Dodaj do ulubionych

Jak przekonac pana młodego do kamery?

28.01.07, 18:56
Moj przyszly pan maz nie chce miec kamerzysty na slubie. Mowi, ze lepiej ta
kase wydac na wlasna kamere i niech ktos z rodziny nakreca, bo i tak tego sie
potem nie oglada.
Dotychczas bylam pewna, ze chce kamere, a teraz juz sama nie wiem co robic.
Jak Wy robicie?
Obserwuj wątek
    • foto_slubik Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 28.01.07, 18:59
      jak przekonać do zmiany zdania? Proste - zorganizować noc poślubną przed ślubem
      i wtedy szukać argumentów smile
      • mary_popins Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 28.01.07, 19:04
        Twoja propozycja odpada.
        Szukam metod humanitarnych wink tongue_out
    • aga07 Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 28.01.07, 19:00
      Ja ogólnie jestem niesmiała,nie umiem tańczyć a będe miała i kamerzyste i fotografa.Moj narzeczony nie bardzo chciał nawet wesele,ale z czasem sam zaangazował się w przygotowania.Ja wyszukiwałam a on wszędzie dzwonił i nas umawiał na spotkania.
      • epox123 Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 28.01.07, 19:18
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=48868695&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=53579842&v=2&s=0

        ja będę miała kamerzyste,dlaczego,bo to pamiątka i już raz doceniłam to,że była
        kamera,miałam ją na swoich 18 urodzinach,do tej pory powracam do tego
        nagrania,są na niej ludzie którzy już odeszli,albo porozpraszali się po świecie
        i nie mam z nimi kontaktu,nieraz jak oglądam to kreci mi się łezka...
        ja osobiście jestem na tak
      • nantu Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 28.01.07, 19:20
        my tez na poczatku myslelismy, ze nie bedziemy mieli profesjonalnego kamerzysty
        a ktorys z kuzynow czy wujkow nakreci jakis filmik amatorska kamera, ale po
        obejrzeniu filmow robionych przez zawodowcow stwierdzilismy, ze sa one duze
        lepsze od takich amatorskich. ujecia, podklady muzyczne, jakies fajne efekty,
        dobre oswietlenie idobry sprzet- tego wszystkiego nie zrobisz amatorska kamera,
        a oglada sie swietnie po kilku latach i dzieciom mozna pokazacwink a poza tym
        stwierdzilismy,z e nie ma sensu angazowac kogos z rodziny czy znajomych zeby byl
        odpowiezialny za krecenie filmu, przeciez taka osoba nie mialaby nic z naszego
        wesela!!
        • a.bc Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 28.01.07, 19:29
          Twój luby ma rację, nasi znajomi katowali nas swoją kasetą slubną tydzień -ha i
          zadawali podchwytliwe pytaniasmile koszmar
          Poza tym zauwazcie ile jesteście w stanie wysiedziec w kinie na filmie
          (zrobionym profesjonalnie) - góra 2 godziny a tu macie kasete , która trwa min 4

          Widziałam próbke 1,5 godzinną filmu ze ślubu i wesela- taki dłuższy teledysk -
          taka forma mnie osobiście bardzo sie podoba.

          A i tak uwazam,ze zdjęcia sa niesmiertelnesmile
          • aga07 Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 28.01.07, 19:32
            My właśnie wybralismy taki film.Ma trwać od 90 do 120 minut.Oglądalismy przykładowe i bardzo nam się podobało.Ja byłam za najtańszą opcją,a mój narzeczony jak to obejzał zdecydował o najdrozszej i najbogatszej wersji.A na początku nie chciał wcale smile
          • mary_popins Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 28.01.07, 19:44
            Tez sie zastanawiam nad taka "skrocona wersja". Zadne przygotowania,
            blogoslawienstwo tylko z wizja, bez audio. Z kosciola wejscie, kazanie,
            przysiege, nalozenie obraczek. Troche zyczen, rozpoczecie szampanem na sali,
            pierwszy taniec, tort, oczepiny ( jesli beda) i moze wywiady z goscmi. A reszta
            w ramach duzego skrotu. Moze jako teledysk.
            • zaczarowana13 Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 28.01.07, 21:18
              dokladnie,5cio godzinnych,nudnych filmow nie chce sie ogladac...a taki w miare
              niedlugi(do dwoch godz)napewno nie raz z checia poogladacie...Film ze slubu i
              wesela to naprawde piekna pamiatka,w koncu slub ma sie tylko raz...
              • hanna26 Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 28.01.07, 23:13
                U nas sama msza z kazaniem trwała godzinę, składanie życzeń ponad godzinę.
                (sporo ludzi). Więc gdybyśmy się wtedy zdecydowali na skróconą wersję,
                musielibyśmy poobcinać kazanie i powycinać co drugiego gościa. Nie mówiąc już o
                migawkach z wesela.... dlatego ja osobiście nie wyobrażam sobie takiej
                skróconej wersji. Zwłaszcza że homilia naszego przyjaciela-księdza była bardzo
                wzruszająca, a z częścią gości nie mamy kontaktu. Niektórzy czlonkowie rodziny
                nie żyją. Dlatego nie oddalibyśmy z naszego filmu nawet minuty.
                A co do "katowania" gości oglądaniem filmu - to jakieś wielkie
                nieporozumienie. Przecież takiego filmu nie robi się dla gości, ale wyłącznie
                dla siebie. To my oglądamy teraz po sześciu latach ten film, wzruszamy sie,
                przypominamy sobie gości i ich życzenia, a przede wszystkim - pokazujemy film
                naszym córkom i opowiadamy co, kto i jak. Tego nie przekażą najlepsze nawet
                zdjęcia. Jeżeli ktoś robi taki film z myślą, żeby przede wszystkim pokazywać go
                gościom - lepiej niech da sobie spokój.
                • monitchka1 Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 29.01.07, 08:23
                  Znowu problem z kamerą. Odradzam nagrywanie wesela przez kogoś z rodziny, to
                  nie wyjdzie dobrze. W ogóle nie kumam ludzi, którzy nie chcą kamery, bo co??
                  Przecież to wasze wesele, a płytka z nagraniem pamiątką na całe życie. Zdjęcia
                  swoją drogą , to robienie ich możecie polecić komuś z rodziny. A nagranie to
                  żywe odczucia, uchwycony ten moment, wasze uśmiechy, przeżycia.
                  • wrobelek0403 Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 29.01.07, 23:38
                    monitchka1 napisała:

                    > Znowu problem z kamerą. Odradzam nagrywanie wesela przez kogoś z rodziny, to
                    > nie wyjdzie dobrze. W ogóle nie kumam ludzi, którzy nie chcą kamery, bo co??


                    Bo to, ze sie moze nie miec na to ochoty, tak trudno zrozumiec??? Ja np. nie
                    rozumiem ludzi, ktorzy najpierw nagrywaja CALUTKIE wesele a potem katuja tym
                    filmem znajomych i rodzine.

                    A dobry fotograf lepiej uchwyci uczucia i emocje, niz niejeden kamerzysta (
                    czego swiadkiem byłam niejednokrotnie)..
        • sol_bianca Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 30.01.07, 09:05
          > ujecia, podklady muzyczne, jakies fajne efekty,
          > dobre oswietlenie idobry sprzet- tego wszystkiego nie zrobisz amatorska kamera,

          podkladow muzycznych i efektow sie nie robi kamera smile wiec to nie problem
          kamerzysty profesjonalnego lub nie, tylko montazysty big_grin
          inna sprawa, ze z kiepskich amatorskich zdjec nawet najlepszy montazysta
          niewiele wyciagnie. moim zdaniem warto albo zainwestowac w profesjonalne
          filmowanie, albo w ogole zrezygnowac z kamery.
    • bacha1979 Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 29.01.07, 08:28
      Mój mąż też nie chciała kamery. jakoś go przekonała, a teraz jest mi za to
      wdzięczny.
      Film to świetna pamiątka, tym bardziej, że w tym całym zamieszaniu nie wszytko
      się pamięta...
    • nitka401 Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 29.01.07, 08:37
      Amator wszystkiego tak ładnie nie nakreci i nie zmontuje. Profesjonalny
      kamerzysta wytnie to co nude i nie potrzebne,zrobi podkladu muzyczne gdzie
      trzeba z ulubionymipiosenkami poza tym moze przyspieszyc niektore momenty
      np.skladanie zyczen,wcyhodzenie z kosciola,komunia itp...to naprawde swietna
      pamiatka
      • inkageo Do nika401 29.01.07, 08:45
        Pod warunkiem, że ma podobny gust to mojego...a takiego jeszcze nie spotkałam,
        podobnie jak nie widziałam dobrze zmontowanego filmu, który by mi się podobał,
        a efekty specjalne..mogą być różnewink Może mam pecha..jeżeli znacie jakieś linki
        do dobrych filmowców to pomóżciesmile A już najbardziej mnie wkurza i żenuje
        plątanina kabli i to specjalne oświtlenie, po włączeniu którego wszystkim
        odechciewa się zabawy, nie wspominając już o koszmarnych zbliżeniach na
        filmowane osobywink
        • monia76 Inkageo 01.02.07, 16:16
          Pamietaj, ze film moze byc dokladnie taki, jaki sobie wymyslicie. My tez
          mielismy zagwostke przed slubem, ostatecznie zdecydowalismy sie zaryzykowac i
          zatrudnilismy kamerzyste. troche w mysl zasady, zeby zalowac to, co sie
          zrobilo. sporo sie napracowalismy, by z nakreconego materialu zrobic to, co
          bedzie nam sie podobalo. film wyszedl niedlugi (1,5 godz), interesujacy (dla
          nas i rodzicow), ze zmiennym tempem. pan kamerzysta troche sie napracowal, zeby
          wprowadzic nasze pomysly w zycie, ale naprawde bylo warto.
    • listek_a Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 29.01.07, 08:59
      Twoj Przyszly ma racje!
    • divaa Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 29.01.07, 10:15
      hehe ten sam miałam problem, ale udało sie przekonac narzeczonego. A sposób był
      najprostszy, wybralismy sie do profesjonalnego kamerzysty i obejrzelismy kilka
      płyt swietnie zrobionych. Po tym juz nie było dyskusjismile
      • malgoszac nie przekonywac!!! 29.01.07, 16:52
        najwyrazniej chlop ma troche oleju w glowie i nie chce tandety!!!
        pozdr
        big_grin
        • maga801 Re: nie przekonywac!!! 29.01.07, 16:58
          popieram!!!
          nas przekonywali rodzice, ale się nie daliśmy. Do dziś tego nie żałujemy.
          Rodzice z czasem przyznali, że pewnie i tak by to obejrzeli raz, może dwa, a
          potem film poszedłby w kąt. Jesli więc nie czujesz parcia, że musisz mieć
          kamrę, przemyśl to spokojnie. Wierz mi, że dobrze zrobione zdjęcia są wspaniałą
          i wystarczającą pamiątką.
          • mary_popins Re: nie przekonywac!!! 29.01.07, 18:52
            Ale to wlasnie ja chce miec kamere. I chce, by On tez chcial wink
            Jedyne co mi przeszkadza w kamerze to swiecenie swiatlem po oczach i ten
            przeglad gosci w kosciele. Mysle, ze dogadalabym sie z kamerzysta, zeby nie
            podchodzil za blisko. Taki film z wlasnego wesela to zywa pamiatka nie tylko
            ludzi ( np. babcia, ktora ma ponad 90 lat ) ale takze zywych emocji, ktorych
            zdjecie nie odda do konca.
            Uslyszec po 30 latach malzenstwa slowa wypowiadanej przez siebie przysiegi. I
            widziec siebie dokladnie takich, jak w dniu slubu. BEZCENNE wink
            • malgoszac Re: nie przekonywac!!! 29.01.07, 23:13
              mary_popins napisała:

              > Uslyszec po 30 latach malzenstwa slowa wypowiadanej przez siebie przysiegi. I
              > widziec siebie dokladnie takich, jak w dniu slubu. BEZCENNE wink

              mysle ze przy obecnych statystykach za 30 lat bedziesz miala takie 2-3 filmy ;P

              haha smile no mnie akurat takie filmowe rozpamietywanie nie kreci (ale moja mame
              tak i badzo sie z niej smieje z tego powodu).

              Ale wracajac do Twojego narzeczongo - jesli on narawde nie chce kamery to jest
              bardzo zlym pomyslem, zeby na nia nalegac. Jesli on zle sie czuje, gdy jest
              filmowany? Chcesz, zeby byl zestresowany caly dzien? Chyba chodzi o to zebyscie
              przezyli go razem, zebyscie oboje sie dobrze czuli?


              • mary_popins Re: nie przekonywac!!! 30.01.07, 10:16
                malgoszac napisała:

                > mysle ze przy obecnych statystykach za 30 lat bedziesz miala takie 2-3
                filmy ;P
                >

                Coz, moze ktos bedzie mial 3 filmy, ale ja nie biore tego nawet pod uwage. Wiec
                mnie z tego grona wykreśl.
                Ja chce kamere, a on nie. Czy jedynym wyjsciem jest rezygnacja? Mnie sie nie
                wydaje. Dlatego pytam o pomysly, jak przekonac faceta do kamery, a nie jak
                samej zrezygnowac z niej.
            • maga801 Re: nie przekonywac!!! 01.02.07, 13:53
              to NIE jest niestety pamiatka na całe życie.

              17 lat temu ślubował mój szwagier. Wydał niezłą kasę na film video ze ślubu i z
              wesela. Dziś kaseta jest w takim stanie, że szkoda gadać. Za 10 lat na pewno
              tego nie obejrzy, bo magnetovidy odejdą w zapomnienie. Dziś zapis jest robiony
              w formacie dvd, ale nie masz gwarancji, że na 20. rocznicę będziesz to mogła
              obejrzeć, bo może dvd będzie już stało w muzeum. Wszystko pędzi do przodu w
              zastraszającym tempie i ja bym się nie oswajała z dvd właśnie... pomyśl, co
              było 20 lat temu. A za 20 lat będzie jeszcze inaczej. Potwierdza się, że
              zdjecia są jednak najtrwalsze
              • hanna26 Re: nie przekonywac!!! 01.02.07, 16:10

                maga801 napisała:
                to NIE jest niestety pamiatka na całe życie.
                Za 10 lat na pewno
                > tego nie obejrzy, bo magnetovidy odejdą w zapomnienie.


                Cha cha.
                Przepraszam, ale to bzdura. Przecież właśnie na tym polega postep techniki, że
                mimo upływu czasu można stare filmy obejrzeć (a nawet pokolorować, jesli są
                czarno-białe) na coraz lepszych nośnikach. Np. ostatnio mój mąż nasze fimly z
                okresu narzeczeńskiego, a więc sprzed naprawdę paru ładnych lat, dał do
                przegrania na komputer. To dopiero frajda, zwłaszcza dla naszych dzieci oglądać
                rodziców, jak ganiają się i obrzucają śniegiem.
                Oczywiście, jeśli ktoś nie zamierza korzystać ze zdobyczy cywilizacji, to niech
                nie korzysta, to przecież sprawa bardzo powyrzucać pamiątkowe filmy.
                • hanna26 Re: nie przekonywac!!! 01.02.07, 16:12
                  Ucięło kawałek. Miało być:

                  To przeciez sprawa bardzo indywidualna. Ale błagam, nie gadajcie głupot, że z
                  powodu postepu techniki, za jakiś czas będzie trzeba powyrzucać pamiątkowe
                  filmy.
    • wrobelek0403 Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 29.01.07, 23:30
      hmmm, a moze narzeczony "nie lubi" kamery, lub kamera "nie lubi" jego?? Moze
      doszedl do wniosku, ze bedzie sie zle czul, peszyl i denerwowal??

      Porozmawiaj z nim, ale moze nie warto zmuszac tylko zastanowic sie nad wieksza
      sesja foto???

      My np. zdecydowalismy, ze kamery nie bedzie, bo jeszcze nie widzielismy naprawde
      dobrego filmu, a mnie kamera bardzo peszy i denerwuje.

      pozdrawiam

      • pcvideo Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 01.02.07, 15:50
        "My np. zdecydowalismy, ze kamery nie bedzie, bo jeszcze nie widzielismy
        naprawde dobrego filmu"

        To rozumiem,bo żeby znaleźć coś sensownego trzeba się nieźle naszukać,a nie
        każdemu się chce.

        ... a mnie kamera bardzo peszy i denerwuje.


        A to akurat żaden argument,bo aparat też ma obiektyw i też obsługuje go
        człowiek więc też powinno cię to peszyć.


        Dla założycielki wątku dodam,że wcale nie dziwię się jej przyszłemu
        mężowi.Większość prac agencji i studiów foto-video nie odbiega poziomem od tego
        co każdy może wykonać we własnym zakresie i jest zwykłym
        • pcvideo Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 01.02.07, 16:15
          c.d.(bo coś mnie wylogowało)

          naciąganiem nieświadomego klienta.Jeszcze raz powtarzam(pewnie nie ostatni),że
          szukając kamerzysty zamiast zwracać uwagę na krótkie teledyski zainteresujcie
          się kościołem i przyjeciem weselnym.Jeżeli tu nie zauważycie różnic w stosunku
          do filmującej przysłowiowej cioci Jadzi,to znaczy,że nie warto za to płacić.
          Czasami pytacie jak wychwycić te różnice.Bardzo prosto ma się to wam oglądać
          tak dobrze jak reportaż w telewizji publicznej i proszę mi wierzyć,że takie
          filmy z wesel istnieją,tylko,że giną w gąszczu "superprodukcji" powstających w
          wyżej wymienionych profesionalnych agencjach i studiach foto-wideo.
    • panteraa7 Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 01.02.07, 16:19
      Mój facet też tak mówił dopuki nie przywiozłam kasety amatorskiej od kuzynki i
      mu jej nie pokazałam. Mówie Ci chocby niewiem jaka była droga kamera kupiona
      amator to spieprzy musi być wyraznie,muszą być odpowiednie kolory,światło,
      kamera nie może się trząść bo bedzie zamazane, taka płytka z weselem jest na
      całe życie pamiątką.Pozatym ja bym sie bała powierzać komuś takie zadanie z
      racji tego że własnie może zepsóć.Mój chłop się zgodził ale sie umówilismy,że
      za kase z wesela kupimy sobie kamere cyfrową.
    • izydor85 Re: Jak przekonac pana młodego do kamery? 23.03.16, 17:20
      Podpowiedz.Ja miałem na ślubie i weselu FOTOGRAFA super temat.Zrobił nam album ze zdjęciami, 200zdjęć formie pocztówki,płytę DVD 1godzina z filmem zrobionym canonem(2aparaty),zresztą facet jest miły i elastyczny za niewielka kasę 1,200zł. Serdecznie polecam,nasz fotograf kom.606323198.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka