Czy którejś z was przyszło do głowy, aby wybielać zęby przed ślubem? Otóż ja
byłam dziś u mojej zaufanej dentystki i zapytałam o wybielanie. Po pierwsze
usłyszałam - nie radzę. Wybielanie, jak się okazuje, może bardzo osłabić
zęby. Odwapnić, naruszyć szkliwo, doprowadzić nawet do przebarwień [sic!].
Poza tym nieumiejętne stosowanie pasków wybielających ogólnodostępnych może
doprowadzić do poparzeń dziąseł - trzeba bardzo uważać aby paski te nie
stykały się z dziąsłami (czy to jest w ogóle możliwe?)
Jakbym się upierała to oprócz możliwego zaszkodzenia zębom musiałabym jeszcze
wydać mase pieniędzy. Wybielanie w gabinecie dentysty (innego bym się bała)
aby było skuteczne musiałoby pochłonąć ponad 500 zł, może nawet do 1000 zł.
Ja pasuję a te informacje zamieszczam ku przestrodze. Nie ukrywam, że
zapytałam o wybielanie po wiadomej reklamie. Stwierdzam ostatecznie, że nie
mam czarnych zębów a z ich kolorem ecru

mogę iść do ślubu.