Zainspirowana dyskusja w watku fotograficznym na temat cen, chcialam otworzyc
watek przeznaczony dla przyszlych mlodych, ktore uwazaja, ze z nas niezle
zdzieraja przy okazji hasla "slub i wesele"
Po kolei od, moim zdaniem, najwiekszych "zdzierajacych" do najmniej

1) Na pierwszym miejscu uwazam, ze zbyt duzo sobie licza niektorzy
fotografowie. Dodatkowo wiekszosc tych, co udziela sie na forum, puszcza
propagande, ze "jak robi zdjecia za ponizej 1000 to beda fatalne/amatorskie"
itd. Zdjecia robione przez kolege za darmo to w ogole na pewno bedzie
tragedia (mimo, ze np. moj kolega-amator robi zdjecia bez porownania
ladniejsze, niz wiekszosc reklamujacych sie tu fotografow).
2) Kamerzysci. Za 2000 zl to mozna sobie kupic naprawde fajna, cyfrowa
kamerke. Ba, nawet za 1000 juz mozna dostac calkiem sensowne.
3) Bukiety slubne. Po pierwsze, wg. tradycji to bukiet slubny powinien
kupowac przyszly maz. I pod zadnym pozorem, nie powiniem mowic, ze ten bukiet
ma byc na slub, bo za samo slowo "slubny" doplaca sie i 100zl.
4) Dj'e. Nie wykonuja praktycznie nic tworczego, puszczaja kawalki z plyt,
bawia gosci (najczesciej dosc nieudolnie, na wszystkich weselach na ktorych
bylam i byl dj, goscie na niego narzekali.) Licza sobie tez calkiem niezle.
5) Moda slubna. No, moda jak to moda, zawsze sie placi za to, ze jest
modna ;p
6) Zespol muzyczny. Tu ceny tez bywaja rozne, ale generalnie wychodzi srednio
po 500-600 zl za grajka, ktory musi wlozyc duzo pracy w przygotowanie
utworow. No i bawi gosci (tu tez roznie wychodzi). Osobiscie nie czuje
sie "zdarta" przez zespol.
7) sala i obsluga - tu mam mieszane uczucia, ale akurat przy wynajmie sali z
obsluga i wyzywieniem, mimo ze jest to praktycznie najwiekszy koszt z calego
przedsiewziecia, nie czuje sie naciagana. Jedzenie, sala, obsluga kelnerska,
swiatlo - to kosztuje.
Dziewczyny, ktora uwaza, ze przemysl slubny niezle zarabia na naszym
szczesciu, niech napisze

nie dajmy sobie wmowic tym, ktorzy chca wyciagnac
od mlodych jak najwiecej kasy, ze to standard i tak ma byc