy zaprzeczyłam to kilka razy się
                                    upewnił, że mogę sobie pozwolić na taką kwotę.
    • adula11 Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 12:32
      Ja dzisiaj idę do księdza. Jestem przygotowana na 700zł. Ponoć tak u nas biorą
      (skarżysko. Nie wiem jak z organistą, czy trzeba dać mu osobno kasę?
    • ineczka22 Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 15:02
      Rozmawiamy o kwocie, ale kiedy trzeba placic?
      Ja mam juz termin na slub, w mojej parafii 'panienskiej', jestem po slubie
      cywilnym, mieszkam w innym miejscu, nauki i protokol robie tu gdzie mieszkam.
      Czy powinnam byla sie zapytac podczas ustalania terminu ile place? Bo szczerze
      mowiac nie przyszlo mi to do glowy.
      • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 15:06
        no właśnie.. kiedy się daje te nasze "co łaska" za ślub?? i komu? księdzu
        udzielającemu ślubu, czy proboszczowi?
        • styska5 Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 16:18
          w ulotce informacyjnej dla narzeczonych co lezy u mnie w kosciele jest
          napisane: "w tygodniu przed slubem narzeczeni zglaszaja sie w miare mozliwosci
          ze swiadkami w celu uzupelnienia dokumentow i podpisania aktu. Wtedy tez
          skladaja stosowna ofiare z racji Ślubu"
          • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 16:28
            aaahaaaa....to ja już będe wiedziała, dzięki smile
            • justm Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 17:05
              a jak delikatnie dać księdzu do zrozumienia, że chciałabym jednak płacić mniej
              za ślub?
              • aiwon Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 18:11
                A ja ide pogadać z ksiedziem na ten temat ciekawe co mi odpowie jak zadam
                pyatnie "co łaska"? I jestem jeszcze ciekawa czy jak mu dam mniej to co nie
                zrobi mi slubu IDE DO NIEGO I DAM WAM ODPOWIEDZ MYSLE ZE ZA JAKIS TYDZIEN
                OKAZE SIE
                pozdrawiam
                • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 27.01.06, 20:16
                  daj znac koniecznie - co powiedziałaś i jaki był odzew! pozdrowionka smile
    • bkn Re: ile na "co łaska" ? 29.01.06, 00:33
      U mnie na razie 50zł za rezerwacje terminu - pani w kancelarii bez ogródek
      zażądała tyle za wpis do księgi, a ksiądz jeszcze się upewnił, czy aby na pewno
      wnieśliśmy stosowną opłatę. Na moje pytanie o koszt całkowity, pani
      stwierdziła, że w sumie ok. 600zł + osobno organista (ok. 100).

      Ale w tych 600zł mieści się już wpisowe - więc jeszcze tylko 550smile
    • zara.m Re: ile na "co łaska" ? 03.02.06, 10:43
      U mnie w parafii (Warszawa) "co łaska" jest 300 - 500 zł.; organista osobno.
      Za "wpisowe" nic nie płaciliśmy. Też się tego obawialiśmy, ale postanowiłam
      zapytać prosto z mostu - jak to się robi. A pani (bardzo zresztą miła) wyjęła
      kajet z zeszłego roku i zwyczajnie nam przeczytała ile ludzie płacili.
      Uśmiechnęła się tylko i powiedziała, że to zależy od "kondycji finansowej
      młodych". Nic nie kosztują nauki (tylko są dość długie - 10x 1 godz./ tyg.).
      Nic nie kosztuje sprowadzenie własnego księdza. Niestety nie wiem, ile
      przeniesienie do innej parafii.
      Pozdrawiam!
    • rejka Re: ile na "co łaska" ? 03.02.06, 12:10
      My tez uslyszelismy "co laska", po czym ksiadz dodal
      "niektorzy moga dac, ale nie chca, inni chca, ale nie moga".
      Za co-laska ksiadz zajal sie przystrojeniem kosiola, oltarz (bukiet z przodu,
      przed ambona i przed tabernakulum) + 10 pierwszych lawek po obu stronach nawy
      glownej (jeden kwiat w zielonych lisciach ze wstazka). Nie musielismy sie tez
      martwic o organiste.
      Za dodatkowe 100 zl moglismy miec spiewaczke operowa do ave maria, nie
      skorzystalismy.
      Mielismy dac 300 zl, dalismy 500.
      Temat co-laska powtarza sie tutaj czesto i przyznam, ze bylam przerazona ile
      bedziemy musieli zaplacic - duze miasto, zamozna parafia.
      jak widac bywa roznie
    • hera21 Re: ile na "co łaska" ? 03.02.06, 12:27
      Ciekawe ile ja zapłacę "co łaska" bo słyszałam, że ksiądz życzy sobie około 1000 zł! Dodać muszę, że to mała parafia i nie taka bogata.
      • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 03.02.06, 13:17
        Z tego co tu czytam powyżej nasuwa mi się pewien wniosek - im mniejsze miasto i
        mniejsza parafia, tym więcej tego "co łaska". W Trójmieście "cennik" waha się
        średnio w okolicach 300-400 zł, co jest jeszcze do przełknięcia, ale te 700 zł
        i wiecej to jest zwyczajne przegięcie pały, zwłaszcza kiedy młodzi małżonkowie
        do bogatych nie należą.
        • justm Re: ile na "co łaska" ? 03.02.06, 13:19
          dlatego też pytałam jak porozmawiać z księdzem, który tyle proponuje. bo nie
          mam pomysłu jak to zrobić delikatnie.
          • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 03.02.06, 13:21
            a nie przejdzie po prostu tak, że wyjmiesz i dasz tyle ile możesz i koniec? bez
            zbędnego tłumaczenia? czy jeszcze każą Ci się wytłumaczyć?
            • justm Re: ile na "co łaska" ? 03.02.06, 13:24
              nie wiem, płaci się przecież póżniej a nie na 'zaklepywaniu' terminu
              • ann_jazon Re: ile na "co łaska" ? 03.02.06, 13:34
                No tak, później. Przy zaklepywaniu się z reguły nie płaci, choć czasem podobno
                i wtedy sobie życzą. Tylko ja się zastanawiam, czy jak już przyjdzie pora na to
                płacenie, to będziesz mogła dać tyle ile możesz bez słowa, czy każą Ci się
                wytłumaczyć z tego "czemu tak mało"? I potem co dalej? Czerwienić się,
                bo "dobrowolna ofiara" spotka się z dezaprobatą, a Ty powinnaś się wstydzić?
                Czy może ślub będzie odprawiony gorzej, "na odpieprz"? Wiesz, ja po prostu nie
                rozumiem tej polityki "ustawowego cennika" i nie chodzi mi tu o to, że chcę
                zaoszczędzić na kościele i ofierze (bo zostałam o to raz posądzona), ale o to,
                że nie każdy może sobie pozwolić na płacenie wg tego cennika sad
                • justm Re: ile na "co łaska" ? 03.02.06, 13:44
                  no własnie. też nie wiem co będzie, jak będzie i jak z księdzem rozmawiać.
                  u nas co prawda 700pln jest za całość - kwiaty, mszę, organistę, ale dla nas to
                  bardzo dużo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka