zoofka 06.10.06, 13:05 Ślub za dwa tygodnie, nie pojadę w podróż poślubną, a moja mama wylądowała wczoraj w szpitalu ze stanem przedzawałowim. Nic mnie już nie cieszy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
epox123 Re: Wszystko nie tak 06.10.06, 13:10 Głowa do góry,po ślubie każda podróż może być podróża "po ślubną" a co do mamy to bardzo mi przykro i mam nadzieję,że szybko wróci do zdrowia rzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
tequilla78 Re: Wszystko nie tak 06.10.06, 13:14 mnie również jest bardzo przykro z powodu Twojej mamy i mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje. Co do podróży to w końcu "co się odwlecze to nie uciecze..." Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Re: Wszystko nie tak 06.10.06, 13:13 O kurczę! Mam nadzieję, że zdąży się wykurować do Waszego ślubu. Rozumiem, że w takiej sytuacji zamiast cieszyć się nadchodzącym ślubem, jesteś pełna obaw o jej zdrowie... Co do podróży - my też nie jedziemy. A tyle było planów i nadziei ślicznych... Mówię sobie "za rok", ale to już nie będzie taka prawdziwa podróż poślubna Wierzę, że wszystko dobrze będzie. Uwierz i Ty. I uśmiechnij się, na przekór wszystkiemu. Myślę że mama potrzebuje teraz także uśmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
stolberg Re: Wszystko nie tak 06.10.06, 13:16 bardzo mi przykro z powodu Mamy ,ale mam nadzieje ze wszytsko bedzie dobrze i szybko po wroci do zdrowia.... a co do podrozy....mozecie jechac za pare miesiecy czy lat i wtedy to bedzie wasza podroz poslubna Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Wszystko nie tak 06.10.06, 13:22 dziękuję najważniejsza jest mama. Od wczoraj nie mogę przestać płakać. Mam potworne poczucie winy że mój ślub się do tego jakoś przyczynił Odpowiedz Link Zgłoś
epox123 Re: Wszystko nie tak 06.10.06, 13:29 nie myśl tak,poprostu los płata nam różne figle,czasami dobre,czasami złe,ale pamiętaj po burzy zawsze wychodzi słońce i nie płacz już napewno wszystko bedzie dobrze,mama napewno lepiej się poczuje Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: Wszystko nie tak 06.10.06, 13:39 Zoofka, spokojnie, nie mysl, ze slub sie przyczynil do tego, zarowno slub jak i kazda inna emojca mogly wywolac u mamy ten stan. Cale szczescie, ze jest to stan PRZED zawalowy co znaczy, ze prawdopodobnie u mamy nastapilo PRZEJSCIOWE niedokrwienie miesnia serca. Cale szczescie, ze znalazla sie pod opieka i otrzymala wlasciwe leczenie. Na pewno teraz chca ja poobserwowac, moze wykonac szersza diagnostyke, dostanie tez leczenie zabezpieczajace przed podobnymi epizodami w przyszlosci. A jak znam takie sytuacje i pacjentow to mama na pewno juz 100x im powtorzyla, ze MUSI wyjsc ze szpitala na Twoj Slub i sadze, ze wszyscy beda sie starac, zeby tak wlasnie sie stalo 3maj sie! a na podroz nie musicie jechac teraz zaraz, co sie odwlecze to nie uciecze Odpowiedz Link Zgłoś
ashton Pytanie do eksperta medycznego ;-) 06.10.06, 15:05 Cóż, ja niestety wiem że mój ślub walnie przyczynił się do tego, że mój tata wrócił do palenia papierosów... jak go do ponownego rzucenia namówić? Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: Pytanie do eksperta medycznego ;-) 06.10.06, 15:24 wiesz co, sama swego czasu bralam udzial w akcjach przeciwko paleniu, probowalam (juz jako dziecko) oduczyc moja mame, babcie itd... sama na pewnym etapie zycia podpalam towarzysko i wiesz co, doszlam do wniosku (to MOJE OSOBISTE ZDANIE!), ze palenie rzucaja tylko te osoby, ktore znajduja wewnetrzna motywacje... mama i babcia tez rzucily, ale wtedy kiedy same do tego "dojrzaly"... palacz marudzenie calej reszty swiata ma gdzies... tak na prawde palacz nie boi sie tez konsekwencji zdrowotnych bo to sa konsekwencje odlegle wiec te argumenty rzadko przemawiaja... czasem wystapienie choroby gdzie czynnikiem ryzyka byly papierosy potrafi opamietac, ale tez nie zawsze... Wydaje mi sie, ze jedyne co mozesz powiedziec tatcie to to, ze jest Ci przykro iz najpiekniejszy dzien w zyciu przyczynil sie do tego, ze on wrocil do palenia i ze czujesz sie winna (a przeciez juz bylas z niego taka dumna)... moze to mu wejdzie na ambicje... Mozesz mu tez zaproponowac preparaty, ktore maja pomoc w odzwyczajeniu sie od palenia, ale to juz pewnie tata przerabial. W Instytucie Onkologii w W-wie jest tez poradnia, w ktorej mozna zasiegnac informacji na temat sposobow przydatnych w rzucaniu palenia. Mozna skorzystac z pomocy psychologa. Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Wszystko nie tak 06.10.06, 14:52 Wiedziałam że podtrzymacie mnie na duszy bardzo wam dziękuję. Mama dzwoniła do mnie ze szpitala. Wstępne badania przeszła całkiem pozytywnie, więc macie rację. Wychodzi słoneczko na moim bardzo pochmurnym, prywatnym niebie. Dzięki wam również Odpowiedz Link Zgłoś
aniatko Re: Wszystko nie tak 06.10.06, 14:54 Kobitko będzie dobrze Ślub to na pewno stres, również dla Twojej mamy, ale zobaczysz skoro badania przeszła pozytywnie, odpoczęła sobie w szpitalu i teraz będzie lepiej. Uśmiechnij się Odpowiedz Link Zgłoś
epox123 Re: Wszystko nie tak 06.10.06, 14:54 a teraz głowa do góry,napewno wszystko będzie ok i wesele będzie piękne Trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Wszystko nie tak 06.10.06, 16:17 przy tylu kciukach po prostu mama nie może chorować! Odpowiedz Link Zgłoś
anabia Re: Wszystko nie tak 06.10.06, 16:35 "Na duże kłopoty jest tylko jedno lekarstwo- małe radości" mam nadzieje że te nasze wszystkie kciuki są dla ciebie mała radością. życzę Ci wszystkiego dobrego i byś już niebawem była szczęśliwa i Twoja mama także Odpowiedz Link Zgłoś
zoofka Re: Wszystko nie tak 08.10.06, 18:33 To bardzo dużo małych radości. Muszę byc silna dla niej Odpowiedz Link Zgłoś