Dodaj do ulubionych

czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07?

03.07.07, 11:59
Nie widzę tutaj żadnej forumki "z tej" daty...
W sumie ja tez coraz rzadziej zaglądam na forum, a jeżeli już to tylko czytam
Wasze wypowiedzi. Brak czasu...
Obserwuj wątek
    • zosiaczek25 nie 03.07.07, 12:04
      No wreszcie ktos z nasza data! Jakos tak chyba malo popularny ten dzien...
      Pozdrawiam.
      • olenka_a witaj! 03.07.07, 12:14
        Zosiaczek! Nie wiedziałam, że Ty też 28-go... Czytam Twoje posty z dużym
        zainteresowaniem, ale nie zdawałam sobie z tego sprawy.

        Jak samopoczucie?
        Bo u nas super! co prawda mamy teraz trochę spraw szkolnych (obrona na studiach
        podyplomowych)i jest z tym zamieszanie, ale nie ma przynajmniej czasu na nerwy
        związane ze ślubem. Bo u nas oólnie wszystko - do tej pory - przebiegało
        spokojnie, bez problemów smile Aż dziwne, po tym co czytam czasami na forum.
        Co do kwestii uczuciowych - nie mamy żadnych wątpliwości i bardzo się cieszymy.
        Chociaż niektórzy próbują zasiać w naszych głowach ziarno niepweności wink))
      • olenka_a co do daty 03.07.07, 12:17
        Mało popularna - wszyscy się pobierają 07.07.07 albo czekają już do sierpnia,
        żeby było z literką "r" smile
        • zosiaczek25 Re: co do daty 03.07.07, 12:33
          no tak, my kierowalismy sie jak zwykle zdrowym rozsadkiem i wybralismy weekend,
          w ktory wszyscy maja jeszcze lub juz ferie letnie (tu w Niemczech kazdy ma w
          innym czasie a wiekszosc rodziny ma dzieci w wieku szkolnym). Nie mowiac o tym,
          ze mi wtedy tez zaczynaja sie na dobre wakacje.
          Wlasnie siedze i rozszyfrowuje swoje notatki z dwoch miesiecy i przepisuje na
          komputerku. Za 2 tygodnie sesja. Licze tez na to, ze zostane dopuszczona do
          egzaminu na studia Master. Chociaz od pani wszechwiedzacej sekretarki juz
          uslyszalam, ze studiowalam anglistyke a to sa studia zwiazane z historia, wiec
          jestem za glupia pewnie na nie. Sekretarki wiedza wszystko najlepiej. Czasem
          mnie szlag trafia na tym uniwerku, gdy musze cos zalatwic. Niestety, nie moge
          studiowac gdzie indziej, bo wowczas musialabym mieszkac z mezem osobno. A co to
          za zwiazek?
    • ais.anders Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 03.07.07, 12:27
      Ja tez się dopisuję: 28 lipca 2007, godz. 17.15
      • zosiaczek25 Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 03.07.07, 12:33
        A my o 17.00 smile
        • olenka_a Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 03.07.07, 12:41
          My też o 17 smile)))))))
          • zosiaczek25 Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 03.07.07, 12:45
            No prosze, a w jakim miescie?
      • liance Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 04.07.07, 08:55
        no to i ja sie dopisze : )
        28 lipiec 2007, godz. 16 : ))
    • zosiaczek25 no to mamy maly problem 03.07.07, 12:48
      Wlasnie sie dowiedzialam, ze ten egzamin na Master mam tego samego dnia, co kolo
      z jednych zajec. Mam nadzieje, ze nie w tym samym czasie... Shit! Juz za niecale
      2 tygodnie!
    • varior5 Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 03.07.07, 13:40
      ja również mam ślub tego dnia!
      Ale jak na razie wszystko przebiega nad wyraz spokojnie, jednak zobacze co będę
      mówić tydzien przed.... wink
      • yewrey Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 03.07.07, 15:21
        My też tego dnia smile Warszawa godz.18:00 Kościół pod wezwaniem Opatrzności
        Bożej przy ul. Dickensa 5 smile
        • olenka_a zosiaczek_25 03.07.07, 15:35
          Co napsiała zosiaczek w wypowiedzi "to my mamy problem". bo jak próbuję wejść w
          te wypowiedź to wywala mnie w ogóle z netu!!!

          To musi byc jakiś straszny problem!
          • zosiaczek25 Re: zosiaczek_25 03.07.07, 16:11
            Nic waznego.
          • monyaa Re: zosiaczek_25 03.07.07, 16:59
            Kościół Opatrzności Bożej w Warszawie-Wesołej o 17tej - pozdrawiam, bo mieszkam
            ze swoim N tuż koło Dickensa...
            • k.mat Re: zosiaczek_25 03.07.07, 17:53
              to ja też się dopiszę smile 28.07 godz 17:00 w kościele Nawiedzenia NMP na Nowym
              Mieście, też mieszkam niedaleko Dickensa wink
              • monyaa Re: zosiaczek_25 03.07.07, 18:18
                a nie boicie się tych dwóch kos wink i jeszcze godz 17ta? smile))))))))
                • zosiaczek25 o kurcze! 03.07.07, 19:23
                  Nawet nie pomyslalam. Ale ja jestem gapa. No pech murowany teraz. Nie ma co,
                  trzeba odwolac ten slub...
        • yewrey Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 03.07.07, 21:38
          Co jest: Kościół, sala, zespół, fotograf
          W czwartek idę do pierwszej przymiarki do salonu na Kruczej ( ściemniłam że
          ślub 14 lipca ). Nie mam jeszcze fryzjerki i wizażystki ( nie umiem się malować
          wogóle). Jeszcze trzeba załatwić autobus spod Kościoła do sali. No i jeszcze
          jakieś gadżety, typu wiązanka, rękawiczki, welon i jakaś biżuteria, no i buty
          do garnituru.
    • olenka_a :-((((( buuuuuuuuuuuuu 03.07.07, 18:27
      I pochwaliłam za wczasu...

      Poszłam dzisiaj potwierdzić czesanie u fryzjera w dniu slubu. Nie dosyć, że
      panie przepisały mnie do innej fryzjerki (w sumie obojętne,bo ani u poprzedniej
      ani aktualnej nie byłam - są podobno tak samo dobre) bez konsultacji ze mną to
      jeszcze dowiedziałam się, że mamy niecałą godzinę na czesanie. Wściekłam się,
      ale nie chcę zmieniac już salonu na 3,5 tygodnia przed ślubem...
      Pierwsze niepowodzenie w przygotowaniach.
      Nie robię tragedii, jakoś to będzie. Ale nie lubię niekompetencji...
    • wiolek21 Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 03.07.07, 18:39
      Mi się też wydawało, że jestem sama w tym dniu, wszędzie pełno siódemek i
      czternastek, hehe.28.07- co Wam jeszcze zostało do załatwienia?Mnie już bierze
      stresik przedślubny wink
      • k.mat Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 03.07.07, 18:42
        Odebranie licencji, spisanie aktu ślubu, przymiarki sukni, próba makijażu
      • zosiaczek25 Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 03.07.07, 19:19
        My mamy praktycznie wszystko zalatwione, bo nic szczegolnego nie planujemy.
        Kosmetyczek i zadnych takich nie angazuje. Fryzjerke udalo mi sie jeszcze
        tydzien temu zaklepac poprzez znajomosci kuzynki mojego szwagra... smile uff.
        skomplikowane to. Musze tylko jeszcze teraz odebrac moja suknie i przejsc sie na
        koniec do ksiedza w PL. Samym slubem sie nie stresuje. Wkurzaja mnie tylko pewne
        osoby.
    • lifesurfer Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 03.07.07, 19:33
      nie samasmile my tez mamy slub 28lipca. Moj chlop nie ma jeszcze garnituru, butow
      itd, ja pierwsza i ostatnia przymiarke bede miec 24lipca. Do polski lece
      dopiero 21 lipca i wlasnie powinnam sie uczyc na egzamin, czego oczywiscie nie
      robiesmile ogolnie nie robimy sobie stresa, za duzo teraz mamy na glowie,zeby
      myslec o slubie.
      • monyaa Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 03.07.07, 21:50
        sukienki jeszcze nie ma w salonie, bielizny jeszcze nie mam - czekam na
        przesyłkę - mam nadzieję że dojdzie w czwartek piątek (ach ten rozmiar 65f,
        którego w polsce nie ma - w dodatku bez ramiączek), muszę zamówić bukiet, ale
        już wybrałam, w czwartek obgadam film z kamerzystą...
        acha jeszcze pas do pończoch, pończochy, majteczki, buty...
        pan młody ma wszystko
        a ja miałam próbną fryzurę i makijaż, ale nie jestem zadowolona z makijażu i nie
        wiem co dalej, chyba muszę podjechać do sephory na bezpłatne konsultacje
        makijażu smile i poinstruuję Pana, jakie kolory oczu i ust chcę, bo wybrał fatalnie
        i wyglądałam staro...
    • gosia3k Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 03.07.07, 22:59
      hej, my rowniez 28mego o 17:00
    • yewrey Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 03.07.07, 23:06
      Dziewczyny z Warszawy, podzielicie się jakimś namiarem na fryzjera i
      makijażystkę ? Mieszkam na Mokotowie, więc lepiej żeby był w okolicy.
      • zosiaczek25 a jednak jest nas troche :) 04.07.07, 07:53
        j.w.
        • titu_titu Re: a jednak jest nas troche :) 04.07.07, 08:43
          No pewnie, ja też 28 lipca i to o 11-tej (dwie kosy smile ). Ku oburzeniu rodziców
          N tylko ślub cywilny a potem piknik rodzinny w ogrodzie.
    • japonia74 Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 04.07.07, 10:20
      też 28 lipca 2007 o 17smile))
    • monyaa Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 05.07.07, 14:00
      co tak cicho tutaj??? ja właśnie dziś spotykam się z kamerzystą wczoraj i dziś
      intensywnie obmyślam podkład muzyczny do filmu i ogólny zarys filmu
      zosiaczek, nie przejmuj się tak bardzo cerą, to od tego przejmowania się...
      • yewrey Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 05.07.07, 14:37
        Ja dziś na pierwszą przymiarkę sukienki na Kruczą. Nadal nie mam fryzjerki ani
        makijażystki sad
        • monyaa Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 05.07.07, 16:08
          powodzenia na przymiarce, ja mam zaplanowaną pierwszą na piątek 13go, mam
          nadzieję że sukienka dotrze
          jutro ma przyjść stanik kurierem... och żeby pasował choć jeden...
          • yewrey Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 05.07.07, 22:58
            No i już po pierwszej i ostatniej przymiarce. Jestem w szoku bo sukienka jest
            już do odbioru! Wszystko pasuje idealnie. Od razu dobrałyśmy z krawcową i moją
            świadkową welon a właściwie dwa. Jeden bardzo długi do Kościoła a drugi taki do
            pasa na zabawę. Zastanawiam się czy kupować rękawiczki czy nie..Jeszcze jest
            trochę czasu smile
    • zosiaczek25 oszukali mnie? 06.07.07, 08:11
      Znalazlam wczoraj super welon na ebay. Juz mialam isc bez, ale maz sie smucil,
      wiec kliknelam w "kupuj". Na glownej stronie bylo napisane, ze welon jest
      mozliwy do zamowienia w dwoch kolorach- bialym i kremowym i ze jest mozliwosc
      wyboru sposobu przesylki. A ze za dwa tygodnie jade do PL, a zwykla przesylka
      ten welon moze isc od 10 do 20 dni (napisane na stronie int.), stwierdzilam, ze
      sobie zamowie te przyspieszona. Klikam wiec, bo zazwyczaj po kliknieciu sie
      takie rzeczy pokazuja. I nic. Wyskoczylo mi tylko: "kupilas taki a taki welon (w
      informacji obydwa kolory), ktory zostanie przeslany przesylka za 3€ (ta
      zwykla)". I to wszystko. Zadnej informacji, ze moge uzupelnic szczegoly
      zamowienia. Nic. Jak ja mam teraz to rozumiec? Maila tez nie bylo. Czuje sie
      zrobiona w trabe. Dostalam tylko automatycznie na poczte potwierdzenie
      zamowienia, w ktorym napisane to, co mi sie juz wczesniej wyswietlilo. Nie wiem
      teraz, czy dostane ten welon za 2 tygodnie, czy wogole go dostane i jak on
      bedzie wygladal. Pieprzone naciagacze!
      A welon wyglada(lby) tak:

      cgi.ebay.de/Schleier-aus-Feintuell-Satinband-Perlen-weiss-or-ivory_W0QQitemZ180136810649QQihZ008QQcategoryZ15719QQrdZ1QQcmdZViewItem#ebayphotohosting
      • olenka_a jak się maja sprawy u nas... 06.07.07, 09:51
        Wczoraj zamówiliśmy tort.Śmietanowy malinowo-jagodowy. Pychotka!
        Przymiarkę sukni mam 11-go. Fryzjerkę chyba zmienię po tym jak salon sie
        zachował wobec mnie (zmienili mi fryzjerkę na inną, o czym dowiedziałam się
        przypadkowo i w dodatku teraz fryzjerka będzie miała 45 minut na uczesanie mnie
        w pośpiechu).
        Musimy tez zamówić autokar i iść do kościoła spisac protokół.Nie załatwiliśmy
        jeszcze zapowiedzi...
    • ursus_arctos Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 06.07.07, 10:08
      my tez- o 15:00, dolny slask. wlasnie wrocilam z Polski, wycieczka byla pod
      wiele mowiacym tytulem "Ogarnij chaos". Udalo sie kupic garnitur, alkohol,
      ustalic menu, ulokowac nasze malzenstwo w polskim USC i pare innych jakze
      waznych "detali". Nie udalo sie idealnie dopasowac sukienki, przez co wpadlam w
      histerie i jechalam do krawcowej o 22, ale teraz mi to dymi smile Nie udalo sie
      kupic butow dla malzonka i teraz latamy po Helsinkach, ktore sa butowa
      pustynia. I co najorsze- nie udalo sie spotkac z ksiedzem i dogadac
      najwazniejszych rzeczy, ale wierzymy ze bedzie okej. Bo tez nie mamy innego
      wyjscia big_grin
      Pozdrawiam i trzymajmy sie smile
      • lifesurfer Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 06.07.07, 10:14
        Ursus jak ja sie ciesze,ze nie tylko my jestesmy w lesiesmile ja tez wychodze z
        zalozenia,ze bedzie dobrze, no bo jak niby ma bycsmile
        • ursus_arctos Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 06.07.07, 10:33
          otoz to. a jak nie bedzie dobrze to tylko my zauwazymy, bo nikt inny nie wie
          jak mialo byc. zreszta- my tez nie zauwazymy bo bedziemy zajete czym innym big_grin
    • anulka_22 Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 06.07.07, 10:16
      Dołączam się wink

      28.07 godz. 16:00, Ostrów Wlkpwink
      • monyaa Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 06.07.07, 11:30
        sziedze w pracy i w kółko słucham piosenek, które biorę pod uwagę jako podkład
        na dvd i wybrałam kilka juz na bank, o reszcie nie mogę zdecydować
        i tak w kółko jedna za drugą
        też się tak przejmujecie takimi pierdołami??

        aaaaa, wybieram, bo nie chcę usłyszeć np rubika, którego nie lubię, za to chce
        green day, mission imposible i piratów granych przez Royal Philharmonic
        Orchestra - i jeszcze dwa utwory tej orkiestry
        a i jeszcze ave maria - śpiewane przez Bocellego
        • olenka_a Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 06.07.07, 13:35
          Nie, ja się tak nie przejmuję. Ale może to źle, bo potem jak coś mi się nie
          bęzie podobało to będę miała pretensje tylko do siebie smile
          Niektóryz twierdzą, że własnie zbyt mało się emocjonujemy. Ale to nieprawda.
          Emocje są, ale nie w kewstiach doboru kwiatków smile
          • olenka_a zapowiedzi 09.07.07, 09:54
            Dzeiwczyny, jesteście już po zapowiedziach? Bo my jeszcze nie...
            I drugie pytanie - czy najpierw spisuje się protokół i dopiero wtedy daje się
            na zapowiedzi czy kolejność jest obojętna?
            • zosiaczek25 Re: zapowiedzi 09.07.07, 09:56
              Kurcze. Dobrze, ze pytasz, bo mnie to dzis tez tknelo. Ale sie balam zapytac. Ja
              nie mam pojecia, jak to zalatwic. Czy to nie jest tak, ze zapowiedzi musza byc 3
              tygodnie co najmniej wczesniej? Bo to w takim razie jiuz troche pozno. A jak ja
              mam to zalatwic w Polsce, jak mieszkam za granica? Moge przez telefon? A musze
              wogole? Jezeli zapowiedzi beda tu, gdzie mieszkam i tam tylko licencja.
              • lifesurfer Re: zapowiedzi 09.07.07, 10:07
                zapowiedzi musze byc rzeczywiscie 3 tyg przed slubem (musza byc wygloszone
                przez dwie niedziele a potam jescze jest tydzien na ewentualne reakcje). Ja
                zapowiedzi dawalam w mojej rodzinnej miesjscowosci (tu tez jest slub) a moj
                Chlop w miejscowosci, w ktorej jest zameldowany po mimo tego,ze nigdy tam de
                facto nie mieszkal. Acha, my zapowiedzi nie dawalismy osobiscie.
                • monyaa Re: zapowiedzi 09.07.07, 10:58
                  my najpierw spisaliśmy protokół, a potem ksiądz powiedział, ze teraz załatwiamy
                  zapowiedzi (ślub w mojej parafii), zapisał sobie o tych zapowiedziach i dałam
                  co łaska...
                  u mnie były 3 zapowiedzi - ksiądz tradycjonalista
              • ursus_arctos Re: zapowiedzi 09.07.07, 11:35
                zosiaczek, nasze zapowiedzi poszly w helsinkach- czyli w mojej parafii obecnej.
                (slub w Polsce). Wczoraj widzialam, ze wisza ale nie wiem od kiedy. chyba w
                Niemczech to powinnas zalatwic- ale to chyba ksiadz sam bedzie wiedzial.
                • zosiaczek25 Re: zapowiedzi 09.07.07, 14:43
                  No widzisz, a ksiadz mi nic nie powiedzial. Spisalismy protokol i powiedzial "do
                  widzenia". W PL jak bylam ustalac date slubu, zapytalam sie, kiedy zapowiedzi. A
                  ksiazd na to, ze na to jeszcze jest duzo czasu (w sumie byl kwiecien) i to sie
                  zalatwi potem. Ale kiedy potem, skoro ja tam nie mieszkam? Probuje dzwonic, to
                  albo ksiezy nie ma, albo odbierze taki, co sie wogole dziwi, ze ja u nich slub
                  bede brala. Porazka.
              • yewrey Re: zapowiedzi 09.07.07, 19:57
                Najpierw spisuje się protokół, potem idą zapowiedzi. Jeśli bierzecie ślub w
                trzeciej parafii to obydwoje bierzecie od księdza w kancelarii dwa kwitki do
                parafii młodej i do parafii młodego. Za zapowiedzi można zapłacić od razu ( w
                tej parafii co bierzecie ślub) przy odebraniu kwitków albo jak będziecie już
                płacić za ślub. Każde z was zawozi kwitek do swojej parafii. Po raz pierwszy
                zapowiedzi w waszych parafiach idą w pierwszą Niedzielę od dostarczenia kwitów
                no i drugie lecą za tydzień. Po dwóch zapowiedziach odbieracie kwity ze swoich
                parafii że zapowiedzi się odbyły ( po 20 zł najmarniej trzeba księdzu dac wink )
                i zawozicie do tego Kościoła gdzie bierzecie ślub. Analogicznie, jeśli
                bierzecie ślub w parafii któregoś z was, to tylko jedno lata i się wozi z
                kwitami smile uff smile My protokół spisaliśmy 8-czerwca, zapowiedzi odbyły się 10-
                go i 17-go czerwca. Jakby co to pytajcie.
                • olenka_a opłata za zapowiedzi 10.07.07, 10:33
                  yewrey, co Ty piszesz? Opłata za zapowiedzi w "trzeciej" parafii i jeszcze w
                  dwóch rodzimych? Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałam...
                  Ja do tej pory w parafii rodzimej za nic nie płaciłam, chociaz akurat ona
                  słynie ze zdzierstwa. Po prostu przychodze po potrzebne papiery, odbieram i
                  wychodze nie pytając o rachunek...Przeciez księża nie sa urzędnikami
                  państwowymi (ja za to jestem smile, żeby mieć taskę usatloną. A jesli mają to
                  warto żeby wydawali paragaon, że się z tego rozliczają...
                  • zosiaczek25 Re: opłata za zapowiedzi 10.07.07, 11:01
                    To widocznie masz szczescie. Ja tez po czesci, bo zapowiedzi wszedzie dawac nie
                    musze. Ale sa takie przypadki, ze ludzie biora slub w parafii trzeciej i ksieza
                    im kaza dawac na zapowiedzi. Ja tez sie mojego nie pytam, ile co kosztuje i nic
                    nie zaplacilam. Chociaz, gdyby mi powiedzial, z checia wspomoglabym parafie, bo
                    bardzo fajnie nas przyjal. W PL tez sie nie pytalam. Nie musialam. Ksiadz zanim
                    wydal mi odpis aktu chrztu, stwierdzil, ze to bedzie kosztowalo tyle a tyle plus
                    zadatek na msze. Paragonu, rzecz jasna, sie nie dostaje...
                    • olenka_a ja to się nie pytam 10.07.07, 11:52
                      a jakby mi ksiądz zaśpiewał cenę to pewnie wywiązałaby sie niemiła rozmowa...
                      • zosiaczek25 Re: ja to się nie pytam 10.07.07, 13:50
                        ja to się nie pytam

                        Wskaz mi prosze miejsce, w ktorym napisalam, ze JA SIE PYTAM. Moze powinam
                        powtorzyc poprzedni post? Masz szczescie. A moze kiedys juz ksiedza za cos
                        zjechalas i sie boi cokolwiek Tobie powiedziec. Ja w PL widzialam goscia po raz
                        pierwszy. Zaspiewal mi bez pytania prawie setke. Dopiero po oplaceniu otworzyl
                        akta i wypisal odpis aktu chrztu. Zobaczymy, co powie za 2 tygodnie.
                        • olenka_a zosiaczek 10.07.07, 20:35
                          A coś Ty taka nerwowa...?
                          Rzeczywiście się nie pytasz. Po prostu dajesz kasę jak ci karzą. Dla mnie to w
                          sumie bez róznicy, bo efekt jest taki, że płacisz.
                          • zosiaczek25 Re: zosiaczek 11.07.07, 07:55
                            > A coś Ty taka nerwowa...?

                            Bo nie pierwszy raz nawiazujesz do czegos, czego nie pisalam.
                            • olenka_a a jednak 11.07.07, 08:31
                              widzę, że stresik przedślubny daje Ci się we znaki...Agresywna jesteś,
                              niepotrzebnie,bo to psuje atmosferę na forum. Możesz mi podać kilka przykładów
                              moich wypowiedzi, "w których nawiązuję do czegoś, czego nie napisałam".
                              Wyluzuj trochę...
                        • olenka_a błąd 10.07.07, 20:36
                          każą, a nie karzą...ale w sumie dla mnie taka opłata to jak kara, więc oba
                          zwroty są niby-poprawne smile
                          • zosiaczek25 bezczelnosc 11.07.07, 07:54
                            Wiesz, ja sobie mysle- z jednej strony w sumie fakt, mlodzi wydaja kupe kasy na
                            wesele, jakies niepotrzebne pierdoly, kupuja najdrozsze suknie itd., wiec chyba
                            te kilka setek dla ksiedza nie zrobi im roznicy. Ksiedzu tez sie cos nalezy za
                            prace i zaangazowanie.
                            ALE z drugiej (i tak jest w naszym przypadku), jesli ktos nie ma zbyt duzych
                            funduszy i wszystko organizuje skromnie, wesela nie wyprawia, to te kilka setek
                            jest ogromna roznica. Jesli do tego jeszcze dodamy, ze ten ksiadz, ktory te
                            kilka setek, a czasem nawet tysiac dostanie, dostaje te pieniadze praktycznie za
                            nic, to czlowiek czuje sie oszukany. Bo ksiadz, ktory zgarnia od nas kase,
                            dostaje ja na prawde za darmo- nabozenstwo i tak musialby odprawic, z dokumetami
                            zadnymi sie nie napracowal, bo dostal gotowa licencje, w trakcie nabozenstwa
                            polowe pracy wykona za niego moja rodzina (chca czytac czytania, sluzyc do mszy-
                            mam kilku ministrantow i 2 koscielne w rodzinie wink. A on tak po prostu otworzy
                            zeszycik i powie "Nalezy sie 700zl"? (a propos 700zl bylo 3 lata temu. ciekawe
                            ile obecnie.) To dla mnie troche bezczelne. Juz wolalabym wesprzec swoja parafie
                            tu, gdzie mieszkam. Tu ksiadz poswiecil nam duzo czasu (dla naszej wygody
                            spotykal sie z nami wieczorem, protokol prowadzil do polnocy), traktowal nas
                            bardzo milo, wytlumaczyl nam bardzo wiele rzeczy. I o kasie ani slowem nie
                            wspomnial, bo tu sie o kasie nie mowi. A szkoda, bo sobie na to na prawde
                            zapracowal.
                            • olenka_a zgadzam się 11.07.07, 08:37
                              Jeżeli ksiądz się angażuje to nalezy mu się jakaś kwota "co łaska". Ale
                              niestety w niektórych parafiach księża się mają wszystko gdzieś, a za byle
                              papier żądaja 50 zł.

                              Jesli ksiądz w Twojej rodzimej parafii był taki zyczliwy to myślę, że nic nie
                              stoi na przeszkodzie, żeby go wspomóc. Nawet jak nie prosi ani nie żąda. Widać,
                              że z dobrego serca Wam pomagał smile
                  • yewrey Re: opłata za zapowiedzi 10.07.07, 15:53
                    No ja piszę ze swojego doświadczeniasmile W Warszawie w niektórych Kościołach tak
                    jest niestety.
                    No a teraz "najgorsze" zbieramy się psychicznie do pierwszej spowiedzi wink
    • olenka_a wątki nam się zdublowały... 09.07.07, 15:41
      ktoś "odgrzebał" wątek z kwietnia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=619&w=61181246

      to może piszmy już w jednym...
    • zosiaczek25 zapowiedzi- dodzwonilam sie 10.07.07, 09:25
      Wreszcie sie dodzwonilam do PL. Ksiadz mowi, ze licencje dostal i ze wszytsko
      jest ok. Twierdzi, ze zadnych innych swistkow ode mnie nie potrzebuje.
      Zapowiedzi tez sa nie potrzebne u niego. No, to z glowki. Spotykamy sie za dwa
      tygodnie w czwartek, zeby pewnie zaplacic i obgadac przebieg slubu.
    • monyaa Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 11.07.07, 21:33
      na poniedziałek umówiłam się na pierwszą przymiarkę, na 21go świadkowa planuje
      wieczorek
      wciąż nie obmyśliłam muzyki do filmu sad
      • olenka_a pierwsza przymiarka 12.07.07, 08:33
        Wczoraj miałam pierwszą przymiarkę. Tak jak sie spodziewałam suknia wcale mnie
        nie powaliła na kolana. To znaczy uszyli mi dokładnie taką jaką mierzyłam w
        lutym, tylko rozmiar mniejszą. Wyglądałam super, ale po prostu szkoda mi, że
        nie czuję tak jak inne dziewczyny, że to ta jedyna suknia i żadna inna.
        Oczywiście jestem zadowolona, fajnie wyglądam, tylko że sama się nie zachwycam
        tym wszystkim. Nie wiem co ze mną nie tak. A najlepsze jest to, że tak naprawdę
        żdana inna suknia ślubna mi sie nie podobała. Może to taki mój urok, że suknie
        ślubne po prostu nie przypadają mi do gustu.

        Ale podumowując - jestem zadowolona, dostałam jeszcze super torebkę uszytą z
        tego samego materiału co suknia, nie wygląda jak komunija smile Panie w salonie
        były bardzo miłe. A w welonie wyglądam rewelacyjnie, chociaz całe życie
        mówiłam, że w foance na głowie nie wystapię wink))))))
    • zosiaczek25 ebay 13.07.07, 11:31
      Pisalam juz, ze kupilam welon przez ebay. Dzien pozniej przeslalam pieniadze na
      konto sprzedawcy, bo tylko po wczesniejszym oplaceniu wysylaja towary. We wtorek
      zrobilam wyciag z konta i stoi na nim, ze pieniadze doszly. Zaplacilam za szybka
      przesylke, ktora ma isc do 7 dni. Dzis mija 5 dzien, przesylki nie ma. Trudno,
      mysle sobie, moze przyjdzie w poniedzialek. Ale potem sprawdzilam skrzynke
      mailowa i zamarlam. Sprzedawca dopomina sie ode mnie pieniedzy... Twierdzi, ze
      ich jeszcze nie dostal. Pisze mu wiec maile, a on nie odpowiada. Innego kontaktu
      z nim nie ma, bo na swej stronie podal tylko telefon do CHin smile. Super. W ebayu
      tez mi juz pewnie zrobil renome. Ide teraz do banku. Spytam sie, jak to jest z
      tym przelewem. Ale jestem na 99% pewna, ze osc ta kase dostal. Sek w tym, ze
      chocbym miala na to dowody, to guzik mu moge zrobic, bo gosc jest anonimowy.
      Podal pewnie jakis pierwszy lepszy adres i telefon do Chin, bo wie, ze ludzie i
      tak nie odwaza sie zadzwonic. Mam nadzieje, ze nie bede przez to miala jakichs
      klopotow. Czy mozna w jakichs sposob poskarzyc sie ebayowi na sprzedawce
      (sprawdzalam profil i ocene- ponad 160 opinii i wszystkie jakims cudem
      pozytywne... wierzyc mi sie nie chce)?
    • monyaa moja pierwsza przymiarka 16.07.07, 23:15
      suknia była ciut za szeroka, całą trzeba zwężać
      nie zapytałam jaki to rozmiar, czy dobry sprowadzili
      nie można płacić kartą!!!
      ale niepotrzebny jest stanik! wystarczą push-upy - w moim staniku piersi były
      spłaszczone (rozmiar 65e) a w tych gąbkach okrągłe, trzymały się i odejdzie
      koszt stanika, bo jeszcze mogę go odesłać smile
    • kplew Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 17.07.07, 10:12
      ja również 28 lipca smile
      • yewrey Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 17.07.07, 11:02
        Ja właśnie czekam na telefon z MZA czy mi podstawią autobus do przewiezienia
        gości spod Kościoła do sali no i nie mam jeszcze oprawy muzycznej ślubu sad
        • olenka_a jak się sprawy maja u nas 17.07.07, 12:26
          Jeszcze nie spisaliśmy protokołu - zrobimy to dzisiaj albo w czwartek. I
          autokar musimy zaklepać, znaczy się coś tam zarezerwowaliśmy, ale umowy nie
          podpisaliśmy i kasy nie wpłacaliśmy. To tak jakbyśmy jeszcze nie mieli...

          I nie wiemy co na pierwszy taniec smile Do tego spotkanie z dj nas jeszcze czeka,
          żeby omówić szczegóły.

          a....i winietki musimy zrobić.

          Za to ustaliliśmy menu - pychotka!!! mam nadzieję, że będę miała czas i chęci,
          żeby jeść...
          • ursus_arctos Re: jak się sprawy maja u nas 17.07.07, 22:01
            my tez juz sie dopinamy powoli smile cwiczymy pierwszy taniec, winietki zrobione,
            goscie w pokojach rozmieszczeni i w ogole cala lista pierodolek odfajkowana. w
            piatek pakujemy auto i ruszamy do polski. w poniedzialek spotkanie z ksiedzem,
            potwierdzimy czytania i wydrukujemy dla gosci zagranicznych. no a potem to juz
            czysta przyjemnosc- kosmetyczka, fryzjer, rodzinka i przyjaciele zaczna sie
            zjezdzac... no i trzeba sie pomodlic, zeby te upaly troche zelzaly big_grin
            • olenka_a uzbierało się 18.07.07, 09:43
              Niby wszystko już mamy, ale jednak sporo tych pierdółek się uzbierało u każdej
              z nas...A zastanawiałam się wcześniej co można robić na tydzeiń przed ślubem -
              przecież już wszystko powinno byc ząłatwione. Teraz z autopsji wiem, że jednak
              do ostatniego dnia będą przygotowania.

              Bierzecie urlopy przed ślubem. Ja 2 dni. W czwartek mam wizyte u kosmetyczki -
              paznokcie u rąk i nóg. W piątek...mama nadzieję, że znajdziemy dla siebie
              wreszcie czas z narzeczonym!
              • olenka_a autobus 19.07.07, 07:43
                Załatwiony...na tydzień przed ślubem nie było problemów - do wyboru do koloru.
                Tak więc z pewnymi rzeczami nie ma co szalec na rok wcześniej smile
                Dzisiaj do kościoła protokół spisać, bo jeszcze tego nie zrobiliśmy! Odebranie
                sukienki, kupić winko na wesele.
                I może pomyślę coś nad przystrojeniem samochodu, bo jeszcze się tym tematem nie
                interesowałam wink))
              • zosiaczek25 urlopy... :/ 19.07.07, 09:01
                Ja wlasciwie mam juz wolne. Maz od poniedzialku formalnie mial miec urlop.
                Mielismy wyjechac w niedziele po poludniu. Tymczasem okazuje sie, ze pewnie
                urlop mu wogole wstrzymaja, bo maja jakis wazny projekt do skonczenia. Szok. Nie
                wiem, co mam robic. Czekamy do piatku. Jesli nikt nie podwazy tego urlopu, to
                sie pakujemy. Jesli mu powiedza, ze ma zostawac, to musimy caly slub odwolac, bo
                przeciez sama do PL nie pojade i za siebie nie wyjde.
                • olenka_a Re: urlopy... :/ 19.07.07, 09:07
                  O kurczę. To chyba niemozliwe? A pracodawca wie, że mąż potrzebuje urlopu na
                  ślub?
                  Dziwna sytuacja. Nie może sobie wziąć urlopu na żądanie?
                  • zosiaczek25 Re: urlopy... :/ 19.07.07, 15:21
                    Pracodawca wiedzial o tym juz jak go zatrudnial. Maz jest teraz na okresie
                    probnym. Z poprzedniej pracy zwolnili go, bo zlozyl wniosek o urlop na wlasny
                    slub... Gdy ubiegal sie o aktualna prace, powiedzial, jaka jest sytuacja, ze
                    slub juz niedlugo itd. Bez problemu sie zgodzili. U nich podobno nie mozna
                    zlozyc wniosku wczesniej niz na miesiac przed, wiec maz formalnie wniosek zlozyl
                    kilka tygodni temu. Teraz sie okazuje, ze ten urlop jest jeszcze
                    niezatwierdzony. To raz. Dwa, ze ten projekt, nad ktorym maz pracuje, musi byc
                    skonczony za 2 tygodnie, bo podobno firma pracuje nad nim juz 3 lata...
                    Najlepsze jest to, ze nad tym projektem pracuja tez 2 inni goscie- jeden jest
                    teraz na urlopie, a drugi pracuje tam na pol etatu i na pol etatu w innej firmie
                    w innym miescie. Okazuje sie, ze ten drugi gosc od ponad miesiaca nie przychodzi
                    do pracy. Podobno byl w szpitalu, ale do tej pory nie dostarczyl zwolnienia
                    lek., nie pisze maili, nie odpowiada na smsy. Wydelegowali wiec meza z wizyta do
                    tego goscia do tej jego drugiej firmy. I w tej firmie mowia, ze on tam tez od
                    dawna sie nie pojawil. Wychodzi teraz na to, ze moj maz jest za to wszystko sam
                    odpowiedzialny. I ze musi ten projekt sam dokonczyc, chociaz nie ma o nim wiele
                    pojecia, bo dopiero zaczal prace w tej firmie. Ech. Od dwoch dni prawie nie
                    zmruzylismy oka. Nie wiemy, na czym stoimy. Dostanie ten urlop i pojedziemy do
                    PL czy nie? Czy ktos bedzie go teraz winil za to, ze projekt jest nieskonczony?
                    Co bedzie z jego praca? Co zrobimy, gdy znowu straci prace? A chcielismy sie
                    przeprowadzac, starac sie o dziecko... Zawsze pod wiatr.
        • monyaa Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 17.07.07, 16:45
          my mamy starego jelcza z mza - stwierdziliśmy że i takim goście dojadą do sali,
          ale sprawa była ułatwiona, bo tata mojego N pracuje w mza
          powodzenia z tym autobusem!
          jeszcze pas do pończoch, pończochy, kokardy na klamki samochodu, buty na
          piaszczystą drogę cmentarza - nie mogę iść w ślubnych
          • k.mat Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 17.07.07, 19:08
            ja dziś byłam na pierwszej przymiarce, sukienkę oczywiście trzeba dopasować
            jutro idziemy do kościoła spisać dokumenty
            powoli już wszystko dopinamy na ostatni guzik smile
            • yewrey Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 17.07.07, 20:03
              No to sobie wymyśliłam..wink będziemy mieć trio na mszy: sopran+skrzypce+organy.
              W przyszłym tygodniu podpiszemy umowę. W sobotę podjechać do sali ( Warszawa
              ul.Pańska 65 ) obgadać szczegóły, zamówić alkohol. Jutro wreszcie do pierwszej
              spowiedzi no i potem zapłacić za ślub w Kościele. No i z zespołem załatwić co i
              jak, bo nie mamy jeszcze pierwszego tańca.
    • kplew Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 19.07.07, 11:54
      Ja również 28 lipca - Gryfino. Pozdrawiam smile
      • kplew ja również 28 lipca - Gryfino. pozdrawiam :-) 19.07.07, 11:55
    • zosiaczek25 Powodzenia, dziewczyny! 20.07.07, 17:44
      Ja juz sie z Wami zegnam. Za dwa dni wyjezdzamy do PL. Mezowi jednak
      zatwierdzili ten urlop smile Jutro jeszcze jedziemy do Monachium odebrac jego
      kamizelke i juz tylko musimy spakowac kufry. Wpadne tu moze jeszcze, jak wroce,
      zeby zobaczyc zdjecia ze slubu niektorych dziewczyn. Ale swoja przygode z forum
      koncze. Pozdrawiam Was i zycze Wam wszystkiego dobrego. Zeby Wam sie ze slubem i
      weselem wszystko udalo, jak planujecie. A w malzenstwie zycze duzo milosci i
      wzajemnego zrozumienia. Pozdrawiam!
      • olenka_a jeszcze 3 dni 26.07.07, 19:36
        U mnie ostatni tydzień przed ślubem nie był najszczęsliwszy. 2 tygodnie temu
        okazało się, że jestem w ciąży (planowanej). W sobote dostałam jakiegoś
        plamienia i musiałam jechac do szpitala. Cały tydzień jestem uziemiona i leżę w
        łóżku. Dzisiaj udało mi się tylko wyjść na 2 godziny. Mam nadzieję, że jednak
        uda mi się trochę potańczyć na własnym weselu...chociaz te wolniejsze kawałki.
        Nie przypuszczałam, że z tą ciążą tak wyjdzie, mysleliśmy, że wszystko bęzie
        ok, a tutaj takie komplikacje sad

        Życze udanej zabawy wszystkim parom z 28.07. (i nie tylko tym...)!
        • k.mat Re: jeszcze 3 dni 26.07.07, 22:07
          Teraz to faktycznie lepiej nie ryzykować i co najwyżej taki delikatny wolniutki
          przytulanieć zostaje. Jednak dzidzia chyba brak szaleństw rekompensuje smile
          Wszystkiego dla Was dobrego i oby ciąża się już zdrowo nosiła smile
    • k.mat Re: czy ja sama tutaj ślubuje 28.07.07? 27.07.07, 11:54
      już jutro nasz dzień smile

      nie wiem czemu ale u mnie wszystko idzie pod górę sad
      dopiero dziś wieczoem odbieramy po kolejnych poprawkach moją sukienkę, jego
      garnitór, obrączki... oby już wszystko było dobrze
      wczoraj wieczorem teśiowie obudzili się, że syn się żeni i postanowili zrobić
      zadymę o usadzenie gości, bo nie zgodzili się aby nasze rodziny siedziały
      razem uncertain mój N. jest załamany ja mam podły nastrój, oby przetrwać do jutra, bo
      teściowie używają ulubionych argumentów, że nie przyjdą, że jeszcze można
      odwolać skoro są jakieś wątpliwości...

      przepraszam musiałam się wypisać,
      Wam życzę wszystkiego dobrego i super zabawy smile
      • olenka_a :-) 27.07.07, 16:04
        Dzidzia rekompensuje wszystkie niedogodności. Tyle że zamiast stresów
        przedślubnych to my się stresujemy fasolką...dzisiaj o godz.21 mam jeszcze
        wizytę u ginekologa, mam nadzieję, że wszystko będzie ok smile Czuję się w każdym
        razie dobrze, humor dopisuje.

        Wy się teściami nie przejmujcie, co za dziwni ludzie - szantażować, że nie
        przyjdą...to niech nie przychodzą...chociaż nie wierzę, że naprawdę by tak
        zrobili. Niektórzy jak nie mają problemów to sobie je sami stwarzają!

        Trzymajcie się! Udanej bezstresowej zabawy!
        • k.mat Re: :-) 28.07.07, 08:04
          dzięki smile
          Wam również jak najmniej stresu życzę
          • aniak1211 Re: :-) 28.07.07, 11:17
            Zycze wam duzo radosci i aby ten jedyny dzien byl cudowny pod kazdym
            wzgledem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Bawcie sie dobrze!!!
            :0)
            • olenka_a zero stresu 28.07.07, 12:07
              Ja już siedze w makijażu i fryzurce ślubnej, nawet ładnie wyszły smile
              Mam 1,5 godziny wolnego czasu, potem wychodzimy na zdjęcia.

              Pogoda średnia, niebo zachmurzone, ale ciepło. Mam nadzieję, że do 17 nie
              zacznie lać...

              Udanej zabawy życzę wszystkim!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka