ania_1609
07.09.06, 21:39
Mam taką dziwną sytuację - wszystkie panny, które będą u mnie na weselu, moje
kuzynki i przyjaciółki już teraz mi zapowiadają, że znikają na oczepiny, bo
welonu łapać nie będą. Nie wiem dlaczego. Powiedziałam im, żeby były, nikt
ich nie będzie na siłę wyciągał na środek. Ale kroi się przede mną dość
trudna sytuacja: wybija północ, ja chcę rzucić welonem lub kwiatami (jeszcze
nie wiem), a tu nikogo na parkiecie do łapania... Wszyscy albo się pochowali
albo uciekli

) Byłam raz na weselu, że nikt nie łapał welonu ani krawatu,
upadły na podłogę i tak leżały, aż w końcu ktoś je podniósł, dziwnie to
wyglądało.
Spotkałyście się z czymś takim?
Jak wybrnąć z takiej sytuacji?
Pozdrawiam wszystkie ślubujące we wrześniu, a szczególnie 16

))