Dodaj do ulubionych

czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaich??

16.04.07, 09:36
czy wasi męzczyżni pomagaja wam w przygotowanaich do slubu, anagażują sie??
Bo moij nie zabardzo i jest mi z tym strasznie smutno. Wszytsko mu obojetne-
do jakiej piosenki bedziemy tanczyc przy pierwszym tancu, jakiego koloru beda
kwiaty, jakim samochodem bedziemy jecahc, jaki tort, jakie serwetki, jaki
alkocholo itd., itd.. Jego najlepsze wytlumaczenie to to ze chce zebym to ja
byla szczesliwa i zeby bylo tak jak ja chce. na poczatku to bylo przyjemne
ale teraz chcialbym poznac jego oczkiwanai i chcialabym aby ten dzien rowniez
dla niego byl wyjatkowy. A jak jest u Was??
Obserwuj wątek
    • olenka_a Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 09:41
      Mój się zaangażuje w wybór garnituru wink))))))))
      Tak naprawdę faceci już tacy są, że nie przywiązują uwagi do szczegółów. Nie
      wszyscy, ale większość. Taka och natura. A nasza taka, że będziemy 10 razy
      zmieniały kolor serwetek czy kwiatów smile

      U nas to wygląda tak, że jeszcze za bardzo nic nie przygotowywaliśmy. Za salą
      nie chodziliśmy, bo wiedzieliśmy od poczatku która chcemy, dja też mieliśmy
      upatrzonego. Suknię narzczony pomagał wybierać. A np.zaproszenia to ja wybrałam
      kilka i podstawiłam pod nos, żeby powteirdził, że mu się podobają smile O naulach
      pamiętał On. Tak jakoś po troszku wspólnie działamy, ale wilekiego przeżywania
      przygotowań z jego strony nie widzę. Chociaż im bliżej daty ślubu tym większe
      zainteresowanie widzę. Do tej pory mówił, że jeszcze mamy czas...
      • kasiaaaa24 Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 09:47
        Ulubiony tekst Mojego to "Jakie wybierzesz, takie będzie". A tak swoją drogą,
        to angażuje się w rozmowy ze mną smile Codziennie rozmawiamy o naszym ślubie i
        weselu. Ale myślę, że ufa mojemu gustowi smile Ostatnio bardzo się zaangażował w
        przymierzanie butów... wink
      • madziulla.w My tez razem 16.04.07, 14:58
        My chociaż mamy jeszcze dalejo to zaczynamu juz ię rozglądac za sala itp. i jak narazie mój N też zabiera głos to mu się podoba a tamto nie... w sumie i tak wychodzi na moje smile może nie do końca ale raczej ja wybieram - jakoś pewniej się z tym czuję smile ale może to dlatego że ja stosunkowo niedawno brałam udział w przygotowaniach do wesela brata i wiem co gdzie i jak a on niestety nie miał nikogo bliskiego do ślubu
    • ddevilka Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 09:51
      nie no w sumie to ja to rozumiem-natura męska. Ale jakoś tak mi przykro.Bo to
      tak jakbym tylko ja brała slub a nie jakby to byl nasz dzien-jedyny taki dzien.
      • fragles78 Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 10:03
        Bo faceci już tacy są, że nie interesują się mało ważnymi rzeczami. I dobrze im
        z tymwink))
        • ddevilka Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 10:11
          szkoda ze my nie mozemy tak poprostu niczym sie nie przejmowac smile tylko z
          drugiej strony kto wtedy przygotowałby nam nasze wesel ??smile
        • mapi9 Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 10:18
          Nie można uogulniać
        • rusma1 Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 13:48
          jestesmy 5 miesiecy przed slubem - a ja od tescia uslyszalam ze panikuje, choc
          nie mamy jeszcze namiotu (slub jest w plenerze)!!!!
          moj luby twierdzi ze najwazniejsci jestesmy my, a szczegoly - one sa niewazne...
          no i co ja mam zrobic z takim podejsciem?? organizuje sama smile mam wsparcie dla
          pomyslow, czasem szofera do najbardziej pilnych rzeczy. Plus tego taki, ze
          przynajmniej nikt mi nie przeszkadza big_grin
          • memphis90 Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 17:11
            I Twój facet ma 100% racji- w ślubie najważniejsza jest młoda para, sakrament,
            który właśnie zawiera, a nie buty, welon, dj czy bryczka z konikami. Czy bez
            nich ślub byłby mniej piękny, mniej ważny?
          • zosiaczek25 Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 17:14
            Z Twojej wypowiedzi wnioskuje, ze Twoj luby wcale nie chce wesela, skoro mowi,
            ze najwazniejsze, ze Wy jestescie... Jesli w takim razie to tylko Tobie na tej
            imprezie zalezy, nie dziw sie, ze nie chce sie angazowac w jej organizacje.
            Pewnie, ze jest przykro. My mamy odwrotna sytuacje. Ja nie chcialam zadnego
            przyjecia po slubie cywilnym, bo i tak 2 miesiace pozniej mamy wesele po
            koscielnym, na ktorym bedzie cala najblizsza rodzina. Chcialam, zeby to byl
            tylko nasz dzien, spokojny, tylko we dwoje (u nas jest nawet mozliwosc wziecia
            slubu cyw. bez swiadkow). Dlatego wszystkim moim krewnym i rodzicom
            powiedzialam, ze nic niczego po slubie nie bedzie i nie maja po co przyjezdzac.
            Niestety, mimo iz od zareczyn to powtarzalam, moj n zaprosil swoich rodzicow i
            brata, wybral swiadka- wiec i ja poprosilam kolezanke na swiadkowa i zaprosilam
            przynajmniej mame na nasz slub. Teraz wszystko jednak za sprawa jego rodzicow
            rozwija sie w kierunku wielkiej imprezy... uncertain Rodzice jego chca wynajac domek i
            tam zrobic przyjecie. Pomimo, ze ja nie chcialam absolutnie niczego i nikogo...
            Jestem wsciekla, bo kazdy pyta sie wlasnie mnie o ta impreze, chociaz dobrze
            wiedza, jakie jest moje zdanie na ten temat. Stwierdzilam jednak i powiedzialam
            to tez mojemu n, ze jesli to on chcial tak bardzo przyjecia, to na nim spoczywa
            jego organizacja. I jesli na koniec okaze sie, ze niewiadomo ile osob zaprosil i
            niewiadomo jak huczna bedzie ta impreza, to ja sie stamtad zmywam. Pewnie to
            chamskie, ale nie mniej chamskim jest to, w jakiej sytuacji wszyscy postawili mnie.
    • mapi9 Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 10:18
      Mój N.wszytsko załatwia sam,oczywiście po konsultacji ze mną.To mi czasem jest
      obojętne co i jak będzie.
    • ddevilka Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 10:26
      to prawda, nie mozna uogolniac ale olenka juz napisala ze nie wszyscy ale
      wiekszosc mezczyzn taka ma naturesmile
    • gioseppe Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 10:42
      mój zajął się znalezieniem szybkich i sprawnych nauk+poradni
      dobrze mu to wyszło

      i w sumie to chyba jedyna rzecz ktora sie zainteresowal.

      fakt, zalatwial ze mna podstawowe rzeczy jak sala, fotograf, kamerzysta etc ale
      to ja jestem tym motorem, napedem i tez czasem czuje sie jakbym to ja
      organizowala swoje wesle a on wpadnie "na ciacho" smile

      o ile nie przeszkadza mi ze N nie interesuje sie doborem koloru serwetek, swiec
      czy innych dupereli - niestety coraz bardziej mi przykro z tego powodu ze nigdy
      niczego nie zaproponuje, np kursu tanca... a ja czekam, czekam.... ciekawe jak
      dlugo bo czasu juz niewiele smile)
      • olenka_a Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 10:54
        Dziewczyny kochane! Niepotrzebnie jest Wam przykro. Brak zainteresowania nie
        oznacza, że oni Was nie kochają! Oni po prostu nie zdają sobie sprawy ile to
        szczegółów trzeba ustalić smile)) Gdyby wiedzieli to na pewno inaczej by się
        zachowywali.
        Ja na przykład w ogóle nie interesuję się samochodem, którym mamy jechac do
        ślubu. Jest mi to obojętne smile Dlatego mój narzeczony się za to wziął. Ale czy
        to oznacza, że ja go nie kcoham albo że nie chcę ślubu? Nie! Po prostu dla mnie
        to nie ma znaczenia. A im jest obojętne jaką serwetką sobie wytrą twarz po
        jedzeniu smile
        Najlepiej wziąć takiego narzeczonego "na stronę", żeby mi powiedzieć, że dla
        nas jest to ważne, żeby się angażowali w wybór koloru kwiatów i takie tam
        rzeczy. Oni po prostu się nie domyślają jak bardzo kobiety przejmują się takimi
        sprawami. Więc nie ma co pisac, że jest przykro, tylko uświadomić naszym
        facetom, że chcemy wspólnie podejmowac nawet takie błahe decyzje.

        Ja jak swojemu powiem, żeby się zinteresował jakąs kwestią to on to robi, bądź
        robimy to wspólnie. A sam to myśli, że na wszystko jest jeszcze dużo czasu smile
        • kamu2 mój się za bardzo wszystkim interesuje:) 16.04.07, 14:05
          za to mój narzeczony za bardzo sie tym wszystkim interesuje,np wybór
          zaproszeń,mnie się podobają ale wolałabym inne a on się uparł,wybór samochodu
          podobnie,sukienki tez by chciał ogladać i wybierać ale z tym nie ma mowy.W
          sumie wszytkie decyzje podejmujemy razem,chociaż niektóre wolałabym samasmile
    • bacha1979 Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 14:46
      Mój mąż akurat pomagał mi bardzo duzo, nba sporo spraw załatwiał sam- w myśl
      zasady, że to NASZE a nie tylko moje wesele.
      I powiem Wam jeszcze coś- teraz też po slubie zawsze mogę liczyć na jego pomoc-
      w każdym względzie.
    • inkageo Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 16:29
      Mój się angażuje i oczywiście zdaje sobie sprawę ile załatwiania i wybierania
      wiąże się z organizacją ślubu i wesela. Wie, bo się tym interesujesmile Jutro
      jedzie ze mną na przymiarkę suknismile
    • ashton Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 16:32
      U nas było tak, że to raczej ja pomagałam Mężowi, podrzucając co ciekawsze
      pomysły z forum wink A tak serio to większość spraw razem załatwialiśmy.
      • mimi78 Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 16:39
        mój to się zacznie pewnie interesować przy płaceniu rachunków.
        Mówi że mam sobie wybierać i on nie ma czasu ani wogóle nie widzi siebie w roli
        decydującego. Spoko. Ale jak zobaczy ostateczny kosztorys, to mu przejdzie. I
        taki był plansmile
    • inkageo Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 16:48
      Ale oni się nie interesują tylko szczegółami związanymi ze ślubem i weselem,
      czy na was się zdają również w kwestiach codziennych, takich jak rezerwacja
      wakacji (podróży poślubnej), wybór mebli itp?
      • memphis90 Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 17:15
        Ech, mój wymięka przy kolorze serwetek i menu. Obrączki, zaproszenia, smoking
        wybieraliśmy razem. Samochód i fotografa załatwialam z mamą, bo akurat byłyśmy
        na targach ślubnych (ale wiem, jakie auto chciał mężczyzna mojego życia i
        wybierałam "pod niego"). Bieżące sprawy załatwiam ja, bo mój kochany mieszka
        500km ode mnie, a ślub jest w moim mieście.
      • zosiaczek25 Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 17:25
        czy na was się zdają również w kwestiach codziennych, takich jak rezerwacja
        > wakacji (podróży poślubnej), wybór mebli itp?

        Alez owszem. I nie wyobrazam sobie, zeby nie zapytal mnie o moje zdanie w
        ktorejs z wymienionych przez Ciebie spraw. Dobrze wie, ze nie jestem rozrzutna i
        ze mamy podobny gust. Za meblami chodzimy zawsze razem. Urlop w ubieglym roku
        zaplanowalam ja. On za to powiedzial mi, ktora suknie mam kupic do slubu i ktore
        buty pasuja do niej najlepiej. W koncu to jemu musze sie podobac.
    • karolin-k Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 16:59
      faceci nie przywiązują wagi do takich detali, na które my zwracamy uwagę
      dla nich jest ważny sam ślub, a nie to czy kwiaty będą białe czy rózowe

      aczkolwiek mój M mi pomaga, z tymże my nie wariujemy jakoś strasznie
      wszystko raczej w skromnej elegancji, bez udziwnień, wiec nie ma problemu
    • zosiaczek25 Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 17:02
      Moj sie angazuje, jak najbardziej. W koncu to nasz wspolny slub i nasze wspolne
      wesele. Ale pewnie jakby mial wybierac serwetki, wstazeczki, golabki, kolor
      kwiatow do przystrojenia kosciola i inne duperele, to tez by mu zwisalo, jak
      Twojemu. I nawet by mnie to nie zdziwilo. Ja juz dostalam kociokwika, jak mialam
      zamawiac zaproszenia- wybierz rodzaj czcionki, kolor, czy wyposrodkowane czy
      nie... koszmar.
    • memphis90 Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 17:08
      He, he, mojego faceta strasznie te przygotowania przerażają smile Jego idealna
      wizja ślubu to my, dwoje swiadków- i koniec. Ale mi to nie przeszkadza. Po
      prostu facetom jest naprawdę obojętne jaki kolor serwtki będzie przy talerzu i
      co zagrają w kościele.
    • kenzoania Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 16.04.07, 17:35
      u nas większość rzeczy załatwia mój D. Ja tylko wyrałam zaproszenia ale po
      konsultacji smile On pilnuje wszystkich terminów, notuje zaliczji. Tak naprawdę
      gdyby nie on to nie wiem jak by to nasze wesele wyglądało wink
    • sangare To moj misiaczek jest ok 16.04.07, 21:22
      Pomaga, wprawdzie nie zastanawial sie tak jak ja przez prawie 2 miesiace jaki
      bedzie tort. Ja ogladnelam tysiace zdjec w necie, wybralam jakies 40 tych NAJ, a
      on z tych 40 wybieral ze mna. Z tym,ze mamy bardzo podobny gust i wkoncu
      wybralismy taki sam. Wiem ze moge wszystko sama planowac bo mamy ten sam styl i
      wyobrazenie o slubnie, przyjeciu,ale jednka to nie jest MOJ dzien tylko NASZ
      dzien. A to jest zdecydowana roznica
    • hanwar bardzo.... 16.04.07, 21:45
      bez niego stalibyśmy w miejscu, bo mnie to za bardzo nie fascynuje...
      • paulina.galli Re: bardzo.... 16.04.07, 22:01
        Kompletnie nie smile
        I ... zupelnie mi to nie przeszkadza smile
        Mam jakas swoja - na razie dosyc mglista wizje - ale raczej ciezko by mi bylo z
        tego zrezygnowac smile
        A jak On by mial zupelnie inny pomysl na cały ten slub? Masakra smilesmilesmile
        A tak - bezproblemowo - ja wybieram, ja decyduje (i jak bedzie niewypal to
        wszystko bedzie na mnie hieheihie smilesmilesmile
        Narzeczony jest o tyle mily i kochany ze jak dziele sie jakimis pomyslami to
        przynajmniej UDAJE zainteresowanego - slucha kiwa glowa i mowi ze - jak
        najbardziej jest za smile
        I takie "wsparcie" zupelnie mi wystarcza smile
        • paulina.galli Re: bardzo.... 16.04.07, 22:05
          Aha - a tak prawde mowiac mysle ze dla niego duzo rzeczy - jest po prostu
          nieistotnych
          Troche go rozumiem - bo tez uwazam ze debatowanie iles dni jakie kwiaty -
          rozowe czy biale to lekka przesada smile czy kiecka taka czy smiaka
          Ma byc to wazny dzien bez tych "ozdobek"
          Dla mnie "otoczka" jest wazna (jak dla wiekszosci kobiet smile dla niego nie smile)
          On za to z pasja i ogromnym zaangazowaniem przeglada katalogi agencji
          turystycznych i juz dawno zaplanowal caly wyjazd i program podrozy poslubnej smile
          Juz wszystko wie - co jak kiedy i dlaczego smilesmilesmile
          • iskra25 Re: bardzo.... 17.04.07, 22:20
            u mnie dokładnie to samo smile))
            tylko że nawet podróż poślubną mam wybrać-tak ze 3-4 propozycje a potem
            zdecydujemy razem co konkretnie.
            Ale uważam że to raczej normalne że facet się tym nie przejmuje-ale i ja mam w
            sumie specyficzne podejście wink na zaproszenia ślubne-rodzaj i czcionkę
            decydowałam się 2 minuty.... i proszę wszyscy są nimi zachwyceni i wyszły nawet
            tanio smile
            • paulina.galli Re: bardzo.... 18.04.07, 08:00
              iskra25 smilesmilesmile
              nie - to u nas tez nie bylo tak ze rzucił katalogiem i zadecydowal " jedziemy
              na... wyspy bora bora i juz!!"smile
              1 wszy etap - czyli miejsce byl wybierany wspolnie - choc on jako wiekszy
              oberzyswiat mial decydujacy glos bo lepiej sie zna i w wielu miejscach ktorych
              ja nie widzialam byl - wiec nie chcialam dublowac smile
              ale po okresleniu juz miejsca docelowego - pałeczke przejał On - załatwia
              przewoznika, hotel , wycieczki poboczne, juz wie jak wyglada wypozyczenie np.
              samochodu lub motoru tam smile, zbiera opinie dot. wlasnie hoteli , zorganizowal
              (ku mojemu wielkiemu przerazeniu i jeszce wiekszej radosci smile ) ze czesc wyjazdu
              (bo az 3 tyg urlopu wezmiemy) jest zorganizowana z biurem ost. 1 tydzien
              jestesmy zupelnie na "dziko" i zdani na siebie i sie przenosimy w troche inne
              miejsce.
              To wymaga duzej pracy i jest cholernie odpowiedzialne smile
              Ja planuje w koncu 1 dzień a On az 3 tyg. rozrywki smile
    • dagps Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 18.04.07, 07:31
      pomaga, w sprawach z meskiego punktu widzenia istotnych, jak przypomne i pogonie
      to dzwoni, jezdzi, sam z siebie projektowal ze mna zaproszenia,wybieral muzyke,
      na reszte typu kolory tego czy tamtego sie po prostu zgadza mowiac ze to mu
      obojetne, ze ja wiem czy pasuje.
      • paulina.galli Re: czy wasi faceci pomagają wam w przygotowanaic 18.04.07, 08:03
        a! juz mi sie przypomnialo smile
        Narzeczony miał glos w kwestii swojego garnituru - to znaczy nie pozwolil kupic
        w "ciemno" i zazyczyl sobie zobaczyc wczesniej kroj i kolor tegoż. smilesmilesmile
        Tez mial pare do wyboru - puknał palcem w jeden (na szczescie bardzo ładny (i
        chyba tez najdrozszy sad

        wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka