julietter 17.02.06, 14:38 Przenosiny z pogadajmy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:40 No to już jesteśmy dwie. Mam nadzieję, że teraz będzie działać. Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:41 Na czym się kończył wątek? Bo ja wróciłam jak wszystko zaczęło siadać i jestem trochę zagubiona Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:42 ja to juz sama ie wiem,bo czytalam o tych sukniach,bieliznie ,tylkcah,kosmetyczkach....bylo tego sporo,chyba musze nie co wczesniej zaczac wstawac Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:43 a ja myślałam że tylko u mnie coś się wieszaz kompem Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:42 było o męskich dupach, ale chyba zakończyłyśmy, ktoś zaczął o upiękrzaniu i pielęgnacji skóry pisać - kremiki, witaminki itp. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 upiekszamy sie 17.02.06, 14:43 co stosujecie na codzien do upiekszania? Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:44 Acha, faktycznie. Ja mam półkę z kosmetykami imponującą, tylko czasem nie wiem po co. Chyba wydaje mi się, że jak mam, to już wystarczy, bo wcieram w siebie zaledwie połowę. Kupuję je chyba tylko po to, żeby uspokoić własne sumienie, a używam kremów do twarzy, pod oczy i balsamy po kąpieli. A np. krem ujędrniający do biustu, który kupiłam miesiąc temu jeszcze nie używany Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:45 A swoją drogą, to faktycznie przeciążyłyśmy sprzęty z ilością tematów. Chyba się nie spodziewali takiego oblężenia, hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:42 u mnie teraz juz wszystko dziala a jak u was? Odpowiedz Link Zgłoś
spinka44 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:45 powiem szczerze - nie dało sie przeczytac wszystkiego chyba ze zero pracy Ale niestety Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:46 Jeszcze trochę i przejmiemy całe forum Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:48 dziewczyny a jak u was stosunki z przyszlymi tesciami wygladaja??? Odpowiedz Link Zgłoś
spinka44 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:49 No to teraz taki temat rzucasz jak ja niedlugo kończe prace Odpowiedz Link Zgłoś
spinka44 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:52 Zawsze mi sie wydawało ze mam spoko teściów tzn przyszłysz tesciów ale im bliżej ślubu tym mniej ich lubie Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:05 o widzisz mam taki sam objaw i nie wiem dalczego... Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Teście 17.02.06, 14:50 Ja mam teścia w deche. Chciałabym, żeby mój był taki sam w tym wieku. Można z nim pogadać, pojeździć rowerem, bo rowerzysta zapalony - w wieku 60 lat śmiga na żółtej kolarzówie, że aż furczy. Teściowa też spoko, ale nie to co teść Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Teście 17.02.06, 14:51 ja mam teściów super (na razie) ostatnio ciągle podgadują nas o wnuki bo już się nie mogą doczekać hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Teście 17.02.06, 14:53 Kiara, moi to samo. Oni nam już chyba od miesiąca wpadki życzą No, ale się pilnuję, bo bym się w sukienkę nie wcisnęła. A dzidziuś może poczekać. Najpierw wielki dzień Odpowiedz Link Zgłoś
spinka44 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:50 Jak tylko wroce do domu to zaglądne i sprawdze jak sie temat rozwinął Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:51 Spinka koniecznie i musisz opowiedzieć o swoich Odpowiedz Link Zgłoś
ewka888 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:02 teść jest ok, a teściowa..sama nie wiem...Mam wrażenie, że nie do końca spełniam jej wyobrażenia o synowej.Ale to pewnie dlatego, że zabieram jej ostatniego syna z gniazdka domowego i po ślubie bedziemy mieszkać u mnie (czyli ponad 200 km od rodzinnego domku mojego T.) Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:05 Tak Was słucham dziewczyny i się nadziwić nie mogę. Ja rozumiem miłość matki do syna, ale nie zaborczą. Przecież to są dorośli faceci i matkom powinno zależeć na ich szczęściu, a nie na zatrzymaniu na siłę przy sobie. Matko Święta. To ja chyba mam szczęście z moją. A jak chce nas częściej widzieć, to zaprasza na obiad, albo kawę. Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:49 Oj widzę, że ktoś walczy jeszcze na "Pogadajmy". Co do kosmetyków to kupuję je ciągle ale z używaniem gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:51 no to ja mam dobrych tesciow,ale zawsze to jakos tak dziwnie,zwlaszcza z jego mama...tez taki macie dystans do przyszlej tesciowej? Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Zaraz uciekam:( 17.02.06, 14:54 więc do środy, chyba że uda mi się wcześniej tu zajrzeć bo obawiem się, że w środę będzie trudno Was znaleźć)) Pogadajmy cd.,cd.,cd.,cd., (cała pierwsza strona forum hi hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
berdronka Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:59 u mnie tragedia z teściową, ale za to teściu w deche.. Tesciowa to kawał ch... od samego początku mamy zły stosunek, o mało co przez nią rozstałabym sie z moim. Najbardziej pamietam nasze pierwsze spotkanie i jej słowa: Dzień dobry, to TA co mi syna zabrała? Odwinęła sie na piecie i czasneła drzwiami . Ja stanelam wryta i zbierałam szczene z ziemi... hehe Ale to i tak nic, w porównaniu co mi póxniej wywinęła.. Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:02 Berdronka chyba żartujesz?! Niezła jędza. Można coś jeszcze gorszego wiwinąć, niż takie powitanie???? Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:07 Berdronka, ale Twoja teściowa to się chyba pogodziła z Waszym ślubem? Może potrzebowała czasu, a potem się ułoży.. Miejmy nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:09 wiecie co mi sie wydaje ,ze tesciowe troche traktuja nas jak konkurencje,moze sie boja ze bedziemy lepsze od nich samych Odpowiedz Link Zgłoś
siesio1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:52 Znowu super temat,To ja może ziemiaczki obiorę i posprzątam trochę w domku przez ten czas... Odpowiedz Link Zgłoś
siesio1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:58 teraz to tematem nr 1 jest obiad i porządki ,bo w koncu będe mial dym w domku i to niestety z mojej (waszej?)winy... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 odnosnie pogadajmy 17.02.06, 15:00 w razie gdybysmy musieli sie przenosic to moze zacznijmy ten watek datowac,zeby kolezanki,ktore na dluzej nas opuszcaja mogly wiedziec gdzie jestesmy Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:59 Siesio moze temat "kobieta przed slubem z punktu widzenia mezczyzny"???? Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Siesio zwiał;-) 17.02.06, 15:01 Siesio czmychnął do obiasku, a nie zdążyłyśmy go wziąć na spytki Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Siesio zwiał;-) 17.02.06, 15:07 a moze nie chcila nam powiedziec jak widza mezczyzni swoje kobiety przed slubem.Moj to sie tylko smieje ze juz mi korzenie wyrosly chyba na forum Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Weekend 17.02.06, 15:09 Dziewczyny napiszcie jeszcze szybciutko jakie macie plany na weekend i uciekam Ja będę odrabiała walentynki Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Weekend 17.02.06, 15:11 Ja w weekend baluję. Zaprosiłam super znajomych, w kórymi zawsze jest dużo śmiechu. Posiedzimy przy winku i piwku i trochę się powygłupiamy Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Weekend 17.02.06, 15:11 ja wlasnie tez zaraz zmykam moje kochanie chce mnie wyciagnac na spacer brzegiem morza,troche jodu powdychamy,a caly weekend spedzimy razem jeszcze nie wiemy co bedziemy robic,no moze odrobimy zaleglosci)))hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Weekend 17.02.06, 15:12 ja chyba wezmę trochę roboty do domu na jutro, bo sie ładnie opierniczam na forum muszę trochę tych drutów pociągnąć Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Weekend 17.02.06, 15:15 obecna cały czas tylko usiłuję coś narysować Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Weekend 17.02.06, 15:16 No tak, rozumiem Ja od poniedziałku też muszę się za robotę wziąć. Raporciki się same nie napiszą;-( Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Weekend 17.02.06, 15:16 ann_jazon napisała: > ja chyba wezmę trochę roboty do domu na jutro, bo sie ładnie opierniczam na > forum muszę trochę tych drutów pociągnąć Ja mieszkam obecnie w anglii,ale jak juz wczesniej pisalam pochodze z dolnegoslaska,przenieslismy sie ,bo moj narzeczony,ze tak ladnie napisze rozpoczal tu studia,a ja wyruszylam za nim szukajac tu pracy Odpowiedz Link Zgłoś
kiara80 Re: Udanego:) 17.02.06, 15:15 To w takim razie dziewczyny udanego weekendu!!! I mam nadzieję, że Was znajdę! PS. Kurcze ja uciekam a druty wróciły buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Udanego:) 17.02.06, 15:22 Kiara! Miłego weekendu! A po weekendzie sie znajdziemy Odpowiedz Link Zgłoś
azanna Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:16 Niestety musiałam popracować Widzę, że było o teściach. Ja mam super teściów. Wnuka już mają, więc presji też nie ma. W ogóle rodzina lubego jest świetna. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:17 ale wnuk to od was czy ktos wczesniej sie postaral? Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:19 a to was zaczna napastowac o wnuczke Odpowiedz Link Zgłoś
azanna Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:20 To fakt - drobne sugestie już były. To jest bardzo męska rodzina, więc mała dziewczynka by się przydała. Odpowiedz Link Zgłoś
azanna Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:19 Marlena - też bym się przesżła na spacer brzegiem morza Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:20 do anglii 1,5 godziny samolotemniedaleko Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:21 szczerze to wolalabym spacerowac w polsce,ale coz jak u nas tylko nozki podcinaja mlodym ludziom... Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:22 Ja się w marcu do siostry do Londynu wybieram, to uważaj jak zahaczę o Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:25 nie tu jest lepsze zycie,normalnie pracujac stac cie na prawie wszystko bez wiekszych wyrzeczen Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:24 do mnie blisko z Londynuzahaczaj o bristol Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:25 ja chyba jutro wyciągne Krzyśka nad morze - bo mieszkamy 200 m od plaży w Gdańsku Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:26 Ja to chyba sobie do lasu pójdę... Bo Wielkiej Wody koło Poznania nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:26 pewnie,mily taki weekend,ja trzy lata temu spedzalam walentynki w miedzyzdrojach i bylo tak milo,plaza taka cicha pusta,tylko szum morza,naprawde mozna sie zrelaksowac,tylko wezcie cieply kocyk)) Odpowiedz Link Zgłoś
azanna Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:28 A u mnie nawet spacer cienko widzę w tych górach śniegu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewka888 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:28 Oj, zazdroszczę Ci...uwielbiam morze...spacery po plazy..szum fal...pewnie dlatego,że mieszkam w górach Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:29 a ja chcę w góry nasze polskie pojechać po ślubie - ale zobaczymy czy finansów starczy.. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:31 sprobujcie na wlasna reke jakies mile schronisko...jest tych ofert teraz tyle ,ze az glowa boli Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:32 no nie inaczej bo my gołodupce jesteśmy, na luksusy nas nie stać Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:35 na weselu tzreba zrobic jakis konkurs i uzbierac w ten sposob na wycieczke (zartuje sobie oczywiscie,bo nie wiem jak Ty ale ja ogolnie za tego typu zabawami nie przepadam) Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:39 My nawet wesela nie robimy - ani nas nie stać, ani nie ma dla kogo z rodziny Krzyśka będzie tylko brat, bo Krzysiek nie chce zapraszać nikogo (teść debil i pijak i na 100% przyjechałby na rozróbę, więc K. nikogo nie chce powiadamiać, a jego mama zmarła). Ja mam w rodzinie parę osób - w sumie z 10 może się uzbiera, więc tylko obiadek dla nich i kilku znajomych robimy Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:44 tez mila forma,wazne ze wy bedziecie sie pobierac i maci z kim sie dzielic tym szczesciem,nie zawsze wielkie wesele musi byc ukoronowaniem szczescia malzonkow.My robimy wesele,bo tak chca rodzice jego przede wszystkim i chca to zasponsorowac w podzialce z moja mama(bo moj ojciec przstal sie mna interesowac jak mialam 6 lat,nawet nie wiem czy jeszcze zyje),pewnie gdyby nie to ,ze mielismy szczescie z taka rodzina,tez bysmy sobie na weselicho nie pozwolili,bo skad wziac na to wszystko kase... Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:47 no dokładnie a ja ze swoim "tatuśkiem" też pięknie nie miałam (typowy kat), na szczęście zapił się skutecznie pare lat temu i przynajmniej jest spokój Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:50 w zupelnosci Cie rozumie,bo ja jedyne co po moim ojcu pamietam,ze jak sie upil to tez mialam tylek siny i nie tylko tylek,i dobrze jak tacy ludzie odchodza i niewazne czy na tamten swiat czy gdziekolwiek,wazne ze daja zyc innym. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:30 tak to wlasnie jest jak masz gory to chce ci sie morza a jak masz morze to chce Ci sie gor. Na mewy sposob -parasolka A w gorach jak tyle sniegu to na sankach mozna pozjezdzic,tez niezla frajda,a tu sniegu ani gramaa tego mi brakuje w prawdziwej zimie. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:31 w Gdańsku też śniegu nie ma, bo się topi na bierząco Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:33 W Poznaniu dzisiaj leje. To o spacerze nie ma co myśleć. Ale jest kino, albo winko w domku. Odpowiedz Link Zgłoś
azanna Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:34 Dziewczyny, a my tu mamy (Katowice) prawdziwe góry śniegu, które wcale nie chcą topnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
ewka888 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:33 Śniegu mamy pod dostakiem (jakiś 1 m!!!) A co najgorsze ciągle sypie... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:37 co do kina to ja jestem za ostatnio widzialam dobry film"oszukac przeznaczenie 3"lubicie tego typu filmy? Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:41 Ja oglądałam dwie poprzednie częsci. Wczoraj usiłowaliśmy obejrzeć "Purpurowe rzeki" z J. Reno (kryminał), ale posneliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:45 taki byl ten film interesujacy czy wy byliscie tacy zmeczeni? Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:48 film fajny, tylko my wiecznie nie dosypiamy... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:51 to chyba syndrom mlodych ludzi,bo my tez chocbysmy spali do 11tej to sie niewysypiamy,a moze sie przesypiamy Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:52 my raczej po 6 godzin na dobę śpimy ciągle i w końcu organizm się swojego domaga Odpowiedz Link Zgłoś
azanna Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:57 Uciekam już stąd tym razem na stałe (do wtorku). Życzę super udanego wekendu Bawcie się dobrze i wyśpijcie sie porządnie. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:57 ponoc wymagane minimum to 8 ,musicie o siebie bardziej dbac A tym czasem znikam , na ten spacer,bo ktos za plecami mnie ponagla od jakiejs godziny,co on w ogole chce?) Milej pracy no i chyba do jutra w takim razie,bo ja wieczorkiem jeszcze zagladne ,ale wydaje mi sie ,ze malo kto tu bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:59 Trzymajcie się dziewczyny! Ja też znikam! Papa! Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 16:00 Cześć dziewczyny! Ja też uciekam. Bawcie się dobrze czy to nad morzem, czy w górach czy w zalanym deszczem lesie (jak ja). Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 17:26 Znalazłam Was Do zobaczenia niedlugo ** Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 17:30 A tak do tematu wcześniejszego to nigdy nie byłam nad morzem mimo ze zawsze chciałam. Jestem z Tarnowa więc w góry blisko dlatego zawsze były jedną z moich pasji... a teraz im starsza jestem to mam coraz wiecej obowiazkow a coraz mniej czasu na chodzenie po gorach Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Poznym wieczorem 17.02.06, 23:37 Zagladam sobie wlasnie tak poznym wieczorkiem i patrze a tu wielka cisza...chyba wszystkie juz w ramionach ukochanych,no to co mi pozostalo tez smigam troszke sie poprzytulac.Tak wiec do niedzieli dziewczyny!!!Milego weekendu! P.s jak sie gdzies przeniesiecie przez ten czas zostawcie jakies slady Odpowiedz Link Zgłoś
siesio1 Re: Poznym wieczorem 18.02.06, 01:34 Marlenka-jak spacerek nad angielskim morzem? Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Poznym wieczorem 18.02.06, 10:20 Widze ze nik t nie ma czasu zajrzec na forum W pracy to zawsze kilka chwil wolnych sie znajdzie co innego w domku ...Milego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Poznym wieczorem 18.02.06, 12:24 Wlasnie zerkam na chwilke, i w tygodniu to,az czasu brakuje by o tej godzinie przeczytac wszystkie posty,a tu???cisza ,dziewczyny nie pracuja) Siesio,spacer byl ,ale ekspresowy,bo zaczelo padac,trzeba w niedziele isc na dluzszy,bo ma byc ladna pogoda.A Ty skad jestes,bo zagladasz tak pozno jakbys mial inna strefe czasowaPozdrowionka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Poznym wieczorem 18.02.06, 23:28 no i podczas weekendu nic sie tu nie dzieje...tak cicho,ze az dziwnieW ogole widze,ze w sobote forum jakos tak pustoszeje Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Uszanowanko w niedzielny poranek :) 19.02.06, 08:48 Witajcie dziewczęta, witaj siesio Po tym jak w czwartek i piątek "pięknie się pracowało", dziś od rana zasiadam w domku przed kompem, bo musze nadrobić trochę tego co się przez 2 dni ulotniło i porysować trochę drutów Pogoda za oknem paskudna - szaro, buro, mgliście, resztki śniegu spływają po ulicy. Krzysiu śpi w najlepsze, czołgiem go nie da rady ruszyć Niech sobie pośpi, przynajmniej ja mogę trochę porysować. W piątek pod koniec pracy dopadła mnei okrótna migrena (bo było straznie duszno i śmierdziało) i trzymała do wczoraj do popołudnia. Z braku innych środków utłukłam ją w akcie desperacji Ferveksem - o dziwo, pomogło skutecznie. Potem poszliśmy nad morze na spacer,ale wialśmy stamtąd szybko, bo mi zatoku zaczęło przewiewać. Na pocieszenie kupiliśmy sobie w Biedronce ptasie mleczko i pożarliśmy od razu pół opakowania (a potrafimy i całe jak dobrze się sprężymy Dziś też wybieramy się na spacerek, bo dotleniać się trzeba. A tak z innej beczki mam pytanko do Was - chodzi mi o antykoncepcję. Piguły niestety wspomagają migreny. Zastanawiałam się nad plastrami Erva, ale jak poczytałam, to działanie moga mieć podobne niestety (powodować bóle głowy), no i mogą powodować tycie (ja biorę piguły Yasmin, które wogóle nie tuczą, poprzednio po Cileście waga mi skoczyła). Czy macie doświadczenie z tymi plastrami? Napiszcie co wiecie. Ja biorę się za moje kable! Pozdrawiam Was serdecznie, jeszcze tu wrócę ))) Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Uszanowanko w niedzielny poranek :) 19.02.06, 12:15 w koncu ktos sie odezwal Ja nie biore ani jednego ani drugiego,wiec slabo mam z tym doswiadczeniae,ale mam znajoma ,ktora ma plasterek,dobrze sie z tym czuje,nie preszkadza jej do kapieli zakrywasz takim innym plasterkiem,ale ponoc nie wolno przy tym palic papierosow,opalac sie na solarium i co jeszcze to nie pamietam.Ona wlasnie przeniosla sie z tabletek na plasterek i jest zadowolona.ale ponoc koszt duzo wyzszy. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Uszanowanko w niedzielny poranek :) 19.02.06, 13:24 Koszt w miarę jeszcze do przełknięcia (zależy od apteki) - w aptece, gdzie ja kupuję to moje piguły są po 32 zł (a wiem, ze niektórzy i po 45 sprzedają), a te plasterki ok. 50 zł, więc da się przeżyć. Czytałam, ze nie przeszkadzają w kąpieli, bo podobno się nie powinny odklejać. Niestety łażę na solarium raz w tygodniu - choć w ulotce nie ma nic na ten temat, za to nie wolno się w tych miejscach kremować, bo wtedy plaster nie trzyma się. Fajek nie palę. Natomiast obawiam się skutków ubocznych, bo mogą tuczyć niestety (tak w ulotce jest)i również powodować ból egłowy W zasadzie jedynym bodźcem do przestawienia sie z pigułek na plaster byłoby to, żeby migren nie wspomagały tak jak to robią pigułki, bo jeżeli chodzi o działanie antykoncepcyjne, to jakoś pigułki bardziej do mnie przemawiają no i poza głową, czuję się świetnie po nich. Obecnie jestem na etapie poszukiwania jakiegoś gabinetu akupunktury, może to złagodzi objawy.. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Antykoncepcja 19.02.06, 18:15 moze pigulki sa bardziej przekonywujace,bo sa juz znane od dluzszego czasu,a plastry to dopiero taka powiedzmy nowosc,moim zdaniem powinnas wybrac to co powoduje,ze mniej masz dolegliwosci roznego typu. Odpowiedz Link Zgłoś
siesio1 Re: Antykoncepcja 19.02.06, 23:58 Witam miłe panieNiestety znowu na tapecie temat o którym nie mam zielonego poecia.Nie jestem z innej strefy czasoewj,poprostu nocny marek(grzesio)ze mnie.w dzień komp okupuje mój synek.A tak wogóle jestem z Płocka,ale klikam z Warszawy,gdyż mieszkam tu od 12 lat.Pytałem o spacer nad morzem,gdyż kocham spacery po plaży.Szkoda ,że mam do niej 350 km Jutro od rana pewnie ruszycie z kopytaz wpisami.Chyba ,ze tematy wam sie wyczerpały.Preferuje o seksie ,bieliźnie damskiej,ciągnięciu drutów itp.byle nie suknie slubne.Pozdrawiam i do jutra... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Seks 20.02.06, 01:21 ok ,moze o seksieJaka jest wasza ulubiona pozycja)) Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Seks 20.02.06, 01:23 pewnie jutro rano sie dowiemyfajnie ,ze od jutra rana znow zacznie sie cos dziac,bo przez weekend tak jakos smutno bylo na tym forum.Czekam dziewczyny na was z niecierpliwoscia,znow w tym tygodniu bede bogatsza o jakis nowe informacje Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Witajcie w poniedziałkowy ranek :) 20.02.06, 07:38 Witajcie dziewczyny, witaj Grzesio (w końcu wiemy, że siesio to Grzesio Ja dziś znowu pierwsza się melduję z rańca. Grzesiu - na Twoją prośbę moge Ci zaręczyć, że wczoraj cały dzień tematem nr 1 u mnie były druty )) bo musiałam nadgonić to opieprzanie się w zeszłym tygodniu. I pociągnełam ładne parenaście km kabla Jak widzę, Marlena zarzuciłam nam nowy temacik do dysksji - a mianowicie - seks i ulubione pozycje widzę, że nasze pogadanki nabierają rumieńców. Ciekawa jestem swoją drogą ile osób nas tu czyta i puka się w głowę Ale co tam, grunt że my się dobrze bawimy Ulubiona pozycja - hmmm.... pomyślmy. Czasem lubie być u góry, a czasem jak jestm zmęczona, to na leniucha Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) 20.02.06, 07:52 Cześć Dziewczyny, miło znowu być z Wami. Teraz musze nadrobić zaległości i dzisiaj troche popracować, ale nie będę zostawiała was na długo. Widzę, po wypowiedzi Ann, ze dołączył do nas Grześ, fajnie, witam serdecznie. Wiecie, ze w piątek mój Dziubek został w domu, tym samym pokrzyżował moje plany na dzień urlopu , i nie mogłam swobodnie porozmawiać. W sobotę narty, byłam tak padnięta, że tylko spać. Niedziela jak zwykle wielkie lenistwo, zaległe filmy i bieżące tematy: trochę drutów, trochę pozycji Mnie nie było, a Wy znowu świntusicie. Dobrze, przynajmniej nie będzie na mnie Ulubiona pozycja ?! Ja zwykle jestem na dole, ale moge być też na górze i z boku. Muszę się przyznać, że jeszcze nigdy podczas regularnego stosunku nie miałam orgazmu, więc jest mi wszystko jedno, jeśli jemu się podoba. Miłego dnia ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) 20.02.06, 08:09 Na boku też może być fajnie ... no własnie, ten orgazm... hmmmm... niestety nie znam no ale mam nadzieję, jeszcze się zapoznam Na szczęście mój chłop stara się jak tylko umie (niestety pomimo swojego wieku niewiele umie, no ale wszystko do nadrobienia.... Świnuszenie to podstawa Pozdrawiam Was dziewczęta, w Gdańsku już wiosnę czuć w powietrzu Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam! 20.02.06, 08:50 Nadrobiłam zaległości!! Z boku za często się wyślizguję ) Moje kochanie się stara, udaje mu się, ale nie podczas stosunku przynajmniej to. Ale muszę się przyznać, ze byłam w łóżu z wieloma facetami, przed Dziubkiem, ale on będzie ostatni, i nikomu sie to nie udało. Było o teściach. Ogólnie są miłymi ludzmi, ale trzymam do nich dystans. Z teściową gadamy jak siądziemy przy jednej butelce z wynalzaków teścia. Czasami nawet za dużo jej mówię, później tego żałuję. Od począku byli mili i przyjeli mnie sympatycznie. RAz tylo po pół butelki teściowej sie wymskneło,ze bardzo lubiła byłą mojego Dziuba. Siedzi to we mnie do dzisiaj, nawet raz mi się wyrwało w trakcie awantury. Wiecie jak to jest. Do teścia mam pewne zastrzeżenia, że dużo gada a mało robi. A jak juz się weźmie to nie tak. Jak montowaliśmy gaz do samochodu, nie dość, że najpierw znalazł mojemu samochód - poloneza i go namówił, do tej pory się wściekam, później miał podobno znajomości w zakładaniu gazu to wyszło 200 zł drożej niż normalnie. Nie wiem jak to zrobił. Do rodzeństwa mam małe zastrzeżenia, trochę mnie wkur... małymi akcjami , ale to inny teamat, moze kiedyś do niego dojdziemy. Najbardziej boję się facetów, którym nie odcięto pępowiny w trakcie porodu. Mam ten przkład w domu rodzinnym. Mojemu odcieli, ale i bardzo się liczy rodzina, poczucie obowiązku pomocy rodzeństwu, finansowo, itp. Chciałabym żeby mu ktoś uśwaidomił kto staje się najważniejszy po ślubie. Nie wiem czy zdaje sobie z tego sprawę. Wieczór panieński. Planuję,a le to jeszcze kupa czasu. Myślę, ze zrobimy rajd po knajpach i to będzie na tyle,albo domowa impreza. Nie sądzę, zeby moje koleżanka wpadły na faceta, który zdejmie koszulkę Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 09:30 Moje kochanie też będzie chyba ostatnie. Ja swoje już "przetestowałam" w życiu i ten mi odpowiada najbardziej Wprawdzie musiałam go wszystkiego nauczyć, ale pojętny w miarę jest Co do teściów - no to u mnie jes niemały problem. Teściowa niestety zmarła 8 lat temu na raka, dodatkowo wykończył ją "kochany mężulek". Ten z kolei ochlejus ma się całkiem nieźle i rzuca się do mnie jak smród po gaciach. To typek z tych najgorszych skur..., co go trzeba na smyczy z dala trzymać Wygrażał się jednemu mojemu wujkowi, że mnie pozabija itp. bo mu źródło dochodów ukradłam (znaczy się syna, który płacił rachunki za mieszkanie, a on swoją rentę przechlewa - swoją drogą nieraz syna wyrzucał z mieszkania jak miał pijackie "wizje"). Po prostu czubek. Ja miałam równie "miłego tatusia", tylko że u mnie zmarła ta własciwa osoba (zapił się w końcu), natomiast mama jak najbardziej ma się dobrze. Równie "milutka" jest rodzinka mojego Krzysia od strony "tatusia". Poszliśmy raz z kwiatkami na urodziny jego babci, a tam był cały zjazd rodzinny. Było to na krótko po tym jak Krzysiu nie mówiąc nic nikomu zniknął z domu i przeniósł się do mnie (wiedział tylko jego brat, ale miał za zadanie klejenie głupa przed rodzinką) Pierwsze pytanie jakie padło z ust jego ciotki- "a czy ty pracujesz"? "a jak mieszkasz - i czy u rodziców"? i wogóle o stan majątkowy. W akcie złośliwości chciałam ją zapytać, czy może chce numer mojego konta i pinkod do karty? Ja rozumiem pytanie o dzieci, czy jestem panna czy rozwódka (no bo o to juz szybciej można zapytac 30-latków), ale pytania padały jak do jakiejś gó..ary 18-letniej. Potem po naszym wyjściu ciotunia pytała sie to samo brata Krzyśka. Na ślubie nie będzie nikogo z rodziny Krzyśka, on tak zadecydował, bo nie chce żeby powiadomili ojca. Tego natomiast ustaliliśmy wspólnie, że nie zapraszamy po jego "przedstawieniach" i pogróżkach wobec mnie. Skoro, jak twierdzi - "mam mu sie na oczy nie pokazywać bo mnie zabije", to nie zobaczy ani mnie, ani moich dzieci. A jeżeli przez przypadek stanie mi na drodze, to niech mi lepiej z tej drogi schodzi, bo mu trzasne w ryja. Innym problemem jest brat Krzysia. Nieco zdziwaczał (ma 32 lata) i wbił sobie do głowy, że będzie samotny do końca życia. Wkurzające jest dla mnie to, że to najzwyklejsze w świecie egoistyczne podejście - bo bazując na uczuciach braterskich - Krzysiu się nim niby ma zająć na stare lata, bo on nie założy swojej rodziny. Mam nadzieję, że obaj trochę oprzytomnieją, bo mam wrażenie, ze Krzysiek czuje się trochę winny, że "zostawił brata samego" (swoją drogą to czego się obaj dorobili - czyli całe wyposażenie mieszkania i wszystkie oszczędności - zostawił bratu, a sam zjawił się u mnie z plecakiem z paroma podartymi ciuchami). Ja tam nie żałuję bratu niczego, ale w momencie kiedy Krzyś stwierdził, że pożyczy od brata trochę kasy na nasz ślub (z pieniędzy które razem odkładali przez lata) a potem odda, to mnie cholera wzięła i powiedziałam, że pożyczkę to ja sobie z banku wezmę na procent. Mam nadzieję, ze on zrozumie, że każdy układa swoje życie jak chce, a skoro tamten postanowił być kawalerem, to niech się pogodzi ze wszystkimi konsekwencjami wyboru, a nie tylko w punktach, które mu odpowiadają... Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 09:54 Dzisiaj czytanie z doskoku będzie trudniejsze, acz ciekawe, bo pojawiają się temaciki z różnych beczek. Widzę, że sprawa rodzinnych powiązań nieomal u każdego budzi emocje. Rodziny się niestety nie wybiera, ale za to śmiało można zdecydować z kimś się chce spotykać a z kim nie. Ja też dokonałam wyboru skoro o tym mowa. Mam "fantastyczną" kuzynkę w rodzinie, która żyje życiem innych i lubi je ubarwiać. Mieszkamy od siebie jakieś km, ale regularnie docierają do mnie nowe zaskakujące "rewelacje" na mój temat i bynajmniej nie przyparzają mi chwały. A kuzynka należy do osób, które lubią sobie strzępić język, ale jedynie na boku, broń Cię Panie prosto w oczy. To już by było za duże wyzwanie. No więc jak się spotkamy przy jakichś okazjach to szczerzy zęby i pada mi w ramiona. Dotychczas głupia, skonsternowana rozciągałam zęby w uśmiechu, ale po ostatniej zasłyszanej rewelacji się wkurzyłam i stwierdziłam, że wariatki nie chcę widzieć u siebie. A że wczoraj miałam znowu okazję przebywać w jej towarzystwie (urodziny mojej chrześniaczki - ona jest siostrą jej ojca), to musiałam się mocno pilnować, żeby jej nie wywalić prosto w oczy, żeby skończyła z tą szopką. Już widzę jaka będzie reackja jak jej nie zaproszę na wesele (ja u niej kiedyś byłam). Znowu polecą w moją stronę pi... i hu... oczywiście jak zawsze poza plecami, żeby do konfrontacji nie doprowadzić. I tak sobie myślę, że w końcu to jest nasz dzień i powinno się zaprosić tylko te osoby, z którymi się lubi spędzać czas i które nam go nie zepsują. Nie ma sensu się zastanawiać co wypada, albo co trzeba zrobić, tylko zrobić to, na co ma się ochotę. Życie jest za krótkie, żeby je marnować na głupoty i ludzi, którzy nie są tego warci. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 10:08 W pełni się z Tobą zgadzam. Chrzanić konwenanse i patrzeć co wypada a co nie wypada, zwłaszcza jeżeli chodzi o zapraszanie ludzi na nasz ślub. To jest nasz dzień i mamy czuć się komfortowo, bez stresów co może dany niemiły nam gość odwalić, co popsuć i jak krwi napsuć (i tak bez tego bedziemy zestresowani wszyscy po uszy, więc dodatkowe ryzyko nam nie potrzebne). A zapraszanie takich gości "pod publiczkę", bo "wypada zaprosić" - jak dla mnie bez sensu. Takie osoby i tak nie będą się cieszyć naszym szczęściem... a za np. zrobienie rozruby przez narąbanego w 3 dupy tescia to ja dziękuję bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 10:31 To fakt. Rodziny się nie wybiera i najlepiej wychodzi się z nią na zdjęciach. Mam wspaniałych rodziców, chociaż wiem po trochę co oznacza alkoholizm w rodzinie, ponieważ moja mama w 2000 lub 2001 była na odwyku. Rodzinie ze strony mamy się nie czepiam, wspaniali dziadkowie, którzy mnie w zasadzie wychowywali, dalsza rodzina w miarę spoko, chociaz nadal traktują mnie jak 10 latkę. Od strony taty bywa różnie, znajomość utrzymuję wyłąćznie z dziadkami i siostrą taty. Bywło różnie z tego względy, że wykorzystują go, a on sie daje, a my się nie zgadzamy. Było więc gadanie na nas jakie to jesteśmy bee...ciotka kłamała, ze np. mama do niej dzowniła i ja wyzywała, a tato w to wszystko wierzył itd, itd. Dopiero ostatnio zostałysmy oczyszczone z zarzutów, bo kłamstwo ma krótkie nogi. Jego rodzinka. W sumie dalsza tylko w trakcie spotkań rodzinnych,bez zbędnych emocji. Za to przedstawię Wam młodsze rodzeństwo mojego Dziubka. Siostra studjuje na AE we W-u. W sumie dziewczyna spoko, ale wkur... mnie jeden wyskok. Panienka nigdy nie pracowała, a zachciało jej się na wakacje na Cypr do pracy. Braciszek pożyczył jej pieniądze na bilet, ok, nic nie mówiłam bo pytanie padło przy mnie. Ale po miesiącu jej się odwidziało, jaka to ona tam nieszczęsliwa, jak jej się nie podoba, jaka jest zmęczona, itd. więc braciszek ponownie płaci za bilet ponad 2 tys. chociaż chceliśmy odłożyć i były to pieniądze bieżace, nie z zaskórniaków. Nie wspomnę, ze dowiedziałam sie o tym bo zostawił mail z rezerwacją koło kompa, nie powiedział mi, do tej pory sobie nie wyjaślilismy tej sprawy Oddaje powoli,a my od wakacji lecimy na debetach, bo ja płacę za mieszkanie, opłaty, jedzenie, a moje Kochanie tankuje samochód. A właśnie jeszcze sobie 4 tygodnie temu kupił nowy i teraz trzeba będzie spłacać raty. Może przesadzam ?! Może za dużo chcę, żeby zrozumiała, ze żyjemy razem i mamy wspólne rachunki i to rówież odbija się na mnie. Trzeba było zacisnąc zęby i siedzieć na tym Cyprze. Chociaż zwykłe dziękuję. Nie. Mnie traktuje się jak kogoś kto tam gdzieś jest i z kim można pogadać przy spotkaniach i jeszcze przekazuje mu pozdrowienia od byłej. No dobra poniosło mnie, moze nie ma potrzeby tak się unosić. Może ja naprawdę wymyślam ?! Braciszek, też mam młodszego, ale wiem jakie ma wady, jakie zalety, a wierzcie mi daleko mu do ideału. Nie idealizuję go. Mój mówi o swoim, ze jest postawny, a on jest po prostu gruby w tym roku zdaje maturę. Na feriach był u nas tydzień, bo załatwilismy mu korepetycje z matmy. Pierwszy nauczyciel mu się nie podbał, znaleźliśmy mu drugiego. Powiedzcie ile zaległości z 4 lat można nadrobić w 5 dni. Ale chciał, dobra. Ja po 17 z wywieszonym językiem po zakupy, do domu- gotuję, staram się jak moge, sprzatam, prasuję, itd. Nie nawidze gotować!! Zero pomocy. Siedział na komputerze i grał. NIe gotuję zup, aj lubie,a le mój nie, wieć nie będę sama jej jadła przez trzy dni. Pod koniec tygodnia mówię młodemu, ze mogę mu zrobić ziemnacznaą z Winiar, z błonnikiem, a on mi na to, ze właśnie z tego powodu sie cieszy, że wraca do domu ) Co do rodziców to moi są bardziej majętni i chcą płacić za wesele, oni nie wiadomo, bo jeszzce nie było oficjalnego spotkania. Mój powiedział, ze sam ma sobie nazierać,a le nie wie tego na pweno. Czeski film... znając jegoojaca to wyskoczy z pomysłem wesela w remizie itp. na co się nei zgodzę. Mój kiedyś powiedział, ze jak będzie się oświadczał to zrobi to raz a porządnie to samo powiedziałam mu w kwestii wesela. Przepraszam Was. Odbiegałam od tematu, ale musiałam to z siebie wyrzucić. Julietter masz rację- nie warto się przejmować. Ludzie lubią gadać i zawszw będą gadać, a co będziemy im żałować Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 10:47 Uszy do góry! Wiem - łatwo powiedzieć - ale wiedz, że nie jesteś sama! Każda z nas ma zapewne podobne przeżycia, bo chyba "wredność" to typowa ludzka cecha - i nie mówię tu o tym, że my jesteśmy wredne narzekając, raczej wredoty te narzekania wywołują i czasem naprawdę trzeba mieć oczy dookoła głowy, żeby nie wpaść w dołek, który jakaś wredota pod nami wykopała - a sama wbrew przysłowiu w niego nie wpadnie, bo jest za cwana na to Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:01 Ann masz rację,ale chiałam widzieć czy przypadkiem nie przesadzam, nie wyolbrzymiam problemu. Wiem, że mam skłonności do przesady. Ale zawsze myslimy,że wszyscy są porządni jak my, i wszyscy zachowaja się w danej sytacji tak jak my byśmy się zachowali. Ja mma taki system myślowy, ale jest błędny Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:14 Moja droga, skoro uważasz, że masz skłonności do przesady, to w takim razie wszyscy je mamy - ja również A skoro wszyscy przesadzamy ze wszystkim, to znaczy, że wszystko to jest w normie i tej wersji się trzymajmy Ale se napisałam..hehe A tak na poważnie - wierz mi, nie przesadzasz. Nieraz w swojej naiwności pozwalam komuś skakać sobie po głowie i za każdym razem obiecuję, że to ostatni raz...i tak do następnego razu, bo to co jedni robią w dobrej wierze, inni wykorzystują żeby jeździć na kimś jak na łysej kobyle.. niestety Takie podłe charakterki i nic na to nie poradzimy - wbiją Ci szpilę w plecy, a Ty jeszcze będziesz zastanawiać się czy to przypadkiem nie Twoja wina i czy na to nie zasłużyłaś... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:25 I w takich chwilach zadaje sobie pytanie czy ten świat jest nienormalny czy ja! ) Ale chyba nie ja, bo jeśli piszesz, ze Ty też tak masz w takim wypadku nie mozemy być tylko wyjątkami od reguły Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:37 Oj Ann, niestety masz rację. Człowiek to takie dziwne stworzenie, że się wieloma rzeczami zandto przejmuje. Nie dalej jak wczoraj (po spotkaniu z ową kuzynką - patrz wcześniej) wracając do domu znowu do głosu doszła moja naiwność. Zaczęłam się na głos zastanawiać, że przecież ona wczoraj się uśmiechała do mnie, zagadywała, więc może dla świętego spokoju bym jednak zaprosiła ją na wesele i nie spychała na tzw. margines rodzinny. No i wtedy mój ukochany zapytał mnie czy ja aby nie za dużo myślę? Tyle razy mi wbijala nóż w plecy, tyle razy sobie obiecywałam, że będę ponad to, nie skomentuję, ale też nie dam kolejnej okazji, aby mnie w ogóle na oczy widziała. I co? Znowu zapomniałam i chciałam uwierzyć, że przecież ludzie nie są z natury źli, tylko czasmai zdarzają się takie okazje, etc. A to nieprawda. Ludzie potrafią być źli, zwłaszcza jak innym chorobliwie czegoś zazdroszczą. Moja kuzynka brylowała i pławiła się wręcz w radości, kiedy rozpadł się mój poprzedni związek. Dowiedziałam się nawet, że byłam zdradzana i tego typu inne głupoty. Możecie sobie wyobrazić jak to podkopuje morale, zwłaszcza u kobiety, która właśnie zakończyła czteroletni związek i musiała sobie dać radę z samotnością, wątpliwościami, etc. To jest jak gwóźdź do trumny. I ja potem jeszcze się zastanawiam czy dobrze robię pomijając ją (tylko dlatego, że minęło trochę czasu, opadły emocje i krzywda mnie boli). No przecież głupia jakaś jestem. I jak tak sobie czytam Wasze wypowiedzi, to widzę, że w każdej z nas drzemią takie wątpliwości, każda dusi w sobie przemyślenia, bo czasami nie mamy odwagi zrobić konkretnego cięcia. Stąd też potrzeba wyrzucenia tego z siebie - tak jak dziś na forum. Ale myślę, że jeśli sprawa dotyczy bliskiej osoby - np. naszych ukochanych, to sprawy trzeba wyjaśniać na bieżąco, w formie spokojnej rozmowy, to oczyszcza i pozwala zrozumieć punkt widzenia drugiej osoby. Jeśli jednak wkurza nas dalsza rodzina, czy nawet bliższa porządnie, której nie będzie nam brakowało i z którą nie chcemy budować relacji, to trzeba po prostu odpuścić, zwyczajnie ich olać i cieszyć się swoim życiem. Przynajmniej się starać - tak będzie lepiej dla nas, a przecież nie można brać się za bary z całym światem, no bo i po co? Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:43 Julietter duzo madrosci rzeklas Ja tez staram sie nie przejmowac ludzmi bo tez wiele krwi mi w zyciu napsuli , dlatego czesc mojej rodziny nie bedzie zaproszona na wesele. Ale wiesz sama ze z tesciami to wiekszy problem bo staja sie najblizsza rodzina. spedza sie z nimi swieta , sa dziadkami naszych dzieci i zawsze chca najlepiej dla swoch dzieci. A nasi mezczyzni czasem nie zauwazaja ze jak ich mamusie wtracaja sie we wszystko to nie jest troskliwosc tylko zwyczajne wscibstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:54 Julietter stanowczo za dużo myslimy. Tak jak Ann powiedziała zastanawiamy się czy to nie przypadkiem nasza wina. I tak powoli zaplątujemy się w ta pajęczynę tkaną przez tych złych! Ale takie wygadanie chyba jest każdej z nas potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:05 Czesc dziewczyny Ja tez dzis tylko na chwile bo mam zajecia na uczelni i musze leciec a jeszcze duzp pracy potem mam. Co do rodziny mojego przyszlego to hmmm...nie jest tak jak u Was ale tez nie fajnie. Glownie z tego powodu ze my pochodzimy z zupelnie innych srodowisk.Moi rodzice nie naleza raczej do dobrze sytuowanych ludzi i zawsze inwestowali pieniadze we mnie , moje siostry i dom. Natomiast moje slonce pochodzi ze wsi i u niego w domu( nie jest biedny) uwaza sie ze w domu ma byc skromnie ale czysto. Ja jak jestem u niego to dostaje depresji ...jest tam szaro ,smutno , malowane nie bylo chyba od poczatku istenienia tego domu...na scianach jakies gobeliny...zupelnie inaczej niz u mnie.On chce zebysmy jak najwiecej czasu spedzali u niego w domu i musze jezdzic na obiadki co drugi dzien mimo ze nie mam czasem na to ochoty. Ostatnio to juz sie wkurzylam bo przyjechal moj tata na urlop(moi rodzice mieszkaja za granica) i chcialam spedzic z nim troche czasu a jak pojechalam do mojego to jego tata wielkie pretensje mial ze nie bylam w niedziele na obiedzie. I wogole go nie obchodzi ze ja tez mam swoja rodzine... Kolejnym problemem jest to ze moja rodzina nie nalezy do zbyt wierzacych ...sporadycznie chodza do kosciola. Ja chodze wtedy kiedy czuje taka potrzebe ale tez nie jestem jakas fanatyczka. A jego rodzina jest BARDZO religijna... przyjaznia sie z jakimis ksiezmi ktorzy sa wrecz swietoscia w tej rodzinie i wiecznie zmuszaja mnie zebym przyjezdzala jak jakis ksiadz jest u nich na obiedzie. A to jest poprostu dramat...nigdy w zyciu nie czulam sie tak glupio jak podczas obiadku z ksiedzem ktory jest wysoko postawiony gdzies tam...no jakby mogli to by mu kotleta na kawalki pokroili...porazka Jego mama wie o nim wszystko , poprostu wszystko...wie ile zarabia , na co wydaje , gdzie chodzimy , kto do niego dzwoni itd. a ostatnio mnie wkurzyla juz totalnie bo teraz jest tak ze mieszkamy razem z moim ale on ma czesc rzeczy u siebie bo czasem tam spi czy cos...w sumie tak pomieszkuje troche tu troche tam. I ostatnio jak stwierdzilam ze trzeba bedzie szafe dokupic po slubie bo sie jego rzeczy nie zmieszcza to stwierdzila ze po co skoro i tak czesc rzeczy zostawi w domu... furia mnie ogarnela .... Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:06 tam powinno byc ze naleza do dobrze sytuowanych Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:18 Kinga - istnieje taka stara sprawdzona prawda - co w Twoim przypadku może się przydać - że: teściów to trzeba mieć albo daleko albo głęboko! Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:27 Ja sie zawsze smieje do mojej przyjaciolki ktora ma podobna sytuacje ze tesciowa to skarb dlatego nalezy ja zakopac :] Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:30 Teściowa na 102 100 metrów od domu i 2 metry pod ziemią ) Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:47 ja to "głęboko" jeszcze inaczej interpretuję - czyli głęboko w d..pie Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:29 Nie przejmuj się! Teraz ja to powiem, chociaż wiem, ze nie jest łatwo. Moja teściowa jest mocno wierzącą osobą, moi rodzice nie bardzo, a z resztą są w niesakramentalnym związku, więc wiecie jak to wygląda. Już wiem, że będa spięcia na tym tle, ze mną jako osobą z permamentnym kryzysem wiary Zresztą Ann w następnym posćie świetnie Ci napisała "albo daleko albo głęboko" !! Aha, i chciałam Ci napisać, ze robisz świetne zdjęcia, do bloga jeszcze nie dotarłam Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:37 Dziekuję Widze ze mamy podobnie ...ja tez wiecznie mam problem z roznicami w podejsciu do wiary. Mysle ze duzo pomaga mi fakt ze posiadam wrodzona zdolnosc po chodzenia na kompromis dlatego nie powoduje to wielkich spiec.Wiem ze mojemu na tym zalezy wiec od czasu do czasu w niedziele chodze a nim grzecznie do kosciolka zeby cala wies widziala ... ja lubie chodzic do kosciola ale nie tak ze co niedziele musze odwalic msze bo tak powinno byc. Ide wtedy kiedy czuje ze powinnam isc i jestem tam tak dlugo jak potrzebuje. A nie dlatego zeby sasiedzi widzieli bo co powiedza jak nie pojde...porazka Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:45 Hej Dziewczyny i mi udalo sie dzis dolaczyc,w koncu ktos tu jest Widze,ze tu ostro temat o tesciach sie rozkrecil)U mnie nie jest zle tesciowie dobrzy,bo daleko,ale ogolnie dobrzy ludzie do nich nic nie mam.Za to moj narzeczony ma bardzo poryta siostre,ktora kocha tylko siebie i sadzi,ze nikogo od niej madrzejszego nie ma.moze i nie ,bo ja w szkole sredniej przynajmniej mialam kolezanki,a nie siedzial tylko zglowa w ksiazkach,moze to z tego powodu ma problem,nie rozmawia z osobami,ktore nie maja co najmniej magistra,ja mam ,ale i tak ze soba nie rozmawiamy,bo jak jej kiedys powiedzialam przy naszej kolejnej spreczce(ze tak to delikatnie nazwe),ze nie chce mi sie juz wiecej z nia rozmawiac ,bo nie bede sie znizac do jej poziomu i to byla nasza ostatnia rozmowa,bo jak teraz cos do mnei mowi to ja ja ignoruje.Zal ma do mnie nie wiadomo o co i ostatnio napisala mojemu narzeczonemy,ze ona zawsze bedzie go kochala,ale mnie nie zaakceptuje,bo zbyt duzo zlego w ich rodzinie zrobilam,tylko problem jest w tym,ze nikt nie wie co takiego zlego zrobilam.A najlepsze bylo to,jaja to ona swieta,ze wszystkie,ktore uprawiaja seks przed slubem to dziwki,a w wyobrazcie sobie ,ze w pazdzierniku brala slub,bo dziecko bylo w drodze!!!Nie wiem co gorsze zla tesciowa,czy chora umyslowo siostra przyszlego meza Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:57 Marlenko, po prostu jesteś bee... a ona jest cacy. I niech żyje w błogiej nieświadomości. Do takich ludzi nic nie dotrze, więc nawet nie ma sensu tłumaczyć. Jęsli tylko Twój narzeczony jest po Twojej stronie wszystko jest w porządku. Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:02 dobrze jest moj przyszly malzonek tez stwerdzil ,ze takiej osoby jeszcze nigdy nie postkal w zyciu,wie ze nie powinien tak moiwc bo to jego siostra,ale ona wszystkim dala ostro w skore,wiesz wlasengo ojca nazwac ch**em?pomijajac faktm,ze miala wszystko ladny dom ,samochod itd oczywiscie od taty... Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:00 Marlena! A ja mam osobistą siostrę takiego pokroju - ona najmądrzejsza, najwspanialsza, wie wszystko (a gó..ara 10 lat młodsza ode mnie), najlepsza, najmodniejsza. Jeden z jej "lepszych" wyskoków - to jak w wieku 29 lat skończyłam definitywnie studia (bo studiowałam zaocznie z przerwą, najpierw licencjat, potem mgr) - więc ona do mnie - "no czas najwyższy skończyć! hahaha! tyle studiować!" więc ja do niej mówie - "ty sie nie śmiej głupio" - a ona "a własnie że bede" więc to skwitowałam - "ty najpierw zacznij sama studia a nie komentuj moje!" oczywiście nadal rzucała złosliwości - ot, rozpieszczona przez matkę gó..ara. Lekko z nią nie miałam, bo musiałam ją wychowywać kiedy moje koleżanki chodziły na imprezy, osiemnastki itp. (stąd też moja niechęć do posiadania własnych dzieci, bo mam po prostu dosyć po paru latach wychowywania trudnego dziecka - ja byłam ta zła, ona ta dobra i co się nasłuchałam to moje), a teraz kochana siostrunia zawsze mi tyłek wśród swoich koleżanek obrobi jaka to ja byłam niedobra dla niej... Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:07 Ja na szczescie nie mam problemu z rodzenstwem...moja mlodsza siostra zawsze byla moja najlepsza przyjaciolka ...odkad skonczyla 7 lat praktycznie ja ja wychowywalam bo mama wyjechala a potem jak wyjechal tata to musialysmy sie wspierac bo zostalysmy same...a teraz ona tez wyjechala i ja zostalam sama...A z druga siostra (ktorej tez nie ma) mam troszke gorszy kontakt ale odkad widujemy sie zadko to zawsze za nia tesknie i ciesze sie jak przyjezdza Sama tez staram sie ja odwiedzac jak najczesciej. Zreszta z siostra mojego tez nie mam problemow jest mila fajna spokojna dziewczyna jest tylko jedno ale....moj ja idealizuje . Uwaza ze jest najmadrzejsza , najpiekniejsza , najfajniej sie ubiera itd. a najbardziej mnie wku...wia jak kupuje mi takie same ciuchy w jakich chodzi ona. Wie dobrze ze ubieramy sie zupelnie inaczej...ona raczej na sportowo , dzinsy , jakas koszulka itd. wogole sie nie maluje. A ja uwielbiam spodnie w kantke , plaszczyki , torebki , lubie isc do fryzjera i zrobic sobie fajny kolor... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:14 Ja mam młodszego brata, 6 lata róznicy. Raz lepiej, raz gorzej, ale już teraz coraz lepiej, chyba facet dorośleje. Tak jak już napisałam mój idealizuje swojego brata, o siostrze nie rozmawiamy. Znam ten ból. A inna drogą Kinga widze, że mamy podobny styl. Ja dzinsy tylko w weekend i w piątek do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:10 no walsnie ja to cholera nie moge pojac jak mlodsze rodzenstwo,w ogole rodzenstwo moze takie byc,ja to bym chyba taka siostre za fraki,no i nie wiem co bym zrobila ,bo to w koncu wlasna siostra.Ja mam brata mlodszego o 5 lat,ale chlopak jest naprawde do rany przyloz,wiadomo ma swoje wady,ale kto ich nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:49 Tak... kompromis to dobra rzecz. My mieszkamy 50 metrów od koscioła, ale nie chodzimy. Dla mojego nie jest to ważne, wiem że chodzi jak jedzie do domu na jakieś święta, ale tez nie zawsze. Uważam, ze jeśli chcę się pomodlić zrobie to w domu, a jeśli poczuję potrzebe to pójdę. Mieszkam w małym miasteczku i wiem że chodzi się zobaczyć kto jest a kogo nie ma i kto jak się ubrał W związku z tym tematem nasuwa mi się pytanie do każdej z nas. Chyba większość bierze ślub kościelny, więc dlaczego ? Z powodu głębokiej wiary, przekonań, presji ?? Ja musze sie przyznać, ze chociaż nie ejstem osobą głęboko wierząca i z kryzysem wiary zawsze o tym marzyłam. Robię to dla mojego Dziubka, moich kochanych dziadków i chyba jego rodziców i całej tej oprawy. Wiem, ze to niezrowe podejście, ale cóż... Tylko nie zlinczujcie mnie za bardzo proszę Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:57 filar_zf nie panikuj , jeszcze nikt tu nikogo nigdy nie zlinczowal. Wlasnie dlatego watek "pogadajmy" jest rewelacyjny , bo mozemy powiedziec sobie co naprawde myslimy bez obawy ze znajdzie sie jakas glupia idiotka ktora nas zwyzywa dlatego ze ma inne poglady niz my. Ja biore slub koscielny z wielu powodow , nie jestem ortodoksyjna ale jednak wierzaca , wiem ze moj hipek zawsze chcial miec slub koscielny , wiem ze jego rodzice nie daliby nam spokoju a pozatym mam dziwne wrazenie ze slub koscielny jest jednak trwalszy chociazby dlatego ze wiecej problemow po rozwodzie Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:59 A co do panienskiego to mysle ze zrobimy tak jak u mojej kolezanki , postawimy na spontan... cala noc hulalysmy po dyskotekach i knajpach , jak gdzies nam sie znudzilo to wsiadalysmy w takse i jechalysmy gdzies indziej. A rano wyladowalysmy u mojej kumpeli na mieszkaniu i dokanczalysmy sie Bylo duzo fajniej nie panowie mieli na wieczorze kawalerskim mimo ze oni juz miesiac wczesniej zaplanowali...A potem o 2 w nocy dzwonili co robimy Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:02 Ok, poniosło mnie nie ma wśród nas żadnej idiotki może są tylko wariatki Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:08 Tu sa wyłącznie wariatki... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:09 dorze moc sie przyznac Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:09 w gronie wariatek jest fajnie być wariatką i tak trzymajmy! Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:11 wiecie co jezt zaleta tego watku?Ze nikt kto bedzie chcial nas skrytykowac tu nie wejdzie,bo nie bedzie chcialo mu sie tyle czytac...wiec sobie mozemy dalej wriowac Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:14 Dokladnie , a musialby przeczytac wszystko zeby wiedziec o co chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:15 no własnie! a dobrałyśmy się tu jak w korcu maku Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:15 Fajnie, ze mamy to już ustalone )) Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:58 oj nie ukrywajmy po prstu,ze kazda bierze slub tylko i wylacznie z powodu wiary,prawda jest taka,ze kazda z nas marzy o tym dniu,a przede wszystkim,zeby ubrac te suknie slubna i przed wszystkimi powiedziec"my juz tak ze soba chcemy byc na zawsze"oczywiscie nie doslownie,ale tak w przenosni i na przyklad jak rozmawialam z moim narzeczonym ,ktory wierzy w Boga ,ale nie w kosciol jak to on mowi i bytalam go to dlaczego decydujesz sie ze mna na slub koscielny?To odpowiedzial,ze chce w jakis sposob to upamietnic,ze przysiagl mi przed wszystkimi,ze mnie kocha i mnei nie opusci,ze chce by to byl wyjatkowy dzien,a jak wiadomo,zeby bylo wyjatkowo to musi byc tradycyjnie,bo takie jest nasze wyobrazenie o slubie... Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:14 Ja biorę ślub kościelny, bo po prostu chcę mieć taki uroczysty ślub. To, że z kościołem jestem trochę na bakier - znaczy się nie za często tam bywam, a przy konfesjonale to mnie z 15 lat nie widzieli - cóż, sakrament małżeństwa jest dla wszystkich, a nie tylko dla tych co krzyżem leżą. I wydaje mi sie, że większość par tak ma (znaczy się tak jak ja) Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:15 wlasnie dziewczyny...co ze spowiedzia ?? nie boicie sie?? bo ja bylam ostatnio ze 4 lata temu i caly czas o tym mysle...To jest chyba najbardziej stresujaca sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:18 no właśnie...ja 15 lat temu... wywali mnie od razu, czy najpierw wysłucha, a na koniec nie da rozgrzeszenia? swoją drogą, przy kolejnej spowiedzi mogę powiedzieć, że ostatni raz byłam miesiąc temu i rozgrzeszenia nie dostałam... (i w tym miejscu na innych wątkach oskarżono by mnie o świętokradztwo Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:19 Wiesz ja juz sie zastanawialam czy nie zebrac sie i nie isc do tej spowiedzi a potem jak bede miala przedslubna to powiem ze bylam np. miesiac temu. ale tak sobie mysle ze to chyba manipulacja i bede sie musiala z tego wyspowiadac hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:22 no mam dokładnie te same myśli co Ty )) tośmy sobie wykombinowały Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:24 hahah tylko czy dadza sie na to nabrac...nie mniej jednak jest to dla mnie sytuacja bardzo stresowa ...nawet nie pamietam jak sie to robi... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:20 Ja byłam jakoś w '98 r. I tak jesteś dobra Byle na mnie tylko ksiąz nie wrzeszczał bo to się źle skończy. Mamy się spowiadać z przestrzegania 10 przykazań i nic więcej. Czuję lekki niepokój,ale na szczęscie jeszcze szmat czasu zanim dojdziemy do tego etapu. U mnie jeszcze dochodzi "sympatia" do kleru... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:16 wiesz gdyby wszyscy byli tacy swieci za jakis sie niektorzy uwazaja to wiesz ile slubow koscielnych by bylo?No moze jakies trzy w sezonie... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:17 wlasnie spowiedz...tez macie zapewne dwie,kiedy trzeba isc do pierwszej?bo wiem ze do drugiej to chyba dzien przed slubem... Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:18 Buahahahah.....a najbardziej mnie rozwalaja ludzie ktorzy krytykuja to ze ktos bierze slub koscielny mimo ze nie chodzi co tydzien do kosciola a sami sypiaja ze soba przed slubem...Wkurza mnie taka obluda...albo sa przykladnymi katolikami i przestrzegaja zasad ktore rzadza kosciolem albo nie udaja i zyja po swojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:21 No Dziewczęta, ja na chwilę dłuższą znikam, bo mi szef po piętach depcze tu... ale jeszcze tu wrócę Pozdrawiam Was cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:27 Ale kombinujecie z tymi spowiedziami ) to co, ze 15 lat temu, lub 4 lata, a co go to obchodzi, nikogo nie zabiłyście! Najwyżej sobie pogada, tyle jego (czyt.księdza). Ludzie ś aobłudni, wszelkie wady widzą u innych, nigdy u siebie. Ale przecież szkodzenie innym plotami tez jest grzechem. Miałam koleżankę, która była święta, zaszła w ciążę, ale jej tłumaczeniem było, ze jest katoliczką i innych metod prócz kalendarzyka nie uznaje (w wieku 18 lat?!). A seks przed ślubem ?! )) Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:29 No kombinujemy , kombinujemy ... Ja niestety musze zmykac na uczelnie bo pasuje czasem wziasc udzial w jakims wykladzie...nie chce mi sie strasznie ale coz... taki urok spoznionych studiow... Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:30 ale jeszcze tu wrócę ...chociaż wieczorem to tu pustki straszne Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:31 no wlasnie jestem wieczorami,to cicho wszedzie ,glucho wszedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:30 Otoz to,po co osadzac innych jak samemu nie potrafi sie trzymac pewnych zasad,jak to mowi moja mama"Modli sie pod figura ,a diabla ma za skora"))) Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:33 ja znam jeszcze brzydziej - "krzyżem leży, dupą rusza" )) cholercia, niech se szef idzie stąd... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:57 heheheh to bylo dobre,musze moje mamie to sprzedac Pgon szefa,co on Ci tak preszkadza siedziec na tym forum,powinien chlop zrozumiec Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:28 wracaj szybkoi niech ten szef da Ci troche spokoju Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:03 Dziewczyny poznikały, chyba tylko my zostałyśmy tak sobie siedzę, układam papiery i myślę co zrobić z piersi indyka, która własnie rozmraża się w kuchni, w domu. NIe cierpię gotować, a bardziej codziennie wymyslać co dzisiaj. Odwieczny problem ludzkoście "Co dzisiaj na obiad" Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:06 zartujesz piersi z indyka???ja wlasnie dzis robie na obiad,wlasnie zastanawiam sie tylko w jakiej formie zrobic,czy kotlrty czy po chinskuchyba szybciej po chinsku...siedze w domu,praktycznie nic nie robie i jeszcze sie zastanawiam jak ugotowac szybkosiedzenie w domu rozleniwia Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:12 żartujesz ?! )) tez myślałam, że po chińsku, mam fix Knorra, tylko cos jeszcze wypadałoby dodać, bo to na dwa dni chyba starczy. Jeśli chodzi o gotowanie to lubię szybko i bez ceregieli. Nie lubie tego chociaż zwykle wychodzi mi cos dobrego. Drugi pomysł to sos z warzywami,a to to wszystko trzeba przyzmażac, czyli trochę roboty. A wolałabym szybciej, później szybkie odkurzanko i siadam do Was. Kochanie pewnie wróci późno. Nie tylko siedzenie w domu rozleniwia, ja po powrocie z pracy tez nie mam na nic ochoty Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:09 Ja mam "zrobione" piersi z kurczaka, możesz to samo zrobić z indykiem, zaraz Ci przepis skopiuję, bo jest pyyycha, KRzysiek "sika" za tymi kotletami. Może to znasz (zamiast tych 3 cycków kurzych chyba 1 indyczy styknie). Obiad na 2 dni z głowy. .....Oto i przepis: Składniki: - 3 piersi z kurczaka, - 3 duze łyzki mąki, - 3 jajka, - 3 duże łyżki majonezu, - 3 garście startego żółtego sera, - sól, - pieprz do smaku. Jak przyrządzić? Piersi kurczka pokroić w drobną kostke - dodać pozostałe składniki, wymieszać, przyprawić i smażyć (na patelnie nakladac łyżką).O wiele wygodniej jest gdy "koltety" smażą się w duzej ilości oleju, ale tak aby tłuszcz nie przykrywał ich całkowicie. Z podanej ilosci wychodzi okolo 8 duzych kotletow. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:12 rozumie ,ze z pokrojonych piersi i tych skladnikow mam lyzka robic kotlety?tzn nakladac je w takich porcjach na patelnie jak kotlety?,a majonez sie nie zwazy od goracego oleju? Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:19 Kroisz to mięsko na kawałki małe, ser tarkujesz, wszystko razem do gara wrzucasz i mieszasz - wychodzi takie ciasto. Proporcje są takie, że po 1 wszystkiego na 1 pierś kurczaka. Majonez sie rozmiesza w tym cieście i nic się nie zważy. Zapach super podczas smażenia, tylko trzeba uważać, żeby nie przypalić. Ja na patelnię taką dość duzą tefala ładuję po 4 kotlety (na 1 kotlet to tak ładuję na patelnię 2-3 łyżki ciasta (ono będzie takie klejące), tylko że wtedy problem z przewracaniem bo się rozwlają trochę - ja opracowałam metodę z przewracaniem 2 łopatkami, ale może zacznij od mniejszych) Odpowiedz Link Zgłoś
siesio1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:26 Hej miłe panie!Widze dyskusja wrze.Bardzo lubie czasami cos popichcić w kuchni.Napewno sprubuje z tymi piersiami.Generalnie lubie eksperymentować,bo nawet jak coś do końca nie wyjdzie,to zawsze można udać ,że właśnie tak miało byc Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:27 cześć Grzesiu! lepiej bym tego nie ujęła! jak coś wydzie "nieprzepisowo" to widocznie tak musi być i koniec Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:30 ponoc eksperymenty sa najlepszei nietylko w gotowaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:32 Cześc Grzesiu. Jeszcze sie nie znamy ale już się poznajemy. Jestem filar vel Zuza ) U mnie za to jak coś mi nie wyjdzie w kuchni to wpadam w szał, dołek i w ogóle do kitu ale te kotlety muszą wyjść w sumie nic trudnego Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:35 wyjdą jak nic! tylko spokojnie, powoli, nie za duże porcje na pierwszy raz, bo faktycznie - ja dostałam szału jak mi sie za pierwszym razem rozciapały, bo za duże naładowałam, a nie miałam jeszcze opracowanej techniki obacania mini Życzę wszystkim smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:38 dostosujemy sie do profesjonalnych rad. Siesio,a moze Ty nam podrzucisz jakis dobry przepis? Odpowiedz Link Zgłoś
siesio1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:46 Jestem niestety typowym facetem.Najlepszy jestem z jajecznicy.niedawno zrobiłem karkóweczkę z taka zasmażką z pieczarek,cebuli i sera żółtego i do tego pieczarki w sosie pieczarkowym.Sam byłem w szoku ze taka pychotka mi wyszła.Ale za duzo pisania z tym przepisem.Generalnie chodzi o tą zasmażkę jak sie uda to miodzio.Acha ,obowiązkowo z frytkami... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:48 zaczynam glodna sie robic...a karkowke kocham!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:52 Uwielbiam taką z grila Już mnie ssie Odpowiedz Link Zgłoś
siesio1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:55 Oczywiscie jak robie grila to karkóweczka jest obowiązkowo.Zresztą jak jest jakiś gril to lubię siedzieć przy nim i smażyc.Polać piwkiem od czasu doczasu ,a co zostanie to wypiję Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:57 ide zrobic jakies kanapki(bo jak czytam o grilkach to mi sie zoladek do kregoslupa przykleja Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:57 No to tutaj akurat nie widzę różnicy pomiędzy nami ) Odpowiedz Link Zgłoś
siesio1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:37 W szał bo w kuchni nie wyszło?Nie warto sie stresować z takich powodów...Jeśli mogę sie troszke z was pośmiać,to apropos szału umieram ze simiechu jak jakies kobitce złamie sie paznokiec i zaraz urasta to do problemu roku Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:39 jak mi akryl jakiś odpadnie to go klejem doklejam dopóki nie zrobią mi nowego (Cjanopan najlepiej trzyma) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:41 Grzesiu, akuratnie tutaj nie wpadam w panikę, biorę pilniczek i piłuję, a jak trzeba to piłuję też całą resztę ) nie jest to moze ulubione zajęcie roku,a le ujdzie ) Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:39 Ja biorę ślub cywilny, bo mój ukochany jest po rozwodzie. Jego była rozmysliła się 2 tygodnie (!!!!!!) po ślubie twierdząc, że jednak się odkochała (bo miała innego na boku i chyba stwierdziła, że źle wybrała - bo tamten ma więcej kasy). Co prawda staramy się o unieważnienie tego ślubu (no bo chyba to była farsa), ale po zapewnieniach zeszłego lata, że decyzja zapadnie do końca roku (ubiegłego) na początku stycznia dowiedziałam się jednak, że tak szybko się nie uda. Przeryczałam tydzień, nawet nie wiem konkretnie dlaczego. Chyba było mi jakoś żal, bo ślub kościelny jest dla mnie ważny nie ze względu na białą sukienkę, księdza czy otoczenie. Ja chciałam mu po prostu przysiac przed ołtarzem, że go nie zostawię NIGDY, że zawsze chce z nim być. Było mi też przykro z powodu R. Wiedziałam, że dla niego ślub kościelny był ważny ze względu na mnie i czułam, że drugi raz ktoś robi mu krzywdę. Ale teraz (mamy luty) minęło trochę czasu, a ja cieszę się ogromnie, że będziemy mieć ślub cywilny, wybraliśmy odpowiednie miejsce (co oznacza, że goście muszą dojechać 60 km), ale cieszę się nim ogromnie, nie mogę się doczekać tego dnia. A jak kiedyś będzie nam dane wziąć ślub kościelny, to chciałabym wziąć go w małym kościółku w górach tylko ze świadkami. On będzie wtedy taki nasz... Nigdy nie sądziłam, że będę opowiadać moje osobiste przemyślenia kilku dziewczynom, które poznałam tak niedawno. Bo nie mogę powiedzieć, że Was nie znam, no bo przecież już znam I polubiłam. Fajnie, że tam gdzieś jesteście. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:49 Mam nadzieję, że mu unieważnią ten ślub i będziecie mogli jak najszybciej wziąść kościelny. Oby jak najszybciej! Bardzo mi miło (zresztą myślę, ze wszystkim tutaj), że nas polubiłaś, chyba wszystkie tutaj się polubiłyśmy i mamy ten swój "mały kawałeczek świata" w którym możemy się sobie pozwierzać i podzielić radościami, smutkami, wątpliwościami i przemyśleniami Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:50 Julietter, dzięki za zaufanie!! Znamy się,a z każdym dniem poznajemy się coraz lepiej. Znamy z grubsza swoje charakterki i poglądy na niektóre sprawy A ta głupia pinada mogła się rozmyśleć 2 tygodnie przed... tylko zabić. Ale ciesze się i pwenie dziewczyny też, ze mimo wszystko zdecydowaliście się i robicie wszystko żeby było jak najlepiej) Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:56 Dzięki Dziewczyny! Określenie "głupia pinda" mi się podoba A swoją drogą dobrze się stało, bo to ona straciła, a ja zyskałam. Zresztą to musi być kompletna oślica, żeby zrezygnować z kogoś takiego. A jak byście znalazły jakiś mały, ładny kościółek w górach to dajcie znać, bo ja wierzę, że się przyda:- ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:59 No to dobrze, ze jest ta głupią pindą !!! Ty jeteś szczęśliwa, w przyrodzie się wszystko wyrównuje!! Ładny mały kościólek?! Pomyślimy ) Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:00 wiesz ona zobaczy kogo stracila,ale wtedy bedzie za pozno,z reszta zawsze tak jest,ze jak sie komus krzywde zrobi to potem to wraca z podwojona sila.Niech tylko sprawa sie dobrze zakonczy... Tez nie rozumie jak mozna wychodzic zamaz ,bo ktos ma wiecej kasy... Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:02 No a teraz mam fajny przepis na pierś kurczaka (albo indyka) z tymiankiem. Naprawdę super - dzięki niemu w czerwcu wychodzę za mąż Mój R. zjadł jak go zaprosiłam i na zabój się zakochał (wiecie, przez żołądek do serca hi hi). Trzeba pokroić pierś kurczaka w dużą kostkę, podsmażyć na masełku na dość dużym ogniu (oczywiście uważać, żeby nie spalić), a potem zmniejszyć ogień i wlać śmietankę 18% lub 12% (bardziej light, wsypać łyżeczkę tymianku i powoli podgrzewać, aż powstanie kremowy sos. Wg uznania sól i dość dużo pieprzu. Mówię Wam z ryżem jest PYCHA! Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:05 kacik gotowania)wiecie co ja ide upiec te piersi z tego nowego przepisu z majonezem,bo mnie zaraz jezyk ucieknie nie powiem gdzie,a w brzuchu to graja mi mendelsona)) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:06 Jak tak dalej pójdzie to moje kochanie przez tydzień będzie jadł kurczaka w różnych postaciach )) musze sprawdzić czy mam tymianek Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:07 ja nie ma tymianku,ale juz za to wiem ,ze go kupie i mam obiad na niedziele Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:10 Kurcze ja też jestem głodna. A od dzisiaj mam być na diecie, żeby zgubić te 4 kg do sukienki. I znowu zacznę od przyszłego poniedziałku Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:12 ja to tak sobie caly czas mowie,od poniedzialku zaczynam cwiczyc,z tym ze ja juz to mowie od jakiegos roku...tez boje sie ze w sukienke nie wejde Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:14 żadnych drastycznych diet, porządne sniadanie, póxniej soki, lekki obiad i to wszystko. Na aerobik chodzę, na nartach jeżdzę w soboty, czymś sie tam smaruję- może wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:19 Pewnie, że nie drastyczne diety, bo to bez sensu. no ale trzeba ruszyć tyłek, się poruszać, no i nie żreć tyle słodyczy Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb :/ 20.02.06, 14:22 kurcze, temacik się rowija, a koło mnie szef się przy biurku usadowił, bo mam coś w architekturze fabryki jednej poprawić...błeee... no i coś smarował na kartce, smarował, ale już sobie poszedł - teraz ja muszę narysować to co on tu wysmarował Julietter, ja właśnie od dziś postanowiłam przejść na dietę, bo się przy Krzysiu ostatnio utuczyłam nieco i mi w tyłek 3 kg wlazło...muszę je zgubić, bo się w spodnie jedne nie dopieła - ups a ja należę do tych, co to się od urodzenia odchudzają Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:30 No Ann, to musimy się wspierać! Ja na szczęście nie należę do tych typów jak mój tatko, który sam siebie określa słowami: "krótki ryj, klapiaste uszy, dobrze się pasie", ale ostatnio trochę przeholowałam i też mi w tyłek poszło (tak ze 4 kg). Co prawda wagi w domu nie mam, ale to się po ciuchach zauważa, bo się dziwnie "kurczą" w praniu cholery jedne. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:32 Ja mam ten problem, ze jemy bardzo późno-około 21, ale tak wraca i rónież widze po cichach, ze mi to nie służy Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:38 nie przejmujcie sie na wiosne zgubimy,zacznie sie stres przedslubny to juz w ogole...wracam do gotowania Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:39 No to się koniecznie wspierajmy Ja też nie należę do "rasy polskiej białej", ale pilnować się muszę )) spodenki rozmiar 27 znacznie bardziej mi odpowiadają niż 30, a niestety nawet po wywrotce słodyczy mnie nie zemdli, zgagi nie dostaję - nic tylko jeść Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:41 Nie wspomne już o tym, że mój Krzyś to jak śmietnik - wszystko byle dużo - normalnie jak Alf- ma chyba z 7 żołądków - i mi ciągle chipsiki i czekoladki pod nos podtyka Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:45 Ann i ten Twój Krzyś na pewno jak mój Robert wpierniczy czekoladę na raz i chudy jak szczypior. Ech, gdzie tu sprawiedliwość... Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:54 Krzyś to przytył przez ostatni rok, bo całe życie chudy jak badyl - ważył 63 kg przy wzroście 1,82! Teraz dobił do 79 kg, ale nogi i dupa chuda, tylko mu trochę w brzucho poszło, bo łapki to od pracy fizycznej słusznej budowy. Najada się na noc, brzucho rośnie - a już rano nie ma brzucha - nie wiem gdzie .... a czekolady to potrafi zeżreć 2 naraz Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:58 Szczęściarz )) Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 15:00 No to jedziemy na tym samym wózku)) Mój Robert waży 73 - 74 kg przy wzroście 1,88! Jakieś pół roku temu się zawziął i stwierdził, że chce przytyć. Dwoiłam się i troiłam (znienawidziłam nieomal gotowanie) przez 3 miesiące i przytył do 79. Poszło mu wszystko w brzuch Po czym pojechał na delegację na 4 dni i wrócił taki sam chudy (znowu 73). Ja to pierniczę, szkoda kasy na to jedzenie. lepiej go ubrać. Ale pocieszające jest to, że oni też mają problemy, hi hi. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 15:03 mojemu tez w brzuch,taka oponka sie zrobila,ze spokojnie na wodzie by sie utrzymal,ale biedak nie moze schudnac,bo ja gotujea ja lubie zjesc i zawsze w niego tez wpycham,wiem moja wina Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 15:05 Mój szybko tyje, ale co bym nie robiła nie da się schudnąć. Juz miesiąc leceiliśmy na miesku grilowanym i sałatkach do tego- nic. Kupił sobie sprzet do ćwiczeń -nic, ale to wina tego, ze nie ćwiczy ) Odpowiedz Link Zgłoś
julietter A ten mój:-) 20.02.06, 15:20 Mój ma rączki jak witki, ale się nie nadaje do ćwiczeń. Niezła szopka była jak kupowaliśmy garnitur. Wszystkie marynarki były za szerokie, bo chłop wysoki, ale w barach, tak jak w dupce WĄSKI. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:29 Mój raćzki porządne, oponki na brzuchu, całe trzy kupowaliśmy garnitur to cudem trzeci był na niego idealny Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:30 Mój to wogóle w garniturach nie chodzi, pierwszy w życiu gajer do ślubu mu kupiliśmy teraz. Na szczęście pasowały oba, które mu pani podała za pierwszym razem - no i kupiliśmy ten, który mi sie barziej podobał On stwierdził, że w obu czuje sie jednakowo jak debil Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:32 a moj lubi i garnitury i co za tym idzie ladne koszule,zgrozo,co ja z nimi mam juz 5 sie uzbieralo do prasowania,ale mam to gdziesniech zacznie sie jakos inaczej ubierac ,ja chodze w niegniotacych sie bluzkach i swetrach on tez moze Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:37 A Marlene popieram. Jak się facet chce stroić, to niech prasuje Chociaż nie powinnam się tak mądrować, bo u nas to nie ja sięgam po żelazko. I garów też nie zmywam)))) Mamy układ - jak ja gotuję, to on zmywa. I nie ja na to wpadłam. Za to zmywanie, to go naprawdę kocham... Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:39 ten mój to tylko bojówki z militarnego, glany (ze sklepuz glanami albo buty desantówki również z militarnego, do tego te cholerne bluzy z kapturem i koszulki "z diabłami" - znaczy sie z tymi wszystkimi Cannibalami, Deicideami, Samaelami (nazwa robocza -"koszulki z diabłami") i 10-letnia ramoneska (nie wiem jak go zmusić do kupna nowej). Oczywiście zimą czarna czapeczka z napisem "Sepultura". Do prasowania bezproblemowy, ale weźcie spróbujcie mu wytłumaczyć, że już troche za stary na to )) Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:43 Ann ja się posikam zaraz ze śmiechu. Tego Twojego Krzysia, to już normalnie widzę oczyma wyobraźni. To musi być fajny kolo Ale pewnie też potrafi kobietę wkurzyć z tymi koszulkami z diabłami. I nie wiadomo co lepsze Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:49 na tej fotce ma jeszcze ta paskudną brodę, którą nosił najpierw zwiazaną gumkami, a potem w warkoczyk zaczesaną..na szczęscie już obciął na normalną długość Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:51 No nie bądz taka, nam też !!! Ok, dziewczynki skaczę do domku, odezwę się około 18. Ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:53 No, to właśnie tak sobie Krzysia wyobrażałam Jest podobny do mojego pierwszego chłopaka, przez którego moja mam nieomal nie dostała zawału Długie włosy, czarna koszulka i ten hewimetal - jak to mówią, hi hi. Ale to jest typ, któremu dobrze z oczu patrzy - dobrotliwa dusza, trochę dziecko. Jak się mylę, to mnie popraw Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:33 )) biedactwo )) mojemu kupowaliśmy na Sylwestra, kiedy się oświadczał, czyli całkiem niedawno, bo już "lekko" opinał się na tyłku ) Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:34 No bo Ty Ann to dziwoląg jesteś Kazać Krzysiowi glany na garnitur zamienić. To przecież jak założyć psu czapkę i się dziwić, że wierzga i chce zrzucić hi hi Większość facetów "kocha" się tak stroić. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:36 no walsnie,a jak wam sie podobaja wasi mezczyzni w garniturach?Ponoc to bardziej kreci kobiety,mnie niestety nie Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:37 a swoja droga to najbardziej mnie kreci,ale bez niczego w ogole... Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:41 Mnie sie mój w garniturze baaaaardzo podoba. Tylko nie chce nosić Na całe szczęście lubi ładne koszule, więc chociaż do jeansów nosi... No, to tak mi się podoba. Ale kręci mnie w obcisłych bokserkach (o tym była mowa w I części), albo w jeansach, jak się rozbiera, albo ubiera i akurat nie ma koszulki. Jak zobaczę jego brzuch, to się gapię jak sroka w gnat. Ma taką fajną kępkę włosów nad paskiem...Mmmm marzenie, ech Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:43 MArlenko, ja przywykłam do mojego ukochanego ubranego w te jego "diabły", choć w gajerku wygląda przystojnie, to jednak chyba wolę bez... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:44 MI się mój strasznie podoba w gajerku, do tego koszula, krawatka - cudo. Jego tyłeczek fajnie wtedy wygląda na codzień najczęsciej ładna koszukla i dzinsy, sweter lub polar. Ale już w sobotę idziemy na imprezę i znowu będzie w garniturze Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:41 oj wiem wiem Juliett strasza jestem chociaż ja zawsze do domu takie długowłose typy przyprowadzałam i rodzona matka stwierdziła, że by się posikała ze śmiechu jakbym jej takiego w gajerze przyprowadziła Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:43 Skąd ja to znam Ja uwielbiam wiśnie w czekoladzie. Dam się za nie pokroić. Mojego R. pokochałam od razu, bo mi Mon Cheri przyniósł na pierwszą randkę w prezencie. Zapunktował tak, że bardziej nie można Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:49 Ja was bardzo proszę. Nie znencajcie się ja na biurku mam ptasie mleczko z galaretką i co chwilę rączkę wyciągam w tamta stronę. Po moim widać jak je, ma ta tendencję po tatusiu i bracie. Ostatnio sie wściekał, ze koszule za małe - odpowiedziałam , ze jak kupowałam to były dobre )) Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:10 a nie boicie sie ptasiej grypy??? Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:12 nie panikuję. To ginie powyżej chyba 70 stopni Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:14 skoro tak to ide robic te kotletyza jakis czas zdam relacje co mi wyszlo Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:13 szef lata, a ja cichaczem dopisuję co nieco..hihi Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:16 niedlugo tak sie wyszkolisz w pisaniu "po cichu "na forum,ze bedziesz mogla w wywiadzie pracowac-ponoc lepiej placa)))) Ja jestem na etapie szukania pracy- chcialabym znalezc taka gdzie bede miala dostep do internetu,wtedy bedziecie mi udzielac cennych rad typu"jak uczestniczyc aktywnie na forum w godzinach pracy"))) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:19 Możemy Ci już dać wstępne szkolenie ja np. otwieram forum na małe okienko, mam ten pronlem że siedzę dwa biurka od szefowej i tyłem do niej. Jak słyszę, że idzie, bo stuka obcasami to zamykam lub... prawdę mówiąc już wcale się nie czaję )) lecę na żywioł. Ale na szczęscie jest taka, ze się nie czepia. Teraz tak mówię, ale zobaczymy jak bedzie po rozmowie okresowej ) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:16 Dobre Ann. Takiego jeszcze nie słyszałam i wydaje się nie robotne. Spróbuję tylko mam to samo pytanie co Marlena. Co z majonezem i czy jajka całe ? Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:19 duzo ciekawych rzeczy mozna sie na forum dowiedziecnawet gotowac sie czlowiek nauczy cos nowego Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:20 I to jest właśnie cudowne. Po prostu babskie gadanie Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:21 jajca oczywiście całe dajesz taki się klajster troche zrobi, ale za to jakie pyszne po usmażeniu... mniam mniam Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:22 no i roboty niewiele z tym, tyle co kurczaka pokroić i wymieszać ten "klajster" Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:24 Dzięki.Już sobie wydrukowałam. dzisiaj zrobię i napisze wieczorem jak wyszło, chyba że będę leciała po jakieś mrożonki ) Wymyśle tylko jakiś sosik do tego i ziemniaczki albo ryżyk )) Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:26 ziemniaczki chyba lepiej się nadadzą a do kompletu wciagamy do tego ogóraski konserwowe albo kiszone.. oj, dzisiaj się znów napcham tym Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:25 lubie eksperymentowac,za jakas godzine sie za to wezme,zeby bylo cieple na przybycie mojego "wspollokatora",niech zobaczy jakie to forum pozyteczne Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:24 oczywiście mam nadzieję, ze indyk też się nada do tego, bo ja tylko kurczaka ładowałam do tego... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:29 no ja bede trenowac z indykiem,bo tylko to mam w zapasach miesnychtez zdam relacje co z tego wyszlo.Ja natomiast wczoraj robilam tzw gliniocchi,takie cos bardzo zmaczne,a proste i szybkie do zrobienia: Maka ,woda i sol,zagniatasz z tego ciasto ,walkujesz na placek grubosci 1 mm i kroisz w kwadraty,wrzuciasz na goracy olej (tak pol patelni oleju)i samzysz.Sa pyszne zwlaszcza jak wyrosna ,robia sie takie puste w srodku,troszke podobne do ciasta francuskiego.Pycha sprobujcie kiedys. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:31 a jak do tego dodasz jeszcze jajo i rozciapane ziemniaki ugotowane to wyjdą krokiety ziemniaczane Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:33 hehehe,ale juz wiecej kombinowania,bo trzeba ziemniaki ugotowac,a tamto to przepis dla leniwcow Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:37 a jako co się to je? do pochrupania? Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:39 tak to takie do pochrupania,ja czasem nakladam na to serek topiony i szyneczke tez dobre Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:36 No dobra. Zrobiłam już sobie plik, gdzie kopiuję wasze przepisy ) wszystko po kolei Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:34 W sumie to to samo tylko więcej krojenia Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:36 co racja to racja i tak pozniej co by to nie bylo to i tak wyjdzie z tego na koniec jedno... Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:28 Tu się spotykają rzeczywiście wariatki. Trochę mnie nie byo i znalazłam podejście do ślubu kościelnego, problem spowiedzi i przepis na indyka pomiędzy - super Zaraz napiszę o tym ślubie, bo ja tu trochę inna jestem Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Wieczór panieński 20.02.06, 08:13 Cześć Dziewczyny i Siesio oczywiście Jak widzę przez weekend panowała cisza w eterze. Pewnie wszystkie nadrabiały zaległości w pracy Ja dzisiaj będę się pojawiała tylko z doskoku. W piątek maksymalnie przegięłam i nic nie zrobiłam. W każdym razie co pewien czas zajrzę, bo sądząc po poruszanych tematach nudno tu będzie. Tak mi się nasunęło w weekend... Planujecie coś na wieczór panieński? Chodzi mi o miejsce, jakieś pomysły na zabawy i uatrakcyjnienie wieczoru... Czasami jest tak, że przyszła panna młoda jest zaskakiwana przez swoje koleżanki. Może same kiedyś byłyście w roli zaskakujących i macie pomysły na organizację tego wieczoru...Oczywiście można przy tym poruszyć szereg tematów - bielizna na noc poślubną już się pojawiła. Tylko nie wiem czy seks też się tu da upchnąć Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Wieczór panieński 20.02.06, 08:59 Ja chyba dam sobie siana z panieńskim... w sumie Krzysiek też nie planuje kawalerskiego (jego kumple w pracy są przekonani, że on jest dawno żonaty a on nie zamierza prostować tego - jakby nie był "żonaty" to by miał problemy z dostaniem tej pracy (szef boi się nieżonatych, bo mu wszyscy do Anglii zwiali z dnia na dzień)... zresztą wielu znajomych nie mamy (on z kumplami z młodości dał sobie siana jakieś 7-8 lat temu, kiedy to oprzytomniał, że jak tak dalej pójdzie, to na odwyku albo pod mostem skończy), natomiast moi znajomi zrobili sie najzwyczajniej w świecie leniwi. Wiem, że może to wyglądać na chorą sytuację (na takową zakrawa), niestety tak się stało od kiedy pracuję w tej chorej firmie, gdzie szef trochę za dużo sobie pozwala jeżeli chodzi o wpieprzanie się w czas wolny pracowników za gó..ane stawki godzinowe :[ Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Wieczór panieński 20.02.06, 11:47 co do panienskiego,to ja nie bede miala jakiegos rozbieranego pana,ale mysle,zeby jakos fajnie spedzic ten wieczor,cos oryginalnego...moze macie jakies pomysly? Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 15:55 wyszlo dziewczyny co za miodzio!!!Dzieki za przepis to jest naprawde pycha,zaraz drugie moje pol wraca ze szkoly mam nadzieje,ze bedzie tak zachwycony jak ja. P.s faktycznie maja problem te kotlety w utzymywaniu sie w calosci,ale tak jak moiwlas ,malymi porcjamii wyszlo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 16:01 na mail poszła fotka ode mnie, bo diewczyny chciały, to wam wysłałąm Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 16:03 ok juz ide sobie poogladac Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Muszę uciekać 20.02.06, 16:04 Dziewczyny ja muszę lecieć do dentysty. I wszystko mnie omija Jak się będziecie wymieniać fotkami, to nie zapomnijcie o mnie. Ja zajrzę wieczorem na forum. A teraz idę na tę rzeź - mam ząbek do zaplombowania... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Ani Krzys 20.02.06, 16:06 Szczerze to jaoos inaczej sobie go wyobrazalam jak go opisywalas,a on wyglada jak aniolek ,taki grzeczniutki na tym zdjeciu ,widac ze dobry czlowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Muszę uciekać 20.02.06, 16:08 Trzymaj się dzielnie i nic nei bój dentysty! Dziewczęta, wymieńmy się fotkami, ja porozsyłam Wam swoje jak sobie szef pójdzie w cholere Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 wymiana fotek:) 20.02.06, 16:11 ok ,dobry pomysl teraz bedziemy do tego wiedziec jak wygladamy,po slubach tez sie wymienimy fotkami,takze dziewczyny czas na wysylanieJa obiecuje wyslac jak tylko troszke przerobie ,bo ma jakis niespotykanie duzy format Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: 20.02.06, 16:23 ja tez juz zmykam ,bo wlasnie przyszedl moj Piotrus(zdradzcie tez jak wasi wybrankowie maja na imie)i bede go raczyc kotlecikami z nowego przepisuBede jeszcze wieczorkiem.Pamietajcie o zdjeciach,zeby mnie tez nie ominely. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: 20.02.06, 16:52 dziewczęta - Marlenka, Juliett, Zuzka - wyślę Wam niebawem fotki, mam nadzieję, że również się odwdzięczycie tym samym tylko mnie szef chwilowo do biurka przykleił taśma klejącą i przypiął pinezkami Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: 20.02.06, 17:47 no i cholera przytrzymał mnie w robocie dopiero po 18.00 będę stąd uciekać : ( Trzymajcie się cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: 20.02.06, 20:08 Ann, zgadzam się z Marleną, że ten Twój Krzyś to fajny facet, taki spokojny, i faktycznie wygląda na dobrego człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: 20.02.06, 19:07 Moje Kochanie ma na imię Olek. I nie wiem o której wróci dzisiaj do domu Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: 20.02.06, 19:38 Jestescie?? ja dopiero teraz weszlam bo wrocilam z uczelni i popracowac cos jeszcze musialam a tyle rzeczy mnie ominelo...Co do mojego Pawelka to musze przyznac ze ma swoj styl i calkiem niezly gust..i to nie moja zasluga - takiego wzielam . zazwyczaj koszula(lee , wrangler albo cos takiego) dzinsy i buty ...albo lekko wydluzone z przodu a w lecie skorzane klapki. Zreszta on wogole ma skrzywienie na punkcie swoich butow Ogolnie podoba mi sie bardzo... Czasem (w lecie ) chodzi w podkoszulku ale wtedy nie ma wielkiego wyboru Dziewczyny wyslijcie mi tez zdjecia bo mnie ominelo a bardzo chcialabym wiedziec jak wygladacie...A co do kurczaka to jesli ktos lubi oliwki to moge podac wam przepis na kurczaka w oliwkach...bomba. Niejeden facet sie na to zlapal Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: 20.02.06, 19:54 Jestem. Właśnie wysłałam Ci maila. Prośz Cie podaj mi równiez tem przepis z oliwkami, lek nie lui ale ja i owszem Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: 20.02.06, 20:09 Marlenko, w końcu zobaczyłam Piotrusia uśmiechniętego. Ma śliczny uśmiech i wyglada bardzo młodo, Ty tez ise bardzo łądnie śmiejesz. Oby tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 19:06 Jestem. Mi też wyszło, świetne, ale dałam trochę za mało soli. Dosoli się na talerzu. Z tej piersi to mi wyszedł obiad na trzy dni Będę je musiała jeszcze przed podaniem podzmażyć jeszcze raz, ale przepis świetny. Jakoś mi się nie rozwalały, przewracałam dwoma łopatkami. Do mięsa jeszcze przed zmieszaniem z sosem dałąm sosu sojowego i czosnku. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 20:10 Teraz idę jeść moje kotleciki. Sama wrócę za jakięs pól godzinki Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 20:59 No witajcie moje drogie wieczorkiem Właśnie zasiadlam do kompa, niedawno przyczłapałam z pracy. Cieszę się, ze mój przepis na kurczaka wyszedł. Ja też go przewracam 2 łopatkami, bo inaczej się nie da Za chwilę roześlę Wam moje fotki, oczywiście Kindze też mam nadzieję, że w mailu dostałam coś od Was, bo jeszcze nie zaglądałam no to zabieram się do mailowania Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:01 no już miałam iść spać czekam i czekam i padam powoli na pysk Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:15 Ja też jestem, ale się morduje ze zdjęciami. Jak wyślę, to migiem wracam Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:19 Juz widziałam. Ładnie Wam ze sobą Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:24 Filar lubimy facetów z błyskiem w oczach...fajny ten Twoj Olek - zaczepny taki zreszta chyba wesola z Was rodzinka Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:28 Kinga, dzięki, a to prawda, że taki zaczepny, dobrze że jego się czepiają a nie on innych - z dwojga złego Czekam na Twoje zdjęcia , chcę zobaczyć ten błysk w oczach Twojego A tak w sumei jeste śmy wesołą rodziną Chomolków Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:30 Mam Wasze foto Julietter Bardzo ładniutka z Was para masz baaardzo dobry gust )) Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:35 Dzięki Ty tesz masz nie zgorszy - bardzo fajne, takie radosne te Wasze zdjęcia, do tego jeszcze te promyki słońca między liściami. No, ale na ten temat to się chyba wypowie spec Kinnga Fajnie, jak się tak poznaje kogoś po kawałeczku Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:26 Fotki poszły - do Zuzki, Marleny, Julietty i Kingi - mam nadzieję, że doszły Zuzko i Marlenko - dziękuję za Wasze fotki, jesteście przeuroczymi dziewczynami, panowie też bardzo przystojni Przepiękne uśmiechy Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Zdjątka 20.02.06, 21:32 Uff!! Dałam radę, ale coś mi poczta siadała, więc wysłałam tylko jedno zdjęcie, które miałam w kompie. Postaram się przesłać jeszcze jakieś jutro z pracy. Poszły do całej czwórki A te co dostałam od Was są super. Chłopaki uśmiechnięte, filuterne, a dziewczyny, hmmm.... Fajne będą z Was panny młode. Kurcze, obiecajcie chociaż po jednym zdjęciu ze ślubu. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Zdjątka 20.02.06, 21:34 Julietter, masz to jak w banku na pewno wymienimy się fotkami ślubnymi Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjątka 20.02.06, 21:36 Aniu , piękna kobieta z Ciebie...nie mogę napisać dziewczyna bo kobiecość aż bije po oczach - byłabys świetną modelką Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Zdjątka 20.02.06, 21:40 Dziękuję dziewczyny za te komplementy Co do modelingu - dałam sobie siana po pierwszym razie - fotogaf mi strasznie do gustu nie przypadł z trzęsącymi się łapskami..brrrr Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjątka 20.02.06, 21:43 Daj aparat do reki swojemu ukochanemu ...zdjec nie robi sprzet tylko czlowiek. Jak czlowiek kocha to aparat to pokaze...Nie wazne czy zdjecie jest poprawne technicznie , najwazniejsze jest uczucie, piekno, pasja pokazane na nim.A czasem warto pobawic sie w taka prywatna sesyjke w domu i spelnic swoje czasem ukryte marzenia. A ile zabawy przy tym Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Zdjątka 20.02.06, 21:41 Kinguś, a co z fotkami od Ciebie? podeślesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjątka 20.02.06, 21:43 Wyslalam , a co - nie doszly cholery jedne?? Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Zdjątka 20.02.06, 21:45 no do mnie nie doszły Twoje fotki, pozostałych dziewczyn dostałam Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Zdjątka 20.02.06, 21:48 nooo... Kinga - wowowow! Super babka z Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjątka 20.02.06, 21:49 Czekaj , to chyba nie swoje zdjecie wyslalam ...hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:32 Właśnie odpisywałam Kindze. Ann, Ty świetna babka jesteś, o Krzysiu już pisałam, ale w okularkach wygląda przeuroczo A wracając do Ciebie to jest w Tobie coż pociągającego (bez podtekstów proszę i ładnie Ci w fiolecie. Właściwie zdjęcia nie rozmineły się z moim wyobrażenie na tym pierwszym zdjęciu z grila jesteś bardzo zmysłowa Ja postaram się zdobyć swoje jakieś aktualne Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:34 Dziewczyny , u nas nie zobaczycie blyskow bo jestesmy para "kwasiarzy" a tak wogole to strasznie fajne pary z Was ... Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:38 Zuzka, dziękuję za miłe słowa My wszystkie jesteśmu fajne babki - to już z gadki można ustalić, jaką od paru dni prowadzimy Miałam jeszcze inne fotki w mailu na wp, ale ta cholera padła (znaczy się poczta na wp) i nie mogę wyciągnąć stamtąd tych zdjęć. A tak przy okazji - po ile Wy macie lat? Bo my oboje z Krzyśkiem rocznik 75, w tym roku 31 na stuknie Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:40 Ja jestem troszke młodsza Paweł ma 29 lat a ja 24 Odpowiedz Link Zgłoś
julietter zdjątka 20.02.06, 21:43 W marcu stuknie mi 30. Mojemu Robertowi w maju. A w czerwcu ślub. Do tego panieński i kawalerski. Jak zaczniemy balować w marcu, to do lipca nie skończymy Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Zdjęcia 20.02.06, 21:43 Kinga, Ann, Julietter, Marlena i o to chodzi. Piękne. Paweł i Olek faktycznie uśmiechami pasują do siebie, tacy duzi chłopcy, chetnie by porozrabiali. pewnie by się polubili Co chwilę dostaję nowe zdjęcia i nie mogę się nadziwić, ze to z Wami omawiam ważne i nieważne sprawy naszego życia i że jesteście tak fantastycznymi dziewczynami, łądne, zgrabne, uśmiechnięte. Wszystkie pasujecie do swoich mężczyzn i oni do Was. Bardzo się cieszę, że Was poznałam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:46 Ja sierpień '80 a Oluś luty '79. Więc bliżej nam już do 30 niż 20 Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:46 Ehhh... wychodzi na to ze ja jestem gowniarz na tym forum . Od dzis mowie do Was na "Pani" Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:49 A żebyś wiedziała i pójdziesz do konta )) To mi karzą pokazywać dowód w knajpach Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:51 U mnie to roznie bywa... dobrze ze jak moj Pawel zrobi grozna mine to wyglada powaznie i nikt na mnie nie zwraca uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:54 A moja siostra jak miała 19 lat (ja 29), to poszła ze mną na piwo (do takich budek przy plaży wieczorem). No i przy ladzie ja się jej pytam - co chcesz? więc ona mi mówi - piwo z sokiem. Ja proszę o 2 piwa z sokiem (po mnie to raczej wiek widać, ale ta wyglada na jakieś 15-16) - wiecie jakim mnie piorunującym spojrzeniem kobita za ladą obrzuciła? Takim z serii "jak ja śmiem to dziecko nieletnie rozpijać" Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 23:12 ja dopiero co weszlam i probuje cos nadazyc za wami,ze mna nie jest tak zle bo jestem gdzies tak pomiedzy wami,rocznik 79 tak jak moja druga polowa ,za jakies trzy miesiace stuknie mi juz 26 Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:46 Dziewczyny super sie cieszę, że Was poznałam! Gnałam dzisiaj od tego dentysty do domu, żeby sie podłączyć i sprawdzić pocztę, bo już nie mogłam się doczekac tych zdjęć. Fajne z Was babki Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:47 A ja siedze tu ....usmeicham sie jak glupi do sera i martwie sie zeby przetrwala taka internetowa przyjazn Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:50 ja również mam nadzieję, że się szybko nie skończy Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:52 Szkoda tylko ze nie wszystkie dziewczyny maja neta w domu i oomija je wiele fajnych spraw...bo czytanie pozniej to nie to samo. A i rozmowia z pracy to nie to samo co wieczorkiem w domku Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:53 Ano szkoda, ale musimy sobie dawać radę. Zastanawiam sie tylko gdzie reszta, bo w ciągu dnia też siedziały cicho. Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:56 Eeee, do bani ta moja poczta. Chciałam Wam wysłać jeszcze jedno zdjęcie, na kórym się uśmiechamy, bo nie jesteśmy takie smutasy, ale mi sie coś wiesza. A poza tym za dużo tu tracę, bo znowu miałam linijki do nadrobienia. Wyślę jutro. a do kościoła wpadajcie No, u mnie to będzie akurat USC Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:57 Teraz to ja sie zastanawiam do kogo mam najblizej Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:59 Poczekamy, a i na ten kościółek w górach pora przyjdzie Zobaczysz! Ja nie marzyłam nawet o ślubie kościelnym - wystarczy spojrzeć na Krzyśka i wiadomo o co chodzi, ale jak mu "miałczeć" zaczełam, to "wymiałczałam" Trzymam ksiuki za szybkie unieważnienie tamtej farsy zwanej ślubem! Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:04 dzięki Ann! Ja też wierzę w ten kościółek. No, a że Krzysia przekabaciłaś, to było jasne jak słońce. Który by nie posłuchał takiej kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:07 A jeszcze ta jego brodka to az sie prosi zeby go potarmosic ...ja mysle ze tu w ruch poszly argumenty silowe :] A tak powaznie to jakbym zlapala taka glupia babe co niszczy czlowiekowi zycie dlatego ze jest niezdecydowana to normalnie za leb i o plyte chodnikowa... Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:12 Tak jak mówisz Kinnga! My to bojowe babki jesteśmy)) i morowe. Słuchajcie ja niestety musze zmykać, bo mi tu Robert tupie i już od godziny próbuje odciagnąć od kompa. Dotychczas dawałam radę, trochę gryzłam po rękach, to odpuszczał, ale teraz mnie zaczyna zaczepiać i łaskocze po stopach i zaraz zwariuję...Trzymacje sie kochane i kolorowych snów!! Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:14 Papapap ... daj mu tego kompa o nie odpusci. nigdy nie odpuszczaja . I do zobaczenia jutro Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:14 Dobranoć Julietter Miłych snów i dobrej nocy pa pa! Do usłyszenia jutro Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:16 No i poszly sobie dziewczynki. Faktycznie jutro trzeba bedzie sie przeprowadzic bo znow nam sie watek bedzie buntowal Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:17 ALe to jutro rano, zależy która będzien piewsza, ta przenosi Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:19 Ja raczej nie bede rano bo troche popracowac trzeba a potem na uczelnie...dzis w sumie wyjatkowo siedze sama w domku bo Pawel pojechal do Krakowa i mam wiecej czasu wiec moge poplotkowac Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:20 Dobrze być czasem sama w somu. jak widzisz ja czekam na swojego, ale już ta godzina, ze oczy mi się zamykają Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:25 moj chyba nie przyjedzie dzis juz , pewnie wroci z krakowa i pojedzie do domu bo jeszcze tam pomieszkuje Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:26 Juz niedługo zobaczycie sięjutro, przynajmniej nie musisz obierać ziemniaków jak ja ) Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:27 Wiem , wszystko ma swoje plusy i minusy ...chociaz przyzwyczailam sie juz bardzo do tego ze jest zawsze obok. I jak czasem zostaje w domu u siebie to jakos pusto ... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:29 Znam ten ból jak Olek gzdieś wyjeżdza, pierwszy dzień jest fajny a potem dół Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:30 strasznie, czasami mi się wydaje, ze ta praca całkowicie go wciąga i jest najważniejssza Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:32 Wiesz my mamy jeszcze dodatkowo to ze zalozylismy niedawno firme - spolke wlasciwie i poswieca temu bardzo duzo czasu. Ja tez mu pomagam i czasem przeklinam to ze np. w sobote wieczorem wszyscy sie bawia a my pracujemy...ale wiem ze jak teraz nam sie nie uda to juz nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:33 NO to świetnie, ale niestety to są uroki pracy na swoim żądnych limitów,ale też spra satysfakcja Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:36 Dlatego tez jestesmy troszke uwiazani ...nawet z podroza poslubna bo ciezko powiedziec jakies firmie ze nie dostarczymy im sprzetu przez dwa tygodnie bo wtedy z nas zrezygnuja a na poczatku to kazdy gorsz jest wazny i kazdy klient. ciesze sie ze on jest taki zaradny ale czasem mam inne plany np. na wieczor a on pada i tylko mruczy bo nie ma sily nawet rozmawiac. Zreszta sama pewnie wesz jak to jest z pracujacymi facetami Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:38 Niestety wiem to bardzo dobrze dlatego jeszcze nie mamy ustalonego budżetu, może wyjdę kiedyś za mąż, pod koniec przyszłego roku : Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:35 Mój cały czas szuka czegos nowego, wyższej pozycji, więcej pracowników, większego magazynu, większych pieniędzy ... itd. Cholernie ambitna bestia, ale coś kosztem czegoś Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:39 Nie, oboje pracujemy u prywaciarzy, ja u niemców on u Polaków Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:40 miał zostać konsultantem szkoleniowym ale nie ma czasu, ale wtedy też w weekendy by go nie było Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:41 Moj Pawel pracuje dalej w innej firmie , wkurza sie na to ale troche boi sie zaryzykowac - moze nam sie nie poszczescic i nie zarobimy kupy kasy A pozatym zawsze spadaja koszty bo zusy i podatki ma placone . A ja zrezygnowalam z pracy i poszlam na studia i teraz pomagam Pawlowi Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:43 Podziwiam, to bardzo odważna decyzja, ja nie wiem czy byłabym zdolna do czegoś takiego . Lubię spokój, w swojej firmie pracuję już ponad 6 lat Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:46 Wiesz ale ja zawsze bylam zbuntowana i po liceum chcialam isc do pracy na przekor wszystkim. Wydawalo mi sie ze bede miala swoje pieniadze i ze bedzie super. A rzeczywistosc troche mi rozjasnila w glowie a pewnego dnia poczulam ze stoje w miejscu. Ze jak teraz nie pojde na studia to juz nigdy mi sie to nie uda. I zlozylam papiery sama nie wierzac ze mi sie uda. Udalo sie i juz drugi rok sie udaje Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:48 ja równocześnie pracowałam i studiowałam, czasami było ciężko ale się opłaciło Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:48 Dobrze zrobiłaś, trafna decyzja. A co studiujesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:57 może reszta się znudziła i zostały najwytrwalsze? Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:51 Ja będę się starała. Mam ogromną nadzieję. Nawet do tych co mam bliżej to wpadnę do koscioła. Jeżeli pozwolicie ?! Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:54 Dziewczyno ja najchetniej juz bym z Wami beczke piwa obalila a Ty sie o kosciol pytasz Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:55 Filar a do tych co mamy dalej to w podroz poslubna pojedziemy, co ?? Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:57 Zawsze to jakaś alternatywa i dobra zabawa i taniej )) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:58 No właśnie do kogo najbliżej, ja Okolice Wrocławia więc do Poznania mam niedaleko i do Oławy Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:00 A nasze zdjecia ktore Ci wyslalam sa wlasnie z Wroclawia...bo moja siostra tam mieszka i odwiedzamy ja czasem... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:03 no to jak będziesz następny to... musisz dać znać !! Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:05 ale w Tarnowie to napewno zadna z Was nigdy nie byla Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:07 ja nie byłam w Tarnowie, ale nie powiedziane, że nie będę Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:08 NO nie bądz taka pewna, moja babcia wychowała się niedaleko, miałam tam rodzinę, Ujście Jezuickie, wioska gdzie Wisłą spotyka się z Dunajcem !! W Tarnowie byłam- aha Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:11 No to mnie zaskoczylas...znam to miejsce . Prom tam plywa o ile dobrze pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:17 A jaki internet maly teraz moglabym Was na ulicy poznac Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:19 No właśnie. Tak to byśmy na siebie uwagi nie zwróciły Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:20 A jakos latwiej sie rozmawia z kims kto ma twarz a nie jest tylko literkami na monitorze. A jeszcze takie fajne dziewczyny sie tu zebraly ze nawet na zywo by sie chyba nie udalo Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:22 Myślę, że by się udało. Jeszcze lepiej byśmy sie bawiły na żywo rozmowa byłaby na bieżąco Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:26 Tylko trudno bedzie zebrac dziewczyny w jednym miejscu i jednym czasie Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:28 Moze nie wszystkie, ale jakbyśmy się uparły i np. wybrały jedno miejsce na spotkanie to mogłoby się udać, Jestem optymistycznie nastawiona do takich akcji : Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:29 Ja tez tylko ciekawe co nasi panowie by na to powiedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:31 POwiedzieliby że zwariowałyśmy ale taki już nasz urok ) Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:33 heheh moj pewnie by mnie jeszcze odwiozl bo on nie wyobraza sobie jazdy pociagiem , odkad sobie kupil naszego opelka to jest nim zafacsynowany i caly czas tylko nasluchuje jak silnik chodzi...a ze opelek ma 8 lat to chodzi tam nie tylko silnik Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:36 )) dobre, mój odebrał 4 tygdnie temu nową Corolle, Fajnie, ale spłaty na 8 lat tez jest zauroczony nową zabawką. Jak dzieci, jak dzieci ... Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:38 Nas narazie nie stac na nowe autko ale to tez jest fajne , mamy go krotko lubimy go strasznie i cieszymy sie zawsze jak dzieci jak gdzies jedziemy Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:42 Znam to uczuciem, an razie prowadziłam go zpod domu do garażu, chociaż jeżdzę lepiej od niego Tym go chyba też uwiodłam, np. parkowanie kombi w zatoczce na raz pamiętam pod jakim był wrażeniem Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:44 Ja narazie robie prawko i juz trzy razy oblalam. Ale ostatnio stuklam nasz samochod bo czekalam na Pawla i chcialam sobie zagrzac. Przekrecilam kluczyk a samochod byl na biegu i...dobrze ze stojacy przed nami ford mondeo mial mocne zderzaki Strasznie na mnie wtedy spojrzal Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:45 Też miałąm na początku taką przygodę nie martw się, ja zdałam za 3 razem, ale to było już trochę czasu temu bo w kwietniu '98 Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:49 A ja nigdy nie chcialam miec prawka bo nie mialam samochodu a tu Pawel poderwal mnie na samochod zawsze sie smiejemy z tego dlatego ze znalismy sie juz dosc dlugo a on kiedys zadzwonil i sie ze mna umowil na drinka (zapomnial zreszta portfela) i jak sie dowiedzial ze nie potrafie prowadzic to przyjal sobie za punkt honoru ze mnie nauczy. I tym sposobem dal sobie pretekst zeby codziennie do mnie przyjezdzac Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:53 Dobranoc Kinguś, śpij dobrze i do zobaczenia jutro. Ściskam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:47 Kinguś, bardzo miło się rozmawia, ale będę powoli szła do kuchni robić te ziemniaki i kłaść się spać, bo jutro rano będę nieprzytomna. Wierz mi, zę jak tylko kończymy gadać to teśknie do tych rozmów Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:50 Studiuje administracje publiczna bo uwielbiam przekladac papierki i zawsze marzylam zeby pracowac w Urzedzie Marszalkowskim w Krakowie. Idz , idz robic te ziemniaki bo jak przyjdzie tak pozno to napewno glody bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:19 Julietter wydaje mi sie znajoma, ale to chyba tylko wyobraźnia Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:03 Ania jak ja Ci zazdroszcze ...nigdy nie bylam nad morzem...najdalej bylam w Malborku ale juz czasu nie starczylo nad morze.Ja zawsze w gory i w gory uwielbiam je ale tyle razy juz tam bylam... Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:09 Udało mi się jeszcze jedną fotkę wysłać. Tam przynajmniej się uśmiechamy. Robert też, po jest juz po "zmięczaniu" nóg, żeby ze mną zatańczyć, bo to było wesele kolegi))) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:13 Ładnie się uśmiechacie tylko mogłaś żabki pokazać ) a co do Roberta jak chce to potrafi Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:01 Więc chyba ja mam z Tarnowa najdalej do wszystkich... Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek227 Re: Wieczór panieński 15.03.06, 23:06 Hej Marlenko, mamy w tym samym terminie ślub (15-06-2006 My zaczynamy o 18 Pewnie panieński będziemy miały tez w podobnym terminie, jeśli będziesz miała jakies pomysły to pisz koniecznie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Dobranoc :) 20.02.06, 22:08 Nadeszła pora, żeby śmigać do wyrka Rysiu (mój porąbany szef) przetrzymał mnie dziś w robocie (i jeszcze mi język pokazał), a jutro znowu od rana zapierdziel w kabelkach. Krzysiu w kuchni myje gary - szczęśliwy, bo mu dziś netem zamówiłam 2 nowe bluzy z "diabełkami" Trzymajcie się cieplutko, życzę Wam kolorowych snów! I do jutra! Papa! Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobranoc :) 20.02.06, 22:08 Papapap...dobranoc ale on dobry dla Ciebie...moje jedyne co potrafi zrobic w domu to impreze Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobranoc :) 20.02.06, 22:10 Doranoc Ann. Miłych snów, ja jeszcze będę obierała ziemniaki bo mój będzie za jakies 40 minut Śpijsie dobrze. Do jutra papa Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobranoc :) 20.02.06, 22:13 Ale wybaczam mu bo wiem ze bardzo ciezko pracuje ... i jak wraca do domu to tez pracuje . W sobote tez pracuje , i w niedziele i w swieta...no zawsze pracuje... Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Dobranoc :) 20.02.06, 22:14 aha dziewczyny, tak na zakończenie - dobijamy już czwartej setki - chyba trzeba będzie jutro zrobić kolejną przeprowadzkę do nowego wątku, bo znowu będzie się wieszało.. ale to jutro Dobranoc moje Kochane Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 dopiero weszlam:( 20.02.06, 23:11 kurcze a tyle mnie ominelowyjatkowo dzis wieczorem cos sie tu dzialo a mnie nie bylo,ale to tak jest,mam w sumie taka dorywcza prace wieczorami jako kierowca i niestety w tych najlepszych godzinach nigdy mnie nie ma,ale teraz przynajmniej mam co poczytac. Dziewczyny zdjecia sa super,niezle z was laseczki,jeszcze nie zdazylam wszystkich ogladanac,bo dopiero co odpalilam kompa,ale zaraz wszystko postaram sie nadrowbic ,pewnie do 24tej sie nie wyrobie))) Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dobranoc :) 20.02.06, 23:25 cholera tyle mnie ominelo,az nie moge tego przelknac,smutno miale co tam jutro sobie z wami pogadam.To dziwne,ale fajnie jest utrzymywac takie znajomosci internetowe,super sie z wami gada,nawet wiem jak juz wygladacie (wszystkie fajne babeczki z fajnymi facetami)ale przyznam ,ze jakos sobie wszystkich inaczej wyobrazalam,kto wie moze kiedys spotkamy sie w realu i wtedy sie okaze jak naprawde wygladamy...no walsnie byla cos mowa o jakis odwiedzinach,ze bedziemy jakies wycieczki uskuteczniac- do mnei macie daleko,bo ja jestem obecnie w bristolu czyli ponad jakis 1000km od was,ale pochodze z Bielawy to taka miescinka niedaleko Wroclawia. Kurcze dziwnie samemu tak pisac sobie taki monolog poczekam na was jutro Dobrej nocki i cieplej wam zycze(chcoc przy boku takich przystojniaczkow nie powinno byc zimno,hihihihi).Do jutra!Swoja droga to u mnie godzina wczesniej niz u was moze dlatego nie udalo mi sie was zastacbo u mnie to 22.30 a u was 23.30... Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Przeprowadzka !!! do "Pogadajmy 21.02.2006" 21.02.06, 07:46 Przeprowadzamy się Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Przeprowadzka !!! do "Pogadajmy 21.02.2006" 21.02.06, 08:10 Dzień dobry. No to przenośmy graty Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś