azanna 19.04.06, 10:06 Czy dajecie napiwki kelnerom w restauracji po swoim weselu? A jeśli tak to jaką kwotę. Właśnie się nad tym zastanawiam i doszłam do wniosku, że raczej wypada coś dać tylko nie wiem ile. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnrek Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 10:08 Po moim trupie Wiadomo, każdy rękę będzie wyciągał, ale co najwyżej mogę ją im uścisnąć. Tym bardziej, że restauracja sobie dolicza pewnie %, jeśli będzie mniej niż 50 gości. Odpowiedz Link Zgłoś
azanna Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 10:41 Czemu po Twoim trupie? Mnie się wydaje, że to taki zwyczaj (tak jak normalnie się je w restauracji to wtedy też przecież daje się napiwek) - oczywiście mam taki zamiar tylko wtedy gdy wszystko będzie super. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 11:17 Zwyczajowo daje się napiwki przy indywidualnej wizycie w restauracji. Pzry imprezach zbiorowcych wszsytko jest wliczone w cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
azanna Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 12:21 Hmmm... Mój luby mówi to samo i muszę przyznać, że była niezła dyskusja na ten temat pomiędzy nami. Może ktoś jeszcze napisze swoją opinię? Odpowiedz Link Zgłoś
marti_ka82 Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 12:28 ja po cywilnym dalam bo wczesniej szepnelismy im, ze jak sie przyloza to cos dla siebie dostana no i starali sie szalenie i dostaly kelnerki po 50 zl teraz tez tak zrobimy... bo wiadomo, ze wlasciciel nie zawsze im odpala cosik wiecej no i ze moga byc znudzone i nie skore do pracy (nigdy nic nie wiadomo) a jak sie postaraja to znow cos dostana do reki zawsze to bezpieczniej bo bede sie starac a po co mam sie denerwowac i je opieprzac ze cos tam za pozno przyniosly ze pustych butelek nie wynosza itp itd Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 12:32 ja sadze jak Agnerek,to jest impreza zbiorowa,wiec juz jest wszystko wliczone w cene,a jesli chodzi o to ,ze nie beda sie starac jak nie dostana "czegos" do reki,to tym bardziej takiemu kelnerowi nic sie nie nalezy. Ja bynajmniej jestem spokojna,bo wiem ,ze wlasciciel restauracji placi swoim kelnerom tyle ile powinien i nie ma opoznien i skwaszonych min. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 12:36 Mnie troszkę przeraża takie podejście - jak nie zapłacę dodatkowo, to nie będą się starać. Przecież oni za darmo nie pracują, prawda? Jeden rozpuści napiwkami, to zaraz na kolejnym weselu się obzieleniają - prawo serii Niech no ja tylko zobaczę u siebie, że jest coś nie tak! Odpowiedz Link Zgłoś
azanna Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 12:38 Ja akurat nie myślę o napiwkach w roli mobilizacyjnej, myślałam, że taki jest zwyczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 12:40 Jeden im dał, to od drugiego oczekują i tak powstaje zwyczaj. My na pewno nic nie damy i będziemy bacznie obserwować. W umowie zaznaczymy, że chcemy minimum 1 kelnera na 10 osób i możemy za to ewentualnie dopłacić restauracji. Zaznaczymy, co mają robić kelnerzy. Niech no ja pusty kieliszek po winie zobaczę Odpowiedz Link Zgłoś
nionczka Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 12:39 Swieta racja. A potem bedzie tak jak na warszawskiej starówce, ze doliczaja automatycznie nawet kiedy sie ociagaja i dolewaja wody do piwa. Mnie nie interesuje absolutnie jak sie rozlicza restaurator ze swoimi pracownikami. To jest ich sprawa i moze jeszcze paru innych instytucji, ale ja do nich nie naleze. Ja zamawia usluge i oczekuje i wymagam jakosci. A jak mam gest i ktos zrobi dla mnie cos wykraczajacego ponad jego obowiazki, to daje i chetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 12:40 oto wlasnie mi chodzi,ze ludzie ucza a potem jest problem,u nas wiem ,ze nie bedzie takiej sytuacji,bo kelnerzy nie dostaja dodatkowej kasy od mlodych czy rodzicow-inaczej gdy wesele sie przedluza i kelenrzy musza zostac po godzinach,ale mysle ,ze raczej nikt nie wytrzymuje dluzej niz do 5tej rano. Odpowiedz Link Zgłoś
kami315 Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 15:48 Mój wkrótce mąż jest kelnerem w holelu, gdzie często organizowane są wesela, chrzciny, komunie itp. Napiwki dostają zazwyczaj na koniec imprezy od rodzica młodych - najczęściej 50 zł na osobę. Nikt tego wcześniej nie ustala, nie ma też obowiązku dodatkowego płacenia. Jednak T. zawsze bardzo się cieszy, bo czy obsługuje 20 gości na śniadaniu, czy wesele na 100 osób ma taką samą pensję. Do jego obowiązków należy obsługa wszystkiego co się dzieje w salach hotelowych. Nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Nie jest to przypadek odosobniony, a hotel jest renomowany. Także te dodatkowe 50 zł za - nie da się ukryć - cięższą pracę niż normalnie, to miły prezent. Jako ciekawostkę mogę dodać, że dodatkowych pieniędzy nigdy nie dają Żydzi (tylko proszę mnie nie posądzać o uprzedzenia )) Może po prostu warto przy ustalaniu warunków z restauracją zapytać, czy kelnerzy dostają dodatkowe pieniądze, a jeśli nie - być może wtedy dorzucić im parę zł na koniec. Cóż sama jestem przeciwniczką niekończących się napiwków, ale w takiej sytuacji dodatkowe 300-500 zł nie robi aż takiej różnicy mi, a obsłudze owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 15:52 Przepraszam bardzo - ja zajmuję stanowisko kierownicze w pewnej firmie i czy pracuję 8 godzin czy 12 gozdin na dobę, czy mam luźny dzień czy takie, że śniadanie jem o 18.00 - ZARABIAM TAK SAMO. I takiej samej jakości pracy i wydajności się ode mnie wymaga za te pieniądze. Kelner to jakiś uprzywilejowany zawód czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
tusia_minia Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 15:55 ja niestety tez mam prace gdzie jednego dnia napracuje sie okrutnie a drugiego mniej(pracuje rowniez z ludzimi i ich obsluga)niestety tez zarabiam tak samo,nigdy nie dostalam dodatkowych pieniedzy.A 300 czy 500zl to dla mnie duza roznica,zwlaszcza jesli sama musze na to zapracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
kami315 Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 15:57 Agnrek, nie denerwuj się - zakładam że zarabiasz nieporównywalnie więcej niż kelner. Specyfiką tego zawodu jest właśnie to, że dostaje się napiwki. Dlatego pracodawcy zatrudniają za 600-1200 zł. A to nie jest dużo jak na ich czas pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 16:00 Wiesz, to, że ja zarabiam być może więcej, to się chyba z powietrza nie wzięło, prawda. Różni nas wykształcenie i wiele innych rzeczy z pewnością. Ale tie w tym rzecz. Najważniejsze jest to, że każdą pracę trzeba wykonywać z pasją, nawet zamiatać ulice i robić to dokładnie, a nie wyciągać rękę po napiwki, bo mało zarabiam, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kami315 Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 16:01 Akurat wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 16:04 Jak napisałam wyżej- nie o wykształcenie chodzi, ale o podejście do pracy. Oosbiście daję napiwki prawie przy każdej wizycie w restauracji, nwet, gdy obsluga jest żenująca. Natomiast przy obslugach imprez "masowych" - nie bo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kami315 Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 16:09 Aha - rozumiem Cię - dla mnie jest to argument rzeczowy )) Odpowiedz Link Zgłoś
kami315 Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 16:08 Ze względu na pasję właśnie mój chłopak zrezygnował z pracy na kierowniczym stanowisku w firmie po 5 latach i został kelnerem. Nie w tym rzecz. Ja nigdy nie dawałam napiwków. Teraz też się nieraz kłócimy o to, że T. zostawia kelnerom kasę. I nie chcę nikogo do tego namawiać. Jednak kelner jest właśnie specyficznym zawodem. NA CAłYM (PRAWIE) śWIECIE KELNEROM ZOSTAWIA SIę NAPIWKI. Oczywiście za odpowiednią obsługę. Za nieodpowiednią ja zostawiam 1 grosz - złośliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 16:10 O, teraz się z Tobą zgodzę - jest to zwyczajowo przyjęte, co nie znaczy się tak ma być i koniec. Przecież nie po to zostaje się kelnerem, żeby dostawać napiwki Chociaż to pewnie i tak wychodzi więcej niż pensja. Z drugiej strony zawzse można zmienić pracę na taką, gdzie wesel nie ma i po problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
kami315 Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 16:15 Fakt - wychodzi czasem więcej niż pensja, choć bywa różnie. Wesela nie są jakąś zmorą mojego chłopaka. Po prostu pisałam o tym, bo akurat mam wiadomości na temat napiwków za obsługę z pierwszej ręki )) a azanna właśnie o to zapytała. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 16:17 My raczej nie, ale być może ktoś się jakoś specjalnie zasłuży, to wtedy pomyślimy Odpowiedz Link Zgłoś
kami315 Re: napiwki dla kelnerów 19.04.06, 16:22 O - ja bym też tak chciała, ale ponieważ mój T. jest kelnerem, to na pewno za obsługę dorzucimy kelnerom na naszym weselu bez względu na zasługi )) Oni się w większości znają, a na kasę są pazerni wszyscy, co strasznie wyprowadza mnie z równowagi! Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia51 Ja wam wszystko wytłumaczę!!! 19.04.06, 22:27 odpowiem wam jako osoba zajmujaca sie obsługa weseli ich organizacją cateringową. Jeśli robicie wesele w restauracji to kelnerzy pracuja tam w ramach swoich godzin pracy i wcale nie maja płacone za wasze wesele ekstra,więc napiwek jest wskazany. Jeśli natomiast macie sale i kucharki i obsługe zamawiacie osobno,wtedy kelnerzy dostaja za to pieniążki od firmy cateringowej która wam wesele robi.W tym przypadku nie musicie zostawiac napiwków,ale wypadałoby podziekować. Obsługiwałam juz ok.100 wesel i nigdy niek nie wyskakiwał z napiwkiem bo kazdy wiedział,że obsługa jest wliczona w całość przyjęcia.Ja na swoim weselu które oczywiście sama organizowałam cateringowo dałam kelnerkom po butelce wódki. Mam nadzieję,że jaksno wytłumaczyłam sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.wiedzma Re: Ja wam wszystko wytłumaczę!!! 20.04.06, 02:05 Od 4 lat pracuję jako kelnerka, głównie na weselach. Studiuję dwa kierunki, jeden właśnie kończę, zastanawiam się nad podyplomówką. Jest mi przykro, że ktoś uważa kelnerów i kelnerki za nieuków ledwo po zawodówce. PS. Stawka jest zawsze jedna, czy pracujesz 12 godzin czy 22, w "zwykłą" sobotę, czy w święta. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Ja wam wszystko wytłumaczę!!! 20.04.06, 10:56 A kto uważa kelnerów i kelnerki za półgłówków? Niestety, jest to praca fizyczna i wyłącznie tak jest postrzegana. Gdybyśmy spojrzeli na ranking zawodów cieszących się szacunkiem, to byłby niezbyt wysoko. Odpowiedz Link Zgłoś
kami315 Nikt tak nie napisał przecież! 20.04.06, 10:58 Poza tym myślę, że nikt tak też nie uważa! Odpowiedz Link Zgłoś
justm bez napiwków! 20.04.06, 18:41 a mnie denerwuje to, że muszę jeszcze tu się zastnawiać nad tym czy dam czy nie dam napiwku. za wesele zapłacę ok 11tys i nie zamierzam o 5 rano myśleć o tym, żeby dać komuś 50pln więcej. - nie dlatego, że nie chcę dać (chociaż to też), ale dlatego, że to moje wesele i nie chcę na nim o niczym takim myśleć (i może jeszcze z kopert od gości wyjmować pieniądze i wręczać kelnerom? ja swojego portfela w ogóle na wesele nie biorę. wódkę weselną i / lub wino dam za to chętnie. sama byłam kelnerką, obsługiwałam min bankiety w dużych hotelach i rzadko dostawałam napiwki bo to były głównie imprezy zorganizowane / zamknięte. ja nie pracowałam DLA napików i niezależnie jaki był klient starałam się go obsłużyć dobrze, bo za to mi płacili. Odpowiedz Link Zgłoś
cezar8 Re: bez napiwków! 20.04.06, 21:35 My planujemy dac kelnerom napiwki w wysokosci po 100 zlotych. To przeciez ciezka praca. Restauracje znam bardzo dobrze, obsluge rowniez. Zawsze obslugiwana tam jestem z usmiechem, nie widze powodu, zeby im tego nie wynagrodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_kasia1 Re: bez napiwków! 20.04.06, 21:44 Ja napiwków po przyjęciu weselnym raczej nie zamierzam dawać. Daję zawsze po wizycie w restauracji itp. ale po weselu to co innego. Może jakby miałby być to jeden albo dwóch kelnerów to co innego, ale przy dużym weselu zrobiłaby się całkiem spora sumka. Bo jeśli mam wesele na ponad 100 osób to kelnerów pewnie będzie ponad 10, więc 10x50 lub 100 zł(jak któraś proponowała wcześniej) to jak dla mnie przesada. Zbyt wiele płacimy za przyjęcie weselne, aby ponosić dodatkowe koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
nionczka Re: bez napiwków! 21.04.06, 11:47 Za osobe w restauracji zaplacimy pewna wysoka sume. To samo menu nie na wesele kosztuje tam polowe tej sumki. A godziny pracy wcale nie sa dluzsze ze wzgledu na nasze przyjecie. Skonczy sie o 2.30, tak jak w kazdy piatek. Mysle, ze ta roznica wynagrodzi im ich ciezka prace. A tak miedzy nami mysle, ze nasze wesele na jakies 60 osob z gory ustalonym menu jest lzejsze niz obsluga 6o indywidulanych klienów, ktorzy sami wybieraja z karty, ktorym trzeba doradzic i dogodzic. A potem jeszcze musza uregulowac rachunek. Moze nie 60, ale powiedzmy jakies 30 rachunków. Odpowiedz Link Zgłoś
maya28 Re: bez napiwków! 21.04.06, 15:40 CZasami jest jasno wpisane ile kosztuje obsługa ( chyba w Villa CZersk jak sie nie mylę, z reszta rewelacyjna obsluga i im sie chyba dodatkowe napiwki należą) My wynajmujemy obiekt, ktory obsługuje konferencje, nie ma tam restauracji i zamawiamy odpowiednia liczbę kelnerów do obsługi. Więc de facto płace im za pracę. Na tej samej zasadzie należałony dać napiwek muzykom, dekoratorce i wszystkim innym. Mam czasami wrażenie, ze ludziom sie wydaje, ze jak robia wesele to bank obrabowali. Odpowiedz Link Zgłoś
anna7755 Re: bez napiwków! 21.04.06, 15:55 jeśli ktoś ma ochotę to niech obdaruje kelnera i napiwkiem i winem i czymkolwiek jeszcze ma ochotę, ja nie dam i nie będę miała w związku z tym skrupułów, jest wiele zawodów, gdzie ciężko się pracuje, chociażby panie w kasie w hipemarkecie (często z wyższym wykształceniem), stolarze, piekarze (pracują często w nocy w ukropie, nie wspominając już o hutnikach), a czy to jest jednoznaczne, że do każdej bułeczki muszę coś dołożyć dla piekarza itd. dziewczyny nie popadajmy w jakiś obłęd jaka to ja jestem miła i współczująca, jesli ktoś ma ochotę niech to zrobi, jeśli zaś nie to jego sprawa i nie wyskakujmy z tekstem, że oni ciężko pracują, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia51 10 kelnerów na 100 osób? 21.04.06, 18:21 No chyba lekka przesada,my obsługujemy wesela po 150 osób we czworo.Przeciez ci kelnerzy beda się tam nudzić i potykac jeden o drugiego. Jak dla mnie kasa wywalona nie potrzbnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: napiwki dla kelnerów 21.04.06, 18:37 ja napewno nie bede dawała kelnerom zadnych napiwków. oni wkoncu sa w pracy i ktoś za ta prace im płaci. czy sa dobrze wynagradzani czy nie to juz inna sprawa, która akurat niewiele mnie interesuje. jeżeli bede zadowolona z obsługi napewno kazdemu dam butelke wódki weselnej, a jeżeli nie bede zadowolona to juz w trakcie wesela ktos zainterweniuje w tej sprawie. wkoncu płace i wymagam, tak samo jak ktos wymaga zeby moja praca była wykonana porzadnie a nie "na odwal sie". prawde mówiąc taki pomysł z kasa dla kelnerów nawet nie przyszedł mi do głowy Odpowiedz Link Zgłoś