Dodaj do ulubionych

jedzenie dla tzw. obslugi

20.09.06, 21:05
Jak to u was wyglada? troche mi sie nie podoba ze trzeba za nich zaplacic, dla
mnie to bedzie jakies 1000 zl wiecej bo orkiestra fotograf kamerzysta a ja jak
ide do pracy czasami nawet na 12 godzin to nikt mnie tak nie czestuje i nie gosci
Obserwuj wątek
    • kajka711 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 21:09
      Nie płać i nie zapewniaj im niczego , i czekaj aż wjedzie na salę
      posłaniec z pizzą zamówioną przez nich. Domyślasz się co będzie głównym
      tematem opowieści poweselnych wśród zaproszonych gości ? smile
      • niunia_811 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 21:10
        myslisz ze mogliby byc tacy bezczelni?
        • kajka711 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 21:14
          Nie bezczelni , po prostu głodni smile Inny wariant : prowadzący wzywa taxi i
          pyta gości przez mikrofon przed ogłoszeniem przerwy : gdzie tutaj można
          znaleźć najbliższą knajpę z porządnym żarciem bo państwo wybaczą ale
          kanapek zapomnieliśmy wziąść ze sobą ? I ogłoszą godzinną przerwę na późną
          kolację smile
        • fiona83 wracając do tematu 20.09.06, 22:21
          > myslisz ze mogliby byc tacy bezczelni?


          Pomyśl - to też są w pewnym sensie Wasi goście, a już na pewno normalni ludzie.
          Jak Ty byś się czuła, gdybyś była na miejscu takiego fotografa (uwiecznia
          najważniejsze w Waszym życiu chwile) lub zespołu (odpowiada za zabawę), którzy
          patrzą jak podają kolejne dania a oni siedzą i nic ? Też bym pizzę zamówiła.

          Zrobisz jak uważasz - decyzja będzie świadczyła o Twojej kulturze i szacunku dla
          drugiego człowieka.

          Pozdrawiam.
    • niunia_811 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 21:22
      mysle ze zartujesz na pewno by tak nie zrobili bo to bylby obciach dla nich
      • mam6lat Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 21:25
        a czy Ty paniusiu chodzisz do pracy na 14-17 godzin
        bez kanapek i nie mogąc wypic herbaty;
        przy okazji przykre, że założony 3 dni temu
        wątek z 50 odpowiedziami nie przemówił do twojego tępego łepka!
        tak!!!
        obrażam ciebie z premedytacją - nie lubie kretynek!!!!!!!!!!
        • eve26 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 22:02
          hmm, ja pracuje czasem 72godziny bez przerwy i nikt nigdy mi nie zapewnil
          jedzenia ale jestem tylko lekarzem
          • radiowiec_wawa Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 22:09
            Eve26, ale to nie o to chodzi tak szczerze mowiac. Czy przez te 72 godziny nic
            nie zajadasz???? o to wlasnie chodzi, ze kapela czy dj przez 12 godizn pracy
            musi cos zjesc i wypic. A dzieje sie to przy stoliku oplaconym przez mloda pare
            jedynie dlatego zeby nie bylo kanapek w papierach i puszek z cola. O estetyke
            chodzi.. nic wiecej.
            • eve26 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 22:12
              mi o nic nie chodzi, zajadam, zamawiam na dyzurze pizze i przynosze kanapki,
              oczywiscie zaplace za orkiestre i fotografa tylko czasami robi mi sie przykro ze
              dj mowi 1500zl bo pracuje w nocy, ja mam 150 za dyzur a czy coc mam do jedzenia
              to moja prywatna sprawa, ale to zupelnie nie na temat
              • mam6lat Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 22:17
                wiesz, wszyscy wiemy jak to jest w słuzbie zdrowia i ze stażystami, i z mlodymi
                i "starymi" lekarzami......
              • aska90 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 22:23
                Eve, podobnie jest w szkolnictwie (także wyzszym) - panstwowa stawka to smiech
                na sali. Ale nikt Ci nie kazał studiowac medycyny, ani nikt mi nie kazal byc
                nauczycielką. Mogłas zostac dj, miałabys 1500 zł za nockę. Szkopuł w tym, ze
                wolę swoją niewysoką, panstwoa pensję, zajęcia, do ktorych muszę się
                przygotować, badania, które uwielbiam, mozliwośc zagranicznego stypendium niz
                bycie dj, choc nie watpie, ze zaden dj z prawdziwym zamiłowaniem ze swojego
                zajecia nie zrezygnuje. I słusznie.
                • eve26 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 22:49
                  ale ja tez nie mam wcale zamiaru zrezygnowac ze swojego zawodu,bo strasznie go
                  lubie. pracowalam juz w UK, w Polsce dokoncze tylko specjalizacje i wracam z
                  powrotem.
      • kajka711 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 21:32
        Z pizzą już się spotkałam smile Czyli to nie żart ale na koniec wariant
        najbardziej dla Ciebie optymistyczny: w przerwie na gorący posiłeki gdy
        kosztujecie smakołyki tzw. obsługa siada na podłodze pośród swojego sprzetu (
        bo sądzę , że stolik też może kosztować) i wyciąga termosy, kanapki
        zawiniete we wszelakie folie , pergaminy , gazety .... po sali roznosi się
        smakowity zapach kiełbas, salcesonów i innych smakołyków, pasztetowych grubo
        posmarowanych musztardą, a to wszystko dzieje się na oczach Twoich gości ,
        dobrze się będziesz czuła ?
      • greene3 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 21:39
        kurde kobiety czy wy normalne jesteście??
        Poszukajcie forum dla ćwiczenia obraźliwych zwrotów i wyrażeń
        Stąd a sio z takimi komentarzami!!!

        A wracając do tematu - obsługa MUSI mieć zapewnione jedzenie. I już!!!
        • mam6lat Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 21:44
          ...ja tu tak pierwszy raz...sorki nie czytaj tego co pisze do tej panny, bo mi wstyd
          • niunia_811 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 21:45
            i slusznie ze ci wstyd bo sie zblaznilas
            • mam6lat Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 21:47
              nie zrozumiełaś znowu.....
              • niunia_811 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 21:49
                a ty siebie rozumiesz raz sie nakrecasz potem sie wycofujesz i przepraszasz
                innych i tlumaczysz ze zespol napiecia przedmiesiaczkowego ty to chyba niezle
                pie..ieta jestest na umysle psychoza maniakalna jakas wez juz zamilcz
                dzieczyno bo wizerunek twojego "fotografika" psujesz wstyd mu na pewno za taka
                zone jedze
                • mam6lat Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 21:50
                  przepraszam TYLKO przypadkowych forumowiczów,
                  ciebie nie...........
                  i przestań myślec o moim męży - masz jakies problemy w związku?
                  • niunia_811 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 21:52
                    ja nie ale ty najwyrazniej potrzebujesz pomocuy psychoterapeuty albo wez idz i
                    zadzwon do radia maryja tam ci pomoga rozwiazc problemy z wlasna osobowoscia
                    • iizabelaa Re: Do mam6lat 20.09.06, 22:04
                      Na początku chciałam napisać że nie ładnie tak się obrzucać wyzwiskami. Jak ja
                      przyszłam pierwszy raz na to forum to mnie evik zaatakowała i się poczułam
                      nieswojo. Ale jak czytam inne wątki tej niuni to muszę cię poprzeć smile))
                      • greene3 Re: Do mam6lat 20.09.06, 22:08
                        No tak - ja też tę irytację rozumiem, ale popierać zchodzenia do tego poziomu
                        jakoś nie umiem.
                        • iizabelaa Re: Do mam6lat 20.09.06, 22:11
                          Chyba faktycznie masz racje. Lepiej ignorować takie wypowiedzi niż się tak
                          przezywać.
                          • mam6lat Re: Do mam6lat 20.09.06, 22:15
                            macie rację - mnie ruszyło, a poniewaz dziś "sie nudzę" to tak sobie forumuję
                            moje negatywne emocje dotyczą tylko niuni - panny bezmyślnej, która zakładajac
                            nowy watek nie spojżała 4 wątki niżej...albo nie skojazyła - co prawdopodobne,
                            że obsługoa to : kapela, kamerzysta, fotograf...........powtórze - pierwszy raz
                            tak zareagowałam i nie chcę, zeby osoby trzecie poczuły sie dotknięte.
                      • bacha1979 Re: Do mam6lat 21.09.06, 07:53
                        iizabelaa napisała:

                        > Na początku chciałam napisać że nie ładnie tak się obrzucać wyzwiskami. Jak
                        ja
                        > przyszłam pierwszy raz na to forum to mnie evik zaatakowała i się poczułam
                        > nieswojo.

                        ooo, evik, ta to Była faktycznie bardzo mądra.
                        Wracając do tematu- nie bardzo rozumiem sens takich pytań- jak mozna ludzi ,
                        którzy dla Was pracują przez 12 godzin trzymac o głodzie. Trochę myślenia.
                    • mam6lat Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 22:12
                      aaaa niunia jest na ZAOCZNEJ pedagogice
                      w prowincjjonalnej filii
                      jakiesjj prywatnej, niedawno powstałej "uczelni" wink
                      • mam6lat Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 22:34
                        uwaga - inne pedagozki niech nie mysllą, ze mam cos przeciwko temu keirunkowi
                        studiów (sama skonczyłam róznoległe studia pedagogicznie)
    • mam6lat Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 21:28
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=48804021&a=48907787
      jakbys miał problemy z odnalezieniem........w co nie wątpię;
      własnie wyszłam z kąpieli.........nienawidze takiego buractwa - atąd moja reakcja;
      wrazliwe i "normalne" dziewczyy przepraszam za emocjonalną, nieopanoana reakcję
    • mam6lat Re: do niuni 20.09.06, 21:30
      niunia lub niuńka to jak do krowy mlecznej.......
      • niunia_811 Re: do niuni 20.09.06, 21:31
        mam prawo zapytac tak jak kazdy i nie mam obowiazku od razu czytanie calego
        forum bo jestem tu pierwszuy dzien szkoda ze od razu trafilam na taka france jak
        ty co mnie wziela i zwyzywala bo sie zapytalam wspolczuje twojemu mezowi bardzo
        wspolczuje
        • mam6lat Re: do niuni 20.09.06, 21:34
          to moze nalezało poswiecic kilka minut na przejżenie ostatnich watków....
          rozumiem, ze debiutujesz...(nawet przed kmputerem?)...,
          a tu jest takizwyczaj, ze dziewczyny pojawiając się witają juz obecnych lub
          dołanczają sie do atków typu "kto ślubuje w kwietniu".....
          po raz kolejny wychodzi twoje buractwo.........niestety
          • niunia_811 Re: do niuni 20.09.06, 21:38
            mam6lat napisała:

            > to moze nalezało poswiecic kilka minut na przejżenie ostatnich watków....
            > rozumiem, ze debiutujesz...(nawet przed kmputerem?)...,
            > a tu jest takizwyczaj, ze dziewczyny pojawiając się witają juz obecnych lub
            > dołanczają sie do atków typu "kto ślubuje w kwietniu".....
            > po raz kolejny wychodzi twoje buractwo.........niestety

            jak na razie to zobaczylam twoje buractwo i zwyczaj zwyzywania kogos kto sie o
            cos zapyta chcialas mnie ublizyc i obrazic ale ci sie nie udalo bo wyszlo ze to
            ty wlasnie taka jestes. za mala jestes do mnei zeby mnie obrazic. lepiej siedz
            juz cicho dziewucho

            ps wyrazy wspulczucia dla twojego meza
            • mam6lat Re: do niuni 20.09.06, 21:40
              przekażę mu...będziemy się mieli z czego śmiać smile)))
              jesteś jedyna wyzwaną przez ostatnie póltora roku mojego pobytu na tym forum -
              TAK JESTES WIELKA.....NIUNIU
          • radiowiec_wawa Re: do niuni 20.09.06, 21:39
            hej, mam6lat, juz spoko, wdech.. wydech... smile
            • mam6lat Re: do niuni 20.09.06, 21:42
              HM DAKJ MI JESZCE SIE TROCHę poemocjonować..plisssss
              niunia przypadła mi do gustu - mogę rzec to wielkie uczucie od pierwszego słowa...
    • inkageo Wróćmy do tematu:) 20.09.06, 23:17
      Nie dać jeść źle, dać jeść też niedobrze..wink Dziwny ten wątek, ale jestem
      poruszona weselem mojej przyjaciółki, na którym byłam w tą sobotę więc wtrącę
      swoje trzy groszewink Zespół, który "grał" a raczej nie grał popsuł całe
      przyjęcie.. "Muzycy" 3/4 wesela spędzili za stołem, a my siedzieliśmy w ciszy i
      słuchaliśmy brzdęków sztućców.. Przerwy były po każdych trzech żałosnych
      utworach i trwały w nieskończoność - średnio 40 minut. Zespół świetnie bawił
      się przy stole i jadł, jadł, jadł...i pił oczywiście... Skandal... Nie można
      tak zachowywać się w pracy. Wydaje mi się, że profesjonalnaliści sami powinni
      zaproponować przy ustalaniu szczegółów ograniczenie menu dla siebie do minimum.
      • surminskifoto Re: Wróćmy do tematu:) 21.09.06, 21:46
        moze się trochę wtracę....ale profesjonalisci powinni umieć pracować a nie
        ograniczać sobie menu. Trzeba dobrze zrobić swoją pracę a przy okazji zjeść co
        dadzą wink
        Jak dla mnie w zupełności wystarczy zwykły obiad, jak dadzą lody - to fajnie bo
        lubię, ale koniecznie sok i kawa bo bez tego przestaję funkcjonować i zdjęcia
        mi nie wychodza wink

        pozdrawiam Piotr www.surminskifoto.prv.pl

        PS ...do Niuni....jak bym robił Twoje wesele to specjalnie dla Ciebie i z pełną
        świadomościa mogę zamówić sobie pizze - a co mi tam, niech ludzie gadają
        jakiego to obciachu narobił sobie fotograf, mało....niech dostawca powie przez
        mikrofon zespołu dla kogo to jedzonko przytargał wink))
        • inkageo Re: Wróćmy do tematu:) 21.09.06, 23:07
          Pewnie trochę przesadziłam z tym ograniczaniem menu...ale tak zdenerwowała mnie
          ta orkiestra, że jeszcze to przeżywam..sad
    • lastminutefoto.pl Re: jedzenie dla tzw. obslugi 20.09.06, 23:40
      Powinnaś dostać sporą zniżkę dla fotografa, kamerzysty i zespołu. Zwykle lokal proponuje 30-50% ceny wyjściowej za gościa, czasem daje się wynegocjować gratis te kilka nakryć i oddzielny stolik.
      • foto_slubik Re: jedzenie dla tzw. obslugi 21.09.06, 22:15
        Przeczytałem całą dyskusję smile) i nie chcę tu wyłuszczać swojego poglądu na temat
        tego czy trzeba karmić "tzw. obsługę" czy nie , bo to jest kwestia kultury, a tę
        każdy ma własną smile) To jednak obiektywnie i z boku patrząc stwierdzić muszę, że
        w niezwykle pasjonującej intelektualnie potyczce słownej punkt należy się Niuni
        smile) Mam6lat - ona Cię rozwaliła intelektualnie, serio smile)
        • mam6lat Re: jedzenie dla tzw. obslugi 27.09.06, 22:53
          fotoślubiku,
          chyba tylko przez złośliwość (bom żoną fotografa - czyli Twojej konkurencji)
          SUBIEKTYWNIE (otwórz słownik i sprawdz znaczenie: subiektywny-obiektywny)
          przyznałeś punkt za inteligencje niuni....(pannie, która osmiesza się wioskowym
          prostactwem, gdziekolwiek sie nie wypowie...vide wątek jej autorstwa: "wystroj
          baloniki i bibula")
          a na marginesie......intelkektualnie to mnie rozwaliła "Rozprawa o metodzie"
          (moj pierwszy fakultet to filozofia), biochemia Stryer'a (drugi fakultet
          ogrodnictwo)
          i ogólna metodologia nauk (równoległe studia pedagogiczne)
    • tommuzyk Re: jedzenie dla tzw. obslugi 22.09.06, 11:47
      Doprawdy żałosne...
      Jak ktoś nie chce dać jeść obsłudze to i tak nie da.
      Z zasady takie problemy występują tylko przy najbardziej wystawnych i
      najdroższych weselach.
      Od dziś umieszczam w umowie punkt o wyżywieniu dla zespołu. dzięki temu będę
      wiedział, czy mam brać kanapki lub zamawiac rzeczoną pizze.
      Pozdrawiam.
      • anabia taki zawód ;) 22.09.06, 12:20
        To tylko czy orkiestra, kamerzysta, fotograf dostaną jedzenie w pracy, zależy
        od gospodarzy. Poprostu mają taki zawód że za "darmo" najedzą sie do syta smile)
        Jak ktoś się uprze to nie da im jeść bo niby w pracy są...
        No ale ja jednak nie zdobyłam się na to by ich nie poczęstować. wink
    • foto-zbyszek Wstydź sie Niunia,wstydź 22.09.06, 12:52
      Zanim sie zada takie pytanie - nalezałoby uzyc czegos takiego co jest w głowie
      a nazywa sie MÓZG . gdyby Niunia choc prze minutke pomyslała to by
      zrozumiała,ze nie wypada odmawiac posiłku ludziom,którzy pracuja na jej
      slubie.Z kilku powodów:

      1 - jezeli np. fotograf i kamerzysta pracuja na nogach czesto od rana do
      późneij nocy to nie maja kiedy zjesc a jak kazdy człowiek maja taka potrzebę

      2 - kultura osobista wymaga aby poczęstowac te osoby,kiedy pracuja przy suto
      zastawionych stołach i widza,jak inni jedzą.nawet psa byłoby szkoda a co
      dopiero ludzi( ech...)

      3 - Skoro wybierasz z taka peczołowitoscia (czesto przez kilka miesiecy
      wertujac oferty tych ludzi) to znaczy,ze cenisz ich dorobek i prace.I
      należałoby byc miłym do końca.Nie tylko przed pospisaniem umowy ale i w trakcie
      pracy takiej ekipy.

      Życze Niuni aby wyciagneła wnioski i jeszcze raz przemyslała swoje wątpliwości
      • qwe77 Re: Wstydź sie Niunia,wstydź 23.09.06, 18:06
        raczej powinni dostać posiłek w mojej restauracji było tak że obsługa siedziała
        w jednnym miałym stoliczku i płaciliśmy za nich połowe ceny czyli 60 zł możesz
        zaproponować coś takiego właścicielowi twojej rest. mnie się wydaje ze oni
        mieli trochę mniej jedzenia niż na stołach dla gości ale szczerze mówiąc nie
        wiem bo nie zwróciłam na to uwagi.
        • adrianna79 Re: Wstydź sie Niunia,wstydź 23.09.06, 18:18
          a ja sie z wami nie do konca zgadzam. otorz wychodze za maz za amerykania i
          wesele bedzie w polsce. jego mama i siostra narzeczonego pomagaja mi w
          organizacji i o malo nie spadly z krzesel jak sie dowiedzialy ze dodatakowo mam
          nakarmic obsluge! u nich to jest nie do pomyslenia! my placimy niemale
          pieniadze za te obsluge a nie za darmo ktos robi nam zdjecia. poza tym to kto
          bedzie robil zdjecia w trakcie obiadu? jak oni beda jedli to kto bedzie robil
          zdjecia etc.? u mnie w pracy to ja tez nie mam zapewnionego wyzywienia i jakos
          pracuje bez problemu. wydaje mi sie ze u nas ta cala obsluga po prostu nauczyla
          sie brac pieniadze za nierobstwo! a co im rak odjelo zeby sobie przygotowac
          kanapki, jak ludzie z kazdego innego zawodu!
          • bradko Re: Wstydź sie Niunia,wstydź 23.09.06, 19:55
            adrianna79 napisała:

            > kto bedzie robil zdjecia w trakcie obiadu?

            Nikt. Jedzących ludzi się nie fotogafuje.
            • mayagaramond Re: Wstydź sie Niunia,wstydź 23.09.06, 20:39
              to wszystko zalezy od tego, czy zamawiasz fotografa/kamerzyste na caly dzien czy
              nie. W koncu trudno oczekiwac, ze ktos bedzie 12 godzin na nogach bez jedzenia.
              To racja, ze pracodawca posilkow nie zapewnia (chociaz siostra mojego chlopaka
              pracowala kiedys w firmie, ktora placila za obiady w kantynie!), ale masz
              przerwe obiadowa. A chyba nie chcesz, zeby zespol wyszedl na godzine (a wrocil
              po dwoch).
              • bradko Re: Wstydź sie Niunia,wstydź 23.09.06, 20:44
                mayagaramond napisała:

                > to wszystko zalezy od tego, czy zamawiasz fotografa/kamerzyste na caly dzien

                Ale dlaczego mnie to mówisz? U mnie jedli, nawet dwoje fotografów, którzy mieli
                być tylko do pierwszego tańca, dostało obiad. I być może dlatego, gratis zostali
                dużo dłużej i fotografowali.
                • mayagaramond Re: Wstydź sie Niunia,wstydź 23.09.06, 21:09
                  oops, post nie mial byc do Ciebie tylko do adrianny. Zle podpielam.
      • anabia do Foto!!! 28.09.06, 13:07
        Już tak strasznie nie przesadzaj! Bo wiele ludzi pracuje od rana do wieczora na
        nogach i nikt im jedzenia za darmo nie daje.
        To dobra wola gospodarza!
        • korridda Re: do Foto!!! 28.09.06, 14:45
          Tak, tylko te osoby robią sobie przerwy na jedzenie, które ze sobą przynieśli.
          W Polsce wytworzył się moim zdaniem dobry zwyczaj, że karmi się muzyków i
          fotografa/kamerzystę. Oczywiście przymusu nie ma. Ale wtedy lepiej uprzedzić te
          osoby, że jeść nie dotaną. I trzeba się przygotować na to, że swoje kanapki
          zjedzą. Przecież nie będą głodować całą noc.
          • anabia Re: do Foto!!! 28.09.06, 15:29
            oczywiście że głodowac nie powinni!
            Chodzi mi o to że to praca jak inna, mi nikt jedzenia nie daje .
            Wiem że wypada częstowac na weselu orkiestre itp. ale bez przesady że tak
            trzeba i koniec.
    • lanka_cathar Re: jedzenie dla tzw. obslugi 23.09.06, 21:04
      Za obsługę zapłaciliśmy 70 zł/os. I dla nas to było NORMALNE. Nie sądzę, żeby
      autorka wątku pracowała w, np., cukierni, gdzie cały dzień robi ciastka, a nikt
      nie daje jej obiadu. Do pracy w biurze można zabrać kanapki, a jeśli ładujemy w
      wesele kupę kasy, to próba oszczędzenia na jedzeniu dla fotografa, kamerzysty
      czy muzyków, jest przejawem, jak najgorszego wychowania.
      • adrianna79 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 23.09.06, 21:46
        bo wlasnie w tym naszym kraju tak jest ze kazdy patrzy na to co ludzie
        powiedza! istna paranoja!!!!
        • mayagaramond Re: jedzenie dla tzw. obslugi 23.09.06, 21:54
          ale jak to sobie wybrazasz? Ze obsluga siedzi przy stoliku obok i wcina kanapki
          z jajkiem, popijajac je herbatka z termosu???

          Ale problem znam, bo pracowalam na targach i wiele firm bylo zdania ze hostessa
          jest z innej gliny ulepiona ani jesc ani pic nie musi (do toalety tez nie musi).
          Wiekszosc zapewniala jednak jedzenie, ale jadlo sie w czasie przerwy i np. w
          kuchni, na zapleczu, albo w jakims innym pomieszczeniu. A njczesciej to czas byl
          tylko na podgryzanie na zapleczu, bo byl zawsze zapieprz.
          • adrianna79 Re: jedzenie dla tzw. obslugi 23.09.06, 22:04
            wiesz, nie ma sensu na ten temat juz polemizowac. sek jest taki ze jak
            zapewnisz komus jedzenie to oni nie wykonaja w pelni swoj pracy, jak to bylo w
            przypadku jakies tam kapeli ktora brala przerwy na jedzonko/wodeczke i nie
            grala, a jak nie dasz nikomu jedzenie to jest sie osadzonym o brak
            wychowania... dobrej nocy zycze!
          • mysiak_warszawa Re: jedzenie dla tzw. obslugi 23.09.06, 22:21
            Na pewno warto negocjować z właścicielami lokalu niższą stawkę za porcję dla
            obsługi. Myślę też, że ich menu nie musi obejmować wszystkich dań - przecież
            chodzi o to żeby nie byli głodni a nie o to by biesiadowali całą noc. Ale
            całkiem głodnych bym ich nie zostawiała...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka