witchy83
19.03.07, 18:52
Witam, nie znalazłam w wyszukiwarce, więc piszę.
Dowiedziałam się krętymi drogami, od koleżanki z roku, że jakiś tam jej
daleki kuzyn bierze ślub tego samego dnia co ja. Nie byłoby w tym nic
dziwnego, gdyby nie to, że bierze ślub w tym samym kościele co ja i o tej
samej godzinie! Byliśmy u księdza już w listopadzie zarezerwować termin. Nikt
nawet słowem nie napomnknął, że możliwy jest w tym kościele tzw. ślub
zbiorowy. W środę wybieram się do kancelarii parafialnej wyjaśnić sprawę. To
chyba jasne, że nikt nie chciałby takiego ślubu?
Podobno w tym kościele nie ma już żadnego wolnego terminu w tym roku, dlatego
zaczynają wpisywać dwie pary na tą samą godzinę.
Nie wiem co mam robić? Co ma zrobić ksiądz po naszej interwencji? Wykreślić
ich? Przenieść na inną godzinę? Nie wiem. Może jakaś łapówka rozwiązałaby
sprawę. Tylko co zrobi wtedy z nimi? Jestem załamana. Nie wiem czego mam się
spodziewać.
Mogłabym jeszcze wziąć ślub w swojej parafii, na wsi. Ale w imię czego mam
rezygnować z pięknej parafii narzeczonego?? Przecież byliśmy pierwsi.
Doradźcie coś, proszę