Dodaj do ulubionych

8.lipiec 2006r. im bliżej tym bardziej się boję...

22.02.06, 22:33
Obserwuj wątek
    • joasia84 Re: 8.lipiec 2006r. im bliżej tym bardziej się bo 22.02.06, 22:38
      Pozwól, że zapytam Czego dokładnie??
      • denisja Re: 8.lipiec 2006r. im bliżej tym bardziej się bo 22.02.06, 22:42
        coraz cześciej nachodzą mnie mysli, że może to jeszcze jednak nie ten... że
        wszystko się zmieni... że nie będzie już tyle uczucia, tylko gonitwa za pracą,
        dzieci, pranie, gotowanie...
        • joasia84 Re: 8.lipiec 2006r. im bliżej tym bardziej się bo 22.02.06, 22:44
          Albo masz stersa przed ślubnego albo... Zrób bilans i zastanów się czy te twoje
          stresy wynikają z czegoś konkretnego czy to tylko wyobraźnia.
          • tusia364 Re: 8.lipiec 2006r. im bliżej tym bardziej się bo 22.02.06, 22:52
            Jedna ważna prawda... o uczucie trzeba dbać... Zarówno przed jak i po ślubie...
            to dbanie dotyczy Was obojga - musicie chcieć być razem i być szczęśliwi. A co
            do tej gonitwy - zaczniecie wspólne życie, nowe, i spadną na Was pewne
            obowiązki... codzienność... ale trzeba dbać o to, by nie stała się szara,
            monotonna... nie zapominajcie, że trzeba ze sobą rozmawiać
            A dzieci można przecież zaplanować smile
            Pozdrawiam serdecznie
            • alexbar Re: 8.lipiec 2006r. im bliżej tym bardziej się bo 23.02.06, 17:07
              ja mam ślub 22.04.2006 i jestem tak zabiegana ze nawet nie mam czasu rzeby sie
              zastanowić czy to ten czy nie. Po prostu postanowione i tak bedzie. Kochamy sie
              i to jest ważne. Później wiadomo, że będzie czasem lepiej czasem gorzej ale
              chyba o to w małżeństwie chodzi.
    • adzik27 Re: 8.lipiec 2006r. im bliżej tym bardziej się bo 23.02.06, 08:24
      Całkowicie zgadzam się z poprzedniczkami!!!!!
    • monica.d6 Re: 8.lipiec 2006r. im bliżej tym bardziej się bo 23.02.06, 08:47
      Czesc.
      Ja tez biore slub 8 lipca. I tez zaczynam sie denerwowac i myslec o tym, ze bede
      musiala sie wyprowadzic z mojego kochanego domu. Ale coz, bede z ukochanym.
    • kasik1979 Re: 8.lipiec 2006r. im bliżej tym bardziej się bo 23.02.06, 10:58
      moj tez 8 lipca, ale ja coraz bardziej nie moge sie doczekac! smile
    • ladybird4 Re: 8.lipiec 2006r. im bliżej tym bardziej się bo 23.02.06, 11:56
      ja tez 8 lipca
      ale chyba niczego sie specjalnie nie boje
      jedyne czym sie martwie to czy bedzie ładna pogodasmile
    • adzi25 Re: 8.lipiec 2006r. im bliżej tym bardziej się bo 23.02.06, 16:51
      ja miałam dziś sen-zwariowany na maxa-że oczywiście wszystko było nie tak-
      totalna katastrofa. Jakis miesiąc wczesniej taki sen miała moja siostra-więc
      powino byc dobrze nie??smile
      Ja na razie się nie denerwuję ślubem, zastanawiam sie tylko, czy ułozy sie
      wszystko po naszej myśli.Denerwuję się tylko niepewnościa przyszłosci-gdyz do
      końca nie wiadomo ani gdzie bedziemy mieszkać ani za co zyćwink)
    • pysiekkk ZESPÓŁ tanio!!! 23.02.06, 21:40
      Zespół, który 'uświetni' twoje wesele, który sprawi że wy i Wasi goście nigdy
      tych chwil nie zapomną. El Dorado - obsługa muzyczna wesel, imprez, studniówek
      i bankietów. Jeśli nie masz jeszcze zespołu wejdź na
      www.zespolmuzyczny.eldorado.prv.pl i zapoznaj się z naszą ofertą. Możesz nas
      posłuchać i co nieco się o nas dowiedzieć. Zapraszamy !!!
      • sylwia.panek Re: ZESPÓŁ tanio!!! 24.02.06, 13:04
        Hej,

        Ja też stanę się mężatką 8 lipca, nie mam żadnych obaw jeszcze, no może fakt,
        że nie mam suknii.....
    • bea.mazury Re: 8.lipiec 2006r. im bliżej tym bardziej się bo 24.02.06, 13:31
      a ja się nie boję. Ślub 3 czerwca i nie mogę sie doczekać...
    • kiwigirl Re: 8.lipiec 2006r. im bliżej tym bardziej się bo 24.02.06, 13:48
      ????
      przecież lipiec to za sto lat jest!!!
      jakie "zbliża sie"???

      zbliza sie marzec, no dobra kwwiecień sie tez zbliża, ale lipiec?? do lipca
      jeszcze kupa czasu!
    • forget-me-not1 Re: 8.lipiec 2006r. im bliżej tym bardziej się bo 24.02.06, 13:49
      A mnie się wydaje, że to normalne, że się boisz.Ja czasem tez jak sobie
      pomyślę, jak to potem będzie, ogarnia mnie lęk. Bo przecież, pożniej już klamka
      zapadnie. Owszem, ktos powie , że mozna wziąć rozwód, no ale w końcu wychodzimy
      z zalożenia, że ślubujemy do końca życia. Każdego mogą dopaść
      wątpliwości.Małżenstwo to poważna i odpowiedzialna decyzja.Wiążą sie z tym
      kompromisy, kryzysy, problemy itp. ale tez wiele cudownych przezyc. I nie
      wierze,jeśli ktoś mówi, ze nigdy ani przez sekundę nie miał wątpliwości. To
      moje subiektywne zdanie.
      Nie martw się. Po ślubie emocje opadną i już bedziesz wiedziała, że lepiej być
      nie może.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka