Dodaj do ulubionych

zazdroszcze wam...

18.10.06, 21:56
zawsze marzylam o tym aby miec piekny slub, wesele.. ja w pieknej sukni
slubnej..hm.. niestety nie wszystkie marzenia sie spelniaja sad slub owszem
bedzie ale bez wesela sad a wesela nie bedzie oczywiscie z braku kasy; ja i
moj narzecony nie dysponujemy tak duza gotowka a rodzice, coz.. moi kupili
nam piekne mieszkanie w nowym budownictwie i jeszcze splacaja kredyt a M.
rodzice musieliby wziac specjalnie kredyt; szkoda.. ryczec mi sie chce i
zazdroszcze wam ale nie tak chorobliwie wink duzo szczescia wszystkie panny
mlode i wspaniale zabawy na weselu!!
Obserwuj wątek
    • czarna_waw Re: zazdroszcze wam... 18.10.06, 21:58
      Nie przejmuj sie. Zawsze mozna zrobić huczną np. 1 lub 5 rocznicę slubu i się
      pobawić. I odnowić przsięgę słubną. To nie będzie dokłądnie to samo, ale zawsze
      coś.
    • lady_of_avalon Re: zazdroszcze wam... 18.10.06, 21:59
      a nie wolicie poczekac jeszcze z rok i pooszczedzać?
      • ashton Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 09:50
        Moim zdaniem nie ma na co czekać...

        --
        "...radź sobie sama sobie radź..."
        bloguję namiętnie
    • kunsia Re: zazdroszcze wam... 18.10.06, 22:00
      hej najwazniejsze ze sie kochacie....
      a "wesele"/ przyjecie mozecie sobie zawsze zrobicza kilka lat np na 10 letnia
      rocznice jak juz sie troche dorobicie
      przeciez nie wesele jest najwazniejsze tylko fakt ze przyzekacie sobie milosc
    • mrowka_r Re: zazdroszcze wam... 18.10.06, 22:00
      Kornelia -> ja też nie będę mieć wesela tylko obiad dla najbliższej rodziny. Co
      prawda rodzice powiedzieli, że nam sfinansują duże wesele, ale nie chcemy już
      byśmy o wiele bardziej woleli takie sumy przeznaczyć na zakup mieszkania, ale
      niestety na razie na takie duże wydatki (ok.250 tys.) nas nie stać.
    • annajustyna Re: zazdroszcze wam... 18.10.06, 22:01
      Najwazniejsza jest przysiega. A wesele wcale nie jest takie wazne. No i
      mieszkanko bedziecie miec, to b. wazne!!! Glowa do gory!!!
      • mayagaramond Re: zazdroszcze wam... 18.10.06, 22:14
        nie ma czego: nerwy przy szukaniu sali, nerwy przy szukaniu zespolu, dj i
        fotografa. Nerwy czy wszystko pojedzie dobrze. Nerwy czy ciocia Hela nie pokloci
        sie z wujkiem waldkiem itp.
        Jak na razie planuje wesele, mam wstepnie zarezerwowany termin, ale od kilku dni
        zastanawiam sie (z roznych przyczyn, a najbardziej rodzinnych), czy aby nie
        zrobic cichego slubu gdzies w gorach (W Niemczech moge wziac slub na Zugspitze,
        to najwyzszy szczyt) i tyle.
        • annajustyna Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 12:01
          Tylko daj zb´nac kiedy, to sie z mezem pod Zugspitze przyczaimy (mieszkamy rzut
          beretemwink))).
          • mayagaramond Re: zugspitze 19.10.06, 12:05
            obiecuje, ze dam znac. Tylko jak narazie to planujemy wesele w Polsce. Ale moze
            nam sie cos odkrecic.

            Czy u Was tez juz zimno? Ja mieszkam pod Salzburgiem, i jak jade do pracy
            rowerem, to juz zakladam rekawiczki...
            • annajustyna Re: zugspitze 19.10.06, 19:06
              Ja zakladam cipele rekawice na rowersmile))).
    • kornelia2006 Re: zazdroszcze wam... 18.10.06, 22:02
      dzieki za pocieszenie... smile
    • nombrilek Re: zazdroszcze wam... 18.10.06, 22:09
      A ja nie moge sie doczekać, ale nie wesela tylko ślubu. Bo to jest najważniejsze w tym wszystkim, a ja za to zazdroszcze Ci mieszkaniasmile Wesele uważam jest ważniejsze dla gości.
      • tykolec Re: zazdroszcze wam... 18.10.06, 22:11
        Dokladnie...slub jest dla nas a wesele dla gosci...Najwazniejsza jest
        przyjega...
        • tykolec Re: zazdroszcze wam... 18.10.06, 22:11
          tongue_out
      • ozi29 Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 08:49
        Ja tez nie moge sie doczekac, ale slubu, bo wesele to taki dodatek, ktory
        bedzie bo bedzie, ale slub jest dla mnie NAJsmileI to na przysiege czekam z
        niecierpliwoscia a nie na cala ta "szopke" powink
    • chmurcia4 Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 07:37
      Nie martw się, wiem że jest to przykre, że dziewczęce marzenia nie mogą się
      spełnić, ale czasami może los chce nam pokazać, że kasę przeznaczoną na
      weselicho, można wykorzystać w inny, bardziej odpowiedni sposób.
      My też chyba odwołam całą imprezę, mimo że rodzice obiecali dołożyć się do
      wesela, to my po prostu nie damy rady uzbierać pozostałej sumy (tylko
      narzeczony pracuje, bo dla mnie, po 2 kierunkach i z 4 jęz. biegle w Polsce nie
      ma pracysad( przykre, ale prawdziwe. A wesele i ślub planowaliśmy już od 1,5
      roku i czekaliśmy na ten dzień. Dziś wiemy, że nie uda nam się zaoszczędzić i
      chyba tak jak ty postawimy na mały obiadek dla rodziny najbliższej. Ale nie ma
      tego złego, bo kupiliśmy pół roku temu mieszkanko, Ty też piszesz że masz -
      więc widocznie tak powinno było być.

      Nos do góry i uszy tesssss ;D

      ***********
      Nasz Wyjątkowy Dzień
    • ashton Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 07:58
      Najważniejsza jest sama ceremonia ślubna - czy to w USC czy w Kościele. Reszta
      jest tylko dodatkiem - i to jak dziewczyny słusznie zauważyły, bardziej dla
      gości niż Młodej Pary. Nie żałuj zatem, tylko ciesz się tym co masz, a masz
      wiele, i nie o mieszkanie mi chodzi smile
    • twitti Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 08:33
      Ja mysle inaczej... bo my nie mamy mieszkania.. slub mielismy fajny, wesele nie
      za bogate, ale lacznie poszlo troche pieniedzy.. tak czy inaczej na mieszkanie
      to jeszcze 5 x tyle by trzeba bylo... wesele trwa chwile a mieszkanie
      dostaniecie na cale zycie, bedziecie sie mogli soba cieszyc!!! my mieszkamy z
      mama meza i pewnie jeszcze troche to potrwa.. tak wiec cieszcie sie tym co
      macie, bo brak wesela to tylko blachostka!
    • twitti i dodam jeszcze 19.10.06, 08:38
      ze po moim slubie doszlam do wniosku, ze przysiega jest wazna, ale tak na
      prawde to nic z niej pamietam, bo staralam sie myslec zeby sie nie pomylic, a
      wesele w cale nie jest dla gosci! bo tak na prawde to wy jestescie caly czas w
      centrum uwagi i jak znikniecie na chwile to od razu wszyscy sie nudzasmile skromne
      wesele nie musi byc gorsze od malego wesela dla najblizszych.
    • mrowka05052007 Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 08:59
      Myślę, że wiele z nas zamieniło by wesele na mieszkanie - a ja zapewne
      należałabym do tej grupy.
      Co prawda w naszych planach było kupno mieszkania (czyt: kredyt), ale...
      niestety nieprzewidziane sytuacje odsunęły to w czasie. Efekt jest taki, ze
      jesteśmy bez mieszkania i przed nami zapewne opcja wynajmowania, a tego boję
      się chyba jeszcze bardziej niż kredytu.

      A tak jak ktoś powiedziłą wcześniej - można zrobić huczną rocznicę ślubu!
    • bozena1980 a my nie mamy mieszkania, a zamiast wesela -obiad 19.10.06, 09:02
      Bogu dziękuj, ze macie mieszkanie.
      My wzięliśmy slub 4 miesiace temu, po 6 latach bycia parą, mamy po 26 lat.
      Nie chcielismy juz dłuzej życ osobno. Widzielismy ze na mieszkanie w Krakowie
      nie ma żadnych szans. Mieszkamy u teścia w jednym , malutkim pokoju. Teść ma
      swój pokój - ale ciągle siedzi u nas, tam też trzyma swoje rzeczy itp.
      Gdy on gotuje w kuchni - ja muszę czekać, podobnie z łazienką itp.
      Wesela też nie mielismy całonocnego - tylko obiad dla rodziny w restauracji.
      Pewnie pomyślisz - że my jesteśmy jakimś skrajnym przypadkiem, z jakichś rodzin
      patologicznych itp, że nie ma sie co nami sugrować.
      Nie. Jesteśmy po studiach (Polibuda dziennie z wyróżnieniem), mamy prawie po 27
      lat, pracujemy (stawki śmieszne), rodzina najbliższa to również ludzie
      wykształceni (min. lekarze, naukowcy). A my - nie mamy szans na mieszkanie i
      godne życie, to że nie mieliśmy wesela to drobiazg.
      Ciesz sie tym co masz.
      • twitti Re: a my nie mamy mieszkania, a zamiast wesela -o 19.10.06, 09:06
        my tak samo.. tylko czekamy na mieszkanie z tbs dla meza mamy!to nasza jedyna
        szansa! teraz mieszkamy z nia. Na szczescie mamy sporo miejsca mimo ze to
        mieszkanie dwu pokojowe. Ogolnie mieszkanie z nia jest w porzadku, ale
        mieszkanie samemu to nasze marzenie!
      • ozi29 Re: a my nie mamy mieszkania, a zamiast wesela -o 19.10.06, 09:33
        Bozenko zobaczysz , ze jakos sie wszystko ulozy!!! Nie zebym chciala Cie
        pocieszyc na siłe, ale majac takie wykształcenie jak wy to musi sie udac!!!
        Jestescie młodzi, kochacie sie (mam nadziejewink) a to najwazniejsze! Dlatego
        mysle, ze dorobienie sie własnego m to kwestia czasu. Ludzie pamietajcie nie
        kazdy odrazu ma dom z basenem, owszem sa i tac, ktorzy wszystko maja podane na
        tacy, ale czyz nie przyjemniej jest dorobic sie wszystkiego samemu...???
        Moi rodzice na poczatku tez mieszkali u tesciow, ale w domu, nie w bloku. Mama
        do tej pory opowiada jak bylo ciezko, przede wszysrtkim z dogadaniem siesad A
        teraz maja wszystko czego dusza zapragnie, nie zebym sie chwalila ale do tego
        wszystkiego doszli ciezka praca i przede wszystkim powoli...

        Pozdrawiam
        • anulka_1 Re: a my nie mamy mieszkania, a zamiast wesela -o 19.10.06, 10:25
          ozi29 - z przyjemnością przeczytałam sobie Twojego posta smile
          Dodam jeszcze w tej kwestii, jak to mnie pocieszała pewna pani na podst.
          swojego doświadczenia - "przed Wami jeszcze kilkadziesiąt lat razem. Sytuacja
          zmieni się jeszcze kilka razy, w tym również w zupełnie niemożliwym obecnie do
          przewidzenia kierunku". Jeszcze nas życie zakoczy, również pozytywnie wink
          • ozi29 Re: a my nie mamy mieszkania, a zamiast wesela -o 19.10.06, 10:28
            Oczywiscie, ze tak!!!! Na pewno beda stuacje i trudne i te przyyjemne, ale
            polak jak chce to potrafiwink!!!!!!Wiec główki do goryyysmile
    • magdam26 Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 09:07
      czy ty nie za dużo przypadkiem bys chciała.

      Trochę skromności uncertain ....
    • anulka_1 Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 09:12
      Każdy do czegoś tam tęskni. My np mieliśmy piękny ślub i wesele, mamy
      przepiękne wspomnienia z tym związane, zdjęcia i filmy, ale z kolei marzymy o
      własnym mieszkaniu - a sytuacja mieszk. w wawie jest generalnie ciężka. Ciesz
      się mieszkaniem, a przyjęcie zróbcie mniejsze, lub - jak ktoś podpowiadał, -
      odbijecie sobie na 1,2 czy 5 rocznicy ślubu wink
    • kamu2 Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 09:16
      Myśle że powinnaś być szczęśliwa z tego mieszkania co dostaliście od
      rodziców,moja przyjaciółka miała piękne wesele wszytko coi najlepsze i cóż z
      tego teraz płacze bo nie mają kasy ,na kredyt nawet minimalnych szans,małe
      dziecko i sie gniotą z rodzicami w małych dwóch pokojach,wesele to nie wszytsko.
      My też już mieliśmy zrezygnować z wesela(dle mnie ono nie jest az tak ważne)
      moji rodzice też nam dali częsć sporej kwoty na mieszkanie i powiedzieli ze do
      ślubu już nam nie dołążą,postanowiliśmy sami odłożyc jakąś kwote a reszte
      opłacimy sobie z czepkowego.Pozdrawiam serdecznie
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=124
    • monalisa.pl kornelio 19.10.06, 09:45
      nawet nie zdajesz sobie sprawy ile mlodych wolałoby byc na twoim/waszym
      miejscu - ty masz sliczne mieszkanie kupione przez rodziców a inne slub i
      wesele ale za to male szanse na wspolne mieszkanie we własnym gniazdku!
      sama wyciagnij wnioski z tego co napisalas
      pozdrawiam
      • katkam81 Re: kornelio 19.10.06, 10:21
        Z marzeń nie należy rezygnować! Pomyśl może warto poczekać jeszcze rok, dwa i
        móc je zrealizować?
        My niecałe trzy lata temu zaczęliśmy wspólne życie w wynajętej kawalerce do
        której przywieźliśmy na start po dwie walizki ubrań i karton książek (ja jeszcze
        studiowałam) A nasz majątek stanowiła jedynie wieża... Często aby spełnić
        marzenia dużo ryzykowaliśmy inwestycjami na które nie mieliśmy 100% pokrycia,
        ale zawsze okazywały się słuszne...
        Pamiętaj... KASA ZAWSZE DAJE SIĘ ZORGANIZOWAĆ!
        Trzeba tylko mocno wierzyć w słuszność swych decyzji.
    • listek_a Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 09:51
      zawsze mozesz sie pocieszyc, ze cos za cos. Masz swoje mieszkanie.To bardzo
      duzo. Ale rozumiem Cie....
    • glupie_kocie Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 10:30
      A ja nie będę mieć ani wesela, ani mieszkania, i na dodatek męża w innym mieście.
      Rozumiem Twoje marzenia, ale ja bym oddała bez namysłu wesele za mieszkanie. Ja
      nigdy niczego nie dostałam bez pracy. My marzymy o własnym, drewnianym domku i
      choć mamy działkę budowlaną, szans na wybudowanie żadnych. Narzeczony dopiero
      niedawno pokonał bezrobocie i choć prace ma świetną i wynagrodzenie, jak na
      pierwszą pracę, niezłe, to i tak z jednej pensji (bo mojej pensją nazwać nie
      można) cóż możemy... A pracę dostał w innym mieście. Ja jestem kilka lat po
      studiach, obroniłam się najlepiej ze wszystkich kierunków, teraz kończę doktorat
      za takie grosze i w takich warunkach, że byś nie uwierzyła. Rok odkładałam na
      suknię ślubną. Też miałam swoje marzenia, ale w zderzeniu z polską
      rzeczywistością nic z nich nie zostało.
      Teraz marzę o tym, by móc po prostu być co dzień z moim narzeczonym, niedługo
      mężem. A nie być weekendową parą, a potem małżeństwem... I zacząć nareszcie
      godnie żyć i pracować w normalnym miejscu.
      • ashton Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 10:36
        Kocie - a ja mam od zawsze nadzieję, że ta polska rzeczywistość się zmieni,
        więcej - że nawet nasze skromne osoby się do tego przyczynią wink z samego faktu
        że w tym kraju są, a nie uciekają hen na Zachód.
        Polska potrzebuje młodych, wykształconych ludzi - pewna jestem że już niedługo
        zostaną docenieni tak, jak na to zasługują.
        I domek będziecie mieli, i siebie na co dzień smile
        • glupie_kocie Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 10:44
          Mam nadzieję, że Twoja prognoza się sprawdzi smile
          Zawsze twierdziłam, że miejsce Polaka jest w Polsce, zwłaszcza, ze mam spore
          doświadczenie z praca za granicą i wiem, że tam też jest nielekko. Ale powoli
          zaczynam się łamać. Sama widzisz jak jest i co się dzieje. Nie wiem, czy coś tą
          polską skorupę rozliczania się z przeszłością (gdy nie ma sensownej
          przyszłości!), znajomości i kombinatorstwa, jest w stanie rozwalić.
          No, ale to już nie dyskusja na ten watek. wink Jeśli chcesz pogadać zapraszam na
          priv smile
          Pozdrawiam i życzę powodzenia w spełnianiu marzeń Tobie, autorce wątku i... sobie smile
    • kiwigirl Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 11:59
      a my wam zazdroscimy nowego mieszkania w nowym budownictwie. sami mamy 29m2 i
      nie zanosi sie zebyśmy zmienili na większe, wygodniejsze, ładniejsz i w nowym
      budownictwie. nawet gdybyśmy ie wydali oszczędności na ślub +wesele i podróż
      poślubną to by wiele nie zmieniło bo za 30,000 mieszkania nie kupimy, a kredytu
      niestety nie dostaniemy sad

      ciesz się tym co masz i tyle. to najlepsza recepta. nam sie poprawi - będziemy
      meili mieszkanko wieksze. wy nauczycie sie oszczędzac samodzielnie - odłożycie
      tyle aby np. na 1,5,10 rocznicę zrobić sobie "wesele" ot i tyle prawd życiowych. smile
      • kiwigirl Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 12:04
        aczkolwiek samodzielne odłożenie na wesele okazało się mimo niedużych zarobków
        możliwe, a frajda z tego była niesamowita smile i uważam że nasze wesele było naj
        naj naj i gdybysmy go nei mieli to bym bardzo żałowała.

        ale tez musze przyznać że branie ślubu "za swoje" i samodzielna organizacja
        wesela kiedy jest się już na tyle "dorosłym" żeby samemu to zrobić - to według
        mnie istotny warunek brania go w ogóle. my czekaliśy z zawarciem małżeństwa aż
        nam się wszystko w miare ustabilizuje i będziemy na to gotowi nie tylko
        uczuciowo ale i materialnie, i faktycznie jestesmy teraz prawdziwym małżeństwem,
        któer radzi sobie planuje itp. wszystko samodzielnie - a nie "bawi w dom" za
        pieniądze rodziców. no ale takie mam poglądy. kropka.
        • monalisa.pl Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 12:14
          był juz kiedys taki watek o "pasozytach" chyba!
          co innego jak rodzice pomoga w przygotowaniach do slubu, wesela czy w jakiejś
          tam czesci mieszkaniowej, a co innego jesli rodzice finansują w calosci ta
          impreze (slub i wesele) i w dodatku kupuja i urzadzaja jeszcze młodym
          mieszkanie czy dom!
          trzeba rozgraniczac te dwie kwestie.
          nie ukrywam ze i jedni i drudzy rodzice pomoga nam w spr wesela (slub, Dj,
          samochód, dvd, wiazanki, suknie, garnitur-> oplacamy sami )a mieszkanie
          kupujemy juz sami - i nie uwazam sie za pasozyta z tego powodu ze rodzice sie
          zdeklarowali ze oplaca nam wesele.
          ale znam kolezanki z bliskiego mi gorna ktore uwazaja sie za swietne gospodynie
          domowe , super gospodarne matki i zony przy czym sprawy finansowe sa dla nich
          abstrakcją gdyz utrzymywane sa (one i ich rodziny, jak i caly wystroj
          mieszkania włacznie z papierem toaletowym) z pienidzy jednych i drugich
          rodziców i to jest ZENUJACE
        • glupie_kocie Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 13:42
          Zgadzam się z Tobą Kiwigirl. Narzeczony i ja, choć decyzję o ślubie podjęliśmy
          dawno temu, także czekaliśmy do momentu, gdy będzie możliwe podjęcie
          samodzielnego życia. Nie wyobrażałam sobie podjęcia decyzji, że jesteśmy
          wystarczająco dojrzali do małżeństwa, a nie stać nas na samodzielne
          zorganizowanie dnia ślubu i dalsze życie. Jeśli kogoś nie stać, to jak słusznie
          ktoś zauważył - czas nauczyć sie oszczędzać. W końcu ślubu nie robi się dnia na
          dzień, a jeśli tak to nie z oprawą za kilka/naście tysięcy złotych.
          Ponieważ moi rodzice są rencistami i nie wyobrażam sobie by mieli mi płacić za
          wszystko, od ukończenia liceum zawsze pracowałam (studiując dziennie). Nie
          wyobrażam sobie by nasi rodzice (tata narzeczonego nie żyje, mama jest sama)
          mieli mi sponsorować wesele, w związku z czym robimy imprezę poślubną na miarę
          naszych możliwości. Z tego co się zanosi i sądząc po opiniach znajomych, ma ona
          szansę być nawet bardziej udana niż klasyczne wesele. Ale to dzięki zaproszonym
          gościom smile
    • katrine Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 15:27
      Najważeniejsze są wasze uczucia - łatwo jest wziąc kredyt, gorzej spłacać a
      zycie rózne figle płata. W Twojej sytuacji wołałabym skromny słub i własne m2
      niż weselicho i długi w banku smile
      Sama miała wesele w wersji (wg mnie minimum) a i to troche kosztowało...
    • katrine Re: zazdroszcze wam... 19.10.06, 15:28
      PS mawiają ze wesele jest dla gości *tzn młodzi czesto nie obejrzą sie a tu
      zabawy koniec... a przygotowan.. ohoho.. niektore mlode panny na forum 1-2-3
      lata planują... potem 24 godz i czar mija wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka