Dodaj do ulubionych

wytlumaczcie mi prosze

09.01.07, 22:46
Jaki sens ma sesja zdjeciowa w kilka dni po/tydzien po/przed/ slubem?????? I
co ma wspolnego z dniem slubu? Jakos do mnie nie dociera jaki to ma sens i co
chce pokazac? Jaki ma sens przebranie sie w ubiory slubne w tydzien po i
latanie po parku/polu itp.? przeciez chyba w zaden sposob nie odtwarza chwili
i nastroju wlasniego tego szczegolnego dnia?
Obserwuj wątek
    • inkageo Re: wytlumaczcie mi prosze 09.01.07, 22:59
      Chwile i nastrój z dnia ślubu są uwiecznione na zdjęciach z dnia ślubu, a
      plener kilka dni po ślubie to możliwość zrobienia dodatakowych ładnych zdjęćsmile
      Można skorygować ewentualne niedociągnięcia w makijażu/fryzurze z dnia ślubu
      (uczymy się na błędach, widziałam kilka panien młodych, które w dniu ślubu
      miały koszmarne fryzury, a na sesji zdjęciowej wyglądały już fenomenalnie),
      można wybrać ciekawe miejsce - do którego ze względu na ograniczenia czasowe
      nie można dotrzeć w dniu ślubu. Zresztą dzień ślubu wg mnie jest za krótki i
      trzeba z czegoś zrezygnować.. Nie chciałabym zrywać się o świcie i pędzić na
      zdjęcia przed ślubem, zostawiać gości w trakcie wesela też nie zamierzam. Kilka
      dni po ślubie będziemy zrelaksowani, nie będziemy przejmować się czasem, czy
      ewentualnym ubrudzeniem strojów. Dla mnie wszystko jest na tak, ale jeżeli Ty
      znając już pewnie od dawna wszystkie nasze argumenty, nadal nie jesteś
      przekonana to i teraz Cię nie przekonamysmile
      • foto_slubik Re: wytlumaczcie mi prosze 09.01.07, 23:03
        sens jest jeden - najważniejszy - lepsze zdjecia.
    • marketa77 Re: wytlumaczcie mi prosze 09.01.07, 23:06
      Ja jestem tego samego zdania co Ty.Dla mnie robienie zdjec po lub przed jest
      generalnie bez sensu.A jezeli ktos jest innego zdania to ok,kazdy robi to na co
      ma ochotę i robi to kiedy chce jak mu czs nie pozwala.
      • narzeczona12 Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 21:32
        marketa77 napisała:

        > Ja jestem tego samego zdania co Ty.Dla mnie robienie zdjec po lub przed jest
        > generalnie bez sensu.A jezeli ktos jest innego zdania to ok,kazdy robi to na
        co
        >
        > ma ochotę i robi to kiedy chce jak mu czs nie pozwala.
        to kiedy chcesz robic zdj jak nie przed i po???
        a href= "http://www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=160" target="_blank" rel="nofollow"> przygotowania do slubu
        • marketa77 Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 22:28
          My robimy sesję ok.godz.13 w dzień slubu, o to mi chodziło!
    • ania_1609 Re: wytlumaczcie mi prosze 09.01.07, 23:51
      Ja myślałam kiedyś o sesji kikla dni po ślubie, ale rozmyśliłam się (jak się
      okazało) na szczęście. Fakt, zostawiliśmy gości samych, ale zabawa się
      rozkręciła, poza tym był akurat pokaz tańca towarzyskiego, po którym tancerze
      prosili do tańca gości. Wiem, że mimo to zauważyli naszą nieobecność.
      Ale kiedy wróciliśmy, szalonej zabawie nie było końca. Ktoś nadepnął mi na
      sukienkę, nie miałam trenu i oderwał się cały dół (szyłyśmy z mamą w czasie
      wesela), po innym gorącym tańcu pękło mi dolne koło w sukni. Potem górne (to
      była kwestia czasu). Ktoś podczas tańczenia zahaczył mnie i rozerwał sznureczki
      na guziki z tyłu sukienki.
      To nie była jakaś szajska sukienka, po prostu nie oszczędzałam się w tę jedną
      noc w życiu. Kiedy zabawa się skończyła, mój mąż powiedział: no i w czym ty byś
      poszła na tą sesję?
      Sukienkę oddałam do czyszczenia z sentymentu, mogłabym ją "wyremontować" i
      sprzedać, ale sprzedawać nie chcę. Niech wisi taka właśnie, jaką miałam. Poza
      tym musiałabym prosić o pomoc salon, w którym szyłam sukienkę, bo pewne
      elementy są niedostępne na rynku.
      Przepraszam, że tak długo, ale to właśnie też trzeba wziąć pod uwagę planując
      sesję kilka dni po ślubie. Oszczędzać się, nie zapominać, omijać tańczących,
      aby ktoś nie nadepnął (nie wspomnę, jak wyglądały moje buty). Osobiście jestem
      przeciw, odradzam sesje poślubne (chyba że ktoś ma tylko obiad).
      • karhar Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 00:19
        ja mam sesję po ślubie i bardzo się z tego cieszę. Oczywiście każdy ma swoje
        zdanie i nie trzeba się nawzajem przekonywać do swoich racji. Tak jest ze
        wszystkim, z suknią, godziną wesela, orkiestrą czy DJ-em. Dobrze, że się różnimy
        i że mamy inne poglądy na to co fajne, dobre i ładne bo inaczej wszystkie wesela
        wyglądałby tak samo a przecież nie o to chodzismile
      • gioseppe Ty lepiej powiedz jakiej firmy ta sukienka@!!!!! 10.01.07, 09:09

      • narzeczona12 Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 21:35
        ania_1609 napisała:

        > Ja myślałam kiedyś o sesji kikla dni po ślubie, ale rozmyśliłam się (jak się
        > okazało) na szczęście. Fakt, zostawiliśmy gości samych, ale zabawa się
        > rozkręciła, poza tym był akurat pokaz tańca towarzyskiego, po którym tancerze
        > prosili do tańca gości. Wiem, że mimo to zauważyli naszą nieobecność.
        > Ale kiedy wróciliśmy, szalonej zabawie nie było końca. Ktoś nadepnął mi na
        > sukienkę, nie miałam trenu i oderwał się cały dół (szyłyśmy z mamą w czasie
        > wesela), po innym gorącym tańcu pękło mi dolne koło w sukni. Potem górne (to
        > była kwestia czasu). Ktoś podczas tańczenia zahaczył mnie i rozerwał
        sznureczki
        >
        > na guziki z tyłu sukienki.
        > To nie była jakaś szajska sukienka, po prostu nie oszczędzałam się w tę jedną
        > noc w życiu. Kiedy zabawa się skończyła, mój mąż powiedział: no i w czym ty
        byś
        >
        > poszła na tą sesję?
        > Sukienkę oddałam do czyszczenia z sentymentu, mogłabym ją "wyremontować" i
        > sprzedać, ale sprzedawać nie chcę. Niech wisi taka właśnie, jaką miałam. Poza
        > tym musiałabym prosić o pomoc salon, w którym szyłam sukienkę, bo pewne
        > elementy są niedostępne na rynku.
        > Przepraszam, że tak długo, ale to właśnie też trzeba wziąć pod uwagę planując
        > sesję kilka dni po ślubie. Oszczędzać się, nie zapominać, omijać tańczących,
        > aby ktoś nie nadepnął (nie wspomnę, jak wyglądały moje buty). Osobiście
        jestem
        > przeciw, odradzam sesje poślubne (chyba że ktoś ma tylko obiad).

        zgadzam sie z toba...
        moze sie sporo zdarzyc z suknia...
        moja siostre rosolem oblali
        kumpele fajka przypalili
        ale ja i tak chce miec cudne zdjecia...na zaglowkach...i nad morzem...
        na szczescie w dzisiejszych czasach jest tez dobry retusz zdjec....

        a href= "http://www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=160" target="_blank" rel="nofollow"> przygotowania do slubu

    • liste_k Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 08:48
      My zdjęcia robimy tego samego dnia co ślub. Wydaje mi się niedorzeczne robić
      tydzień po, albo parę dni po weselu.
      Ten dzień i moment uniesienia chwilą sprawiają, że zdjęcia wyglądają ładnie.
      Takie jest moje skromne zdanie
      • mayagaramond Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 09:19
        Jesli jest to sesja plenerowa, to moze byc spokojnie po weselu. Bo sesja sama w
        sobie nic z weselem wspolnego nie ma, a zdjecia pokazuja poprostu pania w bialej
        sukience i pana w garniturze.

        Jesli komus zalezy na uchwyceniu atmosfery wesela, to proponuje poustawiac na
        stolach aparaty jednorazowego uzytku, zeby goscie sie wzajemnie pstrykali.
        • kasia-k Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 09:27
          mayagaramond napisała:


          > ... zeby goscie sie wzajemnie pstrykali.
          >
          toż to by była niezła orgia
          no i wspomnienia tej atmosfery


          oczywiście żart big_grinDD
          • jola.pedagogspoleczny Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 10:06
            A my nie chcemy i pewnie nie starczy nam czasu na to, żeby robić zdjęcia kilka
            dni przed ślubem czy po nim (wolimy wstac wcześnie rano i przed przyjazdem do
            kościoła popstrykac foteczki). To przecież wiąże sie z dodatkowym dniem wolnym
            w pracy, znowu umawianiem się z kosmetyczką i fryzjerką, często też z
            czyszczeniem i naprawianiem sukni po przyjęciu itd. A poza tym atmosfera już
            nie ta...
            I co to za zdjęcia ślubne, jak ślub w inny dzień? -to raczej sesja przedślubna
            lub poślubna (tylko czemu w ślubnych ubrankach, a nie w roboczych wynąsząc
            skrzynki trunków z lokalu- wtedy to dopiero jest sesja poślubna ;-P)
            PS Ale każdy robi jak lubi (i dobrze).
        • justi54 Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 11:11
          Już raz wypowiadałam się w podobnym wątku. Sesja kilka dnia przed ślubem lub po
          to tak jak jezenie kolacji wigilijnej w innym terminie niż 24 grudnia. Bo
          przecież to tylko jedzenie spacyficznych potraw.
          • panna_mysza Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 12:15
            masz świętą radze justi!!. My tez doszliśmy do wniosku, ze wolimy na troche
            zostawic naszych godzi (ale nie ma mowy o dwugodzinnej nieobecnosci) niz udawac
            przed slubem, ze te obraczki to juz calkiem "legalnie" ani po slubie
            zastanawiac sie jak tu suknie ulozyc, zeby plam do torcie/swieczkach/winie i
            calej masie innych rzeczy nie bylo widac. najwyzej sesja nie bedzei idealna,
            jak z magazynow mody-ale to chyba nawet lepiej...to w koncu dodatek do calego
            swieta a nie na odwrotsmile
    • aserath Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 10:05
      niektorzy twierdzą ze tak jest lepiej bo mlodzi nie są zestresowani. MY mielismy
      przed mszą, bo tak chcielismy, i zdjęcia wyszly kapitalnie smile Ale my bylismy
      nietypową parą, bo u nas stres objawial sie mega usmiechem od ucha do iucha i
      takim szczęściem, jakbysmy sie naćpali. big_grin Efekt - na każdym zdjęciu mam uśmiech
      jak gwiazda filmowa big_grin
      • panna_na_wydaniu Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 11:39
        Ja już zdecydowałam. Zdjęcia będą po ślubie.W trakcie wesela "urwiemy" się na
        sesję. Chcę wyglądać na zdjęciach tak jak naprawdę wyglądałam w tym dniu
        (makijaż, fryzura). Dlaczego nie przed ślubem? Dlatego, że pewnie będziemy
        zdenerwowani, dlatego że nie będziemy jeszcze wtedy małżeństwem a nie chciałabym
        zakładać do zdjęć obrączki. Sesja w trakcie wesela pozwala młodym chwilkę się
        wyciszyć i odpocząć(?) smile
        • justi54 Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 11:56
          No właśnie przed ślubem nie jesteście jeszcze małżeństwem to bardzo ważny
          argument natury psychologicznej, zapomniałam o nim a jest bardzo ważny.
    • siog Dziewczyny, nie chodzi mi o to 10.01.07, 12:11
      kiedy wy planujecie taka sesje tylko po co?
      Pytam bo nigdy z takim czyms nie spotkalam sie poza Polska.
      • mayagaramond Re: Dziewczyny, nie chodzi mi o to 10.01.07, 12:23
        Moze jest to troche zwiazane z tym, ze sluby w Polsce odbywaja sie z reguly
        poznym popoludniem lub wieczorem. Jesli np. koscielny jest o 16, 17, to wesele
        zacznie sie dopiero o 18 lub 19, a to na zdjecia troche pozno. Zostaje wiec
        termin przed slubem.
        Jesli slub jest wczesniej i mlodzi pojada na sesje przed weselem, to goscie beda
        niezadowoleni.

        Mozna isc w czasie wesela, ale po obiedzie, zeby goscie z glodu nie pomdlelismile

        Pozy tym nie zawsze tam gdzie jest wesele, mozna zrobic fajne zdjecia, dlatego
        mlodzi decyduja sie na plener po slubie.
      • nionczka Re: Dziewczyny, nie chodzi mi o to 10.01.07, 12:35
        Dla mnie tez takie sesje sa troche dziwne, ale jeszcze nie wiem czyy mi sie
        podobaja czy nie. Ja lubie reportaze na ktorych widac co sie dzialo, ktore
        uchwyca moment i nastroj chwili. Zeby bylo widac na twarzach emocje. A pozowane
        zdjecia (czyli takie sesje) moga byc w sumie dla mnie w kazdym innym momencie.
        Przed slubem bym nie chciala, chociaz nie wiem sama dlaczego.

        Byc moze oprocz reportazu zrobimy sobie taka sesje zeby miec fajne zdjecia
        razem, w strojach slubnych, ktorych juz nie zalozymy. Bedzie fajna pamiatka a po
        latach kilka dni po slubie bedzie prawie tak samo jakby to bylo pol godziny po.
        • justi54 Re: Dziewczyny, nie chodzi mi o to 10.01.07, 14:02
          Na Sylwestra/Nowy Rok też pijesz szapmana kilka godzin przed czy po północy bo
          to "prawie tak samo" a w okolicach czerwa nie będziesz pamietała kiedy piłaś
          tego szampana.
    • nionczka Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 12:40
      Tak sobie mysle, ze w czasie slubu i przyjecia jestesmy razem, ale tez z innymi
      ludzmi i ze wlasciwie trudno miec fajny portret razem. Jak ogladam zdjecia
      reportazowe brakuje mi wlasnie takich milych portretów w parze. Cos takiego co
      by sie chcialo powiekszyc, oprawic, rozdac rodzinie, cos takiego.
      • siog Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 12:45
        wlasnie takie zdjecia (jak pisalam w innym watku) sa robione kiedy goscie maja
        champagne reception. tylko my i iektore z rodzina. ja to nazywam "oficjane
        zdjecia" do rameksmile
        • nionczka Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 12:49
          I u nas tez, ale w Polsce najczesciej po slubie sa zyczenia (ktorych nie lubie
          wink. Mlodzi nie moga sie ruszyc nigdzie, kolejka gosci, czesc sie nudzi a czas
          uplywa. A wtedy wlasnie moznaby takie zdjecia robic.
    • aldialdi Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 13:53
      Ślub, wesele już za nami, sesja zdjęciowa też i to nie jedna. Reportaż
      reportażem byl a jakże inaczej a sesja byla dwa dni póżnij i co?? W czym moje
      zdjęcia są gorsze od Waszych "ślubnych" ?? Nie są, bo dwa dni póżnije ani mniej
      nie kochaam męża, ani nie byam mniej szczęśliwa, za to zamaiast godziny na
      zdjęcia spędziliśmy na sesji 7 godzin, zamiast robić zdjęcia w okolicznym parku
      bo najbliżej mamy zdjęcia tam gdzie chcieliśmy bo swoją drogą zdjęcia w parku
      odpadaly kategorycznie.
      Mieliśmy sesję rok po ślubie...prezent od mojego meża...nad morzem i co bylam
      mniejsz szczęśliwa, gorzej wyglądaam?? Otóż nie moje Panie.
      Nie neguję tego że wolicie zdjęcia w czasie ślubu, wesela...to Wasza decyzja
      ale po co zaraz mówić że zdjęcia "po" są gorsze, że to niedorzeczność?? 3/4
      fotografów zaproponuje Wam plener w inny dzień. A gwarantuję Wam że
      zdjęcia "po" są nic nie gorsze...no chyba że ktoś zamierza być szczęśliwym
      tylko tego jednego daneg dnia ale w to akurat nie uwierzę.
      • siog Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 14:18
        W czym moje
        > zdjęcia są gorsze od Waszych "ślubnych" ?? Nie są, bo dwa dni póżnije ani mniej
        >
        > nie kochaam męża, ani nie byam mniej szczęśliwa, za to zamaiast godziny na
        > zdjęcia spędziliśmy na sesji 7 godzin, zamiast robić zdjęcia w okolicznym parku
        >
        > bo najbliżej mamy zdjęcia tam gdzie chcieliśmy bo swoją drogą zdjęcia w parku
        > odpadaly kategorycznie.
        > Mieliśmy sesję rok po ślubie...prezent od mojego meża...nad morzem i co bylam
        > mniejsz szczęśliwa, gorzej wyglądaam?? Otóż nie moje Panie.
        > Nie neguję tego że wolicie zdjęcia w czasie ślubu, wesela...to Wasza decyzja
        > ale po co zaraz mówić że zdjęcia "po" są gorsze, że to niedorzeczność?? 3/4
        > fotografów zaproponuje Wam plener w inny dzień. A gwarantuję Wam że
        > zdjęcia "po" są nic nie gorsze...



        Prosze czytac ze zrozumieniemsmile nie powiedzialam ze sa gorsze! chyba ze to
        sprawia trudnoscsmile
    • mimi78 tłumaczę 10.01.07, 13:56
      siog napisała:

      > Jaki sens ma sesja zdjeciowa w kilka dni po/tydzien po/przed/ slubem?????? I
      > co ma wspolnego z dniem slubu? Jakos do mnie nie dociera jaki to ma sens i co
      > chce pokazac? Jaki ma sens przebranie sie w ubiory slubne w tydzien po i
      > latanie po parku/polu itp.? przeciez chyba w zaden sposob nie odtwarza chwili
      > i nastroju wlasniego tego szczegolnego dnia?


      A taki ma sens, że w dniu ślubu, jest i tak dużo stresu. W dniu ślubu wszystko
      winno działać jak w zegarku i goście nie powinni czekać na młodych żeby wrócili
      z sesji. A młodzi nie powinni się stresowac podczas sesji, że ktoś na nich
      czeka.
      Osobiście wybrałabym sesję po ślubie. Wtedy już nie ma żadnego ciśnienia, nic
      się nie udaje, nie ma tylu obaw o sukienkę i poprostu jest czas by spokojnie
      mieć fajną zabawę przy robieniu zdjęćsmile
      • justi54 Re: tłumaczę 10.01.07, 14:06
        Jak zdjęcia mają być pamiątką ze ślubu to sesja w ten sam dzień a jak mają
        pokazać jakie mieliście tego dnia stroje to może być nawet kilka lat po (jeśli
        się jeszcze w nie zmieścicie).
        • mimi78 Re: tłumaczę 10.01.07, 14:13
          justi54 napisała:

          > Jak zdjęcia mają być pamiątką ze ślubu to sesja w ten sam dzień a jak mają
          > pokazać jakie mieliście tego dnia stroje to może być nawet kilka lat po
          (jeśli
          > się jeszcze w nie zmieścicie).


          Bardzo mądra odpowiedź. Gratuluję smile Faktycznie, będę się cisnąć na siłę na
          plener bo to jest 'ten' dzień. Proszę Cię. Może jeszcze powinnam kalendarz ze
          sobą mieć żeby to udowodnić?
          Mylisz 2 rzeczy, ślub a plener.
          • justi54 Re: tłumaczę 10.01.07, 14:26
            Nie nie mylę plener to pamiątka ślubu, jego dokumentalna fotograficzna wersja.
            Kalendarza nie zabieraj ale poranne wydanie twojej lokalnej gazety z datą jak
            oboje z mężem czytacie pierwszą stronę na pewno Ci się przyda w plenerze.
    • kasia-k Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 14:08
      moim zdaniem to wina takiego przeświadczenia że goście nie powinni czekać
      a może by stworzyć taki nowy zwyczaj że goście przez jakąś godzinkę, dwie są
      zabawiani a PM w tym czasie jadą na sesję.

      Nie wiem jak to jest w innych krajach ale słyszałam ( może źle słyszałam, może
      plotka) że na żydowskim weselu PM konsumują związek czyli na stosowną chwilę
      idą do przeznaczonego na ten cel pokoju a goście się bawią w tym czasie). A jak
      to jest w Stanach jak PM młodzi ruszają w podróż? Goście chyba balują dalej
      sami.

    • siog tutaj sa zdjecia 10.01.07, 14:25
      z dnia slubu. uchwycily atmosfere danego dnia,chwili i oto wlasnie chodzi!jak
      widac nawszysto mozna znalezc czas i reportaz i plener.
      www.jeffascough.net/main.html
      www.marknixon.com/weddings.html
      www.pkstudio3.com/preparations.htm
      p.s. ja tylko pytalamsmile bo tak jak pisalam spotkalam sie z tym wylacznie w
      Polsce i bardzo mnie to zdziwilo ze tez fotografowie sami na to decyduja sie.
      • pelka-ka Re: tutaj sa zdjecia 10.01.07, 14:31
        Właściwe jeśli taka sesja jest innego dnia i pokazuje państwa młodych w
        zupełnie innym otoczeniu niż kościół i sala weselna, to może można też
        wypożyczyć kilka różnych sukienek ślubnych i porobić sobie zdjęcia w różnych
        wersjach...?
        A w ogóle to po co do takiej sesji ślub...?
        • anek45 [...] 10.01.07, 19:13
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mimi78 Re: tutaj sa zdjecia 10.01.07, 19:32
          pelka-ka napisała:

          > Właściwe jeśli taka sesja jest innego dnia i pokazuje państwa młodych w
          > zupełnie innym otoczeniu niż kościół i sala weselna, to może można też
          > wypożyczyć kilka różnych sukienek ślubnych i porobić sobie zdjęcia w różnych
          > wersjach...?
          > A w ogóle to po co do takiej sesji ślub...?


          Pelka teraz to już walnęłaś zwyczajnie złośliwą głupotę...
          • pelka-ka Re: tutaj sa zdjecia 10.01.07, 22:18
            mimi78 napisała:



            > Pelka teraz to już walnęłaś zwyczajnie złośliwą głupotę...
            >
            Nooo... przyznaję - trochę złośliwa byłamwink
            Zawsze myślałam, że zdjęcia ślubne są po to, aby uwiecznić moment ślubu i
            wesela... Ale może się mylę...?
            To po co?
            To trochę tak, jakby robic sobie zdjęcia z wakacji po powrocie do domu, w
            studiu fotograficznym - przebrać się w kostium kąpielowy i na tle fototapety z
            plażą pozować...
            Taka to by była pamiątka z wakacji, jak pamiątką ze ślubu są zdjęcia robione
            innego dnia!
            • mimi78 Re: tutaj sa zdjecia 10.01.07, 23:17
              To po co?
              > To trochę tak, jakby robic sobie zdjęcia z wakacji po powrocie do domu, w
              > studiu fotograficznym - przebrać się w kostium kąpielowy i na tle fototapety
              z
              > plażą pozować...
              > Taka to by była pamiątka z wakacji, jak pamiątką ze ślubu są zdjęcia robione
              > innego dnia!

              Kompletnie brakuje Ci wyorbaźni i generalizujesz.
              Wkładasz wszystko do jednego worka.

              Dzień ten jest jeden jedyny i panuje w nim na pewno o wiele więcej stresu niż w
              innych. Wszystko jest robione na czas, a młodzi są pod lupą. To wielki stres.
              Można sobie ten stres ogranczyć, kontrolować go i takie pamiątkowe zdjęcia,
              zamiast zrobić na szybko, spokojnie niż ze stoperem. Zrozum. Można się do tego
              przygotować lepiej niż w ten właśnie dzień, poprostu.
              Jest czas by pomyśleć, nikt mnie nie goni i na mnie nie czeka, nie muszę się aż
              tak przejmowac sukienką.

              To nie ma nic wspólnego z robieniem fot na pokaz. A porównanie tego do robienia
              czegoś na tle fototapety jest chybionym porównaniem.
            • justi54 Re: tutaj sa zdjecia 12.01.07, 09:40
              Podpisuję się obiema rękami. Dobry przykład dałaś z tą plażą.
    • aldialdi Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 18:30
      Masakra...brak mi słów.Tłumaczenia niektórych z Was są poprostu śmieszne. Życzę
      Wam wspaniałych sesji ŚLUBNYCH koniecznie w TEN dzień...KONIECZNIE.
      • justi54 Re: wytlumaczcie mi prosze 12.01.07, 09:42
        No jasne że koniecznie w ten dzień. Dzień ślubu to dzień ślubu a nie przed lub
        po to najnormalniejsze tłumaczenie na świecie.
    • agnrek Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 20:26
      Opowiem Ci nasz przypadek - mieliśmy ślub w końcu czerwca, planowaliśmy zdjęcia
      w studio i w plenerze. Kilka razy robiłam już zdjęcie ślubne (jako świadkowa) z
      koleżankami i wiem, że to nie jest 30 minut, jak się powszechnie uważa. Nam
      fotograf też polecił nastawić się na 3-4 godziny. W dniu ślubu plener odpadał,
      bo mieliśmy zamiar siadać na trawie czy w lesie, opierać się o drzewa - ładnie
      byśmy w kościele wyglądali usmoleni!
      Umówiliśmy się zatem na poniedziałek po ślubie. Zaczęły się wtedy te okropne
      upały. Gdy mnie uczesano i umalowano, już cała błyszczałam od potu. Kropelki
      potu ciekły mi po plecach (suknia jest naprawdę gruba). Do tego nogi w
      pończochach i zakryte buty! Można się ugotować na zewnątrz. Staliśmy
      umundurowani w tym piekle i można było oszaleć. Ja ze zmęczenia zamykałam oczy,
      w końcu sesję przerwaliśmy i umówiliśmy się na jakiś inny chłodniejszy dzień.
      Tak się złożyło, że mogliśmy zrobić zdjęcia dopiero po miesiącu. Byliśmy
      wypoczęci po urlopie, odstresowani i zdjęcia poszły nam gładko, samo pozowanie
      było przyjemnością. Dziś patrzę na nasze szczęśliwe buźki z przyjemnością.

      No i nadszedł dzień odbioru zdjęć. Gdy zobaczyliśmy te zdjęcia w upale, to się
      przeraziliśmy - twarze wymęczone, makijaż spływał nam z twarzy, nie wybraliśmy
      ani jednego, bo były koszmarne!!! Za to te wypoczęte były świetne!

      Twierdzisz, że zdjęcia po czy przed ślubem nie oddają emocji. Bzdura. Prawdziwe
      emocje widać na zdjęciach z kościoła czy gdy przyjmujesz życzenia. TYLKO NA
      UKRADKIEM ROBIONYCH ZDJęCIACH WIDAC PRAWDZIWE EMOCJE KAżDEJ CHWILI. Ja widzę
      swój usmiech, gdy mąż mi ślubuje czy zakłada obrączkę, widzę jego zdenerwowanie
      przed ołtarzem, widzę nasze uśmiechy. Kompletnie nie zwracaliśmy uwagi na
      fotografa, tylko na siebie. Zdjęcia pozowane nigdy tego nie oddadzą, pamiętaj,
      że fotograf ustawi Cie w dziwnej pozycji, która potem na zdjęciu wygląda
      naturalnie. Każe Ci wysunąć brodę, żebyś nie miała oponek na szyi czy też
      pochylić się do przodu.
      Gdy będziesz po ślubie, to z pewnością przyznasz mi rację, że emocje jeszcze
      bardzo, bardzo długo się Ciebie będa trzymały. I to pokaż na zdjęciach smile
      • narzeczona12 Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 22:10
        ja dlatego bede miec dwie sesje w dniu slubu i pon lub wt
        (zalezne od pogody)
        napisze ktore sa ladniejsze....
        i tez czarno-biale..
        a href= "http://www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=160" target="_blank" rel="nofollow"> przygotowania do slubu
        • pelka-ka Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 22:14
          anek45 napisał:

          > Jak widać niektorym mózg nie jest potrzebny do zycia... Czego jestes zywym
          dowo
          > dem.
          To była bardzo kulturalna uwaga i wiadcząca o dużym takcie oraz wybitnej
          inteligencjiwink))
          Pozdrawiam jej autorkęsmile
          • pelka-ka Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 22:22
            Zapytam jeszcze raz - może ktoś mi wyjaśni...
            Zawsze myślałam, że zdjęcia ślubne są po to, aby uwiecznić moment ślubu i
            wesela... Ale może się mylę...?
            To po co?
            To trochę tak, jakby robić sobie zdjęcia z wakacji po powrocie do domu, w
            studiu fotograficznym - przebrać się w kostium kąpielowy i na tle fototapety z
            plażą pozować...
            Taka to by była pamiątka z wakacji, jak pamiątką ze ślubu są zdjęcia robione
            innego dnia!

            • mayagaramond Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 22:46
              pelka-ka napisała:

              > Zapytam jeszcze raz - może ktoś mi wyjaśni...
              > Zawsze myślałam, że zdjęcia ślubne są po to, aby uwiecznić moment ślubu i
              > wesela...

              i te momenty beda uwiecznione na zdjeciach z USC/Kosciola i wesela.

              Natomiast plener w parku, na plazy, w riunach zamku czy tez starej fabryce nie
              ma przeciez nic wspolnego z weselem. Tu na 1. planie jest zrobienie dobrych
              zdjec, do tego potrzeba wypoczetej, odprezonej pary mlodej i kilku godzin a nie
              30 minut miedzy obiadem i tancami.
            • agnrek Re: wytlumaczcie mi prosze 11.01.07, 10:52
              Zależy, o jakich zdjęciach mówisz. Ja polecam zrobienie reportażu w dniu ślubu
              (bo inaczej się nie da), zaś zdjęć w studio i plenerze już po ślubie.
              Wtedy jest wilk syty i owca cała - masz zdjęcia "z emocjami" z ceremonii, zaś
              na spokojnie robisz te ustawiane.
    • alewanowicz Re: wytlumaczcie mi prosze 10.01.07, 23:03
      Sesja zdjęciowa w kilka dni po ślubie ma taki sens, że jest to sesja przede
      wszystkim plenerowa, która ma przedstawiać WAS, jako parę zakochanych ludzi,
      pełnych emocji, uczucia, miłości. Nie jest powiedziane, że mają byc to
      koniecznie zdjęcia w strojach ślubnych, one nie przedstawią dnia ślubu, bo od
      tego jest reportaż ślubny, nie powiesicie sobie nad łózkiem zdjęcia z wesela
      itp, ale właśnie zdjęcie, które przedstawia tylko Was. Poza tym, czy
      kiedykolwiek indziej zrobicie sobie sesje zdjeciowa wraz z mezczyzna swojego
      zycia? Watpie... to jest jedyny moment, który jest do tego odpowiedni.

      Poza tym sesja plenerowa po slubie ma sens przede wszystkim w sytuacji gdy taka
      sesja ma być swietnie zorganizowana, wykonana, oraz w pewnym stopniu
      wyrezyserowana przez fotografa, ktory dlugo wczesniej jezdzi i wyszukuje
      najodpowiedniejsze miejsca wlasnie dla Was, nikogo innego.

      Szczerze...? Polecam sesje plenerowe po slubie, mozecie jeszcze na chwile wrocic
      do tego dnia...ale nie jest powiedziane, ze musiscie leciec do makijazystki, do
      fryzjera itp, te zdjecia powinny byc jak najbardziej naturalne.

      Pozdrawiam.

      www.fotograf24.pl
      • marta_monika Re: wytlumaczcie mi prosze 11.01.07, 10:55
        Zgadzam sie z alewanowicz. Moje prawdziwe slubne zdjecia to te, ktore zostaly
        zrobione w trakcie slubu w USC i na obiedzie po uroczystosci. Na nich widac
        prawdziwe emocje: nasz pierwszy pocalunek malzenski, lzy gdy babcia sklada mi
        zyczenia, zaskoczenie mojego meza, gdy okazalo sie ze przyjechal jego najlepszy
        kolega z Australii i zrobil nam ogromna niespodzianke. Ale tych zdjec nie
        rozdaje rodzinie i nie postawie na kominku. W ramki oprawilam sesje
        fotograficzna, ktora zrobilismy sobie miesiac po slubie, po powrocie z wakacji.
        Moj maz jest w slubnym garniturze ale ja wlozylam inna sukienke bo slubna nie
        byla wygodna. Na czesci zdjec jestesmy w zwyklych letnich strojach. I taka
        wlasnie sesje polecam. To sa po prostu ladne zdjecia, wyrezyserowane przez
        profesjonalnego fotografa. Gdyby mnie bylo stac to robilabym sobie taka sesje
        co rok. Nie wiem jak inaczej wytlumaczyc autorce tego watku, ze fajnie jest
        miec ladne zdjecia, niezaleznie od tego czy w slubnych strojach czy w letniej
        sukience.
        • pelka-ka Re: wytlumaczcie mi prosze 12.01.07, 09:35
          marta_monika napisała:

          > Moje prawdziwe slubne zdjecia to te, ktore zostaly
          > zrobione w trakcie slubu w USC i na obiedzie po uroczystosci. Na nich widac
          > prawdziwe emocje Ale tych zdjec nie
          > rozdaje rodzinie
          sesje
          > fotograficzna zrobilismy sobie miesiac po slubie, po powrocie z wakacji.

          >
          > Moj maz jest w slubnym garniturze ale ja wlozylam inna sukienke bo slubna nie
          > byla wygodna. Na czesci zdjec jestesmy w zwyklych letnich strojach.

          Ja na miejscu rodziny byłabym co najmniej zdziwiona...
          Byli na ślubie, proszą Was o zdjęcia na pamiątkę tego wydarzenia i dostają...
          fotki w innych strojach robione miesiąc później.
          I nikt nie domagał się zdjęcia zrobionego np.pod ołtarzem, kiedy wymieniacie
          obrączki, albo gdy już po ślubie wychodzicie szczęśliwi z kościoła???
          Bo moją rodzinę właśnie takie fotki najbardziej ucieszyły...


          To sa po prostu ladne zdjecia, wyrezyserowane przez
          > profesjonalnego fotografa.
          Gdyby mnie bylo stac to robilabym sobie taka sesje
          > co rok.

          Jasne! Fajnie mieć ładne zdjęcia i rób je co roku - nic chyba nie stoi na
          przeszkodzie? W końcu raz na rok można chyba odłożyć trochę kasy na taki
          wydatek, jeśli komus na tym zależy.
          Tylko...nadal uważam , że to nijak ma się do pamiątki ze ślubu...
          • mimi78 pelka 12.01.07, 12:50
            pelka-ka napisała:

            > Tylko...nadal uważam , że to nijak ma się do pamiątki ze ślubu...


            A ty z uporem maniaka swoje. Już kilka osób wytłumaczyło dlaczego tak zrobi a
            ty nadal trzymasz się tego 'ślubu'.

            Ślub a plener to dwa inne pojęcie. Nie chcesz zrozumieć to trudno.
            Leć po tą gazetę i przy ołtarzu też możesz ją trzymać - bo przecież gdzie przy
            ołtarzu masz dowód że to TEN dzień smile
        • alewanowicz Re: wytlumaczcie mi prosze 21.03.07, 09:45
          marta_monika smile i dokładanei o TO chodzi smile
          Przepiekne sa zdjecia z reportazu slubnego zdjecia emocji jakie nami w ten dzien
          kieruja...nikt nie mowi, ze jak rodzina poprosi nie dostanie wlasnie takiego
          zdjecia...
          Ale sesja plenerowa, tak jak marta_monika napisala moze byc czyms rownie
          cudownym...i nie koniecznie w strojach slubnych..wtedy fotograf tez wylapuje
          emocje pary, a nie tylko suche ustawienia

          www.fotograf24.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka