Dodaj do ulubionych

Delegacje z pracy

03.10.06, 09:40
Wczoraj gadałam z mamą (musze przestac to robić bo mam potem milion
watpliwości ;P ) i ona mi powiedziała że normą jest zapraszanie delegacji z
pracy potem na wesele a przynajmniej złozenie takiego zaproszenia po ślubie
które oni mogą lub nie przyjąć. ja nie wiem jak to jest - pierwszy raz za mąż
wychodze a nigdy sie nie interesowałam takimi sprawami, w biurze jestem
jedyna zmierzajaca do ołatrza. Jak to jest z tymi delegacjami??
Obserwuj wątek
    • nionczka Re: Delegacje z pracy 03.10.06, 09:44
      Delegacje? Ja wiem, ze ludzie zazwyczaj zapraszaja kilka najblizszych sobie oosb
      z pracy. Reszta kolegów z pracy sie nie obraza bo rozumie, ze wszytskich
      zaprosic sie nie da. Ale zaprasza sie ich normalnie, jak reszte gosci.
    • monia76 Re: Delegacje z pracy 03.10.06, 09:45
      eeee, bzdura. to nie prl, kiedy sie delegacje zapraszalo wink

      jesli chcesz, zapros wszystkich na slub, nie masz zadnego obowiazku zapraszac
      na wesele .
      • izabela.16 Re: Delegacje z pracy 03.10.06, 09:53
        popieram poprzedniczkie.ja naprzykła Z MOIM t idziemy chyba w sobote tylko na
        slub kolegi z pracy.zaprosil wszystkich z zakladu na slub..czyli ok40osob.a
        szefa na wesele.oczywiscie byla zrzuta po20zl.a cicho liczymy na cisto i wódke
        weselnasmilei tobie radze to samo..
      • agnieszka5661 Re: Delegacje z pracy 03.10.06, 09:55
        na ślub się zaprasza kilka najbliższych osób, a delegacje to przyszły z pracy
        moich rodziców jak był pogrzeb mojego dziadka crying więc delegacje mi się źle
        kojarzą...
    • agnrek Re: Delegacje z pracy 03.10.06, 09:59
      Dokłądnie tak, PRL-owska bzdura. Grzecznie jest zaprosić wszystkich na ślub
      (zostawić zaproszenie na recpecji czy w innym wspólnym miejscu), ale
      zapraszanie na wesele to już nietakt. Nie łączy się spraw służbowych z
      rodzinnymi, bo postawisz pracowników w niezręcznej sytuacji, to tak, jakbyś
      chciała się spoufalać. Na wesele zapraszasz tylko osoby, z którymi się
      przyjaźnisz w biurze.
      • kisia81 Re: Delegacje z pracy 03.10.06, 11:05
        Moje Drogie Poprzedniczki
        wszystko zależy w takiem regionie Polski mieszkacie Nie wszędzie delegacje z
        pracy zapraszane na wesele to PRL.
        Mieszkam na Górnym Śląsku i u nas to coś normalnego Na wesele poza
        gośćmi/rodziną zapraszana jest delegacja z pracy - ściślej osoby "najbliższe"
        czyli najczęściej z działu w którym sie pracuje, są to około 3-4 osoby
        Wcześniej, przed weselem, biorący ślub przynosi dla wszystkich ciasto,
        pracownicy zbierają się na prezent (przeważnie są to pieniądze by młodzi mogli
        kupić to czego potrzebują najbardziej), z którym właśnie delegacja idzie na
        wesele czyli pojawia sie na sali okolo 15:00 - 16:00 Jak dla mnie nie jest to
        spoufalanie lecz miły obyczaj kiedy firma czyt.pracownicy pamiętają i nas i
        ważnym dla nas dniu
        Z tego co pisze autorka tego posta wygląda że właśnie taki obyczaj miała na
        myśli
    • nikitka78 Re: Delegacje z pracy 03.10.06, 13:00
      Bez przesady, wystarczy zaproszenie na ślub (dla wszystkich) i to
      współpracownicy decydują czy chcą iść wszyscy, wybrane osoby czy nikt.
      Miłym gestem z Twojej strony będzie przyniesienie pierwszego dnia po powrocie
      do pracy ciasta (ew tort).
    • nives1 Re: Delegacje z pracy 03.10.06, 13:03
      Tak!! ten tort to bedzie dobra opcja -nie mam nikogo tak bliskiego w pracy zeby
      na wesele zapraszać
      Dzieki dziewczyny smile
      • i-rena Re: Delegacje z pracy 03.10.06, 20:40
        do mojej pracy w czwartek zawieźliśmy ciasto,kawę i po butelce wódki na
        twarz,dostaliśmy prezent,koledzy zrobili nam niespodziankę i wkomplecie zjawili
        sie wkościele razem z szefami,złożyli życzenia i na tym koniec.
        Nie zapraszaliśmy nikogo na ślub,bo to nasza rodzinna sprawa.
    • stella_22 Re: Delegacje z pracy 03.10.06, 22:02
      U mnie w pracy jest taki zwyczaj, że zaprasza się współpracowników na ślub do
      kościoła. Zwykle wysyła się maila informującego kto, gdzie i kiedy. Zrzucamy
      się później na prezent dla młodej pary, pytamy czego potrzebują i dana rzecz
      jest im kupowana. Przyjęło się też, że po ślubie świeżo poślubieni przynoszą
      ciasto (zwykle ciasta bo na piętrze pracuje ok. 60 osób...).
      Mam dobre kontakty z koleżankami i kolegami z pracy więc w przyszłym roku też
      tak zrobię wink kto będzie miał ochotę to przyjdzie do kościoła

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka