poprawiny - proszę o radę

24.03.06, 15:09
W związku z wysokimi kosztami wesela chciałabym zrezygnować z poprawin
(poprawiny w lokalu kosztują 60% kosztów wesela na 1 os). Mój narzeczony
twierdzi jednak z uporem maniaka, że nie wypada bo poprawiny to częśc wesela
i trzeba zacisnąć zęby i zorganizować poprawiny. Podobny wszędzie i wszyscy
organizują po weselu poprawiny. Czy faktycznie brak poprawin będzie takim
nietaktem? Czy wy wszystkie będziecie miały poprawiny? czy jest to faktycznie
taki niezbedny element? nie wiem co zrobić by przekonać mojego narzeczonego
do rezygnacji, on twierdzi, że na wszystkich weselach w jakich uczestniczył,
były poprawiny. Czekam na wasze opienie.
    • cafet Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:11
      Szczerze mowiąć nigdy nie byłam na poprawinach w restauracji,na wiejskim weselu
      owszem.
      My bedziemy robić "pseudopoprawiny" u mnie w domu-beda rodzice,rodzenstwo i
      chrzestni.
    • adriannaaa Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:13
      wg meni poprawiny nei są niezbędne - my smi nie robimy poprawin,a przynajmniej
      nei palnujemy takich typowych. moi znajomi robili poprawiny w domu - zaprosili
      tylko tych ludzi którzy sa im bliscy,a na weselu byćnie mogli, no i świadkóworaz
      rodziców. jedzenie pewnei z wesela jakieś wam zostanie, wiec przygotowywanie
      wykwintnch dań odpada , alkohol inapoje oraz słodyczne tez zapewne jakeiś
      zabierzecie jeszcce do domu.. więc.. jesli narzeczony się upiera - to moze w
      takiej wersji?
    • misiaczyca1 Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:15
      w moim regionie i w mojej rodzinie jest tradycje organizowania poprawin.chocby
      w domu na ogrodzie.na weselu w mojej rodzinie nikt nie zalewa sie w trupa bo od
      tego sa poprawiny.nie ma kamery i jest luzniejsza atmosfera.
      pozatym jedzenie rowniez sie odgrzewa zeby nie zmarnowało sie.
      ja mogłabym zaplacic za poprawiny 1/3 ceny za wesele. ale mamy ogród do tego
      robimy grila i pogadamy spokojnie z przyjezdna rodzina(na co nie bedzie okazji
      na weselu).WIEC JA OSOBISCIE JESTEM NA CALEJ LINI ZA POPRAWINAMI.
      pozdrawiam.
    • monia76 Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:16
      my w ogole nie robimy poprawin. tak naprawde to w zyciu nie bylam na
      poprawinach w miescie, w mojej rodzinie zawsze robiono je tylko po wiejskich
      weselach.
      • misiaczyca1 Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:22
        wiejskie wesela.....
        jak ktos zrobi wioche w miescie to tez bedzie wiocha.
        ja mieszkam w wielkopolsce i jeszcze nie zdarzyło mi sie być na weselu bez
        poprawin.a przedewszystkim wszystkie wesela odbywały sie w miescie.
        na poprawiny nie zaprasza sie nikogo.jak ktos bedzie to bedzie.wiadomo ze to
        nie wszyscy ale większośc .u nas na poprawiny sie nie zaprasza one poprostu sa
        i koniec.wiadomo,ze ktos chce ten ma drzwi otwarte.
        • bacha1979 W kieleckiem 24.03.06, 15:25
          a przynajmniej w moich okoliach, jak sie nie zaprosi na poprawiny, to sie nie
          idzie...
          • adriannaaa W Wielkopolsce 24.03.06, 15:27
            nie jestem tego taka pewnia misiaczyca - mieszłama całe życie w poznaniu - i
            przez myśl mi nieprzeszło przyjść do kogokolwiek bez zaproszenia - na poprawiny
            również, wszystkei moej kolezanki podczas skąłdania życzeń zapraszały osoby,
            które chciały aby były na poprawinach - więc nei generalizuj,ze w wielkoposce
            tak jestsmile Poznaniacy są osobami bardzo ceniacymi swoja prywatnosć wbrew pozoromsmile
            • misiaczyca1 Re: W Wielkopolsce 24.03.06, 15:30
              no to wybacz.
              w trójkącie ŚREM-WRZEŚNIA-POZNAŃ tak sie robi.
              nie wiem ... ale jak przyjezdza sie na poprawiny to w moich okolicach jest
              oczywiste jak zostałes zaproszony na wesele to i na poprawiny.
              ciekawe.
              • lena_lodz Re: W Wielkopolsce 24.03.06, 15:34
                słusznie na poprawiny nie trzeba wystosowywać oddzielnego zaproszenia,
                wystarczy tylko na weselu wspomniec o której się zaczynają. Idąc na wesele od
                razu jesteśmy zaproszeni na poprawiny smile
                • misiaczyca1 Re: W Wielkopolsce 24.03.06, 15:38
                  no tak.czasem ktos zapytaale najczesciej sa popałudniu/wieczorem.
                  my planujemy rozwiesic na tarasie tv i bedziey ogladac surowy film z wesela.
                  oczywiscie jk beda checi.jak nie to poprostu posiedzimy.
                  bardziej mysle o tych poprawinach niz o tym weselu.
              • adriannaaa Re: W Wielkopolsce 24.03.06, 15:36
                hmm moze śrem i września tak, w poznaniu po raz pierwszy słysze by to była
                norma... po kościele inforowało się gości, proszę przyjdźcie jutro na tą i na tą
                na poprawiny, a do gości obecnych na weselu - kiedy ci zbierli się do wyjścia.
                wybacz, nie chciłabym aby zwaliło mi się nagle 170 osób, bo uznaja za słuszne
                przyjść do mnie na poprawiny - w końcu znają mnie to przeciez mogą przyjsć..
                Jakaś paranoja.
                • misiaczyca1 Re: W Wielkopolsce 24.03.06, 15:41
                  moze u Ciebie jest inaczej.napisałam jak jest u mnie.
                  napisałam ze nie wszyscy.jakieś 60% osób.
                  jakbym robiła wesela na 170 osób to odrazu bym wiedziała ze musze najac na to
                  sale. nasze pare dziesiatek gosci pomiesci sie w domu i na ogrodzie.
                  .....
                  moze pierwsze słyszysz-nic mi do tego.
                  • adriannaaa Re: W Wielkopolsce 24.03.06, 15:44
                    u każdego jest ianczejsmile

                    my ostatnio zaczelismy myslieć o tym, by zamiast typowych poprawin, zorganizowac
                    "mini przyjecie" dla znajomych. Bardziej w jakimś zaprzyjaźnionym klubie, bez
                    jeszczenia wielkiego, raczej bardziej piwo i susz konferencyjny, ewentulanie
                    jakies przekąski i odrobina tańców...
                    • misiaczyca1 Re: W Wielkopolsce 24.03.06, 15:48
                      u nas czasem tez tak bywa,ze wesela dla rodziny a poprawiny dla znajomych i
                      najwazniejszych gosci typu babcia, swiadek i chrzesny.
                      ale my robimy wszystko razem i poprawiny dopraszamy pare osób których na weselu
                      nie bedzie.to tych zgodze sie ze trzeba zaprosci osobiscie.
                      • adriannaaa Re: W Wielkopolsce 24.03.06, 15:54
                        no własnie o tym mowię- ze jesli kogoś nei am na weselu - to raczej nalezy go
                        zaprosić, a nie oczekiwać aż sam przyjdzie, ja sama z siebie bym nie poszała do
                        nikogo na poprawinysmile a jesli chodzi o gości weselnych - to też wolę powiedziec
                        by wpadli.. al eja mam dość pragmatyczn epoglądysmile i kontrowersyjne - bo wesele
                        też raczej skromen bedzie i bez wielkich szaleństw, kamery nei będziemy mieć, a
                        i alkohol raczej skromnie i zdecydowanie nei będzie to wódkasmile Co do tego, to z
                        narzeczonym jesteśmy stanowczy.
                        Choć pewnie gdybym miała tkie możliwości jak ty - dom z ogrodem, w którym mozna
                        zrobić duze poprawiny, to moze z takeij opcji bym skorzystała?smile
                        • misiaczyca1 Re: W Wielkopolsce 24.03.06, 16:03
                          no to teraz zesmy sie zrozumiały.....
                          pozdrawiam Cie.
                          • adriannaaa Re: W Wielkopolsce 24.03.06, 16:08
                            smile i wzajemniesmile)))
        • monica.d6 Re: poprawiny - proszę o radę 31.03.06, 08:24
          > wiejskie wesela.....
          > jak ktos zrobi wioche w miescie to tez bedzie wiocha.
          Wiejskie wesele nazywasz wiocha???!!!
          Zanim cos wymyslisz i napiszesz zastanow sie trzy razy. Pewnie wiejski wesela sa
          wielokrotnie lepsze niz te miejski (choc niczego nie generalizuje). Bylam kilka
          razy i na wiejskich weselach i miejskich i zawsze lepiej sie wybawilam na tych
          pierwszych.
      • lena_lodz Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:22
        Dajcie spokój z tymi miejskimi i wiejskimi weselami !! po co to rozgraniczać ?
        • monia76 Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:25
          same sie rozgraniczaja - jesli sa na wsi to wiejskie, jesli w miescie -
          miejskie. ja nie wartosciuje, ktore lepsze a ktore gorsze, stwierdzam jedynie
          fakt.
          • agnrek Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:48
            Ja jestem z Warszawy, gdzie 100% wesel jest w restauracjach. Gdybyśmy chcieli
            poprawiny, to zonaczałoby to zaproszenie gości do tej samem restauracji po raz
            kolejny w niedzielę? Wolne żarty przy cenach warszawskich. Poza tym, skoro
            goście nad ranem opuszczają wesele i jadą do domów, to kto mi na te poprawiny
            przyjdzie? Nie szkoda niedzieli? Cała sobota na weselu.
            Połowa moich gości ma zapewniony nocleg ze śniadaniem, niech to śniadanie
            nazywa się poprawinami.
        • aiczka Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:29
          > Dajcie spokój z tymi miejskimi i wiejskimi weselami !! po co to rozgraniczać ?
          Ja rozumiem, że pdoział dotyczy raczej sposobu organizowania wesela.
          Jest co innego, jak się robi wesele w domu albo wynajętej sali, kupuje się
          produkty żywieniowe i ktoś je tam przerabia na dania, jak coś zostaje to po
          prostu zostaje i coś trzeba z tym zrobić. I żeby się nie zmarnowało, to są
          poprawiny.
          Co innego, jak ktoś urządza obiad w restauracji i po prostu zamawia gotowe
          dania, których resztek nie zabiera potem do domu. Wtedy chyba nie potrzeba
          poprawin z praktycznego punktu widzenia.
          Nie spotkałam się z pomysłem organizowania poprawin po weselu w restauracji.
          Jeśli ktoś ma taką potrzebę, też bym proponowała w domu, w luźniejszej atmosferze.
          • adriannaaa Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:33
            ale w estauracji raczej nie zamawiasz - dokałdniej ilosci - ilu gości , tyle
            kotletów, po przyjęciach w restauracji nieraz też zotaje jedzienie. przynajmniej
            tak było na tych weselach, na których ja byłam - mięso, zimniaki, surówki -na
            półmiskach i kazdy brał tyle , na ile miał ochotę...
            • aiczka Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 17:02
              To na pewno zależy od zwyczajów, formy podania dań i samych dań, prawda? Akurat
              tam, gdzie ja byłam, dania główne były podawane dla każdego osobno a zabieraniem
              resztek zakąsek nikt już sobie głowy nie zawracał. Zresztą nie sądzę, żeby w
              restauracji byli przygotowani do pakowania pozostałości.
    • bacha1979 Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:21
      paula,Ty chyba ziomalką jesteś. smile
      Powiem tak, my robimy poprawiny, ale przecież to NIE jest obowiązek...
      można wykorzystac pomysł z poprawinami w ogrodzie, przy grliu, itp.
      Pozdrowienia dla scyzoryka. smile
    • agnrek Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:24
      A co to w ogóle są poprawiny? smile W życiu może raz na takim czymś byłam.
    • misiaczyca1 poznańskie 24.03.06, 15:27
      kurde zobaczcie! taka nie duza polska a taka rozróznienie obyczajów.
      ja jestem z Wielkopolski.i wszedzie wokół mnie jest tak jak napisałam wyzej.
      heheheheheh
    • dor_a Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:40
      u nas jest zwyczaj robienia poprawin i zawsze jak na weselach bywałam to były,
      tylko nie wszyscy goście weselni się na nich pojawiają. My też będziemy je
      robić. Za wesele płacimy 150zł/os. a na poprawinach będzie to wszystko co po
      weselu pozostanie plus dodatkowe danie na cieplo jako obiad, za co musimy
      zapłacić 30zł/os. Poza tym na weselu to jest tak, że zarówno mloda para,
      świadkowie i rodzice oszczędzają się jeśli chodzi o picie a na poprawinach jest
      już luźniejsza atmosfera i na więcej można sobie pozwolićsmile
      • misiaczyca1 Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:44
        tak własnie.u mnie jest tak samo.
        kazda orkiestra która sie interesowalismy pytała nas czy na poprawinach tez
        maja grac...
    • paula6666 Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:42
      dziekuję wszystkim za odpowiedź. Jesteście naprawdę wspaniałe, że tak szybko
      odpisujecie. Bacha zastanawiam sie skąd takie przeczucie u Ciebie.
      Jestem z Kielc smile Jak to u nas w świętokrzyskim wygląda, wyprawia sie poprawiny
      czy nie koniecznie?
      Ciężko byłoby nam zorganizować poprawiny w domu (2 pokoje), za mało miejsca
      mamy. 10 osób sie zmieści a co z resztą? my nawet takiego dużego stołu nie mamy
      dlatego padło na restaurację.
      • bacha1979 paula 27.03.06, 08:05
        Na większości wesel na jakich byłam poprawiny się robi. Ale nikt nie mówi, że
        musisz. Szczerze mówiąc ja na poprawinach zazwyczaj kimam i nie mam siły na
        tańce.
    • sabcia85 Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 15:44
      Czesc
      Ja robię poprawiny ale nigdzie nie jest powiedziane ze Ty też musiszsmile
      Ja nie robie wesela w lokalu tylko na włąsną ręke i dlatego wyjdzie mnie taniej
      wiec postanowiłam zrobić poprawiny.
      Pozdrawiam
      • baranek78 Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 16:47
        hej, my tez będziemy mieli poprawiny, wesele robimy razem z kucharką w
        wynajętej sali, tak sie robi zazwyczaj w moich stronach - a pochodze z małego
        miasta w woj. lubelskim
    • ewcia1980 Re: poprawiny - proszę o radę 24.03.06, 16:47
      w moich rejonach PRZEWAZNIE poprawiny sie robi.
      nie jest jednak tak, ze nastepnego dnia po weselu ludziska "ładuje sie" do
      ciebie, bo poprawiny musza byc.
      wychodzac z wesela kazdy gosc zegna sie z młoda para (tak przynajmniej jest u
      mnie) i jezeli poprawiny sa to młoda para wtedy na nie zaprasza.
      oczywiscie nie jest tak, ze poprawiny to wielka niewiadoma do zakonczenia
      wesela. goscie w wiekszosci wiedza wczesniej czy poprawiny beda czy nie ale
      zawsze czekaja na zaproszenie.

      sama jestem zwolenniczka poprawin i to poprawin z orkiestra i takie własnie
      beda u mnie. po moim weselu wypada długi weekend majowy wiec licze na poprawiny
      w niedziele i poprawiny poprawiny w poniedziałek (ale to juz tak bardziej
      kameralnie i nie na sali)
    • costerco Re: poprawiny - proszę o radę 25.03.06, 08:33
      Ja praceję przy weselach i zauważyłam, że coraz mniej par organizuje poprawiny.
      Często to niepotrzebny wydatek.
    • adrian4u Re: poprawiny - proszę o radę 25.03.06, 08:55
      POPRAWINY - organizujemy je, by żarełko się nie zmarnowało, by goście, którzy
      nie mogli być na weselu też się pobawili, by wreszcie - pogadać spokojnie i
      napić się rozweselaczywink
      I TERAZ PISZĘ, ŻEBYŚCIE NIE ODCZYTAŁY ŹLE - poprawiny to norma na wiosce, moja
      część rodziny zawsze robi takowe i jest faktycznie luźna atmosfera...
      poprawiny to okazja, żeby porozmawiać, pobawić się z tymi, z kim nie mieliśmy
      w tym całym weselnym młynie okazji. To nie "obowiązek" ale raczej chcęć
      pogadania - jak po dobrej imprezie, gdy zabrakło czasuwink
      Poprawiny róbcie albo i nie - to zależy głównie od lokalu, jedzonka i picia.
      Zawsze można zrobić grilla w ogrodzie, a nie szarpać się nawynajęcie sali na
      kolejną noc wink
      • truska5 Re: poprawiny - proszę o radę 25.03.06, 11:08
        JA nie oraganizuje poprawin , no chyba ze w niedzile sie jakos zgramy w kupe i
        zrobimy cos w mieszkanku, 3 pokojowym , jakos sie pomiescimy , mysle ze jesli
        juz będą poprawiny to tylko z najblizsza rodzina.
        Pozdowionka dla kielczanek
        Agnieszka
        • nadya22 Re: poprawiny - proszę o radę 25.03.06, 14:44
          Przyjęło się, że Młodzi robią poprawiny i zapraszają na nie najbliższe im osoby!
          Wydaje mi się jednak, że spowodowane było to tym, że robili wesela na salach i
          mieli kucharki, więc zawsze zostawało kupe jedzenia, wodki i trzeba było coś z
          tym zrobić!W wypadku gdy teraz coraz modniejsze i może wygodniejsze są wesela w
          restauracjach, poprawiny nie mają "prawa życia" bo takie przyjęcie to ogromny
          koszt i nie czarujmy się nie w każdej restauracji dają resztki, które zostaną a
          trudno organizować drugie przyjęcie weselne!Ale napisałam mam nadzieję, że ktoś
          zrozumie o co mi chodziło ;p Reasumując moim zdaniem poprawinami się nie
          przejmuj(chyba, że jakiś gril)przecież dwóch wesel robić nie będziesz!Jakby
          wesele miało miejsce na sali tak jak np. u mnie to jak najbardziej(ale to idzie
          wszystko w jeden koszt-damy to co zostanie z dnia wczesniejszego).
    • agnie_cha1 Re: poprawiny - proszę o radę 25.03.06, 14:47
      Ja mieszkam na wsi (woj. śląskie) i nie mam zamiaru robić poprawin, też właśnie
      ze względu na koszty, choć częśc rodzinki moze poczuć sie obrazona. Tym
      sposobem w niedzielę odpoczne sobie po ślubie i weselu, może właśnie wtedy
      gdzieś sobie wyjedziemy lub tez spotkamy sie tylko z najblizszymi (choć
      zdecydowanie bardziej wole wariant wyjazdu, nawet jeżeli maiłby to być
      kilkudniowy wyjazd gdzieś w Polskę). A jeśli chodzi o jedzenie z wesela, to nie
      bedziemy szaleć ustalajac menu weselne (żeby dużo nie zostało) a reczta sie
      podzielimy z moimi rodzicami (niech mają cos jak przyjdą do nich jacyś znajomi)
      oraz z teściową. Ślub prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku.
    • maya28 Re: poprawiny - proszę o radę 27.03.06, 11:21
      Nie spotkałam sie z poprawinami w lokalu. W małych miejscowościach to widziłam,
      ze zapraszają rodzinę do domu, ale nie wyobrazam sobie iść jeszcze raz nazabawe
      w niedziele. Jeżeli to ma jeszcze być duży koszt to bym się nad tym nie
      zastanawiała nawet. My mamy wesele z noclegami dla wszystkich i organizujemy
      późne sniadanie z grillem i jakies resztki z wesela, ale zabawa max do 16 - 18
      bo trzeba wrocić do Wawy jakieś 130 km. Jeżeli macie zaciskac pasa to bym
      zdecydowanie sobie to darowała.Dzien po weselu ( zwłaszcza takim do rana) to
      tylko bedzi siechcialo odpoczac.
    • trusia29 Re: poprawiny - proszę o radę 30.03.06, 23:22
      Nasze przyjecie (na 60 osób) będzie do 2 w nocy (ślub jest o 16) i żadnych
      poprawin nie planujemy. Oczywiście goście przyjezdni mają zamówione pokoje ze
      śniadaniem i to wszystko. W duzych miastech nikt sie chyba temu nie dziwi...
    • 82asa magiczne jest tylko wesele 31.03.06, 08:34
      ja nie robie poprawin! nie podoba mi sie ten zwyczaj! szkoda kasy i czasu.
      magiczne jest wesele a nie poprawiny! pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja