Ostatnio w kwiaciarniach dowiadywałam się o ceny bukietów ślubnych i za nic
nie mogę zrozumieć co czyni je tak drogimi???!!! Przecież za kilkanaście
kwiatków z przybraniem w szczycie sezonu normalnie kwiaciarnie biorą
kilkadziesiąt złotych, to dlaczego coś, co nosi nazwę "bukiet ślubny" kosztuje
300-350?!
Macie może adresy kwiaciarni w Warszawie, gdzie robią bukiety do ślubu za
bardziej realną kwotę?! Będę wdzięczna jeśli któraś z Was wyprowadzi mnie z
szoku