Dodaj do ulubionych

Jednak lepszy DJ...

12.06.06, 00:43
Już kiedyś pytałam na forum po co na weselu zespół... Wtedy wiele osób mi
odpowiadało, że nie ma jak zespół i w ogóle nie dasię porównać z muzyka z
płyt.
A teraz czytam wątek o piosenkach na pierwszy taniec i

"a ja bardzo chciałm....Tu es petrus Niech mówią, że... Piotra Rubika!!!
Ale kapela powiedziała, że tego nie zagra...!!! buuuuuuu"

"bardzo chcielibyśmy "niech
mówią..." na pierwszy taniec, ale stanowi ona problem dla orkiestry ze
względu
na jej trudność i charakter"

No i proszę! Kolejny argument za dj'em...
Obserwuj wątek
    • mrowka05052007 Re: Jednak lepszy DJ... 12.06.06, 08:57
      A nasz zespół powiedział, że by zagrał. Tyle, ze ta piosenka chyba nie bardzo
      się nadaje na pierwszy taniec - bo co do niej zatańczyć??
      • a1ma Re: Jednak lepszy DJ... 12.06.06, 10:53
        Czy Wasz to ten sam, co nasz? wink
        My myślimy nad Sunrise, sunset ze Skrzypka... myślę, że nie powinno być
        problemu.

        Pozdrawiam smile
        • mrowka05052007 Re: Jednak lepszy DJ... 12.06.06, 22:20
          Ten sam!
    • agnrek Re: Jednak lepszy DJ... 12.06.06, 10:06
      Zależy, jaki masz zespół, po co tak generalizować?
    • monikaa13 Re: Jednak lepszy DJ... 12.06.06, 10:09
      nie zgadzam sie, pierwszą piosenke mozna puścic z płyty, albo poprostu wybrać
      inną, poz atym decydując sie na zespół musimy byc śwwiadomi że nie zagra
      wszystkiego co nam sie wymarzy, a ja i tak stawioan na zespół, inaczej nei
      wyobrażam sobei dobrego wesela

      Nasz zespół grał i śpiewał tylko polskie piosenki, było bosko
    • tadaam lepszy DJ... 12.06.06, 10:33
      A ja sobie nie wyobrażam, że zamiast Rodowicz albo kogoś innego zaspiewa i
      zagra mi to orkiestra...
    • arieska Re: Jednak lepszy DJ... 12.06.06, 11:06
      Zawsze wolalam opcje z DJ-nawet najlepszy zespol nie zaspiewa moich ulubionych
      piosenek tak jak w oryginale. Mam wrecz mala obsesje na tym punkcie-tylko
      oryginalne wykonania. Zreszta sama zawsze lepiej bawilam sie na weselach z DJ-em
      niz przygrywajaca hojdy-gojdy kapela wink
    • sympatyczna7 Re: Jednak lepszy DJ... 12.06.06, 19:55
      Ja tez jestem zdecydowanie za DJ-em smile Nie wyobrażam sobie, zeby orkiestra mi
      tak ładnie zaśpiewała mojego ulubionego Krawczyka!!
      Rodzina i goście narzeczonego naprewno ucieszą się z DJ-a... gorzej natomiast z
      moją Rodziną... która na każdym weselu bawi się do muzyki, którą zagra
      orkiestra.. no i dedykacje można zamówic, zby zaśpiewali jakąś ich ulubioną
      przyśpiewkę.. Ale jakoś to przeforsuję... Ślub w styczniu, więc mam jeszcze
      czas na odpowiednie argumenty za DJ-em smile
    • agnrek Re: Jednak lepszy DJ... 12.06.06, 20:05
      My mamy zespó i stratujemy walcem angielskim. Zespół (2 keyboardy, 3 gitary,
      perkusja, 3 wokale) jest tak dobry instrumentalnie i wokalnie, że nie ma dla
      niego utworu, którego by nie zagrali. Potem mamy "Chcę tu zostać" Farby.
      Wokalistka powala na kolana, kiedyś przypadkiem usłyszałam tę piosenkę w
      markecie w oryginale i byłam zniesmaczona - mój zespół śpiewa to o wiele lepiej.
      I wcale nie chodzi o to, żeby śpiewał tak samo - od tego mam w domu CD i
      sprzęt. Klimatu dobrego zespołu żaden dj nie pobije!
      • trusia29 Re: Jednak lepszy DJ... 12.06.06, 20:11
        a ja sie nie zgadzam z agnek. Miałam dwa wesela - jedno z orkiestra (dobra) a
        drugie z DJ. Z drugiej opcji byłam zdecydowanie bardziej zadowolona. Nasz DJ
        okazał sie bardzo dobrym wodzirejem, potrafil wszytskich wciągnac do zabawy.
        • agnrek Re: Jednak lepszy DJ... 12.06.06, 20:17
          No to kiepski zespół widziałaś, skoro ludzie się nie bawili.
          • trusia29 Re: Jednak lepszy DJ... 13.06.06, 17:37
            to było na moim weselu - grali dobrze, mnie sie bardziej podoba wesele z DJ-
            em, a Tobie z orkiestra i ok, ale nie masz monopolu na prawde
      • arieska Re: Jednak lepszy DJ... 12.06.06, 23:34
        agnrek napisała:
        > I wcale nie chodzi o to, żeby śpiewał tak samo - od tego mam w domu CD i
        > sprzęt. Klimatu dobrego zespołu żaden dj nie pobije!

        A niektorym wlasnie o to chodzi,aby ich ukochane piosenki byly puszczane w
        oryginale i tego z kolei zaden zespol nie pobije smile Jak widac gusta sa rozne.
    • vanilla4 Re: Jednak lepszy DJ... 12.06.06, 21:24
      według mnie nie ma reguły - zależy na kogo się trafi. Przed moim weselem gotowa
      byłam bronic do upadłego wersji z DJ`em - owszem byłam bardzo zadowolona z tego
      wyboru - wszyscy się bawili dj/wodzirej był rewelacyjny. Potem byłam na weselu u
      przyjaciółki gdzie grała orkiestra i byłam mile zaskoczona (orkiestra kojarzyla
      mi się z siermiężnym wiejskim weselem jak w filmu "Wesele" wink ) a tu okazało
      się, że grali klasyki, trochę jazzowo, soulowo - żadnego kiczu. Po prostu zależy
      na kogo się trafi.
    • mala_kasia1 Re: Jednak lepszy DJ... 12.06.06, 22:06
      Według mnie zespół jest zdecydowanie lepszy niż Dj, ale tylko wtedy gdy jest to
      naprawdę dobry zespół a nie fałszujący wokalista + klawisze.
      U mnie są 2 wokalistki, perkusja, saksofon, klarnet, 2 gitary i klawisze i
      trąbka(łącznie 6 osób). Grają od jazzu po muzykę współczesną. Nie zamieniałam
      bym ich na najlepszego Dj.
      • agnrek Re: Jednak lepszy DJ... 12.06.06, 22:07
        Myślę, że każda z nas ma swoją wizję muzyki na weselu - jedne z nas chcą coś a
        la dyskoteka, inne bardziej cenią muzykę na żywo.
        Ja należę do tyvh drugich, ale wiem, że dobry dj jest w stanie czynić cuda smile
    • a_weasley Traumatyczne przeżycie 12.06.06, 22:39
      Wesele na kilka sal, w dworku. Siedzę w innym pomieszczeniu niż jest muzyka,
      niemniej słyszę, co śpiewają.
      Słyszę piosenkę, która coś mi przypomina, ale nie wiem co. Więcej, nie
      identyfikuję języka. Gdzieś w refrenie wreszcie wyłapałem trzy słowa.
      "Wse mogut koroli..."
      To było "Wsio mogut koroli" Pugaczowej, a język, w którym śpiewali, miał być
      rosyjski. Ale miał zupełnie nierosyjską melodię, a w discopolskiej aranżacji
      gubiła się linia melodyczna.
      Zwróciłem na to uwagę żony. Posłuchała jeszcze przez zwrotkę i mówi:
      - Mnie to w ogóle nic nie przypominało, ale teraz jak mi powiedziałeś, jak się
      dobrze wsłuchałam, to rzeczywiście.
      • agnrek Re: Traumatyczne przeżycie 12.06.06, 22:42
        Ja mam lepsze. Koleżanka na siłę chciała mi polecić dj'a, który był na weselu
        jej brata. Zaciągnęła nas do domu rodziców, włączyła video i... umarliśmy ze
        śmiechu.
        Pan dj-wodzirej był w garniturze, złapał mikrofon i jak Połomskie odstawiał
        szopki w stylu "Cała sala śpiewa z nami". Wyłączał końcówki piosenek i sam
        śpiewał. Co tam śpiewał, wył!
        • adrian4u Re: Traumatyczne przeżycie 13.06.06, 12:34
          Uff - odetchnąłem z ulgąsmilesmilesmile
          Jak w garniturze to nie jasmile wol bez krawata i marynary, aczkolwiek elegankosmile
          No i odpadły podejrzenia o wycie, hiehiesmilesmilesmile

          pozdrawiam serdecznie,

          Adrian
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka