miało być tak pięknie... prawie wszystko gotowe, cieszyłam się niezmiernie. Aż
tu nagle wiadomość: mam trafiła do szpitala.

Jest tam już kilka dni i nikt
nie wie, co jej jest. Mam czarne myśli zwłaszcza po tym, jak nasłuchałam się i
sepsie w radiu. Do tego nie mogę jej odwiedzić, bo jestem daleko, przez
telefon lekarze nie chcą mi powiedzieć co się dzieje, a dziś chciałam
zadzwonić z życzeniami to mi pielęgniarka powiedziała, że nie mają przenośnego
telefonu, a mama nie wstaje z łóżka.
Oddałabym wszystkie te prztygotowania za jedną wiadomość, że z mamą wszystko
ok

(