Dodaj do ulubionych

odkryłam zdradę!

23.04.06, 22:15
Jestem przerażona, nie wiem co robic, zupelna pustka w głowie, zupełna,to się
nie może dziać naprawdę, nie wiem corobic.Narzeczony wyszedł ode mnie i
zostawił zalogowana poczte.Wiem że nie powinnam ale jednak przeczytałam.
Jesu,on ma romans! chyba koleżanka z pracy albo klientka.Nie wiem co
roboc!!!!
Obserwuj wątek
    • monika1818 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:15
      a do slubu juz tylko 2 miesiace........
      • epox123 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:24
        W tej sytuacji myślę,że powinna odbyć się poważna rozmowa,strasznie Ci
        współczuję,ale chyba lepiej będzie jak poruszysz ten temat,lepiej teraz niż
        później dzielić życie i domysły pomiędzy "co by było gdyby"

        Powodzenia
        • heidi21 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:26
          jak najszybciej z nim porozmawiaj. Jestesmy doroslymi ludzmi a nie dzieciakami.... powodzonka trzymaj sie Heidi
      • agniesja2 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:24
        szczera rozmowa z narzeczonym,i nie podejmuj pochopnie decyzji,jeśli okaże się że to drań który dwa miesiące przed ślubem robi skoki w bok przemyśl sprawę porządnie,uhh...trudna sytuacja,trzymaj się ciepło smile
      • morgana26 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 23:55
        A swoją drogą to aż mną wstrząsnęło.Sama szykuję się do ślubu w sierpniu i nawet nie próbuję wyobrazić sobie co teraz czujesz!Trzymaj się!!!!!!!!!!!!
    • malgoszac Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:27
      qrcze...niefajnie
      ja bym chyba pobawila sie w detektywa i sprawdzila, czy to prawda. Moze
      podpytac kogos? albo sprobowac cos zakreciac smsem wyslanym z sieci... Nie znam
      tresci maila, ktroego przeczytalas, ale moze to byc tylko takie biurowe
      flirtowanie bez konkretnych 'skutkow'...warto to sprawdzic. Jesli okaze sie, ze
      ma rzeczywiscie romans... musisz sie zastanowic, co dalej. W takiej sytuacji
      raczej bym nie uwierzyla, ze to tylko ten jeden raz, szczegolnie, ze zostalo
      Wam 2 m-ce do slubu.
      • malgoszac Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:29
        ja bym nie rozmawiala - wiadomo, ze sie wyprze.
        • epox123 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:31
          hmmm może masz i rację,może najpierw znaleź więcej dowodów,zrobić mini
          dochodzenie,wkońcu my kobiety mamy 7 zmysł...
        • mjakminia Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:31
          Porozmawiaj! A jak chcesz bawić się w detektywa - napisz do niej maila!
          Podszywajac się pod niego... Choć takiej zabawy jednak nie polecam. To
          autotortura sad(
        • agniesja2 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:32
          no w sumie najpierw może małe dochodzenie a potem jak już będzie pewna wtedy rozmowa smile,ciężka sprawa
          • malgoszac Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:35
            naprawde wspolczuje... na Twoim miejscu przed rozmowa chcialbym sie jak
            najwiecej dowiedziec, zeby 'ukochany' nie mydlil oczu - tylko szczerze
            przedyskutowal, co dalej
            • monika1818 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:36
              siedze przed tym kompem i nie chce mi sie zyc!!!!!!!!!!!!ta tresc jest
              jednoznaczna, ze spali ze soba. to jakis koszmar
              • agniesja2 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:39
                jeśli naprawdę treść jednoznaczna,ja zrobiłabym natychmiast konfrontację z narzeczonym,bo nie ma sensu żebyś się zamęczała
          • heidi21 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:36
            Rozmowa rozmowa ale pozostaje teraz kwestia co z tym zrobic?? wybaczyc?? zapomniec?? ja bym nie wyrobila z taka swiadomoscia ze moj narzeczony na chwilke przed slubem mnie zdradza... bo co moze byc pozniej?? hyh.... Pozdrawaim Heidi
            • malgoszac Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:42
              najwazniejsze - postaraj sie uspokoic. Zdecyduj, czy chcesz sie pobawic w
              detektywa - wyslac jej maila, podpytac kogos, czy cokolwiek. A moze wolisz
              wydrukowac tego maila i polazac od razu narzeczonemu, zeby sie wytlumaczyl.
              Przemysl, jak widzisz Wasza przyszlosc jezeli to prawda. Nastaw sie na kazda
              ewentualnosc. WIem, ze to boli, ale chyba lepiej dowiedziec sie przed slubem,
              niz po.
              • nombrilek Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:44
                Napisz dokładnie co jest napisane w mailu, od niej , tak?a moze pomyłka moze do
                kogos innego, a moze to podpucha zeby cie sprawdzic czy mu grzebierz w mailu i
                specjalnie nie wylogawał ?
                • monika1818 Re: odkryłam zdradę! cała seria maili!! 23.04.06, 22:48
                  to całą seria maili, od 3 miesięcy! wyć mi się chce!!!!!!!!!nawet nie jestem w
                  stanie do niego teraz zadzwonic
                  • agniesja2 Re: odkryłam zdradę! cała seria maili!! 23.04.06, 22:50
                    ja bym na Twoim miejscu nie wahała się ani chwili,mogę podejrzewać tylko co przeżywasz-myślisz dlaczego?dlaczego teraz?więc po co ten ślub?cholera,co za drań!
                  • epox123 Re: odkryłam zdradę! cała seria maili!! 23.04.06, 22:51
                    o rany,nie wiem co Ci napisać,a może on specjalnie zostawił ta poczte nie
                    wylogowana abyś to znalazła,może nie chce tego slubu,może nie wiedział jak ma
                    ci powiedziec,a moze on chce skończyć z tym romansem i w ten sposób chciał Ci o
                    tym powiedzieć....,boze sama nie wiem,ale jest to okropna sytuacja
                • agniesja2 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:49
                  współczuję dziewczynie,której narzeczony dwa miesiące przed ślubem robiłby takie podpuchy,moim zdaniem to zabawa z uczuciami,jeśli mejl nie dotyczyłby zdrady to jeszcze można zrozumieć,ale jeśli jest jasno napisane to raczej w podpuchę bym nie wierzyła
            • annajustyna Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 10:19
              Wybaczyc mozna...ale slubu nie brac!!! W zadnym wypadku i nie dac sie zwiesc
              ewentualnym obietnicom poprawy!!! Na linku dot. uniewaznien malzenstwa
              koscielnego www.kosciol.pl jest mnostwo takich historii o wybaczeniu i
              pozniejszej tragedii!!! Trzymaj sie! Jeszcze spotkasz dobrego czlowieka!!!
              Lepiej teraz niz 2 miesiace po slubie!!!
    • monika1818 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:50
      po prostu chyba sobie coś zrobie
      • agniesja2 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:52
        spokojnie,spróbuj się uspokoić
        • agniesja2 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:53
          nie widzę tu innej rady niż natychmiastowa rozmowa
      • malgoszac Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:53
        no nieee! dziewczyno zaden facet nie jest wart zeby sobie przez niego 'cos'
        robic. Głowa do góry. Poradzisz sobie z tym. Dlatego kobiety zyja dluzej od
        mezczyzn - bo sa bardziej wytrzymale...na wszystko.
        • agniesja2 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 22:55
          no wiesz dziewczyna jest w desperacji,2 miesiące przed ślubem a tu taki szok,stąd te słowa,monia1818 malogoszac ma rację,żaden facet nawet ten najlepszy nie jest tego wart
          • usa83 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 23:03
            Współczuje Ci strasznie. Nie wiem co bym zrobila na Twoim miejscu. Dobrze,że
            się dowiedziałaś o tym przed ślubem.Jeszcze raz współczuję. 3maj się i nie rób
            głupstw.
          • nombrilek Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 23:05
            Facet wart Twoich łez niegdy cie do płaczu nie doprowadzi, pamiętaj, a skoro
            przez niego płaczesz to jest cie wart.

            Ale nawet nie moge sobie wyobrazic co przezywasz, a osobiście mnie sie ostatnio
            WSZYSTKO wali i poprostu sobie nie radze i mam mysli samobójcze. No ale nie o
            mnie mowa. Mysle ze powinnas porozmawiac zadzwon nawet teraz, zobaczysz co
            wogole powie
      • mizar7 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 23:56
        Moniko!jeśli rzeczywiście tak jest,że cie zdradził to czy warto dla takiego
        śmiecia coś sobie robić?co przez to pokażesz?że jesteś słaba....porozmawiaj z
        nim najpierw!
    • kasia_ciesla Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 23:13
      Porozmawiaj z nim... a jeżeli to prawda to czym prędzej zerwij tą znajomość. Jak
      facet raz zdradził (3 miesiące romans!!) to zrobi to znowu. Lepiej zrezygnować
      kiedy nie jest za późno. Kobieto szanuj się! Jest tylu innych facetów którzy by
      Cie pokochali. Wiem że łatwo tak mówić, nie łatwo zerwać i wogóle. Jestem pewna
      że go kochasz i cierpisz strasznie, ale pamiętaj, że zdrada to zdrada. I to nie
      był jednorazowny incydent tylko trzy miesiące oszukiwania. Nie ma co się
      oszukiwać... facet zranił się okropnie i nie będziesz umiała mu drugi raz
      zaufać. Wiem, że długo będziesz cierpieć po stracie ukochanego,ale lepiej teraz
      pocierpieć i ułożyć sobie po czasie życie z kimś innym niż do końca życia się
      zastanawiać i mieć podejrzenia, czy znowu Cię zdradza albo być matką dwójki
      dzieci, która jest notorycznie zdradzana przez męża. Wiem, że to co piszę jest
      okrutne i musię Cię ranić, ale musisz podjąć dobrą decyzję. Liczy się Twoje
      szczęście i Twoja przyszłość. Trzymam kciuki.
      • usa83 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 23:14
        kasia----->>>>popieram
        • keksi Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 23:18
          ja rowniez!
          • sylvi77 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 23:19
            ...i co?
            dzwonilas?
            • dzieszczynka do dziewczyn piszących 23.04.06, 23:26
              wpiszcie "monika1818" w wyszukiwarke..nie ma moniki1818 albo to był żart albo
              monika1818 nie czyta tych postów, bo ...zlikwidowała swój profil..sama nie
              wiem, bo się przejełam bardzo
              • nadya22 Re: do dziewczyn piszących 23.04.06, 23:32
                Mówiąc szczerze to nigdy wcześniej nie rzucił mi się w oczy taki nick uncertain Ale
                może dziewczyna jest w potrzebie i dopiero teraz otworzyła swoje konto na
                forum, bądź nie chce pod normalnym nickiem się podpisywać bo jej wstyd??Co
                prawda nie ma czego się wstydzić, bo nie ma tu jej winy, ale niestety kobiety
                często obwiniają siebie za zdrade partnera! sad
            • nadya22 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 23:28
              Paskudna sprawa!Bardzo Ci współczuje sad Najlepiej zrobisz jak wydrukujesz sobie
              to wszystko, żeby mieć dowody, niestety w tej sytuacji będą Ci potrzebne sad
              Dziewczyny mają racje lepiej, że dowiedziałaś się teraz niż po ślubie!Ściskam
              mocno!Trzymaj się!
    • dzieszczynka Moniko odezwij się!!! 23.04.06, 23:27

      • martyna1985 Re: Moniko odezwij się!!! 23.04.06, 23:36
        to straszne, fakt, ale lepiej teraz niz po slubie. Naprawde! Łatwiej napisac,
        jesli to Ciebie nie dotyczy, ale nie mozesz sie zalamywac. Dasz rade!!! Trzymaj
        sie. Zadzwon i pogadaj z nim. Wykrzycz sie, wyplacz,ale nie rob nic glupiego.
        To nie jest wyjscie!! Pozdrawiam
    • morgana26 Re: odkryłam zdradę! 23.04.06, 23:50
      Monia, dawaj numer do tego gnojka.Każda z nas napisze mu kilka słów,aż mu w pięty wejdzie.
      • cezar8 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 00:04
        Czy to nie kolejna podpucha? Dawno temu byl podobny problem. Dziewczyna (?)
        nakrecila mnostwo dziewczyn i wiecej sie nie pokazala. Mam nadzieje, ze to zart.
        --
        www.azyl.org
        • monika1818 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 07:18
          to niestety nie jest żart dziewczynysad(( to jest przerazajaca prawda. Mam za
          soba koszmarna noc,poprosilam koleznake zeby przyjechala. Zaraz ide spotkac sie
          z "lubym". Wiem, ze to juz koniec. Musze teraz pomyslec jak to wszystlko
          odkrecic, cala rodzina nastawila sie ze Monia wychodzi za...
          • agniesja2 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 07:38
            Monia daj znać jak to się skończy.może rzeczywistość nie jest aż tak czarna jak ją malujesz?
            • nombrilek Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 08:32
              Monia napisz potem jak po rozmowie. Trzymaj sie cieplutko.
          • as_agnes Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 09:05
            Trzymam kciuki.Badz dzielna.Sama mialam podobnei,nie bylo w prawdzie jeszcze
            mowy o slubei , ale jednak.Facet wszystkeimu moze zaprzeczyc, moze mydlic ci
            oczy i do niczego sie nei przyzna.Ja spotkalam sie z jego znajomymi wiedzialam
            juz wszystko.Nie mialam z nim o czym gadac.Twierdzil ze kocha nas obei a innym
            razem,ze nikogo nie ma ,ze nie wie co robic.Pomyslalam ze albo to ja zglupialam
            albo on jest idiota.Nie bylo zkim rozmawiac...bolalo bardzo.Rozstalismy
            sie.Zbieralam sie pół roku.Rodzice, siostra i znajomi byli ze mna.Udało
            sie.Tobie tez sie uda.Musisz tylko wiedziec ze Ty jestes najwazneijsza i zze
            tro nei twoja wina.Ja teraz wychodze za maz za wspanialego człowieka...Głowa do
            góry....Trzymam kciukismile
            • agniesja2 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 09:08
              co nas nie zabije to nas wzmocni.as_agnes musiało się tak stać żebyś mogła poznać tego jedynego wyśnionego,za którego wkrótce wyjdziesz.szczęścia życzę smile
              • as_agnes Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 09:19
                tego wysnionego znalam juz czesniejsmile Ale tak sobei mysle ze nic nei dzieje sie
                przez przypadek.I czasem musi byc bardzo zle zeby potem bylo dobrze.Trzeba byc
                dzielną i zachowac zdrowy rozsadek. Mnie tez nei chcialo sie zyc, no bo po co??
                Ale to były tylko takie momenty,przeciez zycie nei kreci sie wokol jednego
                faceta , ktory mysli ze ma nas prawo krzywdzic.Przeszłąm to i wiem. Jest
                ciezko ,ale mozna sobei z tym poradzic.agniesja2 dziekuje za
                zyczenia.Pozdrawiamsmile
    • india70 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 10:01
      Ale miałas szczescie,ze sprawa teraz sie wydała- widac,ze Twój Anioł czuwa nad
      Toba i nie da Ci zrobic krzywdy.Jeszce jedno nie pozwól ukoić bólu byle
      kłamstwem.Z moich obserwacji wynika ze tak bardzo sie boimy takich sytuacji ze
      gdzies podswiadomie nie chcemy uwierzyc ze to prawda - łapiemy sie byle
      wytłumaczenia i rzuconego nam kłamstwa jak koła ratunkowego.Sama znam bardzo
      inteligentne kobiety zdradzane przez mężów które dają sie karmic takim bzdurami
      w jakie by przedszkolak nie uwierzył.Mam swoja tez teorię - Kobiety nie szukają
      dowodów zdrad swoich mężów one szukają dowodów ich niewinności.Co kolwiek teraz
      czujesz to wierz mi ,ze to przejdzie.Daj czas czasowi,a rodzinka sie nie
      przejmuj.Będziesz uciekającą panną młodą.A własciwie biegnącą za
      szczesciem.Może ktos na świecie o Tobie własnie marzy i dla niego będziesz tą
      jedyną wymarzoną ukochaną.Zyczę Ci abyscie sie odnalezli
    • svidy Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 10:38
      monia ---> lepiej, że to odkryłaś przed ślubem niż po! Mój znajomy miesiąc po
      ślubie dowiedział się od własnej żony, że od dłuższego czasu go zdradzała i
      że... nie zamierza tego zmieniać równiez po ślubie(!!!). A ślubu nie odwołała,
      bo... już było wszystko załatwione i nie chciało jej się tego odkrecać. To
      doppiero na maxa wyrachowana sucz!!! Koledze zawalił się w jednej chwili cały
      świat. Oczywiście się rozwiedli, on spotkał naprawdę wspaniałą kobietę, maję
      cudownego synka. Szkoda tylko, że sami nie mogą (przez głupotę i lenistwo tamtej
      pindy) wziąć ślubu kościelnego. Mówiłam koledze, że pewnie miałby szanse na
      unieważnienie tego "małżeństwa", ale chyba nie mają siły tego na nowo rozgrzebywać.
      monia ---> nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co i jak się czujesz. Na pewno
      parszywie. Ale uszy do góry, tego kwiatu pół światu! On nie jest Ciebie wart!!!
      tak się musiało stać, bo gdzieś po świecie krąży Twoja PRAWDZIWA połówka pomarańczy!
    • maya28 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 10:42
      Co nas nie zabije to nas wzmocni.. Nie wiem co sie z tymi ludzmi dzieje. Ja sie
      ostatnio dowiedziałam (przypadkiem), że facet sobie romansuje, a w maju ślub..
      Nie znam jego narzeczonej - na szczęście. Monika, sama przeżyłam coś bardzo
      podobnego, bardzo bardzo podobnego. Na szczęście dla mnie miałam siłę odejść by
      znaleźć swoje prawdziwego księcia z bajki. Tobie też tego życzę.
      • kami315 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 11:24
        Monia - jak widzisz nie jesteś sama. Jak się już ten koszmar skończy, poczujesz
        spokój i... ulgę, że udało się to na czas odkryć. Życzę Ci, żeby to już było za
        Tobą! I trzymam kciuki bardzo bardzo mocno.
    • golinda Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 12:05
      głupek ten twój facet! jak można być takim nieostrożnym...?!?
      nie wmawiaj sobie tylko, że cię nie kocha etc.
      sex to jedna bajka, miłość to zupełnie co innego
      wiem, co mówię...i jeśli ja-kobieta potrafię oddzielić miłość od sexu, to wierz
      mi, że facet tym bardziej
      to jest życie-takie rzeczy się zdarzają
      ciężko całe życie uprawiać sex tylko z jedną osobą.
      a jeśli ktoś powie, że potrafi, to okłamuje sam siebie albo skazuje na baaardzo
      interesujące życie erotyczne...
      • golinda Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 12:10
        P.S. dziewczyny! nie bądźcie naiwne i nie pozwalajcie, żeby takie głupie sprawy
        rujnowały wasze życie
        co innego zdrada "uczuciowa"-to oznacza, że ktoś nie kocha...
        ale jeśli chodzi tylko o sex..., to nie ma o czym mówić
        my mamy zamiar po ślubie pobawić się w "swingersów", bo oboje wiemy, ze czasem
        trzeba zasmakowac czegoś nowego i lepiej robić to otwarcie
        a kobietom wydaje się, że jak przeleci jakąs inną, to już koniec świata, bo nie
        kocha etc.
        gdyby miały inne podejście, nie byłoby łez i rozpaczy...
        • maruszka1980 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 12:18
          podziaiwm Twoją postawę! onana pewno ułatwia życie,ale kurcze ja tak nie
          potrafię. Daję wyłacznośc i takiej samej oczekuję. Myśl o tym że mój luby może
          całować i pieścić inną przyprawia mnie o atak histerii.
        • agnrek Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 12:21
          Każdy ma inne zdanie na temat wierności i lojalności. Jeśli dopuszczasz zdradę
          i sama się jej dopuścisz za przyzwoleniem męża, to po co ten ślub w ogóle?
        • justm Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 12:28
          z całym szacunkiem i ty jesteś katoliczką i przysięgasz przed ołtarzem -
          wierność? z czystej ciekawości pytam: po co? i jakie znaczenie ma dla was
          przysięga, o ile w ogóle ma?
        • svidy Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 12:33
          Gdzieś chyba zgubiłaś całą ideę ślubu i tego, co w nim najważniejsze, skoro masz
          takie "mechaniczne" podejście do sprawy.
          Po co Ci, w takim razie, ślub? Chyba tylko do wspólnego rozliczania podatkowego smile
          • golinda Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 12:44
            jaka hipokryzja...i naiwność w dodatku!!!
            stąd się właśnie łzy potem biorą!
            a co wy myślicie, że dlaczego agencje towarzyskie tak dobrze prosperują???
            bo ŻADEN facet nie jest stworzony do tego, żeby przez całe życie bzykać jedną
            kobietę. I wyjdźcie w końcu z tego swojego romantycznego, wyimaginowanego
            świata i przejrzyjcie na oczy...
            po co nam ślub? bo kochamy się bardzo i wiemy, ze jesteśmy dla siebie stworzeni
            i jesteśmy ze sobą szczerzy
            i nie chcemy się okłamywać
            i chcemy się dobrze bawić
            a seks to właśnie dobra zabawa i nie należy go mylić z miłością
            i jesteśmy sobie wierni, bo dla nas wierność ma tylko wymiar duchowy
            a jeśli oboje i w swojej obecności(!!!) pozwolimy, by dotykał nas ktoś inny, to
            nie sądzcie, że to nie jest zdrada?
            ktoś tu o katolicyzmie mówi...
            taka święta jesteś? nie sypiasz z narzeczonym? nie mieszkasz z nim? nie używasz
            prezerwatyw? uprawiasz seks tylko w celu prokreacji? loda też mu nigdy nie
            zrobiłaś?
            więc o czym my tu mówimy...?
            ja wam nie narzucam swojego stylu myślenia ani życia i wy nie próbujcie mi
            narzucać swojego i dawać rad...
            • maruszka1980 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 12:52
              dziewczyny,ona ma rację, ma swój styl życia, swoje przekonania, oboje się na to
              zgadzają nie robiąc nikomu krzywdy, więc po co to oceniac?? żadna z nas nie
              chce być przecież krytykowana za swoje przekonania takie czy inne
              • lena_lodz Wy tu sie kłócicie a ciekawe co u Moni.... 24.04.06, 12:54

              • eve_23 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 13:05
                No to ja powiem, ze mialam identycznie, bylismy po zareczynach co prawda nie
                mielsimy ustalonej daty slubu, ale narzeczony zrobił identycznie jak ten
                nieszczesnik, no cóz było ciezko, ale nawet sie nie przyznał, odkryłam wszystko
                po smsach, których biedak zapomniał wykasowac,ja na weekend do szkoły, a ten
                barażkował. Oczywiscie wypierał sie jak mogl, tacy sa faceci, ciezko sie
                przyznac do błedu, o naprawie była mowa, bo ja chciałam, dałam szanse ale
                bezskutecznie, nie wierzyłam mu, on myslał ze zrobie mu to samo co
                destruktywnie doprowadziło do rozejscia. Bo odgrzewane kluski tak samo nigdy
                nie smakują.
                Dzis jestem szczesliwsza i spokojniesza niz sobie wyobrazałam to na tamten
                moment, a tak mi zycie w tamtym momencie się zawaliło, nie ma litości dla
                kłamczuchów, kretaczy i zdrady.
                Wybacz przed tobą całe zycie, a ta dezycja jest na całe zycie, nie jest ciebie
                wart.
                Trzymaj cieplutko, jak to wszystko wyjasnisz, wyjedz gdzies, masz rodzine,
                oparcie w niej, kolezanke na która mozesz liczyc, to bedzie lekiem na te trudne
                tygodnie.
                Pozdrawiam E.
              • esmeralda_pl Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 14:14
                ona nie robi krzywdy sobie... a może prześpi się kiedyś z twoim mężem -
                bedziesz miała takie samo zdanie?
                • benek104 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 14:20
                  To nie kochanka męża krzywdzi żonę, tylko mąż to robi. Więc jeśli mąż nie
                  będzie miał poglądów Golindy, to Golinda żony nie zdoła skrzywdzić. No chyba,
                  że go zgwałci, ale wtedy też skrzywdzi nie żonę, tylko męża.
                  • esmeralda_pl Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 14:23
                    przepraszam, ale gdyby do mnie przystawiał się żonaty facet, to bym go na 4
                    wiatry przegnała... bo nie chciałabym, żeby ktoś przeze mnie płakał
                    • lena_lodz Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 14:28
                      Szkoda że nie wszystkie kobiety tak uważają sad wiedzą że facet ma żonę i włażą
                      bezczelnie buciorami w jego życie...ale facet też jest bez winy bo na to
                      pozwala...
                      • benek104 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 14:39
                        To jednak w tym wypadku głownie facet ponosi winę. Potencjalna kochanka nikomu
                        nie ślubowała wierności, a on tak. Więc choćby okoliczności przyrody były
                        najwspanialsze - nie są one dla niego. Oj, nie.
                        Kuszenie? To ma być jej wina? Jeśli gość nie oparł się pokusie, to jest tylko i
                        wyłącznie jego wina.
                        • esmeralda_pl Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 15:12
                          jeżeli wie, że facet ma żonę, dzeci, to powinna walnąć się w łeb i też pognoic
                          go...pies nie weźmie jak suka nie da... sorry za brutalne określenie
                          • benek104 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 15:28
                            Powinna pogonić, pewno. Jeśli to wie. A jeśli nie wie? Czy ta niewiedza miałaby
                            wtedy zwalniać ją z tej winy? Ale wina jest moim zdaniem bezwzględnie po jego
                            stronie. (Oczywiście zdradzają nie tylko mężowie, żony też to robią - ale
                            trzymamy się naszego modelu.) Winny jest ten, kto zdradził, nie "narzędzie"
                            tego występku, jakim w tym wypadku jest kochanka /kochanek.
                            Zresztą, nie ma co dywagować. Golinda chce żyć inaczej. Choć trochę trudno jest
                            mi wyobrazić to sobie w praktyce - nieskrępowany seks pozamałżeński + zaufanie
                            do małżonka. Ale wierzę, że nie takie sprzeczności ludzie umieją pogodzić.
                    • benek104 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 14:35
                      Popieram wstręt do chodzących na boki żonatych i mężatek (oraz konkubentów i
                      konkubin), ale wydaje mi się, że ten płacz zdradzanej żony nie jest spowodowany
                      przez kochankę, tylko przez samego męża, który "nie jest w stanie bzykać całe
                      życie jednej" - czy jak to tam szło...
                      Ja tam ochoczo i radośnie bzykam jedną i tę samą, ale nigdy nie tak samowink
                      Wybzykaliśmy już troje dzieci, przebzykaliśmy tysiące nocy i dni, ale do ślubu
                      dopiero się zbieramy.
                      Gdyby moja ukochana poszła z kimś innym do łóżka, to chyba bym umarł z żalu.
                      No, ale widocznie są ludzie, którym taka łóżkowa komuna nie wadzi.
                      • epox123 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 15:10
                        tak czytam Twoją wypowiedź i z pierwszym się zgadzam,że masz wstręt do
                        chodzących na boki żonatych i mężatek,ale dlaczego do konkubentów i konkubin to
                        już nie rozumiem
                        • benek104 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 15:30
                          Napisałem to dlatego, że sam żyję w konkubinacie kilkanaście lat (zaraz może
                          się zrobić kilkadziesiątwink), więc jestem starym konkubentem - praktykiem. Nasz
                          związek od małżeństwa niczym się nie różni. Emocjonalnie niczym.
                        • jakaspanna Benek:)) 24.04.06, 16:03
                          Uśmiałam się czytając o wybzykaniu trójki dzieci itpsmile) Dobre. Brawo za
                          poczucie humorusmile
            • mariszka72 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 13:04
              golinda napisała:

              > bo ŻADEN facet nie jest stworzony do tego, żeby przez całe życie bzykać jedną
              > kobietę.

              Totalna, ohydna, śmierdząca BZDURA! To, że TY w swoim życiu nie spotkałaś
              takiego mężczyznę, wcale nie znaczy, że "ŻADEN facet nie jest stworzony do
              tego, żeby przez całe życie bzykać jedną kobietę" (a na dodatek
              jakie "smakowite" określenie na tak piękne przeżycie. Nie możesz tak uogólniać,
              bo nie poznałaś WSZYSTKICH mężczyzn i nie znasz ich możliwości, więc Caps Lock
              przy słowie "zaden" jest nieuzasadniony.

              Swoją droga, to właśnie dzięki powielaniu takich bzdur ("nie jest stworzony by
              blah, blah, blah") przez kobiety, mężczyźni utwierdzają sie w przekonaniu, że
              brak lojalności jest czymś normalnym...
              • twitti Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 13:06
                a ja uwazam ze kazdego moze to spotkac - kobiete czy faceta.. ludzie sa ludzmi
                i trzeba sie starac jak najbardziej zeby ogien milosci w nas tak mocno planal
                aby inna osoba nie spodobala nam sie bardziej niz nasza polowkasmile
            • svidy Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 13:05
              "bo ŻADEN facet nie jest stworzony do tego, żeby przez całe życie bzykać jedną
              kobietę" ---> to pogratulować Ci faceta!!! Kocham mojego męża, on mnie też, ale
              radośnie bzykamy się z innymi (za naszym własnym przyzwoleniem, oczywiście!), bo
              liczy się seks i zabawa! Fajni jesteśmy, wyluzowani i trendy! Hej!!!
              Ale skoro Wam to nie przeszkadza, to nie zamierzam zmieniać Twojego
              światopoglądu...
              Nie jestem świętojebliwą cnotką-niewydymką, seks z moim facetem to najlepsza
              rzecz pod słońcem, a jeśli coś chcemy zmienić, wprowadzić do naszgo związku, to
              po prostu o tym rozmawiamy, mówimy o swoich fantazjach itd. i w ten sposób
              ciągle się na nowo odkrywamy nawzajem. Niepotrzebne nam są "atrakcje" ze strony
              osób trzecich.
            • india70 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 13:11
              Nie mogę tego czytac co piszesz Golindo!!! nie wiem czy jestes facetem ,czy
              może babką do której pisał chłopak Moni ale wez pod uwagę ze on oszukiwał
              Monikę a ona ma inne pragnienia i poglądy na te sprawy wiec jeśli jest taki
              wyzwolony i niewyzyty to niech poszuka takiej babki jak ty wtedy nikt nie
              bedzie cierpiał.W takim wypadku bedzie mozna mówić ze kazdy ma prawo do
              własnego życia i poglądów
              • slinshine Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 13:17

              • lena_lodz Do Golinda: Marna prowokacja !!! 24.04.06, 13:18

            • justm Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 14:41
              ja bym ci proponowała zmienić forum jak masz ochotę o lodach pisać.

              przykro mi, ale o sprawach takich jak seks to ja mogę pogadać z narzeczonym
              albo z kimś bardzo bliskim, ale na pewno nie posługiwać takimi sformuowaniami
              na forum ślubnym. i nie twój interes co ja robię a czego nie z narzeczonym we
              własnej sypialni. i czy jestem święta.
              ja się zapytałam z ciekawości, nie najechałam na ciebie i tego samego oczekuję.

              trochę kultury.
              • jakaspanna GLINDO!! 24.04.06, 15:04
                Zycze powodzenia i wytrwalosci, jak wrocisz kiedys do domu a Twoj maz bedzie
                bzykal inna babke. Ciekawe, czy wtedy bedziesz taka wyrozumiala...moze jeszcze
                herbatke zaproponujesz bzykajacej przez meza?
                • mariszka72 Re: GLINDO!! 25.04.06, 10:50
                  jakaspanna napisała:

                  > Zycze powodzenia i wytrwalosci, jak wrocisz kiedys do domu a Twoj maz bedzie
                  > bzykal inna babke. Ciekawe, czy wtedy bedziesz taka wyrozumiala...moze
                  jeszcze
                  > herbatke zaproponujesz bzykajacej przez meza?

                  Nie, myślę, że pewnie dołączy do nich. Niektórzy tak też potrafią, ba, nawet
                  tak LUBIĄ!
    • svidy Monia, daj znać! 24.04.06, 15:15
      Monia, daj znać, bo tu się wszyscy martwimy!!!
    • trusia29 dowiedzialam sie o zdradzie w ten sam sposób 24.04.06, 15:58
      dowiedzialam sie o zdradzie ex-męża w ten sam sposób! wahałam się długo, ale
      podjęlam decyzję o rozstaniu, która w perspektywie czasu okazała się najlepsza.
      Od rozwodu minęły 4 lata. Za miesiąc wychodze drugi raz za maż, a mój eks
      wlasnie drugi raz się rozwodzi. Podejmijn dobra decyzję, trzymam za Ciebie
      kciuki!
    • monika1818 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 16:28
      dziękuję Wam za to wszystko, co napisałyście! jestem po rozmowie z narzeczonym,
      łyknęlam jakies prochy zeby sie uspokoic, bo nieprzytomna przez to wszystko
      jestem. Próbował sie wyprzec, ze to niby fantazja tej kobiety. Ale za duzo tego
      wszystko bylo i pokazalam mu te wydrukowane maile. Wiec przeszwedl do
      strategii...wybacz mi. A mi jest po prostu niedobrze fizycznie jak o tym
      mysle.Mam potworny zal do niego, doniej, do siebie, juz sama nie wiem do kogo.
      I totalny metlik w glowie. Nie chce go widziec. Siedze teraz w domu i setki
      mysli pedza mi przez glowe. A nawet usnac nie moge choc juz padam po
      nieprzespanej nocy. Na razie nikt o tym nie wi oprocz najlepszej kolezanki. I
      Was. Chce byc teraz anonimowa. Tak jest prosciej. Dlatego ukrywam sie pod nowym
      nickiem.Mam nadzieje ze wybaczycie...
      • epox123 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 16:32
        Trzymaj się,wiem,że to nie jest łatwe i przemyśl wszystko jeszcze raz na
        spokojnie,bo teraz gdy już wiesz wszystko możesz to jakoś ogarnąć i się nad tym
        zastanowić,strasznie Ci współczuję i życzę więcej szczęścia i uśmiechu.

        Pozdrawiam
        • anna7755 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 16:35
          współczujemy, jesteśmy z tobą, wiem, że to nie pocieszenie, ale lepiej teraz a
          nie dwa miesiące po ślubie. pozdrawiam, badź silna.
      • dzieszczynka Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 16:34
        Pisałam do Ciebie na maila, ale ten nowy nick spowodował, że nie dotarł do
        Ciebie. Jestem z Tobą. W mailu napisałam Ci mój nr tel., gdybyś chciała
        porozmawiać (jeżeli chcesz, to napisz na gazetowego, a podam Ci jeszcze raz mój
        nr na Twojego maila), jestem z Tobą.
        Beata
      • lady_of_avalon Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 16:39
        Monika - trzymaj sie!!!!
        Pamiętaj: jesteś wartościową kobieta na która ten s****syn po prostu nie
        zasługiwał!!!
        Ja bym na twoim miejscu spakowała sie i wyjechała gdzieś sama zeby sobie
        wszystko w głowie poukładac - weekend majowy niedługo - zaszyj się w głuszy,
        bez komorek, internetu. Sama ze soba.
        Zobaczysz - będzie lepiej!!!!
      • agnieszka5661 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 16:40
        trzymaj się i pisz do nas... jesteśmy z Tobą...
        rozmawiaj dużo ze swoją koleżanką to pomaga... Spotykaj się ze znajomymi. Nie
        siedz sama i nie rozmyślaj.
        wprawdzie nigdy nie byłam w takiej sytuacji, ale myślę, że cieżko będzie mu
        wybaczyć, zaufać ponownie.
        zasługujesz na kogoś wartościowego, a nie na kogoś kto tak postępuje i jeszcze
        się tego wypiera
        Trzymaj się! Jeszcze całe życie przed Tobą
        • agnieszka5661 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 16:42
          wyjazd majowy to jest myśl!!
          • lady_of_avalon Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 16:48
            Zdecydowanie. tez byłam kiedys zdradzona i najlepeij na mnie podziałał
            tygodniowy wypad z przyjaciólką do budapesztu!!!
            Co prawda łez było duzo i wódki tez sporo poszło. Ale jak wróciłam to mogłam
            się z nim na spokojnie spotkac i powiedziec jakim jest s**** i ze go generalnie
            p**** ...a nie tylko siedziec i patrzec na niego oczami zbitego psa jak
            wcześniej...
    • monika1818 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 16:57
      przecież musze zaczać odkrecac te cala impreze! a zupelnie nie mam na to sily,
      ani od czego tu zaczac. ale jazda
      • jakaspanna Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 17:00
        jesli wyslalas juz zaproszenia to zadzwon do najblizesz rodziny i powiedz, ze
        slubu nie ma i nei chcesz rozmawiac o przyczynach i popros, zeby zawiadomili
        kogo moga. A jego strona to sie nie przejmuj...sam niech sie cham zajmie.
        • jakaspanna Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 17:01
          albo rodzice niech za Ciebie to zrobią. Zrozumiejaze jest CI ciężko. Trzymaj
          się.
      • cezar8 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 17:01
        Wiem, ze slub to wielki koszt ale..... Mnie przyszlo na mysl, zostawienie tej
        sprawy, czyli idziesz do Kosciola a tam przy wszystkich obecnych zaproszonych
        gosciach, oswiadczasz, ze nie wyjdziesz za czlowieka, ktory zdradza Cie z inna
        kobieta. On i jego rodzice zapadli by sie pod ziemie. Moze za bardzo fantazjuje
        ale.... Przemysl na spokojnie wszystko, spedz kilka dni bez kontaktowania sie z
        nim. Jesli mu zalezy odezwie sie!
        • jakaspanna Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 17:02
          NIe wiem czy ktos zdobylby sie na taka odwage. Przeciez rodzice i tak sie
          dowiedza, o wszystkim wczesniej.
          • cezar8 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 17:10
            To prawda, wczesniej mozesz odwolac restauracje i udawac, ze jest wszystko ok.
            Napisalam jednak, ze sobie fantazjuje. Nie wiem co bym zrobila, bo nie mialam i
            nie mam takiej sytuacji. Decyzja jest rzeczywiscie trudna.
            • jakaspanna Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 17:12
              Ja bym najpierw sie zalamala, pozniej wyzwala chama i poublizala mu troche,
              nastepnie dotarla do tej pindy a pozniej nie wiem co. Mama moja juz wiedzialaby
              co ma z tym fantem zrobic. Oczywiscie to sa tylko przypuszczenia bo nie bylam i
              mam nadzieje, nie bede w takiej sytuacji. Brr az strach pomyslec.
              • cezar8 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 17:15
                Bluzganie mu prosto w twarz? Wiem, ze to latwo zrobic, jednak nalezy zachowac
                sie wyzej i rozmawiac z nim spokojnie, bez wyzwisk. Pokaze sie wtedy swoja
                klase i to, ze jest sie osoba malo impulsywna i dojrzala!
                • jakaspanna Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 17:17
                  no tak, ale znajac moje nerwy i nawranie...
                  • cezar8 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 17:19
                    jakaspanna napisała:

                    > no tak, ale znajac moje nerwy i nawranie...

                    Moje rowniez, ale dzisiaj nauczona doswiadczeniami z przeszlosci, zachowalabym
                    sie spokojnie. Mam nadzieje smile)
      • maya28 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 17:14
        Monia, wstrzymaj sie z jakim kolwiek odkręcaniem, daj sobie troche czasu na
        dojście do siebie. Wyjazd, gdziekolwiek, moze z dobra przyjaciółka jest dobrym
        wyjściem. Jeżeli chcesz z kimś pogadać, pisz na @ gazetowego, podam Ci GG, albo
        telefon, zebyś mogła z kimś porozmawiać właśnie anonimowo. Byłam w podobnej
        sytuacji, pozbierałam się i uwierz, że czasami niema tego złego co by na dobre
        nie wyszło. Dopóki nie dojdziesz do siebie, nie otrząśniesz się z tego szoku,
        lepiej nikomu nie mów, o całym zajściu, bo będą wpływali na Twoją decyzję.
        Musisz być silna.
        • jakaspanna Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 17:16
          zby duzo czasu na odkrecenie tez nie ma. Ślub za 2 miesiące.
          • nie.migotka Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 17:20
            Dwa miesiące to mało czasu ???
            Ślub można odwołać i na godzinę przed...

            ---
            I'm a supergirl, and supergirls don't cry.
          • maya28 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 17:24
            Wiem, ale lepiej w szoku tego nie robić. Tydzien to podstawa, zeby jakoś się
            otrząsnąć.. Poza tym nie wiadomo jaką podejmie decyzję, jak się uspokoi, a może
            wybaczy. Ważne, zeby to była jej decyzja. Znam parę, ze jednak dziewczyna
            wybaczyła, mają teraz dziecko. Nie nam to osądzać. Fakt, ze do ślubu szła
            zalana łzami, niewielu wiedzialo z jakiego powodu. Ale ona w pierwszym szoku
            kilku osobom powiedziała, i później było jej z tym ciężej, niż gdyby
            niewiedzieli. Czy tak postąpi, czy tak, to jest to koszmar. Wiem jak samej mi
            się świat zawalił, człowiek czuje się jak we mgle.
            • lady_of_avalon Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 17:34
              Sorry... ja jeszcze jestem w stanie pojąć że mozna wybaczyc jakis jednorazowy
              skok w bok....ale 3-miesięczny trzymany w tajemnicy romans!?!?! To trzeba by
              chyba na głowę upaść....
              • 82marta prowokacja? 24.04.06, 17:42
                nie jest to czysta prowokacja?
                • lady_of_avalon Re: prowokacja? 24.04.06, 17:43
                  moim zdaniem nie...ale w sumie jaka to różnica z naszego punktu widzenia??? ;PPP
              • maya28 Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 18:12
                No ale wybór jest, i ważne żeby był jej, żeby środowisko nie narzuciło jej
                jedynego słusznego, bo im sie wydaje to szalone. Ja też osobiście nie
                wybaczyłabym , nawet "jednego razu", ale każdy powinien decydowac za siebie, a
                jak się dowie więcej osób, to może nie mieć już wyboru.
      • kbor Re: odkryłam zdradę! 24.04.06, 18:00
        Fajna prowokacja!!!!!

        Trzeba policzyc ile nickow sie dalo na to nabrac...

        Ech dziewczyny!
        • nie.migotka Moniko, to może odkryj coś innego... 24.04.06, 18:24
          Ośmielę się powiedzieć, że ten cały wątek ogólnie jest przygłupi.
          Życzę wszystkim udanego wieczoru!

          Pozdr.
          ---
          I'm a supergirl, and supergirls don't cry.
          • kami315 Re: Moniko, to może odkryj coś innego... 24.04.06, 19:21
            Wątek mądry czy głupi to bez znaczenia w sumie! I tak nagle okazało się, że nie
            Monia pierwsza, a pewnie i nie ostatnia. Więc może ta historia i odpowiedzi osób
            pomogą komuś, kto może nie opisuje, ale coś podobnego przeżywa.
          • dzieszczynka Re: Moniko, to może odkryj coś innego... 24.04.06, 19:56
            Tak sobie mysle, że to smutne i egoistyczne co napisałas...Głupi, bo mało
            radosny i psuje Ci przygotowania do ślubu?? A może nie pasuje Ci do tematyki
            forum??? Obyś nie musiała się przekonać, że ślub idzie w parze z takimi wątkami
            właśnie. Wierz mi, że najbardziej "głupio" to jest biednej monice1818 i nie
            wiem, nie rozumiem skąd w ludziach tyle okrucieństwa by ją jeszcze dobić.
            • nie.migotka Re: Moniko, to może odkryj coś innego... 25.04.06, 10:02
              Jak taki wątek może mi psuć przygotowania do ślubu? wink
              A do tematyki forum średnio pasuje, jest specjalne forum dla zdradzonych...
              Dla mnie to prowokacja (nawet udana widząc po Twoich emocjachwink

              Pozdrawiam,

              ps. Jaki piękny dzień, słońce, wiosna zazdroszczę tym co na długim weekendzie
              mają ślub...

              ---
              I'm a supergirl, and supergirls don't cry.
              • ewik_75 Re: Moniko, to może odkryj coś innego... 26.04.06, 09:17
                nie.migotka napisała:

                > Jak taki wątek może mi psuć przygotowania do ślubu? wink


                Wow! Wacpanna bardzo wrazliwa jest i w ogole nie skoncentorwana tylko na
                własnej osobie, a jaka otwarta na innych...

                > A do tematyki forum średnio pasuje, jest specjalne forum dla zdradzonych...

                No wiesz - tym to przebiłaś juz wszystko.
                Zero wrażliwości i wyczucia.
                W rankingu na najgorszy tekst miesiąca jak dla mnie jesteś absolutną faworytką.
                • nie.migotka Golinda wybacz :))) 26.04.06, 09:25
                  A ja dalej nie rozumiem jak taki wątek może mi popsuc przygotowania do ślubu smile
                  I też nie rozumiem dlaczego mam sie przejmować jakąś marna prowokacją?
                  Nie wszystkich pociagają tematy rodem z brazylijskich seriali...

                  Prosze pobiłam nawet Golindę i swingersów smile
                  Golinda wybacz... nagorszy tekst ja napisałam smile
                  Jestem podła, bez wyczucia, bez wrażliwości...
                  ale nie spałam z żonatym facetem ;]

                  Idę na śniadanie, polecam kawę z mlekiem!
                  ---
                  I'm a supergirl, and supergirls don't cry.
        • dzieszczynka Zastanówcie się co piszecie 24.04.06, 19:50
          Te słowa odnoszą się w szczególności do kbor'a, golindy i nie.migotki. Jak
          mozna pisac, że wątek jest głupi? Przecież tę dziewczynę to wszystko bardzo
          boli!! A jak ktoś się nudzi, to niech nie czyta (kbor- niewyczerpane pokłady
          jadu). Co do golindy, to przynajmniej starała sie pocieszyć, chociaż
          niepotrzebnie zaczęła poruszać tematy zdrady, niezobowiązującego seksu, że to
          normalne itd., bo monika1818 widocznie za normalne tego nie uważa, skoro tak
          rozpacza i nie podziela Twoich poglądów golinda, no i to trochę niedelikatne.
          Co do prowokacji to sama tak myslałam, ale wypowiedzi samej moniki1818 jest
          tylko kilka i na prowokację nie wyglądają, niestety to samo życie i to jest
          najsmutniejsze...sad
          • kbor Re: Zastanówcie się co piszecie 24.04.06, 20:18
            Wlasnie dlatego ze jest ich tylko kilka to sadze ze to prowokacja...

            Bo dziwnym trafem wszystko pojawialo sie wg scenariusza innych dziewczyn
            opisujacych prawdziwe problemy...
            Ten post moniki1818 to jak scenariusz kiepskiego filmu...
            • lady_of_avalon Re: Zastanówcie się co piszecie 24.04.06, 21:14
              No to mało jeszcze w zyciu widziałeś jesli to dla ciebie scenariusz marnego
              filmu...
              Ja tez kiedyś cos podobnego przeżyłam i tysiące innych ludzi również...
              • dorcia_mini Re: Zastanówcie się co piszecie 24.04.06, 22:49
                no wlasnie kobity, ja tam wieze w takie historie, czasem to lepsze niz film,
                chociaz tu zadnej do smiechu na miejscu Moni by nie bylo. Znajoma ze szkoly
                odkryla, ze jej facet (narzeczony prawie), taki zapracowany nibyod rana do
                nocy, czas wolny spedza w..agencjach towarzyskich i jeszcze tym dzw...prezenty
                nosi!
        • kim5 Re: odkryłam zdradę! 29.04.06, 14:11
          A niby dlaczego miałaby to być prowokacja? Miałam identyczny przypadek w
          rodzinie, więc takie rzeczy się zdarzają. Tam sprawa wyszła 2 tygodnie przed
          ślubem.
    • golinda Re: odkryłam zdradę! 25.04.06, 14:39
      nie chce mi się czytać tych obelg pod adresem moim i mojego narzeczonego
      nie wasza sprawa, jak żyjemy
      teksty w stylu: "gratuluje faceta" są jak najbardziej na miejscu, bo macie mi
      czego gratulowac, rzadko komu udaje się tak idealni dobrać
      nienawidzę naiwności, hipokryzji i dewocji!
      katolicyzm wybiórczy...(ciekawe która z was świętoszek przestrzega wszystkich
      zasad Kościoła?!?)

      P.S. nasza podróż poślubna to "trip" po europie...wiecie gdzie kończymy? w
      Swingers Klubie pod Amsterdamem!!!
      Strasznie jesteśmy zepsuci, prawda?
      Na stosie się nas (a zwłaszcza mnie) powinno spalić.
      P.S. 1 Z żonatym facetem też sypiałam!
      • dzieszczynka DO Golindy 25.04.06, 17:37
        Ja Cię na pewno nie obrażałam, tylko napisałam, że Twoje poglądy najwyraźniej
        nie korespondują z poglądami moniki1818, skoro tak rozpacza. Nie osądzam Cię,
        wczoraj zastanawiałam się nad tym, co napisałaś wcześniej (już parę razy
        rozmawiałam z ludźmi, którzy swingowali, szukali kogoś do trójkąta itd.). Wierz
        mi, nie jestem święta...ale nie potrafię nawet pomyśleć, że mój facet dotyka
        inną kobietę, nigdy bym też nie zabrała drugiej kobiecie męża (bo taki
        mężczyzna w jakiś magiczny sposób staje się dla mnie aseksualny. Może też
        dlatego, ze nie chciałabym, żeby kiedyś jakaś inna kobieta zabrała mi męża- wg
        zasady 'nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe'). Seks to wielka przyjemność,
        szczególnie kiedy ma się duży temperament i wyobraźnię, takie zabawy są z całą
        pewnością bardzo podniecające, ale też niebezpieczne, bo nawet zakładając, że
        potrafimy oddzielić miłość od seksu, to co zrobisz, gdy któraś z tych kobiet
        zainteresuje Twojego faceta pozaseksualnie? Czy zmienisz wtedy zdanie? Nie
        życzę Ci oczywiście tego, życze Ci natomiast dużo szczęścia. Pozdrawiam
      • justm Re: odkryłam zdradę! 26.04.06, 07:37
        a gdzie te obelgi?
        bo jak na razie to ty tu zachowujesz się mniej kulturalnie od reszty....
        • india70 Re: odkryłam zdradę! 26.04.06, 08:40
          Golindo może wejdz na forum -zdrowie kobiety i poczytaj sobie.Nie wiem co
          chcesz sobie zafundować HIV,kłykciny a moze inne obrzydliwe rzeczy których nie
          bede wymieniać.A może mi zaczniesz mówić o bezpiecznym sexie? hahahaha rozumiem
          ze owijacie sie wczesniej szczelnie w folię. Brak wyobraźni!- to może być
          powód twojej dobrej zabawy.Ciekawe tylko jak długo?Zresztą myślę ze sypianie z
          takimi osobami jest tak samo przyjemne jak korzystanie z publicznej
          toalety.Przepraszam inne dziewczyny za ten mało przyjemny tekst
    • yoga22 Re: odkryłam zdradę! 25.04.06, 22:37
      droga golindo nie masz się czym chwalić, że spałaś z żonatym facetem, musisz
      nieźle mieć nasrane pod kopułą żeby bzykać się z facetem, który ma żonę.
      Osobiście wychodzę z takiego założenia, ze jeżeli dopuszczam się zdrady to:
      1. jestem erotomanką
      2. mój obecny partner nie potrafi mnie zaspokoić i zatrzymać przy sobie,
      ponieważ i tak będę się puszczała na boki będąc z nim
      3. jestem '' chora'' na głowę....
      • nie.migotka Konczymy TEN watek ! 26.04.06, 08:43
        KONCZMY TEN PRZYGLUPI WATEK!
        (PO CO SIE KłóCIC NA WIOSNęsmile

        ---
        I'm a supergirl, and supergirls don't cry.
        • krewetka Re: Moniko odezwij sie 26.04.06, 18:30
          sama osobiscie nie wyobrazam sobie takiej sytuacji.... jestem 3,5 miesiaca
          przed slubem, nie wiem co bym teraz zrobiła sad
      • golinda Re: odkryłam zdradę! 30.04.06, 15:51
        no to może jestem chora na głowę, ale jak mi za to przyjemnie...

        odnośnie zdrowia kobiety...:
        bez komentarza!
        • yoga22 Re: odkryłam zdradę! 30.04.06, 18:53
          widzisz moja droga i tu widać, że myślisz tylko o sobie. Zrobić sobie dobrze
          nie ważne czyim kosztem.
    • monika1818 Re: odkryłam zdradę! 29.04.06, 17:54
      no niestety, nie jest to żart. Narzeczony (ex) probowal tlumaczyc, cos
      przysiegac. Tylko ze ja nie mam sily na cos takiego jeszcze raz. Jak tu isc do
      kosciola i cos przysiegac. Wylabym chyba caly czas tak jak teraz co noc i w
      dzien gdy tylko zostaje sama. Znajomi ci ktorzy wiedzieli ze bedzie slub juz
      wiedza ze nie. Glupio mi mowic dlaczego. Patrza pytajaco,ale ja nie mam sily o
      tym mowic. Wie tylko mama, siostra i przyjaciolka. Ona zajela sie odkrecaniem
      tego w knajpie, u fotografa, DJ etc. a mi sie juz po prostu nic nie chce. Jak
      tu wizryc w cokolwiek..
      • sarabella :-((( 29.04.06, 17:58
        3maj sie... i nie wierz mu, nie dawaj szansy, moim zdaniem nie ma sensu... ale
        to moje zdanie... Ja mam miec slub za dokladnie 3 miechy... Yyyyyyyyyyyyyyyyy,
        jaki slub ...? Musimy dac rade !!! smile))
        • little.mary Re: :-((( 29.04.06, 21:15
          Monika! Napisałam do Ciebie na pocztę GAZETOWĄ, odbierz proszę.
    • malutka24 Nie daj się!!! 30.04.06, 13:22
      bardzo Ci wspolczuje bo znam to z autopsji.To nieuczciwe ze tak Cie traktuje.To
      jest po prostu nieuczciwe.Powiedz mu wszystko co o nim myslisz w tej
      sytuacji .I pamietaj ze jesli zbyt szybko mu wybaczysz,a potem za niego
      wyjdziesz,nigdy nie zaufasz mu juz w 100 procentach.Moze nawet nie w 50sad
      trzymaj sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka