Dodaj do ulubionych

watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;)

19.04.07, 22:26
Zainspirowana dyskusja w watku fotograficznym na temat cen, chcialam otworzyc
watek przeznaczony dla przyszlych mlodych, ktore uwazaja, ze z nas niezle
zdzieraja przy okazji hasla "slub i wesele" wink
Po kolei od, moim zdaniem, najwiekszych "zdzierajacych" do najmniej wink
1) Na pierwszym miejscu uwazam, ze zbyt duzo sobie licza niektorzy
fotografowie. Dodatkowo wiekszosc tych, co udziela sie na forum, puszcza
propagande, ze "jak robi zdjecia za ponizej 1000 to beda fatalne/amatorskie"
itd. Zdjecia robione przez kolege za darmo to w ogole na pewno bedzie
tragedia (mimo, ze np. moj kolega-amator robi zdjecia bez porownania
ladniejsze, niz wiekszosc reklamujacych sie tu fotografow).
2) Kamerzysci. Za 2000 zl to mozna sobie kupic naprawde fajna, cyfrowa
kamerke. Ba, nawet za 1000 juz mozna dostac calkiem sensowne.
3) Bukiety slubne. Po pierwsze, wg. tradycji to bukiet slubny powinien
kupowac przyszly maz. I pod zadnym pozorem, nie powiniem mowic, ze ten bukiet
ma byc na slub, bo za samo slowo "slubny" doplaca sie i 100zl.
4) Dj'e. Nie wykonuja praktycznie nic tworczego, puszczaja kawalki z plyt,
bawia gosci (najczesciej dosc nieudolnie, na wszystkich weselach na ktorych
bylam i byl dj, goscie na niego narzekali.) Licza sobie tez calkiem niezle.
5) Moda slubna. No, moda jak to moda, zawsze sie placi za to, ze jest
modna ;p
6) Zespol muzyczny. Tu ceny tez bywaja rozne, ale generalnie wychodzi srednio
po 500-600 zl za grajka, ktory musi wlozyc duzo pracy w przygotowanie
utworow. No i bawi gosci (tu tez roznie wychodzi). Osobiscie nie czuje
sie "zdarta" przez zespol.
7) sala i obsluga - tu mam mieszane uczucia, ale akurat przy wynajmie sali z
obsluga i wyzywieniem, mimo ze jest to praktycznie najwiekszy koszt z calego
przedsiewziecia, nie czuje sie naciagana. Jedzenie, sala, obsluga kelnerska,
swiatlo - to kosztuje.

Dziewczyny, ktora uwaza, ze przemysl slubny niezle zarabia na naszym
szczesciu, niech napisze wink nie dajmy sobie wmowic tym, ktorzy chca wyciagnac
od mlodych jak najwiecej kasy, ze to standard i tak ma byc wink
Obserwuj wątek
    • delma2 Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 19.04.07, 22:41
      kup se sama kamerke, cyfraka i CD-player i sama sobie nakręć, zaspiewaj itd...
      Głupoty gadasz, że hej!
      • iosellin Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 19.04.07, 22:48
        po prostu przedstawiam swoje subiektywne odczucia. A co, juz nie wolno
        stwierdzic, ze uwaza sie, ze cos jest zbyt drogie, jak na poziom uslugi?
      • foto_slubik Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 19.04.07, 22:50
        Kolejny kretyński wątek, dziecko. Czy ktoś Ci te pieniądze wydziera z kieszeni
        bez Twojej wiedzy? Ktoś Ciebie czy kogokolwiek innego zmusza do płacenia
        fotografowi/kamerzyście/djowi ? Zabierają Ci te pieniadze? Zastanow się nad
        swoimi problemami dziecko i wsadź sobie te swoje 1200 brutto miesięcznie zanim
        zaczniesz obrażać ludzi, którzy uczciwie pracują. A że cena jest nie dla Ciebie?
        Trudno, nie wszyscy muszą jeździć mercedesami. Maluchy też jeżdżą.
        • iosellin Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 19.04.07, 22:57
          o. odezwal sie wielce dorosly. Czy Ty stawiasz sie jakos niedlugo w charakterze
          pana mlodego, ze Cie zainteresowal ten watek? big_grin To po co tu zagladasz? Boisz
          sie, ze ludzie przejrza na oczy i nie beda Ci chetnie zostawiac paru tysiecy za
          4 dni pracy w miesiacu za Twoja tak przeciez "ciezka i uczciwa prace".
          Problemow nie mam, wiec rada zebym sie nad nimi zastanowila jest cokolwiek
          zbedna. Mam zalatwione to, co chce i za tyle ile uwazam za stosowne. Stac by
          mnie bylo nawet i na fotografa za 5000 ale nie widze najmniejszego powodu, dla
          ktorego mialabym finansowac czyjes zachcianki.
          W ogole, to w koncu jakos nie pochwaliles sie swoja strona z tymi zdjeciami.
          Czyzby ta Twoja uczciwa praca jednak nie byla tak wspaniala/uczciwa?;p
          • foto_slubik Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 19.04.07, 23:03
            Mam ten komfort, ze po wielu latach uczciwej i ciężkiej pracy, to ja wybieram
            sobie klientów. I choćby z tego powodu nie muszę się moimi dokonaniami chwalić
            dziecko po forach internetowych, zostawiam to młodszym, ktorzy na swoją klasę
            ciągle pracują. Ciężko i uczciwie. A już na pewno nie będę tego robił na
            zawołanie jakiejś gó..ary, która nie potrafi szanować pracy innego człowieka,
            tylko dlatego, że sama nie potrafi zarobić więcej niż 50% średniej krajowej, ale
            za to potrafi obrażać tych, którzy mają ambicje zarabiać więcej. Tak, że wybacz
            dziecko, ale polemika z Tobą schodzi na zbyt niskie poziomy i nie widzę żadnej
            potrzeby żeby się tam schylać.

            • iosellin Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 19.04.07, 23:20
              Widzisz, a ja mam ten komfort, ze osiagnelam cos o wiele wiekszego niz
              mozliwosc wybierania sobie klientow i moim priorytetem nie jest zarabianie
              szmalu, ale nie bede Ci tego tlumaczyc, bo i tak nie bedziesz w stanie
              zrozumiec, bo jestes ograniczony tylko do "swojej pracy, swoich klientow,
              swoich pieniedzy".

              Tekst o "schylaniu sie do zbyt niskiego poziomu" i powtarzanie w
              kolko "dziecko, dziecko" sa charakterystyczne dla osob, ktore sa kiepsko
              wyksztalcone/nie maja argumentow/ani nic madrego do powiedzenia, wiec na
              polemice z Toba bynajmniej mi nie zalezy.
              A dokonaniami fotograficznymi oczywiscie chwalic sie nie musisz. Bo zapewne nie
              masz czym, w mysl powiedzenia ktora krowa duzo ryczy... ;P Przejrzalam sobie
              inne watki, na prosbe innych tez jakos zdjec pokazac nie chciales, wiec tekst
              z "zawolaniem g....y" zabrzmial tak troche naciaganie wink
            • izazdo Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 08:45
              Pochwal sie, fotoslubiku, imieniem i nazwiskiem, bo stoje przed wyborem
              fotografa i chce wiedziec, ktorego buca chama mam omijac dalekim lukiem.

              Swoje klientki tez tak obrazasz? Chamstwo i zarozumialstwo wychodzi kazda
              dziura.
          • pampkini Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 19.04.07, 23:03
            No i nie, faktycznie to nie jest biznes. Wchodząc na forum książka nie atakują
            mnie ze wszystkich stron wydawcy albo pisarze. Na forum dziecko nie wypisują mi
            postów producenci wózków. A na ślub i wesele fotografów mnóstwo.
            • iosellin Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 19.04.07, 23:25
              tez mi sie to wlasnie rzucilo w oczy wink Nie widzialam jeszcze, zeby np. pisarz
              sie wyklocal z czytelnikiem, gdy ten stwierdzi, ze uwaza, ze ksiazka za duzo
              kosztuje suspicious
              • marcinrusinowski Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 10:56
                iosellin,

                pisarz co najwyzej podpisuje ksiazki smile napewno ich nie sprzedaje. przypadek
                Stevena Kinga i sprzedazy fragmentow ksiazki to przypadek eksperymentalny.

                pozdrawiam
          • piotr.kaleta Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 09:40
            iosellin napisała:

            > o. odezwal sie wielce dorosly. Czy Ty stawiasz sie jakos niedlugo
            > w charakterze pana mlodego, ze Cie zainteresowal ten watek? big_grin
            > To po co tu zagladasz? Boisz sie, ze ludzie przejrza na oczy
            > i nie beda Ci chetnie zostawiac paru tysiecy za 4 dni pracy
            > w miesiacu za Twoja tak przeciez "ciezka i uczciwa prace".

            iosellin
            Plisss, zrozum jedno: dla fotografa ślubnego robienie zdjęć na twojej
            uroczystości to nie jest dzień pracy liczony od przygotowań do rzucenia wiankiem
            . Jedno ślubne zlecenie fotograficzne składa się najczęściej z:

            1. Spotkania z klientami i prezentacji dorobku (nawet jeżeli jest to "tylko"
            korespondencja eMail'owa).
            2. Sprawdzenia lokacji na zdjęcia (jeżeli ma miejsce).
            3. Sesji zaręczynowej (jak jest).
            4. Sesji ślubnej (czyli przygotowania, msza i przyjęcie do oczepin)
            5. Sesji plenerowej w innym dniu (jak jest).
            6. Obróbki wykonanych zdjęć.
            7. Kolejnego spotkania z klientem - i wyboru zdjęć do albumu (jak usługa jest z
            albumem).
            8. Zawiezienie plików i odbiór odbitek + wyklejanie albumu (lub czas potrzebny
            na wysłanie ich drogą elektroniczną).
            9. Kolejne spotkanie i przekazanie zdjęć lub albumów (albo czas pakowania
            albumów i wyjazdu na pocztę).

            Dodaj do tego kwestie ZUSu, podatków i zakupów sprzętu czy softu. Uwzględnij też
            prosty fakt, ze w naszym słodkim kraju tzw "sezon" trwa max 7-8 miesięcy - a
            przez pozostałe też trzeba z czegoś żyć.

            Kolejna kwestia to też styl i oko fotografa. Ci którzy je mają, mają podstawy by
            się cenić, gdyż jest to coś co wyróżnia ich pracę z zalewającej rynek masówki
            robionej po kosztach i od okazji do okazji. Twoja ocena wyceny w ogóle tego nie
            uwzględnia. Niestety.

            PS
            Też uważam, że na przykład jeden Canon 5D i zestaw solidnych szkieł w cenie na
            poziomie 35000zł to zdzierstwo - ale i tak docelowo zamierzam wydać tyle by
            gwarantować moim klientom najwyższy możliwy w tej branży poziom techniczny zdjęć.

            Pozdrawiam (nie licząc na zrozumienie)
            Piotrek
        • pampkini Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 19.04.07, 23:00
          Foto-slubik o tym mercedesie i maluchu piszesz juz n-ty raz. Zgadzam się z Tobą
          iosellin, zresztą pisałam już o tym w wątku fotograficznym. Ale to jest
          dyktowane tylko gustem- mnie po prostu nie podobają się zdjęcia typowo ślubnych
          fotografów. Fajnie, że ktoś również nie uważa obrabianych, wydumanych zdjęć za
          arcydzieła Cartier-Bressona. Ja np. mam dopłacić odnajemcy sali za to, że wino,
          jakie sobie wybraliśmy nie jest tym, które oni mają w sprzedaży. Czyli płacę za
          to, czego NIE BĘDZIE. Na szczęście do ślubu zostało jeszcze hoho, więc w kwestii
          sali jeszcze się nie zdecydowaliśmy. A z tym bukietem- święta racja.
          • marcinrusinowski Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 11:10
            pampkini napisała:

            > Fajnie, że ktoś również nie uważa obrabianych, wydumanych zdjęć za
            > arcydzieła Cartier-Bressona.

            wartość jednej popsutej (nieudanej) odbitki autorskiej Bressona przekracza
            wartość tego co wydasz na cały ślub (tak strzelam). jest jedna galeria w Paryżu,
            która specjalizuje się w sprzedaży nieudanych odbitek autorskich, wartość
            kolekcjonerska powalająca.

            wracając do nieśmiertelnych pieniędzy - być może powinienem robić za 800 zł
            sesje zdjęciowe na wielkim formacie 4x5cala, 100 zdjęć, ręcznie robione baryty
            30x40, utrwalanie złotem i do tego wszystko w księdze odpowiednio większego
            formatu, skóra, drewno, pergamin, ręczna robota introligatora i kurierem lub
            osobiście przez pół Polski to będę woził. za te 800 zł. i tylko dlatego, że ktoś
            zarabia 1200 miesięcznie.

            więc nie robię zdjęć za 800 zł, jak ktoś mnie pyta "a tak w ogóle ile biorę za
            zdjęcia" to mówię 2400. jak będę miał fanaberię to zrobię za darmo, jak mi się
            ktoś nie spodoba to zrobię za 4000. cena to rzecz do negocjacji lub do
            obrastania w legendę. skoro wymieniona w wątku o ździercach fotografach Kalina
            napisała że ceremonię robi za mniej niż 800 zł to raczej chyba należy przyjąć że
            pytania do fotografa bez wyszczególnienia co chcecie zawsze będą owocowały w
            równie głupią odpowiedź zawyżającą cenę lub daną Wam na odczepnego. jak mam
            wycenić swoją pracę jak nie wiem co chcecie żebym wycenił. nie mam presetów pt.
            zestaw1 zestaw2.

            więc jestem pewnie za drogi i bezczelny, ale i tak życzę Wam udanego weekendu smile
            • pampkini Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 21.04.07, 00:43
              Za Bressona dałabym tyle. Tutaj to jest jednak inna kwestia- zebrało się parę
              dziewczyn i pogadało o tym, że nie podobają im się zdjęcia, za które płacić
              miałyby około 2 tys. A natychmiast potem ktoś zaczął nazywać je gó..arami,
              które jak nie mają pieniędzy, to niech nie narzekają na ceny dzieł sztuki. Bo
              się nie znają. Nie dość, że biedne, to w dodatku idiotki. Przede wszystkim nie
              rozumiem dlaczego część młodych par miałaby wstydzić się tego, że są młodzi i
              póki co zarabiają mniej. Jednak częściej się zdarza, iż ślub biorą ludzie ledwo
              po studiach, niż 40-latkowie o ugruntowanym statusie ekonomicznym. A po drugie-
              myśli pan, że gdybym powiedziała Annie Leibovitz, że nie podobają mi się jej
              zdjęcia, bo są pozowane: nazwałaby mnie gó..arą? Myślę, że jak na artystkę
              przystało, zachowałaby jednak nieco klasy. Pan również ją zachował. Ale Ci,
              którzy krzyczą o naszym niskim poziomie, nie.
              • marcinrusinowski Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 23.04.07, 15:22
                pampkini napisała:

                > Za Bressona dałabym tyle.

                ok. wygrzebię adresik do galerii big_grin

                > Tutaj to jest jednak inna kwestia- zebrało się parę
                > dziewczyn i pogadało o tym, że nie podobają im się zdjęcia, za które płacić
                > miałyby około 2 tys.

                odniosłem wrażenie że zdjęcia się podobały ale suma już nie.

                > A natychmiast potem ktoś zaczął nazywać je gó..arami,
                > które jak nie mają pieniędzy, to niech nie narzekają na ceny dzieł sztuki.

                no to było średnio fajne. ale nazwanie fotografów ślubnych naciągaczami też
                fajne nie jest.

                > Bo się nie znają. Nie dość, że biedne, to w dodatku idiotki. Przede wszystkim nie
                > rozumiem dlaczego część młodych par miałaby wstydzić się tego, że są młodzi i
                > póki co zarabiają mniej. Jednak częściej się zdarza, iż ślub biorą ludzie ledwo
                > po studiach, niż 40-latkowie o ugruntowanym statusie ekonomicznym.



                > A po drugie - myśli pan, że gdybym powiedziała Annie Leibovitz, że nie
                podobają mi się jej
                > zdjęcia, bo są pozowane: nazwałaby mnie gó..arą? Myślę, że jak na artystkę
                > przystało, zachowałaby jednak nieco klasy.

                wiesz - jeżeli nie podobają Ci się czyjeś zdjęcia to sens dyskusji z tą osobą o
                pieniądzach jest nieco bez sensu smile

                > Pan również ją zachował. Ale Ci, którzy krzyczą o naszym niskim poziomie, nie.

                kwestia punktu widzenia. i świadomości tego, że nie każdego stać na moje usługi
                fotograficzne, czemu na szczęście nie jestem winien. nie trzymam się sztywno
                cen, ale zapytania ofertowe z cyklu "ile" są dla mnie na tyle mało konkretne że
                podaję cenę z zapasem. logika tego jest niepodważalna - sprecyzowanie szczegółów
                powoduje, że obie strony wiedzą jak ma to wyglądać. czyli ile czyjejś pracy
                będzie potrzebne.

                pozdrawiam
    • inkageo Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 19.04.07, 23:02
      Sama od półtora roku prowadzę firmę i patrzę na cenniki usług z innej
      perspektywy. 800 zł miesięcznie ZUS - nie ważne czy jest się na plusie, czy
      ponosi się straty. Vat 22%, podatek w najlepszym wypadku 19%, koszty utrzymania
      biura, sprzętu, konieczne zakupy, paliwo i wiele, wiele innych. Trzeba dużo
      zarobić żeby wyjść na zero, a co dopiero zarobić.. Jeżeli ktoś pracuje za marne
      grosze, to nie chce mi się wierzyć, że wkłada w swoją pracę odpowiednio dużo
      pasji i uwagi.. Jego strategią musi być ilość, a nie jakość..

      Czuję, że trochę przepłaciłam za suknię ślubną, powinna kosztować połowę mniej,
      ale salon też ma z nią dużo kłopotu i pracy..
      • foto_slubik Do inkageo 19.04.07, 23:05
        nkageo napisała:

        > Sama od półtora roku prowadzę firmę i patrzę na cenniki usług z innej
        > perspektywy. 800 zł miesięcznie ZUS - nie ważne czy jest się na plusie, czy
        > ponosi się straty. Vat 22%, podatek w najlepszym wypadku 19%, koszty utrzymania
        >
        > biura, sprzętu, konieczne zakupy, paliwo i wiele, wiele innych. Trzeba dużo
        > zarobić żeby wyjść na zero, a co dopiero zarobić.. Jeżeli ktoś pracuje za marne
        >
        > grosze, to nie chce mi się wierzyć, że wkłada w swoją pracę odpowiednio dużo
        > pasji i uwagi..

        Masz w 100% racje, ale naprawdę szkoda słów.. pisałem o tym wiele razy, robilem
        różne wyliczenia, ale do niektorych nie trafia, bo "oni wiedzą lepiej"
        • basiulek11 Re: Do inkageo 19.04.07, 23:49
          Co za bezczelny kretyn z foto_slubika... Juz wczesniej zwrocilam uwage na
          prostackie wypowiedzi tego kogos, ale w tym watku przeszedl samego siebie.
          Prostactwo i chamstwo. A tak przy odrobinie przyzwoitosci nalezaloby pamietac,
          ze nie gryzie sie reki, ktora karmi. Dosyc, ze bezczelnie sie rekamuje na tym
          forum, to jeszcze obraza ludzi... Kto wogole prosi takich prostakow o
          wypowiedzi?? To jest forum dla przyszlych panien i panow mlodych, a nie jakis
          pozal sie boze pseudo fachowcow... Chociaz swoja droga foto_slubik mam nadzieje
          skutecznie odstrasza potencjalnych klientow swoimi zalosnymi wypowiedziami na
          tym forum...
          Wracajac do watku, to chyba kazdy wie, ze haslo "slub" co najmniej podwaja
          cene. Wystarczy spojrzec na ceny bukietow, fryzur, makijazy. Niewiele sie
          jednak da z tym chyba zrobic... I ONI doskonale o tym wiedza...
          • marcinrusinowski Re: Do inkageo 20.04.07, 11:21
            Basia nie generalizuj, bo obrażasz nieco więcej osób niż jedną, którą chyba w
            zamierzeniu chciałaś.

            forum niestety jest publiczne. część osób występuje tutaj z imienia i nazwiska.
            część z nick'ów. jest pewna prawidłowość w rzucaniu mięsem.

            mój tata mi kiedyś powiedział że biednych ludzi nie stać na tanie rzeczy (bo nie
            mogą ich co chwilę znowu kupować, muszą im starczyć na długo). z samochodami,
            ślubami, mieszkaniami i jeszcze paroma rzeczami tak jest. kupisz tanio samochód,
            to się okaże że więcej stoi w warsztacie niż nim jeździsz. kupiłem mieszkanie
            tanio, ale remont mnie trochę zabolał finansowo. na moim ślubie fotografował
            kolega amator. nie mam do niego pretensji - ale przyjmuję że nie mam zdjęć ze
            ślubu smile - to łagodniejsze niż przeglądanie ich.

            są rzeczy, które są nieprzeliczalne - np. wspomnienie rozdzierającej się sukni
            ślubnej, bo był tani materiał i po prostu zaczął się rozchodzić w rękach.
            promocja była - koleżanka tak się wkopała. z bukietami ślubnymi to faktycznie
            nie rozumiem tematu - i to bukiet i to bukiet. w kwestii reportażu ślubnego -
            warunki (ciemny kościół, tłum wujków z aparatami, kamerzysta świecący mi w
            obiektyw) wołają o pomstę w stosunku do typowo reportażowych rzeczy. plus - w
            trakcie ślubu nie ma dupli. reporter robiący do pism ma dużo prostsze zadanie -
            chociaż też zdarzają się tematy jednej chwili.

            nie ma dobrej recepty na te koszty i nakłady pracy.

            pamiętaj jednak że modę i parcie na "wypas weselny" przyszedł do nas od
            amerykanów - oni zaciągają kredyty spłacane pół życia tylko po to aby młodzi
            mieli super wesele i obsługę. zdjęcia mają to dokumentować.

            BTW. ile zapłaciłaś za sukienkę? zakładasz ją tylko raz. tyle co za zdjęcia czy
            więcej? bo jak usłyszałem ile się w tym roku płaci za sukienki ślubne to...
            chyba za mało biorę za zdjęcia big_grin

            pozdrawiam i życzę dystansu w pisaniu - w końcu to tylko internet, patrząc sobie
            w oczy nikt by pewnie nie skakał drugiemu do gardła.
          • iizabelaa Re: Popieram!!! 20.04.07, 17:47
            Co za bezczelny kretyn z foto_slubika... Juz wczesniej zwrocilam uwage na
            > prostackie wypowiedzi tego kogos, ale w tym watku przeszedl samego siebie.
            > Prostactwo i chamstwo.

            W pełni popieram twoje zdanie o tym Panu!!!!!!!!!
            • foto_slubik Re: Popieram!!! 20.04.07, 18:06
              Czy poza przypadkiem, kiedy nazwalem Ioseli gó..arą - co zresztą podtrzymuję -
              możesz podać jakieś inne przypadki mojego rzekomego chamstwa i kretynizmu?
              Bardzo Cię o to proszę... bo wiesz, jakoś sobie nie potrafię przypomnieć, ale to
              pewnie z racji wieku.
    • little-jo Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 19.04.07, 23:15
      Na pewno zgodzę sie co do wiązanki - ostatnio zapytałam w pobliskiej kwiaciarni
      ile zapłacę za bukiet z goździków z przybraniem (takim jakie chcę mieć).
      - Ok. 60,- zł
      - Bo chcę do ślubu mieć goździki, czy będą w sierpniu?
      - Aaa, jak wiązanka ślubna, to zupełnie inna cena...
    • foto-zbyszek Do iosellin - po co zakładac kolejny durny wątek? 20.04.07, 06:38
      Droga iosellin - jak czytam pani wypowiedzi to odnosze wrazenie,ze albo pani
      nie uzywa mózgu albo ma pani jakąś psychiczną blokade na myslenie. Juz tyle
      razy rózne osoby tutaj tłumaczyły jak dziecku,ze jak pani nie chce to nikt pani
      nie zmusza do decydowania sie na drogiego fotografa,kamerzyste czy
      kwiaciarnię. Jest taki wybór ,ze moze pani naprawde tanio zorganizowac swój
      slub. Po co zakładac takie durne watki i kompromitowac sie? Czy naprawde tak
      ciezko jest zrozumiec,ze nikt ale to nikt nie zmusza pani,zeby pani sie
      decydowała na współprace z tymi - jak to pani określiła - zdziercami?

      Moze jakis urlop by sie przydał? Widac przygotowania do slubu,w sposób znaczny
      nadszarpnął pani zdrowie psychiczne.Moze warto odpoczać np. na mazurach lub na
      Krecie? Są teraz znizki bo sezon jeszcze sie nie rozpocząłsmile
      • izazdo Re: Do iosellin - po co zakładac kolejny durny w 20.04.07, 08:58
        kolejny sie znalazl

        Odnosze wrazenie, ze fotografia slubna zajmuja sie ludzie, ktorzy posiadaja
        jakies kompleksy dotyczace zarobkow. I pewnie tak jest, bo jeszcze 10-15 lat
        temu nie bylo takiego szalenstwa na punkcie fotografii slubnej. Szlo sie do
        fotografa, robilo 2-3 pozy na punkcie fototapety, a zdjecia w kosciele robila
        rodzina. Moi rodzice (slub w 1980) w ogole maja tylko jedno zdjecie -
        popiersie, na ktorym stykaja sie glowami.

        Wniosek? W ciagu 10 ostatnich lat (albo i 5, bo moda na reportaze i plenery
        pojawila sie calkiem niedawno, w wielu miejscach kroluje jeszcze fototapeta)
        wlascicile podrzednych budek stali sie "artystami". I zamiast brac 300 zł za
        sesje biora 3 000. Ale doskonale pamietaja jeszcze, jak ich traktowano 10 lat
        temu. I musza odreagowac, ot co. Dorobkiewiczostwo pelna geba i pomiatanie
        tymi, ktorzy zarabiaja mniej. Burak zawsze bedzie burakiem, niezaleznie od
        stanu konta, co obu panow doskonale wykazalo. (UWAGA! Pomijam prawdziwych
        artystow fotografikow, ale ich mozna policzyc na palcach i oni maja nie tylko
        kase, ale i klase).

        Od razu wyjasniam, ze pracuje w miedzynarodowej firmie, zarabiam
        ponadprzecietnie i nie mam najmniejszych kompleksow na punkcie zarobkow. Jestem
        natomiast uczulona na takich bucow, jak fotosik i fotozbyszek.
        • mam6lat Re: Do iosellin - po co zakładac kolejny durny w 20.04.07, 10:13
          nadal masz możliwość zrobienia kilku zdjęc na tle fototapety
          i nie musisz wykosztowac się na reportaż i plener smile

          "wlascicile podrzednych budek stali sie "artystami". I zamiast brac 300 zł za
          > sesje biora 3 000. Ale doskonale pamietaja jeszcze, jak ich traktowano 10 lat
          > temu. I musza odreagowac, ot co...."
          i tu się mylisz - ci dzisiejsi fotografowie (i fotograficy) ślubni to inny
          "gatunek"...10 tat temu traktowano ich tak jak traktuje się licealistów smile
          w branży ślubnej "siedzą" teraz głownie dwudzietokilu-trzydziestolatkowie smile
    • wegiel6 Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 07:19
      Zainspirowana dyskusja w watku fotograficznym na temat cen, chcialam otworzyc
      > watek przeznaczony dla klientow, ktorzy uwazaja, ze z nas niezle zdzierajawink

      1. Na pierwszym miejscu uwazam ze kosmetyki sa zbyt drogie, dlatego wole uzywac
      szarego mydla i nacierac sie kwiatkami maciejki, ktore tez przeciez pieknie
      pachna, a wychodzi taniej niz perfumy przereklamowanego diora. nie wierzcie,ze
      jesli nie bedziecie uzywac deodorantow to bedziecie smierdziec potem, moj
      chlopak mowi,ze to prawie nie czuc.
      2. torebka za 400zl. bez sensu. za 50 zl mozna kupic w sklepach z odpadmi
      produkcyjnymi swietne kawalki skory ekologicznej, nitki ma chyba kazda w domu
      i samemu uszyc sobie moza torebke. widzialem piekne klamerki w drogerii (choc
      moze sama cos wykombinuje, bo mam w piwnicy kawalki blachy i imadlo) ktorych
      mozna uzyc jako elementy dekoracyjne
      3. fryzjer. nie wykonuje przeciez niz tworczego. tylko tnie i czesze. moja
      kolezanka z drugiego pietra moze zrobic to lepiej. na kazdym spotkaniu z
      kolezankami slysze jacy to fryzjerzy sa kiepscy i wszystkie dziewczynyna na
      nich narzekaja.
      4. moda. no,moda jak to moda, zawsze sie placi za to, ze jest modne
      5. samochod. przecie on sluzy mi tylko do jazdy(wiecie ze nie mam prawa jazdy -
      tyle pieniedzy za jakis papierek to czyste zdierstwo). bez sensu kupowac nowy,
      bo i tak sie przeciez zestarzeje, prawda dziewczyny? wpadlam na swietny pomysl,
      zeby kupowac za symboliczna zlotowke samochody od tych, ktorzy chca je
      skasowac, a nie maja na to czasu. mozna takim pojezdic na przyklad dwa
      tygodnie, a potem samemu oddac na zlom i moze nawet zarobic. fajne nie? w ciagu
      miesiaca mozna miec nawet cztery samochody. co wy na to dziewczyny?
      6. wakacje w meksyku. czyste zdzierstwo. lepiej chyba isc do parku, a w
      niedzielny goracy ranek na gielde samochodowa gdzie przygrywa na zywo zespol z
      meksyku. w pani domu byl ostatnio przepis na takos, wiec samemu mozna zrobic
      sobie taki latynoski przysmak. jesli macie ogrodek to mozna wieczorem wykopac
      dzdzownice i wrzucic do zwyklej polskiej wodki (albo do bimbru, bo tanszy) i
      mamy juz meksykanskiego meskala dla naszego kochanego maczo.
      7. obiad w resturacji. tu mam akurat mieszane uczucia, ale mimo faktu, ze jest
      to bardzo drogie to nie czuje sie naciagnieta, bo nigdy nie place. zawsze
      uciekam z moim zwariowanym narzeczonym zanim pojawi sie zdzierca kelner z
      rachunkiem.

      dziewczyny, nie ma co przeplacac. nie dajmy sobie wmowic tym, co od nas
      wycigaja pieniadze, ze za wszystko trzeba az tyle placic. ruszcie glowa. mozna
      taniej, a do tego moze nawet lepiej.
      • alex996 Całkowicie zgadzam się z autorką! 20.04.07, 08:38
        Odnosze wraznie ze na tym forum 90 % stanowią tzw. naganiacze którzy reklamują
        swoje firmy podszywając się pod "przyszłe panny młode".
        Strasznie dużo tu fotografów ( skoro takich dobrych to po co ta reklama? ),
        kwiaciarek, włascicieli salonów slubnych itp.
        Oczywiście ze połowa tych ludzi zawyża ceny.
        • inkageo Re: Całkowicie zgadzam się z autorką! 20.04.07, 08:46
          Bez przesadysmile Jest kilku fotografów to fakt, ale przydają się tu. Jedna
          kwiaciarka na macierzyńskim, która pomogła już wielu osobom. Nie kojarzę ani
          jednej osoby pracującej w salonie z sukniami ślubnymi..
        • mam6lat Re: Całkowicie zgadzam się z autorką! 20.04.07, 12:39
          alex996
          obrażasz mnie - ja się pod panny nie podszywam:
          otwarcie piszę, ze jestem mężatką i zajmuje się kwiatami
          i zarówno z moich doświadczeń ślubnych i wiedzy dot. kwiatów
          skorzystało wiele osób (niekomercyjnie);
          inkageo - dzięki -jesli wspomniałas o mnie smile
          (na marginesie :nie siedze na macierzyńskim - w przyp. osób prowadzących własna
          działalnośc nie ma takiej możliwości - jestem zawodowo aktywna)

          "skoro takich dobrych to po co ta reklama?"
          reklama potrzebna jest najlepszym smile
      • curiosity Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 08:47
        przyznam, ze rozsmieszyl mnie sarkastyczny komentarz mojego poprzednika tudziez
        poprzedniczki, ale...
        wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawe, ze przeplacamy... jedna dluga roza z
        przybraniem kosztuje 10 zl, przy czym moja przyjaciolka, kiedy chciala z taka
        isc do slubu musiala za nia zaplacic 60 zl. BZDURA. Tak samo buty w salonach
        slubnych potrafia kosztowac do tysiaca zlotych, choc w zwyklych sklepach z
        obuwiem, nawet markowym, identyczne kosztuja ok 300 zl. i ja na przyklad nie
        mialabym nic przeciwko temu, ze fotograf zyczy sobie 1500 zl lub nawet 2000 za
        kilka godzin pracy gdyby okazywal sie byc prawdziwym artysta, a nie
        rzemieslnikiem, ktory wszystkim parom wykonuje identyczne zdjecia z cyklu "jest
        romantycznie, spojrzcie sie na siebie, spojrzcie sie w dal, wcale nie jest
        sztucznie"...
        • sierpniowa_julka Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 18:47
          w naszym kraju uważa się, iż "luksusowe" rzeczy muszą mieć zawyżoną cenę. Tyczy
          się to zarówno wina (wina kosztujące 6 euro w D lub Nl u nas kosztują około 60
          pln = 15.8euro), kosmetyków (25-30% tańsze na zachodzie!!!) itp jak i
          luksusowych usług (w tym co poniektórych ślubnych). Dobijają mnie np. ceny
          kwiatów - bo jeżeli bukiecik z kilku cantadeskie kosztuje 400pln (bukit golindy
          - golinda, bez obrazy), to jest to naprawdę niezrozumiałe!!! Suknie też mają
          zawyżone ceny (choć przynajmniej w tej kwestii jest taniej niż na zachodzie big_grin),
          welony z nieobrębionego tiulu ceny mają wręcz kosmiczne ( do 300pln za kawałek
          materiału z plastikowym grzebykiem!). Buty ślubne to też "zdzierczy" interes...
          - gdyby były designerskie, dobre jakościowo, wygodne jak taneczne, to
          rozumiałabym ich ceny, ale często to zwykły plastikowy badziew, który w oczy
          kuje swoją tandetą i dodaje sobie klasy jedynie ceną!!!! Ale większość salonów
          sobie pozwala na windowanie cen, gdyż wiedzą, że na czym jak na czym, ale na
          sukni i dodatkach większość panien młodych nie będzie oszczędzać (potem czyta
          się wpisy typu: moje wesele kosztowało ze wszystkim 20000, w tym moja suknia
          5000. sic!) Czasami zdaje mi się, że cena windowana jest po to, by darować
          prestiż i poczucie wyższości kupującemu, albo by zarobić na naiwności i
          bezsilności klientów.
          Z fotografami zaś nie jest tak źle - myślę, że ich ceny mieszczą się w
          większości wypadków w granicach przyzwoitości. Jeżeli są naprawdę dobrzy, to
          czemu niby nie mieliby zarabiać porządnych pieniędzy? Ja ich pracę rozumiem i
          doceniam. Ale może dlatego, że mam zawód, którego również nie doceniają klienci.
          Jestem architektem i często spotykam się z pytaniami/opiniami, iż architekci to
          zdziercy, bo biorą kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt/kilkaset tysięcy (w
          zależności od projektu) za postawienie kilku kresek. A przecież w tych "kilku
          kreskach" zawarte są: użeranie się z urzędnikami (czas i dojazdy), załatwienie
          wszelkich map, pozwoleń itp (czas i koszta), pomysł na budynek, współpraca z
          branżystami (np. konstruktorami, instalatorami) i kreślarzami i opłacenie tej
          współpracy oraz odpowiedzialność za to, że budynek się nie zawali smile
          Mam nadzieję, że uda się zrozumieć co nieco, z tego co napisałam. Pozdrawiam.
      • zosiaczek25 Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 09:17
        Dobre smile
      • lacitadelle Dzięki węgiel 20.04.07, 13:34
        jeszcze nigdy się tak nie uśmiałam na tym forum, choć już różnie bywało smile

        szkoda tylko, że czytam w pracy, bo musiałam się chować za kompem i nos sobie
        zatykać - zna ktoś jakieś dobre techniki na śmianie się przed kompem w pracy?
      • ange99 Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 21.04.07, 11:50
        Ubawiłam się!!!hahah dobre i jakie prwdziwe;];] coś specjalnie dla mega
        oszczędzających;]
    • vidmark Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 08:59
      iosellin napisała:
      2) Kamerzysci. Za 2000 zl to mozna sobie kupic naprawde fajna, cyfrowa
      kamerke. Ba, nawet za 1000 juz mozna dostac calkiem sensowne.

      Nie zamierzam wywoływać w tym miejscu kłótni, ale uważam, że to nieeleganckie
      wypisywanie takich rzeczy, dodatkowo jest to bardzo nieuczciwesad. Piszesz o
      czymś co gdzieś słyszałaś, albo doczytałaś nie sprawdziwszy faktów. Każda firma
      prowadząca usługi związane z obsługą ślubu ma naprawdę bogate oferty w szerokim
      zakresie cenowym.
      W mojej branży (video) cena jest dyktowana nakładem prac, który należy
      poswięcić na rejestrację a potem montaż materiału (często z dwóch kamer). Są to
      naprawdę długie godziny siedzenia przy stole. Każde studio video w ofercie
      posiada "tańsze warianty" w których w zasadzie montażu jest niewiele, nie
      kosztują one 2 kzł.

      Praca kamerzysty zaczyna się tak naprawdę wtedy, kiedy wraca z kamerą z wesela
      do studio.
      Ty za tą pracę płacisz pewną kwotę, z której oprowadzasz podatek dochodowy,
      podatek od towarów i usług (VAT) i podatek ZAIKS.
      Pozostaje nam jakaś kwota XXX zł, z której trzeba opłacić ZUS, lokal i energię
      i inne. Należy także inwestować w materiałay i sprzęt do pracy.

      Po zakończeniu produkcji filmu, Ty przyjezdżasz do studia, aby obejrzeć świeżo
      zmontowany film. Okazuje się, że brakuje ci kilku wujków, że utwór muzyczny
      powinien być inny itp. Dobra firma idzie na to i zaprasza cię następnego dnia
      po odbiór. Odbierasz film i dostajesz fakturę vat za wykonaną usługę...

      Tak więc to wygląda... nie czuję się obrażony, choć mi bardzo smutno... Uważam,
      że robię naprawdę dobre filmy, znam swoją wartość i naprawdę ciężko pracuję na
      swoją markę i finanse .... na Państwosad

      pozdrawiam

      • izazdo Bandytyzm!!!!!!!!!!!!! 20.04.07, 09:13
        Popieram autorke w calej dlugosci! Ja tez nie zamierzam przyznawac sie komu nie
        trzeba do slubu. Bukiet? Przychodze ze zdjeciem - prosze mi zrobic taki sam na
        imieniny cioci. A ze podobny do slubnego? Ciocia takie kocha. Do fryzjerki -
        prosze mnie tak uczesac jak na zdjeciu. Mamy zjazd rodzinny z okazji 50
        urodzin mojej mamy. Wizazystka? Prosze mnie umalowac zeby bylo ladnie do
        kremowej sukienki. Manicure? Ani slowa o slubie, tipsy wg wzoru / normalny
        francuski. Gwarantowany 1000 zł w kieszeni.
        Nawet na sukni mozna zaoszczedzic, szyjac ja duzo wczesniej, w sezonie
        nieslubnym, najlepiej jako balowa.
        • kingadaw Re: Bandytyzm!!!!!!!!!!!!! 20.04.07, 09:19
          Podoba mi sie takie podejście. Tylko nei wiem czy kazdy ma odwagę sie tak
          postawić, sama nei wiem czy umiałabym.
      • iosellin Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 16:54
        przepraszam, jesli poczul sie Pan urazony. Swoja wypowiedz o kamerzystach
        napisalam na podstawie tego co widzialam na weselu: kamerzysta byl jeden, film
        rewelacyjny nie byl, wzial 2000, no bo "SLUB I WESELE". Domyslam sie, ze
        istnieja firmy, w ktorych film jest nakrecony przez wiecej niz jedna kamere,
        gdzie przy montazu dopieszcza sie wszystko, ale odnosze wrazenie, ze niestety
        takie firmy to zdecydowana mniejszosc. Wiekszosc, z obserwacji, chcialaby sie
        jak najszybciej dorobic jak najmniejszym wysilkiem.
        • kasiulkkaa Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 17:19
          Swoja wypowiedz o kamerzystach
          > napisalam na podstawie tego co widzialam na weselu
          Na podstawie tego, co widziałas na JEDNYM weselu, wysawiasz opinię o wszystkich
          kamerzystach?!!!!!!! Co więcj i o fotografach udzież innych usługodawcach
          weselnych jak leci. Gratuluję braku rozumu.


          Wiekszosc, z obserwacji, chcialaby sie
          > jak najszybciej dorobic jak najmniejszym wysilkiem
          Przecież widziałas jednego, jeden o większość??
        • vidmark Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 18:37
          Ja się nie gniewamsmile

          Zabieram głos naogół w tego typu wątkach jedynie po to, aby nieco przybliżyć
          kwestię kamerowania szanownym forumowiczkom, które bardzo często pochopnie
          nazywają nas "zdzirusami"sad

          Przyznaję, że rzadko zdarza mi się realizować zlecenia "weselne" poniżej 2 kzł,
          choć są klienci, dla których zrobię za 1 kzł np niepełnosprawni. Ci zawsze mają
          u mnie zniżkęsmile

          Filmuję wraz ze swoim asystentem na 2 kamery (kościół).

          > Wiekszosc, z obserwacji, chcialaby sie
          > jak najszybciej dorobic jak najmniejszym wysilkiem

          Mówiąc szczerze, na usługach "weselnych" nie da się dorobićsad Gdybym się
          jedynie tym zajmował dawno poszedłbym z torbami, albo zaczął działać
          nielegalnie.
          Rynek video idzie bardzo szybko do przodu. Powoli odchodzi się od standardowego
          zapisu cyfrowego Standard Definition (SD). Coraz śmielej wkracza na arenę zapis
          w wysokiej rozdzielczości: High Definition (HDV). Trzeba się rozwijać zgodnie z
          postępem technicznym, aby móc utrzymać się w wiodącej czołówce. Zakup
          przyzwoitej kamery HDV to koszt od 25 000 zł w górę. Do tego zakup odpowiedniej
          stacji edycyjnej, oprogramowania, nagrywarek i odtwarzaczy HD-DVD i Blue Ray.

          Klient płacąc, otrzymuje wysokiej jakości materiał, dobrze skręcony, dobrze
          zmontowany, otrzymuje jakość i gwarancję... co niestety kosztujesad

          Jeśli ktoś tego nie dostrzega, czy też nie zależy mu na czymś ekstra - po
          prostu bierze wujka, z amatorską kamerą wyposażoną w niewielką baterię, którą 5
          razy doładowuje podczas trwania wesela a jak sobie podpije to wogóle o niej
          zapomnismile)
    • zosiaczek25 Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 09:12
      Ja na pierwszym miejscu postawilabym KSIEDZA, bo to najwieksi zdziercy. Jesli
      zas chodzi o wymienione przez Ciebie osoby, nie czuje sie odarta z pieniedzy.
      Nikt przeciez nikogo nie zmusza do kupienia najdrozszej kiecki, zaangazowania
      najdrozszego fotografa, kamerzysty, florystki itp. Ja z fotografa wlasnie
      zrezygnowalam (nie zeby byl niedobry i drogi, przeciwnie, po prostu czasy nam
      nie pasuja). Na kamerzyste mnie nie stac, wiec sie nie pluje i zwyczajnie nie
      angazuje. Sukienke kupilam po nienajgorszej cenie. Moglo byc taniej, ale inne do
      mnie i na mnie nie pasowaly. Zespol mam spoko i niedrogi. Sala i obsluga tez po
      rozsadnej cenie i o dziwo sala bardzo ladna a obsluga, ktora do tej pory
      poznalam, bardzo mila. Mam nadzieje, ze nie przemieni im sie, jak to bylo na
      weselu mojej siostry. Bukiet slubny w kwiaciarni kosztuje min. 80zl. Nie planuje
      jednak kiczowato wielkiego bukietu z najdrozszych kwiatow, wiec sadze, ze nie
      powinnam zaplacic wiele powyzej 100zl. W czym zatem problem?
      • vidmark Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 09:26
        Zosia: problem leży w zrozumieniusmile

        Pani, która zainicjowała wątek, podchodzi do kogoś, kto dla niej będzie
        realizował usługę jako do "zdziercy", darmozjada i kogoś tam jeszcze. Dla
        mnie "zdziercą" jest ten co nie mówi o kosztach ukrytych, o których nie
        informuje na początku, zdziercą jest ten co po wykonaniu usługi podnosi cenę i
        wie, że zleceniodawcy nie mają innego wyjścia i muszą zapłacić...
        Wybór usług weselnych jest naprawdę wielki, podobnie szeroka jest rozpiętość
        cenowa. Dla mnie jest oczywiste, że zanim zaangażujesz fachowca, chcesz
        obejrzeć jego prace, chsesz dokładnie zapoznac się z ofertą: ile i za co...
        Jak wspomniałaś nikt się nie narzuca ze swoimi usługami, to klienci się
        decydują lub nie. Jeśli uważa się, że kamerzysta, który pracuje z kamerą 16
        godzin i potem 2 tygodnie montuje film jest drogi - nie zatrudnia się go...
        Kupuje się kamerę i prosi się szwagra lub kuzyna.

        Posty tego typu to "policzek" dla ludzi, którzy naprawdę legalnie i ciężko
        pracują.
        • zosiaczek25 Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 09:46
          Dokladnie. Ja wychodze z zalozenia, ze jezeli mnie nie stac, to albo wogole
          rezygnuje z danej rzeczy, albo wybieram kogos tanszego. Niestety trzeba wziac
          wowczas pod uwage to, ze czesto cena rowna sie jakosci. Zrozumialabym, gdyby ten
          watek oparty byl na konkretnych przykladach prawdziwych zdziercow, ktorzy tak,
          jak piszesz ukrywaja faktyczne koszta lub licza sobie kupe pieniedzy za marne
          uslugi. Gdyby autorka watku np. ostrzegla przed konkretnym
          fotografem/kamerzysta/fryzjerem czy tym podobnym, bo zostala oszukana,
          potrafilabym ja zrozumiec. Jednak jesli wybor nalezy do nas, to wybierzmy to, co
          pasuje do naszej kieszeni i naszych oczekiwan. Nikt nikomu sie nie narzuca.
          Osobiscie nie spotkalam sie z tym, zeby ktos podal mi stawke za usluge wieksza,
          bo bedzie to wykonane na slub. Zanim sie zdecydowalam na konkretnych fachowcow,
          obdzwonilam polowe regionu w poszukiwaniu kapeli i sali, obeszlam wszystkie
          kwiaciarnie w miescie, zeby porownac oferte i ceny. I wybieram tych ludzi,
          ktorzy oferuja mi mozliwie najlepsza jakosc za dana cene. I jesli nikt mnie
          osobiscie nie oszukal, nie naciagnal, nie rozglaszam wszedzie, ze ta osoba jest
          naciagaczem.
    • kingadaw Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 09:16
      Ja raczej nic nie mam do kamezystów i fotografów (choć ten ostatni subie nas
      dosć konkretnie, nie przewidywałam że aż tak dużo), ale chcę mieć dobre pamiątki
      z tego dnia, nie chcę oszczędzać.
      Mojego brata fotograf wystawił do wiatru i mają tylko te co im robili znajomi w
      kosciele, wiadomo amatorka. "Profesjonalista" okazał się chamem. Wiec my
      wzieliśmy poleconego i jego zdjęcia nam sie podobały.

      Zastrzeżenie mam tylko do kwiaciarek, kosmetyczek i fryzjerów. Normalnie
      układają kwiaty, malują i czeszą za przyzwoite (niezłe zresztą) pieniądze, a na
      hasło "ślubny, ślubna" cena idzie 100% w górę.
    • kamelia04.08.2007 bardzo dobrze, że sobie mozna ponarzekać 20.04.07, 09:37
      oczywiście, że na hasło slubny ceny idą co najmniej dwa razy w górę.
      nikt nie wmowi, że wiązanka ślubna za 350 zł wymaga tyle razy więcej pracy czy
      super materiałów w porównaniu z taką samą wiązanką imieninową za 60 zł,
      cały przemysł slubny uzasadnia swoje ceny tym, że to wymaga nie widadomo ile
      pracy, czy tez nie wiadomo jakich materiałów. Żeruje sie na tym , że to
      jest "ten jeden raz", który sie nie powtórzy oraz na ludziach, którzy myslą, że
      jak zapłacą trzy razy więcej to jakość bedzie nie z tej ziemi.
      Uważam, że co najmniej połowa tych pieniedzy jest przepłacona, bo to
      słowo "ślub" kosztuje.

      Wiadomo, że poniżej pewnej kwoty sie zejść nie da, tylko czym sie rózni makijaż
      panny młodej za 200 zł, od makijażu narzeczonej brata panny młodej za 70 zł.
      Niczym, jeden i drugi musi byc trwały i zrobiony starannie.
      • justysialek Re: bardzo dobrze, że sobie mozna ponarzekać 20.04.07, 13:32
        Gadacie, jakbyście zycia nie znały.

        Ja już jestem po i wiem, że wiązanka ślubna baaardzo się różni od imieninowej.
        Wiązanka imieninowa pozostaje bez wody kilka godzin, potem obdarowny wstawia ja
        do wazonu z zimna woda w chłodnym mieszkaniu. Wiązanka ślubna nie stoi w
        wodzie!!! poza tym jest miętoszona przez pannę młoda przez kilka dobrych godzin
        (u mnie to było około 5h, zanim ja wstawiono do wody na sali) i to w ciepłej
        temp (jeśli bierzecie slub latem to nawet w upale)!!!

        1. kwiaty na wiązanke slubna sa zamawiane od sprawdzonych dostawców, aby były
        idealne (kolor, kształt, wielkość - musza być identyczne) i świeże - odbierane
        są tego dnia rano. Ja nie chciałbym, by kwiaty w mojej wiązance ślubnej
        pochodziły z kwiaciarnianego zaplecza, z wiadra, które tam stoi od 3 dni i
        kwiaty sa nafaszerowane "podtrzymywaczami" - dlatego, że wyjęte z tego wiadra
        zdechną w cieple w ciągu kilku godzin.
        2. Wiązanka ślubna jest specjalnie układana, tak by była idealna. Poza tym ma
        idealnie równe końce, czasem ma wewnątrz gąbkę nasączoną wodą. Używa się do
        niej ozdób, które NIE FARBUJĄ!!! aby nie zniszczyć sobie sukienki. Ma
        specjalną "rączkę" lub taśmę, aby wygodnie było ją trzymać przez te 5h w ręku.

        Osobiście uważam panny młode, które najpierw wybierają miesiącami suknie slubną
        i płacą za nia krocie, a potem ryzykują zafarbowabie sukni od ozdób ze zwykłej
        wiązanki imieninowej (bo poskąpiły) lub ryzykuja rozpadnięcie sie wiązanki w
        połowie składania zyczeń - za kompletne kretynki.

        Nie pracuje w kwiaciarni. Nie jestem zwolenniczka płacenia 250 zł za wiązankę
        ślubną, ale około 100 zł to uzasadnione minimum.
    • marta_s25 Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 09:50
      to tak jakbys miala oszczedzac na swoim wlasnym szczesciu, my nie obliczalismy,
      nie kalkulowalismy, wybralismy naszym zdaniem najlepszych ludzi i do tej pory
      jestesmy szczesliwy, oczywiscie w zyciu nie wydalabym 300 zloty za tzw poze w
      studio fotograficznym, bo to glupota, ale na dobra orkiestre i dobrego
      fotografa i kamerzyste nie ma co zalowac pieniedzy, bo mozna potem zalowac do
      konca zyciasmile
      • zosiaczek25 Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 09:55
        Pod warunkiem, ze sie te pieniadze ma. wink Jak sie nie ma, to albo sie wogole
        rezygnuje, albo szuka kogos, kto pasuje do naszej kieszeni. Ja zrezygnowalam.
        Mnie beda cieszyc nawet zdjecia szwagra i brata, ktorzy maja bardzo dobre
        aparaty. Zalowac na pewno nie bede, bo przeciez zyl sobie nie podetne, ze mnie
        nie stac na profesjonaliste. Ale pluc tez nie musze, ze wszystko jest taaakie
        drogie, bo zyje w realnym swiecie. Pozdro!
      • marta_s25 Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 09:56
        ps
        na fotografa wydalismy ponad 1500, na kamerzyste rowniez, orkiestra 5 osobowa -
        700, grali do 7 rano, bukiety razem 400 i nadal nie zalujemy wydanych
        pieniedzy, bo wszystko wygladalo i wspolgralo jak nalezy, i przy wyborze nie
        sugerowalismy sie bynajmniej cena, ale faktami, dorobkiem, i opiniami znajomych
        oraz wlasnymi.
        • vidmark Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 10:11
          Jest jeszcze jedna rzecz, o której się tu nie pisze. Jak dla mnie jest ona dość
          istotna:

          W tym okropnym świecie materializmu, wyścigu cen i szczurów liczy się coś
          jeszcze o czym mimo wszystko staram się nie zapominać, to coś to:

          ODROBINA CZŁOWIECZEŃSTWA

          ...taki malutki płomyczek, który gdzieś tam się tli, a tli się na tyle mocno,
          że jednak czujesz coś w rodzaju zrozumienia, sympatii dla klientów którzy do
          ciebie przychodzą i rozmawiająć widzą w tobie człowieka... człowieka, który
          chce im pomóc coś zrobić a nie obedrzeć ze skóry...
    • ashton Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 09:53
      Ekonomistka ze mnie żadna, ale hasełko "popyt kształtuje podaż" mi się tu
      nasuwa. Dziewczyny, nie czarujmy się i nie narzekajmy że wszystko takie drogie.
      Same tego chcemy. Bo na ślub wszystko musi być naj... A "naj" kosztuje. Jakby
      jedna, druga, trzecia czy dziesiąta zrezygnowała z piekielnie drogiej sukni o
      markowej nazwie czy pięciogwiazdkowej restauracji na wesele, to chyba w końcu
      pospuszczaliby te ceny? Jak mówiłam na początku, nie znam się na ekonomii, więc
      może nic by to nie dało?
    • mam6lat Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 09:53
      wątek traktuje jako "podpuchę"
      odniose sie tylko do punktu o bukiecie:
      nie dośc, ze zarabiam na szczęsciu młodych,
      to jeszcze "nieuczciwie" czaruję
      (jak typowa czarownica).....niestety zazwyczaj panny, a nie kawalerów wink
      i dostaje ekstra kilka dyszek smile
      bukiet wbrew temu co piszesz zamawia panna - bo to ona ma pomysł na swoj wygląd;
      bukiet slubny jest tak samo towarem luksusowym
      jak suknia slubna - inna niż jakakolwiek modna suknia "na codzień",
      mi przyjaciel męża robił slubne fotki, ale nie kazdy ma tak zdolnych znajomych wink
    • rickyfernando Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 10:05
      Jesli ktos nie chce byc zdarty akurat na aucie to zapraszam smile

      www.jaguar.netslub.pl
      Niestety sytuacja wyglada tak, ze wszyscy narzekaja na wysokie ceny a w momencie
      gdy ktos nowy chce wejsc na rynek z fajnym produktem (tak to mozna nazwac) to
      kazdy mowi "eee a bo to nowi a bo cos tam - lepiej zaplacic wiecej i miec
      pewne". Tak wiec ludzie sa sami sobie winni. Od niedawna oferujemy podroz autem
      do slubu na terenie Slaska i okolic - auto jak widac na zdjeciach jest naprawde
      super tak wiec jesli znacie kogos kto nie chce byc "wykorzystany" to zapraszam smile
      • zosiaczek25 Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 10:24
        A ja tak nie z tej beczki. Ricky, wieem, ze w roznych branzach ma sie kontakt z
        konkurencja. Moze znasz kogos na Mazurach, kogo moglbys polecic? Nie chce
        jakiegos wypasionego limo. Ale nasz 16-letni VW Polo nie bedzie sie zbyt dobrze
        na slubie prezentowal. smile
    • dirgone Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 11:06
      Taaa...
      Moi rodzice mają sklep z biżuterią (tata jest jubilerem). Przychodzą państwo
      młodzi do sklepu kupić obrączki, sklepowa mówi, ile za zrobienie, a oni "tak
      drogo! To my sobie na targu kupimy!"
      Idą na targ, kupują obrączki od handlarza (nie płaci zusu ani niczego, obrączki
      często bez próby, bo próba przecież kosztuje). Po pół roku przychodzą do mojego
      taty, że z obrączkami jest coś nie tak (zniszczyły się straszliwie lub pogięły)
      i chcą je naprawić, no a tata jedyne co może zrobić, to wysłać ich na targ, bo
      tombaku nie naprawia. Zdzierca z tego mojego ojca, aż wstyd.
      • mam6lat Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 11:13
        z ciekawośći - jaki obraczki przygotuje ojciec?
        • dirgone Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 11:16
          Nie rozumiem pytania smile Mogę prosić jaśniej?
          • mam6lat Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 11:22
            założyłam, ze jesteś panną młodą...mająca ojca jubilera (jak napisałaś)
            stąd pytanie: czy bedzie Ci przygotowywał obraczki (jakies ciekawe)?
            • mam6lat Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 11:24
              w moim pytaniu nie doszukuj się złośliwośći..., bo nie pytałam czy z tombaku?

              (ty pewnie tak to odebrałas)
              • dirgone Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 11:53
                Nie, nie odebrałam niczego źle, po prostu nie zrozumiałam pytania.
                Na razie do panny młodej mi trochę daleko (ślub pewnie za jakieś 2 lata), a
                obrączki chciałabym chyba tytanowe (na dzień dzisiejszy), więc tata odpada (robi
                tylko w złocie). Ale mamy mnóstwo znajomych jubilerów, więc z wyborem nie będzie
                najgorzej (ceną tak samo).

                A co do tombaku - wielokrotnie zastępowałam kiedyś sklepową, kiedy ta miała
                urlop i czego się nasłuchałam od ludzi, to moje. A, że jesteśmy zdziercami, a że
                oszustami itd, itp. A potem często wracali ze spuszczonymi głowami (małe miasto
                - trzy sklepy jubilerskie i mnóstwo straganów na targu).
                Post założycielki wątku odebrałam bardzo osobiście.
                Wielokrotnie przychodzą do nas ludzie, którzy chcą zrobić obrączki z własnego
                materiału ( stare łańcuszki itp). No i wiadomo, że jak z ich złota, to nie
                będzie liczone za materiał, a tylko za robociznę. Tym ludziom jednak się wydaje,
                że jak przynoszą swoje złoto, to NIC nie powinni płacić, albo np. 10 lub 20 zł.

                To, że praca nad dobrze zrobioną obrączką jest długa i mozolna, już ich nie
                obchodzi. Mój ojciec na parę obrączek poświęca sporo czasu (jeśli ze wzorem i
                grawerowaniem to jeszcze więcej), wydaje pieniądze na prąd i na pozostałe
                materiały (kwas itp.), potem na benzynę (żeby dojechać 50 km do urzędu
                probierczego), potem płaci za próbę. No i jeszcze powinniśmy wrzucić tu podatek
                i zus. Ale to już nieważne, bo dla państwa młodych powinien to charytatywnie w
                ramach prezentu zrobić.
                • pampkini Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 12:54
                  Ja doceniam pracę złotnika i właśnie dlatego obrączki będą robione w małym
                  punkcie. Myślę, że w tym wątku chodzi także o to, iż idąc do salonu Kruka, Yes
                  czy Apart (biżuteryjnych supermarketów) płacisz o wiele niż w małym punkcie.
                  Jest to coś, co nazywa się marką, a w efekcie prowadzi do tego, że koleżanka ma
                  taką samą obrączkę, bo też z katalogu, a kuzynka identyczny pierścionek
                  zaręczynowy- tylko z białego złota. Za co tak naprawdę płacisz? Znajdziesz
                  piękniejszą i rzadszą rzecz za troszkę mniej.
                  • zosiaczek25 Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 13:06
                    My tez kupilismy/zamowilismy obraczki w malym sklepie. Na poczatku, gdy
                    ogladalam katalogi wpadly mi w oko jakies obraczki z Apartu. Po obejrzeniu ich
                    na zywo, zmienilismy zdanie. Te w malym sklepie jubilerskim byly nie tylko
                    tansze, ale tez dla nas ciekawsze niz te w duzych sklepach. Pozatym, narzeczony
                    stwierdzil, ze trzeba wesprzec drobnych sprzedawcow. smile
    • andrzejmielcarek Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 11:08
      Postaram się napisać coś bez emocji. Tylko kilka suchych faktów.
      Na temat ZUSu i podatków nie będę się powtarzać. Poniżej kilka konkretów
      dotyczących pracy fotografa:

      > 1) Na pierwszym miejscu uwazam, ze zbyt duzo sobie licza niektorzy
      > fotografowie. Dodatkowo wiekszosc tych, co udziela sie na forum, puszcza
      > propagande, ze "jak robi zdjecia za ponizej 1000 to beda fatalne/amatorskie"
      > itd. Zdjecia robione przez kolege za darmo to w ogole na pewno bedzie
      > tragedia (mimo, ze np. moj kolega-amator robi zdjecia bez porownania
      > ladniejsze, niz wiekszosc reklamujacych sie tu fotografow).

      Jest możliwe, że Twój kolega amator zrobi dobre zdjęcia. Jeżeli rzeczywiście
      fascynuje go fotografia, ma w tej dziedzinie doświadczenie i dysponuje
      odpowiednim sprzętem i umiejętnościami i chce zrobić Tobie prezent to czemu nie.
      Z drugiej strony:
      - nie każdy ma kolegę, uzdolnionego ambitnego fotografa-amatora (podobnie jak
      zaprzyjaźnionego zespołu muzycznego czy też właściciela hotelu i restauracji)
      - duża część ambitnych fotografów-amatorów pozostaje tylko przy ambicji
      - duża część społeczeństwa nie wie i nie ma potrzeby dowiedzenia się jak wygląda
      dobrze wykonana duża fotografia na papierze. Prace wykonywane przez
      profesjonalistów mierzą miarą swojego albumu z wakacji. Z tego powodu przed
      podjęciem decyzji warto wybrać się do profesjonalnego fotografa, pooglądać
      zdjęcia na żywo - to akurat nic nie kosztuje.
      - fotoamator nie ponosi odpowiedzialności w razie nieprzewidzianych sytuacji np
      awaria aparatu (profesjonalista wykonując zlecenie posiada w torbie 2 aparat)
      - profesjonalista z chwilą opuszczenie domu weselnego nawet nie jest na półmetku
      swojej pracy. Kolejne kilka dni spędza na przygotowaniu materiału do wykonania
      jak najlepiej wyglądających odbitek


      > 2) Kamerzysci. Za 2000 zl to mozna sobie kupic naprawde fajna, cyfrowa
      > kamerke. Ba, nawet za 1000 juz mozna dostac calkiem sensowne.

      Chyba myślisz o gadżecie, który można zabrać na wakacje w ciepłe kraje lub
      nakręcić dziecko na spacerze. Zapewniam Cię, że na filmie nakręconym taką kamerą
      przy świetle zastanym w średnio ciemnym kościele miałabyś problemy z
      rozpoznaniem siebie.

      W takim razie dodatkowo kilka suchych danych cennikowych (ceny z najtańszych
      sklepów internetowych) ograniczam się do sprzętu fotograficznego (przy sprzęcie
      video ceny są podobne):

      - koszt półprofesjonalnego aparatu (Canon 5d): od 8999zł
      www.skapiec.pl/site/cat/2/comp/62395
      • andrzejmielcarek Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 11:19
        - koszt półprofesjonalnego aparatu (Canon 5d): od 8999zł
        www.skapiec.pl/site/cat/2/comp/62395 (aparat wytrzyma ok 50tys
        "strzałów"-to wcale nie jest dużo - ok 60-80 ślubów)

        -koszt profesjonalnego obiektywu podstawowego Canon 24-70 L od 4599
        www.skapiec.pl/site/cat/47/comp/83248
        -koszt profesjonalnego obiektywu portretowego Canon 135L od 3499:
        www.skapiec.pl/site/cat/47/comp/83234
        -koszt profesjonalnego jasnego obiektywu szerokokątnego od 5018zł
        www.skapiec.pl/site/cat/47/comp/83674
        -profesjonalny program graficzny od 2699zł
        www.skapiec.pl/site/cat/26/comp/74303
        (przy założeniu ze ktoś już posiada odpowiednio mocny komputer z legalnym systemem)

        -lampy błyskowe i niezbędne akcesoria - kolejne kilka tys. zł.
    • messta Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 11:12
      My decydujemy się jednak na ślub w mojej parafii, czyli bliżej granicy
      polsko-niemieckiej, ale fotografa zamierzam ściągnąć z Poznania. Kiedy
      zobaczyłam te zdjęcia, wiem że tak właśnie wyobrażam sobie zdjęcia z mojego
      ślubu i zrobię zapłacę chociażby podwójną kwotę, by właśnie ten fotograf chciał
      przyjechać do nas.
      www.narzeczeni.com/
      wiem, że drogie ale to piękne wspomnienie. Chcę mieć piękne zdjęcia))
      pozdrawiam wszystkie panny młode)
    • dirgone Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 12:14
      No cóż.
      Założycielka wątku jak widać, chciałaby, żeby każdy był tak zachwycony tym, że
      ona bierze ślub, że robiłby dla niej wszystko za darmo.
      Zapomina o tym, że ludzie zajmujący się obsługą ślubno-weselnych uroczystości z
      tego właśnie żyją, tym zarabiają na swoje utrzymanie.
      I pieniądze, które wkładają w ową obsługę, mają nie tylko im się zwrócić, ale
      przede wszystkim właśnie mają na tym zarobić, bo też mają dzieci, bo też kupują
      mieszkania, bo też właśnie sami BIORĄ ŚLUBY i muszą zdobyć na to pieniądze.
      A jeśli chodzi o fotografów - praca co tydzień z soboty na niedzielę (całe lato
      zapchane) i obrabianie tego wszystkiego w niedzielę (bo państwo młodzi chcą
      wszystko jak najszybciej) właśnie KOSZTUJE.
      I czasami same panny młode zakładają tutaj wątki dotyczące pieniędzy (ile
      zarabiają, że nie stać ich na mieszkanie itp, a mają nagle pretensje, że ktoś
      inny też chce normalnie żyć! I ci inni nie zarabiają na tym kokosów, bo ich
      zarobki nie kształtują się w okolicach 20 tys. miesięcznie, a 3-4 tysięcy
      miesięcznie, za naprawdę bardzo dużą włożoną w to pracę (często będąc na każde
      zawołanie i pracując w dni, kiedy większość wypoczywa).

      Ja, jak nie mam pieniędzy, to jem chleb i piję wodę. Jak mam pieniądze, to
      kupuję sobie kawior i szampana. I jak nie mam pieniędzy, to jedząc chleb i pijąc
      wodę nie bluzgam na sprzedawców kawioru i szampana, że są zdziercami i chamami,
      bo nie dostosowują cen do moich możliwości finansowych.
      • izazdo Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 12:23
        Wydaje mi sie, ze mieszamy dwie kwestie. Kosztow, ktore trudno zmierzyc
        (fotografia na przyklad) oraz kosztow, ktore ewidentnie sa zawyzone (kwiaty,
        makijaz, suknie). Zdzierwstwem nazwalabym podnoszenie ceny wiazanki, fryzury,
        makijazu, kiecki, tylko dlatego, ze sa slubne, bo identyczne tylko nieslubne
        kosztuja duuuuuzo mniej.

        Poza tym, jak wspomnialam, sa profesjonalni fotograficy-artysci, w przypadku
        ktorych moze to byc usprawiedliwione (jakosc zdjec, sprzetu, odpowiedzialnosc).
        Ale nawet byle rzemieslnik z koziej wolki fotografujacy rozwalajacym sie trupem
        i technicznie gorszy od zdolnego amatora ma stawki ekstra, bo slub. I o tym
        jest ten watek.
        • mayagaramond Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 12:38
          >Zdzierwstwem nazwalabym podnoszenie ceny wiazanki, fryzury,
          > makijazu, kiecki,

          Wypowiem sie co do kiecki, choc kiedys juz na ten temat pisalam. Zrob najpierw
          wykroj, pozniej skroj sukienke, sfastryguj. Przymiarka, tu i tam trzeba
          dopasowac, tu zwezic tam popuscic. A moze klientka nie chce juz dekoltu w karo
          tylko w serek? Zeszyj to teraz, tak zeby sie material nie ciagnal, obrob szwy.
          Do tego dochodzi np. obszywanie koralikami, rozyczkami, moze jakies hafty.

          A jesli ktos nie widzi roznicy miedy ubraniem uszytym na miare a takim z tasmy,
          to juz nic na to nie poradze.

          Aha - moja babcia byla krawcowa i jesli chodzi o ceny to najbardziej krecily
          nosem te damy, ktore podjezdzaly mercedesem.
        • dirgone Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 13:05
          No a może ma stawki ekstra, bo właśnie trzeba się bardziej namęczyć, bardziej
          postarać, bo najmniejsza wpadka gwarantuje śmiertelną obrazę państwa młodych.
          Moja przyjaciółka była tak upierdliwa w kwestii bukietu ślubnego, że w pewnym
          momencie sama powiedziała, że kwiaciarka powinna jest za to policzyć trzy, a nie
          dwa razy drożej.
          Po prostu - w ten sposób się kręci ślubny biznes i każdy łapie okazję, kiedy
          tylko może zarobić. A panny młode (nie oszukujmy się) są niesamowicie łatwym celem.

          Ja podam przykład na kupowaniu pierścionka zaręczynowego (jeśli oczywiście jest
          on kupowany wspólnie- a bardzo często się to zdarza). Normalna osoba, która
          przychodzi kupić pierścionek (zwykły, taki ot tak sobie, na codzień), po prostu
          wybiera ten, który się jej podoba i kupuje. I koniec.
          Przyszła panna młoda ogląda je przez 3 godziny, mierzy wszystkie (no bo to
          przecież pierścionek na całe życie). Przychodzi do nas do domu (często w
          weekendy), oglądać to, co mój ojciec dopiero projektuje lub co po prostu nie
          jest przeznaczone do sklepu, a do hurtu. Potem znowu do sklepu i następne 3
          godziny. Pierścionki po tym wszystkie trzeba czyścić i czasami aż chce się
          powiedzieć, że "towar macany należy do macanta". No ale my nie policzymy dwa
          razy więcej za pierścionek tylko dlatego, że jest on zaręczynowy, chociaż z ręką
          na piersi powiem, że czasami mam ochotę.
          I to nie jest krytyka, bo wiem, że sama zachowywałabym się tak samo, albo
          jeszcze gorzej (już teraz mój ojciec powiedział w żartach, że przed ślubem mam
          się nie powoływać na jego nazwisko).
          W normalnych warunkach kobieta jest po prostu zwykłą klientką. W warunkach
          przedślubnych jest gwiazdą, a gwiazdy za specjalne traktowanie płacą olbrzymie
          pieniądze.
          Oczywiście, jeśli ktoś za te większe pieniądze oferuje towar, jaki jest na
          codzień i który jest kiepskiej jakości, to jest to przesada.

          Pracuję w agencji tłumaczeń. Można u nas zamówić tłumaczenia standardowe i do
          publikacji. Każde tłumaczenie powinno być na najwyższym poziomie, ale to do
          publikacji nie może mieć absolutnie ŻADNEJ wpadki i za to się płaci (za
          sprawdzenie go przez kilka osób). Często firmy chcą zaoszczędzić i zamawiają
          tłumaczenie standardowe, a potem mają pretensje, że wkradł się błąd, a oni to
          puścili do druku. Zapłacili jednak za standard, a standard jest robiony przez
          jednego tłumacza (który może czegoś nie zauważyć). I tekst do publikacji może
          się potem niczym nie różnić od standardowego, jednak jest już na 100% b. dobry.

          Wiem, że pewnie i tak niektóre osoby nie zrozumieją, ale przy ślubie za ten sam
          towar płaci się czasami więcej za to "stawanie na głowie", żeby wszystko było
          idealnie, bo tu po prostu nie może być wpadki - same chyba uważacie, że wasz
          bukiet ślubny jest ważniejszy od kwiatków dla nauczycielki na koniec roku
          szkolnego. Jeśli kwiaciarka w dniu waszego ślubu złamie nogę, to płacicie
          właśnie za to, żeby w pierwszej kolejności myślała o was, a nie o kwiatkach dla
          cioci na imieniny. Za taką samą stawkę będzie jej wszystko jedno, bo ranga
          imprezy (jeśli też powiecie, że to dla cioci), będzie dla niej taka sama.

          No tak się rozpisałam, że już kończę, bo mnie zjecie smile
          • pomidorekk Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 13:11
            o przepraszam, ja gwiazdy z siebie nie robię- pierścionek zaręczynowy wybrałam
            z 2 minuty, suknie przymierzyłam 4 i powiedziałam pani że ostatnia biorę ( w
            sumie zajęłam pani w sklepie 20 minut), buty przymierzałam jedna parę- kupiłam,
            kwiaty wybierałam 5 minut- zamówiłam, zaproszenia wybieraliśmy 20 minut tylko
            dlatego, że do albumów sie dopchac nie mogliśmy.
            Nie każdy robi z siebie gwiazdę. a skoro ja nie robię, to może powinnam miec
            jakieś zniżkismile

            nie genralizujmy jednak, bo każda Panna Młoda jak widać ma inne podejście to
            tej całeh weselnej zawieruchy...
            • dirgone Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 13:19
              Gratuluję zdecydowania smile
              U moich rodziców w sklepie dałabym ci zniżkę, bo na 20 panien młodych zdarza się
              jedna szybka i nienarzekająca smile (moja przyjaciółka zaś pobiła wszelkie rekordy
              w tym zakresie)
              • zosiaczek25 Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 13:27
                kurcze, o tej znizce trzeba bylo napisac 10 miesiecy temu, jak moj n mi sie
                oswiadczal. Ja tez pierscionek wybralam dosc szybko. I nie przymierzalam zadnego
                dopoki nie wiedzialam, ze to ma byc ten. I nie byl to pierscien z najwiekszym
                diamentem w calym sklepie. Nie jestem gwiazda na co dzien. Dlaczego mialabym
                gwiazdowac z okazji slubu? Bardzo zle kojarza mi sie takie panny. A suknie
                kupilam w trzecim salonie, jaki odwiedzilam- w pierwszym mnie potraktowano jak
                gowniare, w drugim bylo milo ale drogo, w tzecim przymierzylam jedna i juz
                wiedzielismy, ze to ta.
              • pomidorekk Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 13:28
                to zdecydowanie moje wynika z tego że po prostu jakbym zaczęła się dłużej
                zastanwaić nad tyloma możliwościami jakimi daje każdy aspekt przygotwań do
                slubu do chyba bym oszalała. Normalnie decyduje sie bardzo powoli, ale już
                teraz 2 tygodnie przed ślubem cierpię chyba ma depresje przedślubną związaną z
                ogromem rzeczy które Panna Młoda musi załatwić i wybrać, że jedyna trzymająca
                mnie myśl przy życiu, to 2 tygodniowa podróż poslubna.
                • pampkini Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 13:46
                  Ja chyba ogólnie przejmuję się za mało. Ale może dlatego że jeszcze dużo czasu
                  przede mną. Pierścionek dostałam nie wybierałam. Ale taki np bukiet to dla mnie
                  jakiś szczegół, same róże bez dodatków- więc dlaczego cena podskakuje, kiedy
                  wspomina się, że "ślubny". Mało mnie on obchodzi, naprawdę. W temacie
                  gwiazdowania miałam tez okazję kupować z przyjaciółką sukienkę ślubną- w
                  salonie, do którego poszła po pracy w dżinsach to ekspedientki podobno
                  zachowywały się jak gwiazdy. Potem chodziła już tylko z 'koleżeńską obstawą'-
                  jak gwiazda właśnie big_grin
                  • pomidorekk Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 13:58
                    o ja też będe miła same róże w bukiecie i jeszcze musiałam Pani powiedziec, że
                    nie chce żadnych kolralików, perełek i innego dziadostwa w tych różach. ale
                    cena i tak tragiczna. ja juz jestem na etapie "wszystko mi jedno", czyli lekki
                    dół przedślubnysmile
          • mayagaramond Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 20.04.07, 13:20
            > Pracuję w agencji tłumaczeń. Można u nas zamówić tłumaczenia standardowe i do
            > publikacji. Każde tłumaczenie powinno być na najwyższym poziomie, ale to do
            > publikacji nie może mieć absolutnie ŻADNEJ wpadki i za to się płaci (za
            > sprawdzenie go przez kilka osób).

            Cos wiem na ten temat. Klienci wydaja tysice na kampanie reklamowa, a skapia na
            tlumaczeniu.
    • wegierka111 Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 21.04.07, 10:37
      napolnoc napisała:

      > nie wiem jakie fotki pstrykasz, ale kontaktowo to kawal h...a z ciebie i nic
      > wiecej......
      >
      > Dlaczego nikt jeszze tego reklamarza nie zablokowal ???????

      > Wynocha !!!!!!

      Jestem przekonana, że po pierwszym kontakcie z Tobą większość uslugodawców
      odmówiłoby współpracy z tobą. Nawet jeśli ten pan Cię jakoś uraził (czego zreszt
      nie zauważyłam śledząc przed chwilą jego wypowiedzi) to powinnaś zachować klasę,
      a tak...? A tak to szambo smile
    • anulex Re: watek w ktorym mozna narzekac na zdziercow ;) 21.04.07, 16:12
      Póki osoby związane z biznesem ślubnym będą miały na pęczki osób godzących się
      przepłacać, póty będą dyktować takie, nie inne ceny. Trudno mieć o to do nich
      pretensje - skoro spotykają kogoś, kto jest gotowy za coś wartego 50 złotych
      zapłacić 200, to dlaczego nie mieliby mu tego za tyle sprzedać? Jestem
      przekonana, że gdyby ludzie przestali korzystać z usług na takim poziomie
      cenowym, nagle okazałoby się, że większość rzeczy da się robić za kilka razy
      mniejsze pieniądze i jeszcze wychodzić na tym na plusie.

      A tak poza tym, odrzucając racjonalność, to mnie to zdzierstwo również
      niesamowicie wkurza uncertain

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka