pilne! problem...

29.12.06, 20:03
dziewczyny
moja przyjaciólka odstąpi wolny termin -19,05,07 w dworze kaszubskim Magnat-
www.dwor-magnat.pl kolo Gdyni -szczegoly na stronie dworu
kontaktujcie sie albo na moja poczte albo na jej gg 1453001-powie co i jak
dzieki za pomoc
jej narzeczony zerwał wczoraj zareczyny a wszystko oplacone...
pomózcie

nasz ślubik
    • yoshi25 Re: pilne! problem... 29.12.06, 20:04
      ale świnia ... z niego oczywiście. Mocno pociesz przyjaciółe, żeby się czasem
      nie obwiniała. Niech wierzy, że jej się jakoś ułoży.
    • julka3006 Re: pilne! problem... 29.12.06, 20:13
      tez tak mysle ,chcemy odzyskac jakas czesc wkladu ,chociaz tyle,moja
      przyjaciolka ma kredyt do splacenia ktory wzieli 4 tyg temu ,musze jej
      pomóc ,dziewczyny zwlaszcza z wybrzeza odezwijcie sie prosze.
    • kasia_niemcy Re: pilne! problem... 29.12.06, 20:27

      Witaj,
      bardzo mi przykrosad
      Moze daj ten watek jeszcze na trojmiejskim forum

      forum.trojmiasto.pl/list.php?f=11
      zycze powodzenia

      Pozdrawiam
    • julka3006 Re: pilne! problem... 29.12.06, 20:38
      dzieki zamiescilam...
      • napolnoc Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:05
        Julka....bardzo mi przykro...mam nadzieje, ze wszystko sie Ci dobrze
        ulozy....trzymam kciuki smile
        • anek45 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:07
          Napolnoc, przeczytać moze i przeczytałas, ale zrozumiec juz ci się nie udało.
          • napolnoc Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:13
            Wiesz, jakos mnie historia o "przyjaciolce" nie przekonala...
            Swoja droga, nie przepuscisz okazji by o kims sie arogancko
            wypowiedziec....Historia jest przykra, bez wzgledu na to kogo dotyczy.
            Pozdrawiam.
            • anek45 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:18
              > Wiesz, jakos mnie historia o "przyjaciolce" nie przekonala...
              No, aniołku, nie ma jak twoja kultura. Zawsze zakładasz, ze ludzie kłamią.
              Współczuję. Moze wizyta u psychiatry pomoze, bo obsesje się leczy.

              > Swoja droga, nie przepuscisz okazji by o kims sie arogancko
              > wypowiedziec...
              Rotfl.
              • kate21.07.07 do anek45 02.01.07, 11:17
                Czy ty czasem nie masz w rodzinie psychiatrów?? studiujesz coś w tym kierunku??
                sama się leczysz?? Bo zauważam że na wiele postów twoją radą i dogryzieniem
                jest odesłanie do psychiatry, zmniejszenie lub zwiększenie dawki leków,
                walnięcie głową o ściane itp. Czy z tobą wszystko ok??
                • anek45 Re: do anek45 02.01.07, 12:50
                  Kate, nie masz ciekawszych rzeczy do roboty niż czytanie moich wypocin? Może
                  skup się na tym, jak pomoc przyjaciólce autorki wątku, a nie wylewasz żale.
                  Jesli coś ci przeszkadza w moich wypowiedziach, adres e-mailowy nie stanowi
                  tajemnicy.
                  • kate21.07.07 do anek45 02.01.07, 17:30
                    droga anek45, jeśli nie masz ciekawszych rzeczy do roboty niż czytanie czyiś
                    dyskusji na forum, poczytaj książki. A jeśli chcesz kogoś znowu wysyłać
                    publicznie do psychiatry, to na adres e-mailowy, który nie stanowi tajemnicy,
                    prawda? I wszyscy będą szcześliwi.
                    • anek45 Re: do anek45 03.01.07, 08:16

                      > droga anek45, jeśli nie masz ciekawszych rzeczy do roboty niż czytanie czyiś
                      > dyskusji na forum, poczytaj książki.
                      I vice versa. Z naciskiem na słownik ortograficzny w twoim przypadku.

                      jeśli chcesz kogoś znowu wysyłać
                      > publicznie do psychiatry, to na adres e-mailowy, który nie stanowi tajemnicy,
                      > prawda?
                      Już cie prosiłam, masz coś do mnie, na meila, nie zasmiecaj dziewczynie watku.
        • krolik_w_koronkach Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:08
          To przyjaciółka Julki chyba odstępuje termin, a nie Julka?
          Tak czy siak - koszmarna sytuacja, niektórzy ludzie bywają niepoważni...
          Najpierw przemyślenia, deklaracje, przygotowania, a potem hyc i szybki odwrót
          na pięcie. Eh współczuję sad To musi być bardzo, bardzo trudne sad
    • koraa2 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:09
      ojej okropnesada moze jeszcze sie pogodza,ehh szkda dziewczyny chyba ze przez
      nia zerwal,jesli nie to facet swinia ehhsad
    • julka3006 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:24
      na SZCESCIE TO NIE JA ,MY WCZORAJ PODPISALISMY UMOWE Z ZESPOLEM I FOTOGRAFEM:0
      ALE... TO MNIE TEZ DOTYCZY BO TO MOJE PRZYJACIOLKA...nasz slub w czerwcu moze
      zamieszcze zdjecia ale poki co wazniejsze zeby pomóc ..ona zostala sama z
      kredytem!!!!
      • anek45 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:25
        Chyba nie powiesz, ze wzięła kredyt, zeby urządzić wesele.
        • monalisa.pl Re: pilne! problem... 02.01.07, 11:32
          ale to chyba nie twoja sprawa kto bierz i na co kredyty,prawda???
    • julka3006 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:29
      polowe na remont malego ,starego mieszkania po babci,połowa na slub
      niestety ...juz wczesniej w jednym poscie opisywalam ze juz zrywal ale wciaz
      rwierdził ze kocha,dzis robi wszystko zeby bronic kolezanki z pracy z którą
      mial-ma romans,a ona jest męzatka- mamą,twierdzi ze kocha ale za slaba-co dla
      mnie jest zenada i grozi ze pozaluje jesli powie męzowi tej kolezanki o tym
      romansie ,a remont mieszkania nie skonczony ,kredyt na slub...nie wiem jak jej
      pomóc,prubojemy odzyskac zaliczki...chociaz to
    • koraa2 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:32
      a co w tym dziwnego ze kredyt na slub nie kazdego stac od razu wywalic kase na
      slub to co maja sie tacy ludzie nie pobierac,ja tez biore kredyt!!
      • anek45 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:34
        > slub to co maja sie tacy ludzie nie pobierac
        Moze zwyczajnie brać slub wg. własnych mozliwości.
        jesli o mnie chodzi, bierz i trzy kredyty, ty je bedziesz potem spłacać.
    • julka3006 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:34
      anek chodzi raczej o absurd całej tej sytuacji,kredyt ,plany ,slub i d... po
      prostu ,czlowiek poznaje drugiego czlowieka przez cale zycie....
      my tez prawdopodobnie wezmiemy kredytsmile
      • koraa2 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:39
        wyobraz sobie z emnie nie stac nawet kupic suknie bez pozyczki,takie to
        dziwne????
        • julka3006 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:42
          dal mnie to nie dziwne bo nigdy bym nie brala slubu -gdyby nie kredyt -bo by
          mnie nie bylo stac ,moje przyjaciolka tez wyszla z takiego zalozenia ,tym
          bardziej mnie jej szko0da...
          • koraa2 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:43
            dokladnie,anjwyrazniej niektorzy to nie rozumiej co to nie miec kasy no coz
          • anek45 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:43
            Ślubu czy wesela? Bo to zasadnicza roznica.
        • anek45 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:42
          Kobieto, to juz twój problem, że cię nie stac, nie epatuj tym innych. Zadaj
          sobie moze pytanie, czy stać cię na spłatę kredytu.
          • mayagaramond Re: pilne! problem... 02.01.07, 14:37
            anek45 napisał:

            > Zadaj sobie moze pytanie, czy stać cię na spłatę kredytu.

            zgadzam sie w 100%. Niektorzy mysla, ze kredyt to prezent od banku. A tak mowic
            szczerze to na kredyt stac wlasnie tych, ktorzy go nie potrzebuja.
    • julka3006 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:44
      oddamy tez zespol witek band i termin w kościele w poblizu dworkusad
    • koraa2 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:45
      zostal poruszony ten watek wiec rozmawiamy jesli nie potrafisz rozmawiac jak
      czlowiek to sie nie wcinaj,widac ze nie rozumiesz wielu spraw,lepiej sie nie
      udzielaj jak amsz glupio gadac
      • anek45 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:46
        widac ze nie rozumiesz wielu spraw,lepiej sie nie
        > udzielaj jak amsz glupio gadac
        Szkoda, że w stosunku do własnej osoby nie stosujesz tej złotej mysli.
        • koraa2 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:48
          po co ty tu jestes wogole na tym forum,nie masz na kim sie wyzyc czy co jakos
          nie widzialm abys sie cieplo do kogokolwiek odnosila i z jakimis dobrymi
          radami,idz sobie pobiegaj lepiej
          • anek45 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:51
            Ech, nie ma to jak kultura kosmetyczki. Za dużo lakieru się nawąchałas.
            • koraa2 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:53
              jedyne wyjscie-zignorowac twoja zawistna osobke
              • anek45 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:56
                Rotflsmile)))))))))))
                O tak, zawiścią przesiąknieta jestem - zwłaszcza z powodu kredytu, ktory
                bierzesz, i tego, ze na slub cię nie stac. Rozbroiłaś mnie.
                Moze chociaz lakiery w pracy zmien na mniej szkodliwe.
                • sliwka80 Re: pilne! problem... 02.01.07, 14:16
                  anek45 napisał:

                  > Rotflsmile)))))))))))
                  > O tak, zawiścią ...

                  "Rotfl" mam pytanie, co oznacza to słowo??
                  • panisiusia Re: pilne! problem... 02.01.07, 14:59
                    > "Rotfl" mam pytanie, co oznacza to słowo??

                    Zapytaj google, nie prościej?
    • julka3006 Re: pilne! problem... 29.12.06, 21:57
      dziewczyny ...my naprawde mamy problem...
      • koraa2 Re: pilne! problem... 29.12.06, 22:00
        wiesz niekazdy to rozumie jak widac,bardzo wspolczuje tej dziewczynie bo wiem
        jak jest ciezko(niektorym).Ja mam ciche nadzieje ze moze jeszcze ze soba
        porozmawiaja,moze sie ulozysadto jest strasznie przykra sprawa
        • anek45 Re: pilne! problem... 29.12.06, 22:04
          Ja mam ciche nadzieje ze moze jeszcze ze soba
          > porozmawiaja,moze sie ulozysadto jest strasznie przykra sprawa
          Ułozyć to się może po kłotni. moim zdaniem facet oddał jej przysługę, ze
          nieodpowiedzialnym gnojkiemokazał się teraz, a nie miesiąc po slubie.
          • monalisa.pl Re: pilne! problem... 02.01.07, 11:34
            moim zdaniem facet oddał jej przysługę, ze
            > nieodpowiedzialnym gnojkiemokazał się teraz, a nie miesiąc po slubie.
            i to jedyny plus tej calej sytuacji!
      • anek45 Re: pilne! problem... 29.12.06, 22:03
        Julka, ogłoszenia w mieście, tablice ogłoszeniowe lub słupy są zapewne, w
        miejscowej gazecie (chyba że niedoszła panna młoda nie chce się afgiszować, ale
        skoro juz w internecie jest...), ogłoszenie na Allegro, z zastrzezeniem, zeby
        nie licytowac.
        połowę kredytu przeznaczyła na remont, drugą na wesele, zdązyła już ją utopić
        czy jeszcze coś zostało?
    • julka3006 Re: pilne! problem... 29.12.06, 22:15
      w remnocie utopila.... na wesele jescze jest.jest w necie ale nie sądze ze
      bedzie sie chciala w miescie afiszowac ...
      • anek45 Re: pilne! problem... 29.12.06, 22:19
        Sprawdź pocztę.
    • croolewna Re: pilne! problem... 29.12.06, 22:38
      Ja bym do tego podeszła troszkę inaczej i zamiast próbować wcisnąć komuś to
      wesele poszukałabym nowego narzeczonegosmile Do maja jeszcze 5 miesięcy a facetów
      chcących się ustatkować nie brakujesmile
      Pomyślcie tylko jaką minę miałby niedoszły młody jakby się dowiedział...smile

      Pozdrawiam
    • monikaw81 Re: pilne! problem... 02.01.07, 11:42
      Mam nadzieję,że dla nas to nie będzie pechowa data, mamy ślub 19 maja. Na
      miejscu Twojej koleżanki nie chciałabym już wrócić do byłego narzeczonego.
    • sliwka80 Re: pilne! problem... 02.01.07, 14:18
      Super termin, moj wymarzony, ale my juz mamy termin i sale w okolicach Wawysmile
      Bardzo mi przykro, że tak sie stało, ale chyba lepiej, ze przed slubem, niż
      pozniej??
      • mayagaramond Re: pilne! problem... 02.01.07, 14:34
        Bardzo przykra sytuacja.

        A czy kredyt jest tylko na twoja przyjaciolke?

        Przyzwoitosc nakazywalaby, zeby on pokryl przynajmniej polowe kosztow. Ale
        biorac pod uwage twoje wczesniejsze posty on do tych przyzwoitych nie nalezy.
        Moze wiec przyjaciolka powinna isc do prawnika. Nie dlatego, ze zerwal
        zareczyny, tylko dlatego ze wpedzil ja w koszty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja