Dodaj do ulubionych

ślub z dzieckiem?

09.11.06, 10:33
Jestem w 7 miesiącu ciąży, ślub chciałam wziąć po porodzie (w czerwcu)bo
różnie bywa i z samopoczuciem i z suknią. Chciałabym by mój synek był gościem
honorowym. Jak myślicie co można zrobić by ten wyjątkowy dla nas trojga dzień
uczynić niesamowitym.
Obserwuj wątek
    • monalisa.pl Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 10:52
      dziecko 6 miesieczne ciezką zrobic gosiem honorowym
      nie wyobrazam tez sobie ze lezy/siedzi w wozku w sali resteuracyjnej gdzie gra
      glosno muzyka, gdzie sa tłumy ludzi nie zawsze trzezwnych, kilkanasie ciotek
      chcacych potrzymac na rekach malenstwo
      pozatym co to za zabawa "mlodych " jesli maja wozek przy sobie non stop a
      obarczac tesciowa czy wlasna mame na weselu corki/syna tez chyba nie w moim
      stylu
      ja bym wynajela pokój tam gdzie jest wesele i opiekunke
      oczywiscie do poki dzidzia moze to neich bedzie z rodzicami rpzy stole itp ale
      dlugo tez pewnie nie mozna tak zameczac malucha wiec nalezy sie przygotowac na
      czeste kursowanie do pokoju do dzidzi i opikunki ale pewnie wszystko zgrac po
      swojemu to tylko taka moja sugestia jak ja bym zrobilasmile
      pozdrawiam i zycze wsyztskoego naj
      • anetina Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 10:55
        najlepsze wyjście - opiekunka z dzieckiem na górze

        my będziemy mieć już sporo starszego syna na ślubie
        więc u nas takiego problemu nie będzie
    • monalisa.pl ps 09.11.06, 10:54
      slub : jesli to pora snu dziecka to przeciez moze byc z wami w wozeczku w
      kosciele,jesli nie pora snu to nie sadze zeby wytrzymal w ciszy cala msze, wiec
      opikunka sie przyda (jak wyzej w poscie )no bo chyba nie wyslesz mamy czy
      tesciowej czy innego czlonak rodziny zeby specerowali z wozkiem pod kosciolem
      podczas waszego slubuwink
    • nantu Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 10:56
      ja bylam na takim ślubie(mojego kuzyna), bylo naprawde niesamowicie, jego
      coreczka miala wtedy dokladnie 2 miesiace, slub polacony byl z chrzcinami, a jak
      ksiadz wiazal stułą rece mlodych , to "wsadzil" tez tam raczke malenstw, na znak
      ze tworza rodzine i maja sie zawsze wspierac...to bylo cudne..niestete slub nie
      byl w polsce, tylko w Niemczech, a ksiadz jest niesamowity, wiec dlatego
      wszytsko bylo mozliwe, nie wim jak na takie cos zapatruja sie polscy
      ksieza...ale mysle, ze nic szczegolnego nie trzeba robic, zeby Wasz dzidzius byl
      osoba honorowa...i tak bedzie tak samo wazny jak Wywink
    • izabela.16 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 11:16
      dobry watek.bo nei myslalam o tym...slub za 2miesnasz szkrab bezdie mial
      wtedyrok niewielki obiad po cywilnym ale sadze ze znajda sie osoby ktore
      popilnuja malenstw a bedzie ich 3ka w wieku:3mies,6mies i roksmiletaklie kameralne
      przyjecie wiec nie ma z tym problemu,bardziej sie martwie co w USC zrobic z
      naszym szkrabem ruchliwym..
      • ewa741 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 11:18
        ale sadze ze znajda sie osoby ktore
        > popilnuja malenstw a

        "Uwielbiam" takie rozsądne i myslące mamusie. Gosci zapraszasz, żeby pilnowali
        twojego dziecka? Przemyśl moze sprawę, bo przy opcji ktoś się znajdzie, ani
        goście nie będą się bawić, ani ty. A skoro szkrab ruchliwy...
      • monia_mama_kubusia Re: ślub z dzieckiem? 10.11.06, 11:12
        NASZ Kubus bedzie mial prawie 3latka jak bedziemy brali slub,aniestety nie
        nalezy do spokojnych dzieci,taklze tez bedziemy mieli problem,kto go
        przypilnuje.Mamy mozliwosc polozenia dziecka w pokoju nad sala weselna(jak
        rowniez i innych dzieci gosci)tylko tam tez ktos musi byc.Jakby nie patrzec to
        male dzieci i samych ich nie zostawimy.
    • agnrek Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 11:20
      Bardzo polecam ślub połączony z chrztem dziecka. Byłam na kilku takich i było
      fantastycznie, bardzo rodzinnie.
      • justi54 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 13:24
        Fantastyczny pomysł by w tak pięknym dniu być z najważaniejszą osobą w swoim
        życiu.
        • ewa741 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 13:29
          Jesli w dniu ślubu dla kobiety jest ważniejsze dziecko niż jej przyszły mąż.
          Cóz gratulować odwagi męzowi trzeba, że jednak na małzeństwo się zdecydował.
          • justi54 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 13:48
            Dziecko to najważniejsza istota w życiu kobiety wie to chyba każdy mąż i nie ma
            zanaczenia czy jest to ślub czy inny dzień.
            • ewa741 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 13:52
              > Dziecko to najważniejsza istota w życiu kobiety wie to chyba każdy mąż i nie
              ma
              >
              > zanaczenia czy jest to ślub czy inny dzień.
              Ech, kult matki Polki dalej pokutuje. A potem matka Polka się dziwi, że mąż
              znika z kochanką.
              • justi54 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 13:59
                A niech sobie znika a dziecko jest moje, moje, moje. W końcu po to żyję !!!
                • ewa741 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 14:03
                  > W końcu po to żyję !!!
                  Ty tak sama z sibie, czy pranie mózgu ci urządzili?

                  Wiesz co, nie wychodź za mąż. Udaj się do banku spermy. Przynajmniej nie
                  zepsujesz facetowi zycia.
                  • justi54 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 14:16
                    Ja tak sama z siebie - kocham mojego synka nad życie, a mąż jest i owszem, ale
                    to nie on a syn jest mężczyzną mojego życia. Nikt mi nie urządził prania mózgu
                    ponieważ jestem osobą o specyficznych poglądach, guście i oczekiwaniach w
                    życiu.
                    • ewa741 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 14:27
                      No cóz, moze chociaz syn będzie mądrzejszym człowiekiem...
                      • justi54 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 14:30
                        Chyba będzie jednak podobny do mnie - mam nadzieję że specyficzne wychowanie
                        zrobi swoje i też najważniejsze będą dla niego dzieci a nie żona.
                        • ewa741 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 14:31
                          Kobieto, lecz się, poki nie za pozno.
                          • justi54 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 14:37
                            Chyba jestem zdrowa fizycznie bo psychicznie nic mi nie dolega (mam praktykę
                            zawodową w tym kierunku). Ale chyba niepotrzebnie obie pokierowałyśmy tą
                            rozmowę na inne tory niż było postawione pytanie. A różnica między nami jest
                            taka że Ty mnie krytykujesz w ostrych słowach a ja Ciebie wcale - opisuję tylko
                            swoje poglądy nic Ci przecież nie zarzucając. Jeśli Cię czymś uraziłam to
                            bardzo przepraszam ale poglądów n(co do dziecka) nie zmienię nigdy.
                            • ewa741 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 14:39
                              >ale poglądów n(co do dziecka) nie zmienię nigdy.
                              Tylko krowa poglądów nie zmienia. Ale skoro z krową mamy do czynienia, wierzę,
                              ze nie zmienisz;p



                              > Chyba jestem zdrowa fizycznie bo psychicznie nic mi nie dolega (mam praktykę
                              > zawodową w tym kierunku).
                              Dobrze, ze nawet uwazasz, że chyba...

                              • justi54 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 14:43
                                Nie nie jestem krową, jestem kobietą
                                • ewa741 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 14:50
                                  Fizycznie moze i kobieta jestes, ale mentalnie...
                                  • justi54 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 14:55
                                    Mentalnie też, słuchaj możemy pogadać jeszcze tylko pół godziny bo potem kończę
                                    pracę a w domu nie mam komputera (właśnie ze względu na dziecko) żeby nie
                                    przesiadywało przed monitorem tak długo jak ja. Więc o co jeszcze chodzi.
                                    • anetina Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 15:01
                                      ale macie temat

                                      ja stwierdzę również podobnie
                                      na pierwszym miejscu zawsze będzie mój syn
                                      obojętnie, ile będzie jeszcze dzieci, ten pierworodny to moja miłość
                                      to samo wie M.

                                      Mały zawsze jest na pierwszym miejscu
                                      dopiero na drugim jest miłość do partnera

                                      jednak wcale nie jest to równoznaczne do zaniedbywania partnera
                                      partner to partner, dziecko to dziecko

                                      ale stawiając wybór - syn zawsze będzie pierwszy
                                      i to każda prawdziwa mama stwierdzi
                                  • anetina Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 15:02
                                    ewa741 - najpierw stań się kobietą i matką, a dopiero wtedy możesz wyrażać na
                                    ten temat swoje opinie
                                    • justi54 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 15:04
                                      Dlaczego przy Waszych postach ewa nagle umilkła?
                                      • anetina Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 15:05
                                        hihihi

                                        może w końcu postanowiła sobie zrobić dziecko !?
                                        tylko jeszcze nie wie, z kim
                                        • ewa741 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 15:07
                                          Sorry, ale zrobić to można ciasto, nie dziecko, mamusko.
                                          • anetina Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 15:08
                                            ale po twoich wypowiedziach można wszystkiego się spodziewać big_grin
                                            • ewa741 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 15:09
                                              Za to po twoich niczego. Są takie papusiowate;p
                                              • anetina Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 15:10
                                                a co według ciebie oznacza ???
                                                • ewa741 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 15:11
                                                  > a co według ciebie oznacza ???
                                                  Co oznacza według mnie potrójny znak zapytania? To samo co według innych: za
                                                  późno palec z klawiatury zdjęłaś - co najmniej o dwa znaki.
                                                  • anetina Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 15:15
                                                    bardzo śmieszne

                                                    to pytanie było do twojej ostatniej wypowiedzi
                        • mariol1 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 14:34
                          W żadnym wypadku niech się nie żeni, jeżeli będzie miał takie poglądy jak Ty.
                          Jego żona byłaby biedna, a pewnie i tak by się rozwiedli.
                          W takim wypadku to chyba lepiej adoptować albo udaćsię do banku spermy i samemu
                          zająć się dziećmi, poświęcić dla nich życie.
                          Naprawde współczuję Twojemu mężowi.
                          Mary
                          • anetina Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 15:03
                            biedna tylko dlatego, że najważniejsza w zyciu jest miłość dzieci i do dzieci !?
                            po ile wy macie lat !?

                            dorośnijcie
            • izabela.16 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 13:54
              dziewczyny nie mozna tak mowic ze ktos jest wazniehjszy....ze mąz czy
              dziecko...jak sie decyduje na dziecko to tworzy sie rodzine...bo 2 osoby to
              tylko malzenstwo.dlatego nie rozumiem przysiegi w usc:"swiadoma praw i
              obowiazkow wynikajacych z zalozenia rodziny!!!"a moze w wstapienie w zwiazek a
              nie w rodzine..heheheh
              • a1ma Re: ślub z dzieckiem? 11.11.06, 01:15
                Pewnie zrobiłaś przykrość wszystkim parom bezdzietnym (w tym takim, które bardzo
                chciałaby mieć dzieci), ale co Cię to obchodzi...?
      • izabela.16 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 13:32
        to kameralne przyjecie wiec nei am sensu kogos jeszcze angazowac jak i tak spia
        po poludniu.a to bezdie tylko obiad i nic wiecej
        • talula19 Re: ślub z dzieckiem? 10.11.06, 09:45
          Zgodnie z polskim prawem małżonkowie są rodziną.

          Przyznam, że poruszyły mnie Wasze wypowiedzi. Nie mam jeszcze dzieci, więc faktycznie nie wiem jak to będzie...Wiem jednak jak wiele krzywdy można wyrządzić innym, bliskim ludziom kochając ich namiernie lub kochajac zbyt mało...

          Drogie Mamy..pomyślcie, co bedzie za 20 lat, kiedy ukochane dzieci dorosną i opuszczą dom. Czy im w ogóle na to pozwolicie? A co wtedy będzie z Waszym małżeństwem...nagle dwie, obce sobie osoby w domu?
          • justi54 Re: ślub z dzieckiem? 10.11.06, 09:48
            Talula19 czekam na forum Dziecko-Wychowanie czętnie podyskutuję bo Ewa gdzieś
            zniknęła i nie mam partnera do dyskusji.
          • ashton Re: ślub z dzieckiem? 10.11.06, 09:49
            Przykry przykład mojej teściowej - właśnie opuścił dom ostatni syn. Pewna była,
            że zawsze będzie mieszkał z nimi. Teraz kobieta sobie absolutnie z samotnością
            nie radzi...
    • ashton Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 13:27
      Przede wszystkim bardzo dobrze, że nie bierzesz ślubu będąc w ciąży smile
      A połączenie ślubu z chrztem to bardzo dobry pomysł - oby tylko nie trafić na
      księdza, który zacznie robić problemy...
    • maya28 Re: ślub z dzieckiem? 09.11.06, 14:07
      Moja znajoma miała taki ślub połączony z chrztem synka. Zmienili troszkę
      konwencję. Uroczystość odbyła się przed południem, a zabawa miała charakter
      eleganckiego pikniku pod olbrzymim namiotem. Dla dzieci była opiekunka i
      animator, a dla dorosłych normalna zabawa do późnych godzin wieczornych. Bardzo
      sympatyczna impreza. Pozdrawiam
      • aniaxxx1 Do Matki Polki :) 09.11.06, 14:52
        Najlepsze jak głos zabierają dziewczyny , które nie mają dziecismile
        Zgadzam się z Tobą całkowicie, że dziecko jest najważniejsze na świecie!!Mam
        właśnie taką małą Kruszynkę i jest dla mnie i mojego męża największym skarbem!
        Te osoby które tego nie rozumieją to zrozumieją za pare lat....a przynajmniej
        trzeba mieć taką nadzieję, bo w przeciwnym razie lepiej niech na dzieci się nie
        decydują. A co do głównego tematu to ja brałam ślub kościelny jak nasz maluch
        miał 4,5 m-ca i zajmowała się Nią moja mama (w życiu nie oddałabym jej jakiejś
        obcej opiekunce)i było super.
        A chrzciny nie chciałam łączyć ze ślubem -zrobiłam kiedy indziej, bo to zawsze
        dodatkowa i fajna imprezasmile
        Pozdrawiam
        • justi54 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 14:57
          Dzięki, cieszę się że nie jestem sama na tym forum o świecie już ne wspomnę.
          Tylko dlaczego jak napisała ewa jestem krową ?
          • aniaxxx1 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 14:59
            Bo niektórzy nie sa dobrze wychowani...ale to wina rodziców własnie.
            • justi54 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:01
              Ja już chyba wiem kim jest ewa!!!
            • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:05
              >ale to wina rodziców własnie.
              NIe, aniołku, wyłącznie moja.
              • anetina Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:06
                czyli bierz się za swoje wychowanie big_grin
          • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:04
            - Poglądów nigdy nie zmienię.
            - Tylko krowa nie zmienia poglądów, jestes więc krową?
            - nie rozumiem, dlaczego jestem krową.

            Jesli jeszcze nie rozumiesz, cóz, jestes gorzej niż krową. Idź lepiej dziecku
            tyłek wyrzec, bo myslenie nie bardzo ci wychodzi.
            • anetina Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:06
              ewa741 napisała:

              > Jesli jeszcze nie rozumiesz, cóz, jestes gorzej niż krową. Idź lepiej dziecku
              > tyłek wyrzec, bo myslenie nie bardzo ci wychodzi.

              a co oznacza - tyłek wyrzec .... ????
              • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:07
                Wytrzeć. Mój bład.
                • anetina Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:09
                  a wiesz może to, że dziecku do około 2 lat, a nawet więcej, pupę trzeba
                  wycierać, bo samodzielnie tego nie umie robić !?
            • ozi29 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:08
              Jeju tak czytam i nie wierze własnym oczom.... podziwiam, ze dziecko moze byc
              najwazniejsze.... ze mnie chyba kiepska matka bedzie, skoro tak nie mysle...
              • ashton Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:10
                Pewnie wiele kobiet tak nie myślało, dopóki nie przekonało się na własnej
                skórze wink
                Dziecko zawsze będzie najważniejsze - w sensie odpowiedzialności za nie przede
                wszystkim...
              • anetina Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:11
                takie zdania można dopiero wypowiadać wtedy, gdy już ma się dziecko
                • ozi29 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:12
                  Ot wlasnie!
            • justi54 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:09
              Dziecko jest w przedszkolu i radzi sobie z podcieraniem tyłka od drugiego roku
              życia bo jest bardzo samodzielny - to kwestia wychowania.
              • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:10
                > Dziecko jest w przedszkolu i radzi sobie z podcieraniem tyłka od drugiego
                roku
                > życia bo jest bardzo samodzielny - to kwestia wychowania.
                Za to mamusia nie bardzo sobie radzi, przez co wisi na dziecku...
                • justi54 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:13
                  Nie nie wiszę na dziecku. Ja go wychowuję i jeszcze raz podkreślam jest bardzo
                  samodzielny. Sorry ale kończę pracę, muszę się pakować i biegnę po małego do
                  przedszkola. Jeśli masz ochotę to dokończymy tę rozmowę jutro rano. Pracuję od 8
                • anetina Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:15
                  a co znowu oznacza, że mama wisi na dziecku !?
                  • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:16
                    Anatino, zanim urodziłas dziecko nalezało zadbać o swoje wykształcenie, chociaz
                    podstawowe umiejętności.
                    • anetina Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:21
                      tu akurat o mnie się nie musisz martwić
                      skończyłam więcej kierunków i mam więcej dyplomów, niż ty możesz sobie tylko
                      pomarzyć

                      Anetina
                      • ozi29 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:24
                        Plus umiejętnosci mozna nabyc do konca zycia;P
                      • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:25
                        Aniele, jeśli już, to "wymarzyć", a skoro pomarzyć, to "o których". Naucz się
                        wysławiać po polsku, bo czego dziecko nauczysz...

                        > tu akurat o mnie się nie musisz martwić
                        > skończyłam więcej kierunków i mam więcej dyplomów, niż ty możesz sobie tylko
                        > pomarzyć
                        No popatrz, a głupia jak byłas, tak jestes;p
                        • anetina Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:28
                          a skąd wiesz, że byłam głupia ??? big_grin

                          oj, dziewczyno, szkoda na ciebie słów

                          zostaw lepiej komputer w spokoju
                          naucz się gotować
                          rozumiem też, że jak jesteś na tym forum, to szykujesz się do czegoś, więc
                          lepiej idź - masz pewnie dużo zajęć
                          • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:29
                            > a skąd wiesz, że byłam głupia ??? big_grin
                            >
                            Jesli nie byłas, tym gorzej. Moze nalezało poprzestać na jednym kierunku, mniej
                            by ci zaszkodziło;p
                            • anetina Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:30
                              o mnie dziewczyno się nie musisz martwić
                              • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:31
                                Ale o twoje dziecko zaczynam.
                                • anetina Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:33
                                  o moje dziecko również się nie musisz martwić


                                  również samo podciera pupę, odkąd skończył 1,5 roku big_grin
                                  • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:34
                                    No, fakt, najwazniejsze, że umie sobie podetrzec tyłek. Doprawdy, mozesz być
                                    dumna ze swoich osiagnięć wychowawczych. Pogratulować...
                                    • anetina Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:35
                                      sama ten temat podcierania pupy zaczęłaś big_grin
                                      • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:36
                                        > sama ten temat podcierania pupy zaczęłaś big_grin
                                        Cieszę się, że dzięki temu mogłas się pochwalić, czego dkonałas jako matka;p
                                        • anetina Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:37
                                          akurat temat osiągnięć mojego dziecka mogłabym ciągnąć bez końca
                                          nie starczyłoby czasu

                                          tym się różni taka młodziutka dziewczyna od kobiety będącej mamą
                                          • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:42
                                            > tym się różni taka młodziutka dziewczyna od kobiety będącej mamą
                                            No cóz, skoro mamuśka potrafi juz tylko o dziecku bez końca...
                                            • anetina Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:47
                                              od tego jest się mamą smile
                                              • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:49
                                                > od tego jest się mamą smile
                                                Dobra, mamusko, pedź do dziecka. Mentalna krowa, która nie poza dzieckiem nie
                                                widzi swiata. O przepraszam, świat równa się dziecko;p
                                                • anetina Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:50
                                                  na przekór tobie świat widzę
                                                  oprócz dziecka, mam swoje życie, partnera, pracę

                                                  a krowę to ty masz u siebie na podwórku
                                                  • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:54
                                                    > na przekór tobie świat widzę
                                                    Cieszę się, ze jesli nie z własnej potrzeby, to chociaz na przekór mnie;p

                                                    > a krowę to ty masz u siebie na podwórku
                                                    No proszę, nie wiedziałm, ze tak blisko mieszkasz.
                                                  • anetina Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 07:26
                                                    akurat ja na wsi nie mieszkam big_grin
                                                  • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 08:34
                                                    Dla twojej wiadomości, bo jak widać, wiedzę masz bardzo ograniczoną: podwórka
                                                    są nie tylko na wsi;p
                                                  • justi54 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 08:45
                                                    Dzień dobry Ewo. Jestem już w pracy. Proponuję przenieść rozmowę o wychowywaniu
                                                    dzieci i naszych poglądach na ten temat na forum Dziecko (wychowanie lub inne
                                                    zblizone) aby nie przeszkadzać tutaj dziewczynom przygotowującym sie do ślubu.
                                                    Co Ty na to?
                                                  • anetina Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 10:45
                                                    chyba już z Tobą ona nie chce rozmawiać smile
                                            • anetina Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:49
                                              i jeszcze jedno

                                              a wiesz, jak zdanie jest najpiększe wżyciu !?

                                              nie to, że partner powie ci, że cię kocha
                                              ale to zdanie wypowiedziane zaspanym dziecięcym głosikiem - mamusiu, kocham cię
                                              • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:50
                                                > a wiesz, jak zdanie jest najpiększe wżyciu !?
                                                >
                                                > nie to, że partner powie ci, że cię kocha
                                                > ale to zdanie wypowiedziane zaspanym dziecięcym głosikiem - mamusiu, kocham
                                                cię
                                                Taaa. Bardzo wzruszające. Idź w pokoju, nieś swój sztandar.
                                              • ozi29 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:50
                                                Nie , no to juz jest zboczenie...
                                                • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 09.11.06, 15:53
                                                  E tam zboczenie. Mentalnośc dojnej krowy, która dziecko wyssało, więc teraz
                                                  sobie usiłuje wytłumaczyć, że jeszcze do czegoś się nadaje.
                                              • justi54 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 08:51
                                                Mamusiu kocham Cię tak to niewątpliwie najpiękniejsze słowa jakie można w życiu
                                                usłyszeć. Mogłabym tego słuchać bez końca i nigdy nie mam dosyć.
                                                • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 08:55
                                                  Nagraj sobie na płytę i zapętl, będziesz mogła słuchać bez końca:pppppp
                                                  • anetina Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 10:46
                                                    współczuję twoim dzieciom, ile w końcu się na nie zdecydujesz
                                                  • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 11:11
                                                    Zacznij od dokształcenia siebie, żeby dziecko nie musiało się wstydzić za
                                                    mamuśkę mentalną krowę. Potem wychowaj dziecko tak, żeby w żadnym momencie
                                                    swojego życia taką krową nie było. Dopiero wtedy zacznij współczuć cudzym
                                                    dzieciom.
                                                  • justi54 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 11:22
                                                    Ewo zapraszam na Dziecko wychowanie czekam tam na ciebie niecierpliwie. Jesteś
                                                    mi potrzebna bo inaczej nie skończę swoich badań. Czy TY masz dzieci?
                                                  • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 12:30
                                                    Jesteś
                                                    > mi potrzebna bo inaczej nie skończę swoich badań.
                                                    Jesli badania są utrzymane w duchu twoich "światłych" przekonan, dziękuję, nie
                                                    skorzystam. Nie odpowiadam profilowi.

                                                    >Czy TY masz dzieci?
                                                    To obok: Czy jestes katoliczką/żydówką/Świadkiem Jehowy/muzułmanką? Czy masz
                                                    narzeczonego/męza/chłopaka? Czy jesteś dziewicą/niedziewicą? Kiedy wychodzisz
                                                    za mąż? Czy jestes juz męzatką?
                                                    pytanie, na które na forum odpowiadam: A co cię to obchodzi. To moja prywatna
                                                    sprawa.
                                                  • justi54 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 13:20
                                                    Odpowiadasz, odpowiadasz świetnie dajesz sobą manipulować bo dałaś się
                                                    sprowokować i odpowiedziałaś a już myślałam że poniosłam klęskę w ocenie Twojej
                                                    osobowości a taka miła niespodzianka. Wiedziałam też że przyjdziesz na Forum
                                                    Dziecko.
                                                  • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 13:26
                                                    Wiedziałam też że przyjdziesz na Forum
                                                    > Dziecko.


                                                    Tak? O matko, byłam? Napisałam coś? Nie zauwazyłam. Mozesz wkleić link z moją
                                                    wypowiedzią?


                                                  • justi54 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 13:35
                                                    Wiem że byłaś. Nie napisałam że coś napisałaś tylko że przyjdziesz.
                                                  • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 13:36
                                                    > Wiem że byłaś.
                                                    Jasne, byłam, co trzy minuty tam zaglądam. Jeszcze gdzies byłam? smile)))))))))
                                                  • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 13:37
                                                    Justi, może przestań cpac, bo dziecku zaszkodzisz.
                                                  • justi54 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 11:39
                                                    Chyba się mnie boisz
                                                  • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 12:32
                                                    Fanatyków bardzo.
                                                  • justi54 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 13:17
                                                    Wiedziałam, że się do mnie odezwiesz a już straciłam nadzieję. Ale jednak mam
                                                    nosa. Mam czas tylko do 15 potem kończę pracę a jak wiesz nie mam w domu
                                                    komputera więc nie wiem jak wytrzymam bez Ciebie do wtorku (w poniedziałek mam
                                                    urlop jadę z dzieckiem na wystawę).
                                                  • anetina Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 13:21
                                                    ja też mam w poniedziałek wolne big_grin

                                                    w końcu więcej czasu dla rodziny smile

                                                    ps. na jaką wystawę jedziecie?
                                                  • justi54 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 13:43
                                                    Między 10 a 20 listopada ma być w Pałacu Kultury wystawa zabawek (klocki Lego,
                                                    lalki Barbi, samochodziki).
                                                  • anetina Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 13:44
                                                    Mały byłby zachwycony
                                                    może i nam się uda wybrać

                                                    dzięki za informację
                                                  • ewa741 Re: Do Matki Polki :) 10.11.06, 13:25
                                                    Mam czas tylko do 15 potem kończę pracę a jak wiesz nie mam w domu
                                                    > komputera więc nie wiem jak wytrzymam bez Ciebie do wtorku (w poniedziałek
                                                    mam
                                                    > urlop jadę z dzieckiem na wystawę).
                                                    Aniołku, nie jestem księdzem, nie musisz mi się spowidac, chyba że masz taką
                                                    potrzebę...
                    • maya28 refleksja 09.11.06, 15:27
                      Weszłam na to forum po raz pierwszy chyba od 2 miesięcy. To jest pierwszy post
                      jaki otworzyłam i co widze? Kolejne dwie Panie skaczące sobie do gardeł. Czy to
                      stres przed ślubem się tak na Was odbija?? To już zaczyna być żałosne.
                      • anetina Re: refleksja 09.11.06, 15:29
                        to jest żałosne w zależności, z której strony się patrzy

                        Maya - a Ty lepiej idź na jakiś inny porządny wątek

                        autorce tego wątku i tak już wszystko popsułyśmy smile
                        • anetina Re: refleksja 09.11.06, 15:32
                          a moja dyskutantka jest znana z "psucia" wątków

                          a mój błąd, że dałam się wciągnąć
                      • ewa741 Re: refleksja 09.11.06, 15:33
                        > Weszłam na to forum po raz pierwszy chyba od 2 miesięcy.
                        I po co? Źle Ci było bez forum?wink))
                        • ozi29 Re: refleksja 09.11.06, 15:35
                          ewa741 napisała:

                          > > Weszłam na to forum po raz pierwszy chyba od 2 miesięcy.
                          > I po co? Źle Ci było bez forum?wink))

                          Co jak co, ale ONO uzalezniacrying
                        • maya28 Re: refleksja 09.11.06, 15:36
                          akurat tak się składa, że nieoczekiwanie moja przyjaciółka w najbliższym czasie
                          wychodzi za mąż i szukam dla niej pomocnych linków itp. Bo wiesz, kiedyś na tym
                          forum nie obrzucało się błotem tylko pomagało. Ale ewidentnie to było dawno
                          temu. Uciekam i już Wam dziewczynki nie przeszkadzam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka