malina2006
06.10.06, 14:04
Witajcie,
chciałam ostrzec wszystkich tu obecnych przed fotografem Grzegorzem Miluskim
z Gdańska. Skorzystaliśmy z jego usług i gorzko tego żałujemy. Na ślub
przyszedł ubrany jak na grzyby, czyli w koszuli w kratę wpuszczonej w
spodnie - i to koniec opisu. Zdjęć zamiast umówionych 300 dostaliśmy summa
summarum 100, ponieważ reszta nie nadawała się do niczego (elementarne błędy
w kadrowaniu, posługiwaniu się lampą błyskową, fotografie nie obronione, źle
obrobione, wszyscy odwróceni tyłem, ucięci, z dziwnymi minami - to były
według niego dobre zdjęcia ślubne). Na koniec oszukał nas na liczbie odbitek
zdjęć do albumu na 2 - słownie dwie - odbitki.
Gdyby nie inne osoby robiące zdjęcia, nie mielibyśmy właściwie nic
porządnego. Zdjęć spod kościoła dostaliśmy od niego dokładnie 10.
Żałujemy, że nie skorzystaliśmy z usług porządnego zakładu fotograficznego.
Z pozdrowieniami
Ada Szylko - Borowik
Gdańsk