Dodaj do ulubionych

nie wiem sama co mam myśleć i jak sie czuc:(

25.06.07, 12:41
jestem załamana... Mam narzeczonego.. oswiadczyny były cudowne.. ale ja nie
wiem co ja czuję..z jednej strony mam taki przypływ m,iłości do niego.. z
drugiej mam wrażenie ze go nie kocham i że to nie jest ten.. motam się sama
ze sobą, jestem zła na sibeie, że nie potrafię się określić... ślub planujemy
tak za dwa lata.. i znów problem.. jednego dnia strasznie się cieszę i chcę
już wszystko załatwiać, kupować i te pe a drugiego dnia nie chcę, jestem
pzrerażona, wręcz się trzęsę ze strachu sad
Obserwuj wątek
    • kingadaw Re: nie wiem sama co mam myśleć i jak sie czuc:( 25.06.07, 12:46
      Mieszkacie ze sobą? Jeśli możliwe to zamieszkajcie. Dwa lata to dość dużo,
      przygotowania do ślubu zaczynają sie mniej więcej rok pzed wiej najbliższy rok
      masz na jeszcze lepsze poznanie narzeczonego.

      Głowa do góry smile
    • kamelia04.08.2007 Re: nie wiem sama co mam myśleć i jak sie czuc:( 25.06.07, 12:46
      no to sie zapowiada kolejny odwołany slub dwa miesiace przed terminem i wątek
      typu zwalniam salę.
      Jeśli chcesz koniecznie wyjść za maż, bo całe życie o tym marzyłaś a
      bycie "starą panną" jest dla ciebie największym straszakiem, to sie nie wahaj i
      bierz co ci sie trafia.

      Jeśli chcesz byc szczęśliwa w związku z mężczyzną którego, kochasz, szanujesz i
      vice versa, to się zastanów. Jak go nie kochasz, to nie zawracaj człowiekowi
      głowy, bo to jest nieuczciwe wobec niego.
      • zdziwiona_swiatem Re: nie wiem sama co mam myśleć i jak sie czuc:( 25.06.07, 12:51
        wcale nie zależy mi na tym, żeby wyjśc z amąż dla zasady i zrobić wszystko by
        nie zostać staera panną!! Ja takich probvlemów nie mam!
        Chodzi o to, ze...

        pół roku temu zdarzyła siepewna sytuacja, pzrez którą mój narzeczony się
        załamał nerowo i psychicznie. Zaczął chodzic do psychologa, wychodzi z tego. To
        co jest teraz jest nieprownywalnie lepsze niz to co bylo. Jednak ciąglę sie
        boje, ze to moze wrocic. Pewne zachowania z tamtego okresu jeszcze ma i one
        czasem mnie męczą. Z drugiej strony bardzo go kocham.. sama nie wiem co mam
        myśleć i co czuję...
    • gatta26 Re: nie wiem sama co mam myśleć i jak sie czuc:( 25.06.07, 12:50
      Takie decyzje wymagają dojrzałości. Może to jeszcze nie Twój czas, nic na siłę.
    • agnrek Re: nie wiem sama co mam myśleć i jak sie czuc:( 25.06.07, 12:52
      Miałam dokładnie to samo. Mimo, że w dniu oświadczyn miałam już 30 lat,
      zastanawiałam się, czy to nie za wcześnie. Kochałam narzeczonego, ale jakieś
      dziwne myśli przychodziły mi do głowy - "to nie za szybko, już nie będę panną?".
      W dniu ślubu i każdego dnia po nim upewniam się, że dokonałam fantastycznego
      wyboru, że ten strach był irracjonalny,wczoraj świętowaliśmy rocznicę ślubu.
      Powiem Ci, że taki sam strach mnie obleciał, gdy zobaczyłam na teście ciążowym
      dwie kreski, a potem jeszcze sie okazało, że będą bliźnięta. Znowu te myśli:
      "jak to, już nie będę dziewczyną, tylko matką?". Myślę, że boimy się takich
      zmian w życiu, ale trzeba spokojnie do tego podejść.
    • ewelita Re: nie wiem sama co mam myśleć i jak sie czuc:( 25.06.07, 12:54
      . jednego dnia strasznie się cieszę i chcę
      > już wszystko załatwiać, kupować i te pe

      Zastanów się jeszcze...
      Czy bardziej cieszy cię ślub ze względu na to, ze można kupować, planować,
      wybierać, organizowac, czy to, ze chcesz spedzić życie z tym facetem??
      Owszem, fajnie jest wybierać kiecke i planować impreze, ale czy to właśnie z
      nim??
      • zdziwiona_swiatem Re: nie wiem sama co mam myśleć i jak sie czuc:( 25.06.07, 12:56
        ewelita napisała:

        > Zastanów się jeszcze...
        > Czy bardziej cieszy cię ślub ze względu na to, ze można kupować, planować,
        > wybierać, organizowac, czy to, ze chcesz spedzić życie z tym facetem??
        > Owszem, fajnie jest wybierać kiecke i planować impreze, ale czy to właśnie z
        > nim??
        >

        Nie nie nie, kupowanie mnie nie cieszy!! Normalnie to ja nienawdzię zakupów.
        Wszystko kupuję od ponad 3 lat on-line. Tylko cieszy mnie kupowanie tych
        weselnych rzcezy z względu na ich znaczenie. Samo kupowanie raczej nie sprawia
        mi radości. Ja już nic nie wiem...

        • bystra_26 dojdź do ładu sama ze sobą 25.06.07, 13:22
          1. na uczucia nie masz wpływu, a miłość to nie uczucie tylo decyzja

          2. zamiast siedzieć na forum znajdź jakiegoś psychoterapeutę i przez jakiś czas
          korzystaj z jego pomocy - bo ty sama musisz wiedzieć, czego oczekujesz od zycia
          i małżeństwa
          • arlets1 Re: dojdź do ładu sama ze sobą 25.06.07, 23:39
            mam takie same mysli - dobrze ze jest nas wiecej bo faktycznie zaczełabym sie
            zastanawiac czy ze mna jest wszystko ok. tylko ze ja mam jeszcze jeden
            dodatkowy dylemat! crying
            • zdziwiona_swiatem Re: dojdź do ładu sama ze sobą 26.06.07, 07:25
              sprawdż pocztesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka