zaczęło się fatalnie, bo o 7,30 obudził nas pikający ups. Oczywiście w nocy
była burza i wyłączyli nam prąd.
Więc głowę musiałam umyć u ciotki i dopiero pojechać do fryzjera na wałki. I
tam w drzwiach miałam dobione paznokcie i nakladane wałki

o 12.00 uratowali nas i włączyli prąd. Potem było już ok, ale rzeczywiście
nie ma na nic czasu i trzeba wszystko wcześniej przygotować, czego my nie
zrobiliśmy
wszystko potem minęlo błyskawicznie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z
restauracji, wspaniałe jedzenie, rewelacyjna obsługa, goście byli zachwyceni.
Poniżej kilka naszych zdjęć(na razie z cyfrówki):
images27.fotosik.pl/6/01bcdcb1a9b49435.jpg
images30.fotosik.pl/6/804e8806cb1e0bd9.jpg
images28.fotosik.pl/6/a1eb7a89147360d5.jpg
images27.fotosik.pl/6/3cbe58ad3d0a4c79.jpg
długo poszukiwany kapelusz:
images30.fotosik.pl/6/ddae16da7cbbfdeb.jpg
nasza knajpka:
images25.fotosik.pl/6/c9c5175c33ab8c5d.jpg
images27.fotosik.pl/6/b7c6a2bbdf3f7b4c.jpg
images30.fotosik.pl/6/eea436246b7e2faa.jpg
images30.fotosik.pl/6/9955635c3a73caa2.jpg
i tort:
images27.fotosik.pl/6/1b94bf626be44be0.jpg
images30.fotosik.pl/6/d1ac5210fef30efd.jpg
pozdrawiamy
Karolina i Maciek