Tak czytam niektóre posty, i mi wychodzi, ze niektórzy i 2 lata! To
oczywiście indywidualna sprawa, ale czemu tak długo? Nie nudzi się Wam? My w
sumie mamy od zaręczyn ( w Wigilię) 8 miesiecy, ślub 26 sierpnia, a ja już
czasami jestem tym zmęczona. Po początkowej panice, ze nic już nie
znajdziemy, jakos wszystko załatwiliśmy i nawet nie musielismy iść na
specjalne kompromisy - poza datą, chcieliśmy 2 wrzesnia, ale robimy tydzień
wcześniej. Ale miejsce było warte tego kompromisu

Nie zrozumcie mnie źle,
po prostu jetem ciekawa, co kieruje Wami, zeby tyle czasu to planować..