aniaania27 10.05.07, 10:56 Kochani, znajomi zaprosili nas na wesele..nie chca prezentow tylko tak zwane koperty...no i tu mamy problem..ile teraz sie przecieżtnie do takiej "koperty" wklada? Dzieki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lena063 Re: Temat przyziemny - pieniadze:) 10.05.07, 11:02 ...300-400 PLN? co najmniej tyle żeby im się zwrócił koszt ugoszczenia Was. Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: Temat przyziemny - pieniadze:) 10.05.07, 11:24 to jest rudne pytanie, bo np do mnie mozna przyjsc ze stowka i kwiatami plus usmiechem i dobrym slowem Odpowiedz Link Zgłoś
zosiaczek25 Re: Temat przyziemny - pieniadze:) 10.05.07, 11:37 To tak, jak do mnie. Aktualnie wymyslam list do gosci- zrezygnowalam z wierszykow dotyczacych prezentow. Nie dlatego, ze wierszyki byly wiesniackie, bo mi to wsioryba, ale dlatego, ze musze przekazac gosciom kilka dodatkowych informacji dotyczacych organizacji slubu i wesela i chce to zrobic na oddzielnej karteczce dolaczonej do zaproszenia, a nie mam zamiaru dolaczac 10 karteczek. Jedna z informacji bedzie wlasnie to, ze nie chcemy prezentow- kogo stac, moze wlozyc kilka groszy do koperty- kogo nie stac, niech przyjdzie wlasnie z usmiechem i dobrym slowem. Tylko jak to teraz ubrac w slowa, zeby goscie nie pomysleli sobie, ze koniecznie chce kase? Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Temat przyziemny - pieniadze:) 10.05.07, 15:27 A z samym usmiechem i życzeniami...? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Temat przyziemny - pieniadze:) 10.05.07, 19:36 No wiesz, zawsze można ogołocić jakiś klomb w drodze do kościoła)) Odpowiedz Link Zgłoś
bystra_26 prezenty 10.05.07, 11:50 mmhm, to ciekawe z tym "żeby się zwróciło" - z zasady mało komu wesele się zwraca chyba wazniejsza jest obecność, a państwo młodzi jeśli nie są burakami, to nie będą oczekiwać od tych niezamożnych dużych kwot pewnie 100PLN w kopercie wydaje się źle wyglądać, ale liczy się intencja zawsze można się wywiedzieć, czy czasami młodzi by nie chceli jakiegoś gustownego drobiazgu Odpowiedz Link Zgłoś
mapi9 Re: prezenty 10.05.07, 11:52 tyle na ile Cię stać przecież nie będziesz brała pożyczki specjalnie na ten cel Odpowiedz Link Zgłoś
martynka825 Re: prezenty 11.05.07, 09:15 w 100% popieram. Jeżeli jesteś zamożna to i 1000 a jeżeli nie to nawet tylko kwiaty. Wesele to nie jest impreza zarobkowa !! Odpowiedz Link Zgłoś
lena063 Re: prezenty 10.05.07, 13:01 Może rzeczywiście nie brzmi to dobrze, ale w większości przypadków tak właśnie jest, i nie mów, że nie My organizujemy małe przyjęcie na 20 osób tzn. najbliższa rodzina i założyliśmy, że nie oczekujemy na koperty czy prezenty. Ale przy większych weselach, jak do tej pory spotkałam się z podliczaniem kopert i prezentów i ... niestety właśnie takim podsumowaniem "koszty wesela nam się zwróciły" albo odwrotnie "nie zwróciły". Zresztą realnie rzecz oceniając, nie wierzę w to że ktoś zapraszając 100 osób na wesele chętnie ogląda je tylko z uśmiechem na twarzy, bez prezentu lub koperty. No i sami goście głupio się czują, jeśli przychodzą z pustymi rękami. Odpowiedz Link Zgłoś
stworzenje Re: prezenty 10.05.07, 14:39 bystra_26 napisała: > mmhm, to ciekawe z tym "żeby się zwróciło" - z zasady mało komu wesele się > zwraca ten tekst o zwracaniu sie jest strasznie wsiowy i materialistyczny.. > > chyba wazniejsza jest obecność, a państwo młodzi jeśli nie są burakami, to nie > będą oczekiwać od tych niezamożnych dużych kwot tu sie zgodze , wazni sa goscie przede wszystkim > > pewnie 100PLN w kopercie wydaje się źle wyglądać, ale liczy się intencja 100zl tez zalezy od kogo, bo skoro idzie para studentow to raczej glupio wymagac od nich wiecej . > > zawsze można się wywiedzieć, czy czasami młodzi by nie chceli jakiegoś > gustownego drobiazgu i u nas bedzie raczej tak: rodzina niechac sypnie kasa,a od ciotecznego rodzenstwa, kolezanek i kolegow chcemy przedmioty, liste sie poda i tyle . > z tego co wiem,to slyszalam,ze Chrzestny,Chrzestna daja 1000zl,ale to wszystko zalezy od zamoznosci,a nie na szczescie od przyjetych jakichś norm. Odpowiedz Link Zgłoś
strzygula Re: prezenty 10.05.07, 15:24 ja tam wole zeby ktos nie dal nic albo dal 100zl niz zeby dal np. pusta koperte ale wsadzil cos do tej koperty zeby nie wygladalo ze nic w niej nie ma (a wiem ze tak jest i nie jest to przeze mnie wymyslone). kazdy daje ile ma. ze 1000zł daja na slub chrzesni to slyszalam ale ostatnio sie dowiedzialam (moj N. jest chrzesnym dziewczynki ktora idzie teraz do 1 komunii) ze w tej sytuacji tez musi dac 1000zł. dla mnie to paranoja no coz ale trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: prezenty 10.05.07, 19:39 I tak dobrze, że nie komputer albo lustrzankę Olympusa... Odpowiedz Link Zgłoś
strzygula Re: prezenty 10.05.07, 23:22 nie no ten 1000zl to czesc do komputera. a najlepsze jest to ze od rodzicow dostanie...kino domowe! jak dla mnie to porazka Odpowiedz Link Zgłoś
zosiaczek25 100zl na komunie? to nic 11.05.07, 09:12 Kobieto, 3 lata temu kolezanka z pracy miala dylemat, bo jej chrzesnica miala komunie (a ze maz tez mial chrzesniaka w tym samym wieku, to mieli nad czym myslec). Byla zalamana, dawala komputer i 1000 zl. I jeszcze zastanawiala sie, czy to wystarczy, bo podobno rodzinka miala niezle oczekiwania... Kurcze, a ja na komunie dostalam 3 takie same biale zestawy: dlugopis, zegarek i kalkulator. Pamietacie je? I sie czlowiek cieszyl, bo ciocia wogole przyjechala na komunie. Ech. Odpowiedz Link Zgłoś
sisigma Re: 100zl na komunie? to nic 11.05.07, 09:50 Tak samo głupi chrzestni jak i rodzice i jeszcze dziecko również takie będzie! Potem, za dwadziescia lat założy wątek na forum "jak powiedzieć gościom weselnym, ze nie przyjmujemy kopert poniżej..." Wiocha po prostu. To są dzieciaki, I komunia jest uroczystością religijną i jeśli dorośli ją komercjalizują to robią krzywdę swoim dzieciom. Ile się naczytałam na tym formu wątków "ksiąd za ślub bierze 700 złotych. Zgroza". A tu lekką ręką wręcza się komputery i grube setki (1000 dla dziecka!!!na co ono ma wydać te pieniądze??? czyście poszaleli???) i podsumowuje "takie czasy" "no trudno"!!!! A do autorki wątku - wręczasz tyle na ile Cie stać. Nie dawaj 80 złotych daj wtedy 100, a jeśli nie masz nawet 50 to pomyśl czy nie lepiej kupić im jakiś drobiazg za 20 - świecznik, zabawne kubki czy coś w tym rodzaju. Ja mam taki zwyczaj, że jeśli są to znajomi z którymi wiele mnie nie łączy i to przypadek że znajdę się na tym weselu to w terminie przewidzianym w zaproszeniu informuje, że mnie nie będzie ale chętnie pojawię się na ślubie. Na przykład kiedy ktoś postanwaia zaprosić cały zakład pracy a nigdy wcześniej nie mieliśmy jakiejś specjalnie bliskiej relacji. Nie czuję się wtedy komfortowo wydajac pieniądze na drogi prezent, a jeśli dam tani drobiazg to nie wiem czy taka osoba to zrozumie i zaakceptuje i czy dla niej rzeczywiscie najważniejsze jest "żebym była" bo może wcześniej zastanawiała się na forum lub w głębi ducha "czy wesele się zwróci". Nie chcę wówczas zaniżać puli. Tak samo z dalekimi krewnymi i pociotkami, których znam zasadniczo z widzenia a zapraszają "bom krewna". Jeśli mam iść do przyjaciół - wówczas po pierwsze motywacja droższego prezentu jest naturalnie większa, a jeśli mnie nie stać to wiem, że moge iść choćby na "krzywy ryj" bo już beczkę soli razem zjedliśmy i naprawdę im zależy, żebym była. Odpowiedz Link Zgłoś
stworzenje bo to wina rodziców i ludzi w ogóle 11.05.07, 15:53 sami siebie nawzajem napedzaja i ucza takich glupot, uwazam,ze kazdy powinien dawac tyle na ile go stac i dawac to co uwaza-to apropo komunii.A nie bo tak sie robi,czy tak sie tyle daje etc. i taka presja. Odpowiedz Link Zgłoś