Dodaj do ulubionych

Pogadajmy - c.d

17.02.06, 14:38
Przenosiny z pogadajmy
Obserwuj wątek
    • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:39
      JUŻ SIĘ PRZEPROWADZAM big_grin
      • julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:40
        No to już jesteśmy dwie. Mam nadzieję, że teraz będzie działać.
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:41
          tez juz jestemsmile
        • kiara80 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:41
          ufff jestem i jasmile)
      • julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:41
        Na czym się kończył wątek? Bo ja wróciłam jak wszystko zaczęło siadać i jestem
        trochę zagubionawink
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:42
          ja to juz sama ie wiem,bo czytalam o tych
          sukniach,bieliznie ,tylkcah,kosmetyczkach....bylo tego sporo,chyba musze nie co
          wczesniej zaczac wstawacsmile
          • kiara80 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:43
            a ja myślałam że tylko u mnie coś się wieszaz kompemsmile
        • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:42
          było o męskich dupach, ale chyba zakończyłyśmy, ktoś zaczął o upiękrzaniu i
          pielęgnacji skóry pisać - kremiki, witaminki itp.
          • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:43
            o upiekszaniu to jasmile
          • marlena.k1 upiekszamy sie 17.02.06, 14:43
            co stosujecie na codzien do upiekszania?
          • julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:44
            Acha, faktycznie. Ja mam półkę z kosmetykami imponującą, tylko czasem nie wiem
            po co. Chyba wydaje mi się, że jak mam, to już wystarczy, bo wcieram w siebie
            zaledwie połowę. Kupuję je chyba tylko po to, żeby uspokoić własne sumienie, a
            używam kremów do twarzy, pod oczy i balsamy po kąpieli. A np. krem ujędrniający
            do biustu, który kupiłam miesiąc temu jeszcze nie używanysmile
            • julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:45
              A swoją drogą, to faktycznie przeciążyłyśmy sprzęty z ilością tematów. Chyba
              się nie spodziewali takiego oblężenia, hi hi
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:42
          u mnie teraz juz wszystko dziala a jak u was?
          • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:43
            teraz jak najbardziej w porządku
          • kiara80 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:44
            działa cacysmile)
    • spinka44 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:44
      obecna
      • spinka44 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:45
        powiem szczerze - nie dało sie przeczytac wszystkiego chyba ze zero pracy Ale
        niestety
    • kiara80 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:46
      Jeszcze trochę i przejmiemy całe forumsmile
      • julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:48
        No na pewno je zdominowałyśmy
    • ewka888 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:47
      ja również się melduje smile)
      • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:48
        dziewczyny a jak u was stosunki z przyszlymi tesciami wygladaja???
        • spinka44 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:49
          No to teraz taki temat rzucasz jak ja niedlugo kończe prace
          • spinka44 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:52
            Zawsze mi sie wydawało ze mam spoko teściów tzn przyszłysz tesciów ale im
            bliżej ślubu tym mniej ich lubie
            • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:05
              o widzisz mam taki sam objaw i nie wiem dalczego...
        • julietter Teście 17.02.06, 14:50
          Ja mam teścia w deche. Chciałabym, żeby mój był taki sam w tym wieku. Można z
          nim pogadać, pojeździć rowerem, bo rowerzysta zapalony - w wieku 60 lat śmiga
          na żółtej kolarzówie, że aż furczy. Teściowa też spoko, ale nie to co teśćwink
          • kiara80 Re: Teście 17.02.06, 14:51
            ja mam teściów super (na razie) ostatnio ciągle podgadują nas o wnuki bo już się
            nie mogą doczekać hi hi
            • julietter Re: Teście 17.02.06, 14:53
              Kiara, moi to samo. Oni nam już chyba od miesiąca wpadki życząwink No, ale się
              pilnuję, bo bym się w sukienkę nie wcisnęła. A dzidziuś może poczekać. Najpierw
              wielki dzieńsmile smile
        • spinka44 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:50
          Jak tylko wroce do domu to zaglądne i sprawdze jak sie temat rozwinął
          • julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:51
            Spinka koniecznie i musisz opowiedzieć o swoichsmile
        • ewka888 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:02
          teść jest ok, a teściowa..sama nie wiem...Mam wrażenie, że nie do końca
          spełniam jej wyobrażenia o synowej.Ale to pewnie dlatego, że zabieram jej
          ostatniego syna z gniazdka domowego i po ślubie bedziemy mieszkać u mnie (czyli
          ponad 200 km od rodzinnego domku mojego T.)
          • julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:05
            Tak Was słucham dziewczyny i się nadziwić nie mogę. Ja rozumiem miłość matki do
            syna, ale nie zaborczą. Przecież to są dorośli faceci i matkom powinno zależeć
            na ich szczęściu, a nie na zatrzymaniu na siłę przy sobie. Matko Święta. To ja
            chyba mam szczęście z moją. A jak chce nas częściej widzieć, to zaprasza na
            obiad, albo kawę.
    • kiara80 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:49
      Oj widzę, że ktoś walczy jeszcze na "Pogadajmy". Co do kosmetyków to kupuję je
      ciągle ale z używaniem gorzejsad
      • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:51
        no to ja mam dobrych tesciow,ale zawsze to jakos tak dziwnie,zwlaszcza z jego
        mama...tez taki macie dystans do przyszlej tesciowej?
        • kiara80 Re: Zaraz uciekam:( 17.02.06, 14:54
          więc do środy, chyba że uda mi się wcześniej tu zajrzeć bo obawiem się, że w
          środę będzie trudno Was znaleźćsmile)) Pogadajmy cd.,cd.,cd.,cd., (cała pierwsza
          strona forum hi hi hi
        • berdronka Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:59
          u mnie tragedia z teściową, ale za to teściu w deche..
          Tesciowa to kawał ch...
          od samego początku mamy zły stosunek, o mało co przez nią rozstałabym sie z
          moim. Najbardziej pamietam nasze pierwsze spotkanie i jej słowa: Dzień dobry,
          to TA co mi syna zabrała? Odwinęła sie na piecie i czasneła drzwiami .
          Ja stanelam wryta i zbierałam szczene z ziemi... hehe

          Ale to i tak nic, w porównaniu co mi póxniej wywinęła..
          • julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:02
            Berdronka chyba żartujesz?! Niezła jędza. Można coś jeszcze gorszego wiwinąć,
            niż takie powitanie????
          • julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:07
            Berdronka, ale Twoja teściowa to się chyba pogodziła z Waszym ślubem? Może
            potrzebowała czasu, a potem się ułoży.. Miejmy nadzieję.
            • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:09
              wiecie co mi sie wydaje ,ze tesciowe troche traktuja nas jak konkurencje,moze
              sie boja ze bedziemy lepsze od nich samychsmile
      • siesio1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:52
        Znowu super tematwink,To ja może ziemiaczki obiorę i posprzątam trochę w domku
        przez ten czas...
        • julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:54
          Siesio1 to rzuć temacik...
          • siesio1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:58
            teraz to tematem nr 1 jest obiad i porządki ,bo w koncu będe mial dym w domku i
            to niestety z mojej (waszej?)winy...
            • marlena.k1 odnosnie pogadajmy 17.02.06, 15:00
              w razie gdybysmy musieli sie przenosic to moze zacznijmy ten watek datowac,zeby
              kolezanki,ktore na dluzej nas opuszcaja mogly wiedziec gdzie jestesmysmile
          • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 14:59
            Siesio moze temat "kobieta przed slubem z punktu widzenia mezczyzny"????
            • julietter Siesio zwiał;-) 17.02.06, 15:01
              Siesio czmychnął do obiasku, a nie zdążyłyśmy go wziąć na spytkisad
              • marlena.k1 Re: Siesio zwiał;-) 17.02.06, 15:07
                a moze nie chcila nam powiedziec jak widza mezczyzni swoje kobiety przed
                slubem.Moj to sie tylko smieje ze juz mi korzenie wyrosly chyba na forumsmile
    • kiara80 Re: Weekend 17.02.06, 15:09
      Dziewczyny napiszcie jeszcze szybciutko jakie macie plany na weekendsmile i
      uciekamsmile Ja będę odrabiała walentynkismile
      • julietter Re: Weekend 17.02.06, 15:11
        Ja w weekend baluję. Zaprosiłam super znajomych, w kórymi zawsze jest dużo
        śmiechu. Posiedzimy przy winku i piwku i trochę się powygłupiamysmile
      • marlena.k1 Re: Weekend 17.02.06, 15:11
        ja wlasnie tez zaraz zmykam moje kochanie chce mnie wyciagnac na spacer
        brzegiem morza,troche jodu powdychamy,a caly weekend spedzimy razem jeszcze nie
        wiemy co bedziemy robic,no moze odrobimy zalegloscismile)))hihihihi
        • julietter Re: Weekend 17.02.06, 15:13
          A czy ktoś jeszcze zostaje czy ja sama? sad
        • ann_jazon Re: Weekend 17.02.06, 15:13
          marlena, a Ty skąd jesteś??
      • ann_jazon Re: Weekend 17.02.06, 15:12
        ja chyba wezmę trochę roboty do domu na jutro, bo sie ładnie opierniczam na
        forum smile muszę trochę tych drutów pociągnąć wink
        • julietter Re: Weekend 17.02.06, 15:13
          No nareszcie druty i gniazdka wróciływink
          • ann_jazon Re: Weekend 17.02.06, 15:15
            obecna cały czas smile tylko usiłuję coś narysować smile
            • julietter Re: Weekend 17.02.06, 15:16
              No tak, rozumiemsmile Ja od poniedziałku też muszę się za robotę wziąć. Raporciki
              się same nie napiszą;-(
        • marlena.k1 Re: Weekend 17.02.06, 15:16
          ann_jazon napisała:

          > ja chyba wezmę trochę roboty do domu na jutro, bo sie ładnie opierniczam na
          > forum smile muszę trochę tych drutów pociągnąć wink

          Ja mieszkam obecnie w anglii,ale jak juz wczesniej pisalam pochodze z
          dolnegoslaska,przenieslismy sie ,bo moj narzeczony,ze tak ladnie napisze
          rozpoczal tu studia,a ja wyruszylam za nim szukajac tu pracysmile
      • kiara80 Re: Udanego:) 17.02.06, 15:15
        To w takim razie dziewczyny udanego weekendu!!! I mam nadzieję, że Was znajdę!
        PS. Kurcze ja uciekam a druty wróciły buuuuu
        • ann_jazon Re: Udanego:) 17.02.06, 15:22
          Kiara! Miłego weekendu! A po weekendzie sie znajdziemy smile
    • azanna Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:16
      Niestety musiałam popracowaćsad
      Widzę, że było o teściach. Ja mam super teściów. Wnuka już mają, więc presji
      też nie ma. W ogóle rodzina lubego jest świetna.
      • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:17
        ale wnuk to od was czy ktos wczesniej sie postaral?
        • azanna Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:18
          Nie, od brata lubegosmile Świetny malec.
          • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:19
            a to was zaczna napastowac o wnuczkesmile
            • azanna Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:20
              To fakt - drobne sugestie już były. To jest bardzo męska rodzina, więc mała
              dziewczynka by się przydała.
    • azanna Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:19
      Marlena - też bym się przesżła na spacer brzegiem morzasmile
      • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:20
        do anglii 1,5 godziny samolotemsmileniedalekosmile
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:21
          szczerze to wolalabym spacerowac w polsce,ale coz jak u nas tylko nozki
          podcinaja mlodym ludziom...
        • julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:22
          Ja się w marcu do siostry do Londynu wybieram, to uważaj jak zahaczę o Ciebiesmile
          • azanna Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:22
            A chcecie wrócić do Polski?
            • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:25
              nie tu jest lepsze zycie,normalnie pracujac stac cie na prawie wszystko bez
              wiekszych wyrzeczen
          • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:24
            do mnie blisko z Londynusmilezahaczaj o bristolsmile
      • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:25
        ja chyba jutro wyciągne Krzyśka nad morze - bo mieszkamy 200 m od plaży w
        Gdańsku smile
        • julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:26
          Ja to chyba sobie do lasu pójdę... Bo Wielkiej Wody koło Poznania nie masad
          • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:27
            w lesie tez milosmile
        • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:26
          pewnie,mily taki weekend,ja trzy lata temu spedzalam walentynki w
          miedzyzdrojach i bylo tak milo,plaza taka cicha pusta,tylko szum morza,naprawde
          mozna sie zrelaksowac,tylko wezcie cieply kocyksmile))
          • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:27
            tylko te srające mewy wink
          • azanna Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:28
            A u mnie nawet spacer cienko widzę w tych górach śniegu.
        • ewka888 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:28
          Oj, zazdroszczę Ci...uwielbiam morze...spacery po plazy..szum fal...pewnie
          dlatego,że mieszkam w górach smile
          • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:29
            a ja chcę w góry nasze polskie pojechać po ślubie - ale zobaczymy czy finansów
            starczy..
            • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:31
              sprobujcie na wlasna reke jakies mile schronisko...jest tych ofert teraz
              tyle ,ze az glowa boli
              • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:32
                no nie inaczej smile bo my gołodupce jesteśmy, na luksusy nas nie stać smile
                • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:35
                  na weselu tzreba zrobic jakis konkurs i uzbierac w ten sposob na wycieczkesmile
                  (zartuje sobie oczywiscie,bo nie wiem jak Ty ale ja ogolnie za tego typu
                  zabawami nie przepadam)
                  • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:39
                    My nawet wesela nie robimy - ani nas nie stać, ani nie ma dla kogo sad z rodziny
                    Krzyśka będzie tylko brat, bo Krzysiek nie chce zapraszać nikogo (teść debil i
                    pijak i na 100% przyjechałby na rozróbę, więc K. nikogo nie chce powiadamiać, a
                    jego mama zmarła). Ja mam w rodzinie parę osób - w sumie z 10 może się uzbiera,
                    więc tylko obiadek dla nich i kilku znajomych robimy
                    • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:44
                      tez mila forma,wazne ze wy bedziecie sie pobierac i maci z kim sie dzielic tym
                      szczesciem,nie zawsze wielkie wesele musi byc ukoronowaniem szczescia
                      malzonkow.My robimy wesele,bo tak chca rodzice jego przede wszystkim i chca to
                      zasponsorowac w podzialce z moja mama(bo moj ojciec przstal sie mna interesowac
                      jak mialam 6 lat,nawet nie wiem czy jeszcze zyje),pewnie gdyby nie to ,ze
                      mielismy szczescie z taka rodzina,tez bysmy sobie na weselicho nie pozwolili,bo
                      skad wziac na to wszystko kase...
                      • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:47
                        no dokładnie smile a ja ze swoim "tatuśkiem" też pięknie nie miałam (typowy kat),
                        na szczęście zapił się skutecznie pare lat temu i przynajmniej jest spokój
                        • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:50
                          w zupelnosci Cie rozumie,bo ja jedyne co po moim ojcu pamietam,ze jak sie upil
                          to tez mialam tylek siny i nie tylko tylek,i dobrze jak tacy ludzie odchodza i
                          niewazne czy na tamten swiat czy gdziekolwiek,wazne ze daja zyc innym.
                          • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:52
                            dokładnie tak
          • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:30
            tak to wlasnie jest jak masz gory to chce ci sie morza a jak masz morze to chce
            Ci sie gor.
            Na mewy sposob -parasolkasmile
            A w gorach jak tyle sniegu to na sankach mozna pozjezdzic,tez niezla frajda,a
            tu sniegu ani gramasada tego mi brakuje w prawdziwej zimie.
            • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:31
              w Gdańsku też śniegu nie ma, bo się topi na bierząco
              • julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:33
                W Poznaniu dzisiaj leje. To o spacerze nie ma co myśleć. Ale jest kino, albo
                winko w domku.
                • azanna Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:34
                  Dziewczyny, a my tu mamy (Katowice) prawdziwe góry śniegu, które wcale nie chcą
                  topnieć.
            • ewka888 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:33
              Śniegu mamy pod dostakiem (jakiś 1 m!!!) A co najgorsze ciągle sypie...
              • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:37
                co do kina to ja jestem za ostatnio widzialam dobry film"oszukac przeznaczenie
                3"lubicie tego typu filmy?
                • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:41
                  Ja oglądałam dwie poprzednie częsci. Wczoraj usiłowaliśmy obejrzeć "Purpurowe
                  rzeki" z J. Reno (kryminał), ale posneliśmy
                  • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:45
                    taki byl ten film interesujacy czy wy byliscie tacy zmeczeni?smile
                    • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:48
                      film fajny, tylko my wiecznie nie dosypiamy...
                      • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:51
                        to chyba syndrom mlodych ludzi,bo my tez chocbysmy spali do 11tej to sie
                        niewysypiamy,a moze sie przesypiamysmile
                        • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:52
                          my raczej po 6 godzin na dobę śpimy ciągle i w końcu organizm się swojego domaga
                          • azanna Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:57
                            Uciekam już stąd tym razem na stałe (do wtorku). Życzę super udanego wekendusmile
                            Bawcie się dobrze i wyśpijcie sie porządnie.
                          • marlena.k1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:57
                            ponoc wymagane minimum to 8 ,musicie o siebie bardziej dbacsmile
                            A tym czasem znikam , na ten spacer,bo ktos za plecami mnie ponagla od jakiejs
                            godziny,co on w ogole chce?smile)
                            Milej pracy no i chyba do jutra w takim razie,bo ja wieczorkiem jeszcze
                            zagladne ,ale wydaje mi sie ,ze malo kto tu bedziesmile
                            • ann_jazon Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 15:59
                              Trzymajcie się dziewczyny! Ja też znikam! Papa!
                            • julietter Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 16:00
                              Cześć dziewczyny! Ja też uciekam. Bawcie się dobrze czy to nad morzem, czy w
                              górach czy w zalanym deszczem lesie (jak jawink).
                              • kinnga1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 17:26
                                Znalazłam Was smile Do zobaczenia niedlugo kiss**
                              • kinnga1 Re: Pogadajmy - c.d 17.02.06, 17:30
                                A tak do tematu wcześniejszego to nigdy nie byłam nad morzem mimo ze zawsze
                                chciałam. Jestem z Tarnowa więc w góry blisko dlatego zawsze były jedną z moich
                                pasji... a teraz im starsza jestem to mam coraz wiecej obowiazkow a coraz mniej
                                czasu na chodzenie po gorach sad
                                • marlena.k1 Poznym wieczorem 17.02.06, 23:37
                                  Zagladam sobie wlasnie tak poznym wieczorkiem i patrze a tu wielka
                                  cisza...chyba wszystkie juz w ramionach ukochanych,no to co mi pozostalo tez
                                  smigam troszke sie poprzytulac.Tak wiec do niedzieli dziewczyny!!!Milego
                                  weekendu!
                                  P.s jak sie gdzies przeniesiecie przez ten czas zostawcie jakies sladysmile
                                  • siesio1 Re: Poznym wieczorem 18.02.06, 01:34
                                    Marlenka-jak spacerek nad angielskim morzem?
                                  • kinnga1 Re: Poznym wieczorem 18.02.06, 10:20
                                    Widze ze nik t nie ma czasu zajrzec na forum smile W pracy to zawsze kilka chwil
                                    wolnych sie znajdzie wink co innego w domku ...Milego weekendu kiss
                                    • marlena.k1 Re: Poznym wieczorem 18.02.06, 12:24
                                      Wlasnie zerkam na chwilke, i w tygodniu to,az czasu brakuje by o tej godzinie
                                      przeczytac wszystkie posty,a tu???cisza ,dziewczyny nie pracujasmile)
                                      Siesio,spacer byl ,ale ekspresowy,bo zaczelo padac,trzeba w niedziele isc na
                                      dluzszy,bo ma byc ladna pogoda.A Ty skad jestes,bo zagladasz tak pozno jakbys
                                      mial inna strefe czasowasmilePozdrowionka!!!
                                      • marlena.k1 Re: Poznym wieczorem 18.02.06, 23:28
                                        no i podczas weekendu nic sie tu nie dzieje...tak cicho,ze az dziwniesmileW ogole
                                        widze,ze w sobote forum jakos tak pustoszejesmile
    • ann_jazon Uszanowanko w niedzielny poranek :) 19.02.06, 08:48
      Witajcie dziewczęta, witaj siesio smile Po tym jak w czwartek i piątek "pięknie
      się pracowało", dziś od rana zasiadam w domku przed kompem, bo musze nadrobić
      trochę tego co się przez 2 dni ulotniło i porysować trochę drutów smile Pogoda za
      oknem paskudna - szaro, buro, mgliście, resztki śniegu spływają po ulicy.
      Krzysiu śpi w najlepsze, czołgiem go nie da rady ruszyć wink Niech sobie pośpi,
      przynajmniej ja mogę trochę porysować. W piątek pod koniec pracy dopadła mnei
      okrótna migrena (bo było straznie duszno i śmierdziało) i trzymała do wczoraj
      do popołudnia. Z braku innych środków utłukłam ją w akcie desperacji Ferveksem -
      o dziwo, pomogło skutecznie. Potem poszliśmy nad morze na spacer,ale wialśmy
      stamtąd szybko, bo mi zatoku zaczęło przewiewać. Na pocieszenie kupiliśmy sobie
      w Biedronce ptasie mleczko i pożarliśmy od razu pół opakowania (a potrafimy i
      całe jak dobrze się sprężymy wink Dziś też wybieramy się na spacerek, bo
      dotleniać się trzeba.
      A tak z innej beczki mam pytanko do Was - chodzi mi o antykoncepcję. Piguły
      niestety wspomagają migreny. Zastanawiałam się nad plastrami Erva, ale jak
      poczytałam, to działanie moga mieć podobne niestety (powodować bóle głowy), no
      i mogą powodować tycie (ja biorę piguły Yasmin, które wogóle nie tuczą,
      poprzednio po Cileście waga mi skoczyła). Czy macie doświadczenie z tymi
      plastrami? Napiszcie co wiecie.
      Ja biorę się za moje kable! Pozdrawiam Was serdecznie, jeszcze tu wrócę wink)))
      • marlena.k1 Re: Uszanowanko w niedzielny poranek :) 19.02.06, 12:15
        w koncu ktos sie odezwalsmile
        Ja nie biore ani jednego ani drugiego,wiec slabo mam z tym doswiadczeniae,ale
        mam znajoma ,ktora ma plasterek,dobrze sie z tym czuje,nie preszkadza jej do
        kapieli zakrywasz takim innym plasterkiem,ale ponoc nie wolno przy tym palic
        papierosow,opalac sie na solarium i co jeszcze to nie pamietam.Ona wlasnie
        przeniosla sie z tabletek na plasterek i jest zadowolona.ale ponoc koszt duzo
        wyzszy.
        • ann_jazon Re: Uszanowanko w niedzielny poranek :) 19.02.06, 13:24
          Koszt w miarę jeszcze do przełknięcia (zależy od apteki) - w aptece, gdzie ja
          kupuję to moje piguły są po 32 zł (a wiem, ze niektórzy i po 45 sprzedają), a
          te plasterki ok. 50 zł, więc da się przeżyć. Czytałam, ze nie przeszkadzają w
          kąpieli, bo podobno się nie powinny odklejać. Niestety łażę na solarium raz w
          tygodniu - choć w ulotce nie ma nic na ten temat, za to nie wolno się w tych
          miejscach kremować, bo wtedy plaster nie trzyma się. Fajek nie palę. Natomiast
          obawiam się skutków ubocznych, bo mogą tuczyć niestety (tak w ulotce jest)i
          również powodować ból egłowy sad W zasadzie jedynym bodźcem do przestawienia sie
          z pigułek na plaster byłoby to, żeby migren nie wspomagały tak jak to robią
          pigułki, bo jeżeli chodzi o działanie antykoncepcyjne, to jakoś pigułki
          bardziej do mnie przemawiają no i poza głową, czuję się świetnie po nich.
          Obecnie jestem na etapie poszukiwania jakiegoś gabinetu akupunktury, może to
          złagodzi objawy..
          • marlena.k1 Antykoncepcja 19.02.06, 18:15
            moze pigulki sa bardziej przekonywujace,bo sa juz znane od dluzszego czasu,a
            plastry to dopiero taka powiedzmy nowosc,moim zdaniem powinnas wybrac to co
            powoduje,ze mniej masz dolegliwosci roznego typu.
            • siesio1 Re: Antykoncepcja 19.02.06, 23:58
              Witam miłe paniesmileNiestety znowu na tapecie temat o którym nie mam zielonego
              poecia.Nie jestem z innej strefy czasoewj,poprostu nocny marek(grzesio)ze
              mnie.w dzień komp okupuje mój synek.A tak wogóle jestem z Płocka,ale klikam z
              Warszawy,gdyż mieszkam tu od 12 lat.Pytałem o spacer nad morzem,gdyż kocham
              spacery po plaży.Szkoda ,że mam do niej 350 kmsad Jutro od rana pewnie ruszycie
              z kopytasmilez wpisami.Chyba ,ze tematy wam sie wyczerpały.Preferuje o
              seksie ,bieliźnie damskiej,ciągnięciu drutów itpwink.byle nie suknie
              slubne.Pozdrawiam i do jutra...
              • marlena.k1 Seks 20.02.06, 01:21
                ok ,moze o seksiesmileJaka jest wasza ulubiona pozycjasmile))
                • marlena.k1 Re: Seks 20.02.06, 01:23
                  pewnie jutro rano sie dowiemysmilefajnie ,ze od jutra rana znow zacznie sie cos
                  dziac,bo przez weekend tak jakos smutno bylo na tym forum.Czekam dziewczyny na
                  was z niecierpliwoscia,znow w tym tygodniu bede bogatsza o jakis nowe
                  informacjesmile
    • ann_jazon Witajcie w poniedziałkowy ranek :) 20.02.06, 07:38
      Witajcie dziewczyny, witaj Grzesio (w końcu wiemy, że siesio to Grzesio wink Ja
      dziś znowu pierwsza się melduję z rańca. Grzesiu - na Twoją prośbę moge Ci
      zaręczyć, że wczoraj cały dzień tematem nr 1 u mnie były druty smile)) bo musiałam
      nadgonić to opieprzanie się w zeszłym tygodniu. I pociągnełam ładne parenaście
      km kabla smile
      Jak widzę, Marlena zarzuciłam nam nowy temacik do dysksji - a mianowicie - seks
      i ulubione pozycje smile widzę, że nasze pogadanki nabierają rumieńców. Ciekawa
      jestem swoją drogą ile osób nas tu czyta i puka się w głowę smile Ale co tam,
      grunt że my się dobrze bawimy big_grin
      Ulubiona pozycja - hmmm.... pomyślmy. Czasem lubie być u góry, a czasem jak
      jestm zmęczona, to na leniucha smile
      • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) 20.02.06, 07:52
        Cześć Dziewczyny,

        miło znowu być z Wami. Teraz musze nadrobić zaległości i dzisiaj troche
        popracować, ale nie będę zostawiała was na długo.

        Widzę, po wypowiedzi Ann, ze dołączył do nas Grześ, fajnie, witam serdecznie.

        Wiecie, ze w piątek mój Dziubek został w domu, tym samym pokrzyżował moje plany
        na dzień urlopu smile, i nie mogłam swobodnie porozmawiać. W sobotę narty, byłam
        tak padnięta, że tylko spać. Niedziela jak zwykle wielkie lenistwo, zaległe
        filmy i bieżące tematy: trochę drutów, trochę pozycji smile

        Mnie nie było, a Wy znowu świntusicie. Dobrze, przynajmniej nie będzie na
        mnie smile

        Ulubiona pozycja ?! Ja zwykle jestem na dole, ale moge być też na górze i z
        boku. Muszę się przyznać, że jeszcze nigdy podczas regularnego stosunku nie
        miałam orgazmu, więc jest mi wszystko jedno, jeśli jemu się podoba.

        Miłego dnia smile ściskam



        • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) 20.02.06, 08:09
          Na boku też może być fajnie smile... no własnie, ten orgazm... hmmmm... niestety
          nie znam sad no ale mam nadzieję, jeszcze się zapoznam smile Na szczęście mój chłop
          stara się jak tylko umie (niestety pomimo swojego wieku niewiele umie, no ale
          wszystko do nadrobienia.... smile
          Świnuszenie to podstawa smile smile smile
          Pozdrawiam Was dziewczęta, w Gdańsku już wiosnę czuć w powietrzu smile

          • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam! 20.02.06, 08:50
            Nadrobiłam zaległości!!

            Z boku za często się wyślizguję smile) Moje kochanie się stara, udaje mu się, ale
            nie podczas stosunku smile przynajmniej to. Ale muszę się przyznać, ze byłam w
            łóżu z wieloma facetami, przed Dziubkiem, ale on będzie ostatni, i nikomu sie
            to nie udało.

            Było o teściach. Ogólnie są miłymi ludzmi, ale trzymam do nich dystans. Z
            teściową gadamy jak siądziemy przy jednej butelce z wynalzaków teścia. Czasami
            nawet za dużo jej mówię, później tego żałuję. Od począku byli mili i przyjeli
            mnie sympatycznie. RAz tylo po pół butelki teściowej sie wymskneło,ze bardzo
            lubiła byłą mojego Dziuba. Siedzi to we mnie do dzisiaj, nawet raz mi się
            wyrwało w trakcie awantury. Wiecie jak to jest. Do teścia mam pewne
            zastrzeżenia, że dużo gada a mało robi. A jak juz się weźmie to nie tak. Jak
            montowaliśmy gaz do samochodu, nie dość, że najpierw znalazł mojemu samochód -
            poloneza i go namówił, do tej pory się wściekam, później miał podobno
            znajomości w zakładaniu gazu to wyszło 200 zł drożej niż normalnie. Nie wiem
            jak to zrobił. Do rodzeństwa mam małe zastrzeżenia, trochę mnie wkur... małymi
            akcjami , ale to inny teamat, moze kiedyś do niego dojdziemy.

            Najbardziej boję się facetów, którym nie odcięto pępowiny w trakcie porodu. Mam
            ten przkład w domu rodzinnym. Mojemu odcieli, ale i bardzo się liczy rodzina,
            poczucie obowiązku pomocy rodzeństwu, finansowo, itp. Chciałabym żeby mu ktoś
            uśwaidomił kto staje się najważniejszy po ślubie. Nie wiem czy zdaje sobie z
            tego sprawę.

            Wieczór panieński. Planuję,a le to jeszcze kupa czasu. Myślę, ze zrobimy rajd
            po knajpach i to będzie na tyle,albo domowa impreza. Nie sądzę, zeby moje
            koleżanka wpadły na faceta, który zdejmie koszulkę smile
            • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 09:30
              Moje kochanie też będzie chyba ostatnie. Ja swoje już "przetestowałam" w życiu
              i ten mi odpowiada najbardziej smile Wprawdzie musiałam go wszystkiego nauczyć,
              ale pojętny w miarę jest smile
              Co do teściów - no to u mnie jes niemały problem. Teściowa niestety zmarła 8
              lat temu na raka, dodatkowo wykończył ją "kochany mężulek". Ten z kolei
              ochlejus ma się całkiem nieźle i rzuca się do mnie jak smród po gaciach. To
              typek z tych najgorszych skur..., co go trzeba na smyczy z dala trzymać uncertain
              Wygrażał się jednemu mojemu wujkowi, że mnie pozabija itp. bo mu źródło
              dochodów ukradłam (znaczy się syna, który płacił rachunki za mieszkanie, a on
              swoją rentę przechlewa - swoją drogą nieraz syna wyrzucał z mieszkania jak miał
              pijackie "wizje"). Po prostu czubek. Ja miałam równie "miłego tatusia", tylko
              że u mnie zmarła ta własciwa osoba (zapił się w końcu), natomiast mama jak
              najbardziej ma się dobrze. Równie "milutka" jest rodzinka mojego Krzysia od
              strony "tatusia". Poszliśmy raz z kwiatkami na urodziny jego babci, a tam był
              cały zjazd rodzinny. Było to na krótko po tym jak Krzysiu nie mówiąc nic nikomu
              zniknął z domu i przeniósł się do mnie (wiedział tylko jego brat, ale miał za
              zadanie klejenie głupa przed rodzinką) Pierwsze pytanie jakie padło z ust jego
              ciotki- "a czy ty pracujesz"? "a jak mieszkasz - i czy u rodziców"? i wogóle o
              stan majątkowy. W akcie złośliwości chciałam ją zapytać, czy może chce numer
              mojego konta i pinkod do karty? Ja rozumiem pytanie o dzieci, czy jestem panna
              czy rozwódka (no bo o to juz szybciej można zapytac 30-latków), ale pytania
              padały jak do jakiejś gó..ary 18-letniej. Potem po naszym wyjściu ciotunia
              pytała sie to samo brata Krzyśka. Na ślubie nie będzie nikogo z rodziny
              Krzyśka, on tak zadecydował, bo nie chce żeby powiadomili ojca. Tego natomiast
              ustaliliśmy wspólnie, że nie zapraszamy po jego "przedstawieniach" i pogróżkach
              wobec mnie. Skoro, jak twierdzi - "mam mu sie na oczy nie pokazywać bo mnie
              zabije", to nie zobaczy ani mnie, ani moich dzieci. A jeżeli przez przypadek
              stanie mi na drodze, to niech mi lepiej z tej drogi schodzi, bo mu trzasne w
              ryja.
              Innym problemem jest brat Krzysia. Nieco zdziwaczał (ma 32 lata) i wbił sobie
              do głowy, że będzie samotny do końca życia. Wkurzające jest dla mnie to, że to
              najzwyklejsze w świecie egoistyczne podejście - bo bazując na uczuciach
              braterskich - Krzysiu się nim niby ma zająć na stare lata, bo on nie założy
              swojej rodziny. Mam nadzieję, że obaj trochę oprzytomnieją, bo mam wrażenie, ze
              Krzysiek czuje się trochę winny, że "zostawił brata samego" (swoją drogą to
              czego się obaj dorobili - czyli całe wyposażenie mieszkania i wszystkie
              oszczędności - zostawił bratu, a sam zjawił się u mnie z plecakiem z paroma
              podartymi ciuchami). Ja tam nie żałuję bratu niczego, ale w momencie kiedy
              Krzyś stwierdził, że pożyczy od brata trochę kasy na nasz ślub (z pieniędzy
              które razem odkładali przez lata) a potem odda, to mnie cholera wzięła i
              powiedziałam, że pożyczkę to ja sobie z banku wezmę na procent. Mam nadzieję,
              ze on zrozumie, że każdy układa swoje życie jak chce, a skoro tamten postanowił
              być kawalerem, to niech się pogodzi ze wszystkimi konsekwencjami wyboru, a nie
              tylko w punktach, które mu odpowiadają...
              • julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 09:54
                Dzisiaj czytanie z doskoku będzie trudniejsze, acz ciekawe, bo pojawiają się
                temaciki z różnych beczek. Widzę, że sprawa rodzinnych powiązań nieomal u
                każdego budzi emocje. Rodziny się niestety nie wybiera, ale za to śmiało można
                zdecydować z kimś się chce spotykać a z kim nie. Ja też dokonałam wyboru skoro
                o tym mowa. Mam "fantastyczną" kuzynkę w rodzinie, która żyje życiem innych i
                lubi je ubarwiać. Mieszkamy od siebie jakieś km, ale regularnie docierają do
                mnie nowe zaskakujące "rewelacje" na mój temat i bynajmniej nie przyparzają mi
                chwały. A kuzynka należy do osób, które lubią sobie strzępić język, ale jedynie
                na boku, broń Cię Panie prosto w oczy. To już by było za duże wyzwanie. No więc
                jak się spotkamy przy jakichś okazjach to szczerzy zęby i pada mi w ramiona.
                Dotychczas głupia, skonsternowana rozciągałam zęby w uśmiechu, ale po ostatniej
                zasłyszanej rewelacji się wkurzyłam i stwierdziłam, że wariatki nie chcę
                widzieć u siebie. A że wczoraj miałam znowu okazję przebywać w jej towarzystwie
                (urodziny mojej chrześniaczki - ona jest siostrą jej ojca), to musiałam się
                mocno pilnować, żeby jej nie wywalić prosto w oczy, żeby skończyła z tą szopką.
                Już widzę jaka będzie reackja jak jej nie zaproszę na wesele (ja u niej kiedyś
                byłam). Znowu polecą w moją stronę pi... i hu... oczywiście jak zawsze poza
                plecami, żeby do konfrontacji nie doprowadzić.
                I tak sobie myślę, że w końcu to jest nasz dzień i powinno się zaprosić tylko
                te osoby, z którymi się lubi spędzać czas i które nam go nie zepsują. Nie ma
                sensu się zastanawiać co wypada, albo co trzeba zrobić, tylko zrobić to, na co
                ma się ochotę. Życie jest za krótkie, żeby je marnować na głupoty i ludzi,
                którzy nie są tego warci.
                • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 10:08
                  W pełni się z Tobą zgadzam. Chrzanić konwenanse i patrzeć co wypada a co nie
                  wypada, zwłaszcza jeżeli chodzi o zapraszanie ludzi na nasz ślub. To jest nasz
                  dzień i mamy czuć się komfortowo, bez stresów co może dany niemiły nam gość
                  odwalić, co popsuć i jak krwi napsuć (i tak bez tego bedziemy zestresowani
                  wszyscy po uszy, więc dodatkowe ryzyko nam nie potrzebne). A zapraszanie takich
                  gości "pod publiczkę", bo "wypada zaprosić" - jak dla mnie bez sensu. Takie
                  osoby i tak nie będą się cieszyć naszym szczęściem... a za np. zrobienie
                  rozruby przez narąbanego w 3 dupy tescia to ja dziękuję bardzo.
                • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 10:31
                  To fakt. Rodziny się nie wybiera i najlepiej wychodzi się z nią na zdjęciach.
                  Mam wspaniałych rodziców, chociaż wiem po trochę co oznacza alkoholizm w
                  rodzinie, ponieważ moja mama w 2000 lub 2001 była na odwyku. Rodzinie ze strony
                  mamy się nie czepiam, wspaniali dziadkowie, którzy mnie w zasadzie wychowywali,
                  dalsza rodzina w miarę spoko, chociaz nadal traktują mnie jak 10 latkę. Od
                  strony taty bywa różnie, znajomość utrzymuję wyłąćznie z dziadkami i siostrą
                  taty. Bywło różnie z tego względy, że wykorzystują go, a on sie daje, a my się
                  nie zgadzamy. Było więc gadanie na nas jakie to jesteśmy bee...ciotka kłamała,
                  ze np. mama do niej dzowniła i ja wyzywała, a tato w to wszystko wierzył itd,
                  itd. Dopiero ostatnio zostałysmy oczyszczone z zarzutów, bo kłamstwo ma krótkie
                  nogi.
                  Jego rodzinka. W sumie dalsza tylko w trakcie spotkań rodzinnych,bez zbędnych
                  emocji. Za to przedstawię Wam młodsze rodzeństwo mojego Dziubka. Siostra
                  studjuje na AE we W-u. W sumie dziewczyna spoko, ale wkur... mnie jeden wyskok.
                  Panienka nigdy nie pracowała, a zachciało jej się na wakacje na Cypr do pracy.
                  Braciszek pożyczył jej pieniądze na bilet, ok, nic nie mówiłam bo pytanie padło
                  przy mnie. Ale po miesiącu jej się odwidziało, jaka to ona tam nieszczęsliwa,
                  jak jej się nie podoba, jaka jest zmęczona, itd. więc braciszek ponownie płaci
                  za bilet ponad 2 tys. chociaż chceliśmy odłożyć i były to pieniądze bieżace,
                  nie z zaskórniaków. Nie wspomnę, ze dowiedziałam sie o tym bo zostawił mail z
                  rezerwacją koło kompa, nie powiedział mi, do tej pory sobie nie wyjaślilismy
                  tej sprawy sadOddaje powoli,a my od wakacji lecimy na debetach, bo ja płacę za
                  mieszkanie, opłaty, jedzenie, a moje Kochanie tankuje samochód. A właśnie
                  jeszcze sobie 4 tygodnie temu kupił nowy i teraz trzeba będzie spłacać raty.
                  Może przesadzam ?! Może za dużo chcę, żeby zrozumiała, ze żyjemy razem i mamy
                  wspólne rachunki i to rówież odbija się na mnie. Trzeba było zacisnąc zęby i
                  siedzieć na tym Cyprze. Chociaż zwykłe dziękuję. Nie. Mnie traktuje się jak
                  kogoś kto tam gdzieś jest i z kim można pogadać przy spotkaniach i jeszcze
                  przekazuje mu pozdrowienia od byłej. No dobra poniosło mnie, moze nie ma
                  potrzeby tak się unosić. Może ja naprawdę wymyślam ?!
                  Braciszek, też mam młodszego, ale wiem jakie ma wady, jakie zalety, a wierzcie
                  mi daleko mu do ideału. Nie idealizuję go. Mój mówi o swoim, ze jest postawny,
                  a on jest po prostu gruby smile w tym roku zdaje maturę. Na feriach był u nas
                  tydzień, bo załatwilismy mu korepetycje z matmy. Pierwszy nauczyciel mu się nie
                  podbał, znaleźliśmy mu drugiego. Powiedzcie ile zaległości z 4 lat można
                  nadrobić w 5 dni. Ale chciał, dobra. Ja po 17 z wywieszonym językiem po zakupy,
                  do domu- gotuję, staram się jak moge, sprzatam, prasuję, itd. Nie nawidze
                  gotować!! Zero pomocy. Siedział na komputerze i grał. NIe gotuję zup, aj
                  lubie,a le mój nie, wieć nie będę sama jej jadła przez trzy dni. Pod koniec
                  tygodnia mówię młodemu, ze mogę mu zrobić ziemnacznaą z Winiar, z błonnikiem, a
                  on mi na to, ze właśnie z tego powodu sie cieszy, że wraca do domu smile)

                  Co do rodziców to moi są bardziej majętni i chcą płacić za wesele, oni nie
                  wiadomo, bo jeszzce nie było oficjalnego spotkania. Mój powiedział, ze sam ma
                  sobie nazierać,a le nie wie tego na pweno. Czeski film... znając jegoojaca to
                  wyskoczy z pomysłem wesela w remizie itp. na co się nei zgodzę. Mój kiedyś
                  powiedział, ze jak będzie się oświadczał to zrobi to raz a porządnie to samo
                  powiedziałam mu w kwestii wesela.

                  Przepraszam Was. Odbiegałam od tematu, ale musiałam to z siebie wyrzucić.
                  Julietter masz rację- nie warto się przejmować. Ludzie lubią gadać i zawszw
                  będą gadać, a co będziemy im żałować smile
                  • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 10:47
                    Uszy do góry! Wiem - łatwo powiedzieć - ale wiedz, że nie jesteś sama! Każda z
                    nas ma zapewne podobne przeżycia, bo chyba "wredność" to typowa ludzka cecha -
                    i nie mówię tu o tym, że my jesteśmy wredne narzekając, raczej wredoty te
                    narzekania wywołują i czasem naprawdę trzeba mieć oczy dookoła głowy, żeby nie
                    wpaść w dołek, który jakaś wredota pod nami wykopała - a sama wbrew przysłowiu
                    w niego nie wpadnie, bo jest za cwana na to
                    • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:01
                      Ann
                      masz rację,ale chiałam widzieć czy przypadkiem nie przesadzam, nie wyolbrzymiam
                      problemu. Wiem, że mam skłonności do przesady. Ale zawsze myslimy,że wszyscy są
                      porządni jak my, i wszyscy zachowaja się w danej sytacji tak jak my byśmy się
                      zachowali. Ja mma taki system myślowy, ale jest błędny smile
                      • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:14
                        Moja droga, skoro uważasz, że masz skłonności do przesady, to w takim razie
                        wszyscy je mamy - ja również smile A skoro wszyscy przesadzamy ze wszystkim, to
                        znaczy, że wszystko to jest w normie i tej wersji się trzymajmy big_grin Ale se
                        napisałam..hehe
                        A tak na poważnie - wierz mi, nie przesadzasz. Nieraz w swojej naiwności
                        pozwalam komuś skakać sobie po głowie i za każdym razem obiecuję, że to ostatni
                        raz...i tak do następnego razu, bo to co jedni robią w dobrej wierze, inni
                        wykorzystują żeby jeździć na kimś jak na łysej kobyle.. niestety sad Takie podłe
                        charakterki i nic na to nie poradzimy - wbiją Ci szpilę w plecy, a Ty jeszcze
                        będziesz zastanawiać się czy to przypadkiem nie Twoja wina i czy na to nie
                        zasłużyłaś... sad
                        • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:25
                          I w takich chwilach zadaje sobie pytanie czy ten świat jest nienormalny czy
                          ja! smile)
                          Ale chyba nie ja, bo jeśli piszesz, ze Ty też tak masz smile w takim wypadku nie
                          mozemy być tylko wyjątkami od reguły smile
                        • julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:37
                          Oj Ann, niestety masz rację. Człowiek to takie dziwne stworzenie, że się
                          wieloma rzeczami zandto przejmuje. Nie dalej jak wczoraj (po spotkaniu z ową
                          kuzynką - patrz wcześniejwink) wracając do domu znowu do głosu doszła moja
                          naiwność. Zaczęłam się na głos zastanawiać, że przecież ona wczoraj się
                          uśmiechała do mnie, zagadywała, więc może dla świętego spokoju bym jednak
                          zaprosiła ją na wesele i nie spychała na tzw. margines rodzinny. No i wtedy mój
                          ukochany zapytał mnie czy ja aby nie za dużo myślę? Tyle razy mi wbijala nóż w
                          plecy, tyle razy sobie obiecywałam, że będę ponad to, nie skomentuję, ale też
                          nie dam kolejnej okazji, aby mnie w ogóle na oczy widziała. I co? Znowu
                          zapomniałam i chciałam uwierzyć, że przecież ludzie nie są z natury źli, tylko
                          czasmai zdarzają się takie okazje, etc. A to nieprawda. Ludzie potrafią być
                          źli, zwłaszcza jak innym chorobliwie czegoś zazdroszczą. Moja kuzynka brylowała
                          i pławiła się wręcz w radości, kiedy rozpadł się mój poprzedni związek.
                          Dowiedziałam się nawet, że byłam zdradzana i tego typu inne głupoty. Możecie
                          sobie wyobrazić jak to podkopuje morale, zwłaszcza u kobiety, która właśnie
                          zakończyła czteroletni związek i musiała sobie dać radę z samotnością,
                          wątpliwościami, etc. To jest jak gwóźdź do trumny. I ja potem jeszcze się
                          zastanawiam czy dobrze robię pomijając ją (tylko dlatego, że minęło trochę
                          czasu, opadły emocje i krzywda mnie boli). No przecież głupia jakaś jestem. I
                          jak tak sobie czytam Wasze wypowiedzi, to widzę, że w każdej z nas drzemią
                          takie wątpliwości, każda dusi w sobie przemyślenia, bo czasami nie mamy odwagi
                          zrobić konkretnego cięcia. Stąd też potrzeba wyrzucenia tego z siebie - tak jak
                          dziś na forum. Ale myślę, że jeśli sprawa dotyczy bliskiej osoby - np. naszych
                          ukochanych, to sprawy trzeba wyjaśniać na bieżąco, w formie spokojnej rozmowy,
                          to oczyszcza i pozwala zrozumieć punkt widzenia drugiej osoby. Jeśli jednak
                          wkurza nas dalsza rodzina, czy nawet bliższa porządnie, której nie będzie nam
                          brakowało i z którą nie chcemy budować relacji, to trzeba po prostu odpuścić,
                          zwyczajnie ich olać i cieszyć się swoim życiem. Przynajmniej się starać - tak
                          będzie lepiej dla nas, a przecież nie można brać się za bary z całym światem,
                          no bo i po co?
                          • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:43
                            Julietter duzo madrosci rzeklas smile Ja tez staram sie nie przejmowac ludzmi bo
                            tez wiele krwi mi w zyciu napsuli , dlatego czesc mojej rodziny nie bedzie
                            zaproszona na wesele. Ale wiesz sama ze z tesciami to wiekszy problem bo staja
                            sie najblizsza rodzina. spedza sie z nimi swieta , sa dziadkami naszych dzieci
                            i zawsze chca najlepiej dla swoch dzieci. A nasi mezczyzni czasem nie zauwazaja
                            ze jak ich mamusie wtracaja sie we wszystko to nie jest troskliwosc tylko
                            zwyczajne wscibstwo...
                          • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:54
                            Julietter
                            stanowczo za dużo myslimy. Tak jak Ann powiedziała zastanawiamy się czy to nie
                            przypadkiem nasza wina. I tak powoli zaplątujemy się w ta pajęczynę tkaną przez
                            tych złych!
                            Ale takie wygadanie chyba jest każdej z nas potrzebne.
                    • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:05
                      Czesc dziewczyny smileJa tez dzis tylko na chwile bo mam zajecia na uczelni i
                      musze leciec a jeszcze duzp pracy potem mam. Co do rodziny mojego przyszlego to
                      hmmm...nie jest tak jak u Was ale tez nie fajnie. Glownie z tego powodu ze my
                      pochodzimy z zupelnie innych srodowisk.Moi rodzice nie naleza raczej do dobrze
                      sytuowanych ludzi i zawsze inwestowali pieniadze we mnie , moje siostry i dom.
                      Natomiast moje slonce pochodzi ze wsi i u niego w domu( nie jest biedny) uwaza
                      sie ze w domu ma byc skromnie ale czysto. Ja jak jestem u niego to dostaje
                      depresji ...jest tam szaro ,smutno , malowane nie bylo chyba od poczatku
                      istenienia tego domu...na scianach jakies gobeliny...zupelnie inaczej niz u
                      mnie.On chce zebysmy jak najwiecej czasu spedzali u niego w domu i musze
                      jezdzic na obiadki co drugi dzien mimo ze nie mam czasem na to ochoty. Ostatnio
                      to juz sie wkurzylam bo przyjechal moj tata na urlop(moi rodzice mieszkaja za
                      granica) i chcialam spedzic z nim troche czasu a jak pojechalam do mojego to
                      jego tata wielkie pretensje mial ze nie bylam w niedziele na obiedzie. I wogole
                      go nie obchodzi ze ja tez mam swoja rodzine...
                      Kolejnym problemem jest to ze moja rodzina nie nalezy do zbyt
                      wierzacych ...sporadycznie chodza do kosciola. Ja chodze wtedy kiedy czuje taka
                      potrzebe ale tez nie jestem jakas fanatyczka. A jego rodzina jest BARDZO
                      religijna... przyjaznia sie z jakimis ksiezmi ktorzy sa wrecz swietoscia w tej
                      rodzinie i wiecznie zmuszaja mnie zebym przyjezdzala jak jakis ksiadz jest u
                      nich na obiedzie. A to jest poprostu dramat...nigdy w zyciu nie czulam sie tak
                      glupio jak podczas obiadku z ksiedzem ktory jest wysoko postawiony gdzies
                      tam...no jakby mogli to by mu kotleta na kawalki pokroili...porazkauncertain
                      Jego mama wie o nim wszystko , poprostu wszystko...wie ile zarabia , na co
                      wydaje , gdzie chodzimy , kto do niego dzwoni itd. a ostatnio mnie wkurzyla juz
                      totalnie bo teraz jest tak ze mieszkamy razem z moim ale on ma czesc rzeczy u
                      siebie bo czasem tam spi czy cos...w sumie tak pomieszkuje troche tu troche
                      tam. I ostatnio jak stwierdzilam ze trzeba bedzie szafe dokupic po slubie bo
                      sie jego rzeczy nie zmieszcza to stwierdzila ze po co skoro i tak czesc rzeczy
                      zostawi w domu... furia mnie ogarnela ....
                      • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:06
                        tam powinno byc ze naleza do dobrze sytuowanych wink
                        • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:18
                          Kinga - istnieje taka stara sprawdzona prawda - co w Twoim przypadku może się
                          przydać - że: teściów to trzeba mieć albo daleko albo głęboko!
                          • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:27
                            Ja sie zawsze smieje do mojej przyjaciolki ktora ma podobna sytuacje ze
                            tesciowa to skarb dlatego nalezy ja zakopac :]
                            • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:30
                              Teściowa na 102
                              100 metrów od domu i 2 metry pod ziemią smile)
                              • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:47
                                ja to "głęboko" jeszcze inaczej interpretuję - czyli głęboko w d..pie wink
                      • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:29
                        Nie przejmuj się! Teraz ja to powiem, chociaż wiem, ze nie jest łatwo. Moja
                        teściowa jest mocno wierzącą osobą, moi rodzice nie bardzo, a z resztą są w
                        niesakramentalnym związku, więc wiecie jak to wygląda. Już wiem, że będa
                        spięcia na tym tle, ze mną jako osobą z permamentnym kryzysem wiary smile

                        Zresztą Ann w następnym posćie świetnie Ci napisała "albo daleko albo
                        głęboko" !!

                        Aha, i chciałam Ci napisać, ze robisz świetne zdjęcia, do bloga jeszcze nie
                        dotarłam smile
                        • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:37
                          Dziekuję smile Widze ze mamy podobnie ...ja tez wiecznie mam problem z roznicami w
                          podejsciu do wiary. Mysle ze duzo pomaga mi fakt ze posiadam wrodzona zdolnosc
                          po chodzenia na kompromis dlatego nie powoduje to wielkich spiec.Wiem ze mojemu
                          na tym zalezy wiec od czasu do czasu w niedziele chodze a nim grzecznie do
                          kosciolka zeby cala wies widziala ... ja lubie chodzic do kosciola ale nie tak
                          ze co niedziele musze odwalic msze bo tak powinno byc. Ide wtedy kiedy czuje ze
                          powinnam isc i jestem tam tak dlugo jak potrzebuje. A nie dlatego zeby sasiedzi
                          widzieli bo co powiedza jak nie pojde...porazka smile
                          • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:45
                            Hej Dziewczyny i mi udalo sie dzis dolaczyc,w koncu ktos tu jestsmile
                            Widze,ze tu ostro temat o tesciach sie rozkrecilsmile)U mnie nie jest zle
                            tesciowie dobrzy,bo daleko,ale ogolnie dobrzy ludzie do nich nic nie mam.Za to
                            moj narzeczony ma bardzo poryta siostre,ktora kocha tylko siebie i sadzi,ze
                            nikogo od niej madrzejszego nie ma.moze i nie ,bo ja w szkole sredniej
                            przynajmniej mialam kolezanki,a nie siedzial tylko zglowa w ksiazkach,moze to z
                            tego powodu ma problem,nie rozmawia z osobami,ktore nie maja co najmniej
                            magistra,ja mam ,ale i tak ze soba nie rozmawiamy,bo jak jej kiedys
                            powiedzialam przy naszej kolejnej spreczce(ze tak to delikatnie nazwe),ze nie
                            chce mi sie juz wiecej z nia rozmawiac ,bo nie bede sie znizac do jej poziomu i
                            to byla nasza ostatnia rozmowa,bo jak teraz cos do mnei mowi to ja ja
                            ignoruje.Zal ma do mnie nie wiadomo o co i ostatnio napisala mojemu
                            narzeczonemy,ze ona zawsze bedzie go kochala,ale mnie nie zaakceptuje,bo zbyt
                            duzo zlego w ich rodzinie zrobilam,tylko problem jest w tym,ze nikt nie wie co
                            takiego zlego zrobilam.A najlepsze bylo to,jaja to ona swieta,ze
                            wszystkie,ktore uprawiaja seks przed slubem to dziwki,a w wyobrazcie sobie ,ze
                            w pazdzierniku brala slub,bo dziecko bylo w drodze!!!Nie wiem co gorsze zla
                            tesciowa,czy chora umyslowo siostra przyszlego mezasmile
                            • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:57
                              Marlenko,

                              po prostu jesteś bee... a ona jest cacy. I niech żyje w błogiej nieświadomości.
                              Do takich ludzi nic nie dotrze, więc nawet nie ma sensu tłumaczyć. Jęsli tylko
                              Twój narzeczony jest po Twojej stronie wszystko jest w porządku.

                              Zuza
                              • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:02
                                dobrze jest moj przyszly malzonek tez stwerdzil ,ze takiej osoby jeszcze nigdy
                                nie postkal w zyciu,wie ze nie powinien tak moiwc bo to jego siostra,ale ona
                                wszystkim dala ostro w skore,wiesz wlasengo ojca nazwac ch**em?pomijajac
                                faktm,ze miala wszystko ladny dom ,samochod itd oczywiscie od taty...
                            • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:00
                              Marlena! A ja mam osobistą siostrę takiego pokroju - ona najmądrzejsza,
                              najwspanialsza, wie wszystko (a gó..ara 10 lat młodsza ode mnie), najlepsza,
                              najmodniejsza. Jeden z jej "lepszych" wyskoków - to jak w wieku 29 lat
                              skończyłam definitywnie studia (bo studiowałam zaocznie z przerwą, najpierw
                              licencjat, potem mgr) - więc ona do mnie - "no czas najwyższy skończyć! hahaha!
                              tyle studiować!" więc ja do niej mówie - "ty sie nie śmiej głupio" - a ona "a
                              własnie że bede" więc to skwitowałam - "ty najpierw zacznij sama studia a nie
                              komentuj moje!" oczywiście nadal rzucała złosliwości - ot, rozpieszczona przez
                              matkę gó..ara. Lekko z nią nie miałam, bo musiałam ją wychowywać kiedy moje
                              koleżanki chodziły na imprezy, osiemnastki itp. (stąd też moja niechęć do
                              posiadania własnych dzieci, bo mam po prostu dosyć po paru latach wychowywania
                              trudnego dziecka - ja byłam ta zła, ona ta dobra i co się nasłuchałam to moje),
                              a teraz kochana siostrunia zawsze mi tyłek wśród swoich koleżanek obrobi jaka
                              to ja byłam niedobra dla niej...
                              • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:07
                                Ja na szczescie nie mam problemu z rodzenstwem...moja mlodsza siostra zawsze
                                byla moja najlepsza przyjaciolka ...odkad skonczyla 7 lat praktycznie ja ja
                                wychowywalam bo mama wyjechala a potem jak wyjechal tata to musialysmy sie
                                wspierac bo zostalysmy same...a teraz ona tez wyjechala i ja zostalam sama...A
                                z druga siostra (ktorej tez nie ma) mam troszke gorszy kontakt ale odkad
                                widujemy sie zadko to zawsze za nia tesknie i ciesze sie jak przyjezdza smile Sama
                                tez staram sie ja odwiedzac jak najczesciej. Zreszta z siostra mojego tez nie
                                mam problemow jest mila fajna spokojna dziewczyna jest tylko jedno ale....moj
                                ja idealizuje . Uwaza ze jest najmadrzejsza , najpiekniejsza , najfajniej sie
                                ubiera itd. a najbardziej mnie wku...wia jak kupuje mi takie same ciuchy w
                                jakich chodzi ona. Wie dobrze ze ubieramy sie zupelnie inaczej...ona raczej na
                                sportowo , dzinsy , jakas koszulka itd. wogole sie nie maluje. A ja uwielbiam
                                spodnie w kantke , plaszczyki , torebki , lubie isc do fryzjera i zrobic sobie
                                fajny kolor...
                                • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:14
                                  Ja mam młodszego brata, 6 lata róznicy. Raz lepiej, raz gorzej, ale już teraz
                                  coraz lepiej, chyba facet dorośleje. Tak jak już napisałam mój idealizuje
                                  swojego brata, o siostrze nie rozmawiamy. Znam ten ból.

                                  A inna drogą Kinga widze, że mamy podobny styl. Ja dzinsy tylko w weekend i w
                                  piątek do pracy.
                              • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:10
                                no walsnie ja to cholera nie moge pojac jak mlodsze rodzenstwo,w ogole
                                rodzenstwo moze takie byc,ja to bym chyba taka siostre za fraki,no i nie wiem
                                co bym zrobila ,bo to w koncu wlasna siostra.Ja mam brata mlodszego o 5 lat,ale
                                chlopak jest naprawde do rany przyloz,wiadomo ma swoje wady,ale kto ich nie ma?
                          • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:49
                            Tak... kompromis to dobra rzecz. My mieszkamy 50 metrów od koscioła, ale nie
                            chodzimy. Dla mojego nie jest to ważne, wiem że chodzi jak jedzie do domu na
                            jakieś święta, ale tez nie zawsze. Uważam, ze jeśli chcę się pomodlić zrobie to
                            w domu, a jeśli poczuję potrzebe to pójdę. Mieszkam w małym miasteczku i wiem
                            że chodzi się zobaczyć kto jest a kogo nie ma i kto jak się ubrał smile

                            W związku z tym tematem nasuwa mi się pytanie do każdej z nas. Chyba większość
                            bierze ślub kościelny, więc dlaczego ? Z powodu głębokiej wiary, przekonań,
                            presji ??

                            Ja musze sie przyznać, ze chociaż nie ejstem osobą głęboko wierząca i z
                            kryzysem wiary zawsze o tym marzyłam. Robię to dla mojego Dziubka, moich
                            kochanych dziadków i chyba jego rodziców i całej tej oprawy. Wiem, ze to
                            niezrowe podejście, ale cóż...
                            Tylko nie zlinczujcie mnie za bardzo proszęsmile
                            • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:57
                              filar_zf nie panikuj , jeszcze nikt tu nikogo nigdy nie zlinczowal. Wlasnie
                              dlatego watek "pogadajmy" jest rewelacyjny , bo mozemy powiedziec sobie co
                              naprawde myslimy bez obawy ze znajdzie sie jakas glupia idiotka ktora nas
                              zwyzywa dlatego ze ma inne poglady niz my.
                              Ja biore slub koscielny z wielu powodow , nie jestem ortodoksyjna ale jednak
                              wierzaca , wiem ze moj hipek zawsze chcial miec slub koscielny , wiem ze jego
                              rodzice nie daliby nam spokoju a pozatym mam dziwne wrazenie ze slub koscielny
                              jest jednak trwalszy chociazby dlatego ze wiecej problemow po rozwodzie wink
                              • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:59
                                A co do panienskiego to mysle ze zrobimy tak jak u mojej kolezanki , postawimy
                                na spontan... cala noc hulalysmy po dyskotekach i knajpach , jak gdzies nam sie
                                znudzilo to wsiadalysmy w takse i jechalysmy gdzies indziej. A rano
                                wyladowalysmy u mojej kumpeli na mieszkaniu i dokanczalysmy sie smile Bylo duzo
                                fajniej nie panowie mieli na wieczorze kawalerskim mimo ze oni juz miesiac
                                wczesniej zaplanowali...A potem o 2 w nocy dzwonili co robimy smile
                              • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:02
                                Ok, poniosło mnie smile nie ma wśród nas żadnej idiotki smile może są tylko
                                wariatki smile
                                • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:08

                                  Tu sa wyłącznie wariatki...tongue_out
                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:09
                                    dorze moc sie przyznacsmile
                                    • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:09
                                      w gronie wariatek jest fajnie być wariatką big_grin big_grin big_grin i tak trzymajmy!
                                      • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:11
                                        wiecie co jezt zaleta tego watku?Ze nikt kto bedzie chcial nas skrytykowac tu
                                        nie wejdzie,bo nie bedzie chcialo mu sie tyle czytac...wiec sobie mozemy dalej
                                        wriowacsmile
                                        • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:14
                                          Dokladnie , a musialby przeczytac wszystko zeby wiedziec o co chodzi smile
                                          • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:15
                                            no własnie! a dobrałyśmy się tu jak w korcu maku big_grin big_grin
                                      • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:15
                                        Fajnie, ze mamy to już ustalone smile))
                            • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 11:58
                              oj nie ukrywajmy po prstu,ze kazda bierze slub tylko i wylacznie z powodu
                              wiary,prawda jest taka,ze kazda z nas marzy o tym dniu,a przede wszystkim,zeby
                              ubrac te suknie slubna i przed wszystkimi powiedziec"my juz tak ze soba chcemy
                              byc na zawsze"oczywiscie nie doslownie,ale tak w przenosni i na przyklad jak
                              rozmawialam z moim narzeczonym ,ktory wierzy w Boga ,ale nie w kosciol jak to
                              on mowi i bytalam go to dlaczego decydujesz sie ze mna na slub koscielny?To
                              odpowiedzial,ze chce w jakis sposob to upamietnic,ze przysiagl mi przed
                              wszystkimi,ze mnie kocha i mnei nie opusci,ze chce by to byl wyjatkowy dzien,a
                              jak wiadomo,zeby bylo wyjatkowo to musi byc tradycyjnie,bo takie jest nasze
                              wyobrazenie o slubie...
                              • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:14
                                Ja biorę ślub kościelny, bo po prostu chcę mieć taki uroczysty ślub. To, że z
                                kościołem jestem trochę na bakier - znaczy się nie za często tam bywam, a przy
                                konfesjonale to mnie z 15 lat nie widzieli - cóż, sakrament małżeństwa jest dla
                                wszystkich, a nie tylko dla tych co krzyżem leżą. I wydaje mi sie, że większość
                                par tak ma (znaczy się tak jak ja)
                                • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:15
                                  wlasnie dziewczyny...co ze spowiedzia ?? nie boicie sie?? bo ja bylam ostatnio
                                  ze 4 lata temu i caly czas o tym mysle...To jest chyba najbardziej stresujaca
                                  sprawa...
                                  • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:18
                                    no właśnie...ja 15 lat temu... wywali mnie od razu, czy najpierw wysłucha, a na
                                    koniec nie da rozgrzeszenia? swoją drogą, przy kolejnej spowiedzi mogę
                                    powiedzieć, że ostatni raz byłam miesiąc temu i rozgrzeszenia nie dostałam...
                                    (i w tym miejscu na innych wątkach oskarżono by mnie o świętokradztwo wink
                                    • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:19
                                      Wiesz ja juz sie zastanawialam czy nie zebrac sie i nie isc do tej spowiedzi a
                                      potem jak bede miala przedslubna to powiem ze bylam np. miesiac temu. ale tak
                                      sobie mysle ze to chyba manipulacja winki bede sie musiala z tego wyspowiadac
                                      hehehe
                                      • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:22
                                        no mam dokładnie te same myśli co Ty smile)) tośmy sobie wykombinowały wink
                                        • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:24
                                          hahah tylko czy dadza sie na to nabrac...nie mniej jednak jest to dla mnie
                                          sytuacja bardzo stresowa ...nawet nie pamietam jak sie to robi...
                                  • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:20
                                    Ja byłam jakoś w '98 r. I tak jesteś dobra smile Byle na mnie tylko ksiąz nie
                                    wrzeszczał bo to się źle skończy. Mamy się spowiadać z przestrzegania 10
                                    przykazań i nic więcej. Czuję lekki niepokój,ale na szczęscie jeszcze szmat
                                    czasu zanim dojdziemy do tego etapu. U mnie jeszcze dochodzi "sympatia" do
                                    kleru...
                                • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:16
                                  wiesz gdyby wszyscy byli tacy swieci za jakis sie niektorzy uwazaja to wiesz
                                  ile slubow koscielnych by bylo?No moze jakies trzy w sezonie...
                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:17
                                    wlasnie spowiedz...tez macie zapewne dwie,kiedy trzeba isc do pierwszej?bo wiem
                                    ze do drugiej to chyba dzien przed slubem...
                                  • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:18
                                    Buahahahah.....a najbardziej mnie rozwalaja ludzie ktorzy krytykuja to ze ktos
                                    bierze slub koscielny mimo ze nie chodzi co tydzien do kosciola a sami sypiaja
                                    ze soba przed slubem...Wkurza mnie taka obluda...albo sa przykladnymi
                                    katolikami i przestrzegaja zasad ktore rzadza kosciolem albo nie udaja i zyja
                                    po swojemu.
                                    • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:21
                                      No Dziewczęta, ja na chwilę dłuższą znikam, bo mi szef po piętach depcze tu...
                                      ale jeszcze tu wrócę wink Pozdrawiam Was cieplutko!
                                      • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:27
                                        Ale kombinujecie z tymi spowiedziami smile) to co, ze 15 lat temu, lub 4 lata, a
                                        co go to obchodzi, nikogo nie zabiłyście! Najwyżej sobie pogada, tyle jego
                                        (czyt.księdza).
                                        Ludzie ś aobłudni, wszelkie wady widzą u innych, nigdy u siebie. Ale przecież
                                        szkodzenie innym plotami tez jest grzechem. Miałam koleżankę, która była
                                        święta, zaszła w ciążę, ale jej tłumaczeniem było, ze jest katoliczką i innych
                                        metod prócz kalendarzyka nie uznaje (w wieku 18 lat?!). A seks przed
                                        ślubem ?! smile))
                                        • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:29
                                          No kombinujemy , kombinujemy ...
                                          Ja niestety musze zmykac na uczelnie bo pasuje czasem wziasc udzial w jakims
                                          wykladzie...nie chce mi sie strasznie ale coz... taki urok spoznionych
                                          studiow...
                                          • kinnga1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:30
                                            ale jeszcze tu wrócę ...chociaż wieczorem to tu pustki straszne smile
                                            • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:31
                                              no wlasnie jestem wieczorami,to cicho wszedzie ,glucho wszedzie...
                                        • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:30
                                          Otoz to,po co osadzac innych jak samemu nie potrafi sie trzymac pewnych
                                          zasad,jak to mowi moja mama"Modli sie pod figura ,a diabla ma za skora"smile)))
                                          • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:33
                                            ja znam jeszcze brzydziej - "krzyżem leży, dupą rusza" wink))
                                            cholercia, niech se szef idzie stąd...
                                            • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:57
                                              heheheh to bylo dobre,musze moje mamie to sprzedacsmile
                                              Pgon szefa,co on Ci tak preszkadza siedziec na tym forum,powinien chlop
                                              zrozumiecsmile
                                      • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 12:28
                                        wracaj szybkosmilei niech ten szef da Ci troche spokojusmile
                                        • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:03
                                          Dziewczyny poznikały, chyba tylko my zostałyśmy smile tak sobie siedzę, układam
                                          papiery i myślę co zrobić z piersi indyka, która własnie rozmraża się w kuchni,
                                          w domu. NIe cierpię gotować, a bardziej codziennie wymyslać co dzisiaj.
                                          Odwieczny problem ludzkoście "Co dzisiaj na obiad" smile
                                          • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:06
                                            zartujesz piersi z indyka???ja wlasnie dzis robie na obiad,wlasnie zastanawiam
                                            sie tylko w jakiej formie zrobic,czy kotlrty czy po chinskusmilechyba szybciej po
                                            chinsku...siedze w domu,praktycznie nic nie robie i jeszcze sie zastanawiam jak
                                            ugotowac szybkosmilesiedzenie w domu rozleniwia
                                            • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:12
                                              żartujesz ?! smile)) tez myślałam, że po chińsku, mam fix Knorra, tylko cos
                                              jeszcze wypadałoby dodać, bo to na dwa dni chyba starczy. Jeśli chodzi o
                                              gotowanie to lubię szybko i bez ceregieli. Nie lubie tego chociaż zwykle
                                              wychodzi mi cos dobrego. Drugi pomysł to sos z warzywami,a to to wszystko
                                              trzeba przyzmażac, czyli trochę roboty. A wolałabym szybciej, później szybkie
                                              odkurzanko i siadam do Was. Kochanie pewnie wróci późno. Nie tylko siedzenie w
                                              domu rozleniwia, ja po powrocie z pracy tez nie mam na nic ochoty smile
                                          • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:09
                                            Ja mam "zrobione" piersi z kurczaka, możesz to samo zrobić z indykiem, zaraz Ci
                                            przepis skopiuję, bo jest pyyycha, KRzysiek "sika" za tymi kotletami. Może to
                                            znasz (zamiast tych 3 cycków kurzych chyba 1 indyczy styknie). Obiad na 2 dni z
                                            głowy.
                                            .....Oto i przepis:
                                            Składniki:
                                            - 3 piersi z kurczaka,
                                            - 3 duze łyzki mąki,
                                            - 3 jajka,
                                            - 3 duże łyżki majonezu,
                                            - 3 garście startego żółtego sera,
                                            - sól,
                                            - pieprz do smaku.
                                            Jak przyrządzić?
                                            Piersi kurczka pokroić w drobną kostke - dodać pozostałe składniki, wymieszać,
                                            przyprawić i smażyć (na patelnie nakladac łyżką).O wiele wygodniej jest
                                            gdy "koltety" smażą się w duzej ilości oleju, ale tak aby tłuszcz nie
                                            przykrywał ich całkowicie. Z podanej ilosci wychodzi okolo 8 duzych kotletow.
                                            • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:12
                                              rozumie ,ze z pokrojonych piersi i tych skladnikow mam lyzka robic kotlety?tzn
                                              nakladac je w takich porcjach na patelnie jak kotlety?,a majonez sie nie zwazy
                                              od goracego oleju?
                                              • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:19
                                                Kroisz to mięsko na kawałki małe, ser tarkujesz, wszystko razem do gara
                                                wrzucasz i mieszasz - wychodzi takie ciasto. Proporcje są takie, że po 1
                                                wszystkiego na 1 pierś kurczaka. Majonez sie rozmiesza w tym cieście i nic się
                                                nie zważy. Zapach super podczas smażenia, tylko trzeba uważać, żeby nie
                                                przypalić. Ja na patelnię taką dość duzą tefala ładuję po 4 kotlety (na 1
                                                kotlet to tak ładuję na patelnię 2-3 łyżki ciasta (ono będzie takie klejące),
                                                tylko że wtedy problem z przewracaniem bo się rozwlają trochę - ja opracowałam
                                                metodę z przewracaniem 2 łopatkami, ale może zacznij od mniejszych)
                                                • siesio1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:26
                                                  Hej miłe panie!Widze dyskusja wrze.Bardzo lubie czasami cos popichcić w
                                                  kuchni.Napewno sprubuje z tymi piersiami.Generalnie lubie eksperymentować,bo
                                                  nawet jak coś do końca nie wyjdzie,to zawsze można udać ,że właśnie tak miało
                                                  bycwink
                                                  • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:27
                                                    cześć Grzesiu! lepiej bym tego nie ujęła! jak coś wydzie "nieprzepisowo" to
                                                    widocznie tak musi być i koniec big_grin
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:30
                                                    ponoc eksperymenty sa najlepszesmilei nietylko w gotowaniu...
                                                  • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:32
                                                    Cześc Grzesiu.

                                                    Jeszcze sie nie znamy ale już się poznajemy. Jestem filar vel Zuza smile)

                                                    U mnie za to jak coś mi nie wyjdzie w kuchni to wpadam w szał, dołek i w ogóle
                                                    do kitu sad ale te kotlety muszą wyjść smile w sumie nic trudnego smile
                                                  • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:35
                                                    wyjdą jak nic! tylko spokojnie, powoli, nie za duże porcje na pierwszy raz, bo
                                                    faktycznie - ja dostałam szału jak mi sie za pierwszym razem rozciapały, bo za
                                                    duże naładowałam, a nie miałam jeszcze opracowanej techniki obacania mini wink
                                                    Życzę wszystkim smacznego!
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:38
                                                    dostosujemy sie do profesjonalnych rad.
                                                    Siesio,a moze Ty nam podrzucisz jakis dobry przepis?
                                                  • siesio1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:46
                                                    Jestem niestety typowym facetem.Najlepszy jestem z jajecznicywink.niedawno
                                                    zrobiłem karkóweczkę z taka zasmażką z pieczarek,cebuli i sera żółtego i do
                                                    tego pieczarki w sosie pieczarkowym.Sam byłem w szoku ze taka pychotka mi
                                                    wyszła.Ale za duzo pisania z tym przepisem.Generalnie chodzi o tą zasmażkę jak
                                                    sie uda to miodzio.Acha ,obowiązkowo z frytkami...
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:48
                                                    zaczynam glodna sie robic...a karkowke kocham!!!!
                                                  • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:52
                                                    Uwielbiam taką z grila smile
                                                    Już mnie ssie smile
                                                  • siesio1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:55
                                                    Oczywiscie jak robie grila to karkóweczka jest obowiązkowo.Zresztą jak jest
                                                    jakiś gril to lubię siedzieć przy nim i smażyc.Polać piwkiem od czasu
                                                    doczasu ,a co zostanie to wypijęwink
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:57
                                                    ide zrobic jakies kanapkisad(bo jak czytam o grilkach to mi sie zoladek do
                                                    kregoslupa przykleja
                                                  • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:57
                                                    No to tutaj akurat nie widzę różnicy pomiędzy nami smile)
                                                  • siesio1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:37
                                                    W szał bo w kuchni nie wyszło?Nie warto sie stresować z takich powodów...Jeśli
                                                    mogę sie troszke z was pośmiać,to apropos szału umieram ze simiechu jak jakies
                                                    kobitce złamie sie paznokiec i zaraz urasta to do problemu rokuwink
                                                  • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:39
                                                    jak mi akryl jakiś odpadnie to go klejem doklejam dopóki nie zrobią mi nowego
                                                    (Cjanopan najlepiej trzyma) wink
                                                  • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:41
                                                    Grzesiu,

                                                    akuratnie tutaj nie wpadam w panikę, biorę pilniczek i piłuję, a jak trzeba to
                                                    piłuję też całą resztę smile) nie jest to moze ulubione zajęcie
                                                    roku,a le ujdzie smile)
                                                  • julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:39
                                                    Ja biorę ślub cywilny, bo mój ukochany jest po rozwodzie. Jego była rozmysliła
                                                    się 2 tygodnie (!!!!!!) po ślubie twierdząc, że jednak się odkochała (bo miała
                                                    innego na boku i chyba stwierdziła, że źle wybrała - bo tamten ma więcej kasy).
                                                    Co prawda staramy się o unieważnienie tego ślubu (no bo chyba to była farsa),
                                                    ale po zapewnieniach zeszłego lata, że decyzja zapadnie do końca roku
                                                    (ubiegłego) na początku stycznia dowiedziałam się jednak, że tak szybko się nie
                                                    uda. Przeryczałam tydzień, nawet nie wiem konkretnie dlaczego. Chyba było mi
                                                    jakoś żal, bo ślub kościelny jest dla mnie ważny nie ze względu na białą
                                                    sukienkę, księdza czy otoczenie. Ja chciałam mu po prostu przysiac przed
                                                    ołtarzem, że go nie zostawię NIGDY, że zawsze chce z nim być. Było mi też
                                                    przykro z powodu R. Wiedziałam, że dla niego ślub kościelny był ważny ze
                                                    względu na mnie i czułam, że drugi raz ktoś robi mu krzywdę. Ale teraz (mamy
                                                    lutysmile) minęło trochę czasu, a ja cieszę się ogromnie, że będziemy mieć ślub
                                                    cywilny, wybraliśmy odpowiednie miejsce (co oznacza, że goście muszą dojechać
                                                    60 km), ale cieszę się nim ogromnie, nie mogę się doczekać tego dnia. A jak
                                                    kiedyś będzie nam dane wziąć ślub kościelny, to chciałabym wziąć go w małym
                                                    kościółku w górach tylko ze świadkami. On będzie wtedy taki nasz... Nigdy nie
                                                    sądziłam, że będę opowiadać moje osobiste przemyślenia kilku dziewczynom, które
                                                    poznałam tak niedawno. Bo nie mogę powiedzieć, że Was nie znam, no bo przecież
                                                    już znamsmile I polubiłam. Fajnie, że tam gdzieśsmile jesteście.
                                                  • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:49
                                                    Mam nadzieję, że mu unieważnią ten ślub i będziecie mogli jak najszybciej
                                                    wziąść kościelny. Oby jak najszybciej! Bardzo mi miło (zresztą myślę, ze
                                                    wszystkim tutaj), że nas polubiłaś, chyba wszystkie tutaj się polubiłyśmy i
                                                    mamy ten swój "mały kawałeczek świata" w którym możemy się sobie pozwierzać i
                                                    podzielić radościami, smutkami, wątpliwościami i przemyśleniami smile
                                                  • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:50
                                                    Julietter,

                                                    dzięki za zaufanie!! Znamy się,a z każdym dniem poznajemy się coraz lepiej.
                                                    Znamy z grubsza swoje charakterki i poglądy na niektóre sprawy smile

                                                    A ta głupia pinada mogła się rozmyśleć 2 tygodnie przed... tylko zabić.

                                                    Ale ciesze się i pwenie dziewczyny też, ze mimo wszystko zdecydowaliście się i
                                                    robicie wszystko żeby było jak najlepiejsmile)
                                                  • julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:56
                                                    Dzięki Dziewczyny! Określenie "głupia pinda" mi się podobasmile A swoją drogą
                                                    dobrze się stało, bo to ona straciła, a ja zyskałam. Zresztą to musi być
                                                    kompletna oślica, żeby zrezygnować z kogoś takiego. A jak byście znalazły jakiś
                                                    mały, ładny kościółek w górach to dajcie znać, bo ja wierzę, że się przyda:-
                                                    )))))
                                                  • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:59
                                                    No to dobrze, ze jest ta głupią pindą !!! Ty jeteś szczęśliwa, w przyrodzie się
                                                    wszystko wyrównuje!!

                                                    Ładny mały kościólek?! Pomyślimy smile)
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:00
                                                    wiesz ona zobaczy kogo stracila,ale wtedy bedzie za pozno,z reszta zawsze tak
                                                    jest,ze jak sie komus krzywde zrobi to potem to wraca z podwojona sila.Niech
                                                    tylko sprawa sie dobrze zakonczy...
                                                    Tez nie rozumie jak mozna wychodzic zamaz ,bo ktos ma wiecej kasy...
                                                  • julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:02
                                                    No a teraz mam fajny przepis na pierś kurczaka (albo indyka) z tymiankiem.
                                                    Naprawdę super - dzięki niemu w czerwcu wychodzę za mążsmile Mój R. zjadł jak go
                                                    zaprosiłam i na zabój się zakochał (wiecie, przez żołądek do serca hi hi).
                                                    Trzeba pokroić pierś kurczaka w dużą kostkę, podsmażyć na masełku na dość dużym
                                                    ogniu (oczywiście uważać, żeby nie spalić), a potem zmniejszyć ogień i wlać
                                                    śmietankę 18% lub 12% (bardziej lightsmile, wsypać łyżeczkę tymianku i powoli
                                                    podgrzewać, aż powstanie kremowy sos. Wg uznania sól i dość dużo pieprzu. Mówię
                                                    Wam z ryżem jest PYCHA!
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:05
                                                    kacik gotowaniasmile)wiecie co ja ide upiec te piersi z tego nowego przepisu z
                                                    majonezem,bo mnie zaraz jezyk ucieknie nie powiem gdzie,a w brzuchu to graja mi
                                                    mendelsonasmile))
                                                  • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:06
                                                    Jak tak dalej pójdzie to moje kochanie przez tydzień będzie jadł kurczaka w
                                                    różnych postaciach smile)) musze sprawdzić czy mam tymianek
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:07
                                                    ja nie ma tymianku,ale juz za to wiem ,ze go kupie i mam obiad na niedzielesmile
                                                  • julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:10
                                                    Kurcze ja też jestem głodna. A od dzisiaj mam być na diecie, żeby zgubić te 4
                                                    kg do sukienki. I znowu zacznę od przyszłego poniedziałkuwink
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:12
                                                    ja to tak sobie caly czas mowie,od poniedzialku zaczynam cwiczyc,z tym ze ja
                                                    juz to mowie od jakiegos roku...tez boje sie ze w sukienke nie wejdesmile
                                                  • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:14
                                                    żadnych drastycznych diet, porządne sniadanie, póxniej soki, lekki obiad i to
                                                    wszystko. Na aerobik chodzę, na nartach jeżdzę w soboty, czymś sie tam smaruję-
                                                    może wystarczy smile
                                                  • julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:19
                                                    Pewnie, że nie drastyczne diety, bo to bez sensu. no ale trzeba ruszyć tyłek,
                                                    się poruszać, no i nie żreć tyle słodyczysad
                                                  • ann_jazon Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb :/ 20.02.06, 14:22
                                                    kurcze, temacik się rowija, a koło mnie szef się przy biurku usadowił, bo mam
                                                    coś w architekturze fabryki jednej poprawić...błeee... no i coś smarował na
                                                    kartce, smarował, ale już sobie poszedł - teraz ja muszę narysować to co on tu
                                                    wysmarował
                                                    Julietter, ja właśnie od dziś postanowiłam przejść na dietę, bo się przy
                                                    Krzysiu ostatnio utuczyłam nieco i mi w tyłek 3 kg wlazło...muszę je zgubić, bo
                                                    się w spodnie jedne nie dopieła - ups uncertain a ja należę do tych, co to się od
                                                    urodzenia odchudzają wink
                                                  • julietter Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:30
                                                    No Ann, to musimy się wspierać! Ja na szczęście nie należę do tych typów jak
                                                    mój tatko, który sam siebie określa słowami: "krótki ryj, klapiaste uszy,
                                                    dobrze się pasie", ale ostatnio trochę przeholowałam i też mi w tyłek poszło
                                                    (tak ze 4 kg). Co prawda wagi w domu nie mam, ale to się po ciuchach zauważa,
                                                    bo się dziwnie "kurczą" w praniu cholery jedne.
                                                  • filar_zf Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:32
                                                    Ja mam ten problem, ze jemy bardzo późno-około 21, ale tak wraca i rónież widze
                                                    po cichach, ze mi to nie służy smile
                                                  • marlena.k1 Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:38
                                                    nie przejmujcie sie na wiosne zgubimy,zacznie sie stres przedslubny to juz w
                                                    ogole...wracam do gotowaniasmile
                                                  • ann_jazon Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:39
                                                    No to się koniecznie wspierajmy smile Ja też nie należę do "rasy polskiej białej",
                                                    ale pilnować się muszę smile)) spodenki rozmiar 27 znacznie bardziej mi
                                                    odpowiadają niż 30, a niestety nawet po wywrotce słodyczy mnie nie zemdli,
                                                    zgagi nie dostaję - nic tylko jeść big_grin
                                                  • ann_jazon Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:41
                                                    Nie wspomne już o tym, że mój Krzyś to jak śmietnik - wszystko byle dużo -
                                                    normalnie jak Alf- ma chyba z 7 żołądków - i mi ciągle chipsiki i czekoladki
                                                    pod nos podtyka
                                                  • julietter Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:45
                                                    Ann i ten Twój Krzyś na pewno jak mój Robert wpierniczy czekoladę na raz i
                                                    chudy jak szczypior. Ech, gdzie tu sprawiedliwość...
                                                  • ann_jazon Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:54
                                                    Krzyś to przytył przez ostatni rok, bo całe życie chudy jak badyl - ważył 63 kg
                                                    przy wzroście 1,82! Teraz dobił do 79 kg, ale nogi i dupa chuda, tylko mu
                                                    trochę w brzucho poszło, bo łapki to od pracy fizycznej słusznej budowy. Najada
                                                    się na noc, brzucho rośnie - a już rano nie ma brzucha - nie wiem gdzie .... a
                                                    czekolady to potrafi zeżreć 2 naraz big_grin
                                                  • filar_zf Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:58
                                                    Szczęściarz smile))
                                                  • julietter Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 15:00
                                                    No to jedziemy na tym samym wózkusmile)) Mój Robert waży 73 - 74 kg przy wzroście
                                                    1,88! Jakieś pół roku temu się zawziął i stwierdził, że chce przytyć. Dwoiłam
                                                    się i troiłam (znienawidziłam nieomal gotowanie) przez 3 miesiące i przytył do
                                                    79. Poszło mu wszystko w brzuchsmile Po czym pojechał na delegację na 4 dni i
                                                    wrócił taki sam chudy (znowu 73). Ja to pierniczę, szkoda kasy na to jedzenie.
                                                    lepiej go ubrać. Ale pocieszające jest to, że oni też mają problemy, hi hi.
                                                  • marlena.k1 Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 15:03
                                                    mojemu tez w brzuch,taka oponka sie zrobila,ze spokojnie na wodzie by sie
                                                    utrzymal,ale biedak nie moze schudnac,bo ja gotujesada ja lubie zjesc i zawsze w
                                                    niego tez wpycham,wiem moja winasmile
                                                  • filar_zf Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 15:05
                                                    Mój szybko tyje, ale co bym nie robiła nie da się schudnąć. Juz miesiąc
                                                    leceiliśmy na miesku grilowanym i sałatkach do tego- nic. Kupił sobie sprzet do
                                                    ćwiczeń -nic, ale to wina tego, ze nie ćwiczy smile)
                                                  • julietter A ten mój:-) 20.02.06, 15:20
                                                    Mój ma rączki jak witki, ale się nie nadaje do ćwiczeń. Niezła szopka była jak
                                                    kupowaliśmy garnitur. Wszystkie marynarki były za szerokie, bo chłop wysoki,
                                                    ale w barach, tak jak w dupce WĄSKI.
                                                  • filar_zf Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:29
                                                    Mój raćzki porządne, oponki na brzuchu, całe trzy smile kupowaliśmy garnitur to
                                                    cudem trzeci był na niego idealny smile
                                                  • ann_jazon Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:30
                                                    Mój to wogóle w garniturach nie chodzi, pierwszy w życiu gajer do ślubu mu
                                                    kupiliśmy teraz. Na szczęście pasowały oba, które mu pani podała za pierwszym
                                                    razem - no i kupiliśmy ten, który mi sie barziej podobał smile On stwierdził, że w
                                                    obu czuje sie jednakowo jak debil smile
                                                  • marlena.k1 Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:32
                                                    a moj lubi i garnitury i co za tym idzie ladne koszule,zgrozo,co ja z nimi mam
                                                    juz 5 sie uzbieralo do prasowania,ale mam to gdziessmileniech zacznie sie jakos
                                                    inaczej ubierac ,ja chodze w niegniotacych sie bluzkach i swetrach on tez mozesmile
                                                  • julietter Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:37
                                                    A Marlene popieram. Jak się facet chce stroić, to niech prasujesmile Chociaż nie
                                                    powinnam się tak mądrować, bo u nas to nie ja sięgam po żelazko. I garów też
                                                    nie zmywamsmile)))) Mamy układ - jak ja gotuję, to on zmywa. I nie ja na to
                                                    wpadłam. Za to zmywanie, to go naprawdę kocham...
                                                  • ann_jazon Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:39
                                                    ten mój to tylko bojówki z militarnego, glany (ze sklepuz glanami wink albo buty
                                                    desantówki również z militarnego, do tego te cholerne bluzy z kapturem i
                                                    koszulki "z diabłami" - znaczy sie z tymi wszystkimi Cannibalami, Deicideami,
                                                    Samaelami (nazwa robocza -"koszulki z diabłami") i 10-letnia ramoneska (nie
                                                    wiem jak go zmusić do kupna nowej). Oczywiście zimą czarna czapeczka z
                                                    napisem "Sepultura". Do prasowania bezproblemowy, ale weźcie spróbujcie mu
                                                    wytłumaczyć, że już troche za stary na to smile))
                                                  • julietter Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:43
                                                    Ann ja się posikam zaraz ze śmiechu. Tego Twojego Krzysia, to już normalnie
                                                    widzę oczyma wyobraźni. To musi być fajny kolosmile Ale pewnie też potrafi
                                                    kobietę wkurzyć z tymi koszulkami z diabłami. I nie wiadomo co lepszesmile
                                                  • ann_jazon Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:46
                                                    czekaj, wyślę Ci fotke na maila smile
                                                  • julietter Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:47
                                                    dobra, dawaj fotkesmile
                                                  • ann_jazon Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:49
                                                    na tej fotce ma jeszcze ta paskudną brodę, którą nosił najpierw zwiazaną
                                                    gumkami, a potem w warkoczyk zaczesaną..na szczęscie już obciął na normalną
                                                    długość
                                                  • filar_zf Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:51
                                                    No nie bądz taka, nam też !!!

                                                    Ok, dziewczynki skaczę do domku, odezwę się około 18. Ściskam
                                                  • ann_jazon Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:52
                                                    no dobra, wyślę i Wam wink
                                                  • julietter Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:53
                                                    No, to właśnie tak sobie Krzysia wyobrażałamsmile Jest podobny do mojego
                                                    pierwszego chłopaka, przez którego moja mam nieomal nie dostała zawałusmile
                                                    Długie włosy, czarna koszulka i ten hewimetal - jak to mówią, hi hi. Ale to
                                                    jest typ, któremu dobrze z oczu patrzy - dobrotliwa dusza, trochę dziecko. Jak
                                                    się mylę, to mnie poprawsmile
                                                  • ann_jazon Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:55
                                                    nie mylisz się smile
                                                  • marlena.k1 Re: A ten mój:-) 20.02.06, 16:01
                                                    wyslij mi tez i swoja przy okazjismile
                                                  • filar_zf Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:33
                                                    smile)) biedactwo smile))
                                                    mojemu kupowaliśmy na Sylwestra, kiedy się oświadczał, czyli całkiem niedawno,
                                                    bo już "lekko" opinał się na tyłku smile)
                                                  • julietter Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:34
                                                    No bo Ty Ann to dziwoląg jesteśwink Kazać Krzysiowi glany na garnitur zamienić.
                                                    To przecież jak założyć psu czapkę i się dziwić, że wierzga i chce zrzucić hi
                                                    hi Większość facetów "kocha" się tak stroić.
                                                  • marlena.k1 Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:36
                                                    no walsnie,a jak wam sie podobaja wasi mezczyzni w garniturach?Ponoc to
                                                    bardziej kreci kobiety,mnie niestety nie
                                                  • marlena.k1 Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:37
                                                    a swoja droga to najbardziej mnie kreci,ale bez niczego w ogole...
                                                  • julietter Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:41
                                                    Mnie sie mój w garniturze baaaaardzo podoba. Tylko nie chce nosićsad Na całe
                                                    szczęście lubi ładne koszule, więc chociaż do jeansów nosi... No, to tak mi się
                                                    podoba. Ale kręci mnie w obcisłych bokserkach (o tym była mowa w I części),
                                                    albo w jeansach, jak się rozbiera, albo ubiera i akurat nie ma koszulki. Jak
                                                    zobaczę jego brzuch, to się gapię jak sroka w gnat. Ma taką fajną kępkę włosów
                                                    nad paskiem...Mmmm marzenie, ech
                                                  • ann_jazon Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:43
                                                    MArlenko, ja przywykłam do mojego ukochanego ubranego w te jego "diabły", choć
                                                    w gajerku wygląda przystojnie, to jednak chyba wolę bez...
                                                  • filar_zf Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:44
                                                    MI się mój strasznie podoba w gajerku, do tego koszula, krawatka - cudo. Jego
                                                    tyłeczek fajnie wtedy wygląda wink na codzień najczęsciej ładna koszukla i
                                                    dzinsy, sweter lub polar. Ale już w sobotę idziemy na imprezę i znowu będzie w
                                                    garniturze smile
                                                  • ann_jazon Re: A ten mój:-) 20.02.06, 15:41
                                                    oj wiem wiem Juliett smile strasza jestem smile chociaż ja zawsze do domu takie
                                                    długowłose typy przyprowadzałam i rodzona matka stwierdziła, że by się posikała
                                                    ze śmiechu jakbym jej takiego w gajerze przyprowadziła smile
                                                  • julietter Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:43
                                                    Skąd ja to znamsmile Ja uwielbiam wiśnie w czekoladzie. Dam się za nie pokroić.
                                                    Mojego R. pokochałam od razu, bo mi Mon Cheri przyniósł na pierwszą randkę w
                                                    prezencie. Zapunktował tak, że bardziej nie możnasmile
                                                  • filar_zf Re: Temacik się rozwija, a mi szef wlazł na łeb : 20.02.06, 14:49
                                                    Ja was bardzo proszę. Nie znencajcie się smile ja na biurku mam ptasie mleczko z
                                                    galaretką i co chwilę rączkę wyciągam w tamta stronę. Po moim widać jak je, ma
                                                    ta tendencję po tatusiu i bracie. Ostatnio sie wściekał, ze koszule za małe -
                                                    odpowiedziałam , ze jak kupowałam to były dobre smile))
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:10
                                                    a nie boicie sie ptasiej grypy???
                                                  • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:12
                                                    nie panikuję. To ginie powyżej chyba 70 stopni
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 14:14
                                                    skoro tak to ide robic te kotletysmileza jakis czas zdam relacje co mi wyszlosmile
                                            • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:13
                                              szef lata, a ja cichaczem dopisuję co nieco..hihi
                                              • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:16
                                                niedlugo tak sie wyszkolisz w pisaniu "po cichu "na forum,ze bedziesz mogla w
                                                wywiadzie pracowac-ponoc lepiej placasmile))))
                                                Ja jestem na etapie szukania pracy- chcialabym znalezc taka gdzie bede miala
                                                dostep do internetu,wtedy bedziecie mi udzielac cennych rad typu"jak
                                                uczestniczyc aktywnie na forum w godzinach pracy"smile)))
                                                • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:19
                                                  Możemy Ci już dać wstępne szkolenie smile ja np. otwieram forum na małe okienko,
                                                  mam ten pronlem że siedzę dwa biurka od szefowej i tyłem do niej. Jak słyszę,
                                                  że idzie, bo stuka obcasami to zamykam lub... prawdę mówiąc już wcale się nie
                                                  czaję smile)) lecę na żywioł. Ale na szczęscie jest taka, ze się nie czepia. Teraz
                                                  tak mówię, ale zobaczymy jak bedzie po rozmowie okresowej smile)
                                            • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:16
                                              Dobre Ann. Takiego jeszcze nie słyszałam i wydaje się nie robotne. Spróbuję
                                              tylko mam to samo pytanie co Marlena. Co z majonezem i czy jajka całe ?
                                              • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:19
                                                duzo ciekawych rzeczy mozna sie na forum dowiedziecsmilenawet gotowac sie czlowiek
                                                nauczy cos nowego
                                                • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:20
                                                  I to jest właśnie cudowne. Po prostu babskie gadanie smile
                                                  • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:21
                                                    jajca oczywiście całe dajesz smile taki się klajster troche zrobi, ale za to jakie
                                                    pyszne po usmażeniu... mniam mniam
                                                  • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:22
                                                    no i roboty niewiele z tym, tyle co kurczaka pokroić i wymieszać
                                                    ten "klajster" wink
                                                  • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:24
                                                    Dzięki.Już sobie wydrukowałam. dzisiaj zrobię i napisze wieczorem jak wyszło,
                                                    chyba że będę leciała po jakieś mrożonki smile)
                                                    Wymyśle tylko jakiś sosik do tego i ziemniaczki albo ryżyk smile))
                                                  • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:26
                                                    ziemniaczki chyba lepiej się nadadzą smile a do kompletu wciagamy do tego ogóraski
                                                    konserwowe albo kiszone.. oj, dzisiaj się znów napcham tym smile
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:25
                                                    lubie eksperymentowac,za jakas godzine sie za to wezme,zeby bylo cieple na
                                                    przybycie mojego "wspollokatora",niech zobaczy jakie to forum pozytecznesmile
                                                  • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:24
                                                    oczywiście mam nadzieję, ze indyk też się nada do tego, bo ja tylko kurczaka
                                                    ładowałam do tego...
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:29
                                                    no ja bede trenowac z indykiem,bo tylko to mam w zapasach miesnychsmiletez zdam
                                                    relacje co z tego wyszlo.Ja natomiast wczoraj robilam tzw gliniocchi,takie cos
                                                    bardzo zmaczne,a proste i szybkie do zrobienia:
                                                    Maka ,woda i sol,zagniatasz z tego ciasto ,walkujesz na placek grubosci 1 mm i
                                                    kroisz w kwadraty,wrzuciasz na goracy olej (tak pol patelni oleju)i samzysz.Sa
                                                    pyszne zwlaszcza jak wyrosna ,robia sie takie puste w srodku,troszke podobne do
                                                    ciasta francuskiego.Pycha sprobujcie kiedys.
                                                  • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:31
                                                    a jak do tego dodasz jeszcze jajo i rozciapane ziemniaki ugotowane to wyjdą
                                                    krokiety ziemniaczane big_grin big_grin big_grin
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:33
                                                    hehehe,ale juz wiecej kombinowania,bo trzeba ziemniaki ugotowac,a tamto to
                                                    przepis dla leniwcowsmile
                                                  • ann_jazon Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:37
                                                    a jako co się to je? do pochrupania?
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:39
                                                    tak to takie do pochrupania,ja czasem nakladam na to serek topiony i szyneczke
                                                    tez dobresmile
                                                  • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:36
                                                    No dobra. Zrobiłam już sobie plik, gdzie kopiuję wasze przepisy smile) wszystko po
                                                    kolei smile
                                                  • filar_zf Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:34
                                                    W sumie to to samo tylko więcej krojenia smile
                                                  • marlena.k1 Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:36
                                                    co racja to racja i tak pozniej co by to nie bylo to i tak wyjdzie z tego na
                                                    koniec jedno...
                                              • julietter Re: Witajcie w poniedziałkowy ranek :) nadrobiłam 20.02.06, 13:28
                                                Tu się spotykają rzeczywiście wariatki. Trochę mnie nie byo i znalazłam
                                                podejście do ślubu kościelnego, problem spowiedzi i przepis na indyka pomiędzy -
                                                superwink Zaraz napiszę o tym ślubie, bo ja tu trochę inna jestemsad
        • julietter Wieczór panieński 20.02.06, 08:13
          Cześć Dziewczyny i Siesio oczywiściesmile
          Jak widzę przez weekend panowała cisza w eterze. Pewnie wszystkie nadrabiały
          zaległości w pracywink Ja dzisiaj będę się pojawiała tylko z doskoku. W piątek
          maksymalnie przegięłam i nic nie zrobiłam. W każdym razie co pewien czas
          zajrzę, bo sądząc po poruszanych tematach nudno tu będzie. Tak mi się nasunęło
          w weekend... Planujecie coś na wieczór panieński? Chodzi mi o miejsce, jakieś
          pomysły na zabawy i uatrakcyjnienie wieczoru... Czasami jest tak, że przyszła
          panna młoda jest zaskakiwana przez swoje koleżanki. Może same kiedyś byłyście w
          roli zaskakujących i macie pomysły na organizację tego wieczoru...Oczywiście
          można przy tym poruszyć szereg tematów - bielizna na noc poślubną już się
          pojawiła. Tylko nie wiem czy seks też się tu da upchnąćwink
          • ann_jazon Re: Wieczór panieński 20.02.06, 08:59
            Ja chyba dam sobie siana z panieńskim... w sumie Krzysiek też nie planuje
            kawalerskiego (jego kumple w pracy są przekonani, że on jest dawno żonaty big_grin a
            on nie zamierza prostować tego - jakby nie był "żonaty" to by miał problemy z
            dostaniem tej pracy (szef boi się nieżonatych, bo mu wszyscy do Anglii zwiali z
            dnia na dzień)... zresztą wielu znajomych nie mamy (on z kumplami z młodości
            dał sobie siana jakieś 7-8 lat temu, kiedy to oprzytomniał, że jak tak dalej
            pójdzie, to na odwyku albo pod mostem skończy), natomiast moi znajomi zrobili
            sie najzwyczajniej w świecie leniwi. Wiem, że może to wyglądać na chorą
            sytuację (na takową zakrawa), niestety tak się stało od kiedy pracuję w tej
            chorej firmie, gdzie szef trochę za dużo sobie pozwala jeżeli chodzi o
            wpieprzanie się w czas wolny pracowników za gó..ane stawki godzinowe :[
            • marlena.k1 Re: Wieczór panieński 20.02.06, 11:47
              co do panienskiego,to ja nie bede miala jakiegos rozbieranego pana,ale
              mysle,zeby jakos fajnie spedzic ten wieczor,cos oryginalnego...moze macie
              jakies pomysly?
              • marlena.k1 przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 15:55
                wyszlo dziewczyny co za miodzio!!!Dzieki za przepis to jest naprawde
                pycha,zaraz drugie moje pol wraca ze szkoly mam nadzieje,ze bedzie tak
                zachwycony jak ja.
                P.s faktycznie maja problem te kotlety w utzymywaniu sie w calosci,ale tak jak
                moiwlas ,malymi porcjamismilei wyszlo!!!
                • ann_jazon Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 16:01
                  na mail poszła fotka ode mnie, bo diewczyny chciały, to wam wysłałąm smile
                  • marlena.k1 Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 16:03
                    ok juz ide sobie poogladacsmile
                  • julietter Muszę uciekać 20.02.06, 16:04
                    Dziewczyny ja muszę lecieć do dentysty. I wszystko mnie omijasad Jak się
                    będziecie wymieniać fotkami, to nie zapomnijcie o mnie. Ja zajrzę wieczorem na
                    forum. A teraz idę na tę rzeź - mam ząbek do zaplombowania...
                    • marlena.k1 Ani Krzys 20.02.06, 16:06
                      Szczerze to jaoos inaczej sobie go wyobrazalam jak go opisywalas,a on wyglada
                      jak aniolek ,taki grzeczniutki na tym zdjeciu ,widac ze dobry czlowiek.
                    • ann_jazon Re: Muszę uciekać 20.02.06, 16:08
                      Trzymaj się dzielnie i nic nei bój dentysty! Dziewczęta, wymieńmy się fotkami,
                      ja porozsyłam Wam swoje jak sobie szef pójdzie w cholere smile
                      • marlena.k1 wymiana fotek:) 20.02.06, 16:11
                        ok ,dobry pomysl teraz bedziemy do tego wiedziec jak wygladamy,po slubach tez
                        sie wymienimy fotkami,takze dziewczyny czas na wysylaniesmileJa obiecuje wyslac
                        jak tylko troszke przerobie ,bo ma jakis niespotykanie duzy formatsmile
                        • marlena.k1 Re: 20.02.06, 16:23
                          ja tez juz zmykam ,bo wlasnie przyszedl moj Piotrus(zdradzcie tez jak wasi
                          wybrankowie maja na imie)i bede go raczyc kotlecikami z nowego przepisusmileBede
                          jeszcze wieczorkiem.Pamietajcie o zdjeciach,zeby mnie tez nie ominely.
                          • ann_jazon Re: 20.02.06, 16:52
                            dziewczęta - Marlenka, Juliett, Zuzka - wyślę Wam niebawem fotki, mam nadzieję,
                            że również się odwdzięczycie tym samym smile tylko mnie szef chwilowo do biurka
                            przykleił taśma klejącą i przypiął pinezkami uncertain
                            • ann_jazon Re: 20.02.06, 17:47
                              no i cholera przytrzymał mnie w robocie uncertain dopiero po 18.00 będę stąd uciekać :
                              ( Trzymajcie się cieplutko!
                              • filar_zf Re: 20.02.06, 20:08
                                Ann,

                                zgadzam się z Marleną, że ten Twój Krzyś to fajny facet, taki spokojny, i faktycznie wygląda na dobrego człowieka smile
                          • filar_zf Re: 20.02.06, 19:07
                            Moje Kochanie ma na imię Olek. I nie wiem o której wróci dzisiaj do domu sad
                            • kinnga1 Re: 20.02.06, 19:38
                              Jestescie?? ja dopiero teraz weszlam bo wrocilam z uczelni i popracowac cos
                              jeszcze musialam a tyle rzeczy mnie ominelo...Co do mojego Pawelka to musze
                              przyznac ze ma swoj styl i calkiem niezly gust..i to nie moja zasluga - takiego
                              wzielam . zazwyczaj koszula(lee , wrangler albo cos takiego) dzinsy i
                              buty ...albo lekko wydluzone z przodu a w lecie skorzane klapki. Zreszta on
                              wogole ma skrzywienie na punkcie swoich butow smileOgolnie podoba mi sie bardzo...
                              Czasem (w lecie ) chodzi w podkoszulku ale wtedy nie ma wielkiego wyboru smile
                              Dziewczyny wyslijcie mi tez zdjecia bo mnie ominelo a bardzo chcialabym
                              wiedziec jak wygladacie...A co do kurczaka to jesli ktos lubi oliwki to moge
                              podac wam przepis na kurczaka w oliwkach...bomba. Niejeden facet sie na to
                              zlapal wink
                              • filar_zf Re: 20.02.06, 19:54
                                Jestem. Właśnie wysłałam Ci maila. Prośz Cie podaj mi równiez tem przepis z oliwkami, lek nie lui ale ja i owszem smile
                          • filar_zf Re: 20.02.06, 20:09
                            Marlenko,

                            w końcu zobaczyłam Piotrusia uśmiechniętego. Ma śliczny uśmiech i wyglada bardzo młodo, Ty tez ise bardzo łądnie śmiejesz. Oby tak dalej smile
                • filar_zf Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 19:06
                  Jestem.
                  Mi też wyszło, świetne, ale dałam trochę za mało soli. Dosoli się na talerzu. Z tej piersi to mi wyszedł obiad na trzy dni smile Będę je musiała jeszcze przed podaniem podzmażyć jeszcze raz, ale przepis świetny. Jakoś mi się nie rozwalały, przewracałam dwoma łopatkami. Do mięsa jeszcze przed zmieszaniem z sosem dałąm sosu sojowego i czosnku.
                  • filar_zf Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 20:10
                    Teraz idę jeść moje kotleciki. Sama sad wrócę za jakięs pól godzinki
                    • ann_jazon Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 20:59
                      No witajcie moje drogie wieczorkiem smile Właśnie zasiadlam do kompa, niedawno
                      przyczłapałam z pracy. Cieszę się, ze mój przepis na kurczaka wyszedł. Ja też
                      go przewracam 2 łopatkami, bo inaczej się nie da wink Za chwilę roześlę Wam moje
                      fotki, oczywiście Kindze też smile mam nadzieję, że w mailu dostałam coś od Was,
                      bo jeszcze nie zaglądałam smile no to zabieram się do mailowania smile
                      • filar_zf Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:01
                        no już miałam iść spać smile czekam i czekam i padam powoli na pysk smile
                        • julietter Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:15
                          Ja też jestem, ale się morduje ze zdjęciami. Jak wyślę, to migiem wracamsmile
                          • filar_zf Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:19
                            Juz widziałam. Ładnie Wam ze sobą smile
                            • kinnga1 Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:24
                              Filar smile lubimy facetów z błyskiem w oczach...fajny ten Twoj Olek - zaczepny
                              taki smile zreszta chyba wesola z Was rodzinka smile
                              • filar_zf Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:28
                                Kinga,
                                dzięki, a to prawda, że taki zaczepny, dobrze że jego się czepiają a nie on innych - z dwojga złego smile

                                Czekam na Twoje zdjęcia , chcę zobaczyć ten błysk w oczach Twojego wink

                                A tak w sumei jeste śmy wesołą rodziną Chomolków smile

                          • ann_jazon Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:30
                            Mam Wasze foto Julietter smile Bardzo ładniutka z Was para smile masz baaardzo dobry
                            gust smile))
                            • julietter Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:35
                              Dzięki smile Ty tesz masz nie zgorszy - bardzo fajne, takie radosne te Wasze
                              zdjęcia, do tego jeszcze te promyki słońca między liściami. No, ale na ten
                              temat to się chyba wypowie spec Kinngasmile Fajnie, jak się tak poznaje kogoś po
                              kawałeczkuwink
                        • ann_jazon Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:26
                          Fotki poszły - do Zuzki, Marleny, Julietty i Kingi - mam nadzieję, że doszły smile
                          Zuzko i Marlenko - dziękuję za Wasze fotki, jesteście przeuroczymi
                          dziewczynami, panowie też bardzo przystojni smile Przepiękne uśmiechy smile
                          • julietter Zdjątka 20.02.06, 21:32
                            Uff!! Dałam radę, ale coś mi poczta siadała, więc wysłałam tylko jedno zdjęcie,
                            które miałam w kompie. Postaram się przesłać jeszcze jakieś jutro z pracy.
                            Poszły do całej czwórkismile A te co dostałam od Was są super. Chłopaki
                            uśmiechnięte, filuterne, a dziewczyny, hmmm.... Fajne będą z Was panny młode.
                            Kurcze, obiecajcie chociaż po jednym zdjęciu ze ślubu.
                            • ann_jazon Re: Zdjątka 20.02.06, 21:34
                              Julietter, masz to jak w banku smile na pewno wymienimy się fotkami ślubnymi smile
                              • kinnga1 Re: Zdjątka 20.02.06, 21:36
                                Aniu , piękna kobieta z Ciebie...nie mogę napisać dziewczyna bo kobiecość aż
                                bije po oczach - byłabys świetną modelką smile
                                • ann_jazon Re: Zdjątka 20.02.06, 21:40
                                  Dziękuję dziewczyny za te komplementy smile Co do modelingu - dałam sobie siana po
                                  pierwszym razie - fotogaf mi strasznie do gustu nie przypadł z trzęsącymi się
                                  łapskami..brrrr
                                  • kinnga1 Re: Zdjątka 20.02.06, 21:43
                                    Daj aparat do reki swojemu ukochanemu ...zdjec nie robi sprzet tylko czlowiek.
                                    Jak czlowiek kocha to aparat to pokaze...Nie wazne czy zdjecie jest poprawne
                                    technicznie , najwazniejsze jest uczucie, piekno, pasja pokazane na nim.A
                                    czasem warto pobawic sie w taka prywatna sesyjke w domu i spelnic swoje czasem
                                    ukryte marzenia. A ile zabawy przy tym smile
                                • ann_jazon Re: Zdjątka 20.02.06, 21:41
                                  Kinguś, a co z fotkami od Ciebie? smile podeślesz?
                                  • kinnga1 Re: Zdjątka 20.02.06, 21:43
                                    Wyslalam , a co - nie doszly cholery jedne??
                                    • ann_jazon Re: Zdjątka 20.02.06, 21:45
                                      no do mnie nie doszły Twoje fotki, pozostałych dziewczyn dostałam smile
                                    • ann_jazon Re: Zdjątka 20.02.06, 21:46
                                      o, są już, własnie przeszły smile
                                      • ann_jazon Re: Zdjątka 20.02.06, 21:48
                                        nooo... Kinga - wowowow! Super babka z Ciebie smile
                                        • kinnga1 Re: Zdjątka 20.02.06, 21:49
                                          Czekaj , to chyba nie swoje zdjecie wyslalam ...hehehe
                          • filar_zf Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:32
                            Właśnie odpisywałam Kindze.

                            Ann, Ty świetna babka jesteś, o Krzysiu już pisałam, ale w okularkach wygląda przeuroczo smile A wracając do Ciebie to jest w Tobie coż pociągającego (bez podtekstów proszę wink i ładnie Ci w fiolecie. Właściwie zdjęcia nie rozmineły się z moim wyobrażenie smile na tym pierwszym zdjęciu z grila jesteś bardzo zmysłowa
                            Ja postaram się zdobyć swoje jakieś aktualne
                            • kinnga1 Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:34
                              Dziewczyny , u nas nie zobaczycie blyskow bo jestesmy para "kwasiarzy" wink a tak
                              wogole to strasznie fajne pary z Was ...smile
                            • ann_jazon Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:38
                              Zuzka, dziękuję za miłe słowa smile My wszystkie jesteśmu fajne babki - to już z
                              gadki można ustalić, jaką od paru dni prowadzimy smile Miałam jeszcze inne fotki w
                              mailu na wp, ale ta cholera padła (znaczy się poczta na wp) i nie mogę
                              wyciągnąć stamtąd tych zdjęć.
                              A tak przy okazji - po ile Wy macie lat? Bo my oboje z Krzyśkiem rocznik 75, w
                              tym roku 31 na stuknie wink
                              • kinnga1 Re: przepis na kotlety z majonezem!!! 20.02.06, 21:40
                                Ja jestem troszke młodsza smile Paweł ma 29 lat a ja 24 smile
                              • julietter zdjątka 20.02.06, 21:43
                                W marcu stuknie mi 30. Mojemu Robertowi w maju. A w czerwcu ślub. Do tego
                                panieński i kawalerski. Jak zaczniemy balować w marcu, to do lipca nie
                                skończymywink
                          • filar_zf Zdjęcia 20.02.06, 21:43
                            Kinga, Ann, Julietter, Marlena

                            i o to chodzi. Piękne. Paweł i Olek faktycznie uśmiechami pasują do siebie, tacy duzi chłopcy, chetnie by porozrabiali. pewnie by się polubili smile
                            Co chwilę dostaję nowe zdjęcia i nie mogę się nadziwić, ze to z Wami omawiam ważne i nieważne sprawy naszego życia i że jesteście tak fantastycznymi dziewczynami, łądne, zgrabne, uśmiechnięte. Wszystkie pasujecie do swoich mężczyzn i oni do Was. Bardzo się cieszę, że Was poznałam!!!
                            • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:46
                              Ja sierpień '80 a Oluś luty '79. Więc bliżej nam już do 30 niż 20 smile
                              • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:46
                                Ehhh... wychodzi na to ze ja jestem gowniarz na tym forum . Od dzis mowie do
                                Was na "Pani" wink
                                • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:47
                                  Noooo... tylko spróbuj !!! smile))
                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:48
                                    A co ?? przez kolano mnie Pani przlozy ??tongue_out
                                    • ann_jazon Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:49
                                      przełoży i naklepie smile
                                    • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:49
                                      A żebyś wiedziała i pójdziesz do konta smile))

                                      To mi karzą pokazywać dowód w knajpach smile
                                      • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:51
                                        U mnie to roznie bywa... dobrze ze jak moj Pawel zrobi grozna mine to wyglada
                                        powaznie i nikt na mnie nie zwraca uwagi smile
                                        • ann_jazon Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:54
                                          A moja siostra jak miała 19 lat (ja 29), to poszła ze mną na piwo (do takich
                                          budek przy plaży wieczorem). No i przy ladzie ja się jej pytam - co chcesz?
                                          więc ona mi mówi - piwo z sokiem. Ja proszę o 2 piwa z sokiem (po mnie to
                                          raczej wiek widać, ale ta wyglada na jakieś 15-16) - wiecie jakim mnie
                                          piorunującym spojrzeniem kobita za ladą obrzuciła? Takim z serii "jak ja śmiem
                                          to dziecko nieletnie rozpijać" big_grin big_grin big_grin
                                • marlena.k1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 23:12
                                  ja dopiero co weszlam i probuje cos nadazyc za wami,ze mna nie jest tak zle bo
                                  jestem gdzies tak pomiedzy wami,rocznik 79 tak jak moja druga polowa ,za jakies
                                  trzy miesiace stuknie mi juz 26sad
                            • julietter Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:46
                              Dziewczyny super sie cieszę, że Was poznałam! Gnałam dzisiaj od tego dentysty
                              do domu, żeby sie podłączyć i sprawdzić pocztę, bo już nie mogłam się doczekac
                              tych zdjęć. Fajne z Was babkismile
                              • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:47
                                A ja siedze tu ....usmeicham sie jak glupi do sera i martwie sie zeby
                                przetrwala taka internetowa przyjazn smile
                                • ann_jazon Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:50
                                  ja również mam nadzieję, że się szybko nie skończy smile
                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:52
                                    Szkoda tylko ze nie wszystkie dziewczyny maja neta w domu i oomija je wiele
                                    fajnych spraw...bo czytanie pozniej to nie to samo. A i rozmowia z pracy to nie
                                    to samo co wieczorkiem w domku smile
                                    • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:53
                                      Ano szkoda, ale musimy sobie dawać radę. Zastanawiam sie tylko gdzie reszta, bo w ciągu dnia też siedziały cicho.
                                      • julietter Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:56
                                        Eeee, do bani ta moja poczta. Chciałam Wam wysłać jeszcze jedno zdjęcie, na
                                        kórym się uśmiechamy, bo nie jesteśmy takie smutasy, ale mi sie coś wiesza. A
                                        poza tym za dużo tu tracę, bo znowu miałam linijki do nadrobienia. Wyślę jutro.
                                        a do kościoła wpadajciesmile No, u mnie to będzie akurat USCwink
                                        • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:57
                                          Teraz to ja sie zastanawiam do kogo mam najblizej smile
                                        • ann_jazon Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:59
                                          Poczekamy, a i na ten kościółek w górach pora przyjdzie smile Zobaczysz! Ja nie
                                          marzyłam nawet o ślubie kościelnym - wystarczy spojrzeć na Krzyśka i wiadomo o
                                          co chodzi, ale jak mu "miałczeć" zaczełam, to "wymiałczałam" smile Trzymam ksiuki
                                          za szybkie unieważnienie tamtej farsy zwanej ślubem!
                                          • julietter Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:04
                                            dzięki Ann! Ja też wierzę w ten kościółek. No, a że Krzysia przekabaciłaś, to
                                            było jasne jak słońce. Który by nie posłuchał takiej kobitkiwink
                                            • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:07
                                              A jeszcze ta jego brodka to az sie prosi zeby go potarmosic ...ja mysle ze tu w
                                              ruch poszly argumenty silowe :] A tak powaznie to jakbym zlapala taka glupia
                                              babe co niszczy czlowiekowi zycie dlatego ze jest niezdecydowana to normalnie
                                              za leb i o plyte chodnikowa...
                                              • julietter Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:12
                                                Tak jak mówisz Kinnga! My to bojowe babki jesteśmysmile)) i morowe. Słuchajcie ja
                                                niestety musze zmykać, bo mi tu Robert tupie i już od godziny próbuje odciagnąć
                                                od kompa. Dotychczas dawałam radę, trochę gryzłam po rękach, to odpuszczał, ale
                                                teraz mnie zaczyna zaczepiać i łaskocze po stopach i zaraz zwariuję...Trzymacje
                                                sie kochane i kolorowych snów!!
                                                • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:14
                                                  Papapap ... daj mu tego kompa o nie odpusci. nigdy nie odpuszczaja . I do
                                                  zobaczenia jutro kiss
                                                • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:14
                                                  Dobranoć Julietter

                                                  Miłych snów i dobrej nocy pa pa! Do usłyszenia jutro
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:16
                                                    No i poszly sobie dziewczynki. Faktycznie jutro trzeba bedzie sie przeprowadzic
                                                    bo znow nam sie watek bedzie buntowal smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:17
                                                    ALe to jutro rano, zależy która będzien piewsza, ta przenosi
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:19
                                                    Ja raczej nie bede rano bo troche popracowac trzeba a potem na uczelnie...dzis
                                                    w sumie wyjatkowo siedze sama w domku bo Pawel pojechal do Krakowa i mam wiecej
                                                    czasu wiec moge poplotkowac smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:20
                                                    Dobrze być czasem sama w somu. jak widzisz ja czekam na swojego, ale już ta godzina, ze oczy mi się zamykająsmile
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:25
                                                    moj chyba nie przyjedzie dzis juz , pewnie wroci z krakowa i pojedzie do domu
                                                    bo jeszcze tam pomieszkuje
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:26
                                                    Juz niedługo smile zobaczycie sięjutro, przynajmniej nie musisz obierać ziemniaków jak ja smile)
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:27
                                                    Wiem , wszystko ma swoje plusy i minusy ...chociaz przyzwyczailam sie juz
                                                    bardzo do tego ze jest zawsze obok. I jak czasem zostaje w domu u siebie to
                                                    jakos pusto ...
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:29
                                                    Znam ten ból jak Olek gzdieś wyjeżdza, pierwszy dzień jest fajny a potem dół
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:29
                                                    strasznie dlugo Ci nasi faceci pracujasad
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:30
                                                    strasznie, czasami mi się wydaje, ze ta praca całkowicie go wciąga i jest najważniejssza
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:32
                                                    Wiesz my mamy jeszcze dodatkowo to ze zalozylismy niedawno firme - spolke
                                                    wlasciwie i poswieca temu bardzo duzo czasu. Ja tez mu pomagam i czasem
                                                    przeklinam to ze np. w sobote wieczorem wszyscy sie bawia a my pracujemy...ale
                                                    wiem ze jak teraz nam sie nie uda to juz nigdy.
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:33
                                                    NO to świetnie, ale niestety to są uroki pracy na swoim sad żądnych limitów,ale też spra satysfakcja
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:36
                                                    Dlatego tez jestesmy troszke uwiazani ...nawet z podroza poslubna bo ciezko
                                                    powiedziec jakies firmie ze nie dostarczymy im sprzetu przez dwa tygodnie bo
                                                    wtedy z nas zrezygnuja a na poczatku to kazdy gorsz jest wazny i kazdy klient.
                                                    ciesze sie ze on jest taki zaradny ale czasem mam inne plany np. na wieczor a
                                                    on pada i tylko mruczy bo nie ma sily nawet rozmawiac. Zreszta sama pewnie wesz
                                                    jak to jest z pracujacymi facetami smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:38
                                                    Niestety wiem to bardzo dobrze sad dlatego jeszcze nie mamy ustalonego budżetu, może wyjdę kiedyś za mąż, pod koniec przyszłego roku :
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:35
                                                    Mój cały czas szuka czegos nowego, wyższej pozycji, więcej pracowników, większego magazynu, większych pieniędzy ... itd. Cholernie ambitna bestia, ale coś kosztem czegoś
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:36
                                                    A macie swoj interes czy na kogos pracuje??
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:39
                                                    Nie, oboje pracujemy u prywaciarzy, ja u niemców on u Polaków
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:40
                                                    miał zostać konsultantem szkoleniowym ale nie ma czasu, ale wtedy też w weekendy by go nie było
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:41
                                                    Moj Pawel pracuje dalej w innej firmie , wkurza sie na to ale troche boi sie
                                                    zaryzykowac - moze nam sie nie poszczescic i nie zarobimy kupy kasy smile
                                                    A pozatym zawsze spadaja koszty bo zusy i podatki ma placone . A ja
                                                    zrezygnowalam z pracy i poszlam na studia i teraz pomagam Pawlowismile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:43
                                                    Podziwiam, to bardzo odważna decyzja, ja nie wiem czy byłabym zdolna do czegoś takiego . Lubię spokój, w swojej firmie pracuję już ponad 6 lat smile
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:46
                                                    Wiesz ale ja zawsze bylam zbuntowana i po liceum chcialam isc do pracy na
                                                    przekor wszystkim. Wydawalo mi sie ze bede miala swoje pieniadze i ze bedzie
                                                    super. A rzeczywistosc troche mi rozjasnila w glowie a pewnego dnia poczulam ze
                                                    stoje w miejscu. Ze jak teraz nie pojde na studia to juz nigdy mi sie to nie
                                                    uda. I zlozylam papiery sama nie wierzac ze mi sie uda. Udalo sie i juz drugi
                                                    rok sie udajesmile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:48
                                                    ja równocześnie pracowałam i studiowałam, czasami było ciężko ale się opłaciło
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:48
                                                    Dobrze zrobiłaś, trafna decyzja. A co studiujesz ?
                                      • ann_jazon Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:57
                                        może reszta się znudziła i zostały najwytrwalsze? wink
                                • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:51
                                  Ja będę się starała. Mam ogromną nadzieję. Nawet do tych co mam bliżej to wpadnę do koscioła. Jeżeli pozwolicie ?!
                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:54
                                    Dziewczyno ja najchetniej juz bym z Wami beczke piwa obalila a Ty sie o kosciol
                                    pytasz smile
                                    • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:56
                                      No to robimy zlot smile (czarownic)
                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:55
                                    Filar a do tych co mamy dalej to w podroz poslubna pojedziemy, co ??
                                    • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:57
                                      Zawsze to jakaś alternatywa i dobra zabawa i taniej smile))
                                      • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 21:58
                                        No właśnie do kogo najbliżej, ja Okolice Wrocławia więc do Poznania mam niedaleko i do Oławy
                                        • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:00
                                          A nasze zdjecia ktore Ci wyslalam sa wlasnie z Wroclawia...bo moja siostra tam
                                          mieszka i odwiedzamy ja czasem...
                                          • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:03
                                            no to jak będziesz następny to... musisz dać znać !!
                                        • ann_jazon Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:00
                                          Ja Gdańsk!
                                          • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:03
                                            niestety wiem sad
                                            • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:05
                                              ale w Tarnowie to napewno zadna z Was nigdy nie byla smile
                                              • julietter Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:07
                                                ja nie byłam w Tarnowie, ale nie powiedziane, że nie będęwink
                                                • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:08
                                                  wlasnie smile
                                              • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:08
                                                NO nie bądz taka pewna, moja babcia wychowała się niedaleko, miałam tam rodzinę, Ujście Jezuickie, wioska gdzie Wisłą spotyka się z Dunajcem !! W Tarnowie byłam- aha
                                                • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:11
                                                  No to mnie zaskoczylas...znam to miejsce . Prom tam plywa o ile dobrze pamietam.
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:15
                                                    Dokładnie. Jaki ten świat mały smile
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:17
                                                    A jaki internet maly smileteraz moglabym Was na ulicy poznac smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:19
                                                    No właśnie. Tak to byśmy na siebie uwagi nie zwróciły smile
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:20
                                                    A jakos latwiej sie rozmawia z kims kto ma twarz a nie jest tylko literkami na
                                                    monitorze. A jeszcze takie fajne dziewczyny sie tu zebraly ze nawet na zywo by
                                                    sie chyba nie udalo smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:22
                                                    Myślę, że by się udało. Jeszcze lepiej byśmy sie bawiły na żywo smile rozmowa byłaby na bieżąco
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:26
                                                    Tylko trudno bedzie zebrac dziewczyny w jednym miejscu i jednym czasie smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:28
                                                    Moze nie wszystkie, ale jakbyśmy się uparły i np. wybrały jedno miejsce na spotkanie to mogłoby się udać, Jestem optymistycznie nastawiona do takich akcji :
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:29
                                                    Ja tez smile tylko ciekawe co nasi panowie by na to powiedzieli smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:31
                                                    POwiedzieliby że zwariowałyśmy smile ale taki już nasz urok smile)
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:31
                                                    Puściliby nas . Jestem pewna.
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:33
                                                    heheh moj pewnie by mnie jeszcze odwiozl bo on nie wyobraza sobie jazdy
                                                    pociagiem , odkad sobie kupil naszego opelka to jest nim zafacsynowany i caly
                                                    czas tylko nasluchuje jak silnik chodzi...a ze opelek ma 8 lat to chodzi tam
                                                    nie tylko silnik smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:36
                                                    smile)) dobre, mój odebrał 4 tygdnie temu nową Corolle, Fajnie, ale spłaty na 8 lat smile tez jest zauroczony nową zabawką. Jak dzieci, jak dzieci ... smile
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:38
                                                    Nas narazie nie stac na nowe autko ale to tez jest fajne , mamy go krotko
                                                    lubimy go strasznie i cieszymy sie zawsze jak dzieci jak gdzies jedziemy smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:42
                                                    Znam to uczuciem, an razie prowadziłam go zpod domu do garażu, chociaż jeżdzę lepiej od niego smile Tym go chyba też uwiodłam, np. parkowanie kombi w zatoczce na raz smile pamiętam pod jakim był wrażeniem
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:44
                                                    Ja narazie robie prawko i juz trzy razy oblalam. Ale ostatnio stuklam nasz
                                                    samochod bo czekalam na Pawla i chcialam sobie zagrzac. Przekrecilam kluczyk a
                                                    samochod byl na biegu i...dobrze ze stojacy przed nami ford mondeo mial mocne
                                                    zderzaki smileStrasznie na mnie wtedy spojrzal smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:45
                                                    Też miałąm na początku taką przygodę smile nie martw się, ja zdałam za 3 razem, ale to było już trochę czasu temu bo w kwietniu '98
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:49
                                                    A ja nigdy nie chcialam miec prawka bo nie mialam samochodu a tu Pawel poderwal
                                                    mnie na samochod smile zawsze sie smiejemy z tego dlatego ze znalismy sie juz dosc
                                                    dlugo a on kiedys zadzwonil i sie ze mna umowil na drinka (zapomnial zreszta
                                                    portfela) i jak sie dowiedzial ze nie potrafie prowadzic to przyjal sobie za
                                                    punkt honoru ze mnie nauczy. I tym sposobem dal sobie pretekst zeby codziennie
                                                    do mnie przyjezdzac smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:50
                                                    Zawsze to jakiś pretekst smile
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:51
                                                    Spij dobrze i do zobaczenia na nowym watku smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:50
                                                    ups, moje kochanie przuyjechało smile
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:51
                                                    To lec do tych ziemniakow papapap dobranoc smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:53
                                                    Dobranoc Kinguś, śpij dobrze i do zobaczenia jutro. Ściskam mocno smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:47
                                                    Kinguś,

                                                    bardzo miło się rozmawia, ale będę powoli szła do kuchni robić te ziemniaki i kłaść się spać, bo jutro rano będę nieprzytomna. Wierz mi, zę jak tylko kończymy gadać to teśknie do tych rozmów sad
                                                  • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:50
                                                    Studiuje administracje publiczna bo uwielbiam przekladac papierki i zawsze
                                                    marzylam zeby pracowac w Urzedzie Marszalkowskim w Krakowie. Idz , idz robic te
                                                    ziemniaki bo jak przyjdzie tak pozno to napewno glody bedzie smile
                                                  • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:19
                                                    Julietter wydaje mi sie znajoma, ale to chyba tylko wyobraźnia
                                          • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:03
                                            Ania jak ja Ci zazdroszcze ...nigdy nie bylam nad morzem...najdalej bylam w
                                            Malborku ale juz czasu nie starczylo nad morze.Ja zawsze w gory i w gory smile
                                            uwielbiam je ale tyle razy juz tam bylam...
                                            • ann_jazon Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:10
                                              Przyjdzie czas to nadrobisz i morze smile
                                          • julietter Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:09
                                            Udało mi się jeszcze jedną fotkę wysłać. Tam przynajmniej się uśmiechamy.
                                            Robert też, po jest juz po "zmięczaniu" nóg, żeby ze mną zatańczyć, bo to było
                                            wesele kolegismile)))
                                            • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:13
                                              Ładnie się uśmiechacie smile tylko mogłaś żabki pokazać smile) a co do Roberta jak chce to potrafi smile
                                        • julietter Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:00
                                          Ja pyra z Poznania jestemsmile
                                          • filar_zf Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:04
                                            No to spotykamy się w USC smile
                                            • julietter Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:06
                                              I w kościele u Ciebiesmile
                                        • kinnga1 Re: Zdjęcia 20.02.06, 22:01
                                          Więc chyba ja mam z Tarnowa najdalej do wszystkich...
              • aniolek227 Re: Wieczór panieński 15.03.06, 23:06
                Hej Marlenko, mamy w tym samym terminie ślub (15-06-2006smile My zaczynamy o 18 wink
                Pewnie panieński będziemy miały tez w podobnym terminie, jeśli będziesz miała
                jakies pomysły to pisz koniecznie. Pozdrawiam smile
    • ann_jazon Dobranoc :) 20.02.06, 22:08
      Nadeszła pora, żeby śmigać do wyrka smile Rysiu (mój porąbany szef) przetrzymał
      mnie dziś w robocie (i jeszcze mi język pokazał), a jutro znowu od rana
      zapierdziel w kabelkach. Krzysiu w kuchni myje gary - szczęśliwy, bo mu dziś
      netem zamówiłam 2 nowe bluzy z "diabełkami" smile Trzymajcie się cieplutko, życzę
      Wam kolorowych snów! I do jutra! Papa!
      • kinnga1 Re: Dobranoc :) 20.02.06, 22:08
        Papapap...dobranoc smile ale on dobry dla Ciebie...moje jedyne co potrafi zrobic w
        domu to impreze wink
        • filar_zf Re: Dobranoc :) 20.02.06, 22:10
          Doranoc Ann. Miłych snów, ja jeszcze będę obierała ziemniaki bo mój będzie za jakies 40 minut sad
          Śpijsie dobrze. Do jutra papa
        • filar_zf Re: Dobranoc :) 20.02.06, 22:11
          Kinguś, za surowa jesteś smile
          • kinnga1 Re: Dobranoc :) 20.02.06, 22:13
            Ale wybaczam mu bo wiem ze bardzo ciezko pracuje ... i jak wraca do domu to tez
            pracuje . W sobote tez pracuje , i w niedziele i w swieta...no zawsze pracuje...
          • ann_jazon Re: Dobranoc :) 20.02.06, 22:14
            aha dziewczyny, tak na zakończenie - dobijamy już czwartej setki - chyba trzeba
            będzie jutro zrobić kolejną przeprowadzkę do nowego wątku, bo znowu będzie się
            wieszało.. ale to jutro smile Dobranoc moje Kochane smile
            • filar_zf Re: Dobranoc :) 20.02.06, 22:16
              Dobranoc Ann
              Już za Wami tęsknię sad
              • marlena.k1 dopiero weszlam:( 20.02.06, 23:11
                kurcze a tyle mnie ominelosadwyjatkowo dzis wieczorem cos sie tu dzialo a mnie
                nie bylo,ale to tak jest,mam w sumie taka dorywcza prace wieczorami jako
                kierowca i niestety w tych najlepszych godzinach nigdy mnie nie ma,ale teraz
                przynajmniej mam co poczytac.
                Dziewczyny zdjecia sa super,niezle z was laseczki,jeszcze nie zdazylam
                wszystkich ogladanac,bo dopiero co odpalilam kompa,ale zaraz wszystko postaram
                sie nadrowbic ,pewnie do 24tej sie nie wyrobiesmile)))
          • marlena.k1 Re: Dobranoc :) 20.02.06, 23:25
            cholera tyle mnie ominelo,az nie moge tego przelknac,smutno misadale co tam
            jutro sobie z wami pogadam.To dziwne,ale fajnie jest utrzymywac takie
            znajomosci internetowe,super sie z wami gada,nawet wiem jak juz wygladacie
            (wszystkie fajne babeczki z fajnymi facetami)ale przyznam ,ze jakos sobie
            wszystkich inaczej wyobrazalam,kto wie moze kiedys spotkamy sie w realu i wtedy
            sie okaze jak naprawde wygladamy...no walsnie byla cos mowa o jakis
            odwiedzinach,ze bedziemy jakies wycieczki uskuteczniac- do mnei macie daleko,bo
            ja jestem obecnie w bristolu czyli ponad jakis 1000km od was,ale pochodze z
            Bielawy to taka miescinka niedaleko Wroclawia.
            Kurcze dziwnie samemu tak pisac sobie taki monolog poczekam na was jutrosmile
            Dobrej nocki i cieplej wam zycze(chcoc przy boku takich przystojniaczkow nie
            powinno byc zimno,hihihihi).Do jutra!Swoja droga to u mnie godzina wczesniej
            niz u was moze dlatego nie udalo mi sie was zastacsadbo u mnie to 22.30 a u was
            23.30...
    • ann_jazon Przeprowadzka !!! do "Pogadajmy 21.02.2006" 21.02.06, 07:46
      Przeprowadzamy się smile
      • filar_zf Re: Przeprowadzka !!! do "Pogadajmy 21.02.2006" 21.02.06, 08:10
        Dzień dobry.
        No to przenośmy graty smile

        Miłego dnia smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka