Dodaj do ulubionych

Jestem chyba chora....

26.07.06, 18:03
ślub w maju a ja mam złe objawy. Dzis bylam na badaniach w szpitalu. Wszyscy
sie zdziwili. Taka młoda i już.... I kręcili głowami. Oczywiście wyników nie
ma bo będą za 2 tygodnie ale w innych wyszły "cechy metaplazji". No i chyba
lekarze i pielęgniarki wiedzą coś więcej niż ja. A tam byli sami starzy
ludzie. No starsi tak 40-70 lat a ja mam 20. Nawet lekarze mówili "ta młoda".
Zjawisko na oddzialesmile
To straszne. Juz widze siebie łysą po chemii, nie mam gdzie przyczepić welonu.
Jak to będzie pójść do ślubu w peruce. Jak to będzie.
Widziałyście pannę młodą po chemii? Na weselu nie wytrzymam
A myślałam że to będzie najpiękniejszy dzień w życiu. Może trzeba to przełożyć...
Jeszcze tydzień temu byłam zdrowa a w poniedziałek wszystko się zmieniło.
Musiałam sie wyżalić...
Obserwuj wątek
    • fantazja_huany Re: Jestem chyba chora.... 26.07.06, 18:14
      hej!! Kobito nie panikuj, bedzie dobrzesmile taka mloda a juz na badaniach..a nie
      komentowali wynikow...sluchaj dopiero wynik da Ci obiektywna podstawe i
      rozwieje wszelkie watpliwosci!! nerw na wodzysmile moze mieli na mysli, ze wogole
      masz skierowanie na badania,ale spokojnie!! Trzymym za Ciebie kciuki, nie
      pozwol, zeby cokolwiek zepsulo Ci uroczystosc, nawet nie wiesz jak pogoda ducha
      pomaga i moze zdzialac cuda!!! Trzymym kciuki i jestesmy tu z Tobasmile Bedziesz
      najpiekniejsza Panna mloda!
    • minerwamcg Re: Jestem chyba chora.... 27.07.06, 21:18
      Mnie coś podobnego spotkało na trzy miesiące przed planowanym ślubem. Okazało
      się, że nie obejdzie się bez operacji, guz jest ogromny, nic innego się nie da
      zrobić. Też byłam w rozpaczy, bo zanosiło się na akcję, po której nie będzie
      mowy o dzieciach.
      Co mój Jedyny przeszedł, to jego. Ale pierwsze jego słowa jak się dowiedział
      były, że i tak się ze mną ożeni smile Mimo, że cholernie chciał dziecka...
      Dowiedziałam się w marcu, ślub planowaliśmy w czerwcu. Okazało się, że operacja
      najwcześniej w lipcu, więc mieliśmy dylemat - wziąć jednak w czerwcu, czy
      przełożyć. Przełożyliśmy. Operacja w końcu odbyła się w połowie sierpnia
      (problemy z ostrą anemią), ślub był w pięć tygodni później (na weselu tanczyłam
      wolne kawałki) i teraz jestem szczęśliwa i odpukać zdrowa.
      Z Tobą też tak będzie. Dobrze, że ze swoimi kłopotami nie czekałaś do
      czterdziestki, tylko poszłaś do lekarza już teraz. Im wcześniej tym lepiej.
      Czas wciąż jeszcze pracuje na Ciebie - jesteś w szczytowej formie, młoda, masz
      odporny organizm. Poradzisz sobie.
      Rozumiem, że po takiej wiadomości świat staje człowiekowi do góry nogami. Ale
      tym większa radość, kiedy stanie z powrotem na nogach. O sile pozytywnego
      myślenia powiedziano Ci już pewnie wszystko co się dało, więc się nie będę
      powtarzać. Bądź dzielna, bądź cholernie dzielna.
      Pomodlę się za Ciebie.
      • annajustyna Re: Jestem chyba chora.... 27.07.06, 21:22
        Twoj maz nie tylko jest wspanialy, ale tez dyskretny: pisal juz gdzies, ze
        mieliscie 2 sluby ze wzgledu na szerokie grono znajomych, a poprzesuwalo sie z
        koscielnym ze wzgledu na salewink)). Fantastycznie, ze wszystko u Ciebie w
        porzadku ze zdrowiem. Pzdr serdecznie!!!
        • minerwamcg Ze względu na salę też :))) 27.07.06, 21:28
          Ze względu na salę też smile)) I ze względu na kolizję z weselami innych
          znajomych, bo się wszystkim naraz na śluby zebrało. W ogóle powodów do
          przesuwania było straszne mnóstwo smile
          A ja nie robiłam tajemnicy, pisałam kilka razy na forum, że po operacji nie
          mogłam tańczyć szybkich kawałków, i że mam na obrączce fałszywą datę (na
          pamiątkę!), bo już zdążyliśmy wygrawerować.
          • annajustyna Re: Ze względu na salę też :))) 27.07.06, 21:30
            Wyszlo szydlo z worka, ze mimo uzaleznienia od forum wszytskich posow nie daje
            rady czytacsmile)). Pzdr raz jeszcze!!!
    • domi_mikolka Re: Jestem chyba chora.... 27.07.06, 21:22
      nie martw się aż tak, jak chodziłam do kardiologa, na EKG i inne takie śmieszne
      badania w wieku 16-20 lat, to też sobie mnie wszyscy palcami pokazywali, że
      taka sensacja. teraz mam 24 lata i jestem zdrowa, no może nie jak kon, ale
      właściwie nie mam na co narzekac, a babcie w poczekalni załamywały nade mną
      ręcesmile
    • annajustyna Re: Jestem chyba chora.... 27.07.06, 21:23
      Spokojnie (wiem, ze latwo pisac) odczekaj na wyniki. Bedzie dobrze!!!
    • dr_kaczusia Re: Jestem chyba chora.... 27.07.06, 22:27
      Pig3 nawet gdybys miala isc lysa i w peruce to na pewno dla swojego meza
      bedziesz ta najpiekniejsza!!! Owszem to co napisalas brzmi niepokojaco i cale
      szczescie, ze masz wykonane kolejne badania, ktore rozjasnia sytuacje! Moze
      wcale nie jest tak zle jak zakladasz, a najwazniejsze, ze juz teraz trafilas do
      lekarza! I nie przejmuj sie, ze mloda, a co to mlodym nie wolno chorowac ?!
      Spojrz ile jest szpitali pediatrycznych! A to, ze internista, ktory pracuje z
      samymi dziadkami przyzwyczail sie, ze 50lat to malo to inna sprawa wink i nie Twoj
      problem smile
      Poczekaj spokojnie na wyniki, a dopiero potem podejmuj decyzje co do slubu, wg
      mnie slub tak czy inaczej jest najpiekniejszym dniem bo to co najwazniejsze jest
      w nas... w Mlodych udzielajacych sobie tego slubu! I ciesz sie, ze Twoj
      mezczyzna jest przy Tobie juz teraz smile

      Na pocieszenie dodam, ze mi dla odmiany miesiac temu wykryto chorobe rogowki,
      moge to spowolnic, ale nigdy nie wiadomo jak to sie dalej potoczy, moze byc, ze
      jedyna szansa za lat nascie bedzie przeszczep. Korekcja tej wady jest upierdliwa
      i niesympatyczna, ale dam rade smile no bo co mam zrobic... A Narzeczony nie
      zmienia planow tylko kaze mi odbierac obraczki wiec bedzie dobrze smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka