mariszka72
10.03.06, 15:05
Dzisiaj doręczono do nas nasze wymarzone obrączki, a więc pragnę podzielić
się z Wami naszym doświadczeniem i zachwytem.
Od samego początku pragnęliśmy z Narzeczonym czegoś niezwykłego, pasującego
do naszych osobowości, może nawet czegoś "pogańskiego"... Najpierw myśleliśmy
o obrączkach srebrnych z wygrawerowanym naszym monogramem z którego
utworzyliśmy symboliczny obraz (razem zaprojektowaliśmy je i wyszło cudnie),
ale... Szukając jubilera, który by nam zrobił obrączki według naszego
projektu, przypadkowo trafiłam na strone pewnego Artysty-Złotnika z Wrocławia
i już przestałam szukać. Wiedziałam, że to jest właśnie TO!
Od momentu złożenia zamówienia (najpierw wymieniliśmy ze soba kilka maili by
omówić wzór, kamień, złoto, etc.) do momentu dostarczenia do nas obrączek
minęło tylko 2 tygodnie! Wcześniej Artysta przesłał nam zdjęcia naszych
obrączek jak tylko je wykonał, po czym my przesłaliśmy pieniądze.
Wymieniliśmy kilka telefonów. Wrażenia od rozmów były bardzo miłe, i dało się
wyczuć, że Artysta sam jest bardzo zadowolony z końcowego efektu, tym
bardziej, że po raz pierwszy zrobił to w białym złocie, niepolerowanym (za
naszą namową, bo nienawidzimy blasku złota)!
I oto mamy kawałek Wszechświata zamknięty w białym nieszlifowanym złocie -
mała cząsteczka meteorytu Tatahouine, który spadł w 1931 roku, a pochodził z
planetoidy Westa, krażącej wokół Słońca między Marsem a Jowiszem, a wiek
której szacuje się na 4500 milionów lat!!!
Oto nasze cudeńka:
marishka.bloog.pl/foto,104997,gal,8444,.
Szczerze mówiąc, bardzo się martwiłam czy będą pasować, bo przecież nie
mieliśmy możliwości przymierzenia obrączek jak w zwykłym sklepie jubilerskim.
Dziś je "przymierzyliśmy" z Narzeczonym, a one pasowały idealnie - nie za
duże, nie za ciasne, poprostu takie jakie powinny być! Wiem, że będą się
nosić idealnie! Wielkim wysiłkiem było schowanie ich spowrotem do pudełka...
Na palcu prezentują sie cudnie - są takie "elfie" troche, subtelne, nie
rzucajace się nachalnie w oczy, a jednocześnie wyglądajace jak gdyby zostały
wykopane z grobowca zmarłej sprzed wielu wieków pary królewskiej...
Do obrączek został też dołączony certyfikat autentyczności w którym Artysta
bardzo pięknie ujął ten fakt, że obrączki powstały przy naszym udziale oraz
to, że po raz pierwszy w białym złocie.
Jesteśmy zachwyceni obrączkami i zadowoleni z uwagi, którą nam poświęcił
Artysta. Owszem, nie jest to coś taniego, ale zależało nam na czymś
niezwykłym, co będziemy nosić z radością do końca życia. A więc serdecznie
polecam wyroby pana Sławomira Dereckiego z Wrocławia!
Strona Artysty: www.derecki.art.pl/
Link do innych jego obrączek:
www.derecki.art.pl/obraczki.php?ver=pl&nStrona=1