mam dość tej rodziny!!!

04.07.06, 22:22
muszę się wyżalić. moi przyszli teściowie byli całkiem ok i jego babka też,
ale teraz chcą rządzić moim narzeczonym, mieszkamy razem a chcą mu zabraniać
spać u mnie i takie tam,stale mu dają sygnały na komórkę , stary ze swjego
fona, a matka z domowego, wkurza mnie to bo kiedyś mieli chłopaka głebo ko w
d.., a jak moja rodzina pomogła mu wyjść na ludzi to oni sobie o synusiu
przypomnieli, zaczynam im się stawiać coraz częściej, nie będą mną rządzili
ani do mojego życia się wtrącali.kiedyś była sielanka a teraz każdy pokazuje
pazurki. a mój T. tego nie widzi, chcą nim manipulować. nie mam ochoty na ten
cały ślub ,bo wiem jak będą sie wpieprzać do naszych planów. Babka T. staje
sie bezczelna i powiedziała mi że martwię się o wszystko jak małe ,
nierozsądne dziecko, co ją to obchodzi.martwić się nie wolno o moje kochanie ?
zaczynam mieć tej rodziny dość, a najgorsze jest to że mieszkamy tylko 5 km
od siebie , najchętniej bym się wyprowadziła w kosmos, ta rodzina rujnuje
moje nerwy sad.
    • gosia827 Re: mam dość tej rodziny!!! 04.07.06, 22:34

      doskonale cie rozumiem...mam tak samo.A moze jeszcze gorzej-póki co ja,Piotrek
      i nasz synek mieszkamy u tesciów...Po ślubie (pazdziernik) bedziemy myslec co
      dalej...Kiedyś też byli mili,kochani..a teraz wyszlo szydło z worka...okazało
      sie że wodka jest wazniejsza od rodziny....Trzymaj sie i nie daj się
      tesciom.....Trzymam kciuki
      • monaliska1985 Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 08:03
        Gosiu my mieszkamy u mnie i tak zostanie też po ślubie w kwietniu, ale zaczynam
        tych ludzi mieć dość, chcą nas tylko wykorzystywać, stale patrza czy coś
        dostaną, nie wytrzymuje nerwowo. Oni nie rozumieją ,że Tomek ma w domu swoje
        obowiązki, ich to nie obchodzi, jeśli ma im pomóc to koniec, 25godzin na dobę
        ma być u nich póki nie skończą, a że ja w domu sama, to nic, tak musi być. a
        jak się postawiłam kilka dni temu była afera i od wczoraj druga afera. nie
        popuszczę tym ludziom. Tylko że oni robią wszystko na odwrót, ja coś powiem a
        oni zupełnie cos przeciwnego, stale moje zdanie podważają, ale jak coś ode mnie
        chcą to liżą mi d.. jak cholera. Chcę ślubu i mieć swoje zdanie co do męża.
        • 82asa Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 08:52
          wiem o czym mowisz...
          ja tez unikam wiekszych kontaktow z rodzina mojego faceta.
          niestety nie kazdemu jest pisane by rodzina ukochanego byla fajna, lub taktowna.
          ja od poczatku nie pozwolilam sie wtracac. pozostawiaja oni sporo do zyczenia
          dlatego kontakt z mojej strony jest sporadyczny. uwazam ze nie ma sensu na sile
          (bo tak wypada) "wiazac sie sznurami" z rodzinka lubego. nie musze tam
          wysiadywac, jezdzic skoro tego nie czuje. mozna byc milym ale tylko tyle, z
          mojej strony nic wiecej.... bo uwazam ze nie ma sensu. szkoda wlasnie ze moj
          facet czasami nie czuje jak straja sie nim manipulowac, mimo to strama sie mu
          delikatnie to uswiadomic. a ty nie pozwalaj by sie wtracali, bo pozniej bedzie
          za pozno
          • monaliska1985 Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 09:48
            witaj. dokładnie tak samo, staram mu sie do uświadamiać, ale widze że mam pod
            górkę .jak mam tam jechać i udawać jak miło i och i ach to aż mnie ściska, tam
            w tym domu jest tak sztucznie , zero spontaniczności, teraz jak moje kochanie
            skończy pomagać to dopiero mnie tam zobaczą, nie będę tam jeżdziła , raz na
            jakiś czas i postawie na swoim , koniec z manipulowaniem. też zacznę unikać
            kontaktów, sami do tego dążyli, . a nawet nie wiesz jaki problem mam z listą
            gości z jego strony, coś sobie wymyslili i tez mnie bierze. poprostu mam już
            dośc tej całej rodziny.
          • 82asa Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 09:53
            widze ze irytuje cie juz to wszystko. dlatego otwarcie powiedz ukochanemu co o
            tym myslisz i ze nie pozwolisz by tak bylo.
            ja tez czesto chodzilam podirytowana z tego powodu ale nie pozwolilam na to by
            jego matka czy siostra czuly sie u mnie jak u siebie...i mozecie mnie atakowac
            ztego powodu. ja bede postepowala tak jak czuje i tak jak ktos sobie zapracowal
            na to.
    • boulinka82 Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 11:50
      Kochana masz rację, jak sobie teraz pozwolisz po slubie wszyscy ci wejdą na
      głowę. Dziwne tylko ze Twój ukochany nie widzi problemu. Ale ja tez to skądś
      znam. Na poczatku moj G nie mial samochodu, nie pracował wiec jakby nie bylo
      byl uzalezniony od rodziców a oni po prostu na kazdym kroku demonstrowali ze on
      bedzie robil nie tak jak ja chce tylko jak oni. I np. facet 25 lat chcial do
      mnie przyjechac (mieszkamy 100 km od siebie) a jego rodzice mowili ze np. za 5
      godzin ma byc w domu bo oni gdzies tam jadą. I nie bylo gadania ma byc bo oni
      tak mowią. Oczywiscie niegdzie nie jechali a samochod stal pod domem. I mostwo
      innych przykladow. Ale ja sie nie dalam i juz teraz wiedza ze chocby nie wiem
      co to ja i tak postawie na swoim. A moj G tez zobaczyl jak oni go traktuja i
      trzyma juz ze mnna, ale na poczatku ciezko bylo. I teraz jestesmy ze sobą w
      dobrych stosunkach, ale na wspone zamieszkanie bym sie nie zdecydowala.
      Pozdrawiam i trzymaj sie cieplutko.
    • czarodziejkakubusia Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 12:01
      Oj jedynym wyjściem jest chyba przeprowadzka.Inaczej osoby "trzcie" zniszczą
      prędzej czy póxniej ten związek,nawet jesli wy tego nie będzie chcieć.Szkoda,że
      narzeczony nie ograniczy i nie utnie troche tych kontaktów,tak,aby były "w
      normie".
      • monaliska1985 Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 13:00
        myslę że z czasem Tomek otworzy oczy, a mieszkamy razem bo jego rodzice
        zatruwali mu życie, wszystko każdemu wyliczają, jedzenie, telefon, oto przykład
        jak się poznali poznaliśmy uczył się i był od nich zależny i gdy kończyła mu
        się karta uzup. dostał nową po miesiącu ,albo ja mu kupiłam, a teraz gdy ja mu
        nie kupie jeden lub dwa dni oni zaraz robią aferę, że nie może Tomek dzwonić i
        mi dogadaują. jak mu otworzyć oczy? coraz mi ciężej, oni chcą mi udowodnić
        swoje ja. chce żeby było po mojemu, nic od nich nie potrzebuje. tylko ta
        rodzina z dnia na dzien mnie dobija coraz gorzej
      • monaliska1985 Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 13:03
        wiecie co myslę, że to koniec naszych dobrych stosunków i teraz ograniczę
        wyjazdy do nich do minimum, raz kiedyś na chwilę i dowidzenia, to chyba jedynie
        wyjście
    • myszka217 Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 13:13
      Z rodzina mojego narzeczonego też mam same problemy.Mieliśmy mieszkać u nich i
      z M. rodzeństwem (2 braci i siostra).Dopóki się nie dowiedzieli że będziemy
      mieszkać jednak z moją babcią to było cacy i do tyłka za przeproszeniem mi
      włazili.Cieszyli się że ja będe na nich robić bo narzeczony ma gospodarke.Odkąd
      się dowiedzieli że jednak nie wyjdzie to stali sie okropni.Traktują
      narzeczonego jak śmiecia jak powietrze o mnie nie będe wspominać.Narzeczony był
      wpatrzony w rodzine a teraz się sam na nich denerwuje i ma ich dośc.Będziemy
      mieszkać 8 km od siebie i wiem że będą się do nas ciągle zjeżdzać.Nie wiem jak
      to wytrzymam a może najlepiej zaczne ich traktować tak jak oni mnie jak ja do
      nich teraz jadę.Co myślicie?
      • monaliska1985 Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 13:16
        oko za oko , ząb za ząb, ja robię teraz tę taktykę , jak oni mnie, ja ich, sami
        się o to prosili.bedę oficjalna i chłodna
        • 82asa Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 13:25
          ja nie wiem jak mozna byc ok dla kogos kto nie jest ok. a pozniej wlasnie taka
          rodzinka robic co chce bo im sie pozwolilo. u mnie tak nie bedzie. u mnie w
          domu maja sie liczyc ze mna! a do nich to pojade 3 razy do roku
          • monaliska1985 Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 13:41
            też przestanę tam jeździć, moja nowa taktyka dzięki wam smile, też się zaczną ze
            mną liczyć.
    • monaliska1985 Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 16:22
      mieszkamy razem, o on mi napisał że dziś nie wróci bo ma robotę w domu u
      rodziców i oni mu każą zostać, a ja siedzę i rycze . dziewczyny ja już nie mogę
      nerwowo. co mam zrobić? jechać po niego ? pozwolic mu zostać nie chce! pomocy
      • justynam24 Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 16:37
        witajcie...

        no to ja tez nie mam najlepiej...jestem z moim narzeczonym - jedynaczkiem od
        trzech lat...tesciowej nie spodobalam sie od pierwszego wejrzenia smile...po
        miesiacu Robert musial zwracac matce wszystkie pieniadze jakie wczesniej mu do
        czegos dokladala - glownie chodzilo o samochod - nie mogla zniesc ze przestal
        byc jej osobistym kierowca....Przez trzy lata ciagle byly jakies skiecze,
        zagrywki z jej strony...
        w efekcie przestalam tam bywac...Robert z kolei zmienil sie bardzo, ale sa
        czasem problemy, bo matka czasem go oszukuje, robiac z blahej potrzeby wielka
        katastrofe...etc

        Ostatnio kiedy coraz blizej slubu miala miejsce kulminacja...generalnie
        powiedzialam jej ze moi rodzice nie chca sie spotkac i od tego zaczelo sie jej
        wrzeszczenie (inaczej tego nie moge okreslic), tzn. ja jestem mniej niz zero,
        ona sobie nie zyczy takiej synowej i bedzie zawsze Robertowi powtarzac ze
        jestem dla niego zla kobieta, no i odgrazala sie ze w przyszlosci Robert bedzie
        do jej dyspozyzji...jeszcze ubzdurala sobie ze mieszkanie w ktorym mieszkamy
        ona kupila (a generalnie jest biedna rencistka...a wszystko nam podobno kupila)

        Teraz w ogole jej nie chce widziec...a Robert jednak umowil naszych
        rodzicow...i ja mam na dodatek z nimi jechac do mojego rodzinnego domu...jakies
        350 km...brrr

        dobrze ze chociaz tescia mam OK
        • monaliska1985 Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 17:28
          mam już dość, zadzwonił i nawrzeszczał że rodzice każą mu zostać i mam mu dać
          spokój i go nie wkurzać. jak on tak może. do diabła ile on jeszcze będzie
          słuchał tych wstrętnych rodziców swoich, ja już dłużej nie wytrzymam. a obiecał
          że więcej tam nie zostanie na noc.więc widze jak go buntują.
          • a.bc Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 17:43
            Wiesz co chyba postępujesz nie polityczniesad
            Twój facet ma rodziców jacy by oni nie byli to sa jego rodzice(wiezy krwi)
            Może coś im wypadło i muszą prosic swojego syna o pomoc.
            Może on najzwyczajniej w swiecie chce odwalic tą robotę i mieć swięty spokój a
            ty go stawiasz w sytuacji między młotem a kowadłem- tylko ja i moje górą.
            Troche dyplomacji, polityki w stosunkach z tesciami nie zaszkodzi. Na tym to
            niestety polega.
            I wiesz co to myslenie ja tam nie bede jeżdzić itp. Ciekawe co bedzie jak
            pojawią się dzieci, ustawisz je przeciwko swoim tesciom? Ja juz byłam swiadkiem
            takich sytuacji gdzie moja kolezanka wychodziła z pokoju jak widziała swoją
            teściowa a dziecko kochało babcie i matkę ale nie wiedziało co ma zrobic iśc do
            babci czy do mamy.Koszmar dla dziecka i dla osoby, która to obserwowała z boku.
            Chcesz wojny -ale po co ci ona? Tak na prawde to z tych tekstów, które tu
            czytam wynika,ze chcesz za wszelka cene przeforsowac swoją wersję - Takie
            postawienie sprawy jest obrzydliwe, bo do niczego cie nie zaprowadzi.Mam dla
            ciebie dobra radę -wypracuj sobie jakiekolwiek rozsadne relacje z tesciami

            I prosze aby nikt nie traktował tego jako ataku na kogokolwiek- to co napisałam
            jest mieszanką mojego doswiadczenia zyciowego, tego co zobaczyłam i tego co
            przeczytałam tutaj.
            • 82asa a.bc 05.07.06, 17:53
              a myslisz ze dziecko nie wyczuje ze mimo ze mattka rozmawia z babka to matka
              nie chce tego? oszukiwac sama siebie? ja sie tez juz spotkalam z tekstami co
              pytaja jak to bedzie jak dzieci beda??? nic nie bedzie!! a co ma byc!!! juz
              pisalam ze wszyscy nie maja fajnych, kochanych tesciow, i nie ma co sie
              oszukiwac. takie jest moje zdanie. ja nie bede oszukiwala dziecka ze
              kocham,lubie tesciow. szacunek sie nalezy, ale moze byc na odleglosc. u mnie
              kontakty beda sporadyczne z nimi. np. moj ukochany uwielbia moich rodzicow maja
              super kontakt... roznie bywa
              • a.bc Re: 82asa 05.07.06, 20:52
                Tak, czytam tu jeszcze jedno: mój luby ma beznadziejnych rodziców a ja mam
                wspaniałych, cudownych rodziców, którzy lubego akceptuja a on ich uwielbia.
                A co bedzie jak ten cudowny schemat runie- bo kiedyś luby powie,ze ma
                zastrzezenia do waszych rodziców...i w dodatku wypomni,ze dla swietego spokoju
                musiał ograniczyć kontakty ze swoimi rodzicami?
                Czy żadna z was nie bierze tego pod uwagę?
                Przeraża mnie to rozgraniczenie ,że moja rodzina jest fantastyczna a jego jest
                be.Jak można byc takim samolubnym i z założenia chcieć coś takiego robić?
                Ja wiem ludzie sa różni ale czytając te posty tak sobie myśle ze same sobie
                próbujecie wmówić mit złych tesciów.
                • 82asa a.bc 05.07.06, 21:48
                  a czy ja mowie ze moja rodzinka jest cudowna??? ja mowie ze moj facet dobrze
                  sie dogaduje z moimi rodzicami, sa na "t"...ja go nie zmuszalam by ich
                  akceptowal. sami sie lubia potrafia gadac ze soba codziennie przez telefon. ja
                  nie jestem w stanie zaakceptoweac jego rodziny z roznych powodow, wydaje mi sie
                  ze powaznych powodow. nie bede sie zmuszala. a ze moj facet dogaduje sie z
                  moimi rodzicami to moja wina? ciesze sie....i on zapewne sie nie zmusza do tego!
                  • monaliska1985 Re: a.bc 06.07.06, 08:04
                    dokładnie tak samo, T. z moimi może pogadać o wszystkim, to oni go nauczyli
                    wielu rzeczy, ze swoimi gada tylko tak oficjalnie, żadnych głupot nie może
                    powiedzieć, bo udają świętoszków. stale tylko narzekają na wszystko. u nich
                    atmosfera jest sztuczna. a skoro chciał moich rodziców polubić to jego sprawa,
                    też go nikt nie zmuszał. zreszta każdy będzie żył na własny rachunek. a to że
                    mam zastrzeżenia do jego rodziny to nie ten jeden powód, tych powodów jest dużo
                    dużo więcej.
    • nikusia1986 Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 18:19
      niunia główka do góry smile znam to bardzo dobrze, z resztą sama o tym wiesz uncertain
      popieram - jak najdalej, podczas spotkań spokojna i nierozmowna, żadko się
      spotykać. Taka jest moja taktyka. Nie każdemu musi to pasować smile nie martw się
      mój P. też ma remont uncertain i co, nie wiedzialam go już 2 dni i chyba najwcześniej
      się zobaczymy w sobote sad( Tej flondrze ubzdurał się remon i nie dość, że
      wykorzystuje P. to jeszcze faceta jego siostr grrrr obie mamy już dość!!!
      tylko, że ona tam dziś była a ja powiedziałam, że choćby się waliło paliło to
      do niej nie pójde !!!!
      A co jest najgorsze, we wrześniou się przeprowadzamy i myślałam, że się od niej
      uwolnię, a tu wałek sad( ona uczęszcza na UŚ na Uniwersytet III wieku, no i pech
      chciał, że akurat jej uczelnia znajduje się niedaleko naszeg mieszaknia
      grrrrrrrrrrrrrrrr normalnie nie wiem co mam zrobić sad(????? Chyba będę co
      tydzień tego dnia jeździć z P. na zakupy, żeby się na nią nie napatoczyć hehe

      -
      66dni...
      • monaliska1985 Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 20:35
        dzieki dziewczynki za wsparcie, dokładnie, dzieci nie będę oszukiwać jeśli
        bedą, skoro oni nie mieli pieniędzy na swoje dzieci i dbali o nie bo musieli,
        dopóki T. miał dziadka to i ktoś dbał o niego a potem koniec, to nasze dzieci
        bedą ich obchodzić? wątpie. skoro będziemy chcieli mieć dzieci , to sami je
        wychowiemy, bez ich udziału. czy to nie dziwne że mój facet ma lepszy kontakt z
        moimi rodzicami niż ze swoimi? , z moim tatą się wyglupia, pogada na luzie z
        mama to samo a u swoich jest taki jak by się ich bał, i musi mówic tak żeby
        gafy nie palnąć, bo zaraz strofuja, wielkie mi też panstwo. niestety to bedzie
        nasze zycie, nasze klopoty i my musimy z T. trzymac sie razem, a nie ich
        sluchac, i moje kontakty takze będą sporadyczne, sami tego chcieli. nie
        potrafili uszanować dobroci naszej, to trudno, ja nikomu w tyłek nie będę
        wchodziła żeby było dobrze.
    • joasia.sadowska Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 21:14
      mowiac szczerze monalizka to ja wspolczuje Twojemu narzeczonemu.
      • kiniak22 Re: mam dość tej rodziny!!! 05.07.06, 21:48
        no skads to znam, przez moich tesciow nie doszlo do slubu koscielnego, bo sie
        zbuntowalam i powiedzialam ze zadnego slubu nie bedzie,odwolalam sale,
        orkierstre i po sprawie,wzielismy tylko cywilny, jego rodzinka jest strasznie
        pobozna wiec dla nich to byl straszny cios, czasem jeszcze wspominaja cos o
        kosciele,ale ja udaje ze nie slysze, chociaz od cywilnego minal juz ponad rok
        tesciu z moja mama jest na pani czemu sie wszyscy dziwia, a raz nawet mu sie
        glupio zrobilo bo sasiad mu zwrocil uwage jak to on sie zachowuje, ale ja mam to
        w d*, staram sie ich unikac bo po co mam sie denerwowac, a wczesniej jak synus
        byl be tak teraz nagle zostal swietym w ich oczach bo zalozyl rodzine, to jest
        naprawde smieszne, glupota ludzka nie zna granic
        • monaliska1985 Re: mam dość tej rodziny!!! 06.07.06, 07:59
          no też skąś to znam, jak T, był be miał się sam utrzymaywać, mimo że sie uczył
          to wypad z domu, i wtedy się wprowadził do mnie, a teraz jak cos ma i zmądzrzał
          dzięki nam to jest cacy , dobry mądry i przeciągnąć go na swoją stronę na siłę
          próbują. ale moi teście są ludźmi konfliktowymi, teraz to wiem dlaczego 90% ich
          rodziny jest odwrócona plecami do nich, a zawsze mówili że tamci to zaczęli,
          ale teraz znam prawdę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja