Dodaj do ulubionych

Zrobilam cos strasznego pomóżcie

20.07.06, 22:38
Dziewczyny poradzcie bo chyba oszaleje...byliśmy dziś rozdac troszke
zaproszeń...Do mojej cioci poszłam sama bo nasz skarb był marudny i Piotrek
zostal z nim u moich rodzicow..Miałam dac zaproszenie cioci (wuja zmarł
niestety miesiac temu) i kuzynce z chłopakiem..Kuzyna miałam pominąć-bo
kiedys zrobił wiele złego mojej rodzinie..tato w tej chwili z nimi nie
rozmawia..Gdy weszłam do cioci ,i dałam zaproszenia..ciocia dziwnie spojrzała
ze sa tylko dwie koperty..a ja na to ze doniose jeszcze jedno bo zapomiałam o
zaproszeniu dla artura-kuzyna Powiedziałam to tak ze
zaskoczenia,wstydu ..sama nie wiem,prawda jest taka ze on nie moze przyjsc na
wesele ..Boze co ja zrobiłam,on nie moze przyjsc..Piotrek będzie zły tata
tez ...Jak teraz sie wycofac..a moze tylko zaprosic do kosciola POMÓZCIE
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 20.07.06, 22:40
      Udaj glup. Po prostu nie dosylaj, nie donos etc. Jak ciocia sie zacznie
      dopytywac, to powiedz, ze lista gosci jest zamknieta...
      • lady_of_avalon Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 20.07.06, 22:48
        Oczywiscie ryzykujesz wtedy ze ani ciocia ani kuzynka nie pojawia sie na twoim
        slubie...
        • annajustyna Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 20.07.06, 22:48
          Ryzykuje i tak, i tak...
          • gosia827 Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 20.07.06, 22:54
            Dziewczyny prawda jest taka ze akurat na nich mi nie zalezy..niby rodzina,ale
            stosunki tak jak pisalam nie dokońca poprawne....Załuje że wuja niedozyl tej
            chwili..Ciocia stwierdzila że i tak na wesele nie przyjdzie ,zreszta ze Asia
            też wątpie..-żałoba.A czy przyjda do kościoła.to już ich sprawa..Jestem
            strasznie zła-po co sie odzywałam? Ale tak jak piszecie zaproszenia nie
            dośle..No moze na ślub...Najgorsze ze Piotrek nie wie o całym zajsciu...i chyba
            mu o tym nie powiem..Po raz pierwszy mam jakąś tajemnice....Czuje sie strasznie
            • gosiksz1 Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 20.07.06, 23:15
              powiedz, bo juz czuje,ze bedzie cie to meczyc.
              a ja ewentualnie dałabym zaproszenie na sam slub i tyle.
              nie musisz sie przeciez ciotce z niczego tłumaczyc!
              pozdrawiam!
              • szara82 Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 20.07.06, 23:29
                Narzeczonemu powiedz, niech Ci to nie lezy na sercu i lepiej jak się dowie od Ciebie, a nie od kuzyna przykładowo.
                Kuzynowi natomiast możesz donieść zaproszenie - ale na sam ślub. Tylko bądź gotowa, nie daj się zaskoczyć pytaniem "a gdzie zaproszenie na wesele", bo znowu trzeba będzie kombinować.
                • anusiaczek87 Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 21.07.06, 08:50
                  ja bym nie doniosla tego zaproszenia..
                  • mia1986 Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 21.07.06, 08:56
                    ja bym wysłała kuzynowi zawiadomienie o ślubie, a co z tym zrobi to jego
                    problem, wiesz jaka była sytuacja kiedyś, a poza tym kogo zaprosisz na wesele
                    to twoja sprawa a nie ciotki, ona i tak nie przyjdzie
                    • agnieszka5661 Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 21.07.06, 09:36
                      albo go zaproś do kościoła tylko, albo w ogóle
                      • anusiaczek87 Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 21.07.06, 09:44
                        do kosciola tez glupio bo skoro zaprosila ciotke i kuzyna na slub i wesele to
                        zaproszenie drugiego kuzyna tylko do kosciola to tak jakby niezaproszenie go
                        wcale..
                        • motylekmaly Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 21.07.06, 11:33
                          ja bym nie wysylala zadnego zaproszenia -
                          to wasze wesele i wy decydujecie o gosciach - a co inni powiedza, ze to rodzina
                          itp itd to nie wazne -
                          wazne abyscie byli szczesliwi i bawili sie w dobrym towarzystwiesmile
                          • agnieszka5661 Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 21.07.06, 11:51
                            no właśnie też tak uważam, a jacyś niezadowoleni to i tak zawsze się znajdą
                            • krewetka Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 21.07.06, 12:43
                              ja na Twoim miejscu nie wyslalabym zaproszenie, ewentualnie tylko na ślub
                              • gosia827 Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 21.07.06, 12:54
                                dziewczyny macie racje to ma być nasz dzień...nie dam zaproszenia....tak i tak
                                mnie obgadają,ale na weselu i slubie będzie przynajmniej miła atmosfera....A
                                jesli im to sie nie podoba trudno..pewnie będą teraz rozpowiadać w rodzinie
                                jaka to jestem niedobra,będa kombinować jak skłócic rodzine..ale co tam teraz
                                jeszcze tylkomusze powiedziec piotrkowi o tej glupiej sytuacji,o gafie jaka
                                strzeliłam..tak jak jedna z Was napisała lepiej niech dowie sie ode mnie niż od
                                osoby trzeciej-trzymajcie za mnie kciuki.Pozdrawiam i dzieki za wszystkie rady
    • ann_jazon Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 21.07.06, 13:09
      Gosiu,nie przejmuj sie. Miałam identyko przypadek i napiszę Ci co zrobiłam.
      Otóż mój wujas (dość bliski bo brat mamy - jedyny zresztą) ma babkę z dwójką
      dzieci (dorosłe chłopaki - 27 i 32 lata). Ten młodszy - spoko, ale starszy nie
      był zbyt pozytywną postacią w życiu ani moim ani mojego męża, bo lubił
      rozrabiać swojego czasu. Postanowiliśmy nie zapraszać go, bo po prostu nie
      chcemy go widzieć. Zaniosłam do nich 2 koperty - dla nich oraz dla młodszego
      syna z prośbą o przekazanie jemu i jego dziewczynie (gdyż tego akurat strasznie
      ciżko złapać w domu). Wszystko oki. Wróciłam do domu - telefon! Wujas - "a
      gdzie zaproszenie dla B ?!!!" Miałam na końcu języka odpowiedź:"w dupie". Ale
      się powstrzymałam i powiedziałam krótko: "Nie ma, B. nie jest zaproszony i to
      jest nasza wspólna decyzja - bez dyskusji". Pomyślałam sobie nad tym i doszłam
      do wniosku, że nie mamy w obowiązku zapraszać tych osób których sobie nie
      życzymy, a jeżeli "wujas i spółka" się obrażą - to już będzie źle świadczyło o
      nich, a nie o nas. Pamiętaj Gosia o tym!
      • gosia827 Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 21.07.06, 13:30
        dzieki za pocieszenie ana_jazon.własnie im wiecej o tym myśle twierdze ze
        zaproszenia nie będzie
        • gosia827 Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 21.07.06, 13:31
          ann_jazon miało być smile
        • ann_jazon Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 21.07.06, 13:51
          i słusznie smile nie chcesz go zapraszać - nie zmuszaj się, bo dopiero potem
          będziesz katsze przeżywac jak on przyjdzie
    • laryska Re: Zrobilam cos strasznego pomóżcie 21.07.06, 15:38
      Wiecej asertywnosci. Nie chcesz to nie zapraszaj. Ja na swoj slub zaprosilam
      najblizsze mi osoby - nie zapraszam ludzi, ktorzy nie zasluguja na to nawet
      jesli to krewni...

      powodzeniasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka