Może Wy doradzicie... miłej lekturki

******
Mamy w sumie 2 mieszkania do wyboru. Jedno i drugie w domu:
***U mnie 3 pokoje i kuchnia na górze (nasza - oddzielona) + łazienka piętro
niżej do której w ciągu dnia będą wpadać rodzice lub brat ogolić się i
zapchać umywalkę i nie tylko

sorki za szczerość. (Dodam, że rodzeństwo się
wyprowadziło) ale wpada na "obiadki"...
***Mój przyszły mąż jest już jedynakiem (brata w wypadku stracił

... i
niby u niego mamy domek z ogródkiem (2 pokoje dla nas + wspólna łazienka i
kuchnia) - wszystko na tym samym piętrze + strych do remontu. Ale na razie...
na jednym piętrze z teściami,,,, tak nie bardzo

teściowie non stop w domu
siedzą

nie lubię jak mi ktoś drepta za drzwiami...
Wiem, że nie który mój problem wyda się błachy, bo pewnie uznacie,
że "wybrzydzam" ale tu nie o to chodzi.
Z jednej strony mam teściów, którzy są na prawdę w porządku... bardzo mili,
ciepli ludzie... u których na razie moglibyśmy mieszkać na dole, a potem
powoli strych robić (stan zero ! ) .... z drugiej strony swoich rodziców,
którzy wtedy zostaliby sami

mają się wyprowadzić do "dobódówki" - tam już
od kilku lat mają gotowe mieszkanie, tylko czekają, aż się ktoś w starym
domku zagnieździ. No i w sumie nie wiem... bo i tak źle i tak niedobrze...
nie chcę nikogo skrzywdzić, ale z drugiej strony trzeba tez troszkę o sobie
myśleć...
***Opcja jest taka: żeby na razie mieszkać tu gdzie "GOTOWE" - u mnie
(wspólna tylko łazienka - żadko przez innych uczęszczana - piętro niżej),a
dopiero jak strych u tesciów się wykończy ... zamieszkać tam

co
myślicie ??? Poradźcie coś, proszę...