monaliska1985
04.07.06, 22:22
muszę się wyżalić. moi przyszli teściowie byli całkiem ok i jego babka też,
ale teraz chcą rządzić moim narzeczonym, mieszkamy razem a chcą mu zabraniać
spać u mnie i takie tam,stale mu dają sygnały na komórkę , stary ze swjego
fona, a matka z domowego, wkurza mnie to bo kiedyś mieli chłopaka głebo ko w
d.., a jak moja rodzina pomogła mu wyjść na ludzi to oni sobie o synusiu
przypomnieli, zaczynam im się stawiać coraz częściej, nie będą mną rządzili
ani do mojego życia się wtrącali.kiedyś była sielanka a teraz każdy pokazuje
pazurki. a mój T. tego nie widzi, chcą nim manipulować. nie mam ochoty na ten
cały ślub ,bo wiem jak będą sie wpieprzać do naszych planów. Babka T. staje
sie bezczelna i powiedziała mi że martwię się o wszystko jak małe ,
nierozsądne dziecko, co ją to obchodzi.martwić się nie wolno o moje kochanie ?
zaczynam mieć tej rodziny dość, a najgorsze jest to że mieszkamy tylko 5 km
od siebie , najchętniej bym się wyprowadziła w kosmos, ta rodzina rujnuje
moje nerwy

.